Dodaj do ulubionych

~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~

11.07.07, 08:44
Jako że nadążyć za lipcowymi postami nie sposób, prawie 700 stuknęło,
zakładam nowy lipcowy, tak samo bogaty w krechy jak poprzedni. W 10 dni dwie
ciąże, kto za Wami nadąży? smile
Zapraszam, i o wypatrywanie boćków upraszam (umowa z nimi podpisana smile), buty
wytrzeć, z filiżanką się przysiąść i opowiadać, opowiadać, opowiadać...
smile
Nowej listy nie zakładam, dobrze nam tam idzie smile
Obserwuj wątek
          • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 09:19
            I ja jestem, dziś rano strach mnie obleciał, i maiłam już namiastkę znanej nam
            goryczy, obudziłam się o 5 rano na siusiu, zmierzyłam tempkę byla tylko 36.65,
            ale że mierzę o 7 rano to ją odpowiednio przeliczyłam, ale bałam się że jak
            zmierzę o 7 rano to będzie taka sama, na szczęście była 36.85, ale bałam się
            strasznie, ale bezsens, strach jakiś, tragedia ogólnie, oj będę przeżywać w tym
            cyklu strasznie, czuję to w gaciach, oj czuję, jak popłynę pociszajcie mnie na
            maksa.
            • aguita5 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 09:58
              Wiosenko, nei daj sie zwariowac, tempki masz przepiekne i faktycznie ludzaco
              podobny wykres do tego pierwszego ciazowego, Wiadomo, ze wszystko jeszcze moze
              sie zdarzyc, w tej chwili jest 50/50, ale czemu nie mialoby byc wlasnie to 50,
              ktorego chcesz? smile Czekamy na PORANNY sik piatkowy wink
              Za to u mnie nie wiem, co sadzic, ff mi zaznaczyl owu ale tak jakos chyba na
              wyrost, bo moje tempki slamazarnie ida do gory, z reguly byly bardziej
              zdecydowane. Ale juz boje sie mu zaprzeczac, bo ostatnio dwa razy mial racje, a
              ja myslalam, ze nie ma wiec moze i teraz ma? Fakt ze mierze nowym termometrem,i
              do tego w buzi (mialam ostatnio grzybice i wole sobie nie gmerac, a do
              rektalnego zupelnie nie mam nabozenstwa) ale szczerze mowiac to mam teraz
              uczucie 'mokro' i sluz kremowy, a wczesniej juz byl piekny jajowaty sluz jak
              nigdy, no ale moze wyczerpal mi sie juz limit jajowatego na ten miesiac i teraz
              owu bedzie po kremowym, jak zwykle? Zwykle tempki mi tez troche szly do gory
              przed owu i potem spadaly, ale za to potem juz zdecydowanie byly w gore, a
              tutaj takie pitum pitum (jak mawiala moja pani od pianina wink ... No nic, wiem,
              ze wykresow nie nalezy porownywac, zreszta nei pali sie, zobaczymy jak z
              tempkami jutro i moze sie cos wyjasni. Tylko nie wiem, czy forum nie zostawic i
              na ema sie czasem jeszce nie rzucic wink No ale to popracy, hihi
          • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 09:59
            Tessi kochana już mi rybka czy piatek czy sobota, a w sobotę będzie 14 dpo,
            miewam 12, niby w ostatnim cyklu było 13 lutealnej, Tesi boję się jednej krechy
            jak nie wiem co, okropnie, bo pierwszy cykl taki ładny, że owu była, i prg
            super i endo 14mm i jak nie wyjdzie to buuu, oj przeżywam strasznie, ale jak
            nie myślę jest ok, dam radę, Wy też dacie radę. Na którą jutro idziesz na usg?
            Tesi testowanie w dziczy a lbo w namiocie, to jest to. Jedź pod namiot,
            gwarancja zaciążenia.

            Mjulka a pewnie że zdam relacje, a jak dziewczyny będą ładnie prosić to i numer
            dostaną, ha ha. Odpoczywaj nam, a nie do kafejek grzej. Oj smutno bedzie bez
            Ciebie. Na tydzień wyjeżdżasz?

            No mam taką nadzieję, że za wcześnie. Aquita ano palma mi się rzuciła na
            czaszkę. E tam test kupię drugi, ale dopiero w piątek wracając z pracy, tam bym
            chciała mieć szanse go kupić, chociaż kupić, a jak już kupię, to mieć szanse
            zatestować, już nie piszę bo zaraz ryczeć będę. Aquita to wszystkie musimy
            jechać do Bułgari pod namioty i o 20 wszyscy w namiotach, a ok 21 dalsza część
            wieczora. Ale by dyscyplina była, nie ma że głowa boli.

            Mjulko wrzuć jak wkleić zdjęcie, ja tam wkleję swoją mordkę, Wasze też chętnie
            zobaczę.

            Wo rety Sotie ale mi podsunęłaś zajefajny pomysł, kurcze namioty i w góry, a
            nie tam pensjonat, rewelka. Znam fajny camping ale teraz nie pamiętam nazwy, a
            już mam Szklarska poręba a znacie jakiś camping w bukowinie tatrzańskiej? Sotie
            ja spidermana jeszcze nie musze oglądać.

            Rety już nie mogę pisać bo jak się zejdą do biura, to ględzą.

            Aneczka widzę że Julkę zmajstrowałaś, rzuć przepis.

            Rogalla mało tu u nas Ciebie, pisz więcej. Mój M wścieka się że piszę, że syna
            zaniedbuję, ale bez przesady, aż tak mocno się nie wścieka, jest w sumie
            kochany, ale i tak wie że nie ma mocy na moje forum.

            Pa pa dziewczynki, uciekam narazie.
            • aguita5 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:59
              Wiesz Wiosenka, super to wymyslilas z tymi starankami w Bulgarii, dyscyplina
              musi byc, rano bylaby pobudka na mierzenie tempki, a potem analiza sluzu,
              szyjki (dla zaawansowanych) i omawianie wykresow smile) Po stwierdzonej owu
              wysylaloby sie delinkwentow na fascynujace wycieczki poza oboz, zeby za duzo
              nie mysleli o objawach, a po powrocie wspolne testowanie i oblewanie wynikow
              (niezalezne od ilosci kresek wink Tylko zeby byly porzadne prysznice, bo brak
              higieny moze oslabic zapal do staranek smile
              To do soboty mamy czekac?? Wiosenko, nie masz litosci ... no ale trudno, lepiej
              miec pozniej wynik pewny niz wczesniejszy na dwoje babka wrozyla (chociaz kto
              powiedzial, ze wczesniejszy nie moze byc pewny, jak wyjda 2 kreseczki wink.
              Mjulka kiedy wyjezdzasz?
              Dziewczyny nie rpzesadzjcie z ta dzicza, bo jak Wam szympansica zabierze test
              to z planow nici wink)
              • mentafolia Aquita 11.07.07, 11:10
                Posikałam się z Twojej wizji obozu dla starających smile),dobre!
                Pobudka i analiza śluzu,juz to sobie wyobrażam ha ha.
                Mnie byscie chyba wywalily,bo ja strasznie niezdyscyplinowana jetem smile
                • sotie Re: Aquita 11.07.07, 11:27
                  hehehe no nie moge wink)))))))
                  zbiorowa analiza śluzu - obrzydlistwo wink)
                  wiosenka, ja pod namiot się nie rwę, "jakiś" komfort lubię mieć smile
    • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 09:28
      Dzień dobry
      Dziewczyny,weżcie mnie oswiećcie - jakie dwie zaciążone w 10 dni?Megisa to
      jedna,a druga??? Moze wczoraj wieczorem co przybyło?
      Miałam okropnie długi i meczący dzień,chyba nie dam rady przeczytac wszystkiego.
      Czuję się jak odwirowane pranie,a w nocy nie mogłam zasnąć ; ze zmęczenia
      chyba...
      W ogóle jakos mi smutno i do dupy.
      Tess,a byliscie na Rodos? Kazdy tam znajdzie cos dla siebie,wyspa jest
      piękna,jak ktoś lubi zwiedzac to jest co,a widok plazy na której schodzą się
      dwa morza niezapomniany.No i wieją wiatry,dzieki czemu upały są do wytrzymania.
      • tessie124 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 09:48
        Witajcie,

        Dzięki Ivinko za tak obiecujący nowy wątekwink)) Wiosenko, przecież jeszcze nic
        nie wiadomo...@ nie ma, boćki zaklepane. Wczesne objawy są takie jak na @,
        dopóki @ nie ma (a nawet wtedy -takie cuda już były) jest nadzieja. Głowa do
        góry, Wiosenko...ten Twój wykres jest bardzo obiecujący jak na razie... popatrz
        na te swoje ciążowe - ten drugi poniżej. Tam tempka 11dpo była dokładnie taka
        sama, a i wykres podobny...wink) Trzymam mocno kciuki... w piątek rano siknij i
        zobaczymy...będzie dobrze..wink))

        Mentafolia, Megisa ma 2 kreski i Izulka (na górze listy) ma 2 kreski... Rodos
        powiadasz...czemu nie mogłoby być...a mają tam kafejki internetowe???????wink Bo
        my oboje uzależnieni...on od swoich stron a ja od forum i ff hehehe...

        Pozdr

        Tess.

        • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:02
          Dzięki Sotie.smile Trzymam fason ;

          Izuni nie znam,wybacz Izunia ;...

          Tess,są kafejki na Rodos,ale jak juz tam pojedziesz to prawdopodobnie nie
          będziesz chciała z nich korzystać smile
          Dzisiaj masz monitoring czy jutro?
          A w ogóle zeby nie pytać kiedy i gdzie testujecie smile...to zapytam kiedy i gdzie
          jedziecie na wakacje?
          Pogadajmy o czyms fajnym,co?
          • poppy76 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:13
            Mentafolia, ale masz sliczny nick!smile

            U mnie dziwnie. zerknijcie, pls
            www.fertilityfriend.com/home/1a4549
            Mozecie dodac moj wykres do listy, jesli chcecie.

            Tak jak pisalam wczesniej, ze pewnie ten wzrost temp to 'goraczka' spowodowana
            przeziebieniem, a ten dzisiejszy spadek to powrot do normalnosci. Bo chyba na @
            sie nie zapowiada. Rany, znowu sie merda, to juz 21 dzien, a owu ani hu hu...

            Aaaaa, jesli chodzi o omlety, to lubie, i to bardzo, ale zupelnie nie potrafie
            ich robic, wiec jakby co to skorzystamsmile
                • sotie Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:32
                  hehe "pronto" tez ladnie smile))) kojarzy misię z "pronto? Roma?" z jakiejś
                  piosenki by chyba smile))
                  to co z tymi wakacjami, mentafolia jakie palny?
                  Tess, Kretę tez polecam smile
                  u nas wielki znak zapytania, urlop chyba od 15 sierpnia, a plany się dopiero
                  krystalizują, w tym roku em wytycza trasę, a ja się potulnie podporządkowuję,
                  bo rok temu uległ mi i pojechaliśmy, tam gdzie z nas dwojga ciągnęło tylko
                  mnie wink em zmiania zdanie i początkowo miała być gruzja, ale urlop za krótki na
                  taką wyprawę, więc upadlo, potem wymyślil, o zgrozo! czernobyl hehe
                  zrezygnował, jak mu podsunełam parę atykulów, że to modne miejsce ostatnio, a
                  on takich nie lubi. szczerze mówiąc wolalabym uniknąć napromieniowania,
                  szczególnie w kontekście starań. obecnie myślimy o matuszce rassiji, może
                  głębsza ukraina. zobaczymy smile
                  juz sie nie moge doczekać urlopu uuuu
                  • tessie124 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:52
                    Poppy, ja to jak z wiochy zabitej deskami przywiozę 2 kreski to już będę och i
                    ach w siódmym niebiewink))a i dumna, że hej... No, ale przywieźć je z Rodos czy
                    Krety hm też dobre (nawet więcej niz dobre) hmmm
                    Do rosiji mnie nie ciągnie...

                    Poppy, powinnaś jakieś badania porobić...prolaktynę, TSH i jescze coś... te
                    długaśne cykle to chyba nic dobrego. Wiem, nie bardzo masz jak, ale może pomyśl
                    o tym jak postanowisz odwiedzić Polskę...

                    Pozdr

                    Tess.
                  • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:55
                    To ja chyba jestem zboczona,bo pronto to jakoś z prąciem mi się kojarzy...ale
                    beznadziejna jestem sad

                    Sotie,prawdziwi turyści z Was,jestem pełna podziwu,serio smile
                    My to lenie straszne.Jedyne usprawiedliwuienie,ze dość intensywnie zyjemy,więc
                    na wakacjach chcemy mieć święty spokój.Kiedyś,chyba na Krecie,zapytałam M czy
                    pójdziemy obejrzec twierdzę,a on na to...a co to,czy ja tu zwiedzać
                    przyjechałem,czy na wakacje ?wink)...
                    W tym roku to na Kos bysmy chcieli,ale co z tego wyjdzie - nie wiem.Nigdy nie
                    planujemy,zawsze szukamy czegos w ostatniej chwili.W ubiegłym roku np.trafiły
                    nam się śmiesznie tanie bilety do Malagi,to polecielismy.Chałupę znaleźlismy
                    przez net,super było.Nawet Gibraltar zwiedziliśmy ha ha .
                    • sotie Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 11:40
                      eee prawdziwi turyści to wyruszają przed siebie i wracaja po 3 miesiącach..
                      gdzie nam tam do nich.
                      my upodobaliśmy sobie południowy wschód, dobrze się tam czujemy, lubimy ten
                      folklor, no i na wakacje tamże stać nas. czasem coś zwiedzimy, ale to nie jest
                      podstawa naszych wakacji, u nas podstawa to ogródek i zimne lokalne piwo wink
                      ale jakbym tak sobie mogła wybrać miejsce gorące, piękne, to pobyczyłabym się
                      na sycylii. jakoś mnie tam ciągnie.
                      a jakbym miała nieograniczone możliwości finansowe, to poleciałabym se na Kubę!
                      eh... rozmarzyłam się smile
                      • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 12:00
                        dzięki o Pani łaskawa za wątek nowysmile śmiga jak burzabig_grin
                        a jak jak burza śmigam w pracysad, nie wiem z resztą po co? i tak nie wyrobię
                        normy przed urlopemsmile

                        Dziewuszki spokojnie jestem z Wami do poniedziałkowego wieczoru, więc zdąrzę
                        Wiosenko Twojego testa jeszcze przed wyjazdem opićbig_grin
                      • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 12:00
                        dzięki o Pani łaskawa za wątek nowysmile śmiga jak burzabig_grin
                        a jak jak burza śmigam w pracysad, nie wiem z resztą po co? i tak nie wyrobię
                        normy przed urlopemsmile

                        Dziewuszki spokojnie jestem z Wami do poniedziałkowego wieczoru, więc zdąrzę
                        Wiosenko Twojego testa jeszcze przed wyjazdem opićbig_grin
                        • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 12:09
                          oj coś se klikłam nie tak i mi w połowie pisania poszłosad

                          Aneczko, dzięki za zdjęcie, dajże instrukcję dla zdolnych inaczejsmile, marzę by
                          Wiosenki pyszcze zobaczyćsmile

                          Mentafolia, widzę że humorek mniej wisielczy niż wczoraj i agierec w dobrej
                          formie.
                          No że Aguita dowcipem sypie, to już nie wspomnębig_grin

                          A u mnie słuchajcie zanosi się na najkrótszy cykl w moim życiusad Brzuch boli
                          jak na @ i nie żeby się zaraz lało, ale taki mini brązowy farfocelek zamiast
                          śluzu się ciągniesad ble. Jutro mnie zaleje jak nicsmile
                          no i cholera źle emusiowi urlpo zaplanowałam. miał być ze mną na owu, nie POsad
                          dupa dupa dupa
          • tessie124 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:21
            Wiosenko, to siknij jak chcesz piątek czy sobota ale RANO. Ok? Resztę
            wybaczymy... musi się udać: owul piękna była, endo też super, wykres obiecujący
            a nawet boćka z pełnym dziobem widziałaś!!! Głowa do góry kobieto, niech się
            dzidzia spokojnie zagnieżdża - nie stresuj jej...

            Pod namiot i w dzicz to my trochę za starzy (czytaj za leniwi) jesteśmy...

            Ivinko, a Ty wiesz... ja parę dni temu do pokoju idę a tam tv gra i co ja
            widzę... obraz w ramce bocianów... taki był program o bocianach...wink)) Czy to
            się liczy, że bociany widziałam??? Ja monit mam jutro godz. 18.20 - a najpierw z
            M do doktora pokazać super armię marineswink)

            Pozdr

            Tess.
            P.S. Hmmm, musiałabym na Rodos testować...ale fajniewink
            • aregiec Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 10:56
              Witajcie!

              Zostawić Was na pół dnia to zaległości potem na drugie pół big_grin
              Ale widzę, ze dobra passa trwa: Izulka gratuluję choć nie kojarze Cie za
              bardzo uncertain Wiosenko, zawiodlam sie na Tobie wink ale wiem wiem to wszystko wina
              dziewczyn bo Cie tak napastowały na tego testa. Trzymam mocno kciuki, zeby ten
              piatkowy albo sobotni miał upragniony wynik. Na razie wszystko ok, nie martw
              się.
              Aneczka, ja próbuje Cie zalogowac na ff ale takze bezskutecznie. Moze Mjulka
              wyslalaby Ci raz jeszcze zaproszenie, bo widać ją ff chyba lubi albo Ivinka bo
              w bonusie dostaje vipa na miesiac ;DDDD
              A swoją drogą Mjulcia, widziałam Twoja córę - pannica z niej śliczna. A ja to
              moge sie pochwalić moja siostrzenica, też Julcią smile Tu macie linka
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,63632826,63632826,0,2.html?v=2
              Witaj Poppy u nas smile I nie przerazaj sie tym, ze my takie troche zeswirowane
              jestesmy ;D Ale miło u nas jest i mam nadzieje, ze bedziesz sie z nami dobrze
              czuła. Pisz jak najwiecej o sobie smile

              A teraz wytłumacze co mnie tak wciagneło wczoraj. Otóz jedna dziewczyna z forum
              Promyczek (dla kobiet po stracie ciąży) wyszła z inicjatywa utworzenia w
              Bielsku grupy wsparcia dla kobiet po poronieniu. Dzis o 17 mamy spotkanie.
              Bedzie tez jeszcze jedna dziewczyna z Bociana i jedna dzialajaca na
              www.poronienie.pl a wiec wszystkie najwieksze fora mamy obstawione big_grin No i
              wczoraj Bocian tak mnie wciagnal (chcialam blizej poznac tamta dziewczyne), ze
              spedzialam na nim cały dzien. No niestety odwyk bedzie chyba potrzebny big_grin
              Dziewczyny trzymajcie kciuki za powodzenie tej misji! Jak wroce zdam relacje.

              A teraz wakacje, bo widze, ze i ten temat sie pojawił. My wybieramy sie w dzicz
              do Chorwacji po 21 lipca. Troche sie boje bo auto bez klimy mamy no i czy
              znajdziemy lokum bo troche wczoraj dzwonilismy i wszystko pozajmowane sad Ale
              moze warto rozwazyc jeszcze Bułgarie skoro tyle z Was sie tam wybiera big_grin

              Buziaki wielkie dla Was kiss*****
    • martucha90 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 12:20
      Witajcie wink Dawno mnie tu nie było, ale też w końcu przyszłam poprzeżywać.

      Niesamowicie się ucieszyłam z ciąży Megisy, bo mam sentyment do tej koleżanki,
      a to dlatego, że jej posty czytałam jako pierwsze, gdy pierwszy raz tu
      zawitałam parę miesięcy temu. To jej zaklinanie; "bardzo boćka zwabić chcę, dam
      mu żabkę..." tak mi w pamięci utkwiło... Super Megisa, trzymaj się!

      U mnie 19dc dziś, lecieliśmy metodą "co drugi dzień", a więc 8dc, potem 10dc i
      tak dalej do 16dc włącznie, odpuściliśmy 18dc, bo już i tak po owulce na pewno
      było przy cyklach 26-28-dniowych. No a teraz z 10 dni czekania na efekty...
      Pozdrawiam Was wszystkie, baby wink
          • poppy76 Re: martucha 11.07.07, 13:48
            taki ladny post wysmazylam i sie poszedl w kosmos...

            leeee

            Ale ale, jak do woza, to woz pewnie pelen kapusty, a i bock i nad nim frufaja,
            to nie dziwota..

            Mjulka fajna masz core.smile

            Poprzednio pisalam cos jeszcze o tym Wiosenkowym obozie, jakby co rano Mjulka
            musiala temperature mierzyc, to by nie miala minimum trzech implantacji w
            jednym cyklusmile Juz slysze, jak Wiosenka nadaje przez megafon o 6 rano: Mjulka
            proszona o pomiar temperatury, powtarzam, Mjulka proszona... A jak nie to nici
            ze sniadaniasmile
            • mjulka Re: martucha 11.07.07, 13:55
              jakaś awaria serwera, czy jak?
              ja tu zastój w pracy na forumowanie mogłabym spożytkować i nici sad
              a Wam posty powcinałosmile nieźlesmile

              Mentafolia, dawaj raz jeszczesmile masz szanse na korektęsmile albo dodanie
              pikantnych szczegółówbig_grin

              Poppy, no przecie ja mierzęsmile i bez megafonu ostatnio. Jak obiecałam tak
              mierzęsmile, a śniadanie by dali do śpiwora prosto?big_grin
        • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:25
          eee,juz mi trochę żal minął,ale generalnie to ja chyba zła kobieta
          jestem.Serio,bez kokieterii.
          Jestesmy z m 8 lat,od mniej więcej 5 ciągle gadałam o dziecku i nic.Bo się
          bał,bo jak się przestaniemy kochać,bo bo bo bo...milion beznadziejnie głupich
          wymówek.
          Kiedy rok temu w marcu zaciążyłam prawie na zawał zszedł.Mimo,że to moje zycie
          bardziej miało się zmienic,a nie jego.tez byłam w szoku lecz jakos starałam sie
          trzymać.Niby chciał tego dziecka,ale nie czułam takiego 100% wsparcia,takiej
          pewnosci i odwagi że będzie ok.Kiedys nawet wykrzyczałam mu,że nie chcę tej
          ciąży...Oczywiście wcale tak nie myslałam,ąle piszę żebyście miały obraz w
          jakim stanie byłam.
          Kiedy wszystko zaczęło sie klarować,poroniłam.
          Minął już ponad rok,a moje upiory przeszlości ciągle wyłażą.Czasami to chyba
          jad wylewa mi się nosem.
          Wystarczy jedno jego nieuważne słowo i jestem ugotowana.
          Zadzwonił dzisaj i coś wspomniał,ze w przyszłym roku nie pojadę na narty,bo
          albo będę w ciąży albo malutkie dziecko będzie w domu.Tak sie wkurzyłam,nie o
          narty oczywiście,że mu wyrzygałam...czy wie po ile lat mamy,skad się biorą
          dzieci,nagadałam,że niby jakim cudem mam zaciążyć skoro zawsze w środku
          tygodnia ma milion ważnych spraw,o wydarzeniach sprzed roku i o glodzie w
          Afryce.
          Czy jest dla mnie ratunek? Jak zapomnieć?
          Wiecie czego żałuję? Że przez te wszystkie lata nie przyszło mi do głowy
          żeby "przypadkowo wpaść".Taka chciałam być uczciwa i poprawna.A przeciez zawsze
          wiedziałam że byłby dobrym ojcem i że tak w głębi duszy jest to jego
          największym marzeniem.A teraz pewnie jest juz za późno...przez jego i moja
          głupotę..naprawdę bardzo żałuję.Trzeba było zaufać intuicji ,a nie facetowi.
          Sorry za smęty,chyba przemęczona jestem.
          • sotie Re: Mentafolijko... 11.07.07, 14:44
            po pierwsze, choc znamy się jakby niewiele wink, to z całą pewnością powinnaś
            dostać w ucho za Tą złą kobietę. bo ja się moge za Ciebie dać pokroić, no.
            po drugie, co za głupoty, że za późno???!!! jakie za późno? nikt nie mówił, że
            letko bedzie... trochę trzeba się postarać przeca. a na pewno się uda!
            a za uczciwość Ci chwała. nie było by najlepiej dla Was, jakbyś go za
            przeproszeniem "wrobiła".
            nie umiem się postawić w Twojej sytuacji, mam na myśli poronienie... wyobrażam
            sobie tylko co przeżyłaś... mam tylko nadzieję, że czas naprawdę Cię podleczy..
            co do intuicji, to różnie to bywa... ja właśnie zaufałam swojej i zachowywałam
            się jak Twój M w stosunku do mojego ema, on chciał już daaawno, ja wciąż
            odkładałam. durna pała ze mnie, wiem. nagle się obudziłam, i też mam wrażenie
            że jest za późno. a potem sama się łaję za takie myśli. widocznie jeszcze nie
            czas. widocznie tak to musi być. jakaś kolej rzeczy, może ktoś na górze to tak
            poukładał, i być moze ma to sens, tylko niepotrafimy go dostrzec...
            poza tym szykuje sie u Was duża zmiana, przeprowadzka da większe szanse i w
            ogóle. ułoży się, zobaczysz! i się nie smutaj za mocno. ściskam
            • mentafolia Re: Mentafolijko... 11.07.07, 14:54
              Soti,dziękuję Ci.
              Wiesz to juz nie chodzi o poronienie,bo z tym sobie poradziłam,ale skąd we mnie
              tyle żalu o cos sprzed roku?
              Dziecko było czyms najlepszym ,co mogło mu się przydarzyć w jego jałowym życiu.
              Na szczęście ze trzy dni przed tą straszną wizytą u gina przytulil mnie i
              powiedział żebym przestała się juz martwić bo wszystko będzie super.Niestety
              nie było...
              • sotie Re: Mentafolijko... 11.07.07, 15:11
                z facetami to wiadomo jak jest, mają swój świat, myślą po swojemu, nie zawsze
                nadajemy na tych samych falach, nawet jak się kochamy... w końcu są z marsa,
                nie? wink
                dobrze się stało, że zanim straciliście dziecko, on zmienił postawę. myślę, że
                byłoby Ci znacznie ciężej, gdyby trwał w uporze i niechęci. obwinianie etc, a
                to nic dobrego. a na pewno nic rozsądnego. przecież to niczyja wina...
                czasem facetowi więcej czasu potrzeba żeby zrozumiał czego tak naprawdę chce,
                co jest dobre, a co nie. kobitki potrafią w lot wychwycić proprytety, faceci
                wężykiem dochodzą do pewnych rzeczy, często dopiero jak skonfrontują
                wyobrażenia z rzeczywistością, jak dotkną.
                ja myślę, że Twój M to fajny gość i tzrba mu już odpuścić te żale. moze jak
                teraz wyrzuciłaś z siebie, to wystarczy? może w środku już Ci przejdzie. zyczę
                Ci tego, bo nie ma co roztrząsać przeszłości, po co sobie życie zatruwać.
                trzym się smile
          • sil.bi Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:12
            Mentafolia,przede wszystkim jestem w pozytywnym szoku po Twoim 'zwierzeniowym'
            poście. Jeszcze raz przekonuję się o niesamowitej atmosferze tego forum i o
            tym,że babeczki powinny trzymać się razemsmile.
            A co do samej treści,to absolutnie niemogę się z Tobą zgodzić,że blędnie
            postępujesz/postępowalaś! Myślę sobie,że ta kontrolowana wpadka to jednak
            jakieś tam oszustwo,a to ma zawsze krótkie nóżki i się mści. Faceci dojrzewają
            cale życie (a czasem i ten czas nie wysatarczawink) i czasem trzeba im
            uświadomić ich wlasne potrzeby,bo albo ich nie umieją nazwać albo nie chcą się
            do nich przyznać. Jejka,ile razy my się klócimy o ten brak wylewności,brak
            romantyczności,brak pielęgnowania związku jak należy. M w końcu zawsze
            przyznaje mi rację, a potem...jest dokladnie tak samo jak przed awanturą. Oni
            już tacy są, troszkę emocjonalnie upośledzeni,no ale w końcu ich kochamy,no
            nie? Tak czy inaczej,nie gadaj,że jest na cokolwiek za późno, a już na pewno
            nie na bejbi. Uszy do góry i do robotysmile)))!
        • tessie124 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:27
          A ja myślałam, że to z moim netem coś nie tak, tylko stresa miałam... A ten obóz
          to fajny pomysłwink)) Ciekawe jak mój M zareagowałby na takie przytulanko na
          komendę hehehe, już to widzę... ale pomarzyc dobra rzecz...wink

          Poppy, z tym wozem kapusty to mnie powaliłaś na kolanawink)) i jeszcze boćki
          krążące nad nim, a my wszystkie jak te kozy do woza big_grinDD oj bo skonam...

          U mnie pustynia i stresa wielkiego mam, bo jak tempka jutro skoczy a tylko 1
          przytulanko było o czasie a może i to za wcześnie... Boję się tego usg jutro,
          ciekawe co wyjdzie, pewnie gucio... Wiosenko, mam takiego stresa, że cykl
          zmarnowany, nawet nie będzie po co testować;-( toć ja od jednego testa do
          drugiego żyję ;-((( Szkoda mi było kasy na monitoring tak wcześnie bo niby owul
          to mam dopiero ok 21dc, a tu tak się stresuję i denerwuję i nie mogę doczekać
          owulacji... Mam nadzieję, że jak zawsze będzie później a nie wcześniej. Dziś
          16dc powinnam brać luteinę a ja się boję... czy luteina na pewno przystopuje
          owulację? A może to jest tak, że jeśli pęcherzyk jest za mały to przystopuje, a
          jak niewiele mu brakuje to pomoże...i w pęknięciu także? Jak myślicie... może
          tak być???

          Pocieszcie mnie albo potrząśnijcie ja już nie wiem co robić;-(((( testa dzisiaj
          popełnię to pewne...ale może ja te testy owul źle interpretuję? Ta linia testowa
          była ciut słabsza od kontrolnej, no ale była całkiem mocna. Może to się nie
          liczy? W poprzednim cyklu też tak było, ale wtedy był monitoring to i łatwiej
          było testy interpretować... Dzisiaj planujemy nadrabiać przytulanka, ale może to
          i tak za późno?;-((((((((((

          Pozdr

          Tess.
          • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:39
            Tess nie wpadaj w paranoję, wyrzuć testy i do dzieła. Nawet jak za późno, toć
            przyjemność choc będziesz miałabig_grin

            Mentafolia, jak bym o Nas czyatłasad
            Też walczę z demonami nieodległej przeszłości, które wracają jak bumerang i dół
            gotowy. W październiku zeszłego roku wpadliśmy (no jeśli w ogóle mozna mówić o
            wpadce u dwojga świadomych i dorosłych ludzi). I mojemu M z dzieckiem wtedy
            było baaardzo nie po drodze, nie mówię, że i ja zaskoczona byłam. I był moment,
            że pomyślałam sobie, że nie chcę tej ciąży, że pokrzyżuje mi plany, że nie
            teraz...Jednak tak szybko jak przywykłam do myśli, że będę mamą, tak szybką
            ciążę starciłam. I nigdy nie przestanę żałować, że tak sobie pomyślałam.
            Uporczywie to do mnie wraca i nie znam sposobu, by temu przeciwdziałaćsad
      • noemi27 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:04
        Mentafolia, to nie znak, tylko awaria serwera. W bocianach się znaków
        dopatrujmy, bo one rzadko bywają awaryjne smile
        Mój post też zeżarło sad
        Ja teraz musze swojego boćka poszukać, bo znów spadłam na koniec listy. Tak
        pięknie juz było. Dziś wedle prikazu Ivinki zmierzyłam tempke, no i sie
        ucieszyłam, że wysoko, bo 36,85 no a potem się @ franca przyplątała, no i nawet
        juz testowac nie ma po co. A miałam takiego pomysła, co by w tą kapuste, jak
        Tess mówiła, wleźć smile
        No i lipa. To w takim razie zaczynam wcinać od nowa wiesiołek i siemie lniane i
        trzymam kciuki za Was! Oby Wam się udało.

        Wiosenko, ja tu jajo przez Ciebie zniosę, ale czekam cierpliwie na twoje
        testowanie. Trzymam mocno kciukasy smile
          • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:17
            Noemi, to dałaś plamęsad
            no nic, paś się medykamentami i liczymy od nowasmile

            Wiosenko, Tess, Ivinko, gdzież Was wcięło? Zagonu kapuchy szukacie, czy jak?
            u mnie po drodze do pracy są ze dwa, chyba się zatrzymam i powęszę, bo bocki
            mimo, że mnie nie omijają - wczoraj po trasie toruniowej ze 3 pełne rodzinki
            zmokłe w gniazdach widziałam - to mało łaskawe dla mniesad

            I wiecie co, musimy się streszczć, bo po wakacjach trzeba będzie się do
            afrykańskiego buszu zapuścić, by jakiego klekota namierzyćsmile
          • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 14:24
            ło rety ale jazda bez trzymanki, jadę do domku poczytać

            ja właśnie ostro się nakręciłam na zakup namiotu, muszę M poinformować
            zobaczymy co on na to, ale synek by się cieszył, oczywiście ja uwielbiam takie
            niespodzianki, więc nic by nie wiedział, dopiero na campingu by się dowiedział,
            o rety rety ja juz taka szczęśliwa
            • aregiec Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 15:23
              Mentafolijko, Skarbie!

              Nie myśl w ten sposób o sobie, prosze. Wiem, ze łatwo powiedzieć ale tez czesto
              doła łapię i wtedy rózne mysli do głowy mi sie pchaja. U nas tez nie bylo
              fajowo jesli o dziecko chodzi. Ciagle bylo cos wazniejszego, najpierw studia,
              potem szukanie pracy no niby taka kolej rzeczy rzec by mozna ale jak sie praca
              znalazła to znalazł sie inny powód np, ze mieszkanie trzeba kupic bo jak
              dziecko wychowywac w wynajetym? Mieszkanie kupilismy to znow remont wysunął sie
              na pierwszy plan, potem urzadzanie. Mam do siebie zal, ze nie znalazłam
              wczesniej dobrych argumentów żeby wczesniej sie zaczac starac sad No i kiedy
              wkoncy sie zdecydowalismy i po pierwszym cyklu @ sie nie pojawiła a test
              pokazał 2 krechy to oszalelismy ze szczescia!!! O dziwo M tez smile Od razu
              znalazł wózek na allegro, fotelik do samochodu jaki mielismy kupic jak dziecko
              sie urodzi ale niestety... czar prysł jak bańka mydlana sad Do dzis sie
              zastanawiam czy Bozia przez to poronienie nie chciala nas czasem pokory
              nauczyć...

              Mentafolia, po poronieniu trafiłam na forum Poronienie na którym Cie poznałam i
              Megise i wiele innych dziewczyn jeszcze. Teraz jestesmy na forum Dla
              starajacych sie - to duzy krok do przodu, Megisa w ciazy i na nas przyjdzie
              czas i na wszystkie dziewczyny na naszym wateczku.

              Kurde juz rycze a zaraz musze zaczac sie zbierac na to spotkanie.

              Pamietaj bedzie dobrze, po przeprowadzce wszystko sie ułoży, zobaczysz. A teraz
              o uśmiech prosze big_grin
              • poppy76 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 16:31
                Dziewczyny, podziwiam Was, ze udalo sie Wam przez to wszystko przejsc, bo ja
                nie wyobrazam sobie siebie w podobnej stuacji. Mentafolia, przestan sie
                obwiniac, bo naprawde nie masz o co! Czlowiekowi rozne mysli do glowy
                przychodza i tak to juz jest. Facetow najlepiej postawic przed faktem
                dokonanym, oni sie po prostu boja takich zmian, to takie ich zrzedzenie. mam
                wrazenie, ze im ciezko uwierzyc, ze w ogole moze byc jakis problem, bo co 5min
                sie slyszy o wpadkach zaliczanych na pierwszej rozbieranej randce, albo przy
                jednorazowym peknieciu gumki, albo mimo tabletek anty, albo kolegach wrobionych
                w ciaze!! Oni mysla, ze jak zero zabezpieczenia, to znaczy, ze bedzie ok, ze
                przeciez podjeli decyzje na 'tak', a jakies tam owulacje, kochanie sie w
                odpowiednie dni to juz nie dla nich, nawet jesli na fizjologii sie znaja i
                wiedza, co i jak. No nie dociera, ze przy braku problemow zdrowotnych parnerow
                i seksienia sie w odpowiednim czasie, to zaciazenie to tylko 30% szans! Dla
                mnie to ostatnie, to tez 'zagadka'smile Takie te moje przemyslenia...

                Ja wiem, ze moj chlop bedzie lepszym ojcem niz ja matka. mam tendencje do
                trzymania pod kloszem, brak mi czasem dystansu. On od poczatku wie, ze mozemy
                nie miec dzieci, bo powiedzialam, zeby wszystko bylo jasne. Nigdy wczesniej sie
                nie staralam, bo nie bylo z kim, po prostu we wczesniejszych zwiazkach nie
                zdecydowalabym sie swiadomie na dziecko, a miedzy zwiazkami, to wiadomo jak
                jest... Ginekolog mi od lat powtarzal, ze mam sie starac, bo cienko to widzi, a
                mi sie zawsze wydawalo, ze nie ma problemu, bo nie mam z kim, a po drugie nie
                wiem, czy chce. Dopiero jak jestem z moim NM to chec zaciazenia pojawila sie
                nagle i nieoczekiwanie, prawie od samego poczatku. Najpierw ryzykowalismy,
                potem stwierdzilismy, ze jak bedzie to bedzie, ale nie ma, wiec zabralismy sie
                za 'leczenie' Wiem, ze on nie ma cisnienia, jaki mam ja, a moze udaje? jak sie
                ekscytuje z kolejnym testem, to zachowuje totalny spokoj. On gneralnie jest
                przeciwko mieszaniu naturze w garach, czyli in vitro i takie tam, uwaza, ze
                powinno sie zaakceptowac stan rzeczy i tyle. ja z kolei boje sie takiego
                mieszania hormonami w moim organizmie, bo potem nie moge na prosta wyjsc dlugo,
                zwykle anytki na wyregulowanie cyklu oprocz fizycznych objawow wpedzaja mnie w
                depreche i dol, nie mowiac o wahaniach nastrojowsad I chyba nie znioslabym tego
                czekania 'po', odliczanie dni i cala reszta.... Chociaz... Ostatnio zapytalam,
                ze gdybym sie jednak zdecydowala, ze chce ivf itd, to co on na to. zapytal
                tylko, czy to oznacza kolejna wizyte w obskornym pokoiku, i ze nie ma sprawy.
                Moj chlop 40 ma na karku, i ostatnio przydybalam go na rozmowie tel, kiedy ktos
                go powiadomil, ze jakis kolega sie spodziewa, kiedy mowil, ze zawsze mu sie
                wydawalo, ze on w tym wieku to na pewno bedzie juz ojcem, ze to bylo takie
                oczywiste, a tymczasem...

                Prawde mowic nie potrafimy sie seksic na komende, bo owu itd. nie potrafie, a
                on chyba jeszcze mniej. To chyba komplikuje sprawesad taa, zamknij oczy i mysl i
                o ciazy, he he, na mnie nie dziala. Po prostu w sypialni nie ma owu, czekania
                na nia, wykresow itd. Tylko sie czasem zastanawiam, bo przy moich zwariowanych
                cyklach ciezko sie wstrzelic... Eh... nie wiem, jak to sie wszystko skonczy,
                czekamy na wizyte w klinice, wybieram sie do Pl, wiec porobie inne badania.
                Nie wiem, po dwoch latach bez cisnienia, chyba sie u mnie pojawilosmileNie wiem,
                jak bedzie, skoro wyluzowanie nie pomoglosad A jak sobie jeszcze uswiadomie, ze
                || to czasem dopiero poczatek problemow i martwienia sie, bo roznie moze byc...
                Po prostu wdaje mi sie to nie do przskoczenia.
                Sorry, ze marudze, bo prostu wylazi na powierzchnie, to co siedzialo ukryte i
                sie zbieralo od miesiecy, a moze latsad
                • sotie Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 17:14
                  wiecie co, ja się strasznie cieszę, że jesteście smile
                  to tak tytulem wstępu wink

                  Tessie, ja z testami owu nie podpowiem, bo jeszcze nigdy 2 krech nie
                  zobaczylam. ale na chlopski rozum, jak jest nawet blada, to się liczy. a
                  najlepiej, jak radzą dziewczyny, nie wariuj z tesatmi, tylko tę energię inaczej
                  spożytkuj wink

                  Mentafolia, tak mi jeszcze przyszlo do lba, że faceci to często chlapną
                  glupotę, nie pomyślą. mój tak ma nagminnie. walnie coś, w sumie bez zlych
                  intencji, a dla mnie to plachta na byka i zabilabym na miejscu bez skrupulów ;]
                  ostatnio mi np powiedzial, że my nie jesteśmy rodziną. milutko, nie? bo rodzina
                  jest wtedy kiedy są dzieci... to bylo bez podtekstu, tak z glębi ducha, a mi do
                  tej pory przykro.

                  Poppy, dobrze że faceci z natury spokojniejsi, wyobrażasz sobie co by się
                  dzialo, gdyby i oni tak szaleli? wink i mój to samo powiedzial, że kiedyś
                  wydawalo mu się, ze w tym wieku już będzie tatą odchowanych dzieci... ja jak
                  bylam mlodsza, powtarzalam, że będę mlodą mamą (sama jestem dzieckiem starszych
                  rodziców)... no cóż, zycie plata figle.
                  seks na komendę - niestety u nas występuje. ja nie potrafię odpuścić
                  niestety... jak mi gin mówi, bzykanko dziś i jutro, a ja wiem, że jest
                  pęcherzyk i ma pęknąć, to na rzęsach staję, żeby em wykorzystać. a on biedny
                  juz nie daje rady. lzy bezsilności leję wiadrami. i zla na siebie jestem. bo w
                  takiej presji nic dobrego się przecież nie pocznie.
                  seks na komendę to najgorsza rzecz w tym wszystkim chyba, zazdroszczę Ci Poppy,
                  że umiesz umiar zachować.

                  ściskam Was burzowo (burzliwie hehe), bo u mnie co chwilę oberwanie chmury smile
                • sil.bi Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 20:54
                  Poppy76, mnie się wydaje,że to bardzo dobrze,że u Was 'w sypialni nie ma owu'.
                  Waśnie o to chodzi,żeby nie rozbierać cyklu na części pierwsze i podczas
                  przytulanek nie myśleć o ciąży! Ja to Ci wręcz zazdroszczę, że nie masz tej
                  myślówki, bo to jest okropne! Nie dość,że potrafi zabić spontaniczność seksu,
                  to jeszcze blokuje jakieś cholerne mózgowe szufladki, skutkiem czego jesteśmy
                  wlaśnie na tym forum. Mnie to się już po nocach zaczyna ciąża śnić, a to wcale
                  nie pomaga.
                    • sil.bi Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:17
                      Hm,u nas od jakiegoś czasu z tymi przytulankami jest bardzo dziwnie, bo
                      praktycznie 2 lata mieszkaliśmy osobno. Widywaliśmy się 2 razy w
                      miesiącu,czasem częściej, czasem rzadziej (odleglość 1300 km). Z jednej strony
                      wydawaloby się,że przy każdym spotkaniu powinniśmy się na siebie rzucać jak
                      dzicywink, ale z drugiej zawsze w tle bylo liczenie dni i FF. Teraz znów żyjemy
                      naprawdę razem,ale wydaje mi się,że wszelkie przytulankowe zwyczaje nam się
                      rozregulowaly i jednak target na ciążę dominuje. Mam nadzieję,że jednak się z
                      tego jakoś wyzwolimy i też będę mogla napisać,że chodzi przede wszystkim o
                      przyjemność.
                      PS. Ale dziś bylo w sumie fajniewink.
                      • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:33
                        Sil i własnie o to chodzi było fajnie. Wiadomo że raz jest wieksze pragnienie
                        raz mniejsze, ja tam nigdy nie odmawiam, jak byłam młoda, ho ho, to budziłam M
                        w nocy na seksik, teraz juz mi sie to nie zdarza, spie tegim snem, i w sypialni
                        nie ma tv, bo ja lubiłam oglądać nocne ktryminały, a później się bałam i długo
                        musiałam się przytulać. A własnie jak pisze Mjulka zdrowo jest seks uprawiać
                        często i owulki się nie ominie. Wszystko też zależy kto jaki tryb zycia
                        prowadzi i jak długo pracuje. Samo zycie.

                        Cieszę się Sotie że Cię rozbawiłam.

                        Mentafolia jeszcze raz główka do góry, i bierz sie ino prędko za chłopa, bo
                        dobrze chyba czaszkowałam cos ten Wrocek mi utkwił, jak się nie przeprowadzisz,
                        to dam cynk mojej samotnej kuzynce na samotnego faceta we Wrocku. I co? Juz
                        pakujesz się? Powiem Ci jedno nawet niech Ci w głowie nie będzie "nie
                        przeprowwadzanie się", bedziesz sie dręczyć nadal, a później całe życuie pluc
                        sobie w brodę. Jesteś laska młoda jeszcze, wyslij fotę, to wiecej komplementów
                        poleci. Już dobrze?

                        $
                        • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:37
                          co do foty, to wciąż czekamy na instrukcjęsmile ja tam swoją facjatę wstawić
                          mogie, a co mi smile I na Wasze też chętnie polukam, bo ja wzrokowiec jestemsmile

                          co tak mało wpisów? jak ja nie mogę na forum zajrzeć, to trzepiecie jak
                          opętane, jak mam chwilkę, to tu cisza, aż w uszy kłujesmile. Może ja jakieś pory
                          na foruma nie tego wybieram i się z Wami mijambig_grin
                        • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:46
                          chciałam jeszcze tylko dodać, że ja M nie wtajemniczam czy owu się zbliża czy
                          nie, poprostu w tym czasie pierwsza robię podchody i tyle, M czuje się boski,
                          dumny jak paw, jakos do tej pory miałam zawsze z tym problem, ale staranka
                          ogólnie poprwaiły u nas te sparwy łóżkowe, a jak tu jest ok to i w życiu
                          łatwiej, i zupy smaczniejsze, no nie?

                          w tym cyklu raczej M był świadom, bo wiedział że latam na usg, ale też za dużo
                          nie wiedział, ale jak działalismy to raczej był spontan, ale oboje wiedzieliśmy
                          w jakim celu się seksimy, tyle że nie było jakiś gadek, że musimy, bo i po co?
                          ale przecież jeśli się ludzie starają o potomka to wiadomo w jakim celu
                          współżyją?

                          rzekłabym tak, w tym cały figiel, żeby figle nie trwały tylko w trakcie owu, po
                          również, a przed to jak kto chce, mozna ciut się wypościć, tez zależy kto ile
                          czeka na owu, bo po co pościć 2-3 tygodnie?

                          Mjulka nawet jeśli M czytał, acha może Cię podczytywać bo nick Twój zna, w
                          razie co szybko Go rozszyfrujemy.
                            • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:53
                              jakże się cieszę, że jestescie, emuś po sexiku padł i śpiochasmile a ja się nudzę
                              nie to, że mi źle samej ze sobą, ale jakoś takoś nic mi się nie chce. Pewnie
                              dlatego, ze dopingu brak - Juliszon poza domem i tak pusto i cicho, że miejsca
                              sobie znaleźć nie mogiesad Jak dobrze, że już jutro wracasmile Nową narzutkę jaj na
                              łoże sprawiłam podczas nieobecnościbig_grin. ciekawe, czy zapieje z zachwyu?
                            • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:57
                              Tesi kochana nie zaglądaj więc tyle w gacie za tym śluzem, bo Cię kark rozboli,
                              ja zawsze radzę że jeśli niezbyt sluz czytelny, chocby przez staranka, to
                              zawsze czekamy do pierwszej wyższej, zobacz na mój wykres, ostatni, gdybym
                              przyjęła szczyt wcześniej o dwa dni, to i pierwszą wyższą tempkę miałabym dwa
                              dni wcześniej, monitoring pasuje i tak i tak, ale ja przyjęłam jednak wszystko
                              później, 15 lat bazowałam na książce która mówiła o szukaniu pierwszej wyzszej
                              tempki od wszystkich wczesniejszych, ale od 5dc trzeba wówczas mierzyć, tylko
                              pierwszych 4 nie bierzesz pod uwagę, może to co napisałam też Ci pomoże.

                              Testy są dopiero pozytywne jeśli testowa jest równie intesnsywna jak kontrolna,
                              jeśli robisz dziś i jutro i kreska testowa nie robi sie intensywniejsza, to
                              kolejny test zrobiłabym za 2 dni, kreska testowa powinna robic sie z dnia na
                              dzien coraz to ciemniejsza, wowczas zbliza sie owu, a jesli sa srednie na jeża
                              to może to podejście do owu. I grunt to nie szaleć.
                              • mjulka ff 11.07.07, 22:03
                                dziewczynki, może wiecie jak w ff zaznaczyć sobie owu, jesli on nie wykrył.
                                Ciołek jeden, za mało miał danych czy co?big_grin
                  • tessie124 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:45
                    Mentafolia, wyrzuty sumienia nas dopadają bez względu na to czy słusznie czy
                    nie. Tak naprawdę to co myślimy i czujemy nie ma wpływu na to co dzieje się
                    wokól nas (jeśli bezpośrednio nie zadziałamy). Kobieta to jest niestety takie
                    stworzenie, które w kółko analizuje, przeżywa i wraca do tego co minęło... tak
                    wzloty jak i upadki. Nie miałaś wpływu na to, że straciłaś dziecko. Straciłabyś
                    je nawet gdybyś pragnęła go bardzo mocno od samego początku - tak widocznie
                    miało być. I nie ma tu Twojej winy. Przykro mi... Ważne, że teraz już wiesz co
                    jest dla Ciebie istotne, co ma sens w życiu, czego pragniesz. Ja mam wyrzuty
                    sumienia,że zmarnowałam być może najlepsze lata a nie mam nawet jednego
                    dziecka... Po ślubie przez 6 miesięcy nie mogliśmy się starać bo dopiero co
                    zaszczepiłam różyczkę. Później stresy i nic nie wychodziło... Później poszłam do
                    lekarza i dostałam clo i metformax i myślałam, że się wykończę biorąc to
                    świństwo. Co miesiąc jak nie było staranek w odpowiednim (wg mojej interpret
                    wykresu) czasie to kończyło się to awanturą. Po pewnym czasie mój M nie
                    wytrzymał i wystąpiły problemy...poszedł na operację a ja przestałam brac prochy
                    i odpuściłam bo już nie miałam siły. Po zabiegu przez bardzo długi czas nie było
                    nic... w końcu zaczęliśmy znowu się starać a ja trafiłam tutaj i znowu biorę
                    prochy, ale już nie metformax. Mój M trafił do dobrego androloga i wyniki
                    nasienia się poprawiły... Wiesz ile mam lat, a dopiero o 1 dziecko się staram...
                    W czerwcu minęło 5 lat od naszego ślubu i nic... Czy już zawsze będziemy
                    sami????? Nawet jeśli się uda to pewnie będzie tylko jedno max 2, a ja zawsze
                    chciałam mieć dużo dzieci;-(( Smutne to życie, ale ponoć cuda się zdarzają...
                    każda z nas kiedyś była takim maleńkim cudem... Mentafolia, głowa do górywink)
                    nie jesteś zła.. (tylko wtedy gdy nabijasz się z moich testówwink )

                    Mój organizm płata mi figle.. jak tylko skończy się śluz i jest pustynia od razu
                    mam wrażenie, że jakaś infekcja się przyplątała i teraz też tak jest. Nie wiem
                    takie niejasne uczucie dyskomfortu... może to dlatego, że nie ma śluzu a ja
                    tylko siusiam i sprawdzam śluz...

                    Wiosenko, testowa nie jest blada tylko ciut jaśniejsza od kontrolnej a bez
                    monitoringu to ja nie potrafię interpretować ;-(((buuuuuuuuu i dlatego na ff
                    takie opowieści dziwnej treści mi wychodzą... Juyro wykupię Vipa chyba na cały
                    rok hehehe nie ma to jak pozytywne myślenie...

                    Pozdr

                    Tess.
                    • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 22:01
                      Tessie smile
                      Po tym co napisałas obiecuję że już nigdy,przenigdy nie będę się śmiać z Twojego
                      testowania! smile
                      Tess,nie pisz że zmarnowałaś najlepsze lata.Dzieci powinno się mieć kiedy jest
                      się na to gotowym,a nie kiedy wydaje nam się,że to odpowiedni wiek i rodzina
                      napiera.
                      Wiesz już o co chodzi,znasz lepiej swój organizm,będzie dobrze.Wiek masz
                      odpowiedni.Zresztą juz Ci o tym kiedyś pisałam żeś młoda dupa jeszcze smile
    • mercy2 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 17:41
      Ale ruch, dopiero teraz mam chwilę, patrzę a tu nowy watek i tyle postów...
      Ja z relacją o moich postępach. A wiec. Wczoraj wieczoraj jakby maleńkie
      plamienie, dziś przez cały dzień nic, teraz jakby jakiś brązowawe plamienie z
      jakimiś kłaczkami. No i co teraz? Co to moze być? Początek @ ? Ja zawsze mam @
      taką gwałtowną i obfitą, a teraz sama sie dziwię i nie wiem jak to
      interpretować. HELP !!!
    • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 17:58
      mój M dzis mnie powalił, wpierw pogrzebałam trochę na allegro, troche w
      mailach, w pracy, i siup do was, a tu blokada łącza, no nic nie dałam poznać po
      sobie, przychodził co chwila i lukał, a ja nic udaje że dalej na allegro, a tu
      na gg cichcem z kuzynka próbujemy zdjąć blokady, co za smmierdziel, nie udało
      się nam, bo az tak dobre nie jesteśmy, M podsumował że na rejestrach się nie
      znamy, a tam poklikał z ta blokadą, wieczorkiem marzą mu się jakieś świństwa

      posmialismy sie, no nic studiuję nasz wateczek
      • rogalla Mercy2 11.07.07, 18:40
        Mercy wydaje mi sie ze to może byc i poczatek @, (ja ostatnio tak mialam
        najpierw dwa dni jak pisałas a potem łup i potop szwedzki trzy razy mocniejszy
        niż zazwyczajwink ale też @ może wcale nie przyjesc, wiec pozostaje czekać.
        Trzymam kciuki żeby @ nie przyszła, powodzonka smile)))
    • wiosenka1 Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 19:35
      Poppy owu była na bank, a to że tempka spadła, ano spadła sobie, jutro
      wzrośnie. Jesli nie spada pod linię to spoko, taki jednodnoiowy skok o niczym
      jeszcze nie znaczy.

      Tak rano siknę Tesi, moge jeszcze w łóżku o 5 rano pod facro, proszę proszę,
      może jeszcze nad głową samolot przeleci i wszyscy z samolotu pomachają? Oj to
      poczekamy na wynik usg! szkoda

      M jakis niechętny na te namioty, sama nie wiem, w pracy taka podjarana byłam,
      ale jak mi wyjechał, że deszcz, że bedziemy marzli, że lepiej jechać na
      Słowację, to zdurniałam, u nas tak ze wszystkim, raz tak raz tak, trzeba
      pomysleć.

      Chyba Rogalla dociekała jak tam nasi M czy gawędzą o starankach, otóż mój M
      bierze udział w starankach tylko od strony technicznej, zupełnie się nie
      przejmuje. Ale to taki urok facetów, luzik zupełny, bo nie oni @ i pęcherzykują
      i nie oni zachodzą. Jedyne co wie to to , że tempka skacze. Tylko z Wami
      pogawędzę.

      Sotie byłam w Leningradzie, ho ho, same zabytki, niby pięknie, ale dzieckiem
      byłam oii wszystko nudne mi się wydawało. Obecnie lubuję się w plażach,
      leżaczkach lub wycieczki górskie, zdobyłam Rysy od strony słowackiej czyli
      chyba wyzsze.

      My mało podróżujemy, najpierw były studia i na garnuszku u rodziców, 8 lat w 17
      metrach z rodzicami, od roku na swoim i to jest niewykończona skarbonka bez dna
      i w sumie 2 lata temu ciąża, w której nic mi nie wolno było, później po
      porodzie, wcześniej synek mały i kasy nie było, a co tu dużo gadać, pracujemy u
      siebie i max urlop to 5 dni roboczych. Ale za to mamy chyba ze dwa długie
      weekendy, bo wówczas wolne robimy, a i od świat do nowego roku tez wolne mamy,
      wyjazd za gramanicę jakoś by się wkręciło, ale w tym roku to niestety nie. W
      lutym za to pierwszy raz jedziemy na narty do Austrii tu mamy bzika, co prawda
      drugi raz dopiero na narty, ale ... już złapaliśmy bakcyla. Dzieciak śmiga że
      hej.

      Aregiec dziewczyny mogły sobie tam napastować, prg mnie wkręcił, słaba jestem
      jeśli chodzi o testowanie, bo tak wogóle to silna babka ze mnie. No piekna ta
      Julcia Twoja też, a czyje to oko widać tej starszej blondi? Chrwacja superek,
      no własnie to nasze jakies fajne wakacje, zapomniałam, byliśmy tam jeszcze
      przed synkiem, czyli 7 lat temu, baaaardzo fajnie, ale w lipcu bedzie mały
      ukropik.

      Aquita niezły schamat ułożyłaś. Testuję w sobotę rano to ostaeczna wrsja, chyba
      że tempka spadnie. uwierz że gdybym miała pewność że zobaczę II już teraz nie
      czekałabym. Fajny pomysł z tym spotkaniem, a gdzie się spotykacie, wszystkie w
      jednym miejscu rozumiem, czyli z okolic jesteście wszystkie? no fajnie fajnie.

      Mentafolia ja mebli nie wycieram prąciem, co za tematyczne skojarzenia, he he.

      Fajnie Mjulka, no fajnie, instrukcja dla zdolnych inaczej. Ale ja Wasze pyszcze
      tez chce zobaczyć. Ciekawe ciekawe czy krótki cykl?

      Ha ha Martusia sobie liczysz, a jak owu się przesunie, hmmm? proszę mierzyc
      tempki leniuchu.

      Mentafolia dawj ten post zwierzeniowy jeszcze raz.

      Poppy rozbawiłaś mnie do łez tym megafonem do Mjulki, te 3 implantacje, kurde
      musi coś z tego być, słuchaj Mjulka nawet jak popłyniesz, to pamietaj że to
      implantacja IMPLANTACJA i koniecznie zatestuj.

      A wiecie co ja robie żeby posty mi czasem nie uciekły, piszę piszę i co jakis
      czas zapisuję "ctrl c". taka sprytna jestem.

      Oj Noemi już i ja czuję pomału co Ty teraz, buuu, dwa dni i po krzyku, wróci
      chęć staranek. jak to non stop piszą, nowy cykl-nowa nadzieja.

      A zauwazyłyście że ciąże u nas sypia się co dwa miechy? mam takie wrażenie?
      zawsze tam jakaś wpadnie, ale taki wysyp jest co 2 miechy?

      Ja niestety jestem rano ok 9-10, pozniej to juz ludki do pracy przychodza, wiec
      mi glupio, w domku to roznie ok 14-15, zalezy od humoru młodego, no i teraz
      jakos zawsze wskoczę, a wieczorkiem tez jestem.

      Mentafolia my zaraz po studiach slub wzięliśmy, dla mojego M ważniejsze było
      spłacenie kredytu na auto niz dziecko, no ale panika w oczach mojego faceta, że
      on bedzie sie martwił, że kredyt że dziecko, ale to tylko niedojrzałość facetów
      i nie wiem co jeszcze, mój to taki panikarz do dziś, w innych dziedzinach, o
      rety nie trawie tego u niego, takie to niemęskie, ale dobra jest lepszy w czym
      innym, ....a ja cóż młoda i głupiutka ulegałam, syn urodził się 3 lata po
      ślubie, jak będę miała drugie - jak się uda, o trzecim dowie się już po, to
      taki mój mały odwecik. Może choc raz wpadniemy, rety jakie to romantyczne.
      Rybka Ty teraz masz dylemat - przeprowadzka, o rety co to będzie, a i pewnie
      córa nie bardzo chce, koleżanki, nowe otoczenie itd. Otóż będzie jak będzie,
      ułozy się Wam, bo i czemuż nie, ja tam wszystkie żale gdzieś chowam i lecę
      dalej, a mam co chować. Jak masz owu jedź do Niego, a po reszcie zamieszkaj i
      zaciążysz raz dwa. A facecik odmieni się o 180 stopni jak bedzie tulił synka.

      Tesi działajcie, może nie za późno, ja wierzę w zasadę, prg po owu, przed może
      zaszkodzić, a po owu na pewno pomoże.

      To ja chyba byłam bardziej niedobra, jak na obchodzie nie było serducha u mojej
      dzidzi (lezałam na patologii), to ze złości pomyślałam sobie, że nareszcie to
      sie skończyło, 3 tyg leżałam plackiem, robiłam pod siebie, no niezupełnie,
      takie to krępujace, mycie to przecieranie tylko-koszmar, i do tego od tych ich
      piprzonych antybiotyków, lekarstw dla dzidzi na płucka, dostałam nadżerki w
      żołądku, miałam na tej patologii usg nerek Bóg wie czego jeszcze, gastroskopię,
      wymiotowałam na czarno (ale to nie były wrzody), ryczałam z niemocy, a wszyscy
      mieli mnie w dupie, bo tak fajnie trafiłam, na długi weekend i święta
      wielkanocne lub odwrotnie, a jak rodziłam, to położnej powiedziałam, że nie
      chce juz tego mieć. A teraz ryczę do gwiazd. To są emocje nic więcej.

      Tak czytam te wszystkie fajne słowa które piszecie Mentafoli, tak mi sie
      nasunęło, właśnie, faceci lepiej sie odnajdują przed faktem dokonanym, mam
      takie wrażenie. Mój kolega jak sie starał nie miał wzwodu, choc wszystko było
      dograne. Faceci tacy juz som!

      Oj ale Wam się nazbierało, ja Wam będę smucić po sobocie. Poppy działać w owu
      to podstawa, są różne sposoby podziałania na siebie przed sypialnia jeszcze,
      dla mnie najlepsze porządnie się wypościć, wtedy jest rewelacja, hi hi. A jak
      do owu jeszcze brakuje i trzeba powtórzyć to tez się działa, niby to mus, ale
      żaden tam mus, jak się dobrze nakręcisz to jest milutko, a facecika łatwiej
      wkręcic na seks. Ja tam staję przed lusterm, mówie sobie jestem boska (74!kg!
      obecnie) i kisiel w gaciach.

      Oj nie Tesi jesli testowa jest blada to sie nie liczy, test owu pozytyw to
      dopiero wtedy kiedy testowa jest równa tej kontrolnej, a liczysz czas do owu,
      od pojawienia się najsilniejszej testowej. Kpw?

      A ja ostatnio mojemu M mówię, że myslisz że dla kogo chcę dzidzi, dla siebie?
      żebym znowu gruba była, po to sie odchudzałam? otórz nie dla Jaska żeby miał
      wreszcie rodzeństwo, tak go pod włos ciut brałam, a On mi na to, żebym nie
      sądziła, że mi przytaknie, no dobra po co nam dziecko, bo wie, że gdyby to
      powiedział to bym truła Mu do końca zycia. Sprytna bestia co.

      Rety wreszcie koniec, ależ ja długo Was czytałam, bo ja strasznie długo czytam.

      $
          • sotie Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 20:24
            wiosenka napisala:
            jak się dobrze nakręcisz to jest milutko, a facecika łatwiej
            wkręcic na seks. Ja tam staję przed lusterm, mówie sobie jestem boska (74!kg!
            obecnie) i kisiel w gaciach.

            zeszlam smile)))))))))))))))))

            mercy, jak u Ciebie? u mnie to zwiastun @. mam nadzieję, że u Ciebie to jakieś
            plamienie przedciążowe wink

            a gdzie Was wszystkie wywialo, że jedna Wiosenka na posterunku????
            • mjulka Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 20:34
              jestem i ja zwarta i gotowabig_grin

              słuchajcie, dałam właśnie mojemu nas do poczytaniasmile
              ale miał minębig_grin, nie kumał wszystkiego, bo i jak miał kumać skoro my tu czasem
              szyfrem a i nie jest z tematem na bieżącosmile
              w każdym razie zaintrygował go wątek "badanie nasienia:smile, tu wiedział o co
              comon i juz gotów był odpowiedzi udzielaćbig_grin

              cholera, nie wiem, czy dobrze zrobiłam, jeszcze mi się podszyje pod jakąś
              zuzie465 i podglądac moje posty będziebig_grin hehehe
              • sil.bi Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 20:45
                Ja też jestem i,tradycyjnie już, nadrabiam zaleglości z czytaniem,ale jak
                Wiosenka rypnie posta,to i pól godziny nie starczywink)).
                Mjulka,ja mojemu też dawalam do poczytania,jeszcze zanim zaczelam tu pisać. Byl
                zaciekawiony, ale on chyba w ogóle nie jest forumowo-internetowym
                zwierzakiem,więc sam na pewno tu nie zajrzy. Od czasu do czasu pyta,co tam na
                forum się pisze i to starczywink. Mój gin z kolei "zabronil mi" czytać internet
                twierdząc,że mnie to nakręca i że to najlepszy sposób,żeby nie zaciążyć. No ale
                jak tu się do cholery nie nakręcać,gdy naokolo wszyscy w ciąży???? Wczoraj to
                już bylo przegięcie: najpierw rano dostalam maila od koleżanki,że jest w 12 tc
                i wniebowzięta. Nie zdążylam porannej kawy dopić, już następna kumpelka
                przesyla fotkę z USG z córeczką ssącą paluszek. A ja co? Mogę co najwyżej
                podeslać najnowszą fotkę mojego kotasad((.
                • aregiec Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 22:37
                  Hej śpicie już?

                  Znowu nasmarowałyscie niezle ale fajnie bo uwielbiam Was czytać big_grin Czasem tak
                  mnie rozbawicie, ze chichram sie na głos i M nie wie co mi jest wink Ale nie daję
                  mu czytac bo jeszcze zrobiłby mi jakas blokade na foruma i chyba za długo
                  bym "na głodzie" nie pozyła wink
                  Wiosenko ten tekst o kisielu w gaciach po prostu super!!!
                  U nas staranka to niestety czasem seks na siłe sad Troche mnie to martwi bo
                  zawsze nam dobrze bylo w tych sprawach ale stosuje metode Wiosenki tzn przed
                  owu troche go wyposzcze i potem mnie błaga wink tak jak wczoraj wink ale ze jajo
                  bylo to sie zgodzilam big_grinDD

                  Dziewczyny wrócilam ze spotkania w realu z dziewczynami po stracie ciazy. Bylo
                  suuupcio choc przyznaje, ze sie troche stresowalam bo wiadomo łatwiej wyrzucic
                  z siebie smutki przed ekranem monitora. Ale naprawde bylo fajnie i mysle, ze ta
                  grupa wsparcia, o ile tylko nam wypali to najwiecej korzyści przyniesie mnie
                  samej big_grin Na razie chcemy sie lepiej poznac a po urlopach czyli koncem sierpnia
                  bierzemy sie ostro do pracy.
    • mentafolia Re: ~~ LIPIEC cd - boćki wciąż krążą ~~ 11.07.07, 21:53
      Dziewczyny,jesteście niesamowite!
      I powtórzę za Sotie - dobrze,że jesteście smile
      I masz rację Sotie - jesteś boska!smileBez względu na ilość kg.Nawet jak będziesz
      ważyła 120 też taka będziesz big_grinD
      Dzięki Wiosenko za szpitalną opowieść.Trzeba mieć nie lada odwagę,żeby sie do
      czegoś takiego przyznać.A przecież wszyscy jestesmy zwykłymi ludźmi,a nie
      jakimiś pieprzonymi aniołami.
      Jeszcze będąc w ciąży czytałam forum "ciąża",a tam wszystkie o
      brzuszkach,dzidziach,mężusiach i mocno się wtedy zastanawiałam gdzie moje serce
      i tkliwość dla tego nienarodzonego dziecka.
      Poppy,mój M chyba wie skąd się biorą dzieci,w końcu lekarzem
      jest.Weterynarii,ale zawsze cos.smile)Wykresy analizuje jak stary enpeerowiec smileI
      nawet go to interesuje o dziwo...

      Przez naszych siatkarzy zaraz zejdę na serce sad

      Sotie,Wy oboje zdrowi jesteście,a to bardzo dużo.Zobaczysz,że prędzej czy
      później uda się!Trzymamkciuki żeby predzej!

      Zobacz Mjulka jaki człowiek głupi ...musi coś stracić żeby docenił co miał...
      Biedny mój facet ;tak się przejął moim gadaniem i szlochaniem,że juz jutro
      przyjeżdża smilehura!