27.07.05, 22:30
Doszłam do wniosku że to, czego ja nie jestem w stanie znieść, dla kogoś
innego może być nie wadą, a zaletą.
Może to i kukułcze jajo, ale mój eks pracuje nad sobą - chyba wyciągnął
wnioski z naszego nieudanego małżeństwa.
Toteż wszystkim samotnym proponuję - mam exa do wzięcia!!!!! Chętnym nawet
zdjęcie podeślę...
Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • virtual_moth Re: oddam exa 27.07.05, 22:41
      Taa, ja dobrze wiem, że Ty chcesz mu babkę załatwić, co by wynormalniał, ale
      żeby posuwać się aż do chwalenia go?wink)) Musi Ci nieźle za skórę załazić,
      skoro mu taki PR robiszwink))

      Ja się jednak nie skuszęwink

      Pzdr
      • bsl Re: oddam exa 27.07.05, 23:21
        kiedys na płotach wielkim literami pisali surprisedddam konia w dobre ręce " < szybkie
        >wink)
        o cholercia ale to chyba nie na temat ?smile))))))))
        • kini_m Re: oddam exa 28.07.05, 02:00
          Nie ujmując kobietom, które bez wyjątku fascynują - miałbym ochotę na kogoś
          równie równo myślącego. Eh, gdybym mógł zmienić orientację... pomyślę.
    • scania81 Re: oddam exa 28.07.05, 08:31
      szkoda, że ja nie moge tak napisac, że mojemu sie polepszyło, niestety jest
      wręcz odwrotnie, więc zainteresowane kujawianki mogę wam na priv przesłać fotke
      żebyście się nie meczyły, tylko od razu kopa w w miejsce gdzie plecy tracą swą
      szlachetna nazwęsmile
      • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 09:04
        pelaga napisała:

        > Nie no Kochana towar wybrakowany wcisnac nam probujesz???
        > Moze na macochach byloby wieksze wziecie wink)))

        Pewnie tak. W koncu identyczne bieguny sie nie przyciagaja smile i wybrakowany
        facet na wybrakowana kobiete uwagi nie zwroci smile
        • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 09:34
          e_r_i_n napisała:

          > pelaga napisała:
          >
          > > Nie no Kochana towar wybrakowany wcisnac nam probujesz???
          > > Moze na macochach byloby wieksze wziecie wink)))
          >
          > Pewnie tak. W koncu identyczne bieguny sie nie przyciagaja smile i wybrakowany
          > facet na wybrakowana kobiete uwagi nie zwroci smile

          Erin jak zwykle jadu ulała wink Hahaha
          Większość już rozwiedzionych właśnie przyciąga ten "odpychający biegun"...
          Znam wiele takich szczęściwych par.
          • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 09:39
            Alez zero jadu, Kotko smile Po prostu smieszne, jak rozwodka nazywa rozwodnika
            wybrakowanym towarem, a sama siebie uwaza za prima sort smile

            kotka.na.dachu napisała:

            > Większość już rozwiedzionych właśnie przyciąga ten "odpychający biegun"...

            No ale Pelagi nie smile Ona uwaza, ze rozwodnikow to tylko 'takie jak my
            (czyt. macochy) biora. Tylko kto te rozwodki bierze? Oto jest pytanie smile

            A i ja znam malzenstwa, w ktorych oboje sa 'z garbe' i dobrze im sie zyje.
            • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 09:44
              > No ale Pelagi nie smile Ona uwaza

              Prosze prosze idealna domali znowu wie lepiej ode mnie co ja uwazam! smile)))
              Kurcze coz za dar trzeba miec, chyba sie na szkolenia do ciebie zapisze
              macoszko!
              Nie watpie, ze znowu cos milego mi napiszesz. Milego dnia zycze w niewirtualnym
              swiecie.
              • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 09:46
                pelaga napisała:

                > Prosze prosze idealna domali znowu wie lepiej ode mnie co ja uwazam! smile)))

                Słoneczko, warto pamietac, co sie pisze smile
                • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 09:49
                  Ja pamietam, a ty pamietasz wszystkie swoje wielonickowe poglady???
                  Czepilas sie mnie domalko ostatnio, ale jesli pomaga ci to spedzic milo wakacje
                  to pouzywaj sobie jeszcze troszke. Milego smile
                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 09:55
                    Dobrze, ze pamietasz. A skoro tak, to sie nie oburzaj, ze czytam w Twoich
                    myslach smile, bo niczego, czego od Ciebie bym nie uslyszala, nie napisalam.
                    I tak - czepiam sie (tzn. wykazuje Ci niekonsekwencje). Rozumiem, to boli smile

                    A teraz ide na plaze smile Nie ma to jak byc leniwa, niepracujaca studentka smile
                    • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 10:20
                      Nie nie boli. Moze mam jedynie wrazenie, ze oganiam sie od upierdliwej muchy,
                      ktora krzywdy zrobic nie moze, ale upierdliwic chwilke z zycia potrafi.
            • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 09:49
              e_r_i_n napisała:

              > Alez zero jadu, Kotko smile Po prostu smieszne, jak rozwodka nazywa rozwodnika
              > wybrakowanym towarem, a sama siebie uwaza za prima sort smile

              No a który? hehehe... Zależy czy ktoś w sobie widzi winę w rozpadzie związku
              czy nie - od tego zależy jego samoocena.

              > No ale Pelagi nie smile Ona uwaza, ze rozwodnikow to tylko 'takie jak my
              > (czyt. macochy) biora.

              "Wy" jesteście tak niestety powszechnie uznawane, gdyż spora część z macoch
              rozbiła rodziny. Dlatego Pelaga uznała, że więcej chętnych może być wśród
              takich kobiet. Może akurat znajdą w przedmiotowej licytacji interesujący obiekt?

              > Tylko kto te rozwodki bierze? Oto jest pytanie smile

              Są pary: rozwódka - kawaler, rozwódka - rozwodnik, rozwódka - wdowiec... wink

              > A i ja znam malzenstwa, w ktorych oboje sa 'z garbe' i dobrze im sie zyje.

              Tzw. "GARB", to jest szczęście dla wielu, którzy nie mogą mieć swoich dzieci.
              Coraz częściej zdarza się, że ludzie nie mogą mieć dzieci. Taki "GARB-DZIECKO"
              jest wówczas atutem smile
              • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 09:53
                kotka.na.dachu napisała:

                > No a który? hehehe... Zależy czy ktoś w sobie widzi winę w rozpadzie związku
                > czy nie - od tego zależy jego samoocena.

                Mysle, ze tu nie o wine/brak winy chodzi, tylko o sam fakt
                posiadania 'przeszlosci'.

                > "Wy" jesteście tak niestety powszechnie uznawane, gdyż spora część z macoch
                > rozbiła rodziny. Dlatego Pelaga uznała, że więcej chętnych może być wśród
                > takich kobiet. Może akurat znajdą w przedmiotowej licytacji interesujący
                > obiekt?

                Uogolnienia jak zwykle. Czas sie przyzwyczaic smile

                Ale w tym przypadku rozwod juz dawno mial miejsce, wiec jednak macochy to nie
                jest dobre miejsce na ogloszenie licytacji. 'My' wolimy krasc - wieksze emocje
                to wzbudza.

                > Tzw. "GARB", to jest szczęście dla wielu, którzy nie mogą mieć swoich dzieci.
                > Coraz częściej zdarza się, że ludzie nie mogą mieć dzieci. Taki "GARB-
                > DZIECKO" jest wówczas atutem smile

                Mi tego nie musisz tlumaczyc. Wytłumacz to Peladze smile
                • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:01
                  e_r_i_n napisała:

                  > Mysle, ze tu nie o wine/brak winy chodzi, tylko o sam fakt
                  > posiadania 'przeszlosci'.

                  Przeszłość powiadasz... Ja mam spox. Gorzej z wyrzutami sumienia innych (jeśli
                  wiedzą co to takiego wink ).

                  > Uogolnienia jak zwykle. Czas sie przyzwyczaic smile

                  Erin - sama się utożsamiłaś ze wszystkimi smile)

                  > Ale w tym przypadku rozwod juz dawno mial miejsce, wiec jednak macochy to nie
                  > jest dobre miejsce na ogloszenie licytacji. 'My' wolimy krasc - wieksze
                  > emocje to wzbudza.

                  Będę pamiętać.
                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:12
                    kotka.na.dachu napisała:

                    > Erin - sama się utożsamiłaś ze wszystkimi smile)

                    Niee, pudło. "My" zostałysmy wrzucone do jednego wora przez Pelage.
                    • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 10:17
                      A niby do jakiego worka??? Bo jakos nie pamietam. Poprosze o cytaty.
                      Idz ty juz lepiej na te plaze, chwilka bez zlosliwosci nam wszystkim sie
                      przyda, a miw szczegolnosci, bo przypielas sie do mnie jak rzep do psiego
                      ogona, ostatnimi czasy. Takie nowe hobby??? Dla zabicia czasu? Moze lepiej
                      jakiejs pracy poszukac? A nie zapomnialam, ty nie musisz masz meza i rodzicow.
                      Tylko samodziene powinny kazda chwilke wykorzystac na ruszenie dupy do roboty.
                      Wiec jednak plaza. Milego plazowania zycze.
                      • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:20
                        Musze Cie zmartwic - syn poszedl na plaze z dziadkami. Mam wiec cale dwie
                        godziny tylko dla siebie.

                        Do Ciebie sie nie przyczepilam - ja po prostu z Toba dyskutuje. W koncu po to
                        jest to forum, prawda?

                        > Moze lepiej jakiejs pracy poszukac? A nie zapomnialam, ty nie musisz masz
                        > meza i rodzicow.

                        No widzisz, jak mi dobrze. Ech, zyc nie umierac smile

                        • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:24
                          e_r_i_n napisała:

                          > > Moze lepiej jakiejs pracy poszukac? A nie zapomnialam, ty nie musisz masz
                          >
                          > > meza i rodzicow.
                          >
                          > No widzisz, jak mi dobrze. Ech, zyc nie umierac smile

                          Czy to aby nie pasożytnictwo?
          • mikawi Re: oddam exa 28.07.05, 09:42
            wiesz kotko, to raczej zwrócenie uwagi na słowa - nazywanie faceta po rozwodzie
            towarem wybrakowanym jest wbijaniem gola do własnej bramki, bo idąc tym tokiem
            rozumowania - kobieta po rozwodzie to również taki towar, od którego lepiej się
            trzymać z daleka bo 'garbata'. Więc po co te złośliwości - bynajmniej nie ze
            strony erin?
            • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 09:56
              mikawi napisała:

              > wiesz kotko, to raczej zwrócenie uwagi na słowa - nazywanie faceta po
              > rozwodzie towarem wybrakowanym jest wbijaniem gola do własnej bramki, bo idąc
              > tym tokiem rozumowania - kobieta po rozwodzie to również taki towar, od
              > którego lepiej się trzymać z daleka bo 'garbata'.

              Kobieta, która podsuwa swojego byłego komuś innemu - musi być zdesperowana.
              Pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi do głowy: "wybrakowany towar".
              Wcale nie uważam, że każdy po rozwodzie jest gorszy od tych w związkach.
              • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:11
                Ee, toc sama magda napisała: "Doszłam do wniosku że to, czego ja nie jestem w
                stanie znieść, dla kogoś innego może być nie wadą, a zaletą." A wiec nie jest
                wybrakowany, tylko niedopasowany do wymagan eks zony.
                • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:23
                  e_r_i_n napisała:

                  > Ee, toc sama magda napisała: "Doszłam do wniosku że to, czego ja nie jestem w
                  > stanie znieść, dla kogoś innego może być nie wadą, a zaletą." A wiec nie jest
                  > wybrakowany, tylko niedopasowany do wymagan eks zony.

                  Chyba dlatego Pelaga doszła do konkluzji, że albo macochy dałyby sobie z nim
                  radę (mają wszak doświadczenie w dopasowywaniu się w usterki exi) lub mają
                  odpowiednie znajome (o podobnych upodobaniach - emocji extremalnych). smile

                  Poza tym taki żar z nieba leje, że chyba niepotrzebnie sobie podnosić
                  ciśnienie wink
                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:25
                    kotka.na.dachu napisała:

                    > Chyba dlatego Pelaga doszła do konkluzji, że albo macochy dałyby sobie z nim
                    > radę (mają wszak doświadczenie w dopasowywaniu się w usterki exi) lub mają
                    > odpowiednie znajome (o podobnych upodobaniach - emocji extremalnych). smile

                    Macochy sie, dzieki Bogu, do usterek eks (zon) nie musza dostosowywac smile

                    > Poza tym taki żar z nieba leje, że chyba niepotrzebnie sobie podnosić
                    > ciśnienie wink

                    Tobie sie podnosi? Mi wcale smile
                    • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:28
                      e_r_i_n napisała:

                      > Macochy sie, dzieki Bogu, do usterek eks (zon) nie musza dostosowywac smile
                      Tak Ci się tylko zdjae wink

                      > Tobie sie podnosi? Mi wcale smile

                      Mnie mało co wyprowadza z równowagi. To mnie jedynie śmieszy.
                      • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:30
                        kotka.na.dachu napisała:

                        > Tak Ci się tylko zdjae wink

                        W sumie masz racje - usterki eksi sie na moim zyciu odbijaja. Ale dostosowywac
                        sie do nich nie mam zamiaru.

                        > Mnie mało co wyprowadza z równowagi. To mnie jedynie śmieszy.

                        No, to juz jestesmy dwie smile
                        • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:40
                          e_r_i_n napisała:


                          > W sumie masz racje - usterki eksi sie na moim zyciu odbijaja. Ale
                          dostosowywac sie do nich nie mam zamiaru.

                          To, co może nam się wydawać u kogoś usterką - może być dla kogoś zaletą
                          (wracając do początku dyskusji). Nie wiesz na pewno wszystkich tajemnic
                          poprzedniego związku. Możliwe, że jesteś "zapchaj-dziurą" tego, czego brakowało
                          u Twego pana. Być może nie dorównujesz w wielu sprawach do exi. Tego na pewno
                          Ci nie powie Twój pan. Tak więc możliwe, że żyjesz w błogiej nieświadomości.
                          Może pracowitość exi była dla Twego pana dobijająca? Ech.. zresztą ja nie znam
                          szczegółów... i nie zamierzam poznawać wink
                          • edzieckokarenina Re: oddam exa 28.07.05, 10:44
                            e_r_i_n napisała:


                            > W sumie masz racje - usterki eksi sie na moim zyciu odbijaja. Ale
                            dostosowywac sie do nich nie mam zamiaru.

                            To, co może nam się wydawać u kogoś usterką - może być dla kogoś zaletą
                            (wracając do początku dyskusji). Nie wiesz na pewno wszystkich tajemnic
                            poprzedniego związku. Możliwe, że jesteś "zapchaj-dziurą" tego, czego brakowało
                            u Twego pana. Być może nie dorównujesz w wielu sprawach do exi. Tego na pewno
                            Ci nie powie Twój pan. Tak więc możliwe, że żyjesz w błogiej nieświadomości.
                            Może pracowitość exi była dla Twego pana dobijająca? Ech.. zresztą ja nie znam
                            szczegółów... i nie zamierzam poznawać wink
                            ****
                            wink))
                            erin "zapchaj dziurą"wink)??
                            no coś Ty, to było zapewne objawienie dla zorza.Młoda, niedoświadczona, bez
                            studiów(dopiero się uczy), mało wie o życiu- są goście którzy muszą się
                            dowartościować wadami partnera, bo zawsze świetnie przy nim wypadną.
                          • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 10:46
                            Oczywiscie, ze sa dziedziny, w ktorych exi nie dorownuje. Dlatego ja jestem
                            w szczesliwym zwiazku, ona byla w zwiazku z powodu lojalnosci.

                            kotka.na.dachu napisała:

                            > Może pracowitość exi była dla Twego pana dobijająca?

                            ROTFL, dawno sie tak nie usmialam. NA PEWNO TAK BYŁO (szczegolnie, ze eks prace
                            podjela kilka lat po rozwodzie). A wczesniej m.in. swoja 'pracowitoscia'
                            dobila, owszem, swoj zwiazek.

                            A jesli pijesz do mojego niepracowania to coz - niektorzy sie do pracy po
                            prostu nie nadaja. Moze ja tez do takich osob naleze?
                            • edzieckokarenina Re: oddam exa 28.07.05, 10:49
                              e_r_i_n napisała:

                              > Oczywiscie, ze sa dziedziny, w ktorych exi nie dorownuje. Dlatego ja jestem
                              > w szczesliwym zwiazku, ona byla w zwiazku z powodu lojalnosci.
                              >
                              > kotka.na.dachu napisała:
                              >
                              > > Może pracowitość exi była dla Twego pana dobijająca?
                              >
                              > ROTFL, dawno sie tak nie usmialam. NA PEWNO TAK BYŁO (szczegolnie, ze eks
                              prace
                              >
                              > podjela kilka lat po rozwodzie). A wczesniej m.in. swoja 'pracowitoscia'
                              > dobila, owszem, swoj zwiazek.
                              >
                              > A jesli pijesz do mojego niepracowania to coz - niektorzy sie do pracy po
                              > prostu nie nadaja. Moze ja tez do takich osob naleze?

                              ****
                              mówisz że ex dobiła związek tym że nie pracowaławink
                              a teraz piszesz że być może sama należysz do osób które się "po prostu" do
                              pracy nie nadająwink
                              czyżby zorz aż tak szukałw tobie cech ex?hihh
                              ale ne wnikam
                            • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 10:54
                              e_r_i_n napisała:

                              > ROTFL, dawno sie tak nie usmialam. NA PEWNO TAK BYŁO (szczegolnie, ze eks
                              prace podjela kilka lat po rozwodzie). A wczesniej m.in. swoja 'pracowitoscia'
                              > dobila, owszem, swoj zwiazek.
                              >
                              W to akurat nie uwierzę! Jak to? Pan wziął drugą - bardziej "lewą" do pracy, a
                              poprzedniczka dobiła tym samym związek? Hehehe

                              > A jesli pijesz do mojego niepracowania to coz - niektorzy sie do pracy po
                              > prostu nie nadaja. Moze ja tez do takich osob naleze?

                              Zapewne mama czytała za dużo książek o księżniczkach hihihi. Jednak takie
                              podjeście nie jest dobre w tych czasach wink
                              • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 11:00
                                kotka.na.dachu napisała:

                                > W to akurat nie uwierzę! Jak to? Pan wziął drugą - bardziej "lewą" do pracy,
                                > a poprzedniczka dobiła tym samym związek? Hehehe

                                No widzisz, jak to sie dziwnie uklada...

                                W sumie nie ma roznicy miedzy niepracujaca studentka zaoczna, majaca odhowane
                                dziecko i babcie pod bokiem, a studentka studiow dziennych z małym dzieckiem
                                i rodzina setki kilometrow od siebie smile


                                > Zapewne mama czytała za dużo książek o księżniczkach hihihi. Jednak takie
                                > podjeście nie jest dobre w tych czasach wink

                                Coz, to jest (kurcze, znowu) zdanie Pelagi. Wlasnie szukam postu, w ktorym to
                                napisala (zeby nie bylo, ze znowu cos sciemniam smile).
                                • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 11:05
                                  e_r_i_n napisała:

                                  > No widzisz, jak to sie dziwnie uklada...
                                  > W sumie nie ma roznicy miedzy niepracujaca studentka zaoczna, majaca odhowane
                                  > dziecko i babcie pod bokiem, a studentka studiow dziennych z małym dzieckiem
                                  > i rodzina setki kilometrow od siebie smile

                                  Nie kumam - byłaś studentką z dzieckiem i on Cię złapał z "bagażem"? Coś chyba
                                  zamąciłaś wink

                                  > Coz, to jest (kurcze, znowu) zdanie Pelagi. Wlasnie szukam postu, w ktorym to
                                  > napisala (zeby nie bylo, ze znowu cos sciemniam smile).

                                  Ty masz obsesję na jej punkcie! Biedulko, ja to mówię od siebie. Nie mam manii
                                  prześladować kogoś wyciągając mu jakieś linki itp. (jeśli coś gorącego, to
                                  możliwe, że przytoczę... kiedyś wink hihi) Zwykle piszę co myślę.
                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 11:10
                                    kotka.na.dachu napisała:

                                    > Nie kumam - byłaś studentką z dzieckiem i on Cię złapał z "bagażem"? Coś
                                    > chyba zamąciłaś wink

                                    Nie. Nie pracuje, bo jestem studentka i mam dziecko - a wiec poki co niebardzo
                                    mozliwosci pracy. Eks nie pracowala, mimo, ze mogla (ale jej sie nie chcialo).
                                    Kapisz? smile

                                    > Ty masz obsesję na jej punkcie! Biedulko, ja to mówię od siebie. Nie mam
                                    > manii prześladować kogoś wyciągając mu jakieś linki itp.

                                    Wiesz, to nie obsesja, tylko inne podejscie do dyskusji. Jak pisalam, co mysle,
                                    to zawsze to bylo przeinaczane i naginane do wlasnych tez. Teraz juz sobie po
                                    prostu ironizuje (z pewnych spraw).

                                    Dla jasnosci - pracowac bede, chce i musze.
                                    • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 11:15
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > Nie. Nie pracuje, bo jestem studentka i mam dziecko - a wiec poki co
                                      niebardzo mozliwosci pracy. Eks nie pracowala, mimo, ze mogla (ale jej sie nie
                                      chcialo). Kapisz? smile

                                      A teraz już rozumiem smile

                                      > Dla jasnosci - pracowac bede, chce i musze.

                                      Proponuję, abyś starała się o pracę w wywiadzie. Jesteś niezła w szperaniu w
                                      linkach wink
                                      • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 11:16
                                        kotka.na.dachu napisała:

                                        > Proponuję, abyś starała się o pracę w wywiadzie. Jesteś niezła w szperaniu w
                                        > linkach wink
                                        -------------------
                                        Nie tylko w linkach, nie tylko...

                                        Leeya
                                        • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 11:17
                                          e_r_i_n napisała:

                                          > Niee, inne mam plany. Wywiad odpada smile A z wyszukiwarki korzystac nie sztuka.
                                          > I nie przestepstwo, co m.in. Leeya udowadnia czesto smile
                                          --------------
                                          Ze he?? Moze goraczka mnie dobila ale nie kumam.

                                          Leeya
                                          • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 11:19
                                            A zdarzylo sie pare razy, ze roznym osobom (kurcze, mozg mi przestaje
                                            funkcjonowac - nieuzywany organ zanika, wiec nie pamietam) wytykalas
                                            niekonsekwencje, suto okraszajac swoje posty linkami i cytatami z ich postow.
                                            Ja sie tylko ucze od najlepszych smile
                                            • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 11:26
                                              e_r_i_n napisała:

                                              > A zdarzylo sie pare razy, ze roznym osobom (kurcze, mozg mi przestaje
                                              > funkcjonowac - nieuzywany organ zanika, wiec nie pamietam) wytykalas
                                              > niekonsekwencje, suto okraszajac swoje posty linkami i cytatami z ich postow.
                                              > Ja sie tylko ucze od najlepszych smile
                                              --------------
                                              Zacznij uzywac bo zeczywiscie zaniknie. 2 osobom. Kwiatkowi podawalam cytaty i
                                              Tobie, podawalam ilosc postow.

                                              Leeya
                                            • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 11:28
                                              Masz racjesmile Chociaz nie wiedfzialam, ze mam maila od Ciebiesmile Zaraz sprawdze i
                                              napisze tongue_out

                                              Leeya

                                              PS. ALe nie licz na cos z sensemsmile Mam anginesmile I goraczke..
                                  • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 13:04
                                    > Ty masz obsesję na jej punkcie!

                                    Prawda??? Na pamiec sie moich wypowiedz uczy, linki wyszukuje, kazdego niemalze
                                    postu sie czepia smile Faktycznie biedactwo...
                                    • magdalens Re: oddam exa 28.07.05, 14:24

                                      trudno tego nie robić jeśli ktoś wysuwa jedne twierdzenia a w kolejnych
                                      rozmowach się wypiera ich.
                                      To zwykłe dowodzenie komuś , że krąży wokól jednej teorii używając różnych
                                      sprzecznych sobie stwierdzeń.
                                      Leeya dziwne że w twoim uwielbieniu konsekwencji nie widzisz niekonsekwencji
                                      pelagi
                                      • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 14:30
                                        magdalens napisała:

                                        > Leeya dziwne że w twoim uwielbieniu konsekwencji nie widzisz niekonsekwencji
                                        > pelagi
                                        --------------------
                                        Litosci!!!! Co ja takiego napisalam znow?? A moze nie napisalam?? Bo ja sie
                                        raczej "dopielam" do wypowiedzi erin i edzieckokareniny, pelagi wypowidzi w
                                        ogole nie komentujac. Albo cos mi sie w oczach mieni. W sumie przy goraczce to
                                        normalnesmile

                                        Leeya
                                        • magdalens Re: oddam exa 28.07.05, 14:38

                                          zdecydowanie widać że ta gorączka cały czas podwyższa się
                                          mówię że dziwi mnie twój prztyczek wobec erin - że ma czas na sprawdzanie
                                          wcześniejszych wypowiedzi pelagi udowodniając jej brak konsekwencji w tym co
                                          pisze, bo w każdym kolejnym poście wypiera się tego co wcześniej pisała
                                          zwłaszcza w debatach z erin - chyba że robi to specjalnie żeby podgrzać
                                          atmosferę.
                                          ty natomiast kojarzysz mi się raczej z bardzo konsekwentną osobą z ogromną
                                          świadomością własnego spojrzenia na świat i problemy dotyczące samodzielnych
                                          mam i macoch a tym bardziej mężczyzn będących zazwyczaj powodem ich sporów.
                                          Dlatego też dziwi mnie że nie widzisz tego.
                                          • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 14:52
                                            magdalens napisała:

                                            >
                                            > zdecydowanie widać że ta gorączka cały czas podwyższa się
                                            ----------------
                                            Nosad((
                                            mam juz 38,4 i musze warowac przy komputerze, bo mam napieta sytuacje w pracy i
                                            moja "osobista" ingerencja jest czasem niezbedna. Dobrze, ze mnie do firmy nie
                                            sciagneli...


                                            > mówię że dziwi mnie twój prztyczek wobec erin - że ma czas na sprawdzanie
                                            > wcześniejszych wypowiedzi pelagi udowodniając jej brak konsekwencji w tym co
                                            > pisze, bo w każdym kolejnym poście wypiera się tego co wcześniej pisała
                                            > zwłaszcza w debatach z erin - chyba że robi to specjalnie żeby podgrzać
                                            > atmosferę.
                                            ....
                                            > Dlatego też dziwi mnie że nie widzisz tego.
                                            ------------------------
                                            Aaaaaa... to jestesmy w domu, juz wiem, chyba o ktora wypowiedz Ci chodzi. A
                                            wlasciewie mam podejrzenia co do 2smile Wytknelam erin juz jakis czas temu,
                                            ze "siedzi" przy komputerze calymi dniami. Ale na to dostalam odpowiedz, ze
                                            jest dobrze zorganizowana i znajduje czas na wszystko. Czego jej na prawde
                                            szczerze zazdroszcze, bo ja za cholere sie wyrobic nie mogesmile Drugi przytyk byl
                                            wobec erin, ze nie tylko w linkach szpera. W podtekscie, ze probuje tez szperac
                                            w prywatnym zyciu ludzi.
                                            A co do Pelagi... czytasz juz to forum jakis czas, wiec pewnie zauwazylas, ze
                                            ja i Pelaga sie jakos "mijamy" na forum. Czytam jej posty, owszem, ale bez
                                            jakis tam emocji. Zgadzam sie z nia czasem, czasem nie. Ma dziewczyna twarde
                                            zasady, jej prawo. Krytykuje postawy/wypowiedzi, ktore jej sie nie podobaja.
                                            tez jej prawo. ale zebym sie w nia wczytywala jak w ksiege i wszystko
                                            pamietala? Raczej nie. Inny mamy pomysl na zycie. Takze wybacz, ale nie bede
                                            sledzila ewolucji pogladow pelagi po to tylko, zeby jej wytknac
                                            niekonsekwencje. Szczegolnie dzis, kiedy tak marze o lozku i kocyku....

                                            Leeya
                                            • magdalens Re: oddam exa 28.07.05, 15:04

                                              no to aspirynka a godzina x czyli u mnie 16.00 już się zbliża więc skoczyć pod
                                              kocyk i wybijać bakterie

                                              Wydaje mi się że twój post w tej dyskusji wzmocnił pozycje pelagi, która
                                              niemiłosiernie i zawsze czepia się erin I owszem czasem ma racje ale jak do
                                              tej pory przeważnie dyskusje z nią opierają się głównie na tym że czepia się
                                              każdego słowa napisanego przez osobnika z przeciwnego obozu co prowadzi do
                                              dalekiego odejścia od tematu i ostatecznym skwintowaniem w postaci utwierdzenia
                                              własnej opinii i zdegradowania przeciwnika do poziomu nieroby, złodziejki
                                              mężów, bezsercowca albo czegoś jeszcze innego w zalezności od tematu dyskusji w
                                              każdym razie jest to negatywna opinia.
                                              I wybacz wyliczanie komuś czasu spędzania z dzieckiem albo sugerowanie złego
                                              traktowania dziecka jest raczej po niżej pasa.
                                              • kkokos Re: oddam exa 28.07.05, 15:19
                                                wybacz magdalens, tym razem to erin zaczęła - nożyce uderzyły. szpila pelagi
                                                nie była personalnie do niej smile) Mogła dać sobie na wstrzymanie...
                                                • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 15:25
                                                  kkokos napisała:

                                                  > szpila pelagi nie była personalnie do niej smile)

                                                  A moja odpowiedz nie byla personalnie do Pelagi smile

                                                  Moglam sobie dac na wstrzymanie tak samo, jak całe towarzystwo mogło zignorowac
                                                  moja odpowiedz. Tak wiec wina (jak zwykle tongue_out) lezy po obu stronach.
                                                  Tym razem pol na pol smile

                                                  Poza tym magdalens napisala chyba refleksje ogolna, nie na temat tego watku.
                                                  A zazwyczaj jest tak, ze ja odpowiadam neutralnie w jakims watku, a TWA
                                                  sprowadza to do dyskusji na temat mnie i mojego zycia.
                                                • magdalens Re: oddam exa 28.07.05, 15:25
                                                  nie bronię erin, to co pisze i z kim rozmawia nie jest moją sprawą
                                                  mówię tylko że jak ktoś już wchodzi w dyskusję to niech to będzie konstruktywne
                                                  a nie ciągłe czepianie się słów i jeszcze te ciekawe opisy opieki nad dzieckiem
                                                  nie dziwię się że erin tak prowadziła tą dyskusję jak ciągle leciały dla niej
                                                  cudowne rady smile)
                                              • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 15:36
                                                magdalens napisała:

                                                >
                                                > no to aspirynka a godzina x czyli u mnie 16.00 już się zbliża więc skoczyć
                                                pod
                                                > kocyk i wybijać bakterie
                                                ------------------
                                                Juz antybiotyk wzielam. Ale jest tylko gorzej... Luzik, pierwszy dzien
                                                najgorszysmile)

                                                >
                                                > Wydaje mi się że twój post w tej dyskusji wzmocnił pozycje pelagi, która
                                                > niemiłosiernie i zawsze czepia się erin
                                                ---------------
                                                Eee no, ja tez sie czepiam erin, erin sie czepia mnie, kilka innych osob czepia
                                                sie Erin, Ona sie czepia ich. Taka specyfika forumsmile

                                                > I owszem czasem ma racje ale jak do
                                                > tej pory przeważnie dyskusje z nią opierają się głównie na tym że czepia się
                                                > każdego słowa napisanego przez osobnika z przeciwnego obozu co prowadzi do
                                                > dalekiego odejścia od tematu i ostatecznym skwintowaniem w postaci
                                                utwierdzenia
                                                >
                                                > własnej opinii i zdegradowania przeciwnika do poziomu nieroby, złodziejki
                                                > mężów, bezsercowca albo czegoś jeszcze innego w zalezności od tematu dyskusji
                                                w
                                                >
                                                > każdym razie jest to negatywna opinia.
                                                -------------------
                                                No o obozach bym nie mowilasmile O frakcjach tez niesmile Ale fakt, ze jest czesc
                                                osob, ktore glaskaja sie nawzajem, krytyke odrzucajac a wrecz kasajac. Ja do
                                                glaskajacych nie nalezesmile Do czepiajacych sie czasem i owszemsmile A swoja droga,
                                                to czego sie czepiac na forum jak nie slowek? Innego pola do czepiania sie tu
                                                nie masmile A ze sprowadza... Hmmm... Widocznie taka jej uroda i tak lubi. Nie
                                                wsieram Pelagi, ani nie popieram w czepianiu sie czy kasaniu. Jezeli juz sie
                                                czepiam to na wlasny rachunek. Widzisz, to, ze sie czepia Erin ma jakas swoja
                                                ukryta przyczyne. Chociaz nie, nie ma ukrytej przyczyny. Przyczyna jest do
                                                odszukania w archiwum. tylko kto by spamietal wszystkie poprzednie nicki Erin??


                                                > I wybacz wyliczanie komuś czasu spędzania z dzieckiem albo sugerowanie złego
                                                > traktowania dziecka jest raczej po niżej pasa.
                                                ---------------------
                                                Jest. Oczywiscie, ze jest. tak samo jak wysylanie exi do roboty, wytykaniu, ze
                                                exia sama dziecka nie utrzymuje a korzysta z pomocy rodzicow, itd, itp. Wiesz,
                                                kiedys zadalam sobie trud i w wyszukiwarce wpisalam autora 'erin". I wzielam
                                                pod uwage tylko posty z jednego dnia. Jakiez bylo moje zdziwienie, ze na forach
                                                nieukrytych (a przeciez erin pisuje tez na forach ukrytych) jej posty mialy
                                                roznice 15-20 minut maxymalnie. Najwieksze odstep miedzy nimi byl 1,5 godzinny.
                                                I tak od 7.00 do 24.00. Dlatego sie wtedy przyczepilam do erin. Chcesz to
                                                sprawdzic? Nic prostszego. Ale dla mnie to Ona moze ze swoim zyciem robic co
                                                chce. Mowie, jedynie jej zazdroszcze, ze ma czas na szkole, dom i dziecko przy
                                                takiej aktywnosci na forum. I to wszychosmile

                                                Leeya
                                                • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 15:46
                                                  Leeya, ale powiedz szczerze - cy ma dla Ciebie jakis negatywny skutek to, ze ja
                                                  pisze na forum duzo? Nie, nie ma. Wiec powodu do czepiania sie sie nie masz.
                                                  Wykorzystujesz tylko okazje do pokopania. I tyle.
                                                  • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 16:04
                                                    Oj nie Erinku. Jeszcze nie kopalam. Ja sie tylko czepialam.

                                                    A czy ma negatywny skutek? Hmmm... Czy mam powody do czepiania sie? Pisze tylko
                                                    wtedy, gdy mam powody. Bo proba zalatwienia z Toba pewnych spraw na privie i
                                                    tak sprowadza sie do wyciagniecia wszystkiego na public z odpowiednim
                                                    komentarzem. A unikac Cie trudno na forum. Bo jestes w KAZDYM watku. Czy na
                                                    samodzielnej czy na macochach.Jak zakladalas forum ukryte to sie cieszylam. Ale
                                                    jak widac na dlugo cie tam nie wywialo.

                                                    I wybacz. Ale choc szczatkowo znajac Twoja historie i widzac niektore Twoje
                                                    posty noz sie w kieszeni otwiera i rece opadaja. Ale juz Ci to pisalam. Widac
                                                    mnie goraczka meczy, bo sie powtarzam, a robic tego nie lubie.

                                                    Leeya
                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 16:08
                                                    leeya napisała:

                                                    > Oj nie Erinku. Jeszcze nie kopalam. Ja sie tylko czepialam.

                                                    Wszystko zalezy od definicji tych slow.

                                                    > A czy ma negatywny skutek? Hmmm... Czy mam powody do czepiania sie? Pisze
                                                    > tylko wtedy, gdy mam powody.

                                                    No wiec JAKI KONKRETNIE masz powod do wytykania mi ilosci postow na forum?

                                                    > Bo proba zalatwienia z Toba pewnych spraw na privie i tak sprowadza sie do
                                                    > wyciagniecia wszystkiego na public z odpowiednim komentarzem.

                                                    Moja droga, o ile dobrze pamietam, to Ty zaczelas jakies sprawy z prywatnej
                                                    rozmowy komentowac publicznie. Poza tym niczego ze mna nie probowalas zalatwic,
                                                    tylko dalej sie 'poczepiac'. Prawda?

                                                    A na unikanie mnie jest sposob. Po prostu mnie sobie wygas.

                                                    A najpierw zweryfikuj swoje slowa o tym, ze jestem W KAZDYM WATKU tu i na
                                                    macochach.
                                                  • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 16:36
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Wszystko zalezy od definicji tych slow.
                                                    --------------
                                                    Widac definicje nam sie roznia.


                                                    >
                                                    > No wiec JAKI KONKRETNIE masz powod do wytykania mi ilosci postow na forum?
                                                    ------------------------
                                                    Poczekaj. Chwileczke. WYTKNELAM CI WCZESNIEJ (czas przeszly). Dzis tylko
                                                    napisalam o tym, ze Ci wytknelam i uzasadnilam dlaczego to zrobilam.
                                                    Wyszukiwarka nie jest Ci obca. Tamten watek byl na macochach. przeczytaj sobie
                                                    tamto jeszcze raz.


                                                    >
                                                    > Moja droga, o ile dobrze pamietam, to Ty zaczelas jakies sprawy z prywatnej
                                                    > rozmowy komentowac publicznie.
                                                    --------------------
                                                    No to ja w takim razie nie jarze i nie kumam. Ty pierwsza wyciagalas na public
                                                    pewne sprawy. Tez proponuje wyszukiwarke i sprawdz sobie. Poza tym, nie mam na
                                                    mysli tylko siebie, ale tez sprawy z Twoja exia. Czemu juz tez dalam upust.


                                                    > Poza tym niczego ze mna nie probowalas zalatwic,
                                                    >
                                                    > tylko dalej sie 'poczepiac'. Prawda?
                                                    -------------------
                                                    O Boszszsze...

                                                    >
                                                    > A na unikanie mnie jest sposob. Po prostu mnie sobie wygas.
                                                    -----------------
                                                    Dobry pomysl.


                                                    >
                                                    > A najpierw zweryfikuj swoje slowa o tym, ze jestem W KAZDYM WATKU tu i na
                                                    > macochach.
                                                    -----------------------
                                                    Weryfikuje. Jestes w 60% watkow tutaj i w 90% watkow na macochach. Dziwnym
                                                    trafem interesuja nas te same watki. Niestety.

                                                    Leeya
                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 16:45
                                                    leeya napisała:

                                                    > Widac definicje nam sie roznia.

                                                    Nie tylko to, na szczescie smile

                                                    > Poczekaj. Chwileczke. WYTKNELAM CI WCZESNIEJ (czas przeszly).

                                                    Dobrze, zamienie wiec pytanie czemu wytykasz, na czemu wytknelas.
                                                    I dalej oczekuje odpowiedzi.

                                                    > O Boszszsze...

                                                    No wiec tu tez zadam konretne pytanie - co probowalas ze mna zalatwic?
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A na unikanie mnie jest sposob. Po prostu mnie sobie wygas.
                                                    > -----------------
                                                    > Dobry pomysl.

                                                    > Weryfikuje. Jestes w 60% watkow tutaj i w 90% watkow na macochach. Dziwnym
                                                    > trafem interesuja nas te same watki. Niestety.

                                                    W ilus tam procentach INTERESUJACYCH Ciebie watkow, nie watkow ogolnie.
                                                    Co do macoch moze to prawda (te 90% - ale chyba nie jest to przestepstwo,
                                                    zwazywszy na to, ze macocha jestem). 60% watkow na samodzielnej ogolem - na
                                                    pewno nie.

                                                  • leeya Re: oddam exa 28.07.05, 16:53
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Nie tylko to, na szczescie smile
                                                    ---------------------
                                                    Na szczescie.

                                                    > Dobrze, zamienie wiec pytanie czemu wytykasz, na czemu wytknelas.
                                                    > I dalej oczekuje odpowiedzi.
                                                    ----------------------
                                                    Jak napisalam wczesniej: wyszukiwarka nie jest Ci obca, wroc do zrodla, czyli
                                                    mojego postu i zobacz, czemu Ci wytknelam. Jakis miesiac temu na macochach.


                                                    > No wiec tu tez zadam konretne pytanie - co probowalas ze mna zalatwic?
                                                    -------------------
                                                    Jak mniemam archiwum gg takze posiadasz.
                                                    > W ilus tam procentach INTERESUJACYCH Ciebie watkow, nie watkow ogolnie.
                                                    > Co do macoch moze to prawda (te 90% - ale chyba nie jest to przestepstwo,
                                                    > zwazywszy na to, ze macocha jestem). 60% watkow na samodzielnej ogolem - na
                                                    > pewno nie.
                                                    ----------------------
                                                    Nie, jestes w 100% watkow, ktore mnie interesuja. Procenty padalam ogolnych
                                                    watkow.

                                                    I wiesz co, wygaszenie, to jedyny sposob na zakonczenie bezsensownych dyskusji
                                                    z Toba. Co uczynie zaraz po wyslaniu tego postu. I o ile swiat bedzie
                                                    piekniejszysmile))) A jezeli cos jeszcze ode mnie chcesz, to prosze Cie bardzo, na
                                                    priva. I tak juz zasmiecamy watek.

                                                    Leeya
                                      • pelaga Re: oddam exa 29.07.05, 08:16
                                        Poprosze o sprzeczne linki w takim razie. Moze gdzies bedac bezrobotna pisalam,
                                        zeby ex/next ruszyla dupe do roboty jednoczesnie dowodzac, ze sie niektorzy
                                        ludzie do pracy nie nadaja, albo, ze KRIO zapewnia prawo niepracowania????
                              • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 11:07
                                Znalazlam:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=21112390&a=21209962
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=21112390&a=21216795
                                Szczegolnie:

                                "Ale nie wszyscy chca pracowac i sie do tego nadaja. A skoro ma taka osoba za
                                co zyc w majestacie prawa... No coz. Jej wybor. Nie moja rola jest ocenianie
                                jak kto sie zyciowo realizuje."

                                "Nie ma obowiazku pracowania, NIKT nie ma. Jesli ma z czego zyc, to nie MUSI
                                pracowac. Coz wiec dziwnego, ze kazdy ma prawo wyboru???"

                                "Jest to dla mnie PRZYWILEJ MATKI, ktora zapieprza w domu, wykonujac WSZYSTKIE
                                obowiazki, zeby Pan Maz mogl sie realizowac zawodowo. (...)Jak obie Panie
                                Mikawi i Balladynka zdecyduja sie wreszcie zrobic sobie dzieciatka to moze
                                zrozumieja, jaki ogrom pracy mialam na mysli. Dla mnie jest to rownoznaczne z
                                posiadaniem etatu. Jest jeden warunek. Matke musi byc stac, czyli ktos musi ja
                                utrzymywac, na takim poziomie, jaki jej odpowiada."

                                • edzieckokarenina Re: oddam exa 28.07.05, 11:28
                                  e_r_i_n napisała:

                                  > Znalazlam:
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=21112390&a=21209962
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=21112390&a=21216795
                                  > Szczegolnie:
                                  >
                                  > "Ale nie wszyscy chca pracowac i sie do tego nadaja. A skoro ma taka osoba za
                                  > co zyc w majestacie prawa... No coz. Jej wybor. Nie moja rola jest ocenianie
                                  > jak kto sie zyciowo realizuje."
                                  >
                                  > "Nie ma obowiazku pracowania, NIKT nie ma. Jesli ma z czego zyc, to nie MUSI
                                  > pracowac. Coz wiec dziwnego, ze kazdy ma prawo wyboru???"
                                  >
                                  > "Jest to dla mnie PRZYWILEJ MATKI, ktora zapieprza w domu, wykonujac
                                  WSZYSTKIE
                                  > obowiazki, zeby Pan Maz mogl sie realizowac zawodowo. (...)Jak obie Panie
                                  > Mikawi i Balladynka zdecyduja sie wreszcie zrobic sobie dzieciatka to moze
                                  > zrozumieja, jaki ogrom pracy mialam na mysli. Dla mnie jest to rownoznaczne z
                                  > posiadaniem etatu. Jest jeden warunek. Matke musi byc stac, czyli ktos musi
                                  ja
                                  > utrzymywac, na takim poziomie, jaki jej odpowiada."
                                  >
                                  ****
                                  kurcze,jak ty się nudzisz...
                                  a dzieciak pewnie cały dzień spędzi z samymi dziadkami na plaży
                                    • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 11:32
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > Niee. Druga leniwa macocha mi pomogla smile i wyszukala te linki.
                                      > A dziecko biedne, wroci z plazy i pojdzie spac. Zeby mam miala spokoj.

                                      A ja już myślałam, że to Twój "<Tołdi>" choć - moze się nie mylę wink
                                • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 12:52
                                  Wspolczuje ci domali, ze wolisz spedzac czas przed kompem, zamiast byc ze swoim
                                  dzieckiem na plazy, ze wolisz je wpychac dziadkom, zamiast sama milo z nim
                                  spedzic czas.
                                  Zdania zacytowane podtrzymuje. Tym sie roznie od ciebie, ze nigdy nikomu nie
                                  kazalam ruszyc dupy do roboty, ani zadnej swojej ex, czy next nie wypominalam
                                  bezrobocia bedac bezrobotna. Jesli nie widzisz nic zlego w ganieniu innych za
                                  niepracowanie sama pozostajac bezrobotna, to juz raczej ja ci tego nie
                                  naswietle, bo wiele razu udowadnialas na forum, ze jestes niereformowalna.
                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 13:26
                                    Ubostwiam spedzac czas z moim dzieckiem, a ze bardzo to przyjemne, to dziele
                                    sie tym doswiadczeniem z jego dziadkami. Na wyrazne zyczenie dziadkow.
                                    I nie udaje matki-polki, ktora cale zycie podporzadkowuje dziecku i nie wstydze
                                    sie przyznac, ze czasami dwie godzinki bez dziecka dobrze mi robia.

                                    Przy okazji powiem jedno - ja wspolczuje Ci, ze zamiast swoja energie
                                    spozytkowac na zbudowanie szczescia (takiego prawdziwego, nie w postach na
                                    forum), starasz sie udowodnic calemu swiatu, ze tylko Ty jestes dobra.
                                    I zamiast w koncu tak naprawde pogodzic sie ze swoja przeszloscia, caly czas
                                    jatrzysz te 'rane'.
                                    I teraz nie jest to kpina czy ironia - naprawde przykre, ze sobie sama z soba
                                    nie potrafisz poradzic.

                                    A reformowalna nie musze byc - jestem po prostu konsekwentna w swoim zdaniu.
                                    Opieram je na silnych argumentach, ale oczywiscie do Ciebie one nie musza
                                    przemawiac.
                                    • kotka.na.dachu Re: oddam exa 28.07.05, 13:33
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > Ubostwiam spedzac czas z moim dzieckiem, a ze bardzo to przyjemne, to dziele
                                      > sie tym doswiadczeniem z jego dziadkami. Na wyrazne zyczenie dziadkow.
                                      > I nie udaje matki-polki, ktora cale zycie podporzadkowuje dziecku i nie
                                      wstydze sie przyznac, ze czasami dwie godzinki bez dziecka dobrze mi robia.

                                      Czasami? wink) Dziwnie pojmujesz czas, ale to nic... Nie przykuwaj tylko dziecka
                                      do kaloryfera.

                                      > Przy okazji powiem jedno - ja wspolczuje Ci, ze zamiast swoja energie
                                      > spozytkowac na zbudowanie szczescia (takiego prawdziwego, nie w postach na
                                      > forum), starasz sie udowodnic calemu swiatu, ze tylko Ty jestes dobra.
                                      > I zamiast w koncu tak naprawde pogodzic sie ze swoja przeszloscia, caly czas
                                      > jatrzysz te 'rane'.

                                      To Wy się tak dobrze znacie na priva????
                                      • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 13:51
                                        Ja Pelagi praktycznie w ogole nie znam. Ale czytam to forum i macochy i z tego
                                        co i jak pisze wyłania mi sie taki jej obraz. Ot i tyle.
                                        Za to Ty mnie chyba bardzo dobrze znasz. Skoro wiesz, ile czasu spedzam z moim
                                        dzieckiem, a ile bez niego. (mamo, nie wiedzialam, ze zaczelas pisac na
                                        forum...)
                                    • pelaga Re: oddam exa 28.07.05, 14:09
                                      > Przy okazji powiem jedno - ja wspolczuje Ci, ze zamiast swoja energie
                                      > spozytkowac na zbudowanie szczescia (takiego prawdziwego, nie w postach na
                                      > forum), starasz sie udowodnic calemu swiatu, ze tylko Ty jestes dobra.

                                      Widzisz nie dla wszystkich szczesciem jest posiadanie przy sobie faceta z
                                      przeszloscia, za to wielokrotnie bez przyszlosci, ktorego jeszcze trzeba
                                      utrzymywac. Za takie szczescie to ja serdecznie dziekuje. Dla mnie szczeciem
                                      jest STABILIZACJA, a taka wlasnie niedawno osiagnelam. Szczesciem jest zdrowie
                                      dziecka, czego niestety nie osiagna raczej nigdy, albo niepredko. Szczesciem
                                      jest posiadanie pracy, tutaj tez moge sie pochwalic dosc duzymi osiagnieciami
                                      ostatnio. Szczesciem jest posiadanie u swego boku ODPOWIEDZIALNEGO mezczyzny,
                                      ktory bedzie wsparciem, a nie kamieniem u nogi, ktory zaakceptuje moje dziecko,
                                      ze wszystkimi jego problemami, tego nie osiagnelam i nie wiem, czy kiedykolwiek
                                      osiagne, ale nie potne sie z tego powodu a i na sile szukac nie zamierzam. A
                                      pewnie w wypowiedzi chodzilo ci o to, ze nie mam meza. Nie musze go miec, nie
                                      jest to moja zyciowa misja. Ja osobiscie nie marzylam w dziecinstwie, zeby
                                      zostac samotna matka, ale nie rzuce sie na byle spodnie, zeby nia nie byc.
                                      Zreszta nie znam osoby, ktora bylaby absolutnie szczesliwa i osiagnela
                                      wszystko, co chciala osiagnac, coz warte byloby zycie bez wyznaczonych celow i
                                      dazenia do ich realizacji???
                                      A ze tylko ja jestem dobra w ukladzie w jakim sie znalazlam (rodzice-dziecko)
                                      nie musze nikomu udowadniac. Dla mnie ojciec, ktorzy porzuca dziecko na lata
                                      (2, 3, 20) jest dawca nasienia, choc macochy maja zdolnosci do wynajdywania
                                      powodow i motywacji takich postepowan. Dla mnie NORMALNOSC wyglada inaczej, a
                                      kochajacy ojciec widuje swoje dziecko.

                                      > I zamiast w koncu tak naprawde pogodzic sie ze swoja przeszloscia, caly czas
                                      > jatrzysz te 'rane'.

                                      Ja sie nie musze godzic ze swoja przeszloscia, mnie nikt nie rzucil, nie
                                      zdradzil, nie bil, nie pil. Nie mam zadnej traumy, ani rany. Zle wybralam,
                                      malzenstwo nie przetrwalo, trzeba isc dalej. Kazde z nas uklada sobie swoje
                                      zycie od nowa, po swojemu.

                                      > I teraz nie jest to kpina czy ironia - naprawde przykre, ze sobie sama z soba
                                      > nie potrafisz poradzic.

                                      Prawie sie roczulilam ogromem twoich uczuc do mnie, chlip chlip...
                                      Moze mi pomozesz???
                                      • e_r_i_n Re: oddam exa 28.07.05, 14:26
                                        Nie chodzilo mi o posiadanie meza.
                                        A osiagniecia, z ktorych tak kpisz, porownamy, jak bedziemy na tym samym
                                        etapie smile
                                        I milo mi, ze Twoja czarodziejska, szklana kula, znow dziala smile

                                        Pozdrawiam i ide odczepic dziecko od kaloryfera. Czas na chwile swobody.
                                              • e_r_i_n Re: oddam exa 01.08.05, 09:04
                                                kotka.na.dachu napisała:

                                                > Czyżbyś miała już dość swojego księcia? Nie zazdroszczę.

                                                Alez skad. Jak najbardziej nie mam dosc.
                                                Mialam na mysli porownywanie osiagniec na tym samym etapie zawodowym (a przede
                                                wszystkim wiekowym). Jestem pewna, ze zrozumialas, ale jak rozumiem, lubisz
                                                szpileczki. Moze w kwiaciarni sie zatrudnij? smile
                                                • edzieckokarenina Re: oddam exa 01.08.05, 09:52
                                                  e_r_i_n napisała:

                                                  > kotka.na.dachu napisała:
                                                  >
                                                  > > Czyżbyś miała już dość swojego księcia? Nie zazdroszczę.
                                                  >
                                                  > Alez skad. Jak najbardziej nie mam dosc.
                                                  > Mialam na mysli porownywanie osiagniec na tym samym etapie zawodowym (a
                                                  przede
                                                  > wszystkim wiekowym). Jestem pewna, ze zrozumialas, ale jak rozumiem, lubisz
                                                  > szpileczki. Moze w kwiaciarni sie zatrudnij? smile
                                                  ***
                                                  kotka dobrze zrozumiałasmile
                                                  moja droga erinowo- ty będziesz się porównywać z osobą która miała(ma )
                                                  trudniej- tobie może zorz pomóc przy dziecku,samotna mam jest zdana na
                                                  siebie.Czy rodzice pomogą czy nie-to już ich wolna wola,bo nie muszą.Co innego
                                                  rodzic.Więc nie bądź taka szybka z takimi porównywaniami-choć i tak wypadłabyś
                                                  zapewne gorzej od pelagi i kilku innych samodzielnch(zobaczyłam to w fusach)
                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 01.08.05, 10:00
                                                    edzieckokarenina napisała:

                                                    > moja droga erinowo- ty będziesz się porównywać z osobą która miała(ma )
                                                    > trudniej- tobie może zorz pomóc przy dziecku,samotna mam jest zdana na
                                                    > siebie.

                                                    Eee, Peladze pomagali rodzice, wiec pod tym wzgledem jest po rowno smile

                                                    > Więc nie bądź taka szybka z takimi porównywaniami-choć i tak wypadłabyś
                                                    > zapewne gorzej od pelagi i kilku innych samodzielnch(zobaczyłam to w fusach)

                                                    Od Ciebie na pewno lepiej smile

                                                    A wszystko sie okaze na jakis czas.
                                                    Zreszta - nie dla porownan wszystko robie, tylko dla siebie. I Tobie sie
                                                    chwalic z osiagniec nie bede smile
                                                  • kotka.na.dachu Re: oddam exa 01.08.05, 10:02
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Eee, Peladze pomagali rodzice, wiec pod tym wzgledem jest po rowno smile

                                                    Erin! Masz faktycznie obsesję na czyimś punkcie. Czy tataadriana, to Twój mąż?
                                                  • edzieckokarenina Re: oddam exa 01.08.05, 10:09
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > edzieckokarenina napisała:
                                                    >
                                                    > > moja droga erinowo- ty będziesz się porównywać z osobą która miała(ma )
                                                    > > trudniej- tobie może zorz pomóc przy dziecku,samotna mam jest zdana na
                                                    > > siebie.
                                                    >
                                                    > Eee, Peladze pomagali rodzice, wiec pod tym wzgledem jest po rowno smile
                                                    ******
                                                    jak zwykle nie rozumieszwink
                                                    rodzic to nie dziadek-nawet jeśli dziadkowie pomagają to co inszego
                                                    no chyba że ty też musisz prosić zorza o opiekę nad dzieckiem(co możliwe
                                                    zważywszy jego wielką miłość do swoich dzieci)

                                                    > > Więc nie bądź taka szybka z takimi porównywaniami-choć i tak wypadłabyś
                                                    > > zapewne gorzej od pelagi i kilku innych samodzielnch(zobaczyłam to w fusa
                                                    > ch)
                                                    >
                                                    > Od Ciebie na pewno lepiej smile
                                                    *****
                                                    heheh-ciekawewink
                                                    zobaczymy za kilka lat-jak sobie pięknie poradzisz na rynku pracy-czas pokaże.
                                                    Ale na dzień dzisiejszy..chyba nie nazwiesz luksusem gnieżdżenie się z mężem i
                                                    dzieckiem w klitce w akademikusmileciekawe jak bez pomocy rodzicówe kupicie sobie
                                                    własne Mwink

                                                    > A wszystko sie okaze na jakis czas.
                                                    > Zreszta - nie dla porownan wszystko robie, tylko dla siebie. I Tobie sie
                                                    > chwalic z osiagniec nie bede smile
                                                    ***
                                                    nie chcę nawet słuchać twoich opowieści-ale jedno jest pewne,wszystko co robisz
                                                    robisz po to żeby się komuś przypodobać i kreować sówj wizerunek
                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 01.08.05, 13:15
                                                    edzieckokarenina napisała:

                                                    > rodzic to nie dziadek-nawet jeśli dziadkowie pomagają to co inszego

                                                    Pomoc to pomoc. Nie sa wazne intencje i powody, ale fakt. MOIM ZDANIEM.

                                                    > zobaczymy za kilka lat-jak sobie pięknie poradzisz na rynku pracy-czas
                                                    > pokaże.

                                                    Hehe, zobaczymy smile Tzn. JA zobacze smile

                                                    > Ale na dzień dzisiejszy..chyba nie nazwiesz luksusem gnieżdżenie się z mężem
                                                    > i dzieckiem w klitce w akademikusmile

                                                    A masz kamerke u mnie w pokoju? smile Ze wiesz, ze sie gniezdze?
                                                    Poza tym luksus to pojecie wzgledne. Dla mnie luksusem bedzie 200 - metrowy dom
                                                    z wielkim ogrodem. A to, co w tej chwili mam, to NAJLEPSZE (nie jedyne
                                                    dostepne - moze w koncu to zrozumiesz) rozwiazanie. Tak wiec na dzien
                                                    dzisiejszy jestem zadowolona, ze mam mozliwosci mieszkac w akademiku.
                                                    Ja wiem, ze sa osoby, ktore pieniedzy nie szanuja i wola zaplacic wiecej, niz
                                                    mniej i zasilac komus kieszen, zamiast zblizac sie do swojego wlasnego
                                                    mieszkania. Ale ja do nich nie naleze.
                                                    Zreszta - jakbym chciala wynajmowac mieszkanie w takim miejscu (5 minut od
                                                    uczelni i przedszkola), w takim punkcie Wawy, z takimi warunkami (swiezo
                                                    po remoncie, z nowymi meblami), to za takiej samej wielkosci pomieszczenie
                                                    musialabym zaplacic pewnie 4 razy tyle, co za akademik.

                                                    > ciekawe jak bez pomocy rodzicówe kupicie sobie własne Mwink

                                                    No coz, ja WIEM, ze BEDE MUSIALA kupic sobie mieszkanie SAMA, bez pomocy
                                                    rodzicow. I dobrze - bo MOIM ZDANIEM dorosli ludzie sami powinni dorabiac sie
                                                    dobr materialnych.

                                                    > ale jedno jest pewne,wszystko co robisz robisz po to żeby się komuś
                                                    > przypodobać i kreować sówj wizerunek

                                                    Dziekuje za poglebiona psychoanalize smile Ale jednak pozostane przy swoim zdaniu -
                                                    bardziej mu ufam smile
                                                  • edzieckokarenina Re: oddam exa 01.08.05, 13:39
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > edzieckokarenina napisała:
                                                    >
                                                    > > rodzic to nie dziadek-nawet jeśli dziadkowie pomagają to co inszego
                                                    >
                                                    > Pomoc to pomoc. Nie sa wazne intencje i powody, ale fakt. MOIM ZDANIEM.
                                                    ****
                                                    to zupełnie co innego
                                                    rodzic ma obowiązki, dziadkowie dobra wolę
                                                    mieszasz swoje "przemyslenia" z faktamiwink

                                                    > > zobaczymy za kilka lat-jak sobie pięknie poradzisz na rynku pracy-czas
                                                    > > pokaże.
                                                    >
                                                    > Hehe, zobaczymy smile Tzn. JA zobacze smile
                                                    ****
                                                    obyś wtedy tez była taka radosnawink

                                                    > > Ale na dzień dzisiejszy..chyba nie nazwiesz luksusem gnieżdżenie się z mę
                                                    > żem
                                                    > > i dzieckiem w klitce w akademikusmile
                                                    >
                                                    > A masz kamerke u mnie w pokoju? smile Ze wiesz, ze sie gniezdze?
                                                    > Poza tym luksus to pojecie wzgledne. Dla mnie luksusem bedzie 200 - metrowy
                                                    dom
                                                    >
                                                    > z wielkim ogrodem. A to, co w tej chwili mam, to NAJLEPSZE (nie jedyne
                                                    > dostepne - moze w koncu to zrozumiesz) rozwiazanie. Tak wiec na dzien
                                                    > dzisiejszy jestem zadowolona, ze mam mozliwosci mieszkac w akademiku.
                                                    > Ja wiem, ze sa osoby, ktore pieniedzy nie szanuja i wola zaplacic wiecej, niz
                                                    > mniej i zasilac komus kieszen, zamiast zblizac sie do swojego wlasnego
                                                    > mieszkania. Ale ja do nich nie naleze.
                                                    > Zreszta - jakbym chciala wynajmowac mieszkanie w takim miejscu (5 minut od
                                                    > uczelni i przedszkola), w takim punkcie Wawy, z takimi warunkami (swiezo
                                                    > po remoncie, z nowymi meblami), to za takiej samej wielkosci pomieszczenie
                                                    > musialabym zaplacic pewnie 4 razy tyle, co za akademik.
                                                    >
                                                    > > ciekawe jak bez pomocy rodzicówe kupicie sobie własne Mwink
                                                    >
                                                    > No coz, ja WIEM, ze BEDE MUSIALA kupic sobie mieszkanie SAMA, bez pomocy
                                                    > rodzicow. I dobrze - bo MOIM ZDANIEM dorosli ludzie sami powinni dorabiac sie
                                                    > dobr materialnych.
                                                    *****
                                                    pięknie podkreślasz winkale czytając cię mam wrażenie że czytam pamiętnik
                                                    nastolatki która naczytała się "Bravo girl" itp.

                                                    > > ale jedno jest pewne,wszystko co robisz robisz po to żeby się komuś
                                                    > > przypodobać i kreować sówj wizerunek
                                                    >
                                                    > Dziekuje za poglebiona psychoanalize smile Ale jednak pozostane przy swoim
                                                    zdaniu
                                                    > -
                                                    > bardziej mu ufam smile
                                                    ***
                                                    nie wiem czy bardziej ufasz czy tez bardziej jesteś w sobie zwyczajnei zadufana
                                                  • edzieckokarenina Re: oddam exa 01.08.05, 13:45
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Ładna pogoda u Ciebie? U mnie super. Wlasnie poplazowalam, a jak tylko synek
                                                    > wstanie, to znowu sie wybieram nad jezioro. A Ty? smile
                                                    ***
                                                    cieszę się że wreszcie znalazłaś czas dla dzieckasmile))
                                                    to miłe z twojej stronywink
                                                    kąpcie się i szalejcie razem nad jeziorkiemsmile
                                                    a co ja robię? nie jestem aż tak otwarta jak ty-heheheh
                                                    ale miłe na prawdę że dziś idziecie razem na plażę
                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 01.08.05, 13:51
                                                    edzieckokarenina napisała:

                                                    > cieszę się że wreszcie znalazłaś czas dla dzieckasmile))
                                                    > to miłe z twojej stronywink

                                                    Eee. Nie znalazlam. Remont nam sie zaczal i tata kaloryfery maluje.
                                                  • mikawi Re: oddam exa 01.08.05, 14:44
                                                    tak sie zastanawiam o co właściwie chodzi z tym wytykaniem erin, że mieszka w akademiku; a przepraszam że się zapytam, gdzie mieszkałyście podczas studiów? we własnym, zakupionym za swoje pieniądze apartamencie? czy może u rodziców, w wynajetym mieszkaniu/pokoju? a może o zgrozo w akademiku? co w tym złego się zastanawiam? po to chyba są akademiki żeby z nich korzystać; z tego co pamiętam z czasów studiów zwykle ludzie walczyli o miejsce w akademiku bo było tanio i warunki były świetne. A teraz tym bardziej minęly czasy obskurnych nor, bo student zaczyna być klientem uczelni a nie odwrotnie.
                                                  • virtual_moth Re: oddam exa 01.08.05, 15:10
                                                    mikawi napisała:

                                                    > tak sie zastanawiam o co właściwie chodzi z tym wytykaniem erin, że mieszka w
                                                    a
                                                    > kademiku; a przepraszam że się zapytam, gdzie mieszkałyście podczas studiów?
                                                    we
                                                    > własnym, zakupionym za swoje pieniądze apartamencie? czy może u rodziców, w
                                                    wy
                                                    > najetym mieszkaniu/pokoju? a może o zgrozo w akademiku? co w tym złego się
                                                    zast
                                                    > anawiam? po to chyba są akademiki żeby z nich korzystać; z tego co pamiętam z
                                                    c
                                                    > zasów studiów zwykle ludzie walczyli o miejsce w akademiku bo było tanio i
                                                    waru
                                                    > nki były świetne. A teraz tym bardziej minęly czasy obskurnych nor, bo
                                                    student
                                                    > zaczyna być klientem uczelni a nie odwrotnie.

                                                    Mikawi, mnie na przykład chodzi o to, że Erin źle wyraziła się o tych ludziach,
                                                    którzy mieszkania wynajmują, zamiast mieszkać w akademiku. Napisała, że nie
                                                    szanują pieniędzy i nabijają kabzę innym.
                                                    Mnie nic do tego, jak ona mieszka i jak wiele ludzia jest w stanie pomieścić w
                                                    swoich apartamentach. Wiele mi do tego, co napisała o tych, którzy wolą
                                                    zaplacić więcej, a żyć bardziej komfortowo.
                                                    Ja na przykład przez całe studia i po studiach wynajmowałam mieszkania i
                                                    stancje. Do głowy by mi nie przyszło, aby żyć w 3 osoby w akademiku na 9
                                                    metrach kwadratowych (DS Czyżyny, Krakówwink, nawet na 1 roku studiów. Wynajęłam
                                                    wtedy z koleżanką stancję za 75 zł (siedemdziesiat pięć zł) za 30 metrowy pokój
                                                    przy samotnej matce z dziećmi, zresztąwink Wynajmowałam potem z chłopakiem
                                                    najpierw mieszkanie na spółkę z innymi ludźmi (także z osobami już
                                                    pracującymi), co mnie kosztowało mniej niż akademik, a potem wynajęliśmy
                                                    kawalerkę za cenę 2 razy wyższą niż akademik, ale po prstu było nas stać.
                                                    Owszem, mogliśmy wtedy iść do tego akademika, ale ja wolałam "sprzeniewierzyć"
                                                    kasę, niż dzielić z kimś klozetwink


                                                  • e_r_i_n Re: oddam exa 01.08.05, 15:13
                                                    virtual_moth napisała:

                                                    > Mikawi, mnie na przykład chodzi o to, że Erin źle wyraziła się o tych
                                                    > ludziach, którzy mieszkania wynajmują, zamiast mieszkać w akademiku.

                                                    Nie mialam na celu zle sie wyrazac, co napisac, ze ja takich ludzi nie rozumiem
                                                    i ja tak, jak oni nie robie i robic nie bede. Przepraszam w takim razie za
                                                    spowodowanie zlego samopoczucia smile

                                                    > Do głowy by mi nie przyszło, aby żyć w 3 osoby w akademiku na 9
                                                    > metrach kwadratowych

                                                    A ja mam 30 m - taka sobie dziupla.
                                                  • pelaga Re: oddam exa 01.08.05, 13:43
                                                    > Pomoc to pomoc.

                                                    Nie zgadzam sie. Dla jednych pomoca bedzie zakup mieszkania, czy remont domu,
                                                    co nie ma za wiele wspolnego z kariera zawodowa i atrakcyjnoscia dla
                                                    pracodawcy, a dla innych nieograniczona pomoc przy dziecku, co uczyni matke
                                                    dyspozycyjna dla pracodawcy, a jednoczesnie pomoze w zrobieniu kariery.
                                                    Pomagac mozna na rozne sposoby. Dziedkowie moga nie miec czasu, albo zdrowia
                                                    aby zajmowac sie wnukami.
                                                    Jesli ,mowilismy o karierze to w gre wchodzi, czy matce pomaga ktos przy
                                                    dziecku, jesli jest samodzielna a dziadkowie nie pomagaja zbytnio w opiece, to
                                                    niestety ale nadal nie jest "po rowno".
                                                  • virtual_moth Re: oddam exa 01.08.05, 13:46
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Ja wiem, ze sa osoby, ktore pieniedzy nie szanuja i wola zaplacic wiecej, niz
                                                    > mniej i zasilac komus kieszen, zamiast zblizac sie do swojego wlasnego
                                                    > mieszkania. Ale ja do nich nie naleze.

                                                    Może dla tych ludzi akurat najkorzystniejszym rozwiązaniem jest wynajem - bo
                                                    może chcą dać sobie możliwość mobilności/migracji do innego miasta np. za
                                                    lepszą pracą. Moze ta lepsza praca pozwoli im na kupno mieszkania bez
                                                    konieczności zaciagania kredytów.
                                                    Moze ci ludzie mają inną mentalność, nie uzależniając swojego poczucia
                                                    bezpieczeństwa i wartości od tego, czy posiadają własne mieszkanie czy nie. W
                                                    Stanach wynajmowanie mieszkań jest bardzo częstym rozwiązaniem - w sam raz dla
                                                    młodych małżeństw, poszukujących jeszcze własnego miejsca. Nie wiem - może
                                                    Amerykanie to głupi naródwink

                                                    Drażnią mnie wąskie horyzonty ludzkie, przejawiające się w przekonaniu, że
                                                    najlepszym wyjściem dla młodej pary to zaciągnięcie kredytu na 30 lat, kosztem
                                                    wielu wyrzeczeń, aby tylko mieć WŁASNE lokum. A moze to nie wąskie horyzonty,
                                                    tylko zazdrosć, że ktoś jest w stanie ot tak, "nabijać komuś kabzę", mimo że
                                                    spokojnie stać byłoby go na np. kredyt. Może to zazdrość, że dla kogoś własne M-
                                                    4 nie jest szczytem marzeń. Niewiarygodnewink