Dodaj do ulubionych

Restauracja.

05.05.10, 22:47
Poszłybyście:

www.alert24.pl/alert24/1,84880,7833420,Warszawa__W_ciazy__W_naszej_restauracji_nie_skorzystasz.html
Bo ja tak jak ma dobre jedzenie,a że nie traktuje lokalu jak ogólnie dostępny szalet tym lepiej nawet.
A ciężarna miała toy toya dostępnego naprzeciwko.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Restauracja. 05.05.10, 22:56
      > Poszłybyście:

      ale do restauracji na obiad czy do ubikacji za potrzebą?tongue_out
      Na posiłek jasne, że bym poszła. Czemu by nie. Bo nie wpuścili nieklientkę do ubikacji? A co mnie to obchodzi? Ja jako klientka, w dodatku tez ciężarna, mogłabym z tej ubikacji skorzystać prawda?
      • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 05.05.10, 23:13
        Ja na posiłek też bym poszła jakby mieli dobrą kuchnię smile
        Za potrzebą jakby toy toy był naprzeciwko-nie.
        Aż taka bezczelna nie jestem.
        Poza tym nie potrzebuję marmurów żeby się wypróżnić big_grin
        • modrooczka Re: Restauracja. 05.05.10, 23:37
          Idz sobie zajrzyj do tego toy toya na Puławskiej będziesz wiedziała, czemu
          normalny człowiek nie chce z niego korzystać. Uważam że jeśli pani była
          dyskretna i jeszcze chciała zapłacić symboliczną złotówkę to świństwo że jej nie
          wpuścili. Wpuściliby - zyskaliby prawdopodobnie nową wdzięczną klientkę. A tak
          to mają dym na forach i dobrze im tak, bo jak się jest ich klientem to obsługa
          też jest średnio przyjazna. Wielka szkoda że zlikwidowali "Bramę", która była w
          tym miejscu.
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 05.05.10, 23:41
            >i jeszcze chciała zapłacić symboliczną złotówkę to świństwo że jej nie
            wpuścili. Wpuściliby - zyskaliby prawdopodobnie nową wdzięczną klientkę.

            Niekoniecznie.
            Chyba że ktoś wybiera restaurację pod kątem marmurów w kiblach a nie dobrego jedzenia.
            Gdyby chciała zostać klientką to by została-mogła zamówić sok albo najtańszką przekąskę.
            A dymu na forach nie rozumiem.
            Każda restauracja może decydować czy kibel jest:
            - dla wszystkich
            -dla wszystkich,ale odpłatnie
            -tylko dla klientów
            Gdyby zachowaliby się wbrew przepisom lub niegrzecznie (nawet w artykule pisze,że kelnerka mimo odmowy była uprzejma) to inna sprawa.

            • modrooczka Re: Restauracja. 05.05.10, 23:47
              Ale ja nie piszę, że nie mają prawa odmówić. Mają prawo, tylko że to głupie. Ona
              nie chciała być klienką tego dnia, ale innego może by chciała. W Jordanku przy
              Odyńca jest jedna knajpa w której za chińskiego boga nie wysikasz dziecka, żeby
              był trzaskający mróz, jeśli nie kupisz choć herbaty i Biosfeera, w której
              właścicielka z miłym uśmiechem mówi, że nie ma problemu. W pierwszej sa często
              puchy, Biosfeera jest zawsze pełna i nie tylko mamuś z dziećmi, ale też 'białych
              kołnierzyków" z laptopami, bezdzietnych na kawie itd. Jakoś nikomu nie
              przeszkadza, jeśli ciężarna albo dziecko się wysika. I nikt nie traktuje knajpy
              jak szaletu publicznego bo wiadomo, że samo proszenie o takie pozwolenie jest
              dość krępujące.
              • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:07
                >W Jordanku przy
                Odyńca jest jedna knajpa w której za chińskiego boga nie wysikasz dziecka, żeby
                był trzaskający mróz, jeśli nie kupisz choć herbaty.

                Dla mnie zrozumiałe.
                W końcu właściciel każdorazowo ponosi koszty związane z użyciem toalety (woda,papier,mydło,ręcznik papierowy).Kto mu za to zwróci?
                A nawet na moim przykładzie widać,że skorzystanie z toalety nie równa się wcale stały klient czy nawet w ogóle (w przyszłości) klient.
                • iwles Re: Restauracja. 06.05.10, 10:44

                  dlatego w niektórych lokalach jest to tak rozwiązane, że dla klientów ubikacja
                  jest za darmo, a dla nie-klientów płatna.
                  • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 15:55
                    Ale w tej nie było.
                    Gdyby była taka opcja a kelnerka nie wpuściła bo takie miała widzimisie-to inna
                    sytuacja.
                    • iwles Re: Restauracja. 06.05.10, 23:54

                      to co napisałam, to była odpowiedź na twój ekonomiczny argument o kosztach
                      uzyczania kibla, a nie ocena tego konkretnego przypadku.
            • herca Re: Restauracja. 31.10.17, 10:11
              I to jest właśnie tak bardzo januszowe, zeby zmuszać ciężarna kobietę żeby kupiła sok którego nie chce bo akurat ja ciśnie pęcherz. Obroty restauracji większe o 5 zł, nic tylko pogratulowac młodemu rockefellerowi gastronomii.

              W zyciu nie pójdę.
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 05.05.10, 23:42
            Poza tym nie jest winą właścicielki restauracji,że nikt nie dba o toy toye.
        • ledzeppelin3 Re: Restauracja. 06.05.10, 20:44


          Aż taka bezczelna nie jestem.
          > Poza tym nie potrzebuję marmurów żeby się wypróżnić big_grin

          Ale za to staje ci na widok kupy, więc nic dziwnego, że lubisz publiczne szalety
    • minerallna Re: Restauracja. 05.05.10, 23:05
      Restauracja to restauracja a nie publiczna toaleta.
      Tyle.

      Z drugiej strony przydałoby się trochę zrozumienia ze strony obsługi.
    • iwoniaw Czy poszłabym do knajpy, w której 05.05.10, 23:38
      wcześniej odmówiono by mi możliwości skorzystania z wc? Nie,
      zdecydowanie omijałabym taką knajpę szerokim łukiem wybierając miejsce
      posilania się, bez względu na to, jakie tam jedzenie.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 05.05.10, 23:45
        To nie knajpa a restauracja.
        Ja nie wróciłam w każdym razie do knajp gdzie zgodzono się na skorzystanie z wc
        mimo,iż nie byłam klientem smile
        Ważniejsze jest dla mnie jedzenie i atmosfera niż to że kiedyś tam mnie wpuścili
        do kibla.
        • modrooczka Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 05.05.10, 23:49
          Atmosferę tworzy własciciel i personel - również poprzez to jak traktuje
          klientów i potencjalnych klientów.
          • gazeta_mi_placi Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 05.05.10, 23:59
            Przecież nawet w artykule przyznają że kelnerka mimo odmowy była uprzejma.
            Przepatrzyłam też (z ciekawości) opinie o tej restauracji.
            W zdecydowanej większości dobre.
            • modrooczka Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 00:05
              No dobrze i co? Pęcherza to ciężarnej nie opróżniło że pani kelnerka była miła.
              Miła ale mało mądra i tyle. A opinii jest tyle ile osób. Ja tam jadłam i
              rewelacji nie było. Wolę iść do Esencji Smaku, która jest obok - taniej i
              świetne jedzenie.
              • gazeta_mi_placi Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 00:09
                Tak przypuszczałam,że raczej droższa restauracja.
                Płatny szalet często robią tańsze restauracje (ja dwa razy korzystałam jako
                nie-klient i zawsze to były tanie bary).
                A gdyby to nie była ciężarna,ale dowolna osoba z pełnym pęcherzem to już byłoby ok?

                • modrooczka Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 00:17
                  Ciężarna i dziecko to są sytuacje specyficzne, bo dziecko po prostu jeszcze nie
                  umie długo trzymać, a ciężarna ma bardzo mocny nacisk na pęcherz. Uważam że
                  płatna toaleta to obciach dla restauracji. Te o których pisałam (Biosfeera,
                  Esencja) mają toalety bezpłatne również dla przypadkowych osób.
                  A co do bycia i nie bycia klientem - myślę że jesteś wyjątkiem. Tzn myślę że jak
                  ktoś był w takiej podbramkowej sytuacji i spotkał się z życzliwością to to pamięta.
                  • gazeta_mi_placi Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 00:53
                    Zapamiętałam (zwłaszcza że w jednym wypadku było już naprawdę blisko...),ale jednak miejsce/atmosfera (tani bar) sprawiło,że nie wróciłam.
                    Wolę spędzać czas w innych miejscach,tamte były po prostu "awaryjne".
                  • malila Biosfeera 06.05.10, 11:33
                    ma chyba jednak płatną toaletę dla nieklientów. ZTCP jest napis
                    informujący o opłacie. Co nie zmienia faktu, że toaleta w razie
                    potrzeby jest dostępna. I w dodatku bardzo przyzwoita: czysta i
                    przyjaznawink co się rzadko toaletom - również w restauracjach -
                    zdarza. I jeszcze ma przewijak.
                    Co ciekawe mimo obecności dzieciaków w restauracji, nie przypominam
                    sobie, żeby któreś wchodziło komuś w talerz. To tak na marginesiesmile
        • iwoniaw Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 00:10
          CytatJa nie wróciłam w każdym razie do knajp gdzie zgodzono się na
          skorzystanie z wc
          > mimo,iż nie byłam klientem smile


          No i? Jakiś związek z faktem, że ja bym nie wróciła tam, gdzie by się
          nie zgodzono?

          CytatWażniejsze jest dla mnie jedzenie i atmosfera niż to że kiedyś
          tam mnie wpuścil
          > i
          > do kibla.


          No jakież może być jedzenie i atmosfera w miejscu, gdzie przed
          złożeniem zamówienia człowiek wprost z ulicy nawet się odświeżyć nie
          może? (tak, wiem, że ty się dwa razy na tydzień myjesz, więc potrzeba
          choćby umycia rąk przed jedzeniem jest dla ciebie abstrakcyjna, ale
          nie wszyscy tak mają...)
          • gazeta_mi_placi Re: Czy poszłabym do knajpy, w której 06.05.10, 21:23
            >No jakież może być jedzenie i atmosfera w miejscu, gdzie przed
            złożeniem zamówienia człowiek wprost z ulicy nawet się odświeżyć nie
            może?

