Dodaj do ulubionych

Wrześniowe staraczki :)

02.09.11, 11:09
Rozpoczynam kolejny wątek dla usiłujących się zaciążyć smile
Jeśli o mnie chodzi to poprzedni juz się wyeksploatował, niestety. Nowy cykl-nowa szansa smile
Mam nadzieję, ze na koniec tego miesiąca zobaczymy upragnione dwie kreseczki !!

u mnie dzis 1 dc no i zaczynamy!
Obserwuj wątek
    • puwen Re: Wrześniowe staraczki :) 02.09.11, 11:51
      No cóż to i ja się przyłączam smile Chociaż nie wierzę w ten cykl, bo właśnie trwa @, dopiero 13 września, czyli 11 albo 13dc (nie jestem pewna, bo przez dziwne plamienia nie wiem do końca kiedy miałam 1dc) idę do ginekologa i pewnie dostanę skierowania na kolejne badania, a potem ewentualne leczenie. Ale będziemy się starać, a nuż wink
      Trzymam kciuki!
      • agggnese Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 17:03
        Witajcie kobitkismile
        No to powiem jak się sprawy u mnie mają.
        Obecnie mam 35dc. (ost @ 5.08) (cykle zazwyczaj regularne, 28-29 dniowe)
        Okres spóźnia mi się 6 dni. Zrobiłam kilka testów ciążowych (wyszły pozytywnie, ale - ku mojemu zdziwieniu te wcześniej robione -w dniu spodziewanej @ -wyszły wyraźniejsze, te później już słabiutkie /mimo czułości testów podobnej/).
        Bolą mnie piersi i mam mocno zaczerwienione sutki. Boli mnie też podbrzusze i jajniki-raz jeden, raz drugi.
        Objawy jak na ciążę...
        ALE...
        wiem, że pozytywny wynik testów dają tez problemy z jajnikami. Ja niestety jestem po operacji usunięcia torbieli i mam do nich skłonność (czynnościowe tworzą mi się regularnie co ok pół roku; ostatnie były w listopadzie). W maju byłam na kontroli-podejrzenie PCOS i luteina do stosowania podjęzykowo w 2 połowie cyklu. Niestety byłam na wyjeździe i zabrakło mi tabletek i brałam tylko od 16 do 23 dnia (a powinnam do 26 dnia cyklu).
        Wizytę u lekarza mam w poniedziałek.
        Bardzo się niepokoje. Staramy się z mężem o dzidzię już 15 miesięcy i nic. Raz nawet miałam test już pozytywny (bladziusia kreska, ale wtedy okazało się, że to torbielsad )
        Boję się, że tym razem będzie tak samo.W sumie to się nie nastawiam na ciążę-wolę się miło zaskoczyć niźli boleśnie rozczarować. Cóż, pozostaje mi czekać i dawać upust swoim emocjom chociażby tu-na forum..
        Buziaczki i trzymam kciuki za inne starające się laseczkismile
    • martynauk-85 dopisuje sie :) 02.09.11, 11:51
      zaczynam brac duphaston na wywolanie @ a potem clo na wywolanie owulacji i mam nadzieje ze sie uda bo inaczej chyba popelnie samobojstwo albo zglosze sie do agencji adopcyjnej juz mam dosyc;/
      • ca.melia Re: Wrześniowe staraczki :) 03.09.11, 15:28
        Ja poczytuje was od dłuższego czasu, mam 10 letnią pannę smile chciałabym drugie ale nie bardzo mi idzie. na poczatku czerwca poroniłam w 4 tyg .
        mam niedoczynność tarczycy, niby uregulowaną.

        staram się dzielnie, choć po łyżeczkowaniu przestałam odczuwać bóle owulacyjne, które miałam wcześniej i podłapuję coraz większego doła.

        u mnie 11 dc.

        ściskam smile

        ca.
          • martaaa123 Re: Wrześniowe staraczki :) 03.09.11, 20:27
            Dopisuję się i ja! Co prawda to 19 dc, ale nic z niego nie będzie, owulacji brak, nawet pęcherzyka dominującego...mam PCO, hiperprolaktynemia czynnościowa. Biorę metforminę (Glicopchage) 4tabl. dziennie i bromergon 1 x dziennie.
            Trzymajcie kciuki żebym w miarę wcześnie dostała okres (poprzednie cykle ok 40-45 dni...) i następny cykl zaczynam już z clo i pregnylem!
            Trzymam kciuki za nas wszystkie!!
            • dzieciusie3 Re: Wrześniowe staraczki :) 04.09.11, 08:28
              migotka i martyna Was znam bardzo dobrze więc wpadłam tu tylko powiedzieć Wam i po cichu się pochwalić,że wczorajszy test ciążowy wyszedł pozytywnie smile Urodzę w maju tak jak chciałam i to jest taka moja rocznica tego co stało się "dokładnie"rok temu tylko mam nadzieję,że teraz wszystko zakończy się szczęśliwie !!! Dziewczyny dziękuję Wam za wsparcie bo tak czasami było,że trzeba było się powspierać na wzajem i życzę żebyście Wy w październiku zobaczyły na teście ciążowym to co ja wczoraj smile Całuje i przytulam...
              • migotka.s Re: DZIECIUSIE :) 05.09.11, 07:53
                hej, nie wiem czy tu jeszcze zajrzysz do nas ale chce Ci serdecznie pogratulowac !! czułam, ze CI sie udało juz jak czytałam o Twoich objawach smile bardzo bardzo sie ciesze i trzymaj kciuki bo kto wie ale dzieki moim krotkim cyklom mozemy sie jeszcze spotkac na majówkach big_grin

                to ile w sumie sie starałas o ta ciażę?
    • miodek.123 Re: Wrześniowe staraczki :) 04.09.11, 10:50
      Witam,
      wpisuje sie pierwszy raz, ale sledze forum od kilku miesiecy.
      My sie staramy od lutego-marca i nic. W lipcu bylam nawet na monitorowamiu cyklu, bylo wszystko na cacy. Pani gin powiedziala, ze jest 99% szans. Niestety bylam w tym 1%. W sierpniu zrezygnowalam z monitoringu, "domowy monitoring" tez na nic sie nie zdał, ale ok, troche odpuscilismy w staraniach, tzn nie patrzylam juz tak dokladnie tylko stwierdzilam, ze moze troche za bardzo chce i tez nic. 13 wrzesnia ide do Pani Gin z prosba o skierowanie mnie i meza na badania - nie zamierzam czekac przez rok (bo dopiero po roku sie wysyla na badania). Lata leca, czas ucieka, dolek sie poglebia i szczerze powiedziawszy mam juz dosc podejrzliwych spojrzen i sugestii miedzy slowami ze strony rodziny i znajomych.
      • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) - miodek 05.09.11, 07:54
        Ostanio na takie nagabywania w towarzystwie powiedziałam wprost, ze straciłam jzu jedna ciaze i to dla mnie zbyt bolesny temat na takie rozstrzasanie
        wszyscy rpzeprosili i sie skonczyło

        rodzina tez juz odpusciła po moich przezyciach tegorocznych....
    • ambrozja08 Re: Wrześniowe staraczki :) 04.09.11, 15:05
      u nas już jeden cykl stracony niestety. CZas gra na naszą niekorzyść ze wzgędu na endometrioze która coraz szybciej się rozwija. Tamten cykl był dramatyczny-o niczym innym nie myslałam, byłam załamana a w dodatku @ się spóźniała i gdyby nie luteina to bym pewnie jeszcze na nią czekała;p dzisiaj 13 d.c. przytulanko było 10 dnia i jakoś mam wrażenie że ten cykl stracony bo jestem na 90% pewna ze owu była wczoraj a podobno endo nie sprzyja dłuższej przeżywalnosci plemników. no ale zobaczymy. 19/20 ma być @ więc zobaczymy.staram się omijać ten temat szeeerokim łukiem
      • annika23 puwen- testy 06.09.11, 08:00
        Testy są bardzo łatwe do wykonania- robisz je z moczu, nie z porannego, ale takiego popołudniowego, ok 3 godz. wcześniej nie powinnaś nic pić. Na instrukcji masz dokładnie napisane, od którego dc powinnaś testować przy swojej długości cyklu. I codziennie wykonujesz test - pozytywny jest wtedy, gdy kreska testowa jest w tym samym kolorze co kontrolna, albo mocniejszym, jeśli jest jaśniejsza, to test należy powtórzyć następnego dnia, bo to oznacza wynik negatywny. Wg testu, owu powinna wystąpić od 12-36 h po pozytywnym teście. Mi bodajże w drugim pojawiła się w takim samym kolorze, a w trzecim dniu testowania była dużo ciemniejsza. Czwartego testu już nie zrobiłam...smile
        Testy pokazują Ci, że owu prawdopodobnie nastąpi, a jedynie wzrost temperatury i utrzymywanie się jej na podwyższonym poziomie może potwierdzić, że owu była na pewno. Mam nadzieję,że pomogłam.
        • annika23 Migotko- cerpliwości 06.09.11, 08:35
          Ty jesteś w gorącej wodzie kąpana, a NPR, to cierpliwość (odezwała się cierpliwawink ). Mierz codziennie o tej samej porze,nanoś na wykres, a jakiś obraz będziesz miała dopiero pod koniec cyklu.
          • migotka.s Re: Migotko- cerpliwości 06.09.11, 09:36
            annika23 napisała:

            > Ty jesteś w gorącej wodzie kąpana, a NPR, to cierpliwość (odezwała się cierpliw
            > awink ). Mierz codziennie o tej samej porze,nanoś na wykres, a jakiś obraz będzie
            > sz miała dopiero pod koniec cyklu.

            no to fakt, cierpliwosci to ja nie mam za grosz smile
            w poprzedmim cyklu mierzylam tak do 7 dc - to se pomierzyłam smile))))))))))
            w kazdym razie wtedy tez tak rosła z dnia na dzien
            potem porzuciłam bo był monitoring


            • paciaty Re: Migotko- cerpliwości 06.09.11, 09:51
              Wraz ze wzrostem tempki przylazło kichanie i katar. Ot się pomierzyłam w tym cyklu. Do tego wczoraj zasnęłam z dzieckiem i żołnierze nie zostali wpuszczeni na pole bitwy. Skąd tu cierpliwość brać jak ja bym już najchętbuej się testowała?smile
            • puwen Re: Migotko- cerpliwości 06.09.11, 10:02
              Ja właśnie zrobiłam sobie test, dla pewności, bo ta moja @ w tym miesiącu była jakaś dziwna. Oczywiście wyszedł negatywny, tak ja się spodziewałam, ale w weekend moje urodziny, chciałam móc się napić alkoholu bez lęków, że a nuż szkodzę dzieciątku...
              I tak akurat wypada, że owulację powinnam mieć dzień po urodzinach, więc może uda nam się zmajstrować taki urodzinowy prezencik dla mnie? smile Chociaż staram się nie nastawiać i cierpliwie doczekać do wizyty u lekarza...
      • emilka80.us Re: Wrześniowe staraczki :) 06.09.11, 14:48
        Witam wszystkie staraczki i dolaczam do gronasmile
        Zycze wszystkim aby to jedno upragnione marzenie sie spelnilo wszystkim!!

        Gdy jest mi zle, to mi pomaga. Fajny kawalek:
        www.youtube.com/watch?v=DL7-CKirWZE
        So girls "DON'T GIVE UP"
    • taakawesola Re: Wrześniowe staraczki :) 06.09.11, 17:53
      bardzo bym chciała, żeby ten miesiąc byl owocny smile
      podobnie jak wy staram sie o dzidziusia. trzeciego dzidziusia
      nie jestem super pozytywnie nastawiona, gdyż zawsze mialam problemy z zaciążeniem
      8 lat o piewrszego syna sie stralam, drugi to taka kochana 'wpadka'
      z tym ze gdy drugi raz zachodzilam w ciąze nie karmilam juz 8 miesiecy a nadal mialam mleko
      teraz nie karmie juz rok i znikome ilosci mleka mam. niby hormony mam w normie
      ale grubawa jestem mimo pilnowania diety, waga zwieksza sie przed @ ...

      po za tym moj mąż , mial zdiagnozowana ureoplasme. w Uk gdzie mieszkamy nigdy mu jej nie wykryli, dopiero jak zawitalismy do Pl, przebadal sie porzadnie, dostal leki. niestety w UK nie chca go badac w tym kierunku bo twierdza ze nic mu nie jest . i rzeczywiscie po lekach z PL juz nie skarzy sie na to co wczesniej
      jednak zawsze po sexie bez gumki ma bol przy oddawaniu moczu, a ja czuję cos w stylu dyskomfortu. ma wrazenie , ze oboje mamy przyjaciela Drożdza wink mimo, ze oboje pol roku temu przeszlismy kuracje silnym lekiem.
      to nasz 2 cykl stran, w pierwszym robilam testy, ale pokazaly mi 4 owu w jednym cyklu. w tym notuje temp, ale i tak nic nie rozumiem z wykresu big_grin
      sluz tez mialam taki bardziej nieplodny niz plodny.
      czuje ze przed nami dluga droga , bylie nie tak dluga jak ta ktora przeszlam czekajac na pierwszego syna. za stara juz jestem na to sad
      • martynauk-85 Re: Wrześniowe staraczki :) 06.09.11, 22:33
        a ja biore progesteron na wywolanie malpy wiec za kilka dni, w przyszlym tyg powinna przyjsc... wtedy clo dni 3-7 i do dziela...smile niestety zaczelam nowa prace, gdzie czasem robie 9 godz dziennie i jest bardzo nudno nie wiem jak to zniose we wczesnej ciazy bo pamietam to okgromne zmeczenie! do tego wiekszosc czasu stoje... i jestem na okresie probnym, chyba oszalalam! ale niech sie dzieje co ma bycsmile
      • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) takawesola 07.09.11, 08:59
        A leczycie ureaplasme? robiliscie wymazy i badania?
        W Pl lekarze bezwzględenie zakazuja zachodzenia w ciaze jesli ejst ureaplasma - to przyczyna poronien, przedwczesnych porodów i zakażeń
        moze wywołac tez inne powikłania ciązy

        przepraszam, ze sie wtrącam, ale zdecydowanie powinniscie najpierw sie zbadac (wszysktkie wymazy - wirusy bakterie grzyby - nie tylko ureaplasma) i przejsc ewentualne leczenie
        dopiero po wyleczeniu zaczac starac sie o dziecko

        sama rpzeszłam poronienie i nie zycze nikomu takich przezyć - lepiej sie rpzed tym zabezpieczyć.....
        • taakawesola Re: Wrześniowe staraczki :) takawesola 07.09.11, 11:27
          nie przepraszaj smile
          widzisz, bylam i u GP i u gina i nawet w klinice chorob wenerycznych- wszedzie mowilam o tej ureoplasmie, wszedzie robiono mi testy i wszyscy jednym glosem mowią, ze jej nie mam o_O
          na pytanie jakim cudem, skoro ta bakteria przenosi sie przez sex, nikt mi nie umie odpowiedziec

          mąż pokazywal wyniki z PL, robiono mu inne badanie niz te w Pl i nic nie znaleziono.

          mąż zmienił GP, dzis wlasnie poszedl z kopią polskiego wyniku. bedzie rozmawial z nowym lekarzem. bo mąż borykal sie z bakteria na dlugo przed poznaniem mnie. i jego pierwsza corka urodzila sie w 25 TC , ale nikt nie badal go czy matki pod katem ureoplasmy.
          (pierwszego syna mam z poprzedniego malzenstwa, drugi syn urodzony w terminie, ale miedzy 26-31TC nie przybieral na wadze, urodzony w terminie , waga w normie bo 3,5 ale pierwszy syn ur sie 4kg)
    • migotka.s temperatura 07.09.11, 09:02
      u mnie kolejny cykl mierzeniua tem. ale nie zamierzam tego porzucac nagle w połowie wink

      w kazdym razie :
      dzis znowu wiecej niz wczoraj i to duzo (ta sama pora, w łózku, ten sam termimetr etc)
      czyli
      4 dc 36,2
      5dc 36,3
      6 dc 36,5

      o co chodzi ?!
    • pikka6 Re: Wrześniowe staraczki :) 07.09.11, 17:51
      Wczoraj zrobiłam badanie hormonów.... No i tak jak się spodziewałam gigantyczna prolaktyna po obciążeniu! podstawowa 12,12ng, ml przy normie do 28, a po godzinie 413 !!! castagnus może mnie co najwyżej posmerać ;-/ za tydzień idę do lekarza uncertain
        • pikka6 Re: Wrześniowe staraczki :) 07.09.11, 19:52
          no właśnie mogę nie zdążyć uncertain u lekarza będę 9 dc. Co prawda cykle ok 33 dni ale to dosyć późno sad
          Tak miałam problem wcześniej, dokładnie to ja mam zespół policystycznych jajorów uncertain czyli prócz pco jeszcze miałam prolaktynę podstawową lekko podwyższoną, DHEA i objawy temu towarzyszące... 3 lata na dianie i jasminelle zaskutkowały ciążą. Ale teraz wszystko wraca do "normy" uncertain
          • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 07.09.11, 20:00
            Pikka trzeba byc dobrej mysli - przede wszystkim zbic ta prolaktynę - jesli masz dobrego lekarza ktory zna Cie i wie co z Toba robic to mysle ze bedzie dobrze

            jesli cykle masz długie to możesz zdążyć z tym lekiem na prolaktynę - co brałas?

            u mnie było tak: castagnus od 1 dnia cyklu zeby cokolwiek zbijać
            wizyta u lekarza w 6 dc (cykle mam krotkie około 26 dni) - bormergon i od razu owulacja
            ja sie spóźniłam ale z seksem smile)))))))))))))))))))00
            • pikka6 Re: Wrześniowe staraczki :) 07.09.11, 20:10
              diane brałam i yasminelle one obniżały hormony androgenne i prolaktyna tez spadła. Teraz to nie wiem co wymyśli. Idę do całkiem nowego wtedy się nie leczyłam, zaszłam w ciążę niechcący big_grin
                • annika23 Temperatura-Migotka 08.09.11, 08:44
                  Jak na razie to z tej Twojej tempki nic nie widać, mierz, zapisuj i wrzuć wykres za jakiś tydzień, to wtedy spróbuję coś powiedzieć.Tu masz ten mój zaciążony wykres, początkowe tempki też tam są najróżniejsze:
                  owulator.pl/810/34656
                  • dzieciusie3 Re: annika23 08.09.11, 08:47
                    Cześć koleżanko,mam nadzieję,że mnie pamiętasz smile
                    Widzę,że byłaś na bromergonie,powiedz mi czy on pomaga w zajść w ciąże ?! Może głupie pytanie ale pytam smile
                    • migotka.s Re: annika23 08.09.11, 08:56
                      Hej Dzieciusie - ja nie Anika ale powiem co wiem wink
                      Bromergon obniza prolaktyne czyli odblokowuje owulacje jesli jej nie ma (na skutek zbyt wysokiej prolaktyny)
                      natomiast jak ktos ma owulacje i nie ma rpoblemów z prolaktyną to mysle ze daje tylko te nieszczesne skutki uboczne w postaci zamulenia i checi spania gdzie popadnie tongue_out
                  • migotka.s Re: Temperatura-Migotka 08.09.11, 08:55
                    annika23 napisała:

                    > Jak na razie to z tej Twojej tempki nic nie widać, mierz, zapisuj i wrzuć wykre
                    > s za jakiś tydzień, to wtedy spróbuję coś powiedzieć.Tu masz ten mój zaciążony
                    > wykres, początkowe tempki też tam są najróżniejsze:
                    > owulator.pl/810/34656


                    tak znam to wink problem polega na tym ze w pracy mi wyskakuje bład na tej stronie a w domu to jzu ejstem tak zrypana ze zapominam
                    zapisuje sobie w kalendarzu

                    dzis znowu spadek - 36,4, ale mam sluz

                    wyjdzie mi sinusoida big_grin big_grin
                • dzieciusie3 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 08:45
                  Cześć dziewczyny, cześć migotka ,martyna smile
                  Podczytuje Was cały czas,skacze z forum na forum i tak sobie myślę,że już nie chcę być w śród testujących tylko już w kolejce do porodu smile no ale...
                  @ przyszła nieproszona i z zaskoczenia po dodatnim sobotnim teście ciążowym czyli za mną ciąża biochemiczna sad Teraz tak myślę i analizuje co było nie tak,owulacja raczej była bo skok temperatury był,testy ją wykazały,seks był,dwa dni po owulacji jechałam na duphastonie i d..a !!!
                  • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:00
                    Cześc Kochana - ja tez czytałam Ciebie to tu to tam i tak mi przykro, ze jednak przyczła @ sad
                    zadna z nas nie chce tu byc, mimo ze starania sa obiektywnie bardziej rpzyjemne od rodzenia wink

                    jak sie czujesz Kochana?
                    słuchaj a badałas męża? bo moze u niech cos nie gra? wiem,z e puste jajo jest czesto wynikiem bakterii w nasieniu, a co do ciazy biochemicznej to nie wiem...

                    poza tym wiem, ze to jest okropne, ale czasem po zapłodnieniu losos cos idzie nie tak i nie dochodzi do zagniezdzenia - z jednej strony dzieki testom wiemy od razu a z drugiej to nasze przeklenstwo - kiedys kobieta dowiadywała sie o ciązy jak ta się juz "przyjęła" ........

                    przytulam Cie mocno
                    • dzieciusie3 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:12
                      Mąż już kiedyś był przebadany i ja wtedy zrobiłam multum badań-wszystko było oki,a u męża stwierdzono krótką żywotność plemników.Nie wiem może u mnie wszystko ok tylko coś nie może zaskoczyć nie wiem.Cykle mam regularne,owulacja z tego wynika,że jest,a kiedy się robi prolaktynę w którym dniu cyklu i progesteron? Może zrobię dla świętego spokoju?
                      • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) dzieciusie 08.09.11, 10:06
                        w ciaze zachodzisz wiec owulacje masz... moze ten progesteron raczej, moze masz niedomogę?
                        tzn wiesz jak chcesz to zrob tą prolaktyne z obciazeniem ale wydaje mi sie ze wyjdzie CI ok

                        ja bym badała progesteron ewentualnie inne hormony
                        a jak tarczyca?

                        probowałas konsultowac sie jeszcze u jakiegos innego lekarza odnosnie poronień?
                    • blue_adusia84 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:19
                      Witam
                      ja również należę do starających. Mam 5 letnią córę i 6 miesięcznego synka, chcemy jeszcze jednego bobaska a potem szlaban.
                      Cykle mam nieregularne ostatni trwał 45 dni ale średnia wychodzi 33. Ostatni okres 21.08, testy owulacyjne dwa dni z rzędu pozytywne wczoraj czułam ból owulacyjny, ale nie mam skoku temperatury, wogóle to mam niższą niż na początku cyklu i ogólnie nigdy nie spada poniżej 37 a jak u Was z temperaturką , czy to ze mną coś nie tak czy to normalne, w poprzednim cyklu nie mierzyłam codziennie temperatury ale kiedy już mierzyłam to zawsze była powyżej 37 a pod koniec to miałam nawet 37.8 myślałam ,że się już udało ale testy ciążowe negatywne były w końcu po 45 dniach przyszła @.
                      Zobaczymy jak teraz będzie dziś jeszcze popracujemy i jutro dla pewności.
                        • blue_adusia84 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 10:00
                          migotka.s napisała:

                          > no to szybko zaczynacie jak ty 6 miesiecy po porodzie wink dasz rade?
                          Ja już wrócilam do formy sprzed porodu, mam problem z żylakami, chciałam iść na operacje ale lekarz powiedział,że jak po operacji zajdę w ciąże to jest bardzo duże prawdopodobieństwo,że wyjdą na nowo wtedy operacja zrobiona na marne,więc poradził żeby teraz " załatwić" sprawy z dzieciaczkami a potem na operacje. A wogóle to mój kuzyn ma dzieci i jest między nimi rok różnicy świetnie się razem dogadują a oni też nie narzekają. Mam kochaną mamę która, bardzo mi pomaga a mój mężulek tez się bardzo angażuje w wychowanie dzieci więc myślę,że damy radę.
                  • annika23 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:12
                    Dzieciusie,co do bromergonu, to już Migotka ładnie Ci odpisała co i jak. Jeśli nie masz problemów z PRL, to nie ma sensu go brać. Ja mam PRL kosmiczną wręcz, dobija do 400- zatem u mnie to konieczność, poza tym u mnie ta hiperprolaktynemia wywołuje bardzo długie krwawienia do 14 dni. Napisałam Ci już kiedyś, że po cb szybko się zachodzi, więc ja jestem dobrej myśli. Zadaję sobie sprawę, że pewnie masz już dość tego podporządkowywania wszystkiego wokół staraniom, ale naprawdę jeszcze chwilka cierpliwości, a będzie dobrze. Ja starałam się łącznie grubo ponad rok- zaczynałam już fiksować, w między czasie też poroniłam, także w zupełności Cię rozumiem. Teraz też nie jest mi łatwo- ciąża po dwóch poronieniach nie należy do łatwych- panikujesz przy najmniejszym ukłuciu, czy bólu, ale jakoś się trzymam, choć cały czas nie opuszcza mnie uczucie, że za chwilę piękny sen może się skończyć...
                    Migotka, jak ta strona owulator.pl/ Ci nie wchodzi, to tu jest inna:
                    28dni.pl/
                    Zdecydowanie bardziej czytelne jest nanoszenie temp na wykres, bo wtedy dokładnie widzisz, gdzie był skok. Poza tym online może zawsze sobie coś dopisać, zaznaczyć granicę wyższych temperatur, sprawdzić długość fazy lutealnej itd.
                    • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:17
                      Annika jestes prawdziwą kopalnią wiedzy smile

                      zaraz spojrze na to 28 dni - zdecydowanie amsz racje ze na wykresie lepiej widac takie rzeczy smile

                      u mnie wczoraj cały dzie bol jajników, dzis juz nic i sluz płodny - czyli tak jakby wszystko wrociłao do normy sprzed poronienia - u mnie bol jajników pojawiał sie nie w czasie owulacji ale dzien, dwa przed

                      od poniedziałku działamy z mezem wiec licze na to ze sie uda smile
                      • annika23 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:26
                        Taaa kopalnią wiedzy, dobresmile Zaręczam Ci kochana Migotko, że po tych swoich staraniach też będziesz kopalnią wiedzy w temacie "jak zajść w ciążę". Już teraz widzę jak fajnie doradzasz dziewczynom. Prawda jest taka,że każda z nas wolałaby nie mieć tej wiedzy, którą ma, dzięki ciągłym badaniom, obserwacjom i całej reszcie, a po prostu zajść w ciążę od "pierwszego strzału".
                        3mam kciuki za te działania i zazdroszczę...bo my mamy szlaban praktycznie od maja na jakiekolwiek "barabara".
                        • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:43
                          Annika - to niestety prawa - w 1. ciaze zachodziła z wiedzą pt : bara bara - test - porod
                          do "kilka tygodni po tescie" sprawdzało się, co było potem wiesz ...
                          teraz faktycznie jestem milion lat swietlnych do rpzodu, ale wolałabym tej wiedzy nie miec

                          kiedys nie ukrywam traktowałam z pobłażliwością te opowiesci o mierzeniu temperatury etc - teraz jak widzisz biore w tym udział

                          moze to jakas złosliwosc losu za to, ze tak lekko podeszłam do tego tematu keidyś....

                          juz oczywsice zrobiłam ten wykres w 28 dni i dziwnie to wygląda na razie 28dni.pl/cycles/171365/share
                          nie wiem -działa ten link ?
                        • blue_adusia84 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 09:49
                          Współczuję Wam dziewczyny, że tak musicie walczyć o upragnione maleństwo ja w sumie nie miałam problemu z zajściem w ciąże zobaczymy jak będzie tym razem.
                          Ale mam kuzynkę która poroniła 17 razy ale w końcu jej się udało i Maja ma już 2 latka dlatego nie można się poddawać.
                          Przepraszam ,że sie tak wtrąciłam do wątku, ale czytam forum już kilka miesięcy i w końcu postanowiłam się odezwać. pozdrawiam wszystkie staraczki
    • puwen Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 10:11
      Hej dziewczyny, wpadłam tylko powiedzieć, że w ten weekend będziemy próbowali. Tak mi wychodzi z wyliczeń, że owulacja powinna być jakoś niedziela - poniedziałek, więc od piątku ruszamy!! Ale nie nastawiam się za bardzo, bo z tego co czytam, to mi wychodzi, że muszę mieć coś nie tak z tą prolaktyną - plamienia przed @, @ trwa bardzo długo i potem znowu plamienia... Ale cóż, spróbować nie zaszkodzi, prawda?? smile
      • dzieciusie3 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 10:33
        Zrobię sobie dla świętego spokój prolaktynę,mam co prawda plamienia 2 dni przed @ ale wydaje mi się,że tak ma wiele dziewczyn po zabiegu.Tylko migotko powiedz mi kiedy ty to badanie robiłaś? U mnie teraz drugi dzień @
        • migotka.s Re: badania 08.09.11, 10:35
          ja robiłam w 3 dc - robiłam prolaktyne z obciazeniem oraz wszystkie hormony łacznie z testosteronem
          wszystko wyszło bez zarzutu poza wałsnie ta prolaktyna
            • migotka.s Re: badania 08.09.11, 10:56
              dzieciusie3 napisała:

              > oki,to jutro sobie ją zrobię smile

              pamietaj, ze ejsli robisz w prywatnym laboratorium to powinnas miec skierowanie od lekarza - chodzi o podanie obciazenia czyli tabletki metocloparamidu - u mnie tak było
                • migotka.s Re: badania 08.09.11, 11:16
                  dzieciusie3 napisała:

                  > NIE U MNIE CZEGOŚ TAKIEGO NIE MA smile IDĘ PŁACĘ I ROBIĄ
                  >

                  a no to super
                  ja robiłam w Diagnostyce (nie mam tego badania w pakiecie LM) i o ile na wszelkie inne rzeczy nie musiałam miec skierowania o tyle na tabletkę m. tak - bo to na recepte jest i oni tam wolą sie zabezpieczyc wink
                    • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 11:32
                      Własnie zadzwoniłam do swojego laboratorium zęby się upewnić i badanie kosztuje 50 zł.nie muszę mieć żadnej recepty wszystko jest na miejscu smile
                      • migotka.s Re: badania 08.09.11, 11:45
                        no to super, fajne labo smile
                        u mnie nawet na glukoze jak oznaczasz krzywą cukrową glukoza + insulina musisz miec skierowanie uncertain

                        no a etpa u mnie staraniowy w pełni
                        gdzies wyzej wkeljałam moj wykres ktor zrobiłam w 28 dni tongue_out

                        w kazdym razie mam sluz jak na owu
                        temp:
                        4 dc 36,2
                        5 dc 36,3
                        6 dc 36,5
                        7 dc 36,4
                        troche tego nie kumam jeszcze tongue_out

                        wczoraj bolały mnie jajaniki dzis jzu tylko sluz jak białko kurze - tym razem mam nadzieje ze sie nie spoznimy ani nic nie stanie na przeszkodzie wink



                          • migotka.s Re: badania 08.09.11, 12:08
                            dzieciusie3 napisała:

                            > Fajnie by było jak by zaskoczyło i u Ciebie i u mnie i u wszystkich starających
                            > się i pragnących dziecka smile


                            tak smile i zebysmy opusciły to miejsce , tą poczekalnię robiąc miejsce innym nowym i swiezym staraczkom big_grin
                            • ca.melia Re: badania 08.09.11, 13:30
                              Zazdroszczę Wam tego śluzu (jak to kosmicznie brzmismile) U mnie go nie ma, najzwyczajniej nic.

                              Bolą mnie jajniki , zwłaszcza prawy, od 3 dni testy owulacyjne (paru firm) wychodzą dodatnie aż miło, wręcz książkowo. I tyle w tym temacie.

                              I się zastanawiam jak te plemniki sobie mają żyć skoro ja im tego wcale nie ułatwiam.
                              Z córką zaszłam w ciążę na zawołanie - teraz jakiś dramat.
                              • migotka.s Re: badania 08.09.11, 13:38
                                zacznij brac olej z wiesiołka (do owulacji) - z tego co wiem to pomaga przy braku sluzu
                                ja nie mam tego problemu ale w necie jest duzo informacji na ten temat smile
                                • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 13:46
                                  Tak można brać i ja go brałam tylko też w necie wyczytałam,że jeżeli jest za nicki ten hormon to takie ziołowe leki nie pomogą.I mi przy tym cyklu tak się coś wydawało,że dużo śluzu miałam przed owu.a później cisza jak makiem zasiał
                                  • migotka.s Re: badania 08.09.11, 13:52
                                    dzieciusie - a myslałas, zeby pojsc do innego jeszcze gina? moze kogos z polecenia? zeby ci te badania zrobil i chciał potem interpretowac/leczyc a nie jak moja poprzednia lekarka, ktora twierdziła ze ja sie sama wpedzam w chorobe robic badania....
                                    • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 13:58
                                      Wiesz co,ale ja do mojego lekarza nic nie mam jest oki to ja w tym momencie doszukuje się u siebie czegoś...Teraz zrobię badania,wybieram się do niego na monitoring i wtedy obgadamy wszystko smile
                              • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 13:40
                                Ale wiesz co tak jak bym o tobie myślałasmile bo własnie sobie uświadomiłam,że u mnie chyba podobnie brak śluzu w płodne dni. Własnie wertowałam w google czy może to być powodem,że nie zachodzę.Chodzi o jakiś estradiol którego się bada ok.4 dc.
                                • migotka.s Re: badania 08.09.11, 13:44
                                  dzieciusie tych hormonów do zbadania troche jest - ja badałam wszystkie ale niestety nie mam tu rpzy sobie teraz moich badan big_grin

                                  komus juz na tym forum pisałam co dokładnie, ale nie pamietam komu wink

                                  • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 13:50
                                    Kurczę,wnet to wszystko wypatrz u siebie,że nie funkcjonuje tak jak trzeba uncertain
                                    A co do funkcjonowania to bolą mnie cały dzień jajniki-szczególnie prawy uncertain mam nadzieję,że to nic poważnego...
                                      • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 14:02
                                        No czasami tak bywa ale co my możemy.
                                        Ostatnio poszłam państwowo do ginekologa bo stwierdziłam,że płacę składki to czemu nie,a nie ładowanie pieniędzy prywaciarzowi.I gdy poprosiłam go o skierowanie na zbadanie prolaktyny to wiesz co usłyszałam,"że mi nie da bo ja sobie zrobię badanie z friko,a on z NFZ za mnie dostanie tylko 7 zł."-niezłe co!!! Prosi się o zrobienie mu koło dupy!!
                                          • migotka.s Re: badania 08.09.11, 14:13
                                            a kiedy robiłas ostatnie usg ginekologiczne??
                                            moze cie boli w ramach okresu ?

                                            trzeba by sprawdzic co i jak u Ciebie bo jesli faktycznie byłas w ciazy biochemicznej to wazne, zeby sie wszystko oczyściło (ale beznadziejne są te określenia sad )
                                            • dzieciusie3 Re: badania 08.09.11, 14:28
                                              migotka.s napisała:

                                              > a kiedy robiłas ostatnie usg ginekologiczne??
                                              > moze cie boli w ramach okresu ?

                                              Migotko ostatnie badanie robiłam po poronieniu,a to był chyba styczeń czy luty wszystko było super !
                                              >
                                              > trzeba by sprawdzic co i jak u Ciebie bo jesli faktycznie byłas w ciazy biochem
                                              > icznej to wazne, zeby sie wszystko oczyściło (ale beznadziejne są te określenia
                                              > sad )

                                              Fakt określenie z kosmosu bym powiedział bo jak komuś powiedziałam CB to padało "a co to jest"
                                        • migotka.s Re: badania 08.09.11, 14:11
                                          no ale niestety tak wałsnie to wyglada - płcisz składki i g...o z tego masz
                                          ja juz dawno nie byłam panstwowo (mam LM) i przyzwyczaiłam sie do pewnego standardu, ale jakby mi przyszło isc znowu to wolałabym zapłacic prywatnie
                                          to sa ci sami lekarze ale inaczej traktuja pacjentki maja czyste i nowoczensne gabinety miła pielegniarkę etc - moze to nie ejst najwazniejsze bo lekarz ma leczyc , ale akurat jak idziesz swiecic tyłkiem do gina to ma znaczenie....

                                          no i to olewanie - bo skoro statystycznie jednak wiekszosc kobiet nie ma problemów zni z zachodzeniem zani z rodzeniem to po co robic kazdej badania? robi sie albo po ilus tam poronieniach (a niech sobie roni - jak dojdzie do 3 bedziemy badac) albo jak pacjentka postawi całą przychodnie na nogi

                                          no coz....
    • jomi81 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 14:11
      Witam, niestety też przechodzę na wrzesień. Sama już nie wiem co jest nie tak... Cykle mam bardzo regularne, owulację równiutko 14 dc (tak wskazuje wzrost temperatury i potwierdziła mi to ostatnio gin), usg wskazuje że wszystko jest idealnie... Postanowiliśmy z mężem, że jeśli przez kolejne 2 miesiące się nie uda to my się udajemy na dokładne badania. Boję się jak cholera, ale lepiej wiedzieć (nawet jeśli coś poważnego się dzieje) niż co miesiąc mieć nadzieję i przeżywać rozczarowania...
      A póki co czekam na kolejną owulację, chociaż jeśli będzie tak jak być powinna to kicha bo mąż ma całodobowy dyżur sad Poza tym od tego cyklu spróbuję z duphastonem po owulacji i zobaczymy.
        • jomi81 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 14:22
          No właśnie mąż jeszcze nie robił badań, bo cały czas nam się wydawało, że jak już postanowimy, że staramy się o dziecko to od razu się uda, a niestety okazało się że jest inaczej sad
          Tak jak pisałam dajemy sobie jeszcze 2 miesiące i jeśli się nie uda to oboje udajemy się na dokładne badania. Ale strasznie się boję, strasznie...
            • jomi81 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 15:23
              Nie zabezpieczamy się od roku, ale przez pierwsze pół roku chciałam się "oczyścić" z hormonów więc nie działaliśmy od 10teg do 20tego dc. Starać się zaczęliśmy w czerwcu, czyli stosunkowo niedawno, ale cierpliwość nie jest zdecydowanie moją zaletą, a poza tym mam niesamowite skłonności do snucia katastroficznych wizji... Poza tym u nas problem jest taki, że mój mąż jest lekarzem i dość często dyżuruje i niestety mamy takie szczęście, że te dyżury ostatnio wypadają akurat w dzień kiedy mam owulację... Porażka...
              • ca.melia Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 15:26
                Mój znajomy ginekolog opowiadał, że miał parę,która bezskutecznie starała się o dziecko ponad dwa lata. Aż w końcu usiadł z nimi i przeanalizował cykle, i okazało się, że współżyli ze sobą we wszystkie dni, tylko nie w płodne, bo się im nie składało smile)
              • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 15:30
                jesli to cie pocieszy to najskuteczniejszy seks jest przed owulacja - plemniki potrzebuja około 6 godzin na dotarcie a jeszcze muszą dojrzec - takze seks w owulacje najczesciej jest juz musztardą po obiedzie wink

                czyli staracie sie 2 - 3 cykle dopiero ?? to faktycznie ja bym jeszcze dwa dała luz i wtedy zastanowiła sie nad badaniami
                choc pewnie Twoj stres tez ma zanczenie wink
                  • jomi81 Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 15:37
                    No właśnie w teorii to "nic na siłę, pomału" jest bardzo proste i logiczne, ale jak się bardzo chce to logika odchodzi na dalszy plan... U mnie jeszcze dochodzi stres związany z wiekiem. Odkąd mam 3kę z przodu zupełnie inaczej zaczęłam patrzeć na kwestie posiadania dzieci i naprawdę boję się, że przegapiłam swój najlepszy czas na ciążę...
      • puwen Re: Wrześniowe staraczki :) 12.09.11, 08:11
        Jejku, nie było mnie tu przez weekend, a tu tyle się dzieje!
        Wg kalendarzyka mojego powinnam mieć owulację wczoraj, ale oczywiście nie jest to wcale pewne, bo przez plamienia nawet nie wiem dokładnie kiedy mam 1dc uncertain
        I oczywiście z moich planów, że cały weekend będziemy się kochać, nic nie wyszło, bo w sobotę miałam urodziny i padliśmy po imprezie, a w piątek do imprezy się przygotowywaliśmy i też padliśmy... Więc seks był tylko wczoraj wieczorem i jeszcze dziś będziemy próbować (mam nadzieję).
        We wtorek idę do ginekologa, żeby skierowała mnie na badania prolaktyny, ale powiedzcie - czy jeśli wczoraj się udało, albo dziś się uda, to czy jest szansa, żeby gin zobaczyła to już we wtorek na USG??
    • bukfa Re: Wrześniowe staraczki :) 08.09.11, 21:36
      Tez sie dolacze smile
      U mnie 40dc (normalny cykl 30 dni), wyniki testow (szesciu!) negatywne, malpy brak, nudnosci. Z cierpliwoscia krucho, ale co robic? Z kolejnym testem chyba poczekam do przyszlego tygodnia bo serce peka na widok tych samotnych kresek sad
        • migotka.s Re: Wrześniowe staraczki :) 09.09.11, 11:21


          8 dc
          ostatnio o tej porze juz w zasadzie owulowałam big_grin
          nie wiem co to jest ten skok temperatury
          bo miałam juz 36,5 a teraz 36,4 - ale to chyba ma byc wyzszy skok ?


          dzieciusie3 napisała:

          > Który to dzień cyklu?
          • jomi81 Re: Wrześniowe staraczki :) 09.09.11, 11:47
            U mnie w poprzednim cykli skok był bardzo wyraźny. Od 1dc do 13 dc miałam temp od 36,00 do 36,30 a 14 dc skoczyła do 36,80 i w tych granicach utrzymywała się aż do 27 dc, po czym spadła do 36,20 a ja dostałam @ sad
      • agggnese Re: Wrześniowe staraczki :) 09.09.11, 15:47
        U mnie dzisiaj 36dc; temp. 36,8. Niestety nic mi ona nie powie, bo nie mierzyłam od początku cyklu, tylko tak z ciekawości mierzę od kilku dni. Nie jest ona za wysoka-od 36,7 do 37,1 miałam wyniki przez te 6 dni.Jako, że nie mam ich z czym porównać są w sumie bezużyteczne. Za to popołudniu, gdy wróciłam z pracy nie wytrzymałam i zrobiłam (kolejny:/) test (nordtest -pierwszy raz go robiłam, nie znałam go-dobry jest?) Wyszedł pozytywnie-dwie wyraźne krechy już po ok 3 min.
        I znów muszę zacisnąć zęby i uzbroić się w cierpliwość..boję się by to nie była torbiel. Moje życiowe doświadczenia skutecznie w opanowywaniu emocji mi pomagają. Już kiedyś z 2 kresek się cieszyłam. Okazały się torbielą. Teraz muszę być spokojniejsza. Chociaż..ciągle czuję klucia i bóle w podbrzuszu i jajnikach, mam czerwone sutki a brodawki troszkę ciemniejsze..ale nie chcę się nakręcać. Jakoś wytrzymać muszę do poniedziałku. Jakoś.
        Buziaczki dla wszystkich starających dziewuszek,
        Oby nam się udało!
    • justyna3003 Re: Wrześniowe staraczki :) 09.09.11, 15:43
      Cześć dziewczyny pisałam w poprzednim wątku sierpniowym i u mnie cykl trwa dalej.W sr.lekarz potwierdził pco i kazał brać luteinę na wywołanie @.Dziś drugi dzień bez luteiny a temp.podskoczyła.Ja za to odchodzę od zmysłów już nic nie wiem-wczoraj temp.spadła do 36.96 dziś skoczyła do 37.07 i rano był śluz leciutko brązowawy, ale tak ledwo co dostrzegalnie-czyżby dopiero teraz zagnieżdzenie .Zrobiłam Betę i jest 0.48 dwa dni temu było <0.100.Od wczoraj nie biorę tej luteiny i teraz umieram bo nie wiem co robić.Niby poniżej 5.8 każda kobieta może mieć więc nie ma się czym ekscytować, nie chcę brać luteiny w nieskończoność też bo to bez sensu przedłużać, Nie wiem czy może się zdażyć jakieś późniejsze zagnieżdzenie czy późniejsze zapłodnienie kurcze świruję i nie wiem co robić straszne to.Do lekarza nie mam jak iść bo jest tylko w pon i śr zresztą co mu powiem, że 0,4beta wyszła...to mnie wyśmieje i każe czekać-no bo co więcej-nic.Tylko jak tu czekać...Poratujcie jakoś-tak bym chciała wierzyć i mieć jakąś nadzieję...ehh
    • justyna3003 Re: Wrześniowe staraczki :) 10.09.11, 14:46
      zamęczam moimi postami ale wariuję totalnie-znowu ten śluz taki szarobrązowy po każdym sikaniu na papierze, ale na bieliźnie tak normalnie nie, boję się strasznie staram się leżeć i odpoczywać, ale do luteiny nie wróciłam...nie wiem co zrobić żeby nie zadręczać się cały czas myślami czy to ciąża czy plamienie przed @ po odstawieniu luteiny ale odstawiłam już w śr zadręczę się na amen
      _________________
        • ca.melia Re: Wrześniowe staraczki :) 10.09.11, 15:49
          Dziewczyny, jak z łatwością sięgam palcem szyjkę,to znaczy, że jest nisko, prawda?

          temperatura mi dziś skoczyła, pojawiła się woda (zamiast śluzu) tylko ta szyjka jakoś nie pasuje do obrazu, bo nisko miękka i otwarta. Czy się mylę

          wszystko jest dla mnie strasznie skomplikowane.

          Może to owulacja, bo temp rośnie? Bo:

          16dc 36,71
          17dc 36,87
          18 dc 36,95

          przepraszam za durne pytania ale jestem totalnym laikiem a to, co piszą tak różne jest od praktyki
          • ca.melia Re: Wrześniowe staraczki :) 10.09.11, 20:13
            Cholipcia....

            Ja raz też się tak nakręciłam, beta wyszła mi ponad 8, potem zaczęłam krwawić a skończyło się łyżeczkowaniem.

            Ale spokojnie, jak nie teraz, to za miesiąc. Kiedyś w końcu zaskoczy . Musi!
            • dzieciusie3 Re:Nie poddawajmy się dziewczyny :) 10.09.11, 20:51
              Wiem jak to jest,że nasza nadzieja odchodzi jak wiemy,że @ jednak będzie wtedy jesteśmy złe na cały świat,płaczemy,złościmy się,milczymy i jesteśmy jak tykająca bomba i ja też tak mam/miałam.Było mi źle,wkurzałam się na wszystko i wszystkich,byłam pewna,że już starać się nie będę ale...@ powoli dobiega końca,a ja pełna zapału,nowej nadziei, opracowując taktykę gry smile i grzebie po necie za różnościami pomocnymi w tym.
              W poniedziałek jadę na badania-(zobaczymy jak wyjdą)-kupuję lawendę (dzięki mgd20 smile ),testy owu.,termometr w zasięgu ręki,wiesiołek a co najlepsze wyniuchałam żel dla starających K Y-nie drogi,a nóż pomoże smile