makare1 Re: Przedszkole Miejskie nr 121 ul. Tybury 4b 17.01.08, 22:25 Hmmm... No nie wystawię laurki! Mój syn chodził tam już dość dawno, bo w 2001/2002 i moze coś się zmieniło od tego czasu. Nie było dobrze. Najlepszym dowodem jest to, że zabrałam dziecko po roku i przeniosłam do innego przedszkola. Panie zupełnie nie pracowały z dziećmi, na Dzień Matki dzieciaczki ledwo zaspiewały 2 piosenki, nie znały wierszyków, prace plastyczne były okazjonalnie a potem w formie pognieconego gałgana można je było znależć w szafce na ubrania. Całą zimę dzieci w ciagu dnia przesiadywały przed wideo i oglądały filmy. Od wiosny dzieci były wypuszczane do ogródka(co może i należy chwalić )tylko nie bardzo wiem co robiły wtedy opiekunki. Odbierając dziecko nawet je nie umyły. Dziecko wychodziło czarne jak górnik, wstyd było wracać z nim do domu. Na moją uwagę na ten temat panie zaczęły synowi obmywać twarz przed wypuszczeniem do mnie. Moje dziecko chodziło do świetneo złobka nr 14 na Pawiej 20, gdzie się wspaniale rozwijało, uczyło, poznawało świat. Po roku w tym przedszkolu cofnął się co najmniej o rok! Nie kontynuowałam dłużej tego eksperymentu! Odpowiedz Link
dajb Re: Przedszkole Miejskie nr 121 ul. Tybury 4b 23.05.14, 10:27 Moje dziecko ma szczęście, bo jest wychowankiem wspaniałych nauczycielek, którym się chce więcej. Ale niestety tylko w dwóch grupach na 5 coś się dzieje. Tzn. bal mikołajkowy i karnawałowy. Strona internetowa nie działa już od 2 miesięcy. Dlaczego? Nikt nic nie wie? Brak wywieszonej informacji np. odnośnie dyżurujących w wakacje przedszkoli. Pani dyrektor przychodzi do pracy z pieskiem! Brak dodatkowych atrakcji np. nocy w przedszkolu tak jak w okolicznych przedszkolach. Imprez w ogrodzie. Imprezy okolicznościowe np. Dzień Mamy i Taty lub Dzień Babci i Dziadka odbywają się koło południa. A potem jest nacisk, żeby dzieci już zabrać do domów. Takie imprezy powinny odbywać się ok. 16, żeby pracujący nie musieli brać urlopów i się zwalniać w pracy. Odpowiedz Link