Dodaj do ulubionych

No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmniej

15.12.09, 01:22
36 latek za pasem, slowa uznania od tego samego mezczyzny od ponad
10ciu lat tylko slysze i sily ani czasu na flirty uboczne raczej nie
mam wiec zdazylam zapomniec cobym podobno niesamowity seksapil
miala wink A tu dwa takie anegdotki w jednym tygodniu, o prosze:

Odnalazla mnie w sieci siostra kolegi sprzed 15stu laty, stracilam
kontakt z cala ta rodzina w sumie. Zadzwonila do mnie na ploty, w
sumie 15 lat do obgadania, jak spytalam o jej brata to na chwile
zamilkla a potem wali czy moze spytac czy miedzy nami cos bylo.
Ja 'przez telefon wielkie oczy' i autentyczne zaskoczenie bo nic nie
bylo, owszem raz pamietam ze chcial mnie pocalowac a ja jakies uniki
robilam bo bylam z kim innym, ale tyle tego tylko. A ona na to ze
brat z rozpaczy za mna ozenil sie z dnia na dzien z jakas
przypadkowa laska i cala rodzina przezywala. Powiedzial im ze i tak
nigdy nie bedzie szczesliwy bo nie moze miec mnie wiec obojetne z
kim sie ozeni, i sie ozenil. !!!!!!!!! Szok.

Pare dni pozniej email od...bylego narzeczonego, po 12stu latach.
Romans to byl nie z tej ziemi aczkolwiek rzecz dziala sie na dwoch
kontynentach i nie wytrzymala odleglosci, to byly czasy przed
Skypem, a nawet emaile dopiero sie rozpowszechniac zaczynaly. No i
pisze mi ze nigdy sie z nikim nie zwiazal na stale, ze cale te lata
zalowal ze mnie stracil, ze nie dosc ze bratnia dusza to taka
najpiekniejsza, itd itp!!!

Zal mi tych panow, nie wiedzialam nawet ze taka dewastacje po sobie
pozostawiam ale na ego mi to bardzo dobrze zrobilo, od razu
spojrzalam w lustro inaczej! I chyba powiem malzowi zeby sie
przyjrzal z kim sie ozenil i docenil to jakos...A pozniej zimny
prysznic wezme!
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 01:30
      Złamała dwa serca i się chwali. Pustak.
      • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 01:41
        sueellen napisała:

        > Złamała dwa serca i się chwali. Pustak.

        Eeee, zaraz pustak. W pierwszym przypadku nie wiedzialam nawet ze
        mu cokolwiek do mnie pika, teraz sie dowiedzialam po 15stu latach i
        to z trzeciej reki. A w drugim to wlasciwie narzeczony ze mna
        zerwal a nie ja z nim, ze potem zalowal to tez nie wiedzialam bo z
        zalem sie ujawnil teraz po 12stu latach.
        • sueellen Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 03:22
          I to cie podnieca? Pustak.
          • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 08:55
            Nie podnieca, jestem w szoku.

            Ale dobra, pustak.
          • jowita771 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:15
            Nie złość się, Suellen, może Ty też się komuś podobasz wink
      • lolinka2 do sueellen 15.12.09, 09:28
        Nikt jej nie chciał i zionie jadem na te, co miały branie. Zawistna.
      • monika_a_b Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 16:53
        Sueellen, zauważ jej ostatnie zdanie - widać, że dziewczyna śmieje
        się trochę z samej siebie. Czy to jej wina, że złamała dwa serca,
        nie zdając sobie z tego sprawy? Cóż, c'est la vie, tak się po prostu
        czasami zdarza... Mi również przytrafiły się podobne historie... wink

        Przypomniało mi się, jak to kiedyś jeszcze w szkolnych czasach
        próbowano wrobić mnie w poczucie winy, gdy nie chciałam się z kimś
        tam wiązać, bo nic do tej osoby nie czułam... Wiele osób próbowało
        mnie do tego chłopaka przekonać, że on taki we mnie zakochany, że
        och i ach, a ja taka nieczuła i egoistka... No i co, moja wina, że
        się we mnie zakochał? Na uczucia nie ma się wpływu...

        Pozdrawiam,
        Moni
    • driadea Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:08
      Świetnie, tak powinna się czuć (czasami) każda kobieta, a wszystkie byłyby piękne smile
      Buźka smile
      • babowa Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:28
        jaki pustak??
        normalna, zadowolona kobietasmile
        kazda by chciała usłyszec takie historie o sobietongue_out
        • sueellen Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 15:20
          Kpisz czy o drogę pytasz?
          Babka się dowiedziała, że dwóch facetów męczyło się żyjąc urojoną bądź nie
          niespełnioną miłością do niej i to ją dowartościowuje. I to jest puste.

          Jak seksbomba mogłaby się poczuć gdyby ją po prostu bardzo chcieli przelecieć, a
          ją rajcują czyjeś złamane serca. Zmoczyłaby majtki gdyby się dowiedziała, że
          któryś z nich popełnił samobójstwo z tego powodu.
          • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 18:48
            Mylisz sie Suellen. Mocze majtki na wspomnienia jaki byl niesamowity
            seks z tym drugim.
    • migotka-2 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:43
      Wczoraj musiałam się spotkać z lekarzem, z którym kiedyś byłam związana bardzo
      dawno temu. Cholera myślę ja matka 3 dzieciaków jedno całkiem małe, jeszcze na
      piersi, nie wyglądam tak jak kiedyś. Ale nic jest najlepszym specjalistą w tej
      dziedzinie więc odczekałam swoje na korytarzu i jak była moja kolej weszłam. A
      on przywitał się ciepło i mówi ze szczerym podziwem: wyglądasz świetnie! I
      ogromnie się ucieszyłam i wcale nie jestem pustak!!!!! Fajnie jet w codziennej
      rutynie usłyszeć niewymuszony komplement, okraszony spojrzeniem pt. wow!
      • aggy80 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:53
        no pewnie ze fajnie uslyszec komplement smile
      • thaures Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 09:57
        Chłopak, z którym kiedyś byłam i który mnie wrabiał na prawo i lewo, za każdym
        razem gdy się przypadkiem spotkamy, zarzuca mnie toną komplementów i twierdzi,że
        byłam miłością jego życia. Ja się śmieję, ale na pewno jest to miłe-
        przynajmniej dla mnie. I nie czuję się absolutnie jak pustak.
    • zlosliwe_malpisko Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 10:00
      no ja też pustak - uprzedzam od razu.
      37 na karku, spotkanie starej paczki. Mój ex, który przed laty
      rzucił mnie dla innej wyznaje po drinku, że nigdy nie przestanie
      żałować, że to był największy błąd jego życia i w ogóle jaka ja
      zaje..sta jestem.
      Bardzo mi szkoda jego żony, ale własne ego urosło, oj urosło.
      Już o tym pisałam na tym forum, ale co tam...
    • lola211 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 12:54
      A mnie to nie dowartosciowuje, serio.
      Mam kilku "wielbicieli" od lat, jednego wyjatkowo zawzietego, kurde,
      co ja musialam wyczyniac, zeby mi dali spokoj.Rozpuszczona jestem,
      bo takich adoratorów mialam na pęczki, pewnie dlatego nie
      doceniam.Ich dzisiejsze komplementy mnie nie kreca, bo sie widac
      przyzwyczailam, ze sie im podobam smile.A szkoda, mialabym czeste
      okazje poczuc sie wyjatkowo.
      • gryzelda71 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 13:05
        A szkoda, mialabym czeste
        > okazje poczuc sie wyjatkowo.

        Na szczęscie masz zakupy w almiesmile
        • lola211 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 17:00
          Boli cie ta alma czy co?No ja pierdziele, powinnam chyba
          przepraszac, ze codzienne zakupy osmielam sie robic akurat tam, a
          nie w biedronce.Tak sie sklada, ze alme mam obok siebie, wiec to
          chyba oczywiste ze tam sie zaopatruje, a dodatkowo jestem zadowolona
          z ich usług, wiec tym bardziej korzystam.Jesli chcialas swoim postem
          udowodnic, ze robie zakupy w delikatesach, by podniesc sobie
          samoocene, to pudło.

          • gryzelda71 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 19:36
            Oj nie nerwuj się tak.
    • justyna302 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 13:28
      Kochane, a ja w 8 m-cu ciąży jadę tramwajem z mężem. Obła, ciężka,
      gruba, nieciekawa, co z tego ze mąż zapewnia o swoim uczuciu, akoro
      to ten etap, kiedy czujemy się jak słonice, wiecie o co chodzi. No
      więc jedziemy, ja w grubym palcie, nagle przez tłum przebija sie
      dwóch brzydko pachnących, podpitych lumpów. Jeden spojrzał na mnie i
      wrzeszczy: - Aleeee Greczynka!!! Jakie piękne oczy ma!!!!
      I pół tramwaju odwróciło się do mnie..
      Słuchajcie.. Taki koleś z marginesu sprawił że poczułam się
      super!smilesmilesmilesmile I co - pustak jestem???
      • gabrielle76 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 13:32
        e tam Suellen jest złosliwa i tyle, ja jestem mezatka od 13 lat i bradzo lubie
        kiedy inni mężczyźni prawia mi komplementy, co w ty złego smile fajnie jest
        podbudowac swoje ego i czuc sie piękna, a i mężowi to dobrze robi jak troszke
        zazdrosny bedzie doceni jaka ma fajna zone wink
        • emilly4 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 13:44
          Racja, fajnie jest uslyszec komplement od kogos innego poza partnerem.
          Jak ci maz powie, ze wygladasz pieknie, zapewne myslisz, ze on musi tak
          powiedziec...ale jak te same slowa wyjda z ust obcego to juz co innego smile
        • sueellen Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 15:24
          Co innego komplement a co innego nieszczęśliwa miłość. To pierwsze może podnieść
          poczucie wartości i sprawić przyjemność. Podniecanie się tym drugim jest puste.
          Autorka nie napisała, że wygląda świetnie tylko że ktoś cierpiał z jej powodu.
          Nie rozumiecie tej subtelnej różnicy?
          • mloda0242 Re: sueellen 15.12.09, 15:48
            bosz, sueellen, weź wrzuć czasem na luz, Ty naprawdę zawsze musisz być taka...
            sztywna?

            zgadzam się z autorką - tak, świadomość że ktoś gdzieś kocha się we mnie podnosi
            mi samoocenę, jest przyjemne i mile łechce moją kobiecą próżność; choć
            poprawność polityczna nakazuje pochylić się nad losem biednego złamanego serca i
            zapłakać szczerymi łzami nad nieszczęściem drugiego człowieka - mimo wszystko to
            jest przyjemne;

            jesteś kryształem człowieczeństwa w składzie pustaków - tak Ci lepiej?

            matko, trochę luzu...
            • sueellen Re: sueellen 15.12.09, 17:16
              Polityczna poprawność? Do tego sprowadza się Twoje "pochylanie nad cierpiącymi"?
              To naprawdę budujące.
              • mloda0242 Re: sueellen 15.12.09, 18:56
                nie odczytałaś ironii, generalizujesz - jak zwykle, na przymrużenie oka
                reagujesz smętnymi wywodami; no i nie wyluzowałaś się; nuuuda;
                • sueellen Re: sueellen 15.12.09, 19:46
                  Jak zwykle? To znamy sie tak dobrze?

                  Dam Ci dobra rade: nie czytaj nudnych wpisow. Ja tak robie i moze dlatego
                  kompletnie nie pamietam co Ty zwykle wygadujesz.
      • zlosliwe_malpisko Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 13:40
        justyna302 napisała:

        > Kochane, a ja w 8 m-cu ciąży jadę tramwajem z mężem. Obła, ciężka,
        > gruba, nieciekawa, co z tego ze mąż zapewnia o swoim uczuciu,
        akoro
        > to ten etap, kiedy czujemy się jak słonice, wiecie o co chodzi. No
        > więc jedziemy, ja w grubym palcie, nagle przez tłum przebija sie
        > dwóch brzydko pachnących, podpitych lumpów. Jeden spojrzał na mnie
        i
        > wrzeszczy: - Aleeee Greczynka!!! Jakie piękne oczy ma!!!!
        > I pół tramwaju odwróciło się do mnie..
        > Słuchajcie.. Taki koleś z marginesu sprawił że poczułam się
        > super!smilesmilesmilesmile I co - pustak jestem???

        ZAJEB...te
    • moofka Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 15:34
      serce nie sluga
      nawet to forum pokazuje ze ludzie czasem lokuja uczucia calkiem bez sensu
      i to dziala w obie strony i dwie plcie obejmuje
      wiec nie wiem, dlaczego obiektywnie mialoby to swiadczyc o twojej atrakcyjnosci
      mnie sie zrobilo nieprzyjemnie
      sama adoratorow miewalam roznych
      ale na tyle do nich szacunku ze nie dawalam nadziei nie mogac dac nic w zamian
      nie dowartosciowywalo mnie to
      raczej ciazylo ze ktos moze przez mnie cierpiec
      nieprzyjemnie mi sie czytalo twoj post
      mam podobne zdanie ja suellen uncertain
      • elza78 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 19:48
        moofka wiesz ze cie lubie wink
        mam podobne zdanie - bycie dla kogos "Toliboskim" nie jest czyms czym moznaby
        sie chelpic...
        to smutne ze ktos w czyjejs wielkiej krzywdzie bo o tym mowimy upatruje
        komplementow wzgledem siebie, ze to go podbudowuje.
    • deodyma Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 15:38
      no, ja ostatnio tez, ale na forum o tym pisac nie bedesmile
    • katka_tk Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 19:48
      Tak trzymać lipsmackerwink Powiedz, powiedz mężowi jaki ma skarbwink

