Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie...

20.11.09, 09:22
forum.gazeta.pl/forum/w,20012,102914491,102914491,Wkurzacie_sie_gdy_ktos_nie_oszczedza_.html
Oszczędzanie budzi kontrowersje. tongue_out W niektórych kręgach nie wypada przyznać
się że oszczędzasz. Bo jak można sobie odmawiać? W innych z kolei fatalnie
postrzegane są osoby które nie ciułają lub czegoś sobie nie pożałowały.
Generalnie wszyscy wiedzą lepiej jak gospodarować nie swoim pieniądzem i
orientują się najbieglej w portfelu sąsiada.
Obserwuj wątek
    • ola_motocyklistka Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 09:35
      Z tym się zgodzę:
      > Generalnie wszyscy wiedzą lepiej jak gospodarować nie swoim pieniądzem i
      > orientują się najbieglej w portfelu sąsiada.

      mnie bardzo denerwuje jak ktoś nie oszczędza wody, prądu, śmieci (nie
      segreguje). Szczególnie wody. Nie ze względu na kasę a na oszczędność kurczących
      się zasobów naturalnych.
      Nie wnikam poza tym czy ktoś oszczędza i na czym, i na co wydaje swoje pieniądze.

      Zwróciłabym uwagę jeśliby taka osoba w moim otoczeniu namiętnie pożyczała
      pieniądze, bo : ma więcej ode mnie swoich a mimo wszystko jej nie wystarcza na
      coś tam. Wkurzałoby mnie to i pewnie bym zwróciła uwagę żeby zaczęła oszczędzać
      po to by jej starczało. Nie uszczegółowiałabym natomiast na czym według mnie ma
      oszczędzać ( ciuchach, jedzeniu, prasie...). To jej sprawa na co wydaje swoje
      pieniadze.
      • estragonka Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 09:41
        ola_motocyklistka napisała:


        > mnie bardzo denerwuje jak ktoś nie oszczędza wody, prądu, śmieci (nie
        > segreguje). Szczególnie wody. Nie ze względu na kasę a na oszczędność kurczącyc
        > h
        > się zasobów naturalnych.
        >

        popieram. tez mam takie odczucia. i jeszcze wkurza mnie namietne marnowanie
        papieru (np w pracy), wywalanie go nastepnie hurtowo do ogolnych smieci. a lasy
        sie kurcza...
      • zlosliwe_malpisko Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 09:44
        ola_motocyklistka napisała:

        > Z tym się zgodzę:
        > > Generalnie wszyscy wiedzą lepiej jak gospodarować nie swoim
        pieniądzem i
        > > orientują się najbieglej w portfelu sąsiada.
        >
        > mnie bardzo denerwuje jak ktoś nie oszczędza wody, prądu, śmieci
        (nie
        > segreguje). Szczególnie wody. Nie ze względu na kasę a na
        oszczędność kurczącyc
        > h
        > się zasobów naturalnych.

        No ja też mam na tym punkcie hopla. O ile portfel sąsiada to jego
        sprawa, o tyle nieszanowanie wspólnych zasobów to
        nieodpowiedzialność i sprawa wspólna.
        Do rozpaczy doprowadzała mnie współlokatorka z akademika, która
        potafiła odkręcić prysznic z gorącą wodą na pół godziny przed
        kąpielą bo lubi taką nagrzaną kabinę lub zostawiała przed wyjściem
        zapalone światło w pokoju, bo lubi jak wraca i jest jasno (zamiast
        po omacku szukać kontaktu).
        Z tego co widzę takich ludzi jest sporo.
        • kropkacom Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 09:53
          > kąpielą bo lubi taką nagrzaną kabinę lub zostawiała przed wyjściem
          > zapalone światło w pokoju,