            Nie chciała złożyć zamówienia-chciała skorzystać tylko z toalety.
            Chyba że piszesz o innej sytuacji i innym artykule.
    • nangaparbat3 Re: Restauracja. 05.05.10, 23:52
      A w toy toyu mozna umyc ręce?
      • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:00
        A to planowała posiłek po wyjściu z łazienki? Bo jeżeli nie to nie jest to
        koniecznie.Ręce można umyć już w domu.
        • iwoniaw :-DDD 06.05.10, 00:12
          Dla kogoś, kto się myje co trzy dni faktycznie mycie rąk po wyjściu z
          wc "nie jest konieczne". Wiesz, nie każdy jest takim brudasem jak ty :-
          D
          • gazeta_mi_placi Re: :-DDD 06.05.10, 00:23
            Jeżeli nie robi się grubszej sprawy i jeżeli nie planuje się posiłku to jaki
            problem umyć ręce w domu?
            • nangaparbat3 Re: :-DDD 06.05.10, 00:28
              Kończ wasc, wstydu oszczędź (sobie).
            • memphis90 Re: :-DDD 31.10.17, 09:32
              Ja mam ochotę zdezynfekowac ręce kiedy tylko przechodzę w pobliżu toi-toi'a... A jak już tam wchodzę, to mycie nie wystarczy - dezynfekcja środkiem bakteriobójczym obowiązkowa. Mniej się boję - za przeproszeniem - własnej kupy, niż tego, co pełza po klamkach, drzwiach i ścianach publicznego, przenośnego kibla nie opróżnianego i nie mytego od tygodni... Fuj.
        • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:14
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A to planowała posiłek po wyjściu z łazienki? Bo jeżeli nie to nie
          jest to
          > koniecznie.Ręce można umyć już w domu.

          eeeee?? że jak?
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:21
            Normalnie.Sikasz,wychodzisz z kibla,jedziesz do domu i w domu myjesz ręce.
            Skomplikowane czy jak?
            • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:27
              I tu by się przydała ikonka z pawiem ..
              • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:49
                A czemu? Z tego co wiem nie sikasz chyba na własną rękę?
                • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 01:04
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > A czemu? Z tego co wiem nie sikasz chyba na własną rękę?

                  Nie, na obie..
                  Litości
        • nangaparbat3 będę babska szowinistyczna świnią 06.05.10, 00:25
          ale napiszę: kolejny dowod, ze Gazetka chlopem jest. W meskich toaletach ZAWSZE
          jest mydlo (w damskich roznie bywa), juz mam pewnosc, dlaczego nigdy sie nie kończy.
          • lineczkaa Re: będę babska szowinistyczna świnią 06.05.10, 19:54
            nangaparbat3 napisała:

            > W meskich toaletach ZAWSZE
            > jest mydlo (w damskich roznie bywa), juz mam pewnosc, dlaczego
            nigdy sie nie ko
            > ńczy.

            Jak idę do kina na film, premierowy lub tak rozbuchany, że kino
            zawalone ludźmi, to nawet nie próbuję myć rąk w damskiej, od razu do
            męskiej uderzam. Jest tak jak mówisz. ZAWSZE papier i ZAWSZE mydło
            big_grin.
          • memphis90 Re: będę babska szowinistyczna świnią 31.10.17, 09:34
            Znam chłopów, co po sikaniu rąk nie mają, bo po co - oni nawet go przecież nawet nie dotykają w trakcie, bo szczają bez trzymanki... Nie muszę chyba mówić, jak wygląda toaleta po wyjściu tych osobników...?
    • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:12
      Poszłabym o ile dobrze karmią.
      Do łazienki z brzuchem też bym poszła. Tojtojom mówię nie. No chyba,
      że naprawdę nie ma innej opcji.
    • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:17
      Ja proponuję gazecie poszukać jeszcze innych artykułów o bezczelności i braku serca innych:

      -artykuł o bezczelnym pracowniku hotelu który nie pozwolił ludziom (wśród nich była kobieta w szóstym miesiącu ciąży) nie będącym klientami hotelu zaparkować na terenie parkingu hotelu.
      Koniecznie oczywiście z podaniem nazwy tego hotelu -niech mają za swoje! Przecież co prawda nie byli to klienci hotelu,ale mogli być!

      -artykuł o bezczelnym kierowcy autobusu który nie zmienił trasy mimo,że ciężarna prosiła aby skręcił w uliczkę gdzie mieścił się jej ulubiony sklep z ciuchami i z przystanku musiała dymać tyle drogi.
      W końcu była w piątym miesiącu ciąży a wtedy ciężko się poruszać.Każdy nawet średniorozgarnięty człowiek wie jak ciężko się poruszać ciężarnej.
      • czar_bajry Re: Restauracja. 06.05.10, 00:21
        Kelnerka zachowała się mało profesjonalnie i bardzo nie życzliwie, może myszy
        zjedz jej ulubiony ciuchtongue_out
        Do restauracji bym poszła a z toi toi nie skorzystała. Nie wiem czy jest taka
        siła która by mnie do tego zmusiła, pewnie jestsmirk
      • modrooczka Re: Restauracja. 06.05.10, 00:22
        Wiesz co, nie wiem gdzie pracujesz ale kariery w marketingu i sprzedaży to byś
        nie zrobiła. Każdego człowieka w każdej sytuacji można potraktować życzliwie i z
        szacunkiem. Poczytaj sobie jak Hugo Bader udając kloszarda poszedł do hotelu
        Sobieski do kawiarni i poprosił o ciastko dla córki. Kelner bez mrugnięcia okiem
        powiedział, że coś się znajdzie, obsłużył ich miło itd. Z Marriota Badera
        wyrzucono na kopach. Jak myślisz, czyim klientem będzie bogaty dziennikarz Jacek
        Hugo-Bader?
        • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:27
          Ale przecież kelnerka uprzejmie jej odmówiła.Nie nakrzyczała,nie była złośliwa,nawet w artykule jest to podkreślone.
          Nie każdą zachciankę (w dodatku kogoś kto nie jest klientem) trzeba koniecznie wykonywać tylko z tego tytułu,że prowadzi się restaurację.Restauracja to nie płatny szalet,właściciel może,ale nie musi się zgodzić na korzystanie z wc przez osoby nie będące klientami.
          • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:30
            gazeta_mi_placi napisała:


            > Nie każdą zachciankę (w dodatku kogoś kto nie jest klientem)
            trzeba koniecznie
            > wykonywać
            spełniać..
            Alboś facet, alboś nigdy w ciąży nie była..
            płod lubi uciskac pęcherz.. tak w tajemnicy Ci powiem
          • modrooczka Re: Restauracja. 06.05.10, 00:31
            Była. Jeśli stoi przede mną ciężarna, upokarza się prosząc o skorzystanie z
            łazienki bo prawie leje po nogach to jest szczytem chamstwa miło się uśmiechnąć
            i odmówić. Ciężarna nie pijak, nie pójdzie sobie do bramy obok, wiesz?
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:44
              Wydaje mi się,że tak właśnie było (zlała się po nogach),stąd tak mściwość i pójście do gazety "na skargę" na złą restaurację która nie prowadzi punktu szaletowego sad
          • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 00:34
            A wcale nie jest pewne, ze to wlaciciel kazal odganiac spod drzwi ciezarne,
            majace trudnosci z utrzymanie moczu. Jak na razie wiadomo, ze o tym zdecydowala
            kelnerka, prawdopodobnie msciwe babsko tobie podobne, ktore poczulo, ze moze
            porzadzic i potraktowac kogos z gory.
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:39
              Nie sądzę.Kelnerki to raczej nie typ osób które "lubią porządzić".
              A mściwe? Z jakiego powodu?
              • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:40
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Nie sądzę.Kelnerki to raczej nie typ osób które "lubią porządzić".
                > A mściwe? Z jakiego powodu?

                a to jest tylko jeden "typ" kelnerek? Interesująca koncepcja.
              • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 00:47
                Nie zrozumialas. To nie ten zawod, w ktorym mozna porzadzicwink
                Osoba to zupelnie co innego, nadarzyla sie sposobnosc, pewnie dosc rzadka w tym
                usluznym zawodzie i musiala sobie pofolgowac.
                Gazeta nie wiem czemu jestes taka msciwa ale twoja niechec do ciezarnych i
                dzieciatych oraz dzieci zalatuje mi obsesja.
                • marghe_72 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:49

                  Franczi, no fakt, trudno zrozumieć pokrętną logikę gazety wink
                • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 19:26
                  Lubię ciężarne i dzieciate,ale nie roszczeniowe,nie głupie i nie bezczelne big_grin
                  To w sumie dość rzadki okaz,ale się zdarza czasem big_grin
          • czar_bajry Re: Restauracja. 06.05.10, 00:38
            Nie każdą zachciankę (w dodatku kogoś kto nie jest klientem) trzeba koniecznie
            > wykonywać tylko z tego tytułu,że prowadzi się restaurację.

            No tak ciekawy tok rozumowania...
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:42
              Kto Ci broni udostępnić Twoją prywatną toaletę dla ogółu?
              Umówmy się,że nawet będziesz brała po 2 złote od łebka.
      • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 00:25
        Gazeta, z twoich postow bije jakas niezrozumiala satysfakcja. Tak sie cieszysz,
        ze dokopali ciezarnej ale z artykulu wyraznie wynika, ze ta restauracja
        deklaruje gotowosc uzyczania toalety starszym i ciezarnym bezpplatnie a
        mozliwosci skorzystania odmowila inna kelnerka, w tej chwili oczywiscie
        nieuchwytnabig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:35
          Raczej smuci i zniesmacza mnie to,że zrobili niesłusznie czarny PR tej nieszczęsnej restauracji podając jej nazwę.
          Co innego gdyby ktoś zjadł tam niesmaczną potrawę lub się zatruł daniem tam podawanym.
          Ale tylko z tego tytułu,że restauracja nie prowadzi płatnego szaletu (zresztą nie ma takiego obowiązku mimo,że część restauracji,przeważnie tańszych wink udostępnia nawet za darmo) robić im czarny PR i naskakiwać...
          Nieładnie...

          >restauracja
          > deklaruje gotowosc uzyczania toalety starszym i ciezarnym bezpplatnie a
          > mozliwosci skorzystania odmowila inna kelnerka, w tej chwili oczywiscie
          > nieuchwytna

          Na mój rozum restauracja dopiero po całej aferze oświadczyła,że toalety są dostępne.
          Myślę też,że nie było to widzimisię kelnerki (raczej same boją się decydować w takich przypadkach) tylko zalecenie kogoś wyżej.
          A że sprawa się "rypła" to nie zdziwiłabym się gdyby "wyższa władza" umyła ręce i zwaliła na kelnerkę.
          Wydaje mi się,że to raczej właściciele dają tego rodzaju wytyczne personelowi,ale mogę się mylić.
          Może właściciele faktycznie są tacy pro-ciężarni tylko na kelnerkę trafili niekumatą,ale widzi mi się jednak inaczej wink
          • czar_bajry Re: Restauracja. 06.05.10, 00:40
            gazeta czyżbyś była tą kelnerką?
          • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 00:57
            A mnie sie wydaje, ze po prostu ta kelnerka ni dostala zadnych wytycznych
            odnosnie ciezarnych a moze nawet zadnych wytycznych. A najprawdopodobij miala
            jakies ogolne wytyczne i pewnie bardziej one dotyczyly zuli i kloszardow a nie
            tzw. porzadnych osob, ktore potrzebuja pomocy ale moga byc potencjalnymi
            klientami. I jak przyszlo co do czego, kiedy kelnereczka musiala sama podjac
            decyzje to sie niestety nie wykazalabig_grin Pewnie ja wlasciciel poblogoslawilbig_grin
      • falka32 Re: Restauracja. 06.05.10, 00:33
        Moje zdanie jest takie, że w tej restauracji niedługo będzie atak myszy, które
        wszystko zjedzą. Odmówić ciężarnej skorzystania z kibla, kiedy wiadomo, że ją
        ten pęcherz boli i że jej życie to jest teraz trasa od kibla do kibla, to jest
        sukinsyństwo, nawet jak ktoś to tego sukinsyństwa ma prawo. Oczywiście, mógł z
        tego prawa skorzystać, ale nie musiał.
        • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:37
          Toy toy stał i czekał.Widać aż tak bardzo jej nie bolał skoro wybrzydzała.
          Wierz mi jak kogoś naprawdę "przypili" to nie będzie wybrzydzał.
          • modrooczka Re: Restauracja. 06.05.10, 00:38
            Idz tam się wysikaj i opowiedz nam o wrażeniach. Bardzo jestem ciekawa jak ci
            sie spodoba.
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:40
              Wierz mi,jak raz mnie przypiliło (mimo,że zawsze sobie powtarzałam,że nie jestem w stanie wysikać się w krzakach) to zrobiłam to właśnie...w krzakach...
              • modrooczka Re: Restauracja. 06.05.10, 00:46
                Acha, to idz się wysikaj na skwerze przy Madalińskiego, który jest obok tego
                nieszczęsnego "Dzikiego ryżu". I koniecznie opowiedz jak było, tylko w środku
                dnia, najlepiej na tamtejszym placu zabaw.
              • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 08:22
                > to zrobiłam to właśnie...w krzakach...

                To jak mi dzieci przypili to dam się im wysikać w krzakach pod restauracją.
                • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 11:08
                  kropkacom napisała:

                  >
                  > To jak mi dzieci przypili to dam się im wysikać w krzakach pod restauracją.

                  Co tez ci plazem na forum nie puszcza bo z pewnoscia dzieci sikajace pod krzak
                  to przyszle zule sikajace w windach i klatkach schodowychbig_grin
          • czar_bajry Re: Restauracja. 06.05.10, 00:42
            życzę mega sraczki i tylko toi toi do dyspozycjitongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 00:47
              Nie.Wtedy z piątką moich kumpli którzy spożywali tego samego nieświeżego hamburgera zapukamy do Twojego domu bo akurat będzie po drodze i poprosimy o skorzystanie z Twojej toalety (zaproponujemy nawet,że zapłacimy 2 złote za skorzystanie).
              Jak nam odmówisz pójdziemy na skargę do gazety,aby upublicznili dane osobowe i miejsce pracy tak małoempatycznej osoby jak Ty tongue_out.
              • czar_bajry Re: Restauracja. 06.05.10, 01:19
                ech gazeta coś mało wysiłku włożyłeś/łaś w tą odpowiedźtongue_out
                Pomysły się wyczerpały czy pozostałość po szarych komórkach nie chce współpracować?
                naprawdę nie widzisz różnicy między miejscem publicznym a mieszkaniem prywatnym?
                Idąc Twoim tokiem rozumowania to powinnam ze znajomymi zapukać do Twoich drzwi,
                zamówić obiad, alkohol, posiedzieć do północy, pośmiać się, parę fajek wypalić,
                oczywiście po zakończonej imprezie zapłacić za usługę.
                • aniorek Re: Restauracja. 06.05.10, 09:58
                  Tyle, ze restauracja nalezy do osoby prywatnej i to wlasciciel ma prawo
                  decyzji, nie pierwszy lepszy czlowiek, ktory sobie wejdzie do
                  restauracji z ulicy.
    • laminja Re: Restauracja. 06.05.10, 01:18
      weszlam niedawno do tej restauracji o 21:34 - jest czynna do 22. Chciałam zjeść
      zupę. Poinformowano mnie, że nic nie dostanę, bo kuchnia od 4 minut jest już
      zamknięta. OK, bywa i tak. W innym lokalu kilkaset metrów dalej, tez czynnym do
      22 kelner zapytany o to, czy o tej porze dostane jeszcze cos do jedzenia
      powiedział, ze oczywiscie i przyniosl kartę. Widać różne są postawy. Finał jest
      taki, że tam gdzie zostałam obsłużona będę wracać, a do Dzikiego Ryżu chodzić
      raczej nie będę. Cenię wyczucie i fleksyjność restauratorow.

      Lokal, w którym mimo poznej pory podano mi jedzenie jest blisko placu zabaw,
      niedaleko stoi toi toi - mimo to nigdy nam nie odmówiono możliwości skorzystania
      z toalety.
      • modrooczka Re: Restauracja. 06.05.10, 01:23
        Napisz ze to Flik smile Możemy robić czarny PR to chyba biały tez można?
        • myelegans Re: Restauracja. 06.05.10, 03:40
          Na mojej trasie biegowej jest restauracja, z ktorej przybytku czesto korzystam,
          bo w okolicach 8km zawsze mnie przyciska. Nie jest to lokal 5-gwiadkowy, tym
          niemniej maitre'd na pytanie, czy moge skorzystac, zawsze z usmiechem pokazuja
          gdzie jest toaleta. Jestem spocona, uchwacona jak kon kamieniarza i musze
          przejsc przez cala sale, zeby dojsc do toalety. Mniej wiecej raz w miesiacu
          chodzimy tam na kolacje, chociaz moglibysmy gdzie indziej. Juz mnie rozpoznaja.

          Mam tez "znajoma" stacje benzynowa, ktorej wlasciciel pozwala korzystac z
          toalety, ktora nie jest upubliczniona. Zgadnij, gdzie jade tankowac najczesciej
          chociaz niekoniecznie mi po drodze?

          Myslalam, ze platne toalety i zawod babci klozetowej zniknely wraz z PRL-em.
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 20:38
            Myślę,że jednak gdyby to była restauracja "pięciogwiazdkowa" bezproblemowo byś
            nie skorzystała z toalety.
            Restauracje lepsze mają szereg innych czynników przyciągających klientów
            (wymyślne potrawy,odpowiednie wnętrze itp.) i nie muszą aby "skusić" klienta
            robić z siebie darmowego (lub nawet płatnego za 1zł) szaletu.
        • laminja Re: Restauracja. 06.05.10, 09:53
          nie, to nie Flik. Dziki Ryż ma w Warszawie dwa lokale smile
    • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 08:26
      Szczerze? Już mi wszystko jedno. Ale pani kelnerka mogła zachować się jak
      człowiek. Zachowała się jak robot bez uczuć. Na pewno dostanie tytuł pracownicy
      miesiąca i bohaterki tygodnia. Tylko czy dlatego warto się odczłowieczyć? No,
      jak gazetko?
      • volta2 Re: Restauracja. 06.05.10, 09:27
        a ja jestem zdziwiona, że podali nazwę tej restauracji bo wiem, że
        dziki ryż był nominowany do knajpy roku i chyba wygrał swego czasu.

        stąd ta publikacja nieco mnie zdziwiła.

        może się za mało reklamowali w dodatku co jest grane?

        przecież wiadomo, że takich "temacików" i zgłoszeń dostają
        dziesiątki w dodatku lokalnym.

    • izabellaz1 Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 09:19
      Wprowadza w błąd. Poza tym nie widzę niczego niezwykłego. W jednej restauracji
      można skorzystać z samej toalety nie będąc klientem, w innej nie. Kwestia
      ustaleń wewnętrznych. Nie bulwersuje mnie to.
      • kropkacom Re: Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 09:27
        Mnie bulwersuje najwyżej brak ludzkich odruchów.
        • phantomka Re: Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 09:31
          Uwielbiam argument w stylu "pania wpuszcze, to co chwile ktos bedzie
          przychodzil" Tak jakby pod drzwiami czekala kolejka wrednych
          ciezarnych z pelnymi pecherzami.
          Brak ludzkich gestow to norma, wiec to sie na alert nie nadaje.
          Jakie spoleczenstwo, takie zachowania.
          • gazeta_mi_placi Re: Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 20:34
            > Uwielbiam argument w stylu "pania wpuszcze, to co chwile ktos bedzie
            > przychodzil.

            Otworzysz własną restaurację będziesz mogła za darmo wpuszczać do łazienki każdego kto się nawinie nawet jak nie zamówi u Ciebie szklanki wody.
            Nikt Ci nie zabroni.
      • marghe_72 Re: Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 17:35
        izabellaz1 napisała:

        > Wprowadza w błąd. Poza tym nie widzę niczego niezwykłego. W jednej
        restauracji
        > można skorzystać z samej toalety nie będąc klientem, w innej nie.
        Momento.
        Przeciez nie chodzi o to, zeby każda restauracja wpuszczala każdego
        klienta. Nie ma takiego obowiązku. To tez są koszty..
        Chodzi o ciężarną..
        • gazeta_mi_placi Re: Idiotyczny tytuł artykułu 06.05.10, 19:23
          A gdyby to była nie ciężarna a osoba z chorym pęcherzem?
          Nie tylko ciężarne mają monopol na problemy z wypełnionym pęcherzem.
    • ewag12 Re: Restauracja. 06.05.10, 09:41
      Pracowałam kiedyś, za czasów studenckich, w sklepie, w dosyć
      ekskluzywnej perfumerii i także miałam ZAKAZ udostępniania toalety
      dla osób "z ulicy".
      Razu pewnego zlitowałam sie nad matką z małym dzieckiem, które
      przebierało nogami - szkoda mi było zwyczajnie dzieciaka ale
      szczena mi opadła kiedy z toalety ochoczo skorzystała także mama,
      owa mama zawołała męża, ten z kolei dziadków i wszyscy bez krępacji
      wlazli mi na zaplecze - wysikali sie i wyszli.
      Od tamtego czasu WSZYSTKICH odsyłałam do szaletu 50 metrów dalej.

      Gdyby tamtego dnia była szefowa i zobaczyła tę akcję napewno
      wylałaby mnie na zbity pysk. Nawet w małym sklepie czy podrzędnej
      restauracji obowiązują pracowników jakieś ustalone zasady, zasady
      stworzone przez właścicieli czyli pracodawców - jesli się do nich
      nie stosujesz - droga wolna - "tam są drzwi"...ale kogo to
      obchodzi,że jakaś ekspedientka czy kelnerka straci pracę...

      No ale wiadomo, jest na kogo zwalić odpowiedzialność.
      w tym nieszczęsny przypadku na kelnerkę
      • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 09:47
        > obchodzi,że jakaś ekspedientka czy kelnerka straci pracę...

        Za wpuszczenie ciężarnej do WC?
        • ewag12 Re: Restauracja. 06.05.10, 11:17
          za wpuszczenie ciężarnej
          za wpuszczenie dziecka czyli poprostu obcego na zaplecze( w moim
          przypadku)
          za to, że powiesz "słucham ?" a nie "proszę ?"
          za to, że za mało sie uśmiechasz
          za to, że nie nagabujesz klientów słynnym "może moge w czymś pomóc?"
          po którym to tekscie mnóstwo razy słyszałam "czy ja wyglądam na
          osobę potrzebującą pomocy?"
          za to, że miałam niepomalowane paznokcie...

          wszystko to, w imię zasad jakie ustalił PRACODAWCA

          studiowałam, utrzymywałam się sama, zależało mi na pracy
          to tyle
          • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 11:23
            > wszystko to, w imię zasad jakie ustalił PRACODAWCA

            Współczuje pracodawcy. Dla własnego dobra lepiej tam nie pracować. Chociaż
            rozumiem ze czasami nie ma wyjścia.
            • ewag12 Re: Restauracja. 06.05.10, 11:43
              oj tak
              dostałam nieźle w doope przez całe studia
              chwytałam sie różnych prac, byleby tylko ich nie zawalić

              Dlatego wiem, że czasami pracodawcy wymyślalają idiotyczne nakazy i
              zakazy a obrywa zawsze ten, kto ma kontakt z klientem

              Studia skonczyłam dawno, dziś pracuje w biurze cześciowo w swoim
              zawodzie ale pamietam dobrze tamte czasy i mam szacunek do każdej
              pracy.
              • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 16:03
                >Dlatego wiem, że czasami pracodawcy wymyślalają idiotyczne nakazy i
                zakazy a obrywa zawsze ten, kto ma kontakt z klientem.

                To prawda.
      • madzioreck Re: Restauracja. 06.05.10, 15:11
        Ano właśnie, ale to trzeba tak popracować, żeby zrozumieć. Jak się nie
        popracowało, to się wrzuca, że kelnerka wredna i na pewno nienawidzi ciężarnych,
        i mściwa do tego.
        A właściciele? Podobno powiedzieli, że nie u nich takiego zakazu, tak? Ludzie,
        teraz to oni wszystko powiedzą, żeby się zrehabilitować.
        • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 15:24
          Pracowałam jako kelnerka (krótko ale jednak) i nie musiałam się odczłowieczać.
          Na szczęście.
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 16:00
            Tak.
            Właściwie to odmowa udostępnienia wc przypadkowej osobie to moim zdaniem gorzej nawet niż odczłowieczenie.
            To zwykłe zezwierzęcenie.
            Za coś takiego powinna grozić kara więzienia do lat 5 .
            W końcu wiadomo że jak ciężarna naszczy w krzaki czy w toy toyu to od razu umrze lub poroni.
            Kelnerkę powinno się oskarżyć o narażenie cudzego życia i zdrowia.
            A jeżeli ciężarna zlała się w majty powinna także zapłacić odszkodowanie za zniszczenie odzieży.
            • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 16:03
              Głupi jesteś.
        • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 16:02
          >A właściciele? Podobno powiedzieli, że nie u nich takiego zakazu, tak? Ludzie,
          teraz to oni wszystko powiedzą, żeby się zrehabilitować.

          Dokładnie.
          Mogę się mylić,ale moim zdaniem większe prawdopodobieństwo,że kelnerka spełniała
          po prostu nakaz swoich pracodawców.

          • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 17:06
            tak, tak, na pewno dostala instrukcje robocze i to na pismie oraz odpowiedni
            zapis w zakresie obowiazkow ze dreptajacych ciezarnych nie ma wpuszczac do
            kibelka big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 19:21
              Nie ciężarnych,ale przypadkowe osoby nie będące klientami.
              Gdyby ciężarna była klientką restauracji bez problemu mogłaby skorzystać z
              łazienki i to za darmo.
      • franczii Re: Restauracja. 06.05.10, 17:50
        > Razu pewnego zlitowałam sie nad matką z małym dzieckiem, które
        > przebierało nogami - szkoda mi było zwyczajnie dzieciaka ale
        > szczena mi opadła kiedy z toalety ochoczo skorzystała także mama,
        > owa mama zawołała męża, ten z kolei dziadków i wszyscy bez krępacji
        > wlazli mi na zaplecze - wysikali sie i wyszli.

        To czemu nie zareagowalas jak ci sie obcy ludzie pakowali na zaplecze? Co innego
        jest po ludzku potraktowac kogos slabszego tak jak dziecko czy ciezarna a co
        innego przemienic przybytek w publiczny kibelek.

        > No ale wiadomo, jest na kogo zwalić odpowiedzialność.
        > w tym nieszczęsny przypadku na kelnerkę

        Trudno mi uwierzyc, ze moglaby dziewczyna dostac zjebke za wpuszczenie
        ciezarnej. W koncu nie chodza ich tabuny. Pewnie miala ogolne i zupelnie
        uzasadnione zalecenie, zeby nie wpuszczac przechodniow ale gdyby raz na jakis
        czas wyjatek dla ciezarnej czy malego dzeicka zrobila to chyba by jej nic nie
        zrobili. Ja to traktuje jako udzielenie pomocy w potrzebie. Gdyby zalozmy kobita
        zaczela rodzic i maz blagal kelnerke o mozliwosc skorzystania z telefonu to tez
        by odeslala bo za rogiem jest budka?
        • szpil1 Re: Restauracja. 06.05.10, 19:52
          A dlaczego nikt nie ma pretensji do władz miasta, że nie stara się zapewnić
          publicznych toalet? Przecież nie tylko ciężarnym czasem chce się sikać, turystom
          też?
          I obstawiam, że kelnerka wykonywała polecenie szefostwa. Tyle, ze szefostwo się
          nie przyzna do wydawania takich zarządzeń. Owszem, wierzę, że można stracić
          pracę za nie wykonywanie tego typu poleceń.
          I jeszcze mnie ciekaw, czy jak będę w okolicach redakcji GW i mi się zechce, to
          będę mogła skorzystać z ich toalet?
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 20:30
            >I jeszcze mnie ciekaw, czy jak będę w okolicach redakcji GW i mi się zechce, to
            będę mogła skorzystać z ich toalet?

            Zwariowałaś???
            Do kogo polecisz na skargę gdy Ci odmówią???
            • szpil1 Re: Restauracja. 07.05.10, 13:16
              gazeta_mi_placi napisała:

              > >I jeszcze mnie ciekaw, czy jak będę w okolicach redakcji GW i mi się zechc
              > e, to
              > będę mogła skorzystać z ich toalet?
              >
              > Zwariowałaś???
              > Do kogo polecisz na skargę gdy Ci odmówią???

              Najpierw poskarżę się tutaj.
        • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 21:31
          >To czemu nie zareagowalas jak ci sie obcy ludzie pakowali na zaplecze? Co innego
          jest po ludzku potraktowac kogos slabszego tak jak dziecko czy ciezarna a co
          innego przemienic przybytek w publiczny kibelek.

          Przecież pisała,że przyszła do niej z prośbą matka z dzieckiem.
          Dopiero po wyrażeniu zgody matka sprowadziła resztę "towarzystwa".
          Poza tym jak miała reagować? Szarpać się z pięcioosobową rodziną?
          Poza tym pewnie miała też inne rzeczy do zrobienia (związane ze swoją pracą).
          A z problemem nie mogła też iść do szefowej bo szefowa zabroniła jej właśnie
          wpuszczania kogokolwiek do łazienki.
    • kol.3 Re: Restauracja. 06.05.10, 19:58
      Gdyby ta ciężarna była bardziej rozgarnięta a mnie upierdliwa, to by
      zamówiła kawę czy coś podobnego i poszła w tym czasie do WC, byłoby
      bez problemu i bez tragedii antycznej.
      • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 20:31
        A tak polała się po nogach i z mściwości poszła na skargę..
        • ledzeppelin3 Re: Restauracja. 06.05.10, 20:45
          gazeta, zwal konia, o ile coś tam ci jeszcze staje, i się zdrzemnij.
    • lukas.2004 Re: Restauracja. 06.05.10, 20:47
      Trochę obok wątku.
      A co sądzicie o knajpach, gdzie od gości życzą sobie kasę za korzystanie z
      toalety? Taka sytuacja jest nagminna w naszych miejscowościach nadmorskich.
      Ja nie płacę nigdy. Wypiłam wasze piwo, to mam święte prawo korzystać z waszej
      toalety.
      • kol.3 Re: Restauracja. 06.05.10, 20:51
        Na ogół piwiarnie na świeżym powietrzu dysponujące toaletami obok
        stosują w toaletach takie specjalne zamki które się otwierają po
        włożeniu złotówki. Jednak wiele knajpek ma normalne toalety otwarte dla
        klientów.
      • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 21:01
        Od gości to lekko nie fair.
        Przeważnie ten zwyczaj zresztą istnieje w przeciętnych knajpach.Te eleganckie i droższe mają dla gości toaletę za darmo.
        • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 21:08
          > droższe mają dla gości toaletę za darmo.

          I co z tego, że droższe mają? Wytłumacz proszę?
          • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 21:09
            Jeden znak zapytania zbędny oczywiście tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Restauracja. 06.05.10, 21:36
            To że droższe restauracje z reguły nie mają burackich zwyczajów typu: bezpłatny
            szalet dla wszystkich czy płatny kibel dla gości.
            Ale rozumiem Kropciu,że Ty rzadko bywasz w takich lokalach.Nie przejmuj się,jak
            masz jakieś pytania,pytaj,chętnie odpowiem jak to jest w miejscach gdzie nie
            kupisz kotleta z frytkami za 20 zł a na początek posiłku proponują Ci aperitif.
            • kropkacom Re: Restauracja. 06.05.10, 21:55
              Odpowiedziałeś zgodnie z moimi przewidywaniami czyli nic mądrego nie powiedziałeś.

              Nie ważne gdzie ja chodzę i na co mnie stać. Tu chodziło o te burackie zwyczaje
              właśnie. A to z knajpa nie jest ekskluzywna nic nie ma do tego. Przynajmniej w
              założeniach.
            • iwles Re: Restauracja. 07.05.10, 00:03

              rozumiem, że ten "exclusive" polega na tym, że nie podano by nawet szklanki
              wody, gdyby czlowiek zasłabl pod ich drzwiami, bo to nie dość, że
              nieekonomiczne, to jeszcze pewnie w regulaminie nie mają takiego punktu uncertain
            • franczii Re: Restauracja. 07.05.10, 07:55
              Nie wiem w jakiej miescinie mieszkasz ale podejrzewam ze w dosc zacofanej skoro
              aperitif w knajpach to nowy i nieznany zwyczaj lansowany jako luksusbig_grin
              W przecietnych knajpach sredniopolkowych dostaniesz drinka i przekaski zanim
              zasiadziesz przy stoliku.
      • byakhee Re: Restauracja. 07.05.10, 13:11
        Wlasnie nad morzem jest jedna knajpa, gdzie czasami chodze. Tam na
        kibelku jest zawsze napisane "prosze zaplacic w barze". Nigdy nie
        place i ani razu obsluga nie zwrocila mi uwagi, wiec nie wiem, czy
        to tylko dla nie-klientow. Nie jest napisane "oprocz klientow".
        Uwazam, ze oplata za toalete jest zalosna. Zwlasza w knajpach, gdzie
        przeplacasz za piwo. smile
        W ogole uwazam, ze wszystkie toalety powinny byc bezplatne.
        Najgorzej na dworcach - wysiadasz po kilku godzinach jazdy, chcesz
        isc do toalety i potrzebujesz jakas monete i akurat jej nie masz.
        Musisz latac po sklepach, probujac jednoczesnie rozmienic i sie nie
        zeszczac uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka