morgen_stern
12.08.10, 11:53
Pomóżcie mi zrozumieć fenomen i sens tych naklejek, zmotoryzowane na
pewno wiedzą, o co chodzi, bo jest ich pełno na zderzakach.
Co to ma być za apel? Uważaj, bo motocykliści jeżdżą, jak chcą, będą
cię wyprzedzać z prawej w odległości 10 cm od karoserii, więc musisz
mieć oczy naokoło głowy?
Patrzenie w lusterka to chyba normalny nawyk kierowcy i nie trzeba o
tym przypominać naklejkami na zderzakach? A skoro motocykliści
zjawiający się jak ninja są tacy niebezpieczni, to może ONI łaskawie
zmieniliby nawyki, czy to może jakieś święte krowy są? Wytłumaczcie
mi jak dziecku, bo nie pojmuję.