          Z drugiej strony przesada w drugą stronę też fatalna. Mamy w rodzinie ktosia co
          każdą kapkę wody rozlicza i to dyszenie za plecami gdy myjesz ręce jest
          denerwujące. tongue_out A pisze to ja która sama też wody marnować nie lubi.
          • ola_motocyklistka Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 09:59
            Ja też piszę o zdroworozsądkowym podejściu. Nie pilnuję i nie liczę kropeleksmile
            zwłaszcza że wodę mam swoją, darmową i mogę lać bez bez umiaru.
            Mimo wszystko zwracam uwagę na to jak córa myje zęby-zakręca. Oduczyłam też
            męża, który nie potrafił się ogolić bez szumu lecącej wody z kranu...
            Natomiast niestety nie mam i nie będę miała zmywarki, i na tym oszczędzam
            jedynie nie myjąc pod bieżącą wodą.
            • bri Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:23
              Dlaczego masz nigdy nie mieć zmywarki?
              • ola_motocyklistka Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:31
                Póki mieszkam tu gdzie mieszkam, a jeszcze pewnie pomieszkamsmile (wynajmuję), nie
                ma fizycznej możliwości wstawienia nawet najmniejszej zmywarki. Brak miejsca. Po
                drugie kuchnię mam poniżej poziomu szamba ( tak, tak niby stolicasmile) i aby
                podłączyć zmywarkę jak by jakimś cudem się udało, trzeba by było zmieniać całą
                hydraulikę w kuchni i nie wiem czy by nie obyło się bez kupna drugiej pompy
                wypychającej ścieki powyżej poziomu układu hydraulicznego.
    • e5121 Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 10:31
      I takiego oszczędzania nie lubię. Jak można nie myć talerzy pod bieżącą wodą i
      kisić te naczynia w sadzawce? Oszczędzać można , ale są granice.To tak jakby
      umyć trzy osoby w jednej wannie. Fe
      Wody nie mam zamiaru oszczędzać i mam z tego powodu niedopłaty. Grzejniki
      przykręcam- ale zamarzać nie zamierzam.
      • des4 woda 20.11.09, 10:55
        putanie do cioteczki "szczególnie" zatroskanej o kurczące się zasoby
        wody???

        w jaki sposób się te zasoby kurczą i gdzie ta woda znika???
        • pitahaya1 Re: woda 20.11.09, 10:58
          Autorce z pewnością chodziło o zasoby wody PITNEJ. Te akurat się kurczą.
          Ściekami szklanki nie napełnisz.
          • des4 Re: woda 20.11.09, 11:04
            jakim ściekami? w porównaniu z rokiem 1990, w naszym kraju ilość
            oczyszczalni i stacji uzdatniania wody wzrosla
            kilkudziesięciokrotnie, a jakość wody pitnej poprawiła się z
            znaczacym stopniu...

            ja tam oszczedzać nie zamierzam, mam wodę na ryczałcie więc
            zwłaszcza latem tylko żyć nie umierać - basen dla dziecaików,
            podlewanie trawnika, mycie samochodu nie przyprawia mnie o finansowy
            bol glowy...
        • nika_75 Re: woda 20.11.09, 11:02
          des4 napisał:
          > putanie do cioteczki "szczególnie" zatroskanej o kurczące się
          zasoby wody???
          > w jaki sposób się te zasoby kurczą i gdzie ta woda znika???

          Otóż to. Oświećcie mnie, bom tępa chyba. Wszyscy biją na alarm że
          wody coraz mniej, ludzie to łykają.
          A mnie już w podstawówce uczono O ZAMKNIETYM OBIEGU WODY W
          PRZYRODZIE.
          No to gdzie ona sie podziewa, co?
          • des4 Re: woda 20.11.09, 11:06
            tak się tworzą wlaśnie "urban legends" z podnieceniem kolportowane
            przez psiapsiuły na babskich kawkach...

            to tak ja z rzekomym globalnym ociepleniem spowodowanym przez
            czlowieka...
          • pitahaya1 Re: woda 20.11.09, 12:22
            1.
            Zasoby wodne w Polsce są stosunkowo małe. Na tle Europy pod względem ilości wody
            na jednego mieszkańca, biorąc pod uwagę 26 państw, znajdujemy się na 22 miejscu.

            2.
            Sytuacja wodna w Polsce na tle Europy Zachodniej [1, 2]

            Generalna ocena dotycząca ilości i jakości polskich wód jest niezadowalająca.
            Wody jest mało, jest bardzo zanieczyszczona mechanicznie, fizykochemicznie i
            bakteriologicznie (bakterie coli).

            3.
            Ciągłe zwiększanie się zużycia wody doprowadziło do tego, iż wiele regionów na
            Ziemi cierpi na niedostatek wody. Na niedobory wody w naszej planecie składa się
            wiele czynników, z których działalność człowieka wydaje się być najbardziej znacząc.

            4.
            Polska jest jednym z najuboższych w wodę krajów europejskich. Wielkość zasobów
            wodnych stawia nas na 26 miejscu w Europie. Do tego wlicza się także sumę opadów
            rocznych na danym obszarze. Zużycie wody w Polsce z roku na rok rośnie. Woda
            wykorzystywana jest głównie przez przemysł (ok.67%), gospodarkę komunalną
            (ok.21%) oraz rolnictwo i leśnictwo (ok.12%). Rozwój gospodarczy oraz wzrost
            ludności powoduje ciągły wzrost ilości ścieków przemysłowych i komunalnych,
            odprowadzanych bezpośrednio do wód. Ścieki te stanowią podstawowe zagrożenie dla
            wód powierzchniowych. Wśród najważniejszych źródeł zanieczyszczenia należy
            wymienić: przemysł włókienniczy, paliwowo - energetyczny, metalurgiczny,
            górniczy, chemiczny, papierniczy i spożywczy. Jedna trzecia ludzkiej populacji
            cierpi z powodu braku świeżej wody lub nieodpowiedniej jej jakości. W Kanadzie i
            w Chinach spada rocznie podobna ilość deszczu, ale w Chinach jest 40 razy więcej
            ludzi. Tak więc na jednego Chińczyka przypada z grubsza 40 razy mniej wody niż
            na Kanadyjczyka.


            Miałam na myśli wodę słodką, nie tylko na naszym podwórku, również na świecie.

            • des4 Re: woda 20.11.09, 12:28
              zawze możesz wysyłać do Chin zgrzewki z Nałeczowianką...

              dalej brak odpwiedzi na pytanie, czy woda która myję naczynia jest
              bezpowrotnia kredziona przez kosmitow i wywozona z naszej planety???
              • cherry.coke Re: woda 20.11.09, 12:34
                Nie, przechodzi do kategorii scieki, gdzie nie nadaje sie do ponownego
                wykorzystania bez drogiego uzdatniania.
          • cherry.coke Re: woda 20.11.09, 12:33
            A uczyli cie o zamknietym obiegu wody pitnej w przyrodzie?
      • bri Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:25
        >Jak można nie myć talerzy pod bieżącą wodą i
        kisić te naczynia w sadzawce?

        Do jednej komory zlewu nalewasz wodę z płynem i tam myjesz naczynia
        w kolejności od najmniej tłustych do najbardziej. A w drugiej
        składujesz czyste i dopiero płuczesz pod bieżącą wodą. Wody na takie
        mycie idzie znacznie mniej niż na mycie wszystkiego pod bieżącą
        wodą.
        • black.sally Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:37
          nauczona tak za dzieciaka. ZAWSZE! tak mylam i zostalo mi to do dzisiaj. Nie potrafie umyc naczyn pod bierzaca woda.
          • ponis1990 Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 07:21
            Też tak myję, i ani by mi nie wpadło pod bieżącą. Najbardziej zatłuszczone płuczę dodatkowo i usuwam resztki jedzenia, reszta jak wyżej smile
            • naomi19 Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 08:20
              Ja na odwrót, tylko pod bieżącą.
      • juuuu7 Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 08:08
        Dokladnie...fuuu
    • lola211 Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 11:52
      Generalnie wszyscy wiedzą lepiej jak gospodarować nie swoim
      pieniądzem i
      > orientują się najbieglej w portfelu sąsiada.

      Mnie w sumie wkurza jedno- narzekanie na brak kasy przez palaczy,
      ktorzy codziennie zostawiaja dyche w kiosku.Wieczne kweki, ze
      brakuje.Na papierosy jakos nie brakuje.



      • black.sally Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:39
        a mnie wkurza narzekanie innych jak to majá zle i sa takie biedne i pokrzywdzone przez los, a na fryzjera za 300zl majá
    • burza4 Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:05
      staram się nie trwonić zasobów, ale:
      - segreguję głównie papier, nie mam zamiaru (zgodnie z instrukcją) myć butelek,
      pojemników po jogurtach, szorować nalepek itd.

      - nienawidzę "pseudo-energooszczędnego" oświetlenia, którego małż jest
      zwolennikiem. Zamiast 1 porządnej żarówki mam włączone 4 zafajdane źródła
      energooszczędne i nadal jest mi za ciemno. Faktycznie - czysty zysk, tylko nie
      wiem dla kogo...
      • pitahaya1 Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:15
        Ja zamiast trzech 40W wkręciłam dwie 9W energooszczędne. Już z tymi dwiema
        trudno wytrzymać, niemiłosiernie jasno w pokoju.
      • black.sally Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:40
        wlasnie sie zawsze zastanawiam co to eko sreko skoro amm myc biutelki pod woda i zdejmowac naklejki big_grin nosz kurcze
        Smieci segregowalam a i owszem, ale skoro s-nia nie potrafi zadbac o kosze na smieci i moje smieci sa rozp..ne przez buszujacych w koszach to mam to w doopie.
    • franczii Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:16
      moje oszczedzanie polega na niemarnowaniu glownie. Czyli zakupy robie niemal ze
      na styk, od niedawna i jestem z siebie bardzo dumna, ze udaje mi sie na takim
      podejsciu zaoszczedzic zawrotna sume 200euro miesieczniebig_grin Poza tym nie
      zostawiam wlaczonej niepotrzebnie wody. Wprawdzie nie posunelam sie do
      wylaczania prysznica na czas namydlania sie choc tak sie wlasnie powinno ale
      kiedy myje zeby to wylaczam, nie leje tez bezuzytecznie wody z kranu kuchennego.
      Wylaczam ogrzewanie kiedy zostawiam otwarte okna celem wywietrzenia mieszkania.
      Ogolnie nie przegrzewam mieszkania, temp. utrzymuje miedzy 20 a 21 a w nocy
      zasypiamy przy 19. Nie jezdze wszedzie samochodem, zwlaszcza do centrum unikam
      samochodu.
      • franczii Re: Oszczędzanie... 20.11.09, 12:19
        aha, rowniez od kilku lat uzywamy zarowek energooszczednych ale jest nam jasno.
        Natomiast zauwazylam, ze u mojej mamy jest tak ciemnawo przy energooszczednych.
        W tej chwili zreszta we Wloszech dostepne w handlu maja byc tylko
        energooszczedne. Aha, nie zaluje sobie prania, zmywania w zmywarce ale sprzety
        agd mam klasy energooszczednej.
    • vaikiria Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:19
      Cudze oszczędzanie mnie nie obchodzi dopóki ktoś nie przychodzi i nie jęczy: ale dlaczego ty masz a ja nie, łeeee, to niesprawiedliwe, skąd ty tyle masz.
    • tonik777 Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:30
      Wygrzebać wątek sprzed ponad 7 lat tylko po to, żeby zareklamować jakieś badziewie. Radziłbym się nad tym zastanowić bo taka "reklama" może wywołać więcej szkody niż pożytku.
      • isa1001 Re: Oszczędzanie... 12.01.17, 10:33
        Ale autor tego wpisu nie chce "zrobić dobrze" reklamowanego produktowi. Ma to w pompie. To najemnik, który chce zarobić 50 gr. Wygrzebuje post, dopisuje swoje, robi zrzut swojego postu i wysyła do zleceniodawcy.
        • minerallna Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 05:43
          Dokładnie.
          Nic sie tak samo z siebie na forach nie dzieje. Możliwość wygrzebania truchła sprzed lat ...
          No na czymś muszą zarabiać ...
          • ponis1990 Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 07:27
            Truchło nie truchło smile W sumie wisi mi, kto co robi z pieniędzmi. Ruszyła mnie tylko jedna znajoma, która żaliła mi się, że ma komornika, pozyczki, wiecznie jej brakowała do pierwszego więc pożyczała od wszystkich robiąc kolejne długi... po to, żeby umawiać się ze mną do knajpy i stawiać piwka wszystkim. Aha ...
    • jusytka Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 08:25
      A mnie denerwuje to że ktoś jest sknerą na co dzień a w towarzystwie odstawia popisy i udaje kozaka
      • juuuu7 Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 08:54
        Moze jakis przyklad😀?
        • jusytka Re: Oszczędzanie... 13.01.17, 13:19
          Na przykład kupuje telefon czy telewizor na raty bo nie jest w stanie kupuć za gotówkę a w restauracji wybiera najdroższe dania szydząc z innych że tak nie robią W tej chwili ten człowiek jest już bankrutem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka