Dodaj do ulubionych

zaczynam prowadzic samochod : )

22.08.10, 12:56
Witam po wakacjach :)

Jakis czas temu Mona przelamywala swoje "leki" samochodowe a teraz przyszla
pora na mnie. Ostatni pobyt w Polsce wykorzystalam do wziecia kilkunastu
lekcji jazdy i przypomnienia sobie jak to jest gdy prowadzi sie samochod :)
Prawo jazdy zrobilam bowiem w wieku lat 17-tu (czyli lata swietlne temu ;)) i
od tego czasu nigdy nie prowadzilam.

Tak wiec teraz przede mna wybor i kupno samochodu i przyznam sie ze zupelnie
nie orientuje sie w holenderskich realiach, wiec zakladam watek, w ktorym bede
was zasypywac tysiacem pytan :)

Przede wszystkim kupione auto trzeba ubezpieczyc. Powiedzcie mi prosze jak sie
nazywaja holenderskie odpowiedniki AC, OC, i NW i czy sa jeszcze jakies inne
formalnosci konieczne do dopelnienia po zakupie samochodu ? Oprocz tych
ubezpieczen jest jeszcze jakis podatek do zaplacenia prawda ? On zalezy od
wielkosci samochodu, silnika, czy jeszcze czegos innego ?

Powiedzcie mi tez prosze, czy w NL moge sobie kupic jakas nalepke na szybe
samochodu, tak jak w PL jest jakas koniczynka czy inny lisc, ktory informuje,
ze kierowca jest swiezo upieczony i ze trzeba na niego uwazac, bo moze jakies
glupoty na drodze popelniac. Jak by byla, to bym ja sobie kupila, bo mysle, ze
sporo czasu jeszcze uplynie zanim sie dobrze wprawie w prowadzenie samochodu,
hi, hi...
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 22.08.10, 13:35
      Super Lenkaaa! Samochod czesto ulatwia zycie, zwlaszcza jak
      dzieciaki dorastaja;)
      Co i gdzie zalatwic, powiedza ci w kazdym salonie sprzedazy. O
      ubezpieczenie musisz sie rozejrzec, bo roznice w cenach moga byc
      ogromne, to samo z podatkami. Pomysl, do czego ci ten samochod
      bedzie potrzebny, bo wszystko ma swoje plusy i minusy. Jesli to wasz
      drugi samochod i bedziesz jezdzic tylko po miescie, to najtaniej
      wyjdzie cos malego albo hybryda, podatki beda najnizsze (zaleza od
      rodzaju paliwa i pojemnosci silnika). Kotki, ale wyzszy samochod to
      wgoda w miescie, waskie drzwi latwo otworzyc i wysiasc, widocznosc
      zazwyczaj duuuzo lepsza. Ja jezdze juz 12-letnim Mercedesem A160,
      jest z zewnatrz malutki, ale pojemny i na wyjazdy do Pl tez sie
      swietnie nadaje. Tyle tylko, ze mam automat, co jest suuuper wygodne
      (nigdy ci na swiatlach nie zgasnie), tyle, ze wiecej pali.
      Ale ci zazdroszcze. Strasznie lubie kupowac samochody, mimo, ze jako
      tako do samochodow w ogole mnie nie ciagnie;)
    • nesla Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 22.08.10, 16:20
      Tijgertje dobrze pisze, ze ubezpieczenia bardzo roznia sie w cenach!
      wiec nie bierz pierwszego lepszego tylko porownaj. Czesto to samo
      krycie a inna cena. Podatek drogowy placisz od wagi samochodu, wiec
      im lzejsze auto tym mniej placisz. Co do kupna to sie nie znam, wiec
      nie bede madrkowac, dla mnie wazny jest silnik i cena czesci, ktore
      ewentualnie trzeba wymieniac. Sama jezdze honda civic. To moja druga
      honda, ale nastepne autko chodzi mi po glowie jakas fajna skoda :)

      Nalepki bym nie kupowala, koniczyna w ogole nie ma takiej funkcji
      tutaj, a inna nalepka z jakims napisem ze jestes niedoswiadczona na
      drodze moze tylko sprowokowac innych do robienia ci na zlosc.
      W ogole to czemu nie wzielas sobie TUTAJ paru lekcji tylko w Polsce
      skoro tak sie boisz jezdzic? Przeciez nie chodzi tylko o znajomosc
      techniczna prowadzenia pojazdu ale rowniez o znajomosc terenu, o
      tutejsze zwyczaje na drogach. Ja robilam prawko w Polsce, a potem jak
      tu przyjechalam to PL nie byla jeszcze w UE i robilam od nowa prawko
      tutaj i jestem bardzo zadowolona bo tutejsze podejscie jest duzo
      bardziej praktyczne. Polecam ci naprawde wziasc kilka lekcji w
      renomowanej szkole to ci powiedza jakie bledy popelniasz, na co
      zwracac uwage.
      Tutaj chyba najwwieksza roznica to rowerzysci, ktorych w Polsce tyle
      nie ma i oni zawsze maja racje cokolwiek sie nie wydarzy na drodze i
      bez wzgledu na czyja wine. No i na pierwszenstwo jazdy trzeba uwazac
      jak nie masz zebow na drodze i nie ma znakow, a zakret z prawej jest
      okragly to auto z prawej ma pierwszenstwo, a jak zakret jest
      kanciasty (droga podrzedna) to ty masz pierwszenstwo. Wiem, ze
      Tijgertje sie u nas kiedys na tym naciela, pamietasz Tijgertje?
      Myslalas ze to wyjazd z parkingu a to byl okragly zakret, a zeby na
      drodze dotyczyly sciezki rowerowej a nie drogi dla samochodow. Ale
      namieszalam, ide lepiej kleic dalej album z Milena ;)
      • tijgertje Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 22.08.10, 17:02
        Nesla, pamietam z tym WYJAZDEM. Do tej pory uwazam, ze to wyjazd. Az
        z ciekawosci bede musiala sprawdzic w przepisac, bo jesli sciezka
        jest w odleglosci do ilus tam metrow zwdluz drogi, to do niej nalezy
        i pierwszenstwo jest takie samo. Nie moze byc tak, ze kawalek drogi
        ma pierwszenstwo, a drugi nie. Nie pamietam, czy tam stoi
        jakakolwiek tablica przed tym wyjazdem? Bo zmyla strasznie.
        • zonajana Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 22.08.10, 18:44
          Hehe, pierwsze slysze o tych zakretach :D Ja patrze po prostu na znaki, jesli
          nie mam znaku ani zebow na ulicy, to traktuje automatycznie, ze prawa ma
          pierszenstwo.

          Jaki bedziesz placic podatek, mozesz sprawdzic na stronie belastingu.

          Tanie ubezpieczenie znajdziesz np na stronie independer.nl (bodajze), ja place
          39 euro/mc.

          Auto najlepiej na marktplaatsie znalezc, u dilera sa duze marze a gwarancja zerowa.

          Wez sobie tutaj tez pare lekcji, wlasnie pod katem rowerzystow i np
          zjezdzania/wjezdzania na autostrady, bo tego w PL tez raczej nie pocwiczylas.

          Szerokiej drogi!
          • tijgertje Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 22.08.10, 19:00
            zonajana napisała:
            Auto najlepiej na marktplaatsie znalezc, u dilera sa duze marze a
            gwarancja zer
            > owa.

            Niekoniecznie. Daja gwarancje rowniez na uzywane samochody, tylko
            trzeba patrzc, czy maja certyfikat BOVAG. Nie pamietam czy to bylo
            rok, czy 2, ale na pewno dawali przy kupnie mojego samochodu.
            Wlasnie kupno bezposrednio od wlasciciela mimo, ze taniej, to wiaze
            sie ze sporym ryzykiem, bo wtedy nie masz zadnej gwarancji, a
            samochod moze miec rozne uktyte wady. Tak warto kupowac tylko wtedy,
            jesli sie zna wlasciciela i mu ufa, albo ma bardzo duze pojecie o
            samochodach.
    • majadeblij a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 22.08.10, 18:56
      Gratulacje,
      Swietnie cie rozumiem, bo tez kilka lat temu przelamywalam swoja
      antysamochodowa fobie) pamietam jak pierwszy raz sie na A1 znalazlam
      kolo amsterdamu i ze strach malo co nie posikalam sie – siedzalam i
      plakalam a kierownica) na poczatku cwiczylam na osiedlu amsterdam
      zuidoost i ciagle na mnie wszyscy mnie klaksonem poganiali, bo ja
      balam sie szybciej niz 40-50km na godzine. Oni mnie poganiali a ja
      sie pocilam ze strachu. Tez szukalam jakiejs koniczynki ale nic nie
      znalazlam – wymyslilam sobie taki napis i chialam go nalepic-
      a.u.b niet toeteren, ik doe mij best! Ale w koncu po kilku
      tygodniach oswoilam sie na tyle, ze sama zaczelam poganiac )))
      ostatnio znowu mialam przygode motoryzacyjna – jakis czas temu
      zmienilismy samochod na automat (b.t.w polecam kazdemu)) i troszke
      sie odzwyczailam. Pewnego razu, musiala wypozyczyc samochod, a ze nie
      mieli automatow to dostalam tkaki z biegami. Wsiadlam do niego – i
      black out – naprawde nie wiedzalam jak sie do tego zabrac!!!! Nie
      wiele myslac, wysiadlam z samochodu i poszlam sie pana zapytac (dodam
      ze jestem bladynka) gdzie jest sprzeglo w samochodzie – pan sie na
      mnie dziwnie popatrzyl, ale mowi – po lewej. Ja wiadlam, naciskam na
      pedal po prawej (okazalo sie ze to gaz) i ruszam przez trawnik, pan
      wybiega blady – prosze pani, prosze pani co pani robi!!!!!!!!! W
      koncu kazal mi pocwiczyc na parkingu)) i 10 razy sie pytal, czy
      napewno jestem pewna, ze chce samochod))
      powodzzenia!!!maja
      • lenkaaa Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 22.08.10, 20:27
        Moj maz twierdzi, ze tu w NL jest zielone L, ktore mozna nakleic na
        szybe. Ja tam bym wolala miec jakas nalepke, bo zdarza mi sie
        momentami durnoty na drodze odstawiac, wiec wolalabym zeby na mnie
        inni uwazali. Naprawde myslisz, Nesla, ze kierowcy mogliby zlosliwie
        reagowac na taki znaczek ?
        Dzis po raz pierwszy przejechalam sie samochodem meza i biedaczek
        pewnie sie strasznie denerwowal jak tak siedzial kolo mnie i patrzyl
        co wyprawiam... Ja tez sie zreszta denerwowalam, bo to audi firmowe
        bylo a nie nasze wlasne. W PL jezdzilam na Toyocie Yaris.

        Wolalam w Polsce wziac lekcje, bo zalozylam, ze taniej i uznalam, ze
        warunki trudniejsze, wiec jak dalam rade w centrum Torunia na tych
        wszystkich skomplikowanych skrzyzowaniach, to powinnam sobie
        poradzic tu na miejscu, gdzie w wiekszosci mam drogi szybkiego
        ruchu, wiec manewrowania nieco mniej. Choc nie wykluczam, ze sie nie
        zlamie i nie wezme jeszcze paru lekcji tu. Na razie jednak planuje
        sama sobie radzic (tzn. poczatkowo z mezem w fotelu pasazera dla
        otuchy).

        Chcemy kupic samochod uzywany, jakis 3-letni. Wstepnie chodzi mi
        glowie VW Polo albo Mazda albo Toyota albo Seat jakis, tudziez maz
        Suzuki ostatnio wymyslil.
        Jak macie jakies ciekawe typy na maly 4-drzwiowy samochod, to
        chetnie poslucham :)

        Tylko japonce pewnie maja drogie czesci, jak myslicie ?

        zonajana, dzieki za linka :)

        Maz mi co jakis czas automatika proponuje, a ja sie stanowczo
        opieram, bo wole sie nauczyc na normalnym i wtedy bede umiala oba
        poprowadzic, a jak sie naucze na automatiku, to normalnego juz nigdy
        w zyciu nie poprowadze.
        • tijgertje Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 22.08.10, 21:13
          Lenkaaa, ty nie na wiek, tylko przebieg samochodu patrz! 3-letni
          moze miec natluczone mnostwo kilometrow, a czasem mozna trafic na
          starszy, ale z malym przeniegiem. Ja mialam zawsze takiego fuksa;)
          Jak mojego merca kupowalismy 2 lata temu z hakiem, to mimo 10 lat
          sasiedzi byli przekonani, ze nowy samochod kupilam:) Mial bodajze 24
          tys przejechane. Z poprzednimi to samo, za pierwsza Mikre nawet przy
          wymianie na Almere dostalam wiecej przy sprzedazy niz przy zakupie.
          Czase sa starsi ludzie, co to tylko do sklepu raz w tygodniu jezdza
          i na auto chuchaja. Nie spiesz sie, porozgladaj sie w roznych
          miejscach.
          Czesci japonce moze i maja drozsze, ale w rozrachunku ogolnym i tak
          taniej wyjdzie, bo one sie nie psuja:) Ja bardzo lubie Toyoty i
          Nissany. Jezdzilam 2 Nissanami i zlego slowa na nie nie powiem.
          napraw jako takich nigdy nie mialam, poza tym, o rozbilam kiedys pod
          Krakowem, trzeba bylo lamby wymienic i lakier podmalowac. Z
          japoncami to czesto tak bywa, ze jak juz ktos raz nimi zacznie
          jezdzic, to ciezko sie przesiasc na cos innego. Polecam Nissana
          Micre, te nowsze modele sa bardzo fajne, jak chcesz ciut wiekszy, to
          Nissan Almera Tino. Ostatnio Citroën robi swietne samochody, w tej
          samej cenie maja lepsze wyposazenie niz konkurenci i jezdzi sie
          super wygodnie. Taki C3 bylby pewnie w sam raz, wygodny, malutki,
          ale jak dla mnie strasznie niski. Chlop ostatnio dostal z garazu na
          2 dni, stal obok mojego, na zewnatrz nawet ciut dluzszy, ale
          wewnatrz to ja mam o niebo wiecej miesca, dlatego nigdy w zyciu sie
          do niskiego samochodu juz nie przesiade;)
          Daj sie namowic na automat, jak ci chlop proponuje! Automaty sa
          drozsze, ale za kilka lat to pewnie tylko automaty beda robic, a nie
          sadze, zebys co 2 lata zamierzala zmieniac samochod? Chyba, ze
          musisz miec najnowsze modele do szpanowania? ;) Dom i samochod to
          wydatki, ktore uwazam, ze trzeba dooobrze przemyslec, lepiej
          pomyslec ciut dluzej i kupic cos, z czego i za kilka lat bedziesz
          zadowolona, niz zrzedzic po pol roku. W automacie nie musisz
          zmieniac biegow, w zasadzie masz reke wolna i mozesz sie lepiej
          skoncentrowac na tym, co widzisz, czy widziec powinnas:) Przy
          dziecku tez latwiej, mozesz chocby za reke trzymac, jak siedzi
          obok;)
            • zonajana Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 23.08.10, 12:03
              Japonce maja dobra renome, raczej sie nie psuja. Automata w zyciu bym sie nie
              zgodzila kupowac, to kalectwo, za rok dwa juz nie bedziesz w stanie jezdzic
              normalnym autem. Zreszta, automaty nie maja zrywu i sa nudne do prowadzenia ;)

              Co do auta to nie poradze, ja jezdze wielka beema, maz jeszcze wieksza toyota,
              generalnie nie mamy problemow, czasem tylko te nowe parkingi sa naprawde tycie i
              wtedy trzeba sie nakrecic, np ten kolo bijenkorfu w adamie, ma niektore miejsca
              tak waskie, ze nawet jak wjade, to z auta nie wysiade. Ale za to pod ikea sa
              mega wielkie!
                • majadeblij Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 24.08.10, 00:47
                  lenka, ja jezdzilam yarisem i ja KOCHALAM!!! wszedzie sie zmiesci,
                  bardzo wygodnie sie jezdzi!!! moze i drozsze czesci ale nam sie przez 4
                  lata nigdy nie popsula:-))
                  a i daj sie namowic na automat:-))) ja tez bylam na nie na automat do
                  poki do mojego pryiusa nie wsiadlam, juz nigdy nie kupie ninnego auta:-
                  )) niz automatu no i toyoty:-)))
                  • lenkaaa Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 24.08.10, 12:56
                    Ha, ha, ha, wiecie co, chyba polowa Holandii jezdzi automatikami, bo
                    co chwile ktos mnie tu namawia na niego (na forum i poza forum,
                    lacznie z wlasnym mezem) a jak w PL mowilam komus, ze zaczynam
                    jezdzic i bede szukac samochodu, to absolutnie nikt nie sugerowal
                    automatika. One chyba nie sa tam az tak popularne.
                    A ja mam ambicje nauczyc sie jezdzic tradycyjnym samochodem i
                    juz ! :D Jak juz przemoglam wlasne leki, to nie bede szla na
                    latwizne. Zreszta jak polece do Polski, to bede mogla na miejscu
                    pozyczac samochod od siostry np, a tak to bym nie mogla, bo bym byla
                    nauczona tylko automatika i balabym sie normalny poprowadzic.
                    A na meza to sie prawie obrazilam, bo mu tlumacze, ze chce sie
                    nauczyc z biegami a ten co rusz podpytuje czy jednak sie nie skusze
                    na automatika, co powoduje, ze odnosze wrazenie, ze on we mnie nie
                    wierzy i mnie to wkurza, o !
                    • tijgertje Re: a.u.b niet toeteren, ik doe mij best 24.08.10, 14:44
                      Lenkaaa, ty w nadambicje nie popadaj, tylko umow sie gdzies na jazde
                      probna automatem i zaoacz sama, jak sie jezdzi. Jesli nie jestes
                      pewna za kierownica, to pojezdzij pare lat automatem, a potem sobie
                      zmien, bo w autoamcie naprawde mozesz sie skupic tylko na jezdzie i
                      jedzic BEZPIECZNIEJ! Duuuzo mniej stresu, bo nie zgasne ci na
                      swiatlach i nikt za toba nie bedzie trabic.
    • martaj7 Lenkaaa:) 24.08.10, 12:07
      Powodzenia, to strasznie fajnie byc niezaleznym. Ja strasznie
      schizowalam na poczatku, nawet mialam specjalne buty (plaskie, na
      gumie) do samochodu zeby go lepiej czuc:):):):)
      Pierwsze dwa tygodnie chyba zabieralam ciuchy na przebranie do
      pracy, bo dojezdzalam mokra od potu:):):)
      Juz teraz nie wyobrazam sobie zycia bez samochodu:)
      Robilam jak ty prawko w PL, nie jezdzilam prawie wcale potem juz w
      NL tak mi w kosc daly dojazdy do pracy metrem, pociagiem i autobusem
      ze moj starch przed autostrada zostal przezwyciiezony przez
      koniecznosc...
      Po raz pierwszy weszlam do salonu renault kolo domu z
      postanowieniem, ze nie wyjde bez autka i stalo sie. Mily pan udal ze
      daje mi znizke, ja z wdziecznosci nabylam slicznego blekitnego clio
      i jezdzilam nim 3 lata:)
      A potem juz jak pokochalam jazde (2 lata temu) to weszlam do salonu
      volvo i pokazujac palcem na pieknego czerwonego C30 powiedzialam: ik
      wil die........
      I od tej pory przezywamy ze soba wiele bijna intymnych momentow:):):)
      • schinella Re: Lenkaaa:) 26.08.10, 11:09
        Hej Lenka, gratulacje! Ja tez pol roku temu wreszcie odwazylam sie
        wsiasc do samochodu i jechac, i teraz nie wobrazam sobie jak ja
        zylam bez auta.
        Na samochodach to ja sie nie znam. Moj Nissana Quashqai do
        najmniejszych nie nalezy, ale mam duzo miejsca na dwa foteliki z
        tylu i spory bagaznik. No i jest wysoki, latwo wsadzac maluchy i
        generalnie wydaje sie bezpieczniejszy.
        Mam automatika 2.0, spokojnie - zryw ma, nigdy nie gasnie, nie musze
        sobie zawracac glowy redukcja biegow, sprzeglem etc. Automatik daje
        niesamowity komfort jazdy.
        Powodzenia i szerokiej drogi1
        • lenkaaa Re: Lenkaaa:) 26.08.10, 11:35
          a, wlasnie, pamietam, ze tez sie dzielilas wrazeniami z poczatkow
          jazdy samochodem :)
          Ja chce na poczatek malutki samochodzik. Wybor mi sie zawezyl do 3
          modeli i z tych bede wybierac. Same japonce: Mazda 2, Toyota Yaris,
          Honda Jazz.
          Optycznie z zewnatrz to mi sie z powyzszych najlepiej Mazda podoba,
          ale skolei Honda ma najlepsze rekomendacje i wyniki w porownaniu z
          innymi mini-samochodami (zaraz za nia jest w rankingu Yaris), wiec
          wciaz dumam i dumam nad ostateczna decyzja....
          • anitax Re: Lenkaaa:) 27.08.10, 00:14
            Lenkaaa,

            W wyborze ubezpieczenia nie pomoge, bo mamy sluzbowe auta, ale
            zdecydowanie polecam wziecie kilku lekcji w okolicy, gdzie bedziesz
            jezdzic. W ten sposob oswoisz najtrudniejsze dla Ciebie miejsca i
            jazda bedzie przyjemnoscia, a nie stresem.

            Dobry pomysl z malym autem, latwiej zaparkujesz, wcisniesz sie gdzie
            trzeba, predzej Cie faceci przepuszcza bez kolejki :-) Najlepiej
            umow sie na jazde probna i zobaczysz ktore auto Ci najbardziej
            odpowiada. Automatem jechalam tylko raz i nie bardzo mi sie
            podobalo. Dla mnie zmiana biegow to czesc przyjemnosci prowadzenia
            samochodu.

            Powodzenia!
    • mona812 Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 08.09.10, 09:42
      Lenkaaa i jak ci idzie a raczej jedzie ? ;)
      Ja tez uparlam sie na manualna skrzynie biegow ale jednak nastepny samochod bedzie w automacie .
      Zagladnij sobie tutaj
      www.zdamprawko.pl/index.php/artykuly/egzamin/nauka_jazdy_na_wesolo_czesc_pier
      facet naprawde obrazowo opisuje podstawe prowadzenia samochodu i sadze ze warto poczytac .Szerokiej drogi i gumowych slupow jak to mawiaja ;D

      "Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa."
      • lenkaaa Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 08.09.10, 12:05
        Hej, Mona ! No nareszcie jestes ! Zniknelas z forum juz na dobre i nie dajesz znaku zycia, ale ja wiedzialam jakim watkiem cie przywolac, hi, hi, hi :D
        Ach, na razie wciaz jeszcze nie jezdze, bo czekam na moj wlasny samochodzik, a wciaz go jeszcze nie kupilismy... Stanelo na Mazdzie 2, ale teraz jestesmy na etapie ogladania i targowania sie o cene...
        A dlaczego jednak zdecydowalas sie na automata ? Wygoda czy czy inne wzgledy ? Kolezanki maz wybral jako samochod firmowy hybryde, automatika, ze wzgledu na bardzo niskie koszty utrzymania. Zdziwilam sie, bo myslalam, ze to glownie kobiety decyduja sie na automatiki, a tu prosze...koszty zdecydowaly...
        • mona812 Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 08.09.10, 22:10
          Zagladam dosc czesto tylko chyba wlasna sygnaturka mnie oniesmiela :D
          Ja wciaz jezdze na manualnej skrzyni ,automat w planach jest tylko oboje z malzem maloczasowi i nie ma komu poszukac chyba Tygrysa musze zagadac ;)
          Poniekad niektorzy nigdy nie zostaja dobrymi kierowcami i ja chyba do tych biedakow naleze ha ha nie czuje sie dobrze za kierownica jezdze bo musze .Pamietam ze majac samochod w automacie jezdzilo mi sie lepiej .Dokladnie tak jak Ty chcialam sie nauczyc takze jezdzic na manualnej , nauczylam sie i jednak chce wrucic do automata bo jest latwiej i wygodniej.Fajnie jest sobie postawic wyzwanie co nie oznacza ze czasami nie mozna isc na latwizne ;)
    • lenkaaa nie moglismy kupic samochodu na mnie.... 18.09.10, 15:47
      Nie rozumiem i jestem zla, bo dzis odbieralismy samochod z salonu i mial on byc moj, ale gosciu powiedzial, ze system nie przyjmuje mojego prawa jazdy (mam polskie), wiec musielismy kupic na mojego meza (on ma holenderskie prawo jazdy)

      Czy wszystkie macie holenderskie prawo jazdy, czy moze ktos z was kupowal i rejestrowal na polskie prawo jazdy ?
    • milamala Re: zaczynam prowadzic samochod : ) 18.09.10, 16:20
      Lenka nie masz sie co martwić. Ja przeszło rok temu przechodziłam podobną procedurę: prawko zrobione lata świetlne temu w Polsce plus dodatkowe jazdy wykupione w Polsce, ale ja tez sobie pare lekcji wykupiłam w Holandii tak dla kurażu.
      Nie ma żadnych listków w Holandii. Sama o tym myślałam, mówiłam nawet że gdyby istniały to cały samochód bym sobie w takie listki zrobiła. Ale się na szczęście nie da.
      Holendrzy jeżdża nieco grzeczniej niż Polacy toteż jazda jest bezpieczniejsza. Będzie dobrze. Ja dziś śmigam po całej Holandii jak stara.

      Co do samochodu, to moge Ci poradzić (jak Cie stać) coś czego ja nie zrobiłam, ale teraz bym to zrobiła, tzn. kupienie nowego auta wolnego od podatku drogowego. Kolezanka kupiła taką Toyotę. Nie dość , że fajne auto, to jeszcze sporo oszczędza na tym podatku. A ja kupiłam auto używane (wcale nie takie stare bo z 2005r. i z zaledwie 25 tyś. km na liczniku) i właśnie zapaliła mi się lampka kontrolna sygnalizująca jakieś tam uszkodzenie. Moze mnie ta impreza kosztować ponoć 700euro.
    • lenkaaa Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedno 27.09.10, 17:11
      czy jak mnie ktos puszcza/usuwa sie, to moge mu mignac awaryjnymi, tak jak w PL, zeby podziekowac, czy nie stosuje sie tago tutaj i tylko bede zadziwiac tubylcow takim miganiem.
      Albo jak durnote jakas zrobie i sie wepchne komus niechcacy przed nos przy zmianie pasa, tudziez zablokuje droge, to moge mignac awaryjnymi zeby przeprosic, czy lepiej nie kombinowac ?
      Rany, mowie wam, jak ja przezywam te poczatki ! Dzis pojechalam samochodzikiem dziecia ze szkoly odebrac i tym samym zapoczatkowalam samodzielne jezdzenie :)
      • mamantkaa Re: Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedno 27.09.10, 21:50
        Z tego co ja wiem, to awaryjnymi poza Polską nikt nie miga. Włączenie awaryjnych oznacza tu, że na drodze korek. Zdarza się, że niektórzy dziękują migając na zmianę kierunkowskazami. W Holandii chyba tego nie doświadczyłam, ale już w Niemczech tak.
              • zonajana Re: Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedno 28.09.10, 17:21
                Macha sie reka, wystarczy ja podniesc, w koncu nie ma w tym momencie az takiej predkosci, by przeoczyc.

                Awaryjnym sygnalizuje sie np zamiar gwaltownego hamowania, np a autostradzie, bo nagle wjezdzajac setka ladujemy sie w slimaczy korek. Awaryjnym mozemy tez zasygnalizowac jakies nagle niebezpieczenstwo, przeszkode, np tuz przed nasza maska przewraca sie na rowerze matka z dzieckiem. Awaryjne powoduje wzmozona czujnosc u kierowcy za nami.

                Jesli chcesz kogos przepuscic, to migasz dlugimi.

                Fotelik z przodu, tylko jesli nie masz poduszki, lub jest wylaczona. Male dzieci tylem.
                Ja woze z tylu, bo i tak czesto jezdzimy w trojke, wiec mloda sie przyzwyczja do swojego miejsca.
                • anitax Re: Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedno 30.09.10, 00:00
                  Lenkaaa, ale super, ze juz jezdzisz!!!! Przypominaja mi sie moje poczatki.
                  Widze, ze zonajana Ci juz wszystko wyjasnila. Dodam tylko, ze podniesieniem reki mozesz zarowno podziekowac, jak i przeprosic (jak sie np. wcisniesz z podporzadkowanej, zastawisz przejazd itp.) Swiatlami migam jak kogos przepuszczam, albo jak ktos przede mna jedzie w nocy bez swiatel.
                  Szerokiej drogi!
                  • lenkaaa Re: Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedno 30.09.10, 09:07
                    Dzieki Anitax :) Ja to jestem wciaz taki "cykor" z tym samochodem, ze jezdze tylko wtedy jak mnie przyprze do muru, czyli tak jak dzisiaj: padalo, wiec nie bede odstawiac komedii, ze samochod stoi zaparkowany przed domem a ja na rowerku w deszcz zasuwam (jak dotychczas), wiec zawiozlam dziecia do szkoly. Generalnie robie wszystko na opak, bo kazdy mi radzi, zebym sobie pojezdzila jak jest ladna pogoda i dobre warunki atmosferyczne a ja wtedy wybieram rower ;)
    • lenkaaa mandaty 11.10.10, 14:41
      Powiedzcie mi, prosze, jeszcze jedna rzecz. W Polsce jak wlepiaja mandat, to oprocz kary pienieznej zabieraja tez punkty i jesli w ciagu roku straci sie 21 punktow, to trzeba jeszcze raz egzamin zdawac (chyba) albo isc na kurs platny o zasadach ruchu drogowego i wowczas sie utracone punkty odzyskuje (mam nadzieje, ze nic nie namieszalam).
      Czy W NL tez sa jakies punkty, tak jak w Polsce ? Jest jakis limit zgromadzonych mandatow w ciagu roku, po ktorym zabieraja prawko ? Na jakiej stronie szukac takich informacji ? Wole teraz sie zapytac, niz pozniej sie zdziwic po fakcie....
      • tijgertje Re: mandaty 11.10.10, 18:04
        Tu nie ma zadnych punktow, ale jesli bedziesz czesciej przekraczac predkosc, zwlaszcza sporo, to moga cie miec na oku, tzn. przy znacznym przekraczaniu predkosci , gdy sedzia ustala stawke mozesz dostac wyzsza kare. JAk przekroczysz dozwolona predkosc o 50km/h, to zabiora ci prawko (nawet w trasie i moga cie co najwyzej odtransportowac do najblizszego komisariatu, ale dalej jechac nie mozesz) i sedzia ustali na jak dlugo. W pierwszych 5 latach posiadania prawka przy powtarzajacych sie mandatach moga cie wyslac na powtorny egzamin, pozniej mozliwe ze tez, ale to naprawde musza byc notoryczne wystepki. Raz, ze nie zawsze cie zlapia;) , a dwa, jesli nawet, to nie sadze, zebys az tak po piracku jezdzila:)
        • lenkaaa Re: mandaty 11.10.10, 18:53
          ale to chyba mocno trzeba przekroczyc dozwolona predkosc, zeby miec sprawe sadowa (tak jak piszesz pewnie z 50km wiecej), bo jak maz przekraczal gdzies w drodze do pracy, to mu pare razy mandaty do domu przyslali ale wezwania na rozprawe nie bylo.
          Jasne, ze nie planuje lamac przepisow, ale wole sie poinformowac zawczasu, bo sie tak zastanawialam czy moze jest jakis limit np. no nie wiem, 20 mandatow rocznie za przekroczenie predkosci (nawet minimalnie) i moze potem jakas sankcja. Myslalam, ze moze jakas strona jest z przepisami. Znacie jakies ?
          • tijgertje Re: mandaty 11.10.10, 20:24
            Mnostwo informacji jest na stronie ministerstwa, pisza, ze rejestruja mandaty za przekroczenie predkosci powyzej 30km/h, na autostrasdzie 40, czyli nawet jakbys codziennie dostawala mandat za przekroczenie predkosci o kilka czy kilkanascie km/h, to wyfglada, ze nie ma centralnego registru i po prostu placisz kazdy osobno. Poszperaj tu:
            www.om.nl/onderwerpen/verkeer/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka