mateoeasy
13.06.10, 21:02
no tak jak w naglowku.miesiac temu siostra.pojechala do domu naszego
rodzinnego i jak dzwonilam do mamy to chcialam i z nia porozmawiac,ale nie
chciala.a na ogol mamy normalne kontakty-tzn ona mieszka 1200 km ode mnie i
sobie na gg klikamy.kurcze no chcialam chociaz jej glos uslyszec,bo sie juz
rok nie widzialysmy. potem sie od mamy dowiedzioalam,ze jej tylek na urlopie
zawracam. no przykre. tydzien temu umowilam sie z kuzynka na dzisiejsza
kawe,wszystko bylo ok i jak dzis przyszlam to jej nie bylo. no mogla
zadzwonic,ze jej nie bedzie. a moj maz ja spotkal po drodze do domu a ona na
to ze ta kawa dzis to przeciez nie byla na 100 procent .ona nie czuje nic a mi
przykro.co jest? narzucam sie ? przestac sie odzywac to jest akurat dobre
wyjscie.? bo tak analizuje sobie sytuacje i nie wiem jak sie powinnam zachowac
w tych 2 sytuacjach by mnie nie olewka nie spotkala? a jak u was ? macie tez
takie okresy w zyciu ze nagle ktos ma was..daleko.?