Dodaj do ulubionych

CHYBA CZAS ODEJSC

18.03.04, 12:45
WITAJCIE JUZ PISALM OSTATNIO O MOICH PROBLEMACH Z LUKASZEM PRZYJECHAL PO MNIE
W PONIEDZIALEK I BYLO TAK SOBIE WCZORAJ WYSZLAM Z WIKI NA DWOR I WZIELAM 100
ZL Z DOMU WYDALAM 50 NA POTRZEBNE RZECZY TAKIE JAK OLIWKA MYDLO PLYN DO
PLUKANIA JEDZIENIE ITD. PRZYSZEDL WIECZOREM I ZROBIL AWANTURE DLACZEGO BIORE
JEGO PIENIADZE WIEC JUTRO SIE PAKUJE I ODCHODZE OD NIEGO JEST MI BARDZO
CIEZKO BO BARDZO KOCHAM TEGO CHAMA IWONA
Obserwuj wątek
    • szymanska Re: CHYBA CZAS ODEJSC 18.03.04, 13:00
      Chcialabym pocieszyć, podnieść na duchu ale słów brak. Trzymaj się, może
      rozłąka na jakiś czas będzie dobrym rozwiązaniem .
      • mrufkaa Re: CHYBA CZAS ODEJSC 18.03.04, 15:29
        Iwona, please, pisz bez capslocka, bardzo ciezko sie Ciebie czyta.
        Wiesz, popieram Twoja decyzje. Trzeba Wam przerwy, Ty musisz usiasc i
        przemyslec jakie warunki sa dla Ciebie niezbedne, byscie mogli byc razem. To
        nie ma najmniejszego sensu w takiej formie, jaka opisujesz. Szkoda dziecka i
        Ciebie. A Lukasz musi sobie poukladac wiele spraw, zanim naprawde bedzie sie
        nadawal na partnera.
        Trzymam kciuki, pisz co sie u Was dzieje.
    • mamawiktora Re: CHYBA CZAS ODEJSC 18.03.04, 15:36
      witaj, przy poprzednich twoich wypowiedziach nie wypowiadalam się, ale teraz
      muszę. Widzisz, od prawie 6 lat jestem mężatką z taki podobnym Lukaszkiem. Trzy
      razy odchodziłam, trzy razy wracałam i narazie tkwie w tym chorym małżeństwie,
      może dlatego,że jeszcze za mało od niego wycierpiałam. Piszę o tym wszystkim,
      aby cie przestrzec, jeśli juz sie decydujesz na odejście- ZRÓB to ale już na
      zawsze, powroty na dłuższą metę i tak nic nie zmieniają - uwierz wiem coś o
      tym. Z moim mężem wylądowaliśmy nawet u psychologa, ale po dwóch wizytach mąż
      stwierdził, że już nie potrzebuje jego rad, po miesiącu wszystko wrócicło
      do "normy", a ja nienawidziłam siebie jeszcze bardziej, za to,że i tym razem
      dałam się nabrać. Wiec, jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, to może jeszcze
      poczekaj i wyprowadź się jak już będziesz pewna, że nie chcesz z nim żyć. Ja
      cały czas jeszcze do tego dojrzewam.... Wiem też, że nigdy tak naprawdę nic się
      nie zmieni, nie chcę tak żyć, ale też nie umiem odejść, trochę też ze względów
      finansowych, poprostu nie mam gdzie, a na wynajęcie mieszkania mnie nie stać. I
      tak mijają dni, miesiące, lata... A dusza krzyczy, nie chcę tak żyć....
      Pozdrawiam Cię mija imienniczko, pamiętaj jutro też jest dzień, może nawet
      lepszy od dzisiejszego, ja wciąż w to wierzę (głupia i naiwna, co ? smile)) )
    • haribo Re: CHYBA CZAS ODEJSC 18.03.04, 15:52
      Dziewczyno masz rację - pakuj się i wynoś jak najdalej od niego. Materializm,
      samolubstwo i egoizm to jedne z najgorszych cech ludzkich, a są jeszcze bardzij
      odczuwalne gdy dotyczą ukochanej osoby. Ja sobie nie wyobrażam związku gdzie
      byłby podział na moje i twoje. Nie wyobrażam sobie jak można tylko brac a nie
      dawać nic w zamian jeśli się kogoś kocha. Przecież miłośc polega przede
      wszystkim na dawaniu, a jeśli tego nie potrafi robić Łukasz to znaczy, że Cię
      nie kocha. A jeśli Cię nie kocha, to nie będziesz z nim szczęśliwa, więc
      odejdź. I pamiętaj - jeżeli masz obdarzyć miłością i szacunkiem komukolwiek to
      tylko pod warunkiem, że i Ty takimi uczuciami zostaniesz obdarowana.
      I jeszcze jedno - musisz wytrwać, nie wolno Ci się poddać i po tygodniu wrócić
      i znów przeżywać gehennę. Nie warto dawać kolejnej szansy komuś kto na to nie
      zasługuje.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.

      Kasia i Wikunia (15.01.2004)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka