Dodaj do ulubionych

dziecko w taksówce

03.07.09, 17:49
Jak przewozicie swoje pociechy taksówką? czy firmy taks.dysponują
fotelikami samochodowymi? pytam z ciekawości i dlatego, że
prawdopodobnie będę zmuszona jechać taxi z 3 letnim synem i
zastanawiam się, jak go "transportować", przypiąć normalnie pasami
chyba nie da rady? jak był malutki nie było problemu, bo jechałam z
własnym fotelikiem-nosidłem, ale teraz? jak u Was?
Obserwuj wątek
    • anneczka78 Re: dziecko w taksówce 03.07.09, 18:30
      Jechałam taxi z dwulatkiem bez fotelika (powrót z izby przyjęć, na którą
      pojechaliśmy karetką). Zapięłam mu pas na środku tylnej kanapy, dwupunktowy,
      zawsze to chyba lepiej niż nic. Przepisy zezwalają na przewóz bez fotelika w taxi.
      • anneczka78 Re: dziecko w taksówce 03.07.09, 18:32
        Aha, w niektórych korporacjach można zamówić podobno taxi z fotelikiem. Skoro
        planujesz z wyprzedzeniem, to dowiedz się o taką opcję.
      • kristii Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 13:47
        Ja wzięłam dziecko na kolana i przypięłam nas pasem.Szczerze mówiąc trochę boję
        się jeździć z dzieckiem bez fotelika więc chociaż tyle mogłam zrobić.
    • 1ewok Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 14:17
      jechałam ram i zamówiłam taxi z fotelikiem, w teorii dostosowanym do wieku i
      wagi. I dla 2,5 latki podjechał facet z podstawką pod pupę, w efekcie czego pas
      trzypunktowy przechodził jej centralnie przez szyję (a jest wysoka). Założyłam
      jej tą część za plecy ale takie zapięcie to żadne zapięcie wg. mnie. Dlatego
      unikam taksówek jak ognia.
    • naomi19 Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 18:02
      Staram się unikać taksówek, ale czasem jestem zmuszona. Mam
      zaprzyjaźnionego taksówkarza, on niestety nie ma fotelika
      samochodowego... Pocieszam się tym, że jeśli już jeżdżę, to tylko 3-
      4 km i później spowrotem.
      • czar_bajry Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 19:36
        Proszę dyspozytora o taxi z fotelikiem, jeżeli akurat żaden z kierowców takowym
        nie dysponuje trzymam syna na kolanachsmile
    • b.bujak Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 21:45
      dziecko na kolanach i przypinam sie z nim tym samy pasem
      • macca4 Re: dziecko w taksówce 04.07.09, 22:05
        Sorry ale to nie jest mądre rozwiązanie sad
        W razie wypadku dziecko jest miedzy młotem a kowadłem (Tobą ważącą sporo więcej
        a pasami).
        Lepszym rozwiązaniem jest zapiąć siebie i mocno trzymać dziecko albo żeby
        dziecko usiadło nisko. Oczywiście fotelik najlepszy.
        • betty842 macca4 zgadzam się z Tobą,ale... 05.07.09, 13:12
          tylko z pierwszym stwierdzeniem:
          > Sorry ale to nie jest mądre rozwiązanie sad
          > W razie wypadku dziecko jest miedzy młotem a kowadłem (Tobą ważącą
          sporo więcej
          > a pasami).

          Dokładnie.Swoim ciałem zmiażdżysz dziecko.W najlepszym wypadku
          będzie miało połamane żebra.


          > Lepszym rozwiązaniem jest zapiąć siebie i mocno trzymać dziecko
          albo żeby
          > dziecko usiadło nisko.

          To jest o wiele bardziej niebezpieczne! W razie wypadku siła jest
          tak duża że nie jesteś w stanie utrzymać dziecka.
          Dołączam link (trochę drastyczny):
          www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=otgH6sFECoM
          • betty842 o i jeszcze jeden link: 05.07.09, 13:15
            www.youtube.com/watch?v=TuhzRdJftqk&feature=related
          • b.bujak Re: macca4 zgadzam się z Tobą,ale... 06.07.09, 18:27
            otóż to... tu nie ma dobrego rozwiązania!
            taksówkarz wyjasniał mi, że zaleca sie postawic dziecko między własnymi nogami i
            trzymac - tak, jak napisala macca4 - najlepiej jesli dziecko usiadłoby nisko;
            ja uznalam jednak, ze wspolne zapiecie sie pasami z dzieckiem bedzie lepsze -
            biorąc pod uwage to ze jade tą taksowką tylko w obrębie mojego niewielkiego
            miasteczka i zakladając, ze auto nie powinno jechac szybciej niz 50 km/godz.
            (nawet gdyby chcial to nie ma gdzie sie rozpedzić); poza tym efekt przygniecenia
            wlasnym ciałem jest najwiekszy przy zderzeniu czołowym - a w ruchu miejskim
            raczej więcej jest zderzen bocznych...
            to takie moje rozumowanie....
            tak czy inaczej jazdy taksowką bez fotelika ograniczam do niezbednego minimum
            • anyx27 Re: macca4 zgadzam się z Tobą,ale... 06.07.09, 18:34
              Oczywscie macie rację, ze fotelik to podstawa, ale... czy w
              komukacji miejskiej dzieci jeżdża w fotelikach? taksówka najczęsciej
              porusza się po miescie, gdzie nie osiąga się zawrotnych prędkosci,
              dlatego nie ma obowiązku wozenia w nich dzieci w fotelikach.
              • betty842 Re: macca4 zgadzam się z Tobą,ale... 06.07.09, 19:22
                No to pomyśl.Czy mając zamiar poruszać się własnym samochodem tylko
                po mieście również nie wiozłabyś dziecka w foteliku? Co z tego że ty
                czy taksówka jedziecie wolno? A nóż jakiś szaleniec wjedzie prosto w
                Twoje auto lub taksówkę.
                Jak dla mnie to jest chore że w aucie TRZEBA przewozić dziecko w
                foteliku a już w taksówce czy autobusie nie.Skoro wymyślili takie
                prawo to powinni też stworzyć takie,które nakazuje aby każda
                taksówka posiadała fotelik.
                • anyx27 Re: macca4 zgadzam się z Tobą,ale... 06.07.09, 19:30
                  ja się zgadzam, tylko trudno wyobrazic mi sobie autobus pełen
                  fotelików wink
    • arachne35 Re: dziecko w taksówce 05.07.09, 13:21
      Niedawno oglądałam w tv (nie pamiętam niestety na jakim kanale) program o szanownych taksiarzach. Mieli dostać za darmo foteliki samochodowe, ale żaden nie był zainteresowany uncertain Same problemy - bo będą przeszkadzać pasażerom, bo co z nim zrobią jak trafi się klient z dużym bagażem, przecież bagażnik zajmą. Ech, bez komentarza
    • edycja_kopiuj_wklej Re: dziecko w taksówce 05.07.09, 18:45
      Kiedys kupilam taki lekki fotelik ze steropianu i wlasnie przydajemi sie na
      sytuacje taksowkowe.
      Jak jade do rodzicow, to dosc czesto z powodu dosc duzej ilosci bagazu musze
      podjechac taksowka. Taki fotelik prowizoryczny sie sprawdza i wazne, ze jest
      lekki, wiec jak trzeba go przeniesc, to niestanowi obciazenia, a kosztuje 30-50 zl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka