26.08.09, 22:23
Nie posiadamy TV, czyli wszystko związane z telewizja młodemu jest obce. Zadko korzystam z nim z zasobów internetu bo zaraz wszystko naciska, ciągnie itp. Pytanie czy go nie ograniczam? chodzi mi o pomoc bajek czy programów dla dzieci w jego rozwoju?
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: brak TV 26.08.09, 22:27
      Moim zdaniem - jak na dzisiejsze czasy - to ograniczasz. Dobra bajka daje wiele
      korzyści rozwojowych. Oczywiście wszystko zalezy od wieku dziecka i
      rzeczywistego zainteresowania bajkami oglądanymi.
      • mama_kotula Re: brak TV 26.08.09, 22:55
        Autorka wątku nie podała wieku dziecka, jedyne co może wskazywać na wiek, to
        fakt, że "podczas korzystania z Internetu wszystko naciska, ciągnie". Stawiam
        zatem, że dziecko ma około 1,5-2 lat, może nieco więcej?

        Jeśli tak, to nie, nie ogranicza. Akurat 2-latkowi telewizja, bajki i net nie są
        niezbędne do rozwoju. Nie wierzę w różne Baby Einsteiny i inne Tubisie jako
        mające mega wpływ na rozwój dziecka, a na inne bajki czy filmy dziecko jest
        zwyczajnie za małe.
        Chyba, że pozbędziemy się przekonania, że bajka dla dziecka ma być pouczająca,
        edukacyjna i rozwijająca i dojdziemy do wniosku, że może (i powinna) służyć
        przede wszystkim rozrywce.
    • sinceramente Re: brak TV 26.08.09, 22:55
      Z tego co widziałam na forum, Twój syn ma jakieś półtorej roku, więc TV IMHO nie jest mu potrzebna do rozwoju.

      Moja córka ma (2,5 l.) tv zna tylko tyle, ile zobaczy podczas wizyty u znajomych bądź rodziny (bywa, że czasem u dziadków obejrzy bajkę) i ewentualnie niekiedy w czasie zakupów (np. w Deichmannie) zerka chwilę. Nie ciągnie ją jednak jakoś specjalnie do tego, najczęściej oglądając bajki u dziadków po jednej stwierdza, że chce się teraz z kimś bawić i koniec tv.

      Dzieckiem jest normalnym: gada jak najęta, lubi bawić się bawić figurkami zwierząt, maniacko lepi z ciastoliny, uwielbia chlapać się w wodzie, szaleć w piasku i zjeżdżać na zjeżdżalni, no i bardzo lubi czytanie książek. Dziecko, jak każde inne, choć wyrosło bez telewizji.
      • iggymama Re: brak TV 26.08.09, 23:21
        Synek ma 16 mcy. Naszło mnie z tym TV bo spotykam się z niedowierzaniem, ze jak
        bez bajek można wychowywać. Staram się aby każdy dzień należał do wykorzystanych
        ale sa takie chwile, gdzie wieje nuda i wtedy jakaś bajka............nie wiem co
        lepsze
        • mama_kotula Re: brak TV 27.08.09, 00:05
          Ale oczywiście, że bajka to nie jest zuo wcielone i jak wieje nudą, to na
          kilkanaście minut można włączyć. W celach rozrywkowych. Jakiegoś Krecika czy
          inną Mysię.
          Tyle, że wydaje mi się, że nieco starszemu dziecku niż 16-miesięcznemu smile.
        • sinceramente Re: brak TV 27.08.09, 01:06
          Ja spotykam się nie tylko z niedowierzaniem, ale z jawnymi oskarżeniami, że dziecku krzywdę wyrządzam! Oskarżycielką jest teściowa (wielbicielka telenoweli wenezuelskich uncertain)

