Dodaj do ulubionych

Przedszkole - trochę się zdziwiłam

06.08.09, 09:26
Alka od września zaczyna karierę przedszkolaka. Byłam na zebraniu w
przedszkolu i trochę mnie zaskoczyły dwie rzeczy. Po pierwsze dni adaptacyjne,
pomijam, że to raptem trzy dni po godzinie, więc nie bardzo wiem jak w takim
czasie dziecko mogłoby się zaadoptować ale inna rzecz bardziej mnie
zaskoczyła. Panie zebrały od rodziców po 10 zł, bo stwierdziły, że każdego
takiego dnia dziecko w przedszkolu dostanie prezent bo ma mu się kojarzyć, ze
w przedszkolu jest super. Trochę mnie taka metoda zaskoczyła, przekupstwo
takie zadziała i co jak już pierwszego i drugiego dnia normalnego pobytu
takiego prezentu nie będzie?
Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej (rodzice
dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku rozstania). Jaki to ma
sens? czy moje dziecko w następnym tygodniu nie przeżyje dramatu, że tym razem
mama nie przyszła zaraz po obiedzie? W przedszkolu do którego chodzi córka
znajomej dyrektorka kategorycznie zabroniła rodzicom takich praktyk właśnie
aby rodzice nie mieszali w głowach dzieciom.
To normalne zasady? Przedszkole ma świetną opinię, jest małe, kameralne,
bardzo trudno się do niego zawsze było dostać i chyba spodziewałam się
cudów-wianków...
Obserwuj wątek
    • azille Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 06.08.09, 09:33
      Jeśli chodzi o prezenty to dla mnie to bardzo dziwna praktyka i nie spotkałam
      się z czymś podobnym. Uważam że nie powinno się obdarowywać dziecka tylko
      dlatego żeby pomyślało że w przedszkolu jest fajnie...

      Co do wcześniejszego odbierania dziecka jestem za. Jeśli ktoś ma możliwość to
      powinien stopniowo wdrażać dziecko w zycie przedszkolne. Najpierw godzinkę,
      później 3 itd. itd. z tym że nie sądzę aby taki okres krótszych wizyt w
      przedszkolu musiał trawać dłużej niż 1,5 - 2 tyg. Później powinno się już
      przyprowadzać dziecko normalnie chyba że Twoje dziecko wcześniej chodziło już do
      podobnej placówki i może wdrożyć się szybciej bo jest przezwyczajone itd.

      Pzdr.
      • fermmina Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 17.08.09, 18:19
        a czemu nie powinno się obdarowywać dziecka, żeby myślało że jest
        fajnie?? W imię jakiejś zasady? Jakiej? Ja zamierzam codziennie po
        przedszkolu dać synkowi jakiś drobiazg. Zostawię go najpierw na
        godzinkę, powiem że idę na zakupu i mu też coś przyniosę.
        u dentysty też zawsze dostawałam medale, a teściowa nosiła zabawki
        które dentystka wręczała mężowi po borowaniu. Co w tym złego?
        • slonko1335 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 17.08.09, 20:14
          Jasne można dawać prezenty za to, że dziecko poszło do przedszkola, za to że
          zjadło obiad, za to, że zrobiło kupę i za to, że powiedziało dzień dobry sąsiadce.
          Dziecko ma dostać prezenty w przedszkolu przez trzy dni adaptacyjne (nie bardzo
          wiem co miałoby być strasznego w dniach adaptacyjnych i nie bardzo rozumiem jak
          godzina spędzona tam ze mną miałaby ją tak zrazić do przedszkola że prezent
          będzie potrzebny) a jak przyjdzie w poniedziałek sama na kilka godzin to
          prezentu już nie dostanie.
    • joanna_poz Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 06.08.09, 09:45
      > Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej
      (rodzice
      > dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku rozstania).
      Jaki to ma
      > sens? czy moje dziecko w następnym tygodniu nie przeżyje dramatu,
      że tym razem
      > mama nie przyszła zaraz po obiedzie? W przedszkolu do którego
      chodzi córka
      > znajomej dyrektorka kategorycznie zabroniła rodzicom takich
      praktyk właśnie
      > aby rodzice nie mieszali w głowach dzieciom.

      akurat w naszym przedszkolu pani dyrektor i nauczyciele
      rekomendowali (nie zabraniali) odbiór dziecka o "normalnej", a nie
      wcześniejszej godzinie, tak aby dziecko od razu przyzwyczajało się
      do trybu dnia.
      powiedziano mi, że gdyby adaptacja przebiegała ciężko to ewentualnie
      później można pomyśleć o zmianie i jednak wcześniejszym odbieraniu,
      a nie od razu.
      u nas to się sprawdziło, przynajmniej nie było rozczarowań typu że
      mama odbierała po obiadku, a tu nagle trzeba wysiedzieć dłużej, bo
      mama przyjedzie dopiero po podwieczorku (jak za karę).

      co do reszty nie wypowiadam się.
      u nas akurat dni adaptacyjne trwały przez cały rok (raz w tyg. 2
      goidzinne zajęcia), ale jest to przedszkole prywatne - i moim
      zdaniem to jest prawdziwa adaptacja, a nie 3 dni przed.
    • ga-ti Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 06.08.09, 14:12
      W przedszkolu mojego syna dni adaptacyjne też trwały tylko 3 dni po 2 godziny po południu. Były zajęcia muzyczne, plastyczne, pląsy, zabawy w kącikach zabaw i na podwórku oraz "zwiedzanie" przedszkola i poznawanie pań. Prezentów dzieciaki nie dostawały, był chyba mały poczęstunek owockami i jakieś drone słodyczki w nagrodę.
      Co do odbierania, to mniejsze przedszkole i pierwsze 2 - 3 tygodnie były trochę zdezorganizowane smile Nie było wytycznych co do godzin odbioru, ale też rodzice mogli siedziec z dziecmi w przedszkolu ile było potrzeba smile
      Pozdrawiam
    • mynia0 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 17.08.09, 18:39
      a mnie się pomysl z prezentami podoba wink dziecku miło sie to
      skojarzy, to nie jest forma przekupstwa. jak urodziła sie młodsza
      córka, to starszej tez daliśmy prezent od tej małej - i to nie jest
      przekupstwo. nie każdy prezent jest przekupstwem. przeciez dzieci
      nie dostaja prezentów codziennie. wystarczy to dziecku
      przetłumaczyć - Mikołaj przynosi raz w roku, raz w roku masz
      urodziny i raz dostajesz prezent jako przedszkolak w przedszkolu.

      natomiast kwestia odbierania dziecka wcześniej... no cóż, mam
      mieszane uczucia. bo z jednej strony dziecku będzie łatwiej znieśc
      rozłąkę, bo będzie krótsza, a z drugiej - w przedszkolu jest
      uregulowany rytm dnia i dziecko szybko go załapie i zorientuje się,
      że zostaje dłużej. i z tego powodu ja chociaż chciałam - to nie
      przychodziłam po córkę wcześniej właśnie po to, żeby nie mieszać
      dziecku w głowie. i to jest jak dla mnie jednak bardziej logiczne.
      wychowawczyni córki mówiła mi, że to jest dla dziecka lepsze i jak
      sie później okazało - miała rację.
    • an52 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 17.08.09, 18:57
      Ja się nie dziwię takim metodom. Rodzice sami je stosują. W
      przedszkolu mojej córki jest dzień przynoszenia własnych zabawek,
      dziecko czuję się wtedy bezpieczniej.
    • lilka69 skoro sie zdziwilas... 17.08.09, 20:23
      i te praktyki ci sie nie podobaja to mozesz zmienic przedszkole. to ja sie
      dziwie, ze nie dowiedzilas sie wczesniej jak to bedzie z roznymi aspektami w
      przedszkolu twojej corki. na ogol ludzie dziwia sie "po". jak jest musztarda po
      obiedzie.
      • slonko1335 Re: skoro sie zdziwilas... 17.08.09, 20:26
        a widzisz dowiedziałam się bardzo dokładnie ale moja córka najzwyczajniej w
        świcie się nie dostała do przedszkola do karego chciałam, jak zresztą 700 innych
        dzieci w moim mieście z losowania trafiła do innego które cieszy się bardzo
        dobrą opinią ale właśnie na zebraniu takie kwiatki wyszły...
      • nstemi Re: skoro sie zdziwilas... 18.08.09, 22:57
        A konkretnie to kiedy wcześniej poznawać owe "aspekty"? Zaraz po narodzinach?
        Czy może jak dziecko będzie miało rok? Nie to za późno, trzeba było jeszcze w ciąży.
        Och, autorko wątku, zgodnie z tą logiką biegaj już koniecznie po podstawówkach,
        wiesz żebyś wiedziała z właściwym zapasem jakie mają praktyki. Rozpoznanie w
        gimnazjach będzie aktem przezorności. Bo jak widzisz z postu przeuroczej,
        przeuprzejmej i przekonkretnej forumowiczki lilka 69, tuż zanim dziecko pójdzie
        do którejś z ww. instytucja to tragicznie za późno i sama jesteś sobie winna smile)

        lilka69 napisała:

        > i te praktyki ci sie nie podobaja to mozesz zmienic przedszkole. to ja sie
        > dziwie, ze nie dowiedzilas sie wczesniej jak to bedzie z roznymi aspektami w
        > przedszkolu twojej corki. na ogol ludzie dziwia sie "po". jak jest musztarda po
        > obiedzie.
    • lilka69 kazdy wybiera takie przedszkole jakie mu odpowiada 17.08.09, 20:28
      a jak mu nie odpowiada to niech pozniej nie narzeka-sam wybral.
      • slonko1335 Re: kazdy wybiera takie przedszkole jakie mu odpo 17.08.09, 20:29
        doczytałaś mądralo??
      • asia_i_p Re: kazdy wybiera takie przedszkole jakie mu odpo 17.08.09, 21:44
        Padłam.
        Lilka, jak ja bym chciała mieszkać na tej planecie co ty.
        • nstemi Re: kazdy wybiera takie przedszkole jakie mu odpo 18.08.09, 23:02
          Ja bym nie chciała. niech będzie ta planeta jak najdalej...

          asia_i_p napisała:

          > Padłam.
          > Lilka, jak ja bym chciała mieszkać na tej planecie co ty.
      • hellious Re: kazdy wybiera takie przedszkole jakie mu odpo 18.08.09, 22:47
        Oh Lilenko, zaprosisz nas?
    • nstemi Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 18.08.09, 22:21
      W przedszkolu moich dzieci było podobnie. Nie było prezentu-dzieciaki mogły
      zabierać do przedszkola ulubione zabawki, ale chyba rozumiem cel. Podejrzewam,
      ze chodzi o to, żeby przedszkole kojarzyło się jako fajne miejsce i coś w
      rodzaju małej uroczystości, żeby dziecko poczuło się ważne. w naszym przedszkolu
      akcja prezent smile związana jest np. z dniem Dziecka, Świętami itp.
      Panie u nas prosiły o -w miarę możliwości-wcześniejsze odbieranie dzieci-to
      kwestia powolnej adaptacji, a nie rzucanie malucha od razu na głęboką wodę. To o
      mieszaniu dzieciom w głowach to trochę mi trąca PRLem, sorry. Wydaje mi się, że
      pójście do przedszkola to naprawdę wielka zmiana dla dziecka i chyba dobrze, że
      panie przedszkolanki starają się, żeby maluchy przeszły to jak najmniej
      dramatycznie, bez terapii szokowej

      slonko1335 napisała:

      > Alka od września zaczyna karierę przedszkolaka. Byłam na zebraniu w
      > przedszkolu i trochę mnie zaskoczyły dwie rzeczy. Po pierwsze dni adaptacyjne,
      > pomijam, że to raptem trzy dni po godzinie, więc nie bardzo wiem jak w takim
      > czasie dziecko mogłoby się zaadoptować ale inna rzecz bardziej mnie
      > zaskoczyła. Panie zebrały od rodziców po 10 zł, bo stwierdziły, że każdego
      > takiego dnia dziecko w przedszkolu dostanie prezent bo ma mu się kojarzyć, ze
      > w przedszkolu jest super. Trochę mnie taka metoda zaskoczyła, przekupstwo
      > takie zadziała i co jak już pierwszego i drugiego dnia normalnego pobytu
      > takiego prezentu nie będzie?
      > Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej (rodzice
      > dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku rozstania). Jaki to ma
      > sens? czy moje dziecko w następnym tygodniu nie przeżyje dramatu, że tym razem
      > mama nie przyszła zaraz po obiedzie? W przedszkolu do którego chodzi córka
      > znajomej dyrektorka kategorycznie zabroniła rodzicom takich praktyk właśnie
      > aby rodzice nie mieszali w głowach dzieciom.
      > To normalne zasady? Przedszkole ma świetną opinię, jest małe, kameralne,
      > bardzo trudno się do niego zawsze było dostać i chyba spodziewałam się
      > cudów-wianków...
    • mama-ola Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 18.08.09, 22:41
      > Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej
      > (rodzice dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku
      > rozstania).

      U nas też tak było. Cały rok. A teraz w sierpniu Antoś rozpoczął
      drugi rok chodzenia do przedszkola i nadal jest odbierany o 15, a
      nie o 17. Cały dzień w przedszkolu to jest za długo na takiego malca
      jak 3- czy 4-latek.

      > Jaki to ma sens? czy moje dziecko w następnym tygodniu
      > nie przeżyje dramatu, że tym razem mama nie przyszła zaraz po
      > obiedzie?

      Zależy od dziecka. Generalnie stopniowanie jest dobre.
    • ewcia1980 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 18.08.09, 23:53
      u nas byl tylko jeden dzien adaptacyjny - a właściwie 3h
      adaptacyjne wink z czego do konca zostala tylko moja córka z moja mama.
      wszyscy rodzice powychodzili z dziecmi wczesniej a dwie mamy
      przyszły w ogóle bez dzieci bo ... nie wiedziały, ze dzieci tez maja
      przyjść smile)

      co do prezentów - to córka dostała w pzredszkolu jakies drobiazgi
      typu papierowa czapeczka i bransoletka na reke. moim zdaniem to
      fajny pomysł. do dzis mlowi, ze dostała ja w przedszkolu

      a co do odbierania dziecka wczesniej - tez u nas to zasugerowano
      chociaz ja i bez tej sugestii planowalam stopniowy wydluzac córce
      poobyt w przedszkolu.
      • grzalka Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 19.08.09, 12:20
        ja nie widzę w tym nic specjalnie dziwnego- dni adaptacyjne trudno
        żeby trwały 8 godzin dziennie, 2-3 godzinki to akurat, wcześniejsze
        odbieranie to również element adaptacji, a co do prezentów- ja nie
        popieram, ale jeśli to kwestia pierwszych dni to bym raczej nie
        robiła z tego afery
        • przedszkolanka_anka Re: ...mocniejsze słowo.... 19.08.09, 14:08
          Zbieranie pieniązkow na prezenciki dla dzieci,żeby sie kojarzyło
          miło.....głupota o ile nie cisnie sie na usta dosadniejsze
          słowo,natomiast bardziej wskazane byłoby ( i często stosowane )
          nagradzanie (znienacka np.pod koniec czasu/dnia integracji ) -
          własnoręcznie wykonanymi przez n-lki lub n-lki z rodzicem:
          medalami,nalepkami, znaczkami,papierowymi serduszkami,kwiatkami
          itp.itd za wspaniałą zabawe,za uśmiech,za wspólną piosenke,za
          rysunek dla mamy/pani/kolegi, itp itd.
          Pozdrawiam
          Anka
          • patrykp1980 zebranie? 19.08.09, 22:27
            A ja z innej beczki>? Jak dowiedziałaś się o spotkaniu dla rodziców
            i czemu odbywają sie już teraz? Moj syn tez idzie do przedszkola od
            wrzesnia ale nie mam info o zebraniu, czy trzeba chodzic i sprawdzac
            na drzwiach? Dopiero wrocilismy z wakacji, mam nadzieje ze niczego
            nie przegapilam...........
            • slonko1335 Re: zebranie? 20.08.09, 07:40
              Nabór do przedszkoli w moim mieście był w marcu. Większość z nich miała wtedy
              dzień otwarty gdzie można było przyjść z dzieckiem i obejrzeć przedszkole.
              Byłyśmy z córką w przedszkolu które wybrałam i tam rozdawali ulotki z informacja
              o dniach adaptacyjnych i spotkaniu dla rodziców (tak przy okazji wszystkie takie
              spotkania w naszych przedszkolach były przed wakacjami). Ponieważ córka sie nie
              dostała do przedszkola pierwszego wyboru zadzwoniłam po ogłoszeniu wyników do
              przedszkola gdzie ją przydzielili i zapytałam jak to u nich wygląda. Na drzwiach
              nie wisi żadna informacja o wynikach rekrutacji...
            • budzik11 Re: zebranie? 27.08.09, 10:44
              U nas 1. można zadzwonić (przedszkole pracuje w sierpniu), 2. można się przejść
              do przedszkola, na drzwiach wisi informacja o zebraniu organizacyjnym, lista
              wyprawkowa, lista przyjętych i rezerwowych dzieci. Po prostu trzeba się
              zainteresować, raczej nie oczekiwać, że to ktoś z przedszkola cię poinformuje.
          • nstemi Re: ...mocniejsze słowo.... 19.08.09, 22:53
            Fajny pomysł z tym nagradzaniem, o którym napisałaś. Bardzo mi się spodobało
            Nie jestem fachowcem, ale te prezenciki chyba jednak nie zasługują na potępienie
            smileJa to rozumiem jako cos w rodzaju uroczystego powitania nowego przedszkolaka.
            U nas w przedszkolu takiej praktyki nie było, ale jeśli miałoby to pomóc w
            aklimatyzacji dzieci to w sumie chyba nie jest to aż takie złe...

            przedszkolanka_anka napisała:

            > Zbieranie pieniązkow na prezenciki dla dzieci,żeby sie kojarzyło
            > miło.....głupota o ile nie cisnie sie na usta dosadniejsze
            > słowo,natomiast bardziej wskazane byłoby ( i często stosowane )
            > nagradzanie (znienacka np.pod koniec czasu/dnia integracji ) -
            > własnoręcznie wykonanymi przez n-lki lub n-lki z rodzicem:
            > medalami,nalepkami, znaczkami,papierowymi serduszkami,kwiatkami
            > itp.itd za wspaniałą zabawe,za uśmiech,za wspólną piosenke,za
            > rysunek dla mamy/pani/kolegi, itp itd.
            > Pozdrawiam
            > Anka
    • franczii Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 20.08.09, 08:05
      u nas adaptacja nawet miesic trwa i przewiduje przede wszystkim wczesniejsze
      odbieranie a raczej stopniowe wydluzanie czasu pobytu w predszkolu. Z tego co
      wiem, to wszystkie panstwowe i wiekszosc prywatnych przedszkoli w taki sposob
      to rozwiazuje. Jesli nauczycielki zauwaza, ze dziecko lagodnie rzechodzi to
      proponuja przyspieszenie ktoregos etapu np. jesli dziecko sie swietnie bawi to
      moze zostac na obiad juz w drugim tygodniu tak jak bylo u mojego syna. Ale
      schemat jest taki, ze przez pierwszy tydzien idzie sie z dzieckiem na 2 godziny
      przed poludniem. Drugi tydzien dziecko sie zostawia do obiadu. Trzeci tydzien
      dziecko sie odbiera po obiedzie. W ostatnim tygodniu zostawia sie na drzemke i
      podwieczorek.
      • slonko1335 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 20.08.09, 08:11
        Moim zdaniem to za dużo cackania się. Przecież większość rodziców pracuje. Póki
        co 2,5 godzinne zajęcia-rytmiczno plastyczne na których zostaje beze mnie to dla
        niej pestka nie ma najmniejszego problemu żeby na nich została, więc chyba
        chodzenie z nią przez tydzień na dwie godziny jest bez sensu w naszym
        przypadku...Młoda na col dzień będzie w przedszkolu od 7,30 do 15.00.
        • slonce.1 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 20.08.09, 09:40
          moim zdaniem też to jest za duzo cackania, nie każdy rodzic może
          sobie na to pozwolic niestety. Mój synek musiał awarayjnie pójść do
          prywatnego przedszkola w maju i zaadoptował się na tyle szybko że
          pierwszego dnia odebrany był po 14 (jak mąż po niego pojechał ok 12
          to synek o dziwo spał) a drugiego dnia był juz normalnie. wiec tona
          prawdę różnie bywa. Od wrzesnia idzie do samorządowego i sama
          ciekawa jestem jak tymrazem to będzie.

        • slonko1335 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 26.08.09, 15:58
          Jesteśmy po pierwszym dniu adaptacyjnym. Trwał "aż" pół godziny. Jestem
          zdegustowana dokładnie. Prezentem dzisiaj był lizak.
    • budzik11 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 21.08.09, 08:30
      slonko1335 napisała:

      > Po pierwsze dni adaptacyjne,
      > pomijam, że to raptem trzy dni po godzinie, więc nie bardzo wiem jak w takim
      > czasie dziecko mogłoby się zaadoptować

      U nas w ogóle nie było żadnych dni, nawet godzin adaptacyjnych. Nie wolno nam
      było nawet posiedzieć z dziećmi pierwszego dnia, ale w sumie panie miały rację.

      Panie zebrały od rodziców po 10 zł, bo stwierdziły, że każdego
      > takiego dnia dziecko w przedszkolu dostanie prezent

      Nie wiem, o co chodzi z prezentami, myślałam, że napiszesz, że to na wyżywienie
      w tych dniach. Bo chyba dostaną coś do jedzenia przez te 3 dni? Pomysłu z
      prezentami nie rozumiem.

      > Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej (rodzice
      > dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku rozstania). Jaki to ma
      > sens?

      Wg mnie ma bardzo duzy sens - ja swoją córkę przez pierwszy miesiąc odbierałam
      zaraz po obiedzie, przed spaniem, IMO tak od razu zostawić dziecko
      nieprzyzwyczajone do rozstań ze mną na 8 godzin to zbyt duży szok. Potem
      wytłumaczyłam jej, że "od jutra będziesz po obiedzie spała w przedszkolu, potem
      będzie podwieczorek i będziesz jeszcze mogła bawić się z dziećmi, mama przyjdzie
      dopiero po podwieczorku" - z czego moja córka bardzo się ucieszyła, bo przez ten
      miesiąc polubiła przedszkole i chętnie zgodziła się na dłuższe rozstanie.
      • dorota.skupa Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 22.08.09, 14:16
        Odbieranie malucha z przedszkola na pewno zależy od godzin pracy rodziców - to
        mam się zwolnić? No bez przesady.
    • kaixa Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 26.08.09, 17:17
      Hmm, jesli chodzi o prezenty, to jakos zadna mama nie potepia dawania takowych
      dziecku rzekomo od nowonarodzonego braciszka czy siostrzyczki. A przeciez
      mechanizm jest dokladnie ten sam...
      • saha_ra trochę się zdziwiłam - czym???? 26.08.09, 21:57
        Ja bym sobie życzyła, aby zaskakiwano mnie takimi "problemami" jak
        prezenty na zachętę. Ale faktycznie dramat, no skanadaliczna sprawa,
        może trzeba zgłosić to do kuratorium??! I do prokuratury!
    • kosmitka06 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 26.08.09, 22:45
      >Panie zebrały od rodziców po 10 zł, bo stwierdziły, że każdego
      > takiego dnia dziecko w przedszkolu dostanie prezent bo ma mu się
      kojarzyć, ze
      > w przedszkolu jest super.
      Teraz możesz gdybyc ale jak przyniesie skutek owe zachowanie i
      wymysł przedszkolanek to zapewne wtedy bedziesz dziękowac smile
      10zł. żadna kwota a może przyniesie rezultaty.

      > Druga sprawa to odbieranie dzieci przez pierwszy tydzień wcześniej
      (rodzice
      > dostali wręcz nakaz takowego jako dawkowanie dziecku rozstania).
      Jaki to ma
      > sens? czy moje dziecko w następnym tygodniu nie przeżyje dramatu,
      że tym razem
      > mama nie przyszła zaraz po obiedzie?
      U nas padła podobna propozycja. Tyle tylko że jest to dobrowolne.
      Jeżeli 1 czy 2 dnia przyjdziesz po dziecko po obiedzie to aby nie
      było dramatu możesz wydłuzac czas powiedzmy co 15-20min. każdego
      dnia aż dojdziesz do godziny zamkniecia przedszkola. U nas p.
      przedszklanka mówiła że ta metoda sie sprawdza.

      >Przedszkole ma świetną opinię, jest małe, kameralne,
      > bardzo trudno się do niego zawsze było dostać i chyba spodziewałam
      się
      > cudów-wianków...
      Czasami lepiej jest sie nastawic negatywnie, nie wzbudzac w sobie
      pozytywnych emocji aby pozniej nie byc rozczarowanym.
    • figrut Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 26.08.09, 23:50
      Wszystko co wymieniłaś bardzo mi się podoba. Nie widzę tu powodów do czepiania
      się. Jeśli nie podoba Ci się prezent na początek przedszkola, to nie dawaj
      pieniędzy i problem będzie z głowy. Mogłaś też na zebraniu poruszyć to, co Ci
      się nie podoba, bo było to zebranie organizacyjne. Trzeba było wszystkie za i
      przeciw przedyskutować z innymi rodzicami i jeśli nie spodobałoby się to
      większości, moglibyście zmodyfikować to, co się większości nie podoba.
      Jeśli byłabyś w mniejszości, wtedy mogłaby ta mniejszość nie dawać tych 10 zł. i
      dzieci mniejszości nie dostałyby upominków. Trudno przecież , żeby większość
      dostosowywała się do mniejszości. Jeśli większość jest przeciwna takim zasadom,
      to jesteście ..... wołowe, skoro na zebraniu nikt nie miał odwagi o tym powiedzieć.
      • slonko1335 Re: Przedszkole - trochę się zdziwiłam 27.08.09, 08:56
        Prezent zdecydowanie mi się nie podoba. Lizak nie wiadomo za co to faktycznie
        rewelacyjna metoda wychowawcza...zobaczymy co będzie dzisiaj....
        Póki co ogólnie mi się nie podoba no ale nic zobaczymy co będzie dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka