caroline555
16.09.09, 21:46
chciałabym poznać opinie ateistow, skoro w nic nie wierzycie to jak sobie
radzicie w skrajnych cięzkich sytuacjach, na przyklad
-nagle ktos z was lub wasza bliska osoba zapada na cięzką chorobę np.raka, w
kim szukacie nadzieji, wsparcia, w co tak po ludzku wierzycie u kogo
pokładacie nadzieje , we wszechswiecie ,w nicości w czym ??macie jakieś
swiatełko w tunelu?
-umiera wam matka lub inna bliska wam osoba na przykład dziecko,
nie macie całego tego obrzedu pochówku katolickiego,wiec co ? w kim
zapełniacie pustke,swoje cierpienia ,jak radzicie sobie z bólem
samotnością,strachem .pytam osoby niewierzące w nic, nie Muzułmanów, Buddystow
,Hinduistow, czy Konfucjalistów. pytam ateistów bo sporo tu takich na
forum,powiedzcie jak to z wami jest