aneta7j
18.07.09, 12:28
Jestem mamą 5,5 letniego synka. W związku z opóźnionym rozwojem mowy od dwóch
lat jesteśmy pod opieką Poradni Psychologicznej. W tej chwili synek mówi już
pełnymi zdaniami choć zdarzają mu się jeszcze błędy gramatyczne. To co mnie
martwi to to że pani psycholog uczuliła mnie że synek jest z ryzyka dysleksji.
Moje dziecko jest praworęczne ale przez kalejdoskop patrzy lewym okiem. Jest
samodzielny w samoobsłudze tzn. już dość długo rozbiera i ubiera się sam. Moim
zdaniem jest dzieckiem dosyć sprawnym ruchowo tzn. w wieku 9 miesięcy zaczął
samodzielnie chodzić, jako trzylatek zaczął jeździć na rowerku trzykołowym a w
wieku pięciu lat na dwóch kółkach.Rysuje dosyć niechętnie choć codziennie
staram się żeby coś pokolorował i narysował przynajmniej 2 szlaczki. Potrafi
narysować koło kwadrat i romb.Budowaniem klocków zainteresował się dosyć
niedawno i największą radość sprawiają mu klocki lego i układanie puzzli.Uczę
go krótkich rymowanych wierszyków Brzechwy np."proszę państwa oto
miś..."Proszę powiedzieć jak duże jest ryzyko dysleksji u mojego synka i co
jeszcze mogłabym robić aby ewentualnie móc zapobiec dysleksji w
przyszłości.Bardzo dziękuję za odpowiedź.