Dodaj do ulubionych

zacofana??

08.03.10, 10:54
powiedzcie mi prosze czy ja jestem jakas zacofana?juz opisuje o co mi
chodzi-moja kolezanka ma dziecie mlodsze od mojego o 6 tygodni.czyli moje ma
teraz 6,5 miesiaca a jej 5.jak mialo 3 tygodnie bylo podrzucane pod sufit
przez swojego ojca co kolezanka opowiadala mi z usmiechem na ustach.w tym
samym czasie dostawalo cukierki do polizania i mialo po tym mega kolki.od
ponad 2 miesiecy rozszerza dziecku diete i to na calego nie patrzac czy daje
gluten,mieso.co jej wpadnie w reke podaje malemu.do picia dziec dostaje wode z
cukrem.a teraz kiedy bylam u nich w domu dziecko usadowione na pol dnia w
chodziku z bulka w reku.
i teraz czy ja jestem jakas trzesaca sie kwoka o swoje piskle?smileogladam po 20
razy kazdy sloiczek,sprawdzam zawartosc.nie zmuszam swojej corki do siedzenia
a gdyby moj maz choc raz by ja podrzucil to by oberwal.
wiem ze kazdy ma swoje metody ale czy to nie jest troche przegiecie z ich
strony?co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 10:58
      oczywiscie ze tak
      jestes mama doskonala, a oni sa kretyni
      • green-blue-eye Re: zacofana?? 08.03.10, 11:04
        nie uwazam sie za matke doskonala a swoich znajomych za kretynow,ale moglam sie
        spodziewac tego typu komentarza.dzieki za odpowiedz.
        • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 11:06
          nie nazwalas tego tak
          ale dokladnie tak uwazasz i przebija to z twojego posta
          • bea116 Re: zacofana?? 08.03.10, 11:36
            bo tak po prawdzie dla rozsądnego człowieka sposób postępowania koleżanki z dzieckiem jest kretyński...
        • czar_bajry Re: zacofana?? 08.03.10, 12:09
          green-blue-eye napisała:

          > nie uwazam sie za matke doskonala a swoich znajomych za kretynow,ale moglam sie
          > spodziewac tego typu komentarza.dzieki za odpowiedz.

          A czego się spodziewałaś? Pochwały jaka z Ciebie dobra i odpowiedzialna matka?
    • izabellaz1 Re: zacofana?? 08.03.10, 11:01
      Myślę, że to ich sprawa póki dziecko zdrowo się rozwija.
      • papalaya to zacofana, oni postępowi 08.03.10, 11:04
        o ile "postępem" mozna nazwać podrzucanie 3-tygodniowego dziecka pod
        sufit (o ile faktycznie jes to prawdą)...

        a rozwijać się może po tym zdrowo...na razie...
        • izabellaz1 Re: to zacofana, oni postępowi 08.03.10, 11:43
          papalaya napisała:

          > o ile "postępem" mozna nazwać podrzucanie 3-tygodniowego dziecka pod
          > sufit (o ile faktycznie jes to prawdą)...

          No właśnie...o ile...w co bardzo wątpięsmile
    • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 11:02
      jestes chodzacym idealem, tamtym zeczywiscie nalezy po prsotu zabrac dziecko i
      najlepiej oddac je do idealnej rodziny zastepczej albo idealnego pogotowia
      opiekuncznego

      PS: Wiesz, idealna matka nie podaje dzieciom sloiczkow, tylko podaje jedzenie
      ugotowane wlasnerocznie, idealnie z ekologicznych warzyw wink

      PS2: moje starsze dziecie karmione sloiczkami potem ni hu hu nie chcialo jesc
      normalnego ludzkiego jedzenia tongue_out
      • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 11:05
        otoz
        w czasie jak 20 razy ogladasz sloiczek mozesz ugotowac brokul wink
    • papalaya mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:06
      a czym 3-miesięczne dziecko żuło to mięso?
      • moofka Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:08
        od 2 miesiecy ma rozszerzana a mieso z glutenem dostaje teraz jak
        rozumiem
        moje tez po piatym miesiacu jadlo kasze z watrobka i ma sie dobrze
        zulo dziaslami
        • green-blue-eye Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:15
          gluten z miesem dostaje od poczatku rozszerzania diety.wiem ze jest to ich
          dziecko i ich sprawa,nie wtracam sie.pytam jak bylo,jest u was.czy moze ja
          jestem jakas przewrazliwiona?
        • papalaya Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:15
          a jakie mięso? schabowego też żżuje dziąsłami?

          ja dla mnie 3 miesiąc to lekko za wcześnie na mięso, 5-ty ok - na
          drób czy innego krolika...no ale oczywiście każdy zrobi po swojemu,
          można dac i noworodkowi...
      • green-blue-eye Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:11
        a czym to 5 miesieczne dziecko zuje bulke?
        ze mnie kucharka marna,ugotowalam pare razy dziecku zupke ktorej nie chcialo jescwink
        • moofka Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:14
          to znaczy ze planujesz je caly czas sloikami karmic?
          • green-blue-eye Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:17
            moofka napisała:

            > to znaczy ze planujesz je caly czas sloikami karmic?

            na razie tak,pozniej sprobuje dac jej znowu posmakowac mojej kuchniwink
            • jakostak5 Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:28
              woda z cukrem, cukierki to przegiecie, moim zdaniem. u ciebie
              przegiecie to sloiczki, nie trzeba duzych umiejetnosci zeby ugotowac
              warzywa i je zmiksowac. mieso i gluten to nie sa produkty, ktorych
              nie mozna podawac dziecku ze wzgledu na mozliwe uczulenia trzeba je
              podawac w malych ilosciach. ale znam takie dzieci co to wola by
              zjadly i im nie szkodzi. kurczak wbrew pozorom nie jest najlepszym
              miesem dla dzieci. podrzucanie pod sufit to zalezy jak wysoko ten
              sufitsmile tyle mojego zdania.
            • yenna_m Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:34
              to teraz poczytaj zastanow sie:

              skoro dietetycy zalecaja jak najpozniej podawac slodycze wlasnie po to, zeby
              dziecko ich nie polubilo za bardzo, to skoro Ty podajesz dziecku sloiczek
              (probowalas? w smaku ni huhu nie przepomina ludzkiego jedzenia? ja w kazdym
              razie wolalbym glodowac niz zjesc zupke ze sloiczka smile ) to jak myslisz? jesli
              zaczniesz takiemu rocznemu-poltorarocznemu dziecku gotowac normalne ludzkie
              jedzenie, to dziecko przyjmie to z radoscia? czy raczej zrobi jedno wielkie
              bleeeee wink

              moje dziecko zrobilo ble tongue_out Byla jazda z jedzeniem przez ladne pare lat. Dopiero
              teraz, jako juz 9-latek facet otwiera sie na nowe smaki.

              Wiec sugeruje przemyslec kwestie idealnego zdrowego zywienia wink

              Poza tym nie spotkalam jeszcze domowego miesnego weku, ktory wytrzyma przez 3
              lata przechowywany w szafce smile Nie ma mocnych - no MUSI byc konserowowany, tak
              na zdrowy rozsadek tongue_out
              • lacitadelle Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:42
                Mój załapał, tzn. od 7 miesiąca jadł pół na pół słoki/domowe, a około roku
                odmówił jedzenia słoików. Próbowałam obiadków hippa i te papki niejadalne, ale
                te z kawałkami już całkiem ok.

                Jeżeli chodzi o weki, to te mojej babci wytrzymują znacznie dłużej niż 3 lata.
                • yenna_m Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:57
                  bo byl stosunkowo mlody wink
                  jesli wprowadzisz pozniej (ok 1 r.ż. albo jeszcze pozniej) normalne ludzkie
                  jedzenie- nie musi załapac.

                  lacitadelle, weki miesne? ponad 3 lata w szafce kuchennej? nie wierze. W soki i
                  warzywa uwierze. w mieso nie.
                  • arwena_11 Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 17:23
                    To chyba zależy od dziecka. Mój syn pierwszą zupkę ugotowaną zjadł
                    jak miał chyba z 7 miesięcy i skońcyły sie czasy słoiczków. Za nic
                    ich nie wziął do buzi.
                    Córka natomiast jadła od małego gotowane przeze mnie jedzenie i w
                    niczym nie przeszkadzało jej w zajadaniu od czasu do czasu zupki ze
                    słoiczka. Ale tylko Hipp był tolerowany. co ciekawsze mając lat
                    prawie 3 nadal lubiła obiadki ze słoiczka
            • moofka Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 11:36
              pozniej to kiedy?
              • czar_bajry Re: mięso od 3-go miesiąca? 08.03.10, 12:02
                Zacofana nie jesteś ale każdy wychowuje swoje dzieci po swojemu.
                Dziecku nie dzieje się krzywda.
                Jak urodziłam pierwszą córkę to zupy zaczęłam podawać w wieku 4 mieś jak miała 5
                dostawała już zupy z mięsem, jak miała 6 mieś to zaczęła stawać a w wieku 7
                prowadzałam ją za rączki a 10 mieś. dzieć chodził samsmile, była podrzucana może
                nie w wieku 3 tyg. ale 3 mieśsmileW wieku 4 mieś zaginęła mi w mieszkaniubig_grin została
                położona na kocu na podłodze a jak wróciłam z łazienki dziecka nie było-
                wturlała się pod łóżko ale zanim ją znalazłam to trzy zawały miałam po jednym na
                minutębig_grin
                Często dostawała do spróbowania/polizania nowe pokarmy.
                Nie chorowała i nie miała żadnych urazów wyrosła na zdrową dziewczynę a teraz
                już kobietęsmile
                Druga córka także szybko próbowała nowych pokarmów tylko tu już było pod górę
                gdyż z założenia nie lubiła jeść, chodzić tak szybko nie umiała gdyż wolała
                raczkować i od 6 mieś. życia przemieszczała się wszędzie na czworaka z
                prędkością światłasmilejako 9 mieś wlazła na ławę więc pierwsze co zrobiłam to
                nauczyłam dziecko schodzić z różnych mebli. Zresztą ona w ogóle była dzieckiem
                gumą a jej wyczyny były porównywalne do akrobatów cyrkowych i do dziś pamiętam
                przerażenie niektórych mam patrzących na moje dziecko na placu zabaw.
                Syn z kolei to ostrożny mężczyzna 10 razy zastanawiający się nad tym czy nic mu
                się nie przydarzy.Pamiętam jak kiedyś pływaliśmy łódka po jeziorze i córka
                chciała zdjęcie na wystającym z wody palu po dawnym pomoście wlazła z łódki na
                pal zrobiliśmy zdjęcie wlazła z powrotem i pytam się młodego w żartach czy też
                chce a on z powagą 2 latka odpowiada że nie gdyż pływać nie umie i mógłby się
                utopićsmile

                Wracając do tematu nie porównuj dzieci i nie miej przekonania że Twój sposób
                wychowania jest najlepszy dla wszystkich. Owszem najlepszy dla Twojego dziecka
                ale dla innego już niekoniecznie.
                Rób swoje a innych nie krytykuj i pozostaw im wychowanie własnego dziecka tak
                jak chcą .
    • figrut Re: zacofana?? 08.03.10, 11:21
      Nie, Ty nie jesteś zacofana. Ty napisałaś ten post chcąc się
      pochwalić jakaś Ty nowoczesna i jak się trzymasz nowoczesnych
      schematów żywieniowo wychowawczych.
      Podrzucane pod sufit ? Standardowe mieszkanie ma 2,65 m. wysokości -
      nadal twierdzisz, że pod sufit ?
      .w tym
      > samym czasie dostawalo cukierki do polizania i mialo po tym mega
      kolki.
      Jesteś pewna, że od polizania cukierka ? Mój najmłodszy,wtedy jeszcze
      czysto piersiowy miał mega kolki nawet w tym tygodniu, w którym
      żywiłam się samymi bułkami z margaryną bezmleczną i popijałam herbatą
      rooibos. Od czego miał te kolki ?
      od
      > ponad 2 miesiecy rozszerza dziecku diete i to na calego nie patrzac
      czy daje
      > gluten,mieso.co jej wpadnie w reke podaje malemu.do picia dziec
      dostaje wode z
      > cukrem.
      Tak byłam karmiona i pojona ja i moi bracia oraz wiele, wiele osób z
      tego forum i nie tylko. Większość z nas żyje i ma się dobrze. Jak mi
      przytoczysz argument o chorym wujku 35 latku z powodu takiego
      żywienia, to ja go skontruję alergiami u chyba połowy dzieciaków w
      tych czasach mimo takich ostrożności w żywieniu.
      • najma78 Re: zacofana?? 08.03.10, 11:35
        to ja go skontruję alergiami u chyba połowy dzieciaków w
        tych czasach mimo takich ostrożności w żywieniu.

        Wiekszosc z tych alergii jest wydumana przez rodzicow i lekarzy-konowalow, a
        czesc powstaje wlasnie przez takie ostrozne zywienie, strylnosc itp. Tam gdzie
        rodzice nie trzymaja sie scisle schematow z ''oseska'' i rwia wlosow z glow przy
        kazdej nawet najmniejszej krostce dzieci rosna zdrowo i rozwijaja sie dobrze.
      • sapalka1 Re: zacofana?? 08.03.10, 12:05
        Wszelkie potrząsanie, podrzucanie dzieckiem jest/może być dla niego bardzo
        szkodliwe. Mózg dziecka nie jest (mówiąc w prosty sposób) na tyle mocno
        "umocowany" w czaszce by można było takie zabawy uwskuteczniać. Może dojść do
        mikrowylewów, których wyniku nie będzie widać w zachowaniu/wyglądzie itd
        dziecka. Ale efekty mogą być widoczne w późniejszych latach (problemy w nauce,
        słabsza pamięć itd). Można na ten temat poczytać. To nie nowoczesność, ale rozsądek.

        Co do potraw gotowanych: warzywa z nieznanego źródła (a jest nim tak naprawdę
        każdy ogród poza własnym) mogą być opryskiwane różnego rodzaju środkami - nie
        wiem czy zawsze wobec tego własnoręczne przyrządzenie posiłku jest zdrowsze niż
        "słoiczki".
        • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 12:07
          te ze sloikow nie pryskane uwazasz
        • izabellaz1 Re: zacofana?? 08.03.10, 12:13
          Łudzisz się, że seryjnie produkowana żywność słoiczkowa w ilościach
          hektolitrowych jest z upraw ekologicznych?smile
          • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 12:35
            akurat wiem sporo nt. produkcji w Gerberze i tam faktycznie
            wszystkie surowce są surowo kontrolowane i sprowadzane z
            gospodarstw, z którymi podpisano umowy, generalnie mozna powiedzieć,
            że to jest faktycvznie zdorwa żywność...
            • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 12:41
              pytanie, czy chcialabys te zdrowa zywnosc sama jesc wink

              poza tym zywnosc tak przetworzona to chyba juz jalowa jest? A witaminy i
              mikroelementy pewnie z suplementacji...
              • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 12:43
                czemu nie?

                a jest tak przetworzona, że zachowuje tyle, ile jest to możliwe
                wartości odżywczych...

                co to teorii spiskowych, odsyłam do Archiwum X i Endrju Leppera...

                • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 12:46
                  no paczpani
                  a mnie zawsze uczyli ze warzywa sa zdrowe surprised
                • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 12:51
                  ale smakuje obrzydliwie
                  a podajac dziecku posilek tez ksztaltujemy u niego wrazliwosc na dobra kuchnie smile

                  nie chcialabym, aby moje dziecko za szczyt wyrafinowanej kuchni uwazalo zupe z
                  puszki smile (choc rozumiem, ze wszystko dla ludzi, sloiczki rowniez - sama
                  korzystalam - choc jak powtarzam, obrocilo sie to przeciwko mnie wink - mnie tylko
                  irytuje krytykowanie znajomych na publicznym forum, gdy samemu sie zywi dziecko
                  w sposob wzbudzajacy jednak wieksze emocje tongue_out ) i samemu sie idealem nie jest,
                  bo idealy nie istnieja zwyczajnie)
                  • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 12:59
                    smakuje nijako bo to praktycznie same warzywa...

                    dodaj glutaminianu sodu, pieprzu, chili i czosnku, będzie smakować
                    znacznie lepiej...
                    • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 13:05
                      a co ty opowiadasz
                      samo warzywo, nawet niesolone smakuje dobrze i nie zalatuje puszką smile

                      probowalas kiedys warzyw gotowanych na parze? smile naprawde pyszne. Nie szkodzi,
                      ze bez jakichkolwiek przypraw
                      • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:13
                        pyszne? marchew, kalafior, seler nie mają po ugotowaniu na parze
                        żadnego smaku...

                        nic dziwnego, że surowki są przyprawiane...
                        • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 13:15
                          seler na parze? fuj
                        • figrut Re: zacofana?? 08.03.10, 13:15
                          > pyszne? marchew, kalafior, seler nie mają po ugotowaniu na parze
                          > żadnego smaku...
                          Mają i to dość intensywny.
                          • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:19
                            dziwne, ja nie czuję, poza naturalnym, dość mdłym smakiem....

                            więc nie dziwne, że sloiczki smakują też nijako...
                            • figrut Re: zacofana?? 08.03.10, 13:21
                              > dziwne, ja nie czuję, poza naturalnym, dość mdłym smakiem....
                              >
                              > więc nie dziwne, że sloiczki smakują też nijako...
                              Być może jesteś na coś chora, masz w jakiś sposób uszkodzone kubki
                              smakowe lub też używasz glutaminianu.
                              • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:27
                                widocznie...

                                i dlatego wszystkim jedzącym moją zupę dym idzie z uszu...
                                • figrut Re: zacofana?? 08.03.10, 14:01
                                  > i dlatego wszystkim jedzącym moją zupę dym idzie z uszu...
                                  To nie wyklucza Twoich ewentualnych problemów z kubkami smakowymi.
                                  • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 14:02
                                    i drugą stronę, prblemówe ze znajdowaniem samu tam gdzie go nie ma...

                                    tak ja w tym starym dowcipie o koneserach wina pijacych sofie...
                                    • figrut Re: zacofana?? 08.03.10, 17:51
                                      > i drugą stronę, prblemówe ze znajdowaniem samu tam gdzie go nie ma...
                                      Zastanawiałaś się nad logiką tego, co napisałaś ? Skoro pysznie gotujesz, to z
                                      czego robisz potrawy jeśli warzywa nie mają smaku ? Czy posolona i popieprzona
                                      marchewka będzie smakować tak samo jak popieprzony i posolony brokuł ? A może
                                      kalafior z chili jest taki sam w smaku jak seler z chili ? Skoro same warzywa
                                      nie mają smaku, to dwa warzywa doprawione tą samą przyprawą będą smakować tak
                                      samo, prawda ? To jest właśnie Twoja logika, a raczej jej brak....
                                      • donkaczka Re: zacofana?? 09.03.10, 09:52
                                        tez jestem zdziwiona
                                        warzywa maja bardzo intensywne smaki, dodanie wiekszej ilosci do zupy ktoregos
                                        od razu zmienia smak
                                        kalafior, brokul, marchewka, seler, dynia, ziemniaki - nawet niesolone tylko
                                        doprawione sa zjadliwe i smaczne
                                        przynajmniej dopoki sie kubki smakowe glutamianem, sola i cukrem nie rozpuszcza
                                        - dlatego moim zdaniem tak wazna jest prawidlowa dieta i dawanie dziecku
                                        cukierka na etapie ksztaltowania diety to nonsens
                            • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 13:22
                              sloiczki SMIERDZA - nie wiem, co oni tam dodaja do tych zupek, ale wachac sie
                              tego nie dalo nijak

                              warzywa na parze pachna smile

                              i wlasnie o tym mowie, gdy mysle o uczeniu dzieci kultury spozywania posilkow.
                              Aby UMIALY rozroznic smak fast-foodu ze sloiczka od pozywienia sporzadzonego w
                              kuchni czy w dobrej restauracji przed dobrego kucharza tongue_out

                              kwestia wlasnie nawykow zywieniowych tongue_out
                        • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 13:20
                          smakuja warzywami a nie puszka
                          kubki smakowe posiadam, widze OGROMNA roznice w smaku i zapachu miedzy tym, co w
                          skoiku, a tym co w garnku do gotowania na parze

                          mnie smakuja warzywa na parze - takie bez przypraw, nawet bez soli tongue_out
                          i maja smak warzyw

                          a tak obok tematu - nie jestes Ty aby tutaj na forum w imieniu firmy? wink i nie
                          uprawiasz Ty tutaj marketingu szeptanego czy jak mu tam? wink
                          • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:28
                            marchewka na parze?

                            daj to dziecku, zobaczymy co zrobi...
                            • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 13:30
                              marchewka na parze jest slodka. Marchewka ma b. duzo slodyczy w sobie.

                              wiesz, tak zapewniasz, ze te wszystkie gerberki i bobowity sa wspaniale.

                              A mnie az korci, zeby zapytac "Skrzydelko czy nożka?" wink
                        • franczii Re: zacofana?? 09.03.10, 09:42
                          Ja warzywa polewam odrobina oliwy swojskiej produkcji. Nabieraly smaku nawet te
                          bez soli dla niemowlaka.
                      • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 13:14
                        otoz
                        ja tez sie zywie warzywami bez chili i glutaminianu
                        ale one maja smak, konsystencje i zapach
                        a nie wyglad jak zawartosc pampersa
                        co mnie rozwala, ze baby ktore same zywia dzieci butelkowa
                        sztucznizna gorsza sie na widok bulki - bo gluten aaaaaaa
                        nie jestem fundamentalista zaprawde i jak mi sie nie chcialo gotowac
                        to tez sloik odkrecilam nieraz
                        ale na pewno nie uwazam ze to jedynie sluszna i prawidlowa dieta
                        pomijajac juz ze dzieci ktore jedza wylacznie ciapki maja paskudne
                        aparaty mowy i dlawia sie pozniej byle bifkopcikiem wink
                        • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:21
                          gerbery czy bobovity to nie jest "sztuczna" żywnośc...

                          i trudno, aby w śloiczka dla kilkumiesięcznych niemowlat były cale
                          warzywa, przecież to naturalne że się je miksuje...

                          oczywiście, że sloiczki to nie jest jedyna sluszna dieta, ale taką
                          zupę na kurczaku dla takiego malucha też się rozmiksowuje i wyglada
                          bardzo podbnie...
                          • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 13:24
                            ugotuj warzywo, zmiksuj je
                            potem postaw na stole owo warzywo a obok zupke ze sloika

                            zareczam Ci - zmiksowanych warzyw ugotowanych w domu nijak nie da sie przyrownac
                            do sloiczkow. Oczywiscie porownanie wypada na ogromna niekorzysc sloiczkow tongue_out
                            • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:44
                              smakują podobnie ja zmiksowana nieprzyprawiona zupa z warzyw dla
                              dziecka
                          • franczii Re: zacofana?? 09.03.10, 09:52
                            Ja uzywalam tylko miesko sloiczkowe bo zupek i warzyw u mnie nie uswiadczy wiec
                            chcac nie chcac zupki dotowalam i mrozilam i nawet na wyjazdy tachalam swoje
                            przeciery i zupke w termosie.
                            Ale nie o tym akurat chcialam. Sloiczek a mieso swieze, jest roznica w smaku i w
                            konsystencji. Mieso sloiczkowe po otwarciu zalatuje czyms podobnym co zalatuje
                            po otwarciu puszki z miesem dla psa. To juz wzbudza moje podejrzenie. A po
                            drugie, sloiczkowe miesiwo jest sliskie i gladkie w konsystencji, czego nie uda
                            sie osiagnac nawet po dlugim blendowaniu swiezego miesa. Do tego zawartosc miesa
                            w miesie jest oznaczona na sloiczku i nawet jesli jest wysoka to i tak sa tam
                            jakies dodatki.
                            Ja tam jestem zwolenniczka jak najmniej przetworzonej zywnosci dla siebie wiec i
                            dziecko swoje chcialam karmic swiezym i malo przetworzonym. Co nie znaczy ze ze
                            sloikow nie korzystalam. Ale korzystalam z wygody a nie ze to smaczniejsze i
                            bardziej urozmaicone.
            • izabellaz1 Re: zacofana?? 08.03.10, 12:41
              No proszę, ja też trochę wiem tylko widocznie troszkę co innegosmile
              Oczywiście przychylam się, że na pewno nie jest to niezdrowe jedzenie i na pewno
              nie z warzyw rodem z hipermarketów. Mimo wszystko jednak (choć dawałam słoiczki
              swojemu dziecku również) nie uwierzę, że tam jest w 100% warzyw, owoców, mięsa
              lub innych składników bo większość tego jedzenia dokładnie tak samo smakuje.
              Kiedy robiłam własne potrawy, nawet zwykłego gotowanego brokuła z ziemniaczkiem
              przetartego smakował jak jedzenie - słoiczki niestety nie do końcawink
            • barbaram1 Re: zacofana?? 08.03.10, 16:34
              Niepryskane warzywa = robale, robale, robale.
        • yenna_m Re: zacofana?? 08.03.10, 12:15
          a ja mysle, ze kupujemy zupelnie niepotrzebnie slogany reklamowe firm
          produkujacych zywnosc dla niemowlat

          bo co? te same warzywa z warzywniaka za pol roku okaza sie zdrowe i jak
          najbardziej zjadliwe? No bo za pol roku-dwa lata dziecko przeciez kazdy karmi
          normalnie a nie gotowcami ze sloikow.

          przy zalozeniu, ze malenkie dziecko je wszystko to, co matka (wraz z pokarmem z
          piersi) to matke tez nalezaloby juz od poczecia zywic jedynie produktami
          ekologicznymi, zakazac spozywanie wody z kranu (chocby przegotowanej), zakazac
          oddychania (bo powietrze zanieczyszczone)

          mysle, ze istnieje gdzies granica rozsadku, ktorej nie nalezy przekraczac

          no i jednak na tle tych zachodnich warzyw to polskie podobno ciagle sa w
          niewielkim stopniu nawozone, bo rolnikow zwyczajnie nie stac na takie ilosci
          nawozow sztucznych smile
          • czar_bajry Re: zacofana?? 08.03.10, 12:29
            Ja korzystałam ze słoiczków z czystego lenistwasmile
            Przy poprzedniej dwójce gotowałam, przecierałam, prałam i prasowałam
            pieluchysmilechociaż pampersów używałam już przy drugim dziecku non stop, dla
            najstarszej kupowałam w peweksie i używałam tylko od czasu do czasutongue_out dlatego
            tym razem korzystałam ze wszystkich tych dobrodziejstwsmile mleko tylko
            rozpuszczane w wodzie, pampersy, mokre chustki, słoiczki- bajkabig_grin
        • jakostak5 Re: zacofana?? 08.03.10, 12:27
          troche masz racji z tymi warzywami, ale przeciez te sloiczkowe tez
          tak naprawde sa nieznanego pochodzenia i nie wiadomo czym
          opryskiwane. tu gdzie mieszkam mozna kupic warzywa i
          sloiczki 'organic', nie jestem pewna jaka nazwa jest po polsku. ale
          wiesz, to nie tylko kwestia samych warzyw ale i przypraw i dodatkow
          do sloiczkow. wiele ma dodany cukier na przyklad w postaci soku z
          jablek czy winogron. nie ma nic zlego w tych owocach, ale przeciez
          do domowej zupki nie dodaje sie cukru w ogole. to moze dziecko
          przyzwyczajac do slodkiego do tego stopnia ze nie bedzie chcialo nic
          nieslodkiego jesc potem. w sloiczkach czesto jest dodatek skrobi. po
          co? bo to taki wypelniacz, tansza jest produkcja, a ze przez to
          wartosci odzywczych mniej, to nie szkodzi prawda? ja nie jestem
          wrogiem sloiczkow, ale karmienie dziecka tylko sloiczkami jest
          przegieciem.
          • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 12:36
            nie są nieznanego pochodzenia...
          • najma78 Re: zacofana?? 08.03.10, 13:30
            Jakostak5 zgadzam sie. Osobiscie za ekologiczne uwazam tylko to co wyhoduje we
            wlasnej zagrodzie, lacznie z jajkami, jasne moge w kazdym supermarkecie kupic
            organic zywnosc, co tylko chce poczwszy od marchwi, poprzez miesa, pieczywo i
            wszelkie skladniki jak maka, cukier itd, tyle ze calkowietej pewnosci nie mam i
            nie tylko ja tak uwazam juz nie raz spotkalam sie z taka opinia. Jednak
            wszystkiego sama wyprodukowac nie moge wiec jestem skazana na jadanie tego co
            oferuja sklepy, dzieci tez karmie normalnie od poczatku, czasem mniej zdrowiej
            czasem bardziej. Sloiczki dla niemowlat to napewno wygoda, nadaja sie od czasu
            do czasu, jednak zdecydowanie korzystniej karmic dzieci domowym jedzeniem, bo to
            sloiczkowe wcale takie idealne jak w reklamach nie jest.
            • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 13:45
              a jakie jest?
              • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 13:56
                oczywiscie mozna tak bez konca
                dla mnie jedzenie to nie tylko pasza
                ale i ogromna przyjemnosc
                juz na etapie planowania a potem gotowania
                i jedzenia
                i patrzenia jak jedzą i smakuje
                przemyslowa pasza w sloiku nie ma tej duszy co domowe jedzenie
                i chyba o to chodzi glownie
                bo przeciez przemyslowe zarcie mozna jesc i pozniej
                bo wygoda
                • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 14:05
                  oczywiście, sloiczki są [po prostu wygodne i nikt nie postuluje
                  obligatoryjnego zastępowania nimi domowej zupy...

                  zupa jednak wymaga chwili czasu...

                  śmieszą mnie tylko urban legends o tych okropieństwach, s których
                  składa się zawartośc słoiczków...
              • sabka22 Re: zacofana?? 08.03.10, 13:59
                zgadzam się,słoiczki to najgorsze co może być i na dodatek zarabiają
                na tym krocie!
                Weźcie cholera same dziecku swieże warzywa ugotujcie nawet w wodzie
                i będzie lepsze od tego świnstwa ze słoika
                Jak już usłyszałam że znajdowano szkło w słoiczkach dla dzieći to
                sobie wyobraźiłam jak to jest przyrządzane....i nie przemówi do mnie
                żaden GERBER bo te sztuczki to już znamy....
                • papalaya Re: zacofana?? 08.03.10, 14:05
                  dlaczego to jest świństwo i jakie dowody masz na poparcie swojego
                  bełkotu???
                  • sabka22 Re: zacofana?? 08.03.10, 15:29
                    nie popre Ci tego bełkotu bo za duza kasa w gre wchodzi żeby w
                    mediach się pojawiły takie informacje.Dowiedzieć się tego możesz od
                    niektórych mam które poznajdywały w tych słoikach cholera wie co.
                    To jest moje zdanie i tyle,mam do niego prawo tak jak ty.
                    • moofka Re: zacofana?? 08.03.10, 15:31
                      nie no
                      czasem sie pojawiaja informacje ze szklo znalezli albo karalucha wink
                      potem przepraszaja i mowia ze iso, atesty i specjalisci
                    • nanuk24 Re: zacofana?? 08.03.10, 17:25
                      Zaprzestancie kupowac pieczywo, bo kiedys w takiej buleczce
                      znaleziono karalucha, kupno jogurtow tez nie za dobry pomysl, bo
                      mozna natknac sie na sperme, ewentualnie mocz, gdzieniegdzie zuzyta
                      prezerwatywe.
                      Wlasna hodowla warzywek i kurczaczkow tez nie jest najlepszym
                      pomyslem, bo skad wiecie, skad nasiono pomidora pochodzi? Gleba tez
                      nie jest pierwszej swiezosci, a jak te wspomniane [pomidory
                      posadzicie w swoim ogrodku przy autostradzie lub fabryce/wysypisku
                      smieci/oczyszczalni sciekow to nie pozostaje mi nic innego niz
                      zyczyc zdrowia!tongue_out
                • ledzeppelin3 Re: zacofana?? 08.03.10, 14:14
                  Zabawne dorabianie ideologii do prostego faktu, że cię po prostu nie stać na
                  słoiczki
                  kremy z Ziaji tez są lepsze od ohydnych Diorów, a dewoo na gaz od porszaka, wiadomo
                  Drogie produkty z założenia są złe, bo trujące i na nich ONI się bogacą, a my
                  mamy Nasze, Zdrowe, Przyzwoite
    • 18_lipcowa1 koleżanka to idiotka. 08.03.10, 12:52
      • 18_lipcowa1 bo 08.03.10, 12:53
        przesadza, bardzo przesadza

        ja nie trzęsę się nad córką ale to jest przesada
        • sabka22 niewiem.. 08.03.10, 13:33
          Nie mam zdania...razi mnie to podrzucanie tak małego dziecka i to
          chyba tyle.Bo ta bułka do cmokania to nieszczególnie drastyczna.
          Moj syn miał troche ponad 5mies gdy taką bułke sobie cyckał i ŻYJE!
          Ponieważ siedział szybko to w chodziku też sobie siedział,fakt nie
          pół dnia raczej 30min dziennie ale siedział.Cukierków nie dawałam i
          nie daje do dziś(syn 4lata)tymbardziej twardych.
          Słoiczków też nie dawałam bo dzieci tym pluły zresztą nie wierze w
          te cuda dla niemowlaków wolałam swoją zupke zetrzeć miałam pewność
          co dziecku daje.Tyle na temat.
          Aha mleko z kartonu dawałam od ok 6-7mies.Pewnie napiszecie że też
          jestem kretynką,i trudno moje dzieći moja sprawa.
          Do tego dzieci są zdrowe,bez żadnych problemów z brzuchem czy inne
          cuda wianki.Zęby zdrowe,rozwijają się dobrze,stawy ok i
          najwarzniejsze potrafiły żuć i gryźć co nie zawsze szybko się udaje
          dzieciom karmionym słoiczkami do niewiadomo jakiego czasu.
          • ledzeppelin3 Re: niewiem.. 08.03.10, 14:18
            Odsądzanie autorki od czci i wiary tylko po to, aby zaistnieć i podreperować
            ego, jest typowe dla tego forum.
            A wystarczy nie rzucac się, tylko ocenic fakty.
            A fakty są takie, że podrzucanie noworodka, pasienie bułą i trzymanie w chodziku
            kilkumiesięczniaka jest szkodliwym IDIOTYZMEM.
            I z tym można dyskutowac, a nie z intencjami autorki wątku. Ale pienaictwo jest
            wysoko oceniane i pozwala być "wyrazistym"
            • green-blue-eye nie chcialam 08.03.10, 15:11
              zebyscie tak zrozumialy moj post.nie chodzilo mi wcale o to zeby wyjsc na super
              idealna matke bo takich chyba nie mawinkjako nieliczna zrozumiala mnie ledzeppelin
              i za to jej dziekuje.
            • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 15:18
              ledzeppelin, dla mnie obgadanie kogos za plecami jest idiotyzmem.
              Jesli ktos potrzasa dzieckiem, nalezy sprobowac jemu uswiadomic, ze to dla
              dziecka niebezpieczne. Bo obgadanie kogos na forum bez innego dzialania jest
              zwyklym, jak to nazwalas, podreperowaniem ego, typowym dla tego forum, czy jakos
              tak wink

              jesli uwazam, ze ktos robi cos, co potencjalnie moze byc niebezpieczne,
              zwlaszcza, jesli to sa bliscy znajomni, to chyba delikatnie i dyplomatycznie bez
              uwazania uczuc tych osob mozna im zwrocic uwage.

              Zapytaj matke, jaki onegdaj byl kalendarz wprowadzania produktow. Zupelnie inny.
              I ta bula tez sie zupelnie w innym momencie pojawiala. Jak bula ma uczulic to
              uczuli chocby poprzez mleko matki.
              • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 15:39
                bez URAŻANIA uczuc, mialo byc
                • ledzeppelin3 Re: niewiem.. 08.03.10, 15:57
                  Obgadanie? Ach, ta polska logika
                  Przedstawienie sytuacji jest "obgadywaniem", interwencja w sprawie srającego psa
                  - "donosem"

                  Autorka pyta, czy jest przewrażliwiona, bo jej sposób wychowania (taki a taki)
                  odbiega od sposobu wychowania kolezanki (takiego a takiego).
                  Sposobu kolezanki nie ocenia.
                  Ma wątpliwości, czy nie jest aby trzęsącą się matką.
                  Dlaczego na tym forum nigdy nie ma watpliwości, że toksyczna teściowa ma "dobre
                  intencje", a autorom wątków przypisuje się najgorsze intencje, ocenia, miesza
                  ich z błotem i reperuje ego?
                  Możesz mi wyjaśnić?
                  • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 16:13
                    wiesz, ledzeppelin, ja po prostu uwazam, ze forum to nie miejsce na opisywanie
                    prywatnych znajomych, niezaleznie od tego, czy ktos sie chce poradzic czy nie

                    tak samo uwazam, ze generalnie net to nie jest miejsce, gdzie sie powinno pytac
                    o porade chocby dlatego, ze tak naprawde nie wiesz, kto siedzi po tej drugiej
                    stronie kabla.

                    mysle, ze szybciej zapytac mozna o takie rzeczy osoby, ktore ciesza sie jakims
                    autorytetem u pytajacych niz przypadkowych internautow.
              • green-blue-eye Re: niewiem.. 08.03.10, 15:57
                yenna dlaczego wychodzisz z zalozenia ze nic nie powiedzialam kolezance?nie
                lubie nikogo obgadywac.jak napisalas,w delikatny sposob zwrocilam uwage,ze malec
                jest zbyt delikatny na takie podrzucanie.wiesz co mi odpowiedziala?bo tatus nie
                moze sie juz doczekac az maly urosnie i bedzie mogl sie z nim normalnie
                pobawic.a na to ze troche za wszesnie jest na wprowadzanie nowosci do jadlospisu
                niespelna 3 miesiecznego dziecka stwierdzila ze skoro je to juz jest na to gotowy.
                a tak na marginesie kilka z was napisalo zeby sie nie wtracac a kilka zarzuca mi
                ze nic nie powiedzialam.na moim miejscu tez byscie zwrocily uwage?oczywiscie w
                normalny sposob?
                • ledzeppelin3 Re: niewiem.. 08.03.10, 16:07
                  Mam dla Ciebie dwie rady:
                  NIGDY nie radź się na forum. To fatalny pomysł.
                  Natychmiast stałe czytelniczki zauważą z zachwytem : "O, znowu ktoś sobie NIE
                  RADZI, a ja sobie radzę"
                  Jeśli juz radzisz się na forum, pamiętaj o podstawowej zasadzie: poparcie
                  uzyskasz tylko i wyłącznie wtedy, gdy mąż zdradza Cię z najlepszą przyjaciółką
                  vel koelzanką z pracy, oraz drugi temat, gdzie nie zostaniesz zjechana- jesli
                  masz raka/depresję/epilepsję/niewydolność nerek.

                  NIE PISZ o:
                  -wrednej teściowej (babcia ma zawsze dobre intencje)
                  -że nie lubisz psów
                  -że nie pracujesz
                  -że nie karmisz piersią
                  -że wolisz pracę od dziecka
                  -że nie dajesz na WOŚP
                  -że twoim wyznaniem jest religia rzymskokatolicka


                  I jeszcze jedna zasada, jesli radzisz się na forumach: WSZYSTKO, COKOLWIEK NIE
                  UCZYNISZ, ZŁE BĘDZIE.
                  • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 16:22
                    generalnie pisanie o sobie na forum nie jest najmadrzejsza sprawa

                    a juz oczekiwanie od przypadkowych osob rady - imho jest nieporozumieniem.
                    Dlaczego? Bo nie wiesz, czy z drugiej strony siedzi madry czlowiek, ktory
                    rzeczywiscie jest w stanie Ci pomoc, czy tez zwykly oszolom.

                    Pomijam aspekt dowartosciowywania sie poprzez stawianie siebie w razacym
                    kontrasie do znajomych, ktorych poczynanie na forum omawiamy wink
                    • ledzeppelin3 Re: niewiem.. 08.03.10, 17:19
                      Niektórzy chca wiedzieć, jak ich zachowanie/sytuację ocenia tak zwany ogół.
                      Po to zresztą są w dużej mierze fora wink
                      Jak to komuś pomaga- łaj not?
                      Poza tym naprawdę nie dopatrywałabym się dowartościowywania się przez autorkę.
                      Nawet jeśli, to froumowicze nie są w niczym lepsi wink
                • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 16:20
                  wiesz, podsunelabym delikatnie jakies informacje na temat nieszczesc
                  spowodowanych podrzucaniem. Mojego chlopa lekarka ofukala za takie cos - i
                  bardzo dobrze, bo faceta nagle raz w zyciu wzielo na pokazanie lekarzowi jakim
                  jest idealnym tatusiem i zaczal podrzucac dzieciaka.
                  Wiecej nie podrzucil big_grin

                  Pytanie, jakie masz uklady ze znajoma. Jesli blizsze, to pewnie tez mozesz w
                  bardziej bezposredni sposob powiedziec, ze to jest niebezpieczne. Przeciez mozna
                  byc grzecznym, asertywnym i nie urazic przy tym czyis uczuc. Gotowej recepty Ci
                  nie dam, bo nie wiem, jaki Twoja znajoma ma charakter, a przeciez z kazdym
                  czlowiekiem trzeba rozmawiac inaczej.

                  Poszukaj rozwiazania zamiast pisac takie rzeczy na forum. Net wbrew pozorom to
                  nie jest anonimowa przestrzen. O rozpoznanie latwo, a potem trzeba sie glupio
                  tlumaczyc znajomym z dzialalnosci na forach netowych wink
              • ledzeppelin3 Re: niewiem.. 08.03.10, 16:01
                Ja zrozumiałam, że autorka nie jest pewna kto wychowuje ldobrze, czyja postawa
                jest słuszna- jej czy znajomych?
                Dlaczego w takiej sytuacji miałaby im zwracać uwagę?
                Chce to skonfrontować na forum. I co słyszy? Watpliwej jakości "ironię" frustratów.
                I buła w kontekście podrzucania noworodka i trzymania niemowlaka w chodziku NIE
                JEST tu problemem, ale do wszystkiego można się doczepić.
                • yenna_m Re: niewiem.. 08.03.10, 16:15
                  dla autorki jej postawa bedzie sluszna a dla znajomem - postawa znajomej -
                  proste, kazdy bedzie uwazac, ze robi najlepiej

                  a do czego autorce jest potrzebna wiedza, co sadza ludzie przypadkowi, ktorych
                  nie zna, o ktorych doswiadczeniu zyciowym nic nie wie? dla mnie takie rady,
                  przyznam, maja niewielka wartosc. O ile maja w ogole wartosc wink
            • el_jot Re: niewiem.. 09.03.10, 08:52
              > Odsądzanie autorki od czci i wiary tylko po to, aby zaistnieć i
              podreperować
              > ego, jest typowe dla tego forum.
              > A wystarczy nie rzucac się, tylko ocenic fakty.
              > A fakty są takie, że podrzucanie noworodka, pasienie bułą i
              trzymanie w chodzik
              > u
              > kilkumiesięczniaka jest szkodliwym IDIOTYZMEM.
              > I z tym można dyskutowac, a nie z intencjami autorki wątku. Ale
              pienaictwo jest
              > wysoko oceniane i pozwala być "wyrazistym"

              Podpisuję się po tym wszystkimi członkami.
    • deodyma Re: zacofana?? 08.03.10, 17:22
      ojej...
      gdybys zobaczyla, cvo moj maz wyrabia z synem, jak sie razem
      wuglupiaja to gwarantuje, ze jeszcze dzis sciagnelabys nam do
      chalupy opieke spoleczna i Policjebig_grin
      przewrazliwiona jestes i tyle.
      • bea116 Re: zacofana?? 09.03.10, 08:08
        zanim powiesz, że ktoś jest przewrażliwiony to poczytaj choćby o zespole dziecka potrząsanego
        • deodyma Re: zacofana?? 09.03.10, 08:58
          wybacz, ale jak ktos oglada 20 razy sloik przed podaniem i zaklada
          podobny watek na forum, jest przewrazliwiony.
          mnie juz dawno powinni dzieciaka zabracbig_grin
          • moofka Re: zacofana?? 09.03.10, 10:37
            deodyma napisała:

            > wybacz, ale jak ktos oglada 20 razy sloik przed podaniem i zaklada
            > podobny watek na forum, jest przewrazliwiony.
            > mnie juz dawno powinni dzieciaka zabracbig_grin
            >

            wink
            caly ten watek jest debilny
            kazdy normalny wie, ze dzieckiem sie nie rzuca, cukierkow niemolwetom nie daje, a diete rozszerza zgodnie ze schematem
            kulezanka dobrze wie, ze to nie jest wzorowy model opieki a idealem sa sloiczki ogladane po 20 razy
            wiec jest zwyczajnie nieszczera
            i za falszywe uwazam watki w ktorych jedna z druga niunie kokietuja och ach czy ja jestem dobra mamusia na tle tych innych takich niedobrych
            ojej jestem taka wyrodna bo nie przegrzewam pod poduchami
            i taka zacofana ze nie daje cukierkow
            i potem czekam z wypiekami na twarzy az mi beda odpisywac
            o nienienie
            jestes wspaniala i doskonala
            ale jak to uslyszala w drugim poscie to tez focha zarzucila smile
            zabieg sie nazywa pytanie retoryczne
            i fukcje ma jedynie ozdobnikowe
            wiec kurde po co?
            napiszze szczerze kobito co cie dziwi i oburza
            a nie sciemniaj i kokietuj
            • deodyma Re: zacofana?? 09.03.10, 12:26
              wiesz moofka, w niedziele nagralam filmik komorka, jak moj maz
              wyglupial sie z synem, ktory ma ponad 2 lata a dzieciak piszczal z
              radosci, jak opetany.
              maz wczoraj powiedzial do mnie tak GWARANTUJE CI, ZE GDYBYSMY TEN
              FILMIK Z MIKOLAJEM DALI NA YOU TUBE, JESZCZE DZIS CHCIELIBY NAM
              ZABRAC DZIECKObig_grin
              normalni ludzie by sie z tego smiali, ale przewrazliwieni, jak
              autorka watku, narobili by rabanu.
      • el_jot Re: zacofana?? 09.03.10, 08:55
        A ty jesteś ograniczona, wpisz w google zespół dziecka potrząsanego,
        może ci się wreszcie przejaśni
        • donkaczka Re: zacofana?? 09.03.10, 09:48
          w niemczech byla glosna sprawa niani, ktora placzacego 4 miesieczniaka
          potrzasnela na tyle mocno, ze dziecko zmarlo
          bujanie, nawet mocne, potrafi uspic, podrzucanie bezladne malucha to potencjalna
          krzywda
          zeby nie bylo - my sie wsciekamy z dziecmi do granic rozsadku, ale to nie sa
          noworodki czy niemowlaki 2-3 miesieczne
    • jajofka Re: zacofana?? 09.03.10, 11:34
      nie zacofana ale ciocia dobra rada. oczywiście to ty masz rację a
      oni są "głupi".
      • ledzeppelin3 Re: zacofana?? 09.03.10, 12:57
        Na szczęście czujne forumowe gwiazdy szybko uświadomiły autorkę, jaką jest
        idiotką, oceniającą bliźniego zakłamaną hipokrytką i fatalna matka , karmiącą
        dziecko śmierdzącymi słoiczkami z glutaminianem.
        Teraz mają lepszy nastrój i nie będą musiały walić garami, gotując brokuła na parze.
        Kocham to "foro" wink
    • ida771 Re: zacofana?? 09.03.10, 21:38
      Twoja koleżanka jest głupia. Biedne dziecko sad
      • ida771 Re: zacofana?? 09.03.10, 21:40
        Kiedyś na placu zabaw widziałam takiego świra który podrzucał dziecko wysoko do
        góry. Taki widok działa na mnie wymiotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka