karanissa
17.01.06, 08:32
Witam,
Poszukuje blyszczyka, ktory okazalby sie godnym nastepca zagninionego na
rynku (hm, przynajmniej w Warszawie) blyszczyka Maybelline Juicy Fruit
(odcien Plum). Juz go opisuje:
- dosc gesty, trwaly,
- BEZ perly (no, dopuszczalne nieznaczne drobinki)
- odcien (i tu dochodzimy do sedna) naturalny, nieznacznie koloryzujacy,
bezowo-rozowy.
Na razie uzywam Bourjois 3d Effect, odcien 16, ale jest troche za jasny, zbyt
bezowy (konsystencja i trwalosc ok). Blyszczyki Inglota (te w kwadratowych
malych pudeleczkach) sa ok, ale nie ma takiego naturalnego rówowo-brazowego
odcienia (mam pomaranczowy i brazowy-ciemny). Moja kosmetyczka puchnie od
nietrafionych zakupow (m.in. H&M odcien Pink Tint - za perlowy i zbyt jasny
oraz Paloma High Shine costam nr 54 - wysuszajace i perlowe paskudztwo).
Jakies propozycje? Taki, zeby minimalnie przyciemnial usta, ale byl dosc
naturalny... czy ja wymagam zbyt wiele...?
Dzieki z gory