zakonniknarowerze
14.06.10, 08:20
Przeczytałem wątek pt. dziecko zjadło tabletki na serce i przypomniała mi sie tragedia w rodzinie znajomych.
Babcia pilnowała 5 latka ale chwila nieuwagi, maluch wyjechał rowerkiem na jezdnie i zabiła go ciężarówka.
Sąd grodzki skazał babcię na grzywnę w wysokości kilkuset zł.
W uzasadnieniu podał, że babcia nie jest opiekunem prawnym dziecka i nie miała prawa zajmować się wnukiem.
Nie dość, że takie nieszczęście, to jeszcze dodatkowa kara.
Ojciec dziecka mówił mi, że wg sądu babcia powinna mieć pisemną zgodę obojga rodziców na pilnowanie dziecka.
Jak to naprawdę powinno być, bo już chyba przesada z tymi formalnościami. Babcie i dziadkowie od zawsze pomagały w wychowaniu dzieci. Państwo chce to ograniczyć?