          A co do nudy... Nuda ma też swoje zalety: pobudza wyobraźnię wink Moja córka jak jest już bardzo zdesperowana i nie wie co z sobą zrobić, bo matka kategorycznie odmawia porzucenia gotowania obiadu na rzecz godzinnej sesji z ciastoliną, to pomarudzi, pomarudzi, poprzewala się po podłodze, poogląda sufit, a w końcu sama wymyśla zabawę, która zajmuje ją najczęściej jakieś kilkanaście minut do pół godziny smile
    • asia8537 Re: brak TV 27.08.09, 12:55
      Mój synek 2,3 lata w lecie bardzo rzadko ogląda telewizję, woli
      spędzać czas na dworzesmile W ogóle bajek mało co ogląda, lubi tylko
      smerfy i Epoke lodowcową, inne obejrzy chwilkę i po sprawie.... Za
      to uwielbia oglądać "Jaka to melodia" i "Koło fortuny", przy
      pierwszym tańczy, przy drugim "podpowiada" uczestnikom, jaką literkę
      mają powiedziećwink A, zapomniałam o pogodzie - ogląda niemal
      codziennie - pokazuje, gdzie chmurka, gdzie słoneczko, gdzie będzie
      padał deszczyk....
    • claire_de_lune Re: brak TV 27.08.09, 14:06
      podobno do 3 roku zycia TV nie jest dziecku do niczego potrzebne,
      wrecz przeciwnie- szkodzi. Ja nie mam TV w ogole. Jasiek nie jest do
      tego przyzwyczajony i nie interesuje go telewizja nawet u znajomych.
      Nie bardzo rozumiem jak bajka moze przyczynic sie do rozwoju
      bardziej niz zabawa na placu zabaw czy spacer z rodzicami (las, zoo).
      Jasiek za to jest maniakiem....ksiazeczkowym. Sa to jego ulubione
      zabawki i mozemy mu czytac do upadlego. Za ksiazeczki da sie pokroic.
      Wszystko to tylko utwierdza mnie w przekonaniu o slusznosci
      wyeliminowania telewizji z mojego zycia. Nie mowie, ze nigdy nie
      wroci, ale teraz nie jest w ogole potrzebna.Jasiek ma 1,5 roku.
      • sinceramente Re: brak TV 27.08.09, 14:26
        U nas też tak mniej więcej do ukończenia dwóch lat, czytanie i oglądanie książek było ulubionym i głównym zajęciem mojej córki. Potem z czasem ciekawość rosła, wyobraźnia się zwiększyła i pojawiły się też inne zabawy, w których słychać echo czytania, bo np. w zabawie w dom figurki często "rozmawiają" tekstami z książek lub odgrywają czytane historie.

        Nie zmienia to faktu, że książki, to nadal ukochana "zabawka" i dziennie czytamy kilka do kilkunastu książek.

        Duża biblioteczka mojej córki, częste czytanie i do tego brak tv budzi mocny niepokój teściowej, ostatnio sugerowała, że to wszystko może jej przeszkadzać w spaniu i w normalnym rozwoju... Ręce i nogi opadają wink
      • kubulinka1977 Re: brak TV 27.08.09, 14:26
        Też uważam że masz racje. Syn ma prawie 2 latka...telewizor w domu
        mamy, ale zawsze starałam się żeby był wyłączony podczas zabaw w
        synem...Raz puściliśmy bajke-Bolka i Lolka jak syn dostał ja w
        prezencie...No i zaczęło się - Jojek i Jojek...Puszczamy mu ją tylko
        wieczorem na chwilke, ale on cały czas o nią prosi...Załuje że
        wogóle mu ją puściłam....
        • tolka11 Re: brak TV 27.08.09, 15:02
          Z perspektywy czasu widzę (najstarsza ma naście lat, najmłodsze
          prawie 3), że brak TV nie ogranicza rozwoju.
          Problemem staje się raczej wtedy, gdy kolezanki ze szkoły coś
          oglądaja, oczymś rozmawiają, coś je kręci. a młoda czuła się z boku.
          taki etap rozwojowy: chce się być w grupie, a tu brak TV i doopa
          blada, bo się nie jest na bieżąco.
          Coby dziecko traumy nie miało (teraz już problemu chwilowo nie ma,
          bo wyrosła, ale za chwilę być może pojawi się u średniego)
          szukalismy tego cuda obgadywanego w necie, zajrzała,
          pokontemplowała, była w temacie i git.
    • mama-ola Re: brak TV 27.08.09, 16:25
      Pytanie, co chcesz osiągnąć.
      Chcesz np. by chodził do kina i nie tylko "wysiedział" przez cały
      film, ale i dobrze się czuł oglądając go i zrozumiał fabułę? Bo
      jeśli tak, to bez treningu w postaci coraz dłuższych bajek
      telewizyjnych nie da rady. My nie oglądaliśmy telewizji i Antek w
      kinie to była tragedia, a młodsze znajome dziecko, ogladające sporo
      telewizji, w kinie zachowywało się jak trzeba.
      Druga rzecz, że bajki są po prostu fajne, jako rozrywka. Dzieci je
      lubią. Oczywiście są inne rozrywki, można dziecku czytać czy się z
      nim bawić, ale jedno drugiego nie zastępuje.
      Treści bajek (jak się dobrze wybierze) też dużo dziecku dają.
      Edukują, pokazują różne sytuacje życiowe, uczą, jak wybrnąć z
      kłopotliwych sytuacji (np. mały Clifford).
      Jestem zdecydowanie za bajkami, choć nie za oglądaniem telewizji jak
      leci. My akurat nie mamy TV, mamy tylko odbiornik i DVD. Kupujemy
      sporo bajek, a dziecko lubi też oglądać te same (zresztą na Mini
      Mini też leci w kółko to samo).
      • kasia191273 Re: brak TV 27.08.09, 17:17
        my tez nie mamy tv, ale dziecko bajki oglada na dvd (z laptopa)

        ciesze sie, bo bajki dobieramy sami, nie ma grajacego w kolko
        telewizora, a nade wszystko nie ma reklam

        sami tez ogladamy wiadomosci i inne programy on demand
    • camel_3d Re: brak TV 27.08.09, 17:34
      nie.nie ograniczasz go. niestet yjuz udowodniono, ze TV kompletnie nie pomaga w
      edukacji, wiec sie nie przejmuj.

      czytanie bajek daje duzo wieksze pole do popisu pobudza wyobraznie, dziecko musi
      sobie wyobrazic las, zielony, gesty..a widzac to w tv..automatyzcnei jest
      wyobraznia wylaczona..

      • iggymama Re: brak TV 28.08.09, 08:51
        Iggy czasami zaskakuje mnie pomysłowością, w jaki sposób bawi się przeróżnymi
        przedmiotami czyli wiem ze "umysł pracuje" i epizod "krecika" czy innego
        potworka nie powinien go rozleniwić, hah. Właśnie puściłam mu W Nocnym Ogrodzie
        ale brak zainteresowania, woli bęben od pralkismile dzieki wszystkim!
    • kitka20061 Re: brak TV 28.08.09, 22:50
      Moje dziecko do prawie trzeciego roku życia nie oglądało telewizji. Umiałam zapełnić mu czas w inny sposób, a bajki w telewizji były zastępowane czytaniem. Dziecko ma prawie 4 lata i z własnego wyboru rzadko oglada TV, natomiast książki mogłabym czytać cały dzień. Nie jest ograniczone, wrecz przeciwnie.
      • cinus1974 Re: brak TV 29.08.09, 01:10
        straszna bieda chyba bo na telewizory nie stac ludzi.kolejny
        wymyslony bzdurny problem,rozkmina ma ogladac czy nie? ,15minut
        pozwolic czy 20? a tak serio to nie rozumiem kto to wymyslil z tymi
        telewizorami komputerami moje dziecko ogladalo i oglada kiedy chce i
        co chce ma swoj komputer gra ile chce i zyje jest normalna,moze my
        wrocmy do epoki lamp naftowych wtedy dzieci beda mialy taka
        wyobraznie ,ze szok.cala ta sprawa to glupota.
    • dziub_dziubasek Re: brak TV 29.08.09, 09:28
      Ja tez nie mam telewizora ale bynajmniej nie dlatego, ze mnie nie stać.
      Przy przeprowadzce do własnego lokum stwierdzilismy, ze spróbujemy żyć bez
      telewizora i zyjemy tak z powodzeniem już piąty rok.
      Młody bajki ma na dvd i ogląda na kompie, my tez filmy oglądamy na dvd.
      Za telewizją nie tęsknię wcale.
      • jagabaga92 Brak TV? - Ściema!!! 29.08.09, 11:48
        A ja chciałabym poznać kogoś, kto w ogóle nie ma kontaktu z telewizją (a nie
        telewizorem) w jakiejkolwiek formie. Bo to, że wiele osób nie ma telewizora, to
        jeszcze o niczym nie świadczy, ponieważ, to co inni oglądają w TV (filmy,
        bajki), oni ogladają z odtwarzacza DVD lub z komputera. A przecież filmy miały
        swoje początki w kinie, a niebawem przeniosły się do telewizji. No więc kto się
        zgłosi, że on ani jego kilkuletnie dziecko nie oglada W OGÓLE filmów/bajek?
        • karro80 Re: Brak TV? - Ściema!!! 29.08.09, 14:55
          Moja nie obejrzała ani pól bajki nawet - tylko nie wiem czy się
          liczy bo ona młoda jest -17, i trochę. My oglądamy jak mała śpi - bo
          wcześniej nie mamay czasu nawet.
          Tewewizji nie mamy oglądamy w necie albo na dvd właśnie.
          Sorki za nieczytelny może tekst ale komp mi rwariuje i nie wodzę
          tego co piszę.
        • budzik11 Re: Brak TV? - Ściema!!! 31.08.09, 10:34
          Moje dzieci w ogóle nie oglądają bajek - ani w TV, ani na DVD, kompie.
          Natomiast mamy telewizor, oglądamy, przed dziećmi się nie chowamy, ale dzieciaki
          nie są zainteresowane, zajmują się zabawą.
          A znam rodzinę (naszej pediatry), którzy nie mają ani TV ani komputera, więc
          naprawdę nie mają żądnego kontaktu z filmami, bajkami, chyba że do kina pójdą.
        • camel_3d Re: Brak TV? - Ściema!!! -nie bredz 18.11.09, 09:40
          to ze ktos nie posiada tv nei znaczy ze nie ma kontaktu. tak samo jest z autem,
          mozna nei posioadac, a kontakt mamy.
          chodzi o to, ze tv serwuje mnostwo bagna, ilosc informacji, ktore musimy
          dziennie przetworzyc jest ogromna i nawet my nie jestesmy w stanei tego
          wszytskiego przeanalizowac. Po prostu chloniemy to co nam tv mowi. a co dopieoro
          dziecko. o reklamach nei wspomne.
          kino czy cos innego ma to do siebie, ze idziesz na konkretna rzecz. Rozmawiasz o
          niej, dyskutujesz. nikt nie przerywa ci filmu reklamami..itd...
          jest zasadnicza roznica.
          to jak posiadanie auta i wypozyczenie auta.
    • mvszka Re: brak TV 29.08.09, 13:41
      ja bym wogóle nie traktowała bajek (oglądanych)jako elementu
      rozwojowego ( do dwóch lat- bo wcześniej dziecko nie zrozumie morału
      bajki- jeśli ona takowy posiada). Oczywiście moje życie bez bajek
      dla dziecka to byłby hard core ,bo jestem samotną mamą. TV też nie
      mamy,bo moim zdaniem zabiera czas a i tak 80% czego oglądałam a co
      gorsza mój synek to były reklamy. Puszczam mu bajki z płyt vcd. I te
      bajki traktuję jako pomoc dla mnie i rozrywkę dla dziecka- byle nie
      za dużo.
    • w-i-k-i Re: brak TV 30.08.09, 01:18
      My tez nie mamy TV, bo jak mielismy to nikt z niego nie korzystal i
      wolelismy w jego miejsce zawiesic piekny obraz, a TV powedrowal w
      ramach prezentu do przyjaciol. Teraz mamy ponad rocznego syna i tez
      nie mamy problemu z brakiem telewizora. Wrecz przeciwnie - komputer
      rozwiazuje wszelkie ,,zaleglosci". Jesli chce synkowi wlaczyc bajke
      to wchodze na youtube.com i tam wybieramy bajke jaka chcemy - choc
      niesadze aby mialy one bog wie jak wysoki poziom w edukacj mojego
      chlopca. Wole mu czytac, tlumaczyc, rozmawiac, zachecac so zabaw
      edukacyjnych itp. z tego sa wieksze korzysci niz z tv - to poprostu
      wygodny ,,czasopozeracz".
      • piopal też nie mamy TV 30.08.09, 02:18
        i jakoś dobrze sobie radzimy,mamy kolekcje bajek na płytach plus gry
        edukacyjo-logopedyczne dla starszego(5,5lat i 16m-cy).
        • kellss a ja mam TV 31.08.09, 11:16
          Moja 3,5 latka oglada TV od czasu, jak miala roczek. Przyznam sie,nie bylo
          wyjscia. Mieszkamy sami, zero babc ( jedna na cmentarzu,druga daleko), ja jestem
          tlumaczem, pracuje na kilku etatach, zeby zwiazac koniec z koncem, musialam
          dziecko jakos przypiac do czegos - w tym wypadku TV. Maz zarabia niewiele. Ania
          zatem oglada TV odkad pamieta. Nie tak,ze siedzi wlepiona w ekran bez przerwy,
          ale TV sobie brzeczy w tle, ona sie bawi, zerka, cos tam obejrzy z wieksza
          uwaga. Efekt jest bardzo dobry. Ma ogromny zasob slow, czyta (krotkie, proste
          wyrazy), spiewa, tanczy, umie bawic sie z dziecmi i rozmawiac z doroslymi. Nie
          wiem,ile w tym zaslugi TV a ile naszej, ale analizujac zasob slow, jakim
          dysponuje i posluguje sie na codzien, sporo z tego, co mowi pochodzi z bajek i
          programow, jakie oglada. Tak wyszlo, nosem sie podpieralismy, poki trzeba bylo
          placic za nianie, pampersy, soczki itp no i ogaldala Tv, zebym tylko ja mogla
          wyrobic sie z tlumaczeniem itp.

          Dla porownania, syn mojej kolezanki WCALE nie oglada TV, kolezanka wchodzac do
          pokoju, w ktorym stoi telewizor o malo nie mowi : apage, satanas!!! czy jak
          tamsmile)) No i muł. Dupowate, płaksiwe dziecko, bardzo niewiele mówiące, ogólna
          du**. Nie wiem, ona wychowywała swoje zgodnie z najortodoksyjniejszymi
          przykazaniami MAMAFII, ja nie miałam na to ani czasu, ani siły. Czy tv pomaga
          dziecku rozwijać się? Chyba tak, o ile zadbamy o właściwy wybór tego, co dziecko
          ogląda. A może to nie TV winien złym o sobie opiniom,tylko w domach coś nie tak,
          że te dzieci różnie wypadają?

          Nie wiem, trza zapytać madrzejszychsmile)))
    • jaad33 Re: brak TV 31.08.09, 11:51
      TV jest wrośnięte na stałe w rzeczywistość, jak wiele innych rzeczy, które są lub nie są (w zależności od zapatrywań) szkodliwe lub bezużyteczne. Ale jest, i nie ma potrzeby udawać że nie. A dzieci są różne, jedne lubią popatrzeć na bajkę, inne nie są zainteresowane. Ktos napisał, że dawkuje dziecku Bolka i Lolka małymi porcjami "na odczepnego". A niechże sobie popatrzy, coż to szkodzi? Trzeba dobierać treść i do wieku i do temperamentu, to oczywiste, ale jak ze wszystkim, nie ma sensu przeginać w żadną stronę. Często trzeba dodać własny komentarz, a czasem pozwolić zrozumieć samemu. Demonizowanie TV jest zachowaniem skrajnym. Jest jaka jest, trzeba nauczyc dziecko właściwie z niej korzystać we właściwym czasie.
    • krolowazla u mnie TV to normalna sprawa 17.11.09, 08:54
      A moja córka ogląda bajki w TV i na dvd.

      Podziwiam matki, których dzieci chcą wieczorami się bawić. Moja mała po dniu
      spędzonym w przedszkolu, wieczorem bardzo lubi się do mnie potulić, prosi, zeby
      z nia obejrzeć jakąś bajkę, mówi, ze chce poleżeć troszeczkę.

      Latem jest inaczej, bo chodzimy na spacery do ogrodu, ale teraz siłą jej na
      powietrze po 16.30 nie wyciągnę.


      ja nie widze nic złego w tym, ze moja córka oglada bajki. oczywiście nie oglada
      wszystkich. Tylko te na BBC Cebebes lub Disney Channel (byc moze pisze się to
      inaczej).
      O zabawie klockami, lalkami, czy malowaniu nie ma mowy - bo ona po prostu robi
      to cały dzień i ma dość.
      • papalaya ograniczasz 17.11.09, 11:34
        dobry film dzieciecy oglądany na dobrym TV i z dobrym dzwiękiem to
        kosmos w porownaniu z wysilaniem wzroku przed ekranikiem komputera...
    • deodyma Re: brak TV 17.11.09, 12:07
      u mnie jest Tv od rana do poludnia wlaczone, poki siedze w domu, cos
      robie, sprzatam, gotuje itd...
      leca sobie bajki a moje dziecko i tak ich nie oglada, bo nie jest
      siedzeniem przez tv w ogole zainteresowane.
    • kitka20061 Re: brak TV 17.11.09, 18:23
      Dla 16-to miesięcznego dziecka telewizor nie jest wskazany. Moje dziecko nie oglądało telewizji do 3-go roku życia. Jakoś nie zauważyłam, żeby było ograniczane lub wypadało gorzej na tle innych dzieci. Ale my dziecku od urodzenia czytaliśmy i tak jest do dziś, min. 0,5 godz. dziennie. Mała ma 4 lata i ogląda bajki (zwłaszcza mini mini) max. 30 min w ciągu dnia i to też nie codziennie. Nie odganiamy jej od telewizora, ma tyle ciekawszych zajęć, ze sama nie ma chęci przed nim siedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka