Dodaj do ulubionych

Więcej niż 100 książek w domu

24.03.10, 18:24
Tylko 6% gospodarstw domowych ma więcej niż 100 książek w domu -
badania Biblioteki Narodowej i TNS OBOP. Niezłe, nie? Paręnaście
podręczników szkolnych, książki kucharskie, jakieś dzieło JPII, parę
albumów, encyklopedia PWN, kilka harlequinów i lektur szkolnych.D
Widywałam takie domy, w których cała biblioteka mieściła się na
jednej półeczce regaliku, IMO w zasadzie definiuje to model
spędzania czasu, model uczestnictwa w kulturze i hierarchię wydatków
w rodzinie.

Zaraz się okaże, że te 6% jest akurat na ematce.
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:26
      obecnie u mnie w domu nie ma zadnej bo po przeprowadzce caly ksiegozbior jest w
      czesci mojej mamy smile
      • tullinka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:38
        Chyba policzę. Ponad 100 jest na pewno, ale w tym Harry Potter w 2 językach, ukochana Ania z Zielonego Wzgórza -też 2 zestawy. Mam tylko jeden 'zestaw encyklopedyczny', masakra bo historyczny 'Wielka hist. świata' 12 tomów - dobrze, że mąż lubi bo ja kupiłam ale póki On się nie zainteresował to ja po 1 tomie padłam i nówki były, ale...
        hehe 40szt. to całkowicie pierwsza kolekcja książek z GW, pamiętacie, XX wiek, tom1 - Imię róży, nigdy później nie przebrnęłam przez całą kolekcję ani zbieracko ani czytelniczo.
        A słowniki się liczą? Bo ja pasjami zdobywamsmilesmile
      • x.armide Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:44
        tiaa uwielbiam takie co to oceniaja czlowieka po ilosci ksiazek szczegolnie widocznie jest to na forum wnetrza mieszkan gdzie mozna dostac bure za regaly w przedpokoju (no bo jak to przeciez to sa KSIAZKI trzeba je niemal czcic). tam tez czesto czytam o mieszkaniach bez ksiazek tak jakby tylko na regale mozna bylo trzymac je a jak ktos ma np doorsa z BRW to wiadomo podejrzany bo w tym modue wszystkie meble za zamykane no i jak tu sprawdzic czy znajomy/sasiad ma wystarczajaca ilos ksiazek. no i najwazniejsze ksiazek nie wolno wypozyczac tylko koniecznie kupowac i bojcie sie boga na allegro sprzedawac. smieszy mnie juz to snobowanie posiadanie ksiazek. lubie czytac od zawsze i nie tylko ksiazki ale smiesza mnie juz te posty w ktorych autor 'dyskretnie; chce podkresic ze czyta ksiazki, wydaje na to duzo pieniedzy, poswieca caly wolny czas tak jakby czytanie ksiazek mialo swiadczyc o wysokiej inteligencji i rozleglych horyzonach .
        • triss_merigold6 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:50
          O rany a ja właśnie zabudowałam część przedpokoju regałami, żeby
          chociaż trochę z sypialni wyrzucić, bardzo praktyczne rozwiązanie.
          Nie ma czasu na chodzenie do bibliotek, wymieniam się ze znajomymi i
          kupuję. Kupuję, bo lubię mieć konkretne rzeczy konkretnych autorów,
          dla dziecka też kupuję, trochę na zapas.
          • vre-sna Doskonale to rozumiem. 24.03.10, 18:59
            Sama tez musze coś zrobić, ponieważ częśc książek koczuje w piwnicy.
            W zasadzie jest to nieakceptowalne.
            Tez uwielbiam kupować ksiązki - gdy ide np. do jakiegoś centrum -
            moge nie kupić sobie zaplanowanych butów - najpierw wchodze do
            Empiku. Gdy byly świeta Bożego Narodzenia - w sumie juz nie
            posiadając kasy wydalam ok. hmmm zł na ksiązki. Po prostu je kocham!
    • minkapinka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:33
      a ja się tak do konca nie zgodzę.
      Wiele moich znajomych wypożycza książki w bibliotekach. Ostatnio
      przestałam kupowac córce ksiązki, bo książka za 27-30 zł starczała na
      wieczór lub dwa. Wypożyczamy teraz w bibliotece szkolnej.
      Książek mamy oczywiście więcej niz 100 czy 200 smile
      Znam tez osoby, które kupują wszystkie nowości , ale nie jestem
      przekona, ze je czytają wink
      • beatrycja.30 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:35
        Mam tyle smile
    • wespuczi Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:34
      coz...
      ja czytam conajmniej ksiazke na tydz,
      srednio pewnie ze trzy, maz mniej
      ale zawsze jest w trakcie jakiejs lektury,
      w domu mamy moze ze 30 ksiazek nie liczac ksiazek dla dzieci...
    • iwoniaw Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:34
      [quote]Zaraz się okaże, że te 6% jest akurat na ematce./quote]

      No to by w sumie nie było takie dziwne - serio piszę. Nie mam akurat
      linka pod ręką, ale gdzieś czytałam, że wbrew obiegowym opiniom
      korzystanie z internetu zwiększa prawdopodobieństwo zakupu
      kolejnych książek do domu i ponoć wśród internautów statystyczne
      czytelnictwo też stoi na wyższym (w sensie ilości, bo tego badania
      dotyczyły) poziomie niż nie-internautów.
      • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:25
        Ja czytałam to samo i od razu o tym pomyślałam, czytając Triss. Dawno nie liczyłam swojego księgozbioru, ale na pewno przekracza 1000 pozycji. Zaczęłam kupować książki dopiero w czasie studiów - rodzice nie mieli więcej, niż tytułowe 100, bo mama pracowała w dużej bibliotece smile Potem kupowałam sporo dla dzieci, teraz drastycznie się ograniczam, bo już nawet w 2 rzędach się nie mieszczą - kupuję wyłącznie o kotach i katastrofach morskich, i to nie wszystkie wink Marzy mi się wielki pokój z regałami na całą ścianę od podłogi do sufitu - taki, jaki wiele lat temu widziałam w domu Małgorzaty Musierowicz.
    • vre-sna U mnie jest ponad 500. 24.03.10, 18:35
      Myslę, że jest ok. 700 - mam duzo półek z książkami.
      Niestety - zanika chęć sięgania po ksiązki - ostatnio (a mam też
      duzo płyt) moja koleżanka - pośredniczka sprzedaży nieruchomości -
      stwierdziła, że rzadko spotyka sie takie zbiory.
      Przykre.
    • 18_lipcowa1 Przykre ale prawdziwe. 24.03.10, 18:35
      Przykre, ale prawdziwe.
      Mało znam osób które ksiązki czytają, z którymi można o książce
      porozmawiac, polecić albo usłyszeć o ciekawej i kupić.
      Moja mama była i jest oczytana, to samo teściowa- w obu domach
      mnóstwo książek. Sama mam więcej niż 100 i nie są to harlekiny ani
      ksiązki kucharskie. Książki w prezentach daję większości, od dzieci
      po doroslych i sama chetnie takie prezenty przyjmuję. Nie mogę sie
      doczekać aż córa dorośnie do książek.
      Ksiązki mają wielki regał a to rzadkie, w więkoszości domów widzę
      wypasione TV 50 cali, DVD, kina domowe, extra meble, ale regałów z
      ksiązkami zero.
      • vre-sna Prawda jest taka, 24.03.10, 18:41
        że ani wypasione Tv ani wypasione inne dobra nie okreslaja czlowieka.
        Jezeli lubisz czytać, nie ma to tak naprawde znaczenia.
        Kupujesz ksiązki - gdyz po pierwsze - w bibliotece nie ma tego, co
        byś chciala wypozyczyć - i tu mówie o nowościach Ciebie
        interesujących, a po za tym jeżeli kochasz czytać - to chcesz miec
        pozycje w domu. Zeby po nią siegać, kiedy chcesz.
        • ciociacesia o ile oczywsicie cie stac 25.03.10, 08:15
          a biblioteki sa naprawde zaskakujaco dobrze wyposazone niekiedy.
          wielu moich ulubionych ksiazek nie mam. bo gdzie miałabym je trzymac? i za co
          kupic? jasne snuje plany o duzym mieszkaniu w ktorym bedzie pełno regałow i
          moich ukochanych książek, ale zawsze jest cos wazniejszego do 'upchania' na
          dodatkowej powierzchni lub do kupienia...
          • ardzuna Re: o ile oczywsicie cie stac 25.03.10, 20:34
            Aha. A są tacy dla których nie ma nic ważniejszego do upchania na
            dodatkowej powierzchni albo kupienia.
      • abosa Re: Przykre ale prawdziwe. 25.03.10, 08:12
        Z tego, co kojarzę, Twoja córka jest trochę młodsza od mojej (13,5
        mies.), dlatego polecam nabycie kilku Mysi na początek, u nas to
        hit smile
    • niya Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:36

      no ja faktycznie jestem w tych 6%, ale np. w moim domu rodzinnym na półce stała
      tylko encyklopedia i książka o zdrowiu, u moich teściów nawet tego nie
      uświadczysz. Od lat z każdą wizytą zadziwia ich moja kolekcja książek, która o
      dziwo nie jest tylko po to aby ładnie wyglądała smile. Podczas ostatniego remontu
      wzbogaciłam się o kilka regałów na książki i oczywiście wielkie zdziwienie, że
      "to na więcej książek?" big_grin. Moja 5 letnia córka odziedziczyła do mnie namiętnośc
      do książek i przy każdej większej wyprawie do sklepu wzbogaca się o kolejny
      egzemplarz - ku rozpaczy teściów.
      I taki przykład z życia, ostatnio córka pojechała na kilka dni do teściów i jak
      zawsze wzięła ze sobą lekturę którą ja jej czytam przed zaśnięciem, teściowa na
      drugi dzień dzwoniła z pretensjami dlaczego ja taką nudną książkę dziecku
      spakowałam ( Dzieci z Bullerbyn), a moje dziecko wróciło bardzo niezadowolone że
      babcia byle jak czytała jej przygody ukochanych bohaterów big_grin
      • niya nie do mnie tylko po mnie 24.03.10, 18:38

    • e.mama.s Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:38
      Dwa regały w pokoju plus połowa strychu, ale obecnie jeśli czytam to
      pożyczone.
    • lola211 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:41
      Czytam, ale w domu wiele ksiazek nie mam.I tak mam wszystkiego za
      duzo w mieszkaniu.Za to wypozyczam i pozyczam, a jak kupuje to po
      przeczytaniu daje czy pozyczam innym, czesc skladuje moja mama u
      siebie.
      Zeby ksiazke kupic musze miec pewnosc, ze mnie wciagnie.Wiele
      pozycji nudzi mnie w połowie.
    • gazeta_mi_placi Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:42
      Nie wiem dokładnie ile ale myślę,że na pewno kilkadziesiąt.Być może nawet na pograniczu 90/100 lub więcej.
      Encykopedie/kucharskie/książki lekkie/męża-wojenne i historyczne.
    • gryzelda71 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:46
      Forumki,to setkę książek maja na szafce przy łóżku.
      • triss_merigold6 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:52
        Ale jak pojawia się wątek "polećcie coś do czytania" to zawsze
        wymieniany jest Coehlo i Wiśniewski, no wyżyny literackie, Parnas
        wręcz.
        • epistilbit Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:03
          I Kalicińska, i Grochola. Koniecznie.
          • gryzelda71 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:06
            Ale zawsze dodają,że nudy,żenada i że nie polecająwink
          • triss_merigold6 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:09
            I Chmielewska. Ewentualnie wspomnienia jakichś biednych kobiet,
            ktorym udało się uciec z krajów islamu.
            • gryzelda71 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:11
              Ojesu,jesteś okropnasmile
              • kali_pso Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:25

                Toż do każdej lektury trzeba dojrzećwinkp
                Pamiętam, że chociaz zawsze lubiłam czytać, to w pierwszej klasie
                liceum miałam kłopoty z przebrnięciem przez "Imię rózy"- odczekałam
                i po jakimś czasie wróciłam. Zachwyciła mnie.
                Dla każdego jest więc nadziejawinkp
                • ciociacesia ja pamietam jak w podstawówce 25.03.10, 08:19
                  robiłam podejscie do jakiegos lema - chyba pilota pirxa i tez wymiekłam. a
                  rzucilam sie na niego bo mi sie bajki robotów spodobały. eh..
                  a do sapkowskiego nie wracam bo nie chce sobie psuc dobrego wrazenia które dawno
                  temu na mnie zrobil
              • epistilbit Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:27
                Dorzucam:
                Monikę Szwaję
                Sagę o ludziach lodu
                Zmierzch tongue_out
                • y_y Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:59
                  sage o ludziach lodu mam na dysku.
                  fak. a tak ładnie wyglądałaby na półkach, wszak to kilkadziesiąt ksiazek wink
                  • kocianna Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:14
                    Stówę to ma moje dziecko (albo i więcej), i ksiązki dziecka + biblia
                    + Musierowiczowa to były jedyne książki, które pojechały ze mną na
                    dziki wschód. Teraz (po pół roku) zaczyna mi tu brakować miejsca na
                    półkach. W PL co 2 lata dokupywaliśmy nowy regał (7 półek po 80 cm).

                    Można wypożyczać, co zresztą namiętnie robimy. Ale niektóre książki
                    chce się MIEĆ. Żeby czytać je w wannie albo podczas smażenia
                    naleśników. Żeby się napawać zapachem farby drukarskiej. Żeby je
                    pogłaskać. Żeby je traktować bezbożnie, robiąc w nich uwagi
                    ołówkiem. Żeby podejść do półki w środku nocy i wyjąć ulubioną
                    pozycję.

                    Książek "zawodowych" mam koło setki (wyobraźcie sobie, to same
                    słowniki....). Dziś, w erze internetu, nie korzystam z nich już tak
                    często, ale i tak lubię je czasem czytać do poduszki.
                  • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 20:35
                    y_y napisała:

                    > sage o ludziach lodu mam na dysku.
                    > fak. a tak ładnie wyglądałaby na półkach, wszak to kilkadziesiąt
                    ksiazek wink

                    Saga o ludziach lodu z definicji brzydko wygląda na półkach. Tytuł
                    jest nieodpowiedni.
        • gryzelda71 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:05
          Czepiasz się,ot akurat czytały to i poleciływink
        • asia_i_p Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 07:12
          Następnym razem będę pamiętała, żeby polecić "Ulyssesa" Joyce'a.

          Tak przy okazji - jest tu ktoś, kto przez to przebrnął? Bo osobiście
          jeszcze nie spotkałam - a i u mnie ta powieść mieści się w jakiejś
          dziesiątce książek, których nie zdołałam przeczytać, pomimo
          serdecznej chęci. Wraz z "Żywymi kamieniami" Berenta, oraz "Wojną i
          pokojem", które uwielbiam, ale chyba jeszcze nigdy nie przeczytałam
          nie pomijając fragmentów dotyczących wojny.
          • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 08:27
            > Tak przy okazji - jest tu ktoś, kto przez to przebrnął?

            Jakieś 20 lat temu podjęłam decyzję, że nie
            przeczytam "Ulyssesa" tylko po to, by móc tym szpanować smile
          • atra1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 15:35
            yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

            ani Ulyssesa, ani całej Wolf nie przeczytałam i nie przeczytam,
            przeczytałam tylko tyle, żeby pozaliczac co miałam pozaliczać i
            kuniec. Brrrr, dla mnie 0 przyjemności
      • anel_ma Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 22:18
        na półce nad łózkiem mamy 76 - właśnie policzylam, + 3 na stole pod
        ręką (właśnie czytam LÓD Dukaja, a mój facet Zwiadowców (2 z 5
        tomów), pozostałe jakieś 700szt poupychane na regałach w
        przedpokoju, pod parapetem, na scianach w pokoju big_grin
        marzę o większym mieszkaniu i osobnym pokoju na bibliotekę w starym
        stylu
        --
    • yenna_m Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:47
      ok 300 mam w samej sypialni wink
      mysle, ze mam ponad 1000 (w tym oczywiscie pozycje fachowe) smile

      tylko problem masakryczny jest ze znalezieniem dla nich miejsc na polkach
      i z wyrzutami sumienia, bo kazda wizyta w ksiegarni to minimum 1 ksiazka, zwykle
      wiecej tongue_out
    • kai_30 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:48
      Od jakiegoś czasu namiętnie wypożyczam z biblioteki, bo mamy małe mieszkanie.
      Jedna ściana w "salonie" zastawiona regałami po sufit, do tego cztery półki u
      Młodych i cztery w sypialni. I sporo walających się luzem - na każdym, kuźwa,
      stoliku, w kiblu, w kuchni big_grin Co jakiś czas z bólem serca robię czystki i
      wynoszę kilkanaście sztuk - do antykwariatu albo biblioteki. Miejsce zapełnia
      się błyskawicznie na nowo.

      Encyklopedii nie posiadam, kucharskich nie liczę, mieszczą się na półce nad lodówką.

      I zawsze zadziwia mnie zadziwienie ludzi, którzy przychodzą do mnie pierwszy raz
      - "O rany, ile książek! I wy to wszystko przeczytaliście? Tak? To po co to
      trzymać?". Ergo, w te 6% jak najbardziej wierzę, z tym, że pozostałe 94% to
      niekoniecznie ludzie nieczytający. Niektórzy po prostu nie wydają pieniędzy na
      książki, podobnie jak nie kupują filmów na dvd. Można wypożyczyć albo ściągnąć z
      netu.
    • marzeka1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:50
      Ksiązki dla mnie tworzą dom, atmosferę, mamy w domu dużo książek, chociaż
      ostatnio nie kupuję już tak dużo,bo mam w mieście znakomicie zaopatrzoną
      bibliotekę. Jak bywam w różnych domach, to książki są: od baaardzo małej
      biblioteczki do prawdziwe księgozbiory. Tylko raz zdarzyło mi się być w domu,
      który pani domu pokazywała mi z dumą, a w nim tylko program tv, ŻADNEJ książki
      nie zobaczyła, z lekka szokujące doznanie.
      • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 20:37
        Kiedyś byłam w domu w kktórym książki były poustawiane kolorami.
        Zęby bolały.
    • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 18:52
      Triss, to ja chciałam założyć ten wątek! wink
      Mnie dziś to 6% zabiło. Zrobiłam szybki przegląd w myślach domu
      własnego, domu rodzinnego, domów przyjaciół - nie ma nikogo, kto by
      nie był w tych 6%.
      • verdana Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:05
        A mnie to nie dziwi jakoś. Większość ludzi nie czyta, taka jest
        prawda. Nie czytają nie tylko ci niewyksztalceni, ale takze ci,
        ktorzy "zawsze dużo czytali, ale teraz jak znaleźć na to czas?",
        ci "ktorzy nie czytają byle czego, tylko dobrą literaturę i to w
        oryginale".
        Za to u nich w domu mozna otwoerzyć okno, bo książki nie walają się
        na parapecie, usiąść na kanapie, nie przekładając z niej książek na
        podlogę i przejść korytarzem normalnie, a nie bokiem, bo regały
        zagradzają drogę. U moich rodzicóe książki sa nawet w kuchni - i to
        nie kucharskiesmile
        I mam sporo wyksztalconych znajomych, co się w 6% nie mieszczą,
        pozostali mają wszystkie ściany w książkach.
        • triss_merigold6 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:22
          Tia... w oryginale. To chyba tłumacze.P
          Czytam zdecydowanie mniej niż w czasach szkolnych i studenckich, bo
          zasypiam o 22. Nadrabiam w wakacje i święta. Po remoncie staram się
          trzymac książki we w miarę stałych miejscach, poza tym, które czytam
          w łózku i spadają, dziecko w swoim łózku też ma ksiązki.P
          Lubię alternatywne światy i beletrystykę, kupuję głównie kryminały
          (po pół roku jak nowe, bo zapominam), fantasy, niektórych
          iberoamerykańskich, skandynawskich i amerykańskich autorów. Polska
          literatura współczesna mnie zwyczajnie drażni. Ale nieczytających
          wykształconych znam.
          • landora Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:32
            W jednym tylko pokoju na oko koło 500. W pozostałych dwóch pewnie też mniej
            więcej tyle, plus jeszcze trochę w p0rzedpokoju, plus zawsze kilka w toalecie wink
            I jeszcze trochę w piwnicy (stare książki dla dzieci). I zazwyczaj jakaś w torebce.
            Ostatnio staram się nie kupować książek, bo już nie mam ich gdzie układać uncertain

            Aha, nie jestem tłumaczem, a uwielbiam czytać książki w oryginale tongue_out
          • verdana Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:28
            To dokładnie tak jak ja. Po pół roku nawet nie pamiętam, czy
            czytałam, czy nie - tyle, ze ja mam biblioteke z kryminałami pod
            domem, to raczej ich nie kupuję.
            • triss_merigold6 LOL 24.03.10, 21:46
              LOL, w spadku po dziadkach i rodzicach mam trochę uroczo
              absurdalnych prl-owskich i czeskich kryminałów milicyjnych,
              wszystkie mają mały format i przeważnie czarne okładki, nigdy nie
              pamiętam czy czytałam czy nie. To bardzo ekonomiczne. Braci
              Strugackich i Bułyczowa też mogę czytać do upojenia, cieszy zawsze
              tak samo. Mam trochę antologii fantastyki polskiej i obcej -
              opowiadania, na reset świetne i też ekonomiczne, bo zapominam.
              • iwoniaw No, toście mnie pocieszyły ;-) 25.03.10, 11:43
                Już myślałam, że tylko ja mam tak galopującą ekonomicznie sklerozę w
                dziedzinie czytadeł. Parę miesięcy nieczytania i zapominam, o czym
                było - i kryminał jak nowy wink
                Osobną kategorię posiadanych książek do wielokrotnego czytania
                stanowią te, które co prawda pamiętam z dokładnością pozwalającą na
                cytowanie z pamięci, ale to dlatego, że je uwielbiam do tego stopnia,
                że czytam w kółko wink
                • kkokos Re: No, toście mnie pocieszyły ;-) 25.03.10, 18:18
                  > Już myślałam, że tylko ja mam tak galopującą ekonomicznie sklerozę w
                  > dziedzinie czytadeł. Parę miesięcy nieczytania i zapominam, o czym
                  > było - i kryminał jak nowy wink

                  to i ja się z przyjemnością dopiszę - mam dokładnie tak samo. i dlatego noszę w
                  torebce spis książek kilku ulubionych autorów, bo z jednej strony nie
                  darowałabym sobie, gdybym przegapiłą coś ich autorstwa, czego jeszcze nie
                  kupiłam i przeczytałam, z drugiej zaś, jak czytam streszczenie na tylnej
                  okładce, to nie pamiętam, czy czytałam smile

                  nie znoszę książek z biblioteki, bo ja z tych pechowych - lubię czytać przy
                  jedzeniu i w wannie i jeśli to książka biblioteczna, to zawsze uświnię. a własne
                  jakoś się nie świnią smile
            • ciociacesia a ja nie tkne typowego kryminału 25.03.10, 08:24
              nie wciaga mnie smile z kryminałów to tylko te z vimesem w roli głownej, ale trudno
              to nazwac literatura skoro czyta sie w 2-3 dni...
              z polskich współczesnych to piatek, grzedowicz pilipiuk i bialolecka tongue_out
              • iwoniaw Nie bluźnij, jeśli Pratchett nie jest literaturą 25.03.10, 14:12
                to co w takim razie jest?
                wink
                • verdana Re: Nie bluźnij, jeśli Pratchett nie jest literat 25.03.10, 15:58
                  Ulissessmile
                  • echtom Kto czytał Joyce'a i Prousta? 25.03.10, 16:04
                    Ja nie smile Czekam na dalsze propozycje odnośnie "prawdziwej literatury" tongue_out
                    • verdana Re: Kto czytał Joyce'a i Prousta? 25.03.10, 17:12
                      Prousta czytałam, bo byłam młoda i głupia - wynudziłam się tak, że
                      do dzis pamietam - tzn nudzenie się, bo treści - już niesmile
                    • angazetka Re: Kto czytał Joyce'a i Prousta? 25.03.10, 18:38
                      Joyce'a nie zmogłam, Prousta i owszem. Bardzo plastyczny język, przyjemnie się
                      czytało.
                  • iwoniaw :-) 25.03.10, 16:44
                    No tak, jakże mogłam zapomnieć wink
          • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:35
            > Tia... w oryginale. To chyba tłumacze.P

            Nie mam dużo książek w oryginale, bo po skończeniu pracy odsyłam zwykle oryginał do redakcji, a czasem dostaję tekst w wersji elektronicznej smile W oryginale mam tylko słowniki, podręczniki metodyczne i kolekcję readersów z czasów licealnych smile
      • azile.oli Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:08
        Od zawsze uwielbiałam czytać i książek mam mnóstwo, ale wszystkie w
        zamkniętych szafkach, więc gdyby ktoś chciał sadzić po pozorach...
        Moje dzieci maja w swoich biblioteczkach więcej, niż po 100
        książek, w tym nie liczę pozycji z czasów wczesnodziecięcych. Moja
        młoda uwielbia czytać (po mamusi), syn raczej literatura naukowa,
        niż piękna, encyklopedie, przewodniki.
        Ale, niestety, znam osobiście wiele osób, które nie maja tych 100
        książek i rzeczywiście nie czytają nic.
        Obecnie, ze względu na ceny książek kupuję tylko te, które chcę
        mieć w swjej kolekcji, żeby do nich wracać. Korzystam za to nałogowo
        z biblioteki. Domowy księgozbiór wzbogaca córka, bo ona kupuje
        wszelkie nowości.
      • heca7 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:09
        Mam ok. 1000 książek. Mają wielki regał wbudowany w ścianę w gabinecie-5m/2,5m
        zasuwany drzwiami,które to miały ograniczyć osiadanie kurzu na półkach. Nic nie
        ograniczają oprócz dostępu do książekwink Pamiętam, że jak go nam skręcili to mimo
        ciąży pobiegłam do piwnicy i nosiłam stamtąd książki, przez parter na piętro bo
        nie mogłam się doczekać aż mąż z pracy wrócismile
      • blekitny.zamek Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:11
        Z ciekawości przeliczyłam na szybko.
        Wyszło mi ponad 500,nie licząc książek dzieci,bo nie chce mi się iść do ich pokoju.
        Kocham książki,nie mogłabym bez nich żyć.
      • zonajana Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:11
        Dla mnie szokiem byly pierwsze odwiedziny w mieszkaniach emigrantow. Ludzie
        mieszkaja poza PL latami, a w domu ani jednej ksiazki po polsku nie maja! Co
        najwyzej jakis slownik polsko-tubylczy. Ja zanim nie wyemigrowalam, to nigdy
        wczesniej domu bez ksiazek nie widzialam.

        Obecnie moja bibliteczka rosnie w zastraszajacym tepie, bo jak mi sie jakas
        ksiazka spodoba, to kupuje ja zaraz w trzech pozostalych wersjach jezykowych, co
        by i reszta rodziny sobie poczytala.
        • dag_dag Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:45
          Gdy ja się przeprowadzałam z PL to wzięłam tylko dwie ukochane książki...
          Niestety, ale rzeczywistość skrzeczy i bardziej potrzebne były garnki i książki
          dziecka. Z czasem to się oczywiście zmieniło, ale też mnie to zawsze uderzało,
          ten brak książek. We własnym domu najbardziej.
    • kosher_ninja Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:05
      No straszne, straszne. Bo według ematki ludzie, którzy nie czytają książek, to
      półludzie - niegodni obcowania z nimi i tacy, których się dzieci wstydzą (jeśli
      nieczytający są ich rodzicami). I nieważne, że mają inne hobby niż czytanie -
      każde inne jest gorsze. Niedawno morgen napisała, że hobby w postaci kwiatków
      czy rybek to obciach. Takie hobby się nie liczy - no chyba, że gromadzi się do
      niego ogromną bibliotekę ("Kwiaty polne", "Kwiaty Islandii", "Kwiaty w
      plejstocenie" itp.), to jeszcze może ujdzie. Ale też tylko jako dodatek do
      wszystkich dzieł, które ematki polecają.

      Wyrosłam w kulcie książek i czytania. Uwielbiam książki, mam ich całe mnóstwo i
      ciągle dokupuję nowe (biblioteki nie sprawdzają się w moim przypadku), ale jakoś
      nie czuję się lepsza od tych, którzy wolny czas spędzają inaczej. "Ludzie do
      mnie przychodzą i się dziwią, że tyle książek mam!" - no niesamowite. Ja jak
      odwiedzam ludzi, to też się dziwię, że mają np. 15 kotów, hodowlę kaktusów czy
      zbiór 500 porcelanowych słoni.
      • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:08
        Dla mnie ksiązki to nie jest hobby, to nie rodzaj kolekcji, tylko
        coś takiego jak oddychanie. Dlatego, owszem, w domu bez ksiązek
        byłabym w szoku (mimo że wiem, jaki jest poziom czytelnictwa w
        Polsce).
      • marzeka1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:09
        Tu nie tyle chyba chodzi o tę "lepszość", a zdumienie, że można nie czytać (i
        tak -nieczytanie zdumiewa mnie), bo potem zdziwienie, że dzieci mają mały zakres
        słów, nierozbudzoną wyobraźnię, nie używają 50 słów na opisanie własnej
        życia.... mnie domy bez książek zdumiewają.I jeszcze coś: za mój i męża osobisty
        sukces jako rodziców uważam rozbudzenie u swoich synów radości czytania, czytają
        dużo i chętnie, pakując na wyjazd plecak zawsze wrzucą tam książkę.
      • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:41
        > Ja jak odwiedzam ludzi, to też się dziwię, że mają np. 15 kotów, hodowlę kaktusów czy zbiór 500 porcelanowych słoni.

        Tych 15 kotów to im zazdroszczę smile Książkowe zdziwienie przeżyłam raz - kiedy w domu sąsiadów na wsi zobaczyłam kilka półek zapełnionych rocznikami "Strażnicy" i "Przebudźcie się" wink
        • kosher_ninja Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 22:02
          Ja się raz zastanawiałam, czy tych kotów zazdrościć, czy ostro współczuć.
          Pani posiadała je bowiem w kawalerce. Tylko do niej znoszono akurat takie znajdy
          i ona potem wyszukiwała dla nich domy. Widziałam tam kota, który ważył chyba ze
          12 kg. Zwykły dachowiec, więc to waga naprawdę spora jak na takiego kota.
          Poruszał się jednak bardzo zwinnie smile
          • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 22:23
            Moim czterem na 95 m2 jest za ciasno. Marzy mi się takie małe domowe schronisko, ale ten numer na pewno z rodziną nie przejdzie smile
      • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 20:41
        kosher_ninja napisała:

        > No straszne, straszne. Bo według ematki ludzie, którzy nie czytają
        książek, to
        > półludzie - niegodni obcowania z nimi i tacy, których się dzieci
        wstydzą (jeśli
        > nieczytający są ich rodzicami). I nieważne, że mają inne hobby niż
        czytanie -
        > każde inne jest gorsze.

        Czytanie to nie hobby i więc nie można go porównywać z hobby.
        Zrównywanie czytania z kolekcjonowaniem porcelanowych słoni albo
        hodowaniem kaktusów jest ciężkim nieporozumieniem.
        • kosher_ninja Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 21:18
          Hobby (pasja, pot. konik) – czynność wykonywana dla relaksu w czasie wolnym od
          obowiązków. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie,
          doskonaleniem swoich umiejętności w pewnym określonym zakresie, albo też nawet z
          zarobkiem — głównym celem pozostaje jednak przyjemność płynąca z uprawiania hobby.

          Przykładowe rodzaje hobby:

          * fotografia
          * taniec
          * kolekcjonerstwo
          * modelarstwo
          * malarstwo
          * amatorskie uprawianie sportu
          * zajęcia rekreacyjne takie jak łowienie ryb czy zbieranie grzybów
          * robótki ręczne
          * majsterkowanie
          * surfowanie po Internecie
          * rysowanie
          * czytanie
          * działka
          * Rekonstrukcja Historyczna

          To z Wiki. Może to nie jest idealne źródło, ale w tym przypadku wystarczające.
          • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 21:34
            No więc czytanie kryminałów to hobby a czytanie porządnej literatury
            to obcowanie ze sztuką. To ewentualnie pasja a nie hobby.
            • paszczakowna1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 22:33
              > No więc czytanie kryminałów to hobby a czytanie porządnej literatury
              > to obcowanie ze sztuką.

              A cóż to jest 'porządna literatura'? I czemu to kryminały do niej nie wchodzą? I
              czy żadne kryminały? I co to jest 'kryminał'?

              Ja tam pasjami czytuję kryminały i literaturę dziewiętnastowieczną (powieści
              przede wszystkim) i jakoś nie widzę żadnej różnicy miedzy tymi czynnościami.
              • mdro Re: Więcej niż 100 książek w domu 29.03.10, 19:59
                > Ja tam pasjami czytuję kryminały i literaturę dziewiętnastowieczną
                > (powieści przede wszystkim) i jakoś nie widzę żadnej różnicy
                > miedzy tymi czynnościami

                Ja już dawno zdefiniowałam różnicę między pojmowaniem "LITERATURY"
                i "nieliteratury" przez osoby na ogół nie przepadające za czytaniem.
                Tę pierwszą czyta się z musu (bo szkoła, studia, trzeba poszpanować
                przed znajomymi oraz przed samą sobą), tę drugą dla przyjemności big_grin.
                Jeśli więc czytanie danej pozycji sprawia Ci frajdę, to LITERATURĄ
                być ona nie może - nawet jeśli jest Proustem, Tołstojem, Mannem czy
                Dostojewskim. Ładnie to zresztą ujęła Austen w "Opactwo Northanger".
                • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 29.03.10, 21:21
                  To niezbyt mądra definicja. Kryminał nigdy nie wprawi w taki
                  zachwyt, nie będzie się go czytać ze ściśniętym sercem, nie bedzie
                  sie błąkać nam w sercu nieokreślona tęsknota ani fatalistyczna
                  mądrość i refleksja starca jak przy lekturze kawału porządnej
                  literatury. Może między jakimiś XIX-wiecznymi czytadłami i
                  kryminałami rzeczywiście nie ma większej różnicy co do przeżycia
                  artystycznego.
                  Tylko mi nie piszcie dziewczęta że odczuwacie te wszystkie uczucia
                  przy lekturze Harlekinów.
                  • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 29.03.10, 22:52
                    Ja mam taką kategorię "znakomite czytadło", tzn. książka, którą czytasz z wypiekami na twarzy, tracąc poczucie czasu i przestrzeni, a po kilku dniach właściwie nie pamiętasz, o czym to było. Zaliczam do niej osobiście np. 2. i 5. tom Harry'ego Pottera oraz "Cień wiatru".

                    PS. Z harlekinopodobnych czytałam głównie te, które sama kiedyś tłumaczyłam, a dominującym uczuciem przy lekturze było rozbawienie smile
                    • yenna_m Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 20:07
                      oj, Zafón generalnie jest debesciak

                      czytalas Marine? tez robi wrazenie
                      • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 22:50
                        Nie - nie miałam potem potrzeby zgłębiania twórczości autora smile Ale tamten weekend wspominam jako niesamowite czytelnicze przeżycie. Z hiszpańskiej marzą mi się natomiast (po obejrzeniu filmu) "Żołnierze spod Salaminy" Cercasa, ale jeszcze nie udało mi się tego zdobyć.
                  • mdro Re: Więcej niż 100 książek w domu 29.03.10, 23:29
                    Powtórzę pytanie Paszczakówny - co to jest kryminał? Co to
                    jest "porządna literatura"? To, co zostało przez kogoś innego w taki
                    sposób przyklepane? Przez kogo? Wspomiana Austen w literaturze
                    angielskiej jest traktowana jako absolutny klasyk, natomiast u nas
                    jako "czytadło dla kobiet" (nawiasem mówiąc, podejrzewam, że
                    Paszczakówna mówiąc o XIX-wiecznej literaturze miała na myśli
                    właśnie np. Austen oraz Scotta, Dickensa, Thackeraya czy Jamesa).

                    Ciekawam bardzo, jakie pozycje czytywałaś ze "ściśniętym sercem"
                    i "nieokreśloną tęsknotą" - bo wybacz, ale sądząc na podstawie
                    Twoich wypowiedzi wydajesz mi się idealnie pasować do mojej
                    definicji.
                    • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 29.03.10, 23:44
                      mdro napisała:

                      bo wybacz, ale sądząc na podstawie
                      > Twoich wypowiedzi wydajesz mi się idealnie pasować do mojej
                      > definicji.

                      To głupio sądzisz albo nie umiesz czytać.
                      • mdro Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 00:06
                        Wolałabym jakąś bardziej pogłębioną wypowiedź z Twojej strony,
                        najlepiej z odpowiedzią za zadane pytania.
                    • paszczakowna1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 10:27
                      big_grin No nie sądzisz chyba, że ktoś, kto posługuje się tak śliczną
                      frazeologią karmi swój umysł i duszę strawą tak pospolitą, jak Dickens,
                      Thackeray, Austen, Tołstoj, czy, agape satanas, Dostojewski. (Czym karmi, nie
                      śmiem nawet zgadywać.)
                  • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 10:45
                    ardzuna napisała:
                    wprawi w taki
                    > zachwyt, nie będzie się go czytać ze ściśniętym sercem, nie bedzie
                    > sie błąkać nam w sercu nieokreślona tęsknota ani fatalistyczna
                    > mądrość i refleksja starca

                    o matko!
                    • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 20:01
                      Nigdy tego nie czułaś, prawda? I nie wiesz o czym piszę? Tak właśnie
                      myślałam.
                      • mdro Re: Więcej niż 100 książek w domu 30.03.10, 22:36
                        Jednym słowem, prawdziwa literatura to taka, która wzbudza w Tobie
                        określone emocje. Definicja dobra jak każda, tylko że nie do
                        wykorzystania przez kogoś innego, zwłaszcza że nie chcesz podać
                        przykładów (nb. dziwi mnie Twój negatywny stosunek do kryminałów,
                        one często są nastawiane na wzbudzanie emocji - może nie takich,
                        jakich oczekujesz?).

                        Swoją drogą, gdyby tę definicję zastosować do innej osoby, mogłoby
                        się okazać, że największym osiągnięciem literackim jest zbiór
                        opowiadań Marka S. Huberatha "Ostatni, którzy wyszli z raju", po
                        krórym pewna znana mi osoba (w wieku mocno dojrzałym i mająca spory
                        zasób lektur za sobą) była tak zdołowana, że przez kilka dni nie
                        mogła się pozbierać.
    • izabellaz1 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:06
      Harlekinów nie mam żadnych. Za to kolekcji horrorów, thrillerów i książek z
      dziedziny psychologii zaburzeń i psychopatologii Ci u mnie dostatekwink A to tylko
      początekbig_grin

      Tak w ogóle to moja córka tylko w swoim pokoju ma grubo ponad 100smile

      Szczerze mówiąc znam może ze dwa domy - znajomi - którzy nie mieliby tych 100
      książek. Reszta posiada nienajgorszą bibliotekęsmile
    • aluc Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:16
      mam za mało książek
      albo za dużą chałupę
      ze sto się uzbiera jednakowoż
      uffff
    • makurokurosek Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:21
      Nie trzeba kupować książek, aby je czytać, można korzystać z biblioteki. Ilość
      książek w domu bardziej niż o modelu spędzania wolnego czasu może mówić o
      zasobności portfela.
      • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:26
        makurokurosek napisała:

        > Nie trzeba kupować książek, aby je czytać, można korzystać z biblioteki. Ilość
        > książek w domu bardziej niż o modelu spędzania wolnego czasu może mówić o
        > zasobności portfela.

        dokładnie tak, ludzie chwalący się tym że uwielbiają kupować książki (zauważcie
        ile osób w tym wątku tak właśnie napisało "kupować" , "zawsze coś kupuję ", nie
        przejdę obok księgarni nie kupując") są tak samo żenujący i pozerzy jak
        zbieracze różnych cudaków (oczywiście dla mnie, wszelkie kolekcjonerstwo uważam
        za objaw ograniczenia umysłowego)
        • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:30
          > wszelkie kolekcjonerstwo uważam
          > za objaw ograniczenia umysłowego)

          Dlaczego?
          Poza tym, na brodę Merlina, ksiązki to nie kolekcja. To
          przyjaciele smile
          • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:39
            angazetka napisała:
            > Poza tym, na brodę Merlina, ksiązki to nie kolekcja. To
            > przyjaciele smile

            zdecydowanie wolę żywych przyjaciół z którymi mogę wejść w interakcję
            • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:49
              Jedno drugiego nie wyklucza. Ale nieczytanie książek zubaża tak samo
              jak brak przyjaciół.
              • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:54
                angazetka napisała:

                > Jedno drugiego nie wyklucza. Ale nieczytanie książek zubaża tak samo
                > jak brak przyjaciół.


                zdecydowanie tak, tylko zauważ że w tym wątku niewiele osób chwali się co czyta
                ale ile książek posiada, ja wychodzę z założenia że chcę posiadać tylko to co
                uważam za ważne lub znaczące, a takich pozycji w literaturze (szeroko
                rozumianej) jest wg mnie mało, może właśnie ok 100, poza tym w obecnych
                internetowych czasach ustawianie na półkach słowników czy encyklopedii jest i
                śmieszne i bezsensowne
                • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:04
                  > zdecydowanie tak, tylko zauważ że w tym wątku niewiele osób chwali
                  się co czyta ale ile książek posiada,

                  Bo to temat o tym, ile mamy książek, a nie - co czytamy.

                  > poza tym w obecnych
                  > internetowych czasach ustawianie na półkach słowników czy
                  encyklopedii jest i śmieszne i bezsensowne

                  Nie mogę sobie na to pozwolic, by ufać internetowi w mojej pracy,
                  encyklopedie i słowniki są moim warsztatem pracy.
                  A ważnych, znaczących i ukochanych książek mam więcej niż sto,
                  zdecydowanie.
                • echtom Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 21:46
                  > ja wychodzę z założenia że chcę posiadać tylko to co uważam za ważne lub znaczące,

                  A ja chcę posiadać tylko to, co mnie interesuje. Btw. ciekawa jestem, co
                  zaliczasz do tej garstki pozycji "ważnych lub znaczących"?
        • gryzelda71 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:32
          > dokładnie tak, ludzie chwalący się tym że uwielbiają kupować książki (zauważcie
          > ile osób w tym wątku tak właśnie napisało "kupować" , "zawsze coś kupuję ", nie
          > przejdę obok księgarni nie kupując") są tak samo żenujący i pozerzy jak
          > zbieracze różnych cudaków (oczywiście dla mnie, wszelkie kolekcjonerstwo uważam
          > za objaw ograniczenia umysłowego)


          No i jakie ładne wytłumaczenie,że nie mam książeksmile
          • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:40

            gryzelda71 napisała:
            > No i jakie ładne wytłumaczenie,że nie mam książeksmile

            ha, na szczęście nie muszę się z niczego tłumaczyć
          • makurokurosek Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:14
            Najwięcej książek czytałam w szkole średniej, wszystkie pożyczałam z biblioteki,
            teraz ze względu na brak czasu czytam zdecydowanie mniej za to zazwyczaj książki
            które kupuję. Jak więc się ma ilość posiadanych książek do ilości czytanych
            książek ?
      • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:27
        Poza sytuacjami biedy ktoś, kto kocha książki, znajdzie sposób, by
        je kupić.
        • ib_k Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:38
          angazetka napisała:

          > Poza sytuacjami biedy ktoś, kto kocha książki, znajdzie sposób, by
          > je kupić.

          błąd! taki ktoś znajdzie sposób aby je przeczytać
          • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:48
            Przeczytać to (przynajmniej dla mnie) za mało.
            • makurokurosek Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:19
              Od kilku lat zaczytuję się książkami Robina Cooka, ale jak dla mnie sa to
              książki jednorazowego użytku. Nie pociąga mnie kilkukrotne czytanie kryminałów,
              nie zawsze miałam i mam 30-40 zł by kupić coś co wykorzystam tylko raz. Nie wiem
              co widzisz złego korzystaniu z bibliotek i czytaniu pożyczonych książek.
              • angazetka Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:32
                Nie widzę w tym nic złego, sama z bibliotek korzystam, ale lubię też
                mieć książki na własność. Po prostu.
                • makurokurosek Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:40
                  Ludzie którzy lubią czytać lubią mieć książki na własność ale nie oszukujmy się
                  to jednak kosztuje i to wcale nie mało. Ocenianie więc sposobu spędzania wolnego
                  czasu na podstawie ilości posiadanych książek jest chore , sa ludzie którzy się
                  zaczytują książkami pożyczonymi jak i są ludzie którzy kupują książki tylko po
                  to by postawić na regale
                  • bri Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 08:07
                    Nie wszyscy. Uwielbiam czytać, nawet rodzina miewa do mnie
                    pretensje, że zbyt długo bywam "nieobecna", a jest naprawdę niewiele
                    książek, które chcę zatrzymać. Po prostu nie specjalnie lubię wracać
                    do książek, które już przeczytałam, wolę nowe. Szczerze
                    powiedziawszy to nawet do tych nielicznych pozycji, które
                    postanowiłam zatrzymać zaglądam na tyle rzadko (raz na kilka lat),
                    że ich przechowywanie w domu to strata miejsca i marnowanie papieru.
              • ardzuna Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 20:45
                makurokurosek napisała:

                > Od kilku lat zaczytuję się książkami Robina Cooka, ale jak dla
                mnie sa to
                > książki jednorazowego użytku. Nie pociąga mnie kilkukrotne
                czytanie kryminałów,
                > nie zawsze miałam i mam 30-40 zł by kupić coś co wykorzystam tylko
                raz. Nie wie
                > m
                > co widzisz złego korzystaniu z bibliotek i czytaniu pożyczonych
                książek.

                W korzystaniu z bibliotek w celu czytania kryminałów nie widzę
                zupełnie nic złego o ile ktoś ma tyle czasu żeby czytać kryminały.
                Niekupowanie książek i korzystanie z wyłącznie wypożyczonych dziwi
                mnie tak samo jak ograniczanie się w lekturach do kryminałów.
      • triss_merigold6 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:47
        Biorąc pod uwagę, że w wieku 36 lat mam już sprecyzowany gust
        literacki, wyrobione zdanie na temat wielu autorów i niezbyt dużo
        czasu to wolę kupić i potem do takich książek wracać. Korzystam też
        z opcji wymieniania się ze znajomymi. Z bibliotek korzystałam w
        czasach szkolnych i studenckich. Zresztą te wypożyczone tak
        niezręcznie czytać przy jedzeniu, bo mogą się zapaćkać.
      • aandzia43 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 20:02
        makurokurosek napisała:
        > Ilość
        > książek w domu bardziej niż o modelu spędzania wolnego czasu może
        mówić o
        > zasobności portfela.

        Znam. Kupuje (ładnie opakowane zestawy), ale nei czyta. Wykształcony
        i wcale nie z awansu społecznego.
      • e_r_i_n Re: Więcej niż 100 książek w domu 25.03.10, 09:18
        makurokurosek napisała:

        > Nie trzeba kupować książek, aby je czytać, można korzystać z
        > biblioteki.

        Albo pożyczać.
        Dokładnie.
        Czytam cały czas. Generalnie sporadycznie są chwile, gdy nie mam jakiejś książki
        'w obróbce'.
        Ale mieszkania zawalonego od stóp do głów książkami też nie mam.
        Są takie pozycje, które chce mieć. A niektóre książki to książki 'na raz' i nie
        zawsze jest sens je kupować.
        Moi najbliżsi znajomi też czytają mnóstwo i podobnie do mnie (w sensie tematów),
        więc się po prostu wymieniamy książkami.
        100 książek mam na pewno, ale nie idzie to w tysiące. A z ilością przeczytanych
        rocznie książek jestem na pewno w 'górnej normie'.
    • mruwa9 Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:21
      Kiedys nasz ksiegozbior byl liczony w tysiacach, obecnie bardzo sie
      przetrzebil, przeprowadzki wymusily selekcje ksiazek, sporo poszlo
      na makulature, zostalo porozdawanych, bolalo, bo nie lubie sie
      rozstawac z ksiazkami, ale rozsadek zwyciezyl. Nie wiem, ile ksiazek
      mamy teraz, ale pewnie co najmniej kilkaset. Zreszta obecnie
      korzystam z dobrodziejstw miejscowej biblioteki, co zaoszczedza
      zarowno zasoby finansowe, jak i miejsce na polkach.
    • kali_pso Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:22

      Tak- mam takie gospodarstwo.
      Tyle, że znajdują się w nim zarówno dzieła Marka Aureliusza jak i
      kryminały. Książki poświęcone problemom Afryki jak i horrory. Poezja
      Keatsa jak i Harry Potter- to własnie lubię- otwartość i
      różnorodność. Wszelkie obsesyjne trzymanie się czegoś jednego,
      jedynego mnie odstręcza- czy będzie to czytanie harleqinów czy
      polowanie na 501 słonia do kolekcjiwinkp

      I owszem- lubię towarzystwo czytających- ono wzbogaca, uczy i bawi.
      I owszem, jesli słyszę- "Nie lubię czytać" to mnie odrzuca. I na
      ogół nie jest to opinia na wyrostwinkp
    • pieskuba Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:25
      U mnie to jest kilka tysięcy. Potykam się o książki, leżą wszędzie -
      na półkach, półeczkach, regałach, w stosach, stosikach i kupkach.
      Właśnie zastanawiam się, gdzie postawić kolejny mebel, przeznaczony
      na książki właśnie.
    • morgen_stern Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:30
      Nigdy nie liczyłam, ale setkę chyba uzbieram smile domy bez książek są martwe.
    • figrut Re: Więcej niż 100 książek w domu 24.03.10, 19:32
      Trzy skrzynki wyjechały w świat przeczytane po dwa-trzy razy, sześć skrzynek
      stoi w warsztacie, na korytarzu torba taka foliowa po kołdrze z książkami, w
      domu dwa regały "made in biedronka" i witryna czterdziestka z książkami. W
      mieszkaniu są te najcenniejsze. Nie liczę harlekinów, choć te też tu były, ale
      po przeczytaniu były wydane, bo one jak czasopisma dla rozrywki, ale wartość mierna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka