mamua
18.03.04, 16:32
Bardzo poruszył mnie wczorajszy post maji252 i znowu naszły mnie refleksje na
temat ludzkich problemów i mojego w tym wszystkim miejsca. Dopóki człowiek
nie słyszy lub nie czyta o problemach innych ludzi, to sobie żyje w swoim
małym światku i jakże często narzeka na bardzo błahe sprawy, mnie też się to
ciągle zdarza i dramatyzuję, że nie mamy własnego mieszkania, że mieszkam u
rodziców, że mąż z nami nie mieszka, bo pracuje w innym mieście i jest tylko
weekendy, że nie mogę sobie kupić nowych spodni czy bluzki,bo nie mam
pieniędzy i tak dalej i tak dalej... Ale moje problemy są naprawdę śmieszne w
obliczu tragedii o których tu czytam i w takich momentach jest mi po prostu
głupio i wstyd, bo wiem ze ja nie mam prawa narzekać. I ciągle się uczę
cieszyć wszystkim co mam, bo czasem można to wszystko stracić w jednej
chwili. I apeluję o to do wszystkich.