alanis11
13.01.10, 15:36
Przyznaje że sama funkcjonuje według zasady chcesz być piękna musisz cierpieć,
tzn komfort i wygoda to ostatnie czym się kieruje gdy kompletuje garderobę. I tak
wole np. cierpieć ale prezentować się w pięknych szpilkach , marznąć ale w
szykownym płaszczu itd. Teraz w związku z pogodą widzę dużo kobiet ubranych
warstwowo ,w jakiś workach ocieplaczach, zamotane po szyję ,ubrane byle jak
byle by ciepło , rozumiem je , nie oceniam najważniejsza dla nich wygoda ale
ja choćbym chciała nie umiem bo czuje się tak ubrana fatalnie.Więc sie
przetaczam przez miasto w fikuśnym płaszczyku , na obcasie i bez czapki...
Chciałam Was zapytać czy są takie sztuki na tym forum jak ja? Czy jestem
nienormalna aż tak bardzo ? Jak ubieracie się w taką pogodę jak dziś?