Dodaj do ulubionych

Szczepicie na wietrzna ospe ?????

04.08.09, 21:45
Mam dylemat , szczepic czy nie. Maly ma 13 m-cy , pytalam lekarki ,
niestety nic mi nie doradzila , powiedziala jedynie tyle ze jest to
szczepienie zalecane a moze mi powiedziec o korzysciach(a jest ich
sporo) i ewentualnych powiklaniach ( oczywiscie powieklan prawie
zero) - z doswiadczenia wiem ze to zasluga przedstawiciwela
farmaceutycznegosmile.Podobno lepiej jak dzieco przejdzie wszesniej
ospe ale boje sie ze bedzie zdrapywal struki na twarzy (bo to taki
drapacz) i go to oszpeci??. Szczepicie??
Obserwuj wątek
    • truskawkowe_studio Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 21:49
      nie szczepicie. szczepie tylko na niebezpieczne choroby. zawsze to
      lepiej jak organizm sam zwalcza infekcje
      • myelegans Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:09
        Szczepilam, bo jest w kalendarzu szczepien obowiazkowych. i tak bym
        zaszczepila bo:
        1. ospa bardzo oslabia organizm i jego odpornosc, co w przypadku
        przedszkolaka lapiacego infekcje prawie caly sezon, do dosypywanie
        do pieca
        2. przechorowanie ospy powoduje, ze wirus pozostaje w organizmie w
        formie utajonej i moze sie uaktywnic w pozniejszym wieku jako
        polpasiec
        3.wiem, ze szczepionka nie chroni w 100%, ale daje jakas odpornosc,
        lepsza to niz zadna, nawet jak zachoruje przebieg choroby bedzie
        lzejszy
        4. nie przewidze toku choroby, zalezy od ogolnej kondycji
        odpornosciowej organizmu w danym czasie, moze byc lekka z kilkoma
        krostami, a moze byc taka, ze dziecko bedzie pokryte wlacznie z
        wewnetrczna strona powiek i genitaliami, wysoka goraczka, wtedy juz
        jest niefajnie.

        Mama kolezanki miala polpasca na oku, omal nie stracila wzroku,
        kilkoro innych znajomych przechodzilo polpasca dlugo i ciezko.

        • 0-jus-tyna Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:24
          Nie jest to szczepienie obowiazkowe !!!!!! tylko zalecane
          • myelegans Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 23:13
            Nie krzycz. NIe mieszkam w Polsce, i tu jest w kalendarzu szczepien obowiazkowych
          • qwerty3.5 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 10:58
            Na zachodzie jest wpisane w kalendarz szczepień obowiązkowych(!), w
            Polsce niestety nie ze względu na ograniczenia finansowe, budżet
            państwa nie pokrywa kosztów szczepienia przeciwko ospie.
            Uważam , że lepiej zaponiegać chorobie niz leczyć jej niekiedy
            cięzki przebieg
            • apolinary.laseczka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 09.08.09, 01:20
              Na zachodzie, to znaczy gdzie?
              To jest raptem kilka państw (USA, Austria, Cypr, Hiszpania, Niemcy, Szwajcaria,
              Włochy), gdzie lobby farmaceutyczne było na tyle silne, by przeforsować
              umieszczenie tego szczepienia w programie szczepień obowiązkowym. Na zachodzie w
              większości krajów nawet nie rozważa się obowiązkowego szczepienia na ospę
              wietrzną. Wprost przeciwnie - traktuje się jako okazję na rozwinięcie się i
              przetrenowanie naturalnego systemu immunologicznego u dziecka na niezbyt groźnej
              chorobie o jednym z niższych wskaźników powikłań.
              Opinie wśród lekarzy są podzielone, co dodatkowo utrudnia podjęcie decyzji.
              Jeśli jednak decydujemy się na szczepienie, to trzeba pamiętać, że szczepionka
              działa przez 6-10 lat. Konieczna jest powtórka. Inaczej ryzykujemy bardzo ciężki
              przebieg choroby, gdy dziecko będzie starsze.
              A opinia WHO (istotnie, WHO zaleca szczepienia) staje się niestety coraz mniej
              wiarygodna, o czym świadczy choćby wywołana ostatnio przez tę organizację
              histeria wokół świńskiej grypy.
        • bagr_aga Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 12.08.09, 21:10
          a ja slyszalam ze polpasiec i ospa to jeden wirus-i albo-albo. przebycie ospy
          chroni przed polpascem i odwrotnie...taj slyszalam...dopytam pediatry nastepnym
          razem. pozdrawiam
    • krztyna Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:01
      Moja pediatra poleca szczepić dzieci z alergiami skórnymi - ponoć
      częściej ciężko przechodzą ospę. Chociaż młody ma podejrzenie
      alergii nie zdecydowałam jeszcze...

      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
      • zabulin Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:25
        U nas teraz mocno zalecają to szczepienie-że niby po ospie dużo
        powikłań występuje obecnie u dzieci. Nie zdecydowałam jeszcze. Syn
        ma 18 m-cy. Czeka nas jescze 4 dawka prezciwko pneumokokom i
        meningokoki. Nad ospa zastanowię sie potem.
        • kasiak37 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:27
          szczepilam juz 1 dawka priorixu tetra(z ospa),bede szczepic jeszcze raz bo tak u
          nas wyglada kalendarz szczepien.
          • 0-jus-tyna Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:48
            Chyba zmieniam pediatre nie wspomniala mi o takiej szczepionce
            skojarzonej ( pewnie malo dostala od przedstawiciela)Ojej jaka
            jestem zla! Dzisiaj zaszcepili priovixem , a jak tak bardzo chce
            zaszczepic na wietrzna ospe to dostalam recepte i nie zaleca dwoch
            wlkuc lepiej odstep 2 tygodniowy.
        • 0-jus-tyna Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:32
          Ja urodzilam dziecko dostalam ulotki z terminami szczepien i o
          wietrznej ospie nic nie bylo mowy . To sie pojawilo ok pol roku
          temu . POwiklania: jakokos nasze pokolenie przeszlo bez powiklan(
          przynajmniej ja moj maz , kolezanki i wiele innych osob)Ale
          wiadomo mamy inne czasy wiec moze i te choroby dzieci znosza inaczej
    • kitka20061 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 22:40
      Nie szczepiłam. Jestem za przechorowaniem ospy. Mała dostała ospy w przedszkolu (miała 3,2 roku). Była mocno wysypana, tłumaczyłam, ze na buzi nie można drapać i udało sie. Zostały dwie malutkie blizny na brzuszku. Chorowało 19 dzieciaczków na 25 z jej grupy, zarówno te szczepione jak i nie. Jedna nieszczepiona miała tylko 3 krostki.
      Odporność na pewien czas spada, ale akurat u mojej małej nie nastąpiły żadne powikłania.
    • babajagaa Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 04.08.09, 23:11
      Moj synek w lipcu skonczyl 2 latka,ospe mial 2 wczesniej,nie byl
      bardzo wysypany,nie goraczkowal w czasie choroby,zostaly mu 3 slady
      po ospie,jak narazie zero powiklan i odpornosc mu rowniez nie spadla.
    • joanna_poz Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 10:15
      nie szczepiłam.
      synek przechorował ospę w wieku 4 lat - oczywiście przyniósł ją z
      przedszkola.
      przeszedł ją dość lekko, nie miał wielkiego wysypu wysypki, nie
      zostały mu żadne ślady.
      nie było też wyraźnego spadku odporności po chorobie, czego się
      spodziewałam.
    • asiulenka1981 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 13:10
      Moja Pani doktor odradziła szczepienie na ospę. Powiedziala, że
      szczepionka nie daje 100% gwarancji, ze dziecko nie będzie miala
      ospy. A poza tym dziecko przejdzie raz i będzie po problemie
      • ga-ti Asiuleńka1981 - nie na temat 05.08.09, 13:43
        Asiuleńka! Masz przepiękne i bardzo mądre zdanie wpisane... Wzruszyłam się do łez.
        Pozdrawiam!
    • ga-ti Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 13:47
      Ja nie szczepię. Wogóle jestem jakoś sceptycznie nastawiona do tych wszystkich zalecanych szczepionek. Dzieciaki dostają według kalendarza szczepień i do tego szczepionki darmowe (jacyś tacy chytrzy jesteśmy). Jak na razie dobrze znoszą szczepienia.
      Ospa jeszcze przed nami, nie było jej w tym roku w naszym przedszkolu. Ale to dobrze, bo drugie dziecko zdąży trochę podrosnąc, zanim zarazi się od brata smile
      Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
    • karro80 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 14:21
      Oj szkoda, że o tym priorixie nie wiedziałam, bo widziałam w necie,
      że jest, a głupia nie sprawdziłam.
      Na rejonie odradzali nam ospę z priorixemsad tj dwie szczepionki, w
      szpitalu polecali...pewnie mieli to na myśli, ale się nie
      zgadaliśmy...

      A zaszczepić chcę i małą i siebie, bo już raz cudem uniknęłyśmy ospy
      (mała to oki, ale ja nigdy nie miałam) - bałam się, że będę miała
      chore dziecko i siebie, a dorosły przechodzi znacznie gorzej - byłby
      problem...kto się małą zajmnie...

      Mi nikt nie doradzał, ale ospa może przebiegać łagodnie, a może
      dziecku "dopiec" - już nie mówię o jakichś powikłaniach, bo to
      rzadkie. A mój dzieć już trochę przeżył w swojej krótkiej
      egzystencji to lepiej niech ma lekki przebieg, albo nie choruje
      wcale (co może być, bo u nas jakoś "po kądzieli" ospa rzadko
      ewentualnie w wieku dojrzałym występuje).
      • dare-czka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 18:58
        a w jakim wieku sie na to szczepi dzieci?
      • nata1978 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 08.09.09, 22:10
        do karro80
        właśnie będę szczepić, proszę wyjaśnij co konkretnie Ci polecali, bo
        zrozumiałam że ospę z pririxem czyli priorix tetra - nie , czyli co
        innego ?
    • ariana1 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 14:26
      Nie szczepiłam i nie zamierzam.
    • zuzia1982 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 15:35
      ja zaszczepiłam małą bo chodzi do żłobka i chciałam jej zaoszczędzić
      cierpień ( czyli swędzenia-kto miał ospe wietrzną wie jaki to
      koszmar ) a sobie przynajmniej 3 tygodni zwolneinia lekarskiego ( na
      które musiałabym pójść gdyby mała zachorowała). nie miała żadnych
      powikłań , uważam że warto zainwestować w szczepionke bo potem koszt
      leków i zwolnienia równa się ( lub przewyższa) koszty szczepionki.
      zresztą szczepiłam też na rotawirusy i pneumokoki i nie żałuję.
    • mustardseed Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 15:57
      Ja zaszczepiłam syna jak miał ponad 2 lata. Nawet jak ospę złapie,
      to istnieje szansa, że będzie ją przechodził łagodnie. Znam moje
      dziecko i wiem, że rozdrapie każdą potencjalna krostkę, a i
      odpornosc po ospie spada.
    • magdulichaa Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 16:23
      nie szczepiłam i powiem szczerze, że nawet o tym nie pomyślałam, w tej chwili
      cała trójka jest po ospie,
      ja jestem za przechorowaniem ospy!
      • anyx27 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 19:24
        Szczepiłam jedną dawką.
        bo:

        1) po ospie jest teraz dużo powikłań - wolę nie ryzykować.
        2) sama nie miałam ochoty zarazić się ani ospą, ani zachorowac na
        półpaśca.
        3) szczepionka jest zalecana u nas (ze względów finansowych
        oczywiscie), w innych krajach obowiązkowa.
        4) przekonał mnie najomy pediatra
        • mama-tyma Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 21:59
          oczywiście zaszczepię, już jesteśmy umówieni, liczę na to, że jeśli
          mały po szczepieniu zachoruje to przejdzie chorobę łagodnie i bez
          powikłań
    • deela Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 22:11
      nie
      uwazam ze bedzie lepiej jesli dzieci a przejda
      • lilka69 deela-ingnorancja! 06.08.09, 16:08
        zaszczepienie nie powoduje, ze sie nie zachoruje tylko choroba ma zwykle
        lagodniejszy przebieg
    • jagabaga92 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 22:11
      Dopisuję się do listy tych, którzy nie szczepili. Synek zachorował na ospę w
      wieku niespełna 5 lat i choroba spłyneła po nim jak po kaczce, tyle że miał
      prawie 2-tygodniową absencje w przedszkolu. Żadnych powikłań, żadnego spadku
      odporności, jedynie co, to 2 maleńkie ślady, przed którymi szczepionka i tak by
      nie uchroniła.
    • dzikarooza Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 22:13
      A ja wlasnie jestem na etapie poszukiwania szczepionki w aptekach,
      ale poki co jest nieosiagalna, nawet w hurtowniach braki, nie wiem
      dlaczego. Chce zaszcepic - poki co starsza, bo od wrzesnia do
      przedszkola i nie chce zeby mlodsza zarazila, a poza tym jest
      alergiczka i wole zaszczepic. Jak tylko pojawi sie w aptekach na
      pewno bede chciala zaszczepic. Recepta czeka.
      • eska762 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 05.08.09, 23:09
        nie szczepiłam, młoda przeszła ospę w wieku 16 m-cy. Miała 5 krostek na plecach,
        zero gorączki, słowem:łagodniutko. podobno im dziecko odporniejsze na co dzień
        tym łagodniej przechodzi, tak tłumaczyła mi pediatra. Ja przechodziłam ospę
        mając 6 lat i byłam jedną wielką krostą smile, ale fakt, byłam chorowita smile
      • nata1978 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 08.09.09, 22:14
        i ja również dzisiaj pytałam w aptece, cały czas brak i brak
        możliwości zamówienia.
        Czy ktoś może w ostatnim czasie kupił na terenie Warszawy ?
    • ik_ecc nie n/t 06.08.09, 00:12
    • krropka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 11:17
      szczepiłam, skoro mogłam zaoszczędzić mu krost na całym ciele, czemu nie?
      pediatra mi wyjaśnił, że szczepionka nie chroni od zachorowania, dziecko może
      zachorować, tylko że zamiast swędzących krost na całym ciele będzie miało kilka,
      gdzieniegdzie. chroni też przed półpaścem w przyszłości.
      mój synek mimo szczepienia miał ospę - całe dwie krostki na brzuszku, które
      pediatra określił jako ospę.
      kolejne dziecko również zaszczepię.
    • daga_j Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 15:55
      Twoja decyzja czy zaszczepisz, ja Ci powiem tylko jak u mnie było. Ja i tak nie zamierzałam szczepić, uważam, że ospa nie jest taką straszną chorobą i mogą ją moje dzieci przejść. No i miesiąc temu chorowały, najpierw starsza 5 latka załapała, obsypało ją ostro 350 krostek i kropeczek, ale nie drapała się, nie narzekała, że swędzi, tylko naprawdę odrobinę. Spała spokojnie, dawała się smarować. Gdy jej krostki zaczęły znikać po 2 tygodniach wysypało młodszego 20 miesięczniaka. Bałam się tego,ale co mogłam zrobić. Jak nie szczepione dzieci to mogą załapać wszędzie, od kogoś kto sam jeszcze nie wie, że jest chory prawda. Też go wysypało okrutnie ok. 350 kropeczek, z czego 100 na twarzy i głowie!! Córcia miała na twarzy malutko, więc u niego bałam się o te ślady, ale o dziwo też się nie drapał! Używałam pudrodermu i robionego w aptece pudru z anestezyną, może to tak pomagało, a może mieliśmy "nie swędzącego" wirusa? Dzieci mi się nie drapały, więc przeszliśmy w porządku mimo sporej pracy przy smarowaniu dzieci. Mój wniosek - ospa nie musi być taka straszna i słusznie, że nie szczepiłam. smile
      • zuzia1982 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 16:30
        czyli smarowanie kilka razy dziennie 350 krost przez 2 tygodnie jest
        lepsze niż wydanie 200 zł na szczepionkę? ciekawe czy twoje dzieci
        też wolały spędzić lipiec siedząc w domu z tymi maleńkimi, prawie
        nieswędzącymi krosteczkami niż np. bawić sie na placu zabaw?
        ja tam myślę że życie jest wystarczająco cięzki że jesli mozna
        dziecku jakichś nieprzyjemności oszczędzić to trzeba to zrobić. a
        zdaniem mojej pediatry nie szczepia tylko ci , którzy żąłują lub nie
        maja na to pieniędzy.
        • ariana1 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 16:42
          zuzia1982 napisała:
          a
          > zdaniem mojej pediatry nie szczepia tylko ci , którzy żąłują lub
          nie
          > maja na to pieniędzy.

          Buhahahaha!!! W takim razie ta twoja pediatra ma niesamowicie
          ograniczone ramy swojego myślenia, skoro przyjmuje tylko te dwa
          wytłumaczenia.
          • qwerty3.5 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? do ariana1 06.08.09, 21:10
            ariana1 napisała:


            >
            > Buhahahaha!!! W takim razie ta twoja pediatra ma niesamowicie
            > ograniczone ramy swojego myślenia, skoro przyjmuje tylko te dwa
            > wytłumaczenia.
            >
            >
            Hmmm...a jak wielkie ty masz ramy myślenia?? Ile jest wg ciebie
            wytłumaczeń i jakie???
            • kobraluca Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? do ariana1 09.08.09, 04:41
              chociazby takie,ze szczepienia moga wywolac powiklania, czesto
              powazniejsze niz choroba

              jak Ci malo to dodam,ze szczepionki konserwowawane sa masa swinstw,
              miedzy innymi aluminium, ktore jest toksyczne

              nie szczepie mojego dziecka wcale i szczepic nie zamierzam
            • ariana1 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? do ariana1 09.08.09, 10:33
              qwerty3.5 napisała:
              > Hmmm...a jak wielkie ty masz ramy myślenia?? Ile jest wg ciebie
              > wytłumaczeń i jakie???

              Moje myślenie wybiega trochę dalej niż względy finansowe po prostu.
              Stać mnie na szczepienia i nie żałuję nic swoim dzieciom. Ale nie
              uważam za konieczne i niezbędne ładowanie w młody rozwijający
              organizm kupy dodatkowych bakterii. Szczepienie na wszystko co
              popadnie, musi mieć jakieś skutki uboczne, tylko żadna firma wam
              tego nie powie wprost.
        • karro80 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 16:48
          Oj fakt - dziś probowałm małej obciąć grzywkę - ale jazda, ale
          nasmarować 350 krostek? - to już chyba całego dziecia hurtem
          szybciejwink
          I chylę czoła za policzeniesmile

          A i to nie było 350 przez dwa tyg, bo dzieci dwójeczka - żeś kobito
          miała dodatkowej roboty...

          Mi małej po prostu szkoda, ale po przeczytaniu powyższego postu
          utwierdzam się w stanowisku za. Tylko chyba najpierw siebie
          zaszczepię(mała jest po pririxie i przed heksą-nie wcisnę)-350
          krost...jeju-dobrze,że nie swędziały...
        • ma.pi Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 18:19
          zuzia1982 napisała:

          > czyli smarowanie kilka razy dziennie 350 krost przez 2 tygodnie
          jest
          > lepsze niż wydanie 200 zł na szczepionkę?


          Chyba nie bardzo wiesz o czym mowisz smile

          Mam troje dzieci, wszystkie mialy ospe w zeszlym roku. Mieszkam za
          granica i u nas nie jest to szczepionka obowiazkowa, ja nie
          szczepilam mimo, ze i tak jest za darmo.

          A smaruje sie tylko przez 2-3 dni, pozniej juz krosty przysychaja i
          nie trzeba smarowac, a po 2 tygodniach to zostaje tylko wspomnienie
          po ospie :o)

          A ilosc krost to sprawa indywidualna. Najmlodsza miala moze 20-30,
          sredni mial az 4 i wszystkie na tylku smile, tylko najstarszy mial 1500
          ale swedzialy tylko 3 dni.

          A lekarstwo na smarowanie krost kosztuje pare zloty i nic wiecej
          przy ospie sie nie podaje (czasami cos od goraczki jak potrzeba), bo
          ktos tutaj pisal, o kosztach lekarstw przy leczeniu ospy.
          • zuzia1982 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 20:23
            ja nadal nie rozumiem czemu to jest lepiej żeby dziecko
            przechorowało ospę?
            ja miałam ospe ok 3 lat temu-oprócz smarowania krost brałam leki
            antywirusowe ( heviran) i tabletki uspokajające hydroksyzyna-
            swędzenie było tak nieznośne że nie mogłam normalnie funkcjonować (
            lekarka sama zaproponowała). może dzieci przechodzą łagodniej ( tzn
            wasze dzieci, bo moje koleżanki które przeszły ospę w dzieciństwie
            maja bardzo złe wspomnienia)-ale po co ryzykować?
        • daga_j Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 15:44
          Smarowałam ich dokładnie tylko dwa razy dziennie, w ciągu dnia uzupełniając jak
          mi się coś uwidoczniło nieposmarowane, a z pęcherzykiem. Choroba córci
          przebiegała akurat jak były te lipcowe (czy tam jeszcze koniec czerwca) burze i
          deszcze, i tak byśmy więcej w domu siedzieli. Owszem synek chorował w
          ładniejszej pogodzie, ale ja mówię TRUDNO, bawiliśmy się w domu, a faktycznie
          nie łatwo byłoby mi wydać 200zł na szczepionkę, do której nie jestem na dodatek
          przekonana. Szczepię tylko z kalendarzem szczepień, bo uważam, że szczepienie na
          wszystko co się da to przesada nadwrażliwych rodziców. Ale nie namawiam nikogo
          do powielania mojego systemu prawda. A generalnie moje dzieci bardzo dobrze się
          rozwijają, chorują jak to u dzieci, raz częściej, raz rzadziej, myślę, że mimo
          wszystko nie wypomną mi za ileś lat "mamo czemu Ty mnie nie zaszczepiłaś, mamo
          czemu ty nie coś tam, i nie coś innego". Ja moim rodzicom nie wypominam tego co
          nie było idealne, ja czuję, że jestem najlepszą matką jaką JA mogę być, i tego
          się trzymam. Nie wzbudzisz u mnie poczucia winy.
          • anyx27 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 17:04
            daga_j napisała:

            > nie łatwo byłoby mi wydać 200zł na szczepionkę, do której nie
            jestem na dodatek
            > przekonana. Szczepię tylko z kalendarzem szczepień, bo uważam, że
            szczepienie n
            > a
            > wszystko co się da to przesada nadwrażliwych rodziców.


            owszem, na wszystko szczepic nie warto, ale tylko Polska jest tak
            zacofanym krajem, gdzie np. jeszcze do niedawna szczepionka HIB była
            nieobowiazkowa, gdzie do tej pory m.in. szczepienie na ospę nie jest
            obowiazkowe. to kwestia finansów państwowych (NFZ), a nie zaleceń
            WHO.
            • daga_j Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 23:35
              A to wyobraź sobie, że córki HIB nie obejmował a ją zaszczepiliśmy, ale ja wtedy
              nieświadoma byłam całej tej gadaniny o szczepionkach, teściowa lekarz mówi,
              dajmy jej taką szczepionkę to ok, daliśmy, ona fundnęła. Ale na ospę bym nie
              szczepiła, przynajmniej tak sądzę, nikt mi nie proponował (np. pediatra), a sama
              chorowałam jako 10 latka i "przeżyłam", mam nadzieję, że półpaśca nie złapię.
              Jeśli coś dodadzą do kalendarza szczepień to ok, ucieszę się, a właściwie nie
              zwrócę nawet na to uwagi - np. teraz córka weszła w 6 rok życia, niedługo jakaś
              szczepionka ale na co ona ma być to nie wiem, wiem tyle, że z powodu ospy mamy
              odroczony termin o 2 miesiące. Przy szczepieniu z ciekawości zapytam na co ją
              szczepią, ale co by mi nie odpowiedzieli to przecież nie odmówię, nie znam się
              na tych chorobach (bo skoro wszyscy szczepieni to i tak te choroby nie
              występują) Wychodzę tu na "prostą babę" ale po prostu idę zgodnie z kalendarzem
              szczepień a jak czytam na forum rewelacje o celowym opóźnianiu obowiązkowych
              szczepień "bo autyzm wywołują" to śmiać mi się chce, czego to nie wymyślą.
              • anyx27 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 08.08.09, 10:28
                My szczepiliśmy Julkę w wieku 4lat (styczeń 2009) jedna dawka
                VARILIX wystarcza.
                • anyx27 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 08.08.09, 10:29
                  Przepraszam za literówkę - Varilrix
    • ata99 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 06.08.09, 21:49
      Szczepiłam.Doszczepię za 10 lat.Nie chce by syn chorował na półpasiec,
      a gdyby przechorował ospę, byłby na to skazany. Poza tym ospa miewa
      groźne powikłania, bo wirus przecież atakuje układ nerwowy, tam też później się zasadza i czeka na okazję (półpasiec).
    • ebielo szczepilam 06.08.09, 22:12
      I przy nastepnym dziecku tez zazczepie. W DE jest to szczepionka
      skojarzona, obowiazkowa i darmowa.

      Jak mam dziecku oszczedzic bolu przechodzenia ospy, to szczepie.
      Polpasca sama przechodzilam i nie zycze nikomu takiego bolu.

      Jakos mi sie wydaje, ze matkom nieszczepiacym latwiej podjac decyzje
      dotyczaca nieszczepienia, bo to nie ich osobiscie bol i ewentualne
      powiklania beda dotyczyly.
      • myelegans Re: szczepilam 06.08.09, 22:20
        W krajach gdzie szczepienie jest obowiazkowe szczepic warto,
        dlatego, ze przy +90% szczepionych dzieci, nikt nie choruje i nie ma
        sie nawet od kogo zarazic. U mojego dziecka w przedszkolu byly wszy,
        byly anginy, byl rumien zakazny, byl rota, ale ospy czy innej
        choroby zakaznej na ktora wiekszosc dzieci jest szczepiona nie bylo.

        Sama nie chorowalam w dziecinstwie, chociaz do przedszkola chodzilam
        i szczepiona nie bylam. Zaszczepilam sie przed ciaza po zrobieniu
        miana przeciwcial. do tej pory nie zachorowalam, a mialam i ja i
        dziecko stycznosc z ospa w Polsce.
      • krztyna Re: szczepilam 06.08.09, 22:55
        ebielo napisała:

        > Jakos mi sie wydaje, ze matkom nieszczepiacym latwiej podjac
        decyzje
        > dotyczaca nieszczepienia, bo to nie ich osobiscie bol i ewentualne
        > powiklania beda dotyczyly.

        O matko i córko, ależ głupi wniosek...

        -----------
        Platek, Skorpek i Hans Helmut
        • zuzia1982 Re: szczepilam 07.08.09, 08:28
          a dlaczego głupi wniosek? jak na razie żadnych racjonalnych
          argumentów za tym żeby nie szczepić. ponawiam pytanie do matek
          nieszczepiących-dlaczego lepiej żeby dziecko przechorowało ospę?
          • qwerty3.5 Re: szczepilam 07.08.09, 10:28
            Będę adwokatem diabła smile Ponoć lepiej żeby diecko przechorowało
            ospe , bo wówczas jest trwalsza odporność również na wirus półpaśćca
            ( badania amerykańskie tak wykazały- gdzieś wyczytalam...)

            Z ospą jest tak:albo przejdziesz ją w dzieciństwie z wysypem 3
            krostek,albo ląduje się w szpitalu z grożnymi powikłaniami, albo po
            prostu w dzieciństwie cię ominie a dopadnie pózniej z najgorszym
            rezultatem. Tak czy siak jest to choroba wirusowa , ktora nie omija
            człowieka.W którejś z tych grup ryzyka można się znależć.

            Gdyby Minister Zdrowia wpisał szczepienie na ospę jako obowiązkowe,
            nie było by problemu z tą chorobą, bo po prostu przestala by się
            szerzyć , tak jak to miło miejsce z grożną dawno temu chorobą Heine-
            Medina, czyli popularna szczepionka polio.Niestey nie ma na to kasy,
            dlatego firmy farmaceutyczne idą do agencji reklamowych i robią
            kampanię , pokazująć matkom jak wygląda oszczpecone przez ospę
            dziecko.Propaganda rozsiewana jest wśród matek i oczywiście lekarzy.
            Tak sobie myślę ,że z czasem w wyniku takiego nacisku, to
            szczepienie bedzie obowiązkowe...a firmy farmaceutyczne będą
            zacierać ręce smile
            To powoduje że też nie dokońca ufam akcji szczepieniu na ospe, ale z
            drugiej strony wiem, że szczepić się trzeba. W sumie sama uleglam
            modzie i zaszczepiłam na pneumokoki. Na ospę też dziecię zaszczepie,
            bo nigdy nie wiem na pewno jak potraktuje ta choroba moje
            dziecko.Generalnie nie zaszczepiłam bym tylko wtedy , gdyby
            wszystkie inne dzieci byłyby zaszczepionewink
            Wiem że dodatkowe szczepienia są bardzo kosztowne.. człowiek
            racjonalizuje,patrzy co gorsze- czy atak pneumokoków, menigo czy
            wirusa ospy.Ale wiadomo ze kazdy rodzic chce uchronić swoje dziecko
            przed najgorszym.
            Napisze jeszcze o swoim przypadku. Przed drugą ciążą zaszczepilam
            się na rozyczkę...na ospę..cóż..nie przechodziłam jej..ktoś
            powiedział , że na pewno bezobjawowo przeszłam , bo kontakt mialam z
            chorym.Nie zrobiam badań na obecność przeciwciał, nie upewniłąm
            się..uwierzyłam, bo też miałam wrażenie że starszy syn ją
            przechodził bardzo delikatnie ,a ja nie zachorowałam. Poza tym koszt
            szczepienia był duży- 2 dawki szczepionki po około 200zł. Odpuściłam.
            Gdy byłam w 16 tyg ciąży , syn przywlókł potwierdzoną przez lekarza
            ospę.Okazało się że nie mam przeciwciał i....zachorowałam z ciezkim
            skutkiem-niesamowity wysyp króst, temperatura,pobyt w szpitalu,
            dożylny Heviran.Na szczęście mój synek urodziła się zdrowy i
            śłiczny, ale ile miałam strachu, niepewności.....i tak strasznie
            byłam zla na siebie ,że się nie zaszczepiłam.
            • ata99 Re: szczepilam 07.08.09, 13:39
              "Będę adwokatem diabła Ponoć lepiej żeby diecko przechorowało
              ospe , bo wówczas jest trwalsza odporność również na wirus półpaśćca
              ( badania amerykańskie tak wykazały- gdzieś wyczytalam...)"
              Fajnie, tylko, że właśnie ZACHOROWANIE na ospę jest niestety sytuacją
              w której wirus pozostaje już w organizmie w formie utajonej i czeka
              na stosowny moment, nawet kilkadziesiąt lat. Wyczeka na spadek
              odporności i masz półpasiec.Chorowałam na to świństwo, nie chcę żeby
              moje dziecko to przechodziło jako nawet b. starszy pan.Przechorowanie
              ospy nie zwiększa odporności na wirus połpaścia (bo to ten sam wirus
              co ospa) tylko nim trwale zaraża.
              • qwerty3.5 Re: szczepilam 07.08.09, 14:48
                ata99 napisała:
                Przechorowanie
                > ospy nie zwiększa odporności na wirus połpaścia (bo to ten sam
                wirus
                > co ospa) tylko nim trwale zaraża.

                Żadna też szczepionka nie chroni w 100% przed zachorowaniem a
                szczepionka na ospe wystarczy ponoc na 12 lat..( no niby mozna się
                szczepić co 12 lat ..).Powołałam się na badania amerykańskie, bo
                jacyś lekarze zbadali ze u osób zaszczepionych częściej pokazywały
                się przypadki odrodzenia wirusa w postaci półpaśćca niż u tych co ją
                naturalnie przebyli.Dlaczego??? Nie wiem..musze ten artykół znależć
                i doczytać.
                Tak więc przechorowanie nie utrwala odporności, zaszczepienie niby
                też nie- i bądz tu człowieku mądry.
                Z tymże szczepienie uchroni przed niebezpiecznymi powikłaniami tej ,
                jakby nie patrzeć, łagodnej choroby smile

            • ariana1 Re: szczepilam 09.08.09, 10:41
              qwerty3.5 napisała:

              > Będę adwokatem diabła smile Ponoć lepiej żeby diecko przechorowało
              > ospe , bo wówczas jest trwalsza odporność również na wirus
              półpaśćca
              > ( badania amerykańskie tak wykazały- gdzieś wyczytalam...)
              >
              > Z ospą jest tak:albo przejdziesz ją w dzieciństwie z wysypem 3
              > krostek,albo ląduje się w szpitalu z grożnymi powikłaniami, albo
              po
              > prostu w dzieciństwie cię ominie a dopadnie pózniej z najgorszym
              > rezultatem. Tak czy siak jest to choroba wirusowa , ktora nie
              omija
              > człowieka.W którejś z tych grup ryzyka można się znależć.
              >
              > Gdyby Minister Zdrowia wpisał szczepienie na ospę jako
              obowiązkowe,
              > nie było by problemu z tą chorobą, bo po prostu przestala by się
              > szerzyć , tak jak to miło miejsce z grożną dawno temu chorobą
              Heine-
              > Medina, czyli popularna szczepionka polio.Niestey nie ma na to
              kasy,
              > dlatego firmy farmaceutyczne idą do agencji reklamowych i robią
              > kampanię , pokazująć matkom jak wygląda oszczpecone przez ospę
              > dziecko.Propaganda rozsiewana jest wśród matek i oczywiście
              lekarzy.
              > Tak sobie myślę ,że z czasem w wyniku takiego nacisku, to
              > szczepienie bedzie obowiązkowe...a firmy farmaceutyczne będą
              > zacierać ręce smile
              > To powoduje że też nie dokońca ufam akcji szczepieniu na ospe, ale
              z
              > drugiej strony wiem, że szczepić się trzeba. W sumie sama uleglam
              > modzie i zaszczepiłam na pneumokoki. Na ospę też dziecię
              zaszczepie,
              > bo nigdy nie wiem na pewno jak potraktuje ta choroba moje
              > dziecko.Generalnie nie zaszczepiłam bym tylko wtedy , gdyby
              > wszystkie inne dzieci byłyby zaszczepionewink
              > Wiem że dodatkowe szczepienia są bardzo kosztowne.. człowiek
              > racjonalizuje,patrzy co gorsze- czy atak pneumokoków, menigo czy
              > wirusa ospy.Ale wiadomo ze kazdy rodzic chce uchronić swoje
              dziecko
              > przed najgorszym.
              > Napisze jeszcze o swoim przypadku. Przed drugą ciążą zaszczepilam
              > się na rozyczkę...na ospę..cóż..nie przechodziłam jej..ktoś
              > powiedział , że na pewno bezobjawowo przeszłam , bo kontakt mialam
              z
              > chorym.Nie zrobiam badań na obecność przeciwciał, nie upewniłąm
              > się..uwierzyłam, bo też miałam wrażenie że starszy syn ją
              > przechodził bardzo delikatnie ,a ja nie zachorowałam. Poza tym
              koszt
              > szczepienia był duży- 2 dawki szczepionki po około 200zł.
              Odpuściłam.
              > Gdy byłam w 16 tyg ciąży , syn przywlókł potwierdzoną przez
              lekarza
              > ospę.Okazało się że nie mam przeciwciał i....zachorowałam z
              ciezkim
              > skutkiem-niesamowity wysyp króst, temperatura,pobyt w szpitalu,
              > dożylny Heviran.Na szczęście mój synek urodziła się zdrowy i
              > śłiczny, ale ile miałam strachu, niepewności.....i tak strasznie
              > byłam zla na siebie ,że się nie zaszczepiłam.

              Współczuję ci przeżyć, ale nie generalizuj ich od razu na całą
              populację ludzką. Ja też przechodziłam ospę w dorosłym wieku i bez
              żadnych przykrych rezulatatów i groźnych powikłań, bez szpitala. Z
              własnego doświadczenia uważam, że ospa jest do przeżycia. Więc będę
              wyrodną matką i nie zaszczepię własnych dzieci.
              • qwerty3.5 Re: szczepilam do ariana1 11.08.09, 09:07
                Nie generalizuję, u każdego przebieg choroby może wyglądać
                inaczej.Opisałam tylko swój indywidualny przypadek i moje
                wątpliwości co do szczepień, bo tez nie jestem od nich wolna.Każdy
                niech sam ocenia co jest mniejszym złem i niech sam dokonuje wyboru.
                U mnie bilans za i przeciw wypadł na korzyść szczepienia na ospe.
    • mammajowa Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 16:39
      nie szczepiłam, tak zresztą jak na pneumo i meningokoki oraz grypę. nie tylko ze
      względów finansowych - ważniejsze były przekonania. młody przeszedł dość
      spokojnie, nie drapał się prawie wcale, nie miał gorączki ani innych bonusów. co
      do półpaśca - nie wszystkich atakuje po przechorowaniu ospy - to kwestia
      odporności organizmu. a ciekawa jestem jakim cudem nie implikuje późniejszego
      półpaśca szczepienie na ospę - co konkretnie się wszczepia? bo jeśli
      zdezaktywowanego wirusa to niestety nie chroni to od późniejszego półpaśca w
      chwili słabości organizmu.
      • anyx27 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 17:07
        mammajowa, usmiałam sie z twojej sygnaturki wink tej drugiej. niedługo
        to będzie każdy miał po 10 - ile dni zostało do okresu, ile dni do
        wypłaty, ile lat ma nasz chomik, ile dni minęło od ostatniej powodzi
        itd. coraz wieksze te sygnaturki. nie traktuj tego jako zarzut i sie
        nie obrazaj, raczej w kategorii humorystycznej wink
        • dare-czka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 17:12
          zaszczepilam synka, ma 13 mies, szczepionka prorixem,o ile dobrze
          tu doczytalalm powinny byc dwa takie szczepienia?ja zaszczepilam-
          bylo jedno wklucie i na tym koniec,nic nie kumam,wyjasnijscie mi
          pls,aaa i za szczepionke nic nie placilam....
          • dare-czka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 17:13
            dodam ze mieszkam w Polscewink
            a jesli chodzi o to czy sczepic czy nie-ja od razu podjelam
            decyzje,pamietam jako dziecko jaki to byl bol dla mnie,wszczystko
            swedz i do tej pory mam blizny na czole...
          • karro80 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 17:28
            No jak gratis to zwykły priorix(bez ospy). Ospa jest refundowana u
            nas tylko przy dość ciężkawych schorzeniach.
            Jest te priorx tetra, ale trza se samemu kupić - teraz u nas już
            nieaktualna sprawa - ew sama ospa, ale płatna...
            • dare-czka Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 18:56
              smilea ja glupiutka myslalam ze zaszczepilam przeciwko ospiewink
              powiedzialam lekarzowi ze kolejne szczepienie-myslalam ze to ospa,a
              teraz zajrzalam sobie na wydruk i widze ze to bylo przeciwko
              rozyczce,swince i odrzesmile
      • qwerty3.5 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do mammajowa 07.08.09, 19:46
        mammajowa napisała:

        > a ciekawa jestem jakim cudem nie implikuje późniejszego
        > półpaśca szczepienie na ospę - co konkretnie się wszczepia?

        ????? z czego wywnioskowałaś to co napisałaś???
        • mammajowa Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do mammajowa 08.08.09, 10:53
          ale co konkretnie? wirus varicella który jest w organizmie pozostaje w utajeniu
          i przy spadku odporności powoduje półpaśca (dużym spadku odporności dodam).
          pytałam co wszczepiają konkretnie w szczepionce na ospę.
    • undomestic_goddess Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 07.08.09, 20:35
      Jedno z moich dzieci wymagalo szczepienia na ospe, wiec zaszczepilam,
      reszta nie potrzebuje (kalendarz szczepien ustalany z pediatra).

      Druga rzecz nie wierze w szczepionke na wszystko i szczepienie na
      hura ile tylko chorob wlezie. Jestem za rozsadkiem.

      To zaszczepione ospy nie zlapalo jako jedyne w przedszkolu, ale
      mlodsze bywajace w tym samym przedszkolu tez ospy nie mialo.
      • lukrecja34 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 09.08.09, 08:42
        do głowy by mi nie przyszło szczepić na ospę..ale ja generalnie szczepię tylko
        wg kalendarza-i to nie z oszczędności czy biedy jak to pewna pani pediatra
        stwierdziła-tylko z racji przekonania,że ładowanie w dziecko szczepionek na
        wszystko co się da odbije się dużą czkawką za jakiś czas.
    • hanalui Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 11.08.09, 10:19
      NIe szczepilam i nawet nie zamierzalam. W kalendarzu szczepien nie
      mam obowiazkowej ospy, ba..reszta tez nie jest obowiazkowa a jedynie
      zalecana smile
      Maly przeszedl ospe prawie niezauwazenie, gdyby nie krostki w ogole
      nie zwrocilabym uwagi, blizn 0, powiklan 0, brak spadku odpornosci.

      Ja jestem za tym zeby przechowrowac w mlodym wieku co sie da, 2
      facetow w rodzinie "umieralo" na ospe, jeden w wieku 23 lat, drugi
      30. Po 3-4 tygodnie wyciete z zyciorysu.
      • qwerty3.5 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do hanalui 11.08.09, 12:57
        hanalui napisała:

        > Ja jestem za tym zeby przechowrowac w mlodym wieku co sie da, 2
        > facetow w rodzinie "umieralo" na ospe, jeden w wieku 23 lat, drugi
        > 30. Po 3-4 tygodnie wyciete z zyciorysu.

        No właśnie...a jak "choroba wieku dziecięcego" dopadnie człowieka w
        dorosłym życiu, nie wtedy kiedy powinna, w dzieciństwie???Co wtedy
        kiedy mając 15 lat, bez szczepień, jakoś ominęła człowieka świnka,
        ospa?
        • myelegans Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do hanalui 11.08.09, 15:42
          W dziecinstwie nie chorowalam na ZADNA chorobe zakazna, chociaz
          chodzilam do przedszkola od 2.5 roku, i tylu szczepien nie bylo. Jak
          dorosla zaszczepilam sie p.MMR, Hep B (to wymog z pracy, mam do
          czynienia z krwia ludzka), i ospie. Nie chcialam przez to
          przechodzic np. w ciazy, wogole nie chcialam przechodzic i juz.
          10 lat po szczepieniach przeciwciala sa bo ostatnio sprawdzalam.
          Moj syn nie ma szansy na zlapanie niczego, gdyz szczepienia sa
          obowiazkowe i powszechne.
        • naomi19 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do hanalui 12.08.09, 21:05
          następna osoba wierząca, że szczepionka chroni na całe życie?
          kolejny dowód na to, że lakarze nie informują dostatecznie o
          szczepionkach?
          • naomi19 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ?????do hanalui 12.08.09, 21:14
            idąc dalej, czy te mamusie wzdychające OCH i ACH nad swoimi
            niemowlakami i małymi dziećmi fundujący im co chwilę urozmaicone
            szczepionki, masz kochanie, dziś pneumokoczki, a dziś meningo, a
            jutro może ospa... czy te mamy aby na pewno wiedzą ile lat wazna
            jest ta szczepionka i czy sa świadome o konieczności powtarzania
            jej? tak jak z odrą. szczepmy, szczepmy- i bardzo dobrze, to poważna
            choroba, 10-latki- szczepmy, a co potem? czy ktoś z dorosłych
            szczepi się co 10 lat?
            to samo tyczy sie innych, mniej groźnych, mało groźnych czy w ogóle
            nie groźnych chorób, na które szczepimy(-cie) swoje dzieci. Potem po
            prostu nie sa choronione i tym samym argumenmty za szczepieniem
            znikają, bo kobieta szczepiona w dziecińswie może w ciąży zachorowac
            na chorobę, której się tak bała, nawet nie wie, że straciła już
            odpornośc, bo lekarz nie raczył o tym poinformować.
            qwerty- akurat doczytałam Twoje posty o szczepionkach ospy i
            popieram.
    • naomi19 Re: Szczepicie na wietrzna ospe ????? 12.08.09, 21:03
      Nie szczepimy, szczepimy na poważne choroby a ospa to.. pryszcz. Nie
      fundujemy sobie dawki substancji neurotoksycznych tak ot sobie
      (subst. utrzymujące szczepionki przy życiu). Dobry lekarz nie zaleci
      takiego badziewia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka