larenata 16.10.09, 13:08 Widziałyście już? wiadomosci.onet.pl/2061458,12,niemowle_wpadlo_pod_metro_i_przezylo_-_wideo,item.html Osiwiałabym w momencie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
w_miare_normalna Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:13 Ja pierdykam jaka trauma dla matki ! Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:15 Ja po prostu padłabym na zawał na miejscu, niezależnie od tego, czyje dziecko miałabym pod opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
llidkaa Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:16 Jezu, aż mnie ciary przeszły. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka28035 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:22 oglądałam w wiadomościach...dla mnie to jest szok,niewiem jak tak można...straszne. całe szczeście ze dziecko całe. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwcoweszczescie Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:24 o ja, w zyciu nie chce byc w takiej lub podobnej sytuacji zawal w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:27 Moja schiza! Jak prowadzałam wózek i musiałam go postawić to zawsze stał bokiem do niebezpieczeństwa, np. ulicy i zawsze na hamulcu. Oczyma wyobraźni bowiem wiecznie widziałam tego typu scenę z moim dzieckiem w roli głównej. I warte podkreślenia - przypięty szelkami! Odpowiedz Link Zgłoś
tolcia2 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:32 matko!! straszne. Jakie ona bedzie miala wyrzutyu sumienia do konca zycia mimo ze dziecko całe. Zawsze bedzie sie zastanawialo co by bylo gdyby... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 tolcia2 16.10.09, 13:35 Bardzo proszę o zmniejszenie zdjęcia w sygnaturce do ok. 4 linijek (tekstu). Odpowiedz Link Zgłoś
caffe_mocca Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 14:15 tolcia2 - a tak z innej beczki nie przesadzasz troche ze wielkoscia zdjecia w sygnaturce?! sorry - umiaru troche, sygnaturaka to MALY podpis lub obrazek a nie zdjecie na poł ekranu! Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:34 No dokładnie jak u mnie. Wszelkie nierówności, zjazdy na ulicach/ chodnikach, to mój strach, żeby mi wózek nie uciekł pod samochód. I też zawsze stawiałam bokiem... Nie wyobrażam sobie nawet, co ta matka czuła widząc wózek z dzieckiem tuż przed nadjeżdżającym metrem. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 a druga 16.10.09, 13:36 to wysiadanie z pojazdów szynowych ... przybrała na silę od kiedy w Szczecinie 2 letnia dziewczynka straciła nózki pod kołami pociągu. Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: a druga 16.10.09, 13:41 ale chyba zwrot, że filmik stał się "przebojem" jest chyba nie na miejscu... Ja bym też chyba na zawał padła na miejscu... To cud, że nic się nie stało Odpowiedz Link Zgłoś
malwinalis Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:43 chyba bym ja stlukla na kwasne jablko! a powaznie-wyobrazacie sobie te pare sekund jak biegla myslac ze dzicko nie zyje? ciarki mam! szczecie w nieszczesciu Odpowiedz Link Zgłoś
anusia1912 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:48 Umarłabym na zawał...nawet jakbym widziała czyjeś dziecko... Cud,że dziecku nic się nie stało! Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 13:49 No ja jej współczuję... przeżyła mega horror, nie wybaczyłaby sobie do końca życia, gdyby coś się dziecku stało, choć pewnie i tak sobie tego nie wybaczy... Ten strach będzie już wracał Kurde, dawno się niczym tak nie przejęłam jak tym filmem i myślę o nim ciągle od kiedy go zobaczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Od razu idiotka 16.10.09, 14:41 Znam, ale trzeba też trochę pomyśleć. Tam musiał być spadek, skoro wózek sam zjechał z peronu. To taka stara dobra zasada: nie wypuszczac ani wózka ani dziecka z rąk, zwłaszcza w takim miejscu. Dziecko czy wózek sam się nie upilnuje! Wyobraźni, no wyobraźni, ludzie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Od razu idiotka 16.10.09, 14:47 suazi, ale naprawdę daruj sobie te odezwy, bo jakoś nie zauważyłam tu na forum idiotek, do których apelujesz Największa wyobraźnia nie zawsze uchroni dziecko przed wypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Od razu idiotka 16.10.09, 14:54 Przepraszam, że mam śmiałość wyrazić swoje zdanie, ale chyba po to to forum istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Od razu idiotka 16.10.09, 14:57 Kobieto, naucz się czytać. Ja wyraziłam swoje zdanie o dziewczynie z filmiku, a jestem posądzana, że wyzywam forumowiczki od idiotek. Wskaż zdanie, w którym posądzam dziewczyny z forum o rzekome idioctwo. Chyba przesadzasz! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Od razu idiotka 16.10.09, 16:17 A widziałaś tam spadek? Nie, i nikt z oglądających film tego spadku nie widzi, a mimo to był. Ta matka też go nie zauważyła. Nie widziała, nie przewidziała, puściła na chwilę wózek. To był nieszczęśliwy wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Od razu idiotka 16.10.09, 17:00 Wozek stal bokiem, po czym ustwaila go prostopadle do torow. Patrzyla w strone nadjezdzajacego pociagu i odruchowo poprawila spodnie. Wypadek. Nie odeszla nigdzie. Zreszta sa wozki i wozki. Nasz pliko pomimo, ze wazy 8,5 kilo chodzi jak slon. Mamy tez wozek do roweru, ktorego uzywamy tez jako normanly spacerowy dla naszej dwojki. Wazy on chyba 15kg do tego dzieci 27kg a nie wkladam w ogole sily w jego prowadzenie. Moge go lekko jedna reka popychac i jedzie 'sam'. Jedna reka skrecam bez zadnego wysilku. I on zapewne by tez zjechal sam, w przeciwienstwie do pliko. Odpowiedz Link Zgłoś
sabka22 Po pierwsze.... 16.10.09, 20:23 tam MUSIAŁ byc spadek bo jak pewnie nie pomyslałas przewaznie perony sa tak "skonstruowane"żeby woda spływała na tory a nie na peron przy ulewach,po drugie ta kobieta miała wózek na boku ale gdy przednie kółka sa skrętne i odblokowane to logiczne ze wózek skreci i pojedzie! I nie możez nazywac tej kobiety idiotką bo jak widac dosłownie na minute spusciła dziecko z oczu,a nikt nie idzie np.na spacer mysląc i roglądając sie czy przypadkiem ktos nam w cos nie wjedzie albo inne cuda bo to chore jest conajmniej.To był poprostu WYPADEK i tyle,a wypadki sie zdażają i to często....nigdy nie wiesz co ci się przytrafi nastepnego dnia. Bogu dzięki że to dzieciątko żyje i nie ma powarznych obrażen,teraz matki szkoda bo pewnie u psychologa siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 14:59 Nie zgodze sie. To byl wypadek, Ty tez nie jestes idealna. Tez mozesz popełnić błąd który ujdzie Ci płazem i nawet się nie zastanowisz nad potencjalnymi skutkami. Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 15:01 To wypadek, że puściła wózek? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 16:11 Tak, to była chwila nieuwagi, być może sekunda. Tobie też coś takiego może się zdarzyć, więc zastanów się zanim zaczniesz nazywać ludzi idiotami. Nikt nie jest idealny. Nie wierzę, że nigdy nie zrobiłaś nic co w bardzo niesprzyjających okolicznościach mogło mieć katastrofalne skutki. Tyle, że nic się nie stało, więc nawet się nad tym nie zastanowiłaś. Gdyby tam nie było spadku, wózek nie ruszył, pociąg nie nadjechał, ta matka nawet nie zdawałaby sobie sprawy że popełniła jakikolwiek błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 14:43 Widzialam, cos strasznego. Wielkie szczescie, ze dziecku nic sie nie stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_madzia Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 14:51 Ale pierdoła, zanim sie ocknęła to wózek już wpadał na tory. Może teraz dziękowac codziennie Bogu czy komu tam chce że to sie tylko tak skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 15:10 forum.gazeta.pl/forum/w,567,99522300,99522300,dziecko_moje.html tu jest moj post z przed kilku tygodni mysle o tym do tej pory i sie obwiniam do mam, ktore krytykuja i wyzywaja od idiotek, na prawde troche powsciagliwosci zycze i empatii, bo nie zawsze mozna przewidziec tego, co wydarzy sie za chwile Odpowiedz Link Zgłoś
magda.kunicka Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 15:21 ojejejejej... taki nowoczesny "Pancernik Potiomkin", że pozwolę sobie na makabryczny żart brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 15:38 Nosz, bo aż jeszcze raz musiałam obejrzeć ten filmik. Może i brak mi empatii, ale ta panna sama się poprosiła o problemy. Czy tak ciężko wyobrazić sobie, co się może stać na stacji metra/kolejowej? Że to jest miejsce, gdzie trzeba zachować szczególną ostrożność? Po coś ta głupia, biała linia przecież tam jest! Sorki, możecie mnie dalej wyzywać, ale mi tej mamy wcale nie żal. Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 16:46 Każdy wie, że wózek sie trzyma, że nie zostawia sie goracej herbaty w zasiegu dziecka, że jeździ samochodem ostrożnie, nie należy dawać dzieciom tiktaków itp. co by sie nie zakrztusiły ... a mimo to wypadki się zdarzają!!!! Wiec nie piszcie głupot , że wam nie żal tej kobiety, bo jestem pewna że każda z nas stworzyła sytuacje potencjalnego zagrożenia dla swojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 16:58 Czesto jezdze z dzieckiem metrem i czasem sobie wyobrazalam wlasnie taka sytuacje,dlatego zawsze kurczowo trzymam wozek i nie puszczam. Nie przezylabym chyba takiej akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 17:12 horror..................... Odpowiedz Link Zgłoś
kobraluca Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 18:30 mimo ze wiedzialam ,ze nic sie dziecku nie stalo, az mi lzy stanely w oczach Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 18:53 Nie wiem czy bym się zatrzymała. Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 19:23 czar_bajry napisała: >Nie wiem czy bym się zatrzymała. Mimo postępu cywilizacyjnego i tego, że nie musimy już podtrzymywać ogniska przy jaskini żeby odstraszyć drapieżniki, instynkt przetrwania i chronienia w.ł.a.s.n.e.g.o życia jest bardzo silny. Więc można założyć, że jednak byś się zatrzymała. Inna sprawa, że w adekwatnej sytuacji, przy śmierci dziecka, po głowie kołatałoby się pytanie "po co?". Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Uratowaly je szelki 16.10.09, 19:37 Nie zauwazylam tego tematu i sama zlinkowalam przed chwila ale zdaje sie juz przytomne moderatorki usunely, za co dziekuje. To dziecko zyje tylko dlatego ze bylo przypiete szelkami do wozka. Pociag przepchal wozek razem z dzieckiem, w przeciwmym razie zgineloby pod kolami pociagu. Schyly na stacjach australijskich faktycznie sa, co wiecej jest tam od wielu lat moda wylacznie na trzy-kolowe wozki-terenowki z bardzo obrotowymi kolkami z przodu, taki wozek nie sposob postawic bezpiecznie chyba ze wlaczy sie jego hamulec. Sama usilujac pare lat temu kupic wozek na 4 kolkach mialam do wyboru sprowadzic go z Europy albo kupic 10cio letni z komisu bo nowych takich jak w Polsce nie bylo. Kupilam taki jakie byly i tez mielismy sytuacje ze stoczenieniem sie wozka przez doslownie 3 sekundy nieuwagi meza, z tym ze nasz stoczyl sie po sciezce w ogrodku i wpadl do rowu miedzy dzialkami a synek zawisk w odwroconym wozku na szelkach. Strasznie szkoda mi tej kobiety za strach ktory przezyla. Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Jeszcze mi sie przypomnialo 16.10.09, 19:43 3 czy 4 lata temu byl podobny wypadek w Adelajdzie, wozek taki sam oczywiscie, z tym ze skonczylo sie tragicznie...Kobieta spacerowala w parku nad rzeka w centrum miasta, tam jest tak ze jest chodnik, 2 metry trawy i juz woda, siegnela do torebki zeby odebrac telefon i po kilku sekundach wozka nie bylo. Na nieszczescie nie bylo tez nikogo w poblizu i ona wszczela alarm przekonana ze dziecko z wozkiem porwano, a ono juz bylo pod woda i zanim woda wypchala wozek na powierzchnie to juz nie zylo... Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 19:48 Szok. Najważniejsze, że dziecko przeżyło!!! Matka na pewno w przyszłości będzie ostrożniejsza. Nie mi ją oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 21:44 Straszne. Dobrze ze sie dobrze skonczylo. Nie rozumiem wyzwisk pod adresem matki, kto bez winy itd. Kazdy z nas popelnia drobne glupoty i ma chwile nieuwagi. Na ogol nic sie nie dzieje i czesto nawet o tym nie wiemy. Co do zjazdow pamietam jak wiele lat temu, zima, na grani Malej Fatry, kolezanka wywrocila sie na plecy na prawie plaskim grzbiecie i... zjechala 200-300 metrow (w pionie) w dol. Szybko. Na szczescie nic sie nie stalo. Jej chlopak widzac to polozayl sie na plecach na puchowce i chcial za nia jechac, nie mogl ruszyc bo bylo za plasko. Rozne rzeczy sie zdarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 22:20 Też nie rozumiem "najazdu" na matkę, ja jej współczuję i nikomu nie życzę takich doświadczeń. Wypadki się zdarzają i naprawdę nie da się wszystkiego przewidzieć.Te wózki są bardzo zwrotne i prawie" same " jeżdżą. Kiedyś jak moja najstarsza córka była niemowlakiem wózek zjechał mi z podjazdu, wchodziłam do bloku wciągając wózek (nie pamiętam już czemu go nie pchałam tylko właśnie wciągałam), ja byłam już na płaskim i pościłam wózek żeby otworzyć drzwi niestety on był jeszcze na pochylni i zjechał na dół zatrzymując się na żywopłocie, dziecku nic się nie stało a co przeżyłam to moje. Oczywiście bez porównania z wypadkiem w metrze. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Niemowlę pod kołami metra 16.10.09, 22:35 Przepotwornosc. Jak dobrze ze nic sie nie stalo. Wspolczuje tej kobiecie z calego serca, ja bym chyba umarla na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Niemowlę pod kołami metra 17.10.09, 15:29 Straszne, współczuję tej kobiecie, trauma gwarantowana. A przy okazji utwierdzam się w przekonaniu, że wbudowany hamulec przy rączce wózka, który trzeba przycisnąć, żeby jechać, to wcale nie aż taka bezsensowna upierdliwość, jak mi się zdawało na początku. Odpowiedz Link Zgłoś