      Do Soullen: zazdrościszsuspicioussuspicioussuspicious
    • kali_pso Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 19:53

      Nie wiem, faceci którzy żyją jakimiś mrzonkami przez 15 lat są...dziwni?wink
      Mnie tam dowartościowują spojrzenia mężczyzn, próby zagajenia rozmowy, komplementy itp- to jest coś, co sprawia, że czuje się jak seksbomba. Kochać się można i w największych potworachwink
    • atra1 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 15.12.09, 22:13
      mi sie też nieprzyjemnie czytało ten post, bo szkoda chłopów

      no ale sorki, pustak, nie pustak, człowiek próżny bywa i próżność ludzką coś takiego łechce. A niektórzy są na tyle odważni, zeby się do tego głośno przyznać.
      • lola211 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 08:22
        Zaraz szkoda chlopów..Nieszczesliwe zakochanie chyba wiekszosc ludzi
        przechodzi, a juz zwlaszcza mlodych.Taki etap.
        Ja mialam w sredniej szkole adoratora, ktory do czasu ukonczenia
        studiow, gdy jeszcze mialam z nim kontakt, nie zwiazal sie z zadna
        dziewczyna, bo byl we mnie zakochany do bólu.Przykro mi, ale z mojej
        strony rewanzu oczekiwac nie mógl.Nawet fakt, ze bylam juz w stalym
        zwiazku go nie zniechecał.Ostatnie co czulam , to wspolczucie dla
        niego.Tylko mnie tym wkurzal.
    • mambolada Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 01:04
      no i tak dalej trzymać!!!
      A kobiety w ciąży mają "chwiejność"(PS. lubicie Hrabi???), i im
      przykro, że nikt ich nie traktuje jak seksbomby. Lipsmaker, musi być
      z Ciebie superbabka...
    • migotka-2 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 09:08
      Sueellen oprócz czarnego i białego są w życiu jeszcze odcienie szarości. I
      wydaje mi się, że taką szarością są wyznania tych dwóch mężczyzn do autorki
      wątku. Potraktowała je z rozbawieniem i nonszalancją bo na to zasługiwały.
      Krytykować można by było jakby uznała że któreś z tych wyznań jest warte
      porzucenia dotychczasowego życia. A poza tym co to za facet, który cierpi w
      skrytości ducha nie dając znaku życia przez wiele lat. Na rycerza na białym
      koniu to nie wygląda. A jak słyszysz zachwyty nad swoją urodą od innych ludzi,
      nie od wielbicieli to też jesteś przyzwyczajona i jak królowa śniegu jesteś
      oschła i wyniosła, czy uśmiechasz się ciepło księżniczko?
      • sueellen Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 09:36
        Chwileczkę. Czy któryś z tych panów powiedział jej że wygląda teraz jak
        seksbomba, jest piękna i ponętna? Nie! Nie widzieli jej 12-15 lat. Teraz to ona
        może mieć 20kg nadwagi, zepsute zeby i gniazdo na głowie. Nikt jej nie
        skomplementował tak naprawdę. Ją podnieca fakt że nieszczęśliwie zakochało się w
        niej dwóch facetów kiedy miała 20 lat.

        Nie, nie jestem zimna jak ktoś mnie komplementuje. Nie narzekam na brak
        powodzenia u facetów. Nawet całkiem niedawno, kiedy byłam już w widocznej ciąży
        miałam propozycję randki. No i było to miłe i łechcące ego.
        • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 19:06
          O matko, ale Ci zaszlam za skore Suellen. Pozwole sobie zauwazyc ze
          moj watek mial podtekst humorystyczny i wiekszosc forumowiczek tak
          go wlasnie potraktowalo. Mnie nie rajcuje to ze 'zlamalam dwa
          serca' bo uwazam ze po pierwsze pierwsza sytuacja jest dosc dziwna,
          dla mnie nikt normalny nie zeni sie z kims ot tak, ze zrezygnowania,
          bo nie moze miec osoby ktora nawet nie wie ze on do niej pieje! Bo
          ja wtedy nic na ten temat nie wiedzialam. Zdziwilam sie tylko ze
          mialam taki wplyw na tego chlopaka, teraz mezczyzne, ktory zreszta z
          ta zona nadal jest, niedawno urodzilo sie im 2gie dziecko i wszystko
          wskazuje na to ze milosc jednak przyszla do niego, chocby po
          slubie. A drugi - coz, sam ze mna zerwal. Ja bylam w nim na umor
          zakochana ale zaradzic sytuacji nie bardzo mialam jak, dzielilo nas
          20tys km. Tak. On w Szwecji a ja w Australii. 2 miesiace po
          zerwaniu poznalam swojego meza ktory mi sie oswiadczyl 10go dnia
          znajomosci, 8 miesiecy pozniej bylismy juz malzenstwem. A tamten
          podobno mnie szukal, z tym ze ja sie przeprowadzilam od tego czasu
          dokladnie 10 razy, w tym 2 x zagranice, wiec szanse mial male,
          zreszta nic by to nie dalo bo bylam juz zamezna. Teraz odnalazl
          mnie przez Facebooka na ktorym jestem od poltora roku a on od
          niedzieli, w niedziele do mnie napisal.

          BTW - zeby mam zdrowe, na glowie gniazda tez nie, nadwaga, owszem,
          jest, o czym pan doskonale wie bo na FB sa moje zdjecia.
    • serei seksbomba? 16.12.09, 09:15

      rozumiem usłyszec komplement, miłe słowo ale dwa złamane męskie serca są dla
      ciebie wyznacznikiem jaka musisz byc ekstra?
      Ja piszę z drugiej strony tj. złamanego serca, zmarnowałam szansę bycia z
      cudownym człowiekiem, który w końcu założył rodzinę, ma dzieci jest szczęśliwy
      mam nadzieję, a ja do dziś nie mogę się uporac z tym że nie jest przy mnie. Nie
      spędza mi to snu z powiek ale przychodzi czasem czas kiedy to wszystko do mnie
      wraca i jednak żal zostaje.
      Nie nazwałabym Cię pustakiem jak Suellen, ale zgadzam się z nią. Podnoszenie
      sobie samooceny kimś kto przez Twoją osobę cierpi i odczuwa pewnego rodzaju ból,
      nie sprawia na mnie wrażenia wręcz myślę, że to płytkie strasznie.
      Ciesz się kobieto, że nie ma nikogo za kim ty mogłabyś od czasu do czasu
      zatęsknic mocniej i kto nie podnosi sobie samooceny Twoim kosztem.
    • gatta33 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 16:07
      O matko i córko!!!, przecież Lipsmacker nie cieszy, że złamała 2 serca, tylko, że fajnie, że wieki temu się komuś na tyle podobała.
      Nie wiedziała, że złamała te serca!
      Czy ma się czuć winna po 15 latach, bo się teraz o tym dowiedziała?
      Dołączam do grona Pustaków wink, bo i ja miałam złamane serce i ja łamałam,a teraz patrzę z nytką nostalgii na minione czasy.
      • emilly4 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 16:41
        Z tego co pisala lipsmacker wywnioskowalam, iz ona sama nie wiedziala, ze tamci
        mezczyzni sie w niej kochali! Skad miala wiedziec skoro oba glaby nie umial geby
        otworzyc i wyznac jej uczuc tylko plakac po katach.
        Dlaczego oskarzac ja za wyrzadzenie im krzywdy?? Czy to ona ich zwabiala na
        piekne oczka, a potem rzucala z hukiem??
        Dziewczyna sie po prostu cieszy, ze ktos kiedys sie w niej po kryjomu kochal i
        tyle. A pewnie szkoda, ze sie z tymi uczuciami nie ujawnil.
        • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 19:23
          Prawie tak emilly4. Nie mialam pojecia o uczuciach pierwszego,
          kolegowalam sie z nim i z jego siostra, bywalismy razem na roznych
          imprezach jako czesc wiekszej paczki. O uczuciach drugiego
          wiedzialam wtedy kiedy bylismy razem, byla to milosc nagla i
          szalona, seks taki ze fajerwerki szly za kazdym razem, byly plany ze
          on przyjedzie do Australii gdzie ja mieszkalam a pozniej ja
          przeprowadze sie do Szwecji. Byly oswiadczyny, przyjete. A potem
          kilka miesiecy kontaktu wylacznie telefonicznego, pewnie sobie
          wyobrazacie ile w tamtych czasach kosztowaly polaczenia na trasie
          Szwecja-Australia. Kilka miesiecy pod rzad wydalam na nie cala
          swoja pensje. No i listy, pieknie pisane listy. Pozniej sie
          poklocilismy bo on chcial zebym przeniosla sie do Szwecji od razu,
          ja chcialam aby najpierw przyjechal poznac moja rodzine, nie
          wiedzialam co zrobic z psem, zaczelam sie dopiero uczyc
          szwedzkiego. Po klotni pare razy 'nie mogl' podejsc do telefonu aby
          mnie ukarac, ja sie unioslam honorem, przestalam sama odbierac
          telefony, a po dwoch miesiacach poznalam swojego meza, z ktorym
          jestem do dzis, mamy dwoch synow. Wiele razy myslalam o tamtym,
          bylam pewna ze ma teraz rodzine, kilkoro dzieci. Nie widze swojej
          winy w 'cierpieniach' tych panow.

          A superbabka ze mnie raczej nie jest, zas najladniejszy komplement
          jaki o sobie slyszalam to byl ze gdy z kims rozmawiam to sprawiam ze
          czuje sie on jak jedyny mezczyzna na swiecie. I to bylo bardzo mile.
    • kawka74 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 19:59
      Chętniej bym przyjęła komplementy od męża, który mnie zna teraz, niż opowieści o popapranym życiu popapranych facetów, którzy mnie na oczy od ćwierćwiecza nie widzieli i tyleż samo opłakują stracone szanse zamiast wziąć się w garść.
      Dupy a nie faceci.
      W ogólnej swej wymowie nieprzyjemna historia.
      • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 22:15
        > W ogolnej swej wymowie nieprzyjemna historia.

        Jak dla kogo.
        • kawka74 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 22:18
          Domyślam się, że nie dla Ciebie.
          • lipsmacker Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 22:23
            No widzisz jak sie dobrze domyslasz.

      • kiniox Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 16.12.09, 22:50
        Ja wręcz uważam, że największa sztuka, to sprawić, żeby to właśnie mąż po latach
        jeszcze chciał i lubił komplementy prawić smile
        • kawka74 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 17.12.09, 09:11
          No ba. Więcej warte takie komplementy, niż krokodyle łzy jakichś popaprańców,
          którzy już pewnie nie pamiętają, jak wybranka wygląda.
          • lola211 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 17.12.09, 11:11
            Moi doskonale wiedza jak wygladam obecnie, widujemy sie.Nadal im sie
            podobam.
            W tym watku widac, jak niektorym brakuje elementarnego luzu.
            Komplementy od meza bla bla bla.Rusza zaraz machina powaznego
            traktowania niepowaznego tematu.
            • kawka74 Re: No i poczulam sie jak jakas seksbomba conajmn 17.12.09, 11:46
              Lolciu,
              niektórym może brakuje luzu, ale nie rozumu.
    • zdzichu-nr1 Brakuje dopełnienia 16.12.09, 22:27
      Opowieść piękna (pierwszy post w wątku, dalszych nie czytałem). Ale
      przydałby się jakiś link do zdjęć Twych - wtedy i teraz.
      • lipsmacker Re: Brakuje dopełnienia 16.12.09, 22:35
        zdzichu-nr1 napisał:

        > Opowieść piękna (pierwszy post w wątku, dalszych nie czytałem).
        Ale
        > przydałby się jakiś link do zdjęć Twych - wtedy i teraz.

        A po co Ci moje zdjecia? Czy ja twierdze ze jestem ta seksbomba?
        Napisalam wyraznie "poczulam sie jak seksbomba" z czego mozesz sobie
        chyba sam wydedukowac ze na codzien sie nia nie czuje.
    • ciociacesia o złamanych sercach 17.12.09, 09:56
      sie nie wypowiem, bo mam jedno na sumieniu i absolutnie mnie to nie kreci.
      ale byłam ostatnio na urodzinach kolezanki. sporo znajomych z czasów LO i sie
      nasłuchałam jak to super wygladam i ze 5 lat mnie mi dawaliby gdyby mnie nie
      znali. a juz pojedynki na spojrzenia z facetami naprawde na samoocene mi
      wsiadły... popastwiłam sie tez troche nad wielka miłoscia z tamtych czasów. niby
      sobie zasłuzył, ale na koniec to juz mi go zal było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka