Dodaj do ulubionych

Niezyczliwosc i msciwosc

15.08.10, 23:22
Mimo woli bylam dzis swiadkiem niezlej pyskowki nad jednym z jezior
pod Lublinem. Wyleglo tam dzis z pol miasta wiec wiadomo, trudno o
kawalek ziemi pod kocyk ale jakos sie kazdy miesci i korzysta z wody
lub...no wlasnie, niektorzy wcale nie korzystaja z wody tylko nad
woda griluja, po prostu i doslownie nad glowami opalajacych sie.
Stawiaja czesto nie male grile komus obok glowy i dalejze.
Osobiscie postrzegalabym to jako srednia przyjemnosc taskac grilla w
tak tloczne miejsce, wolalabym kawalek lasu, polanki czy chocby
dzialki znajomych, ale jak ktos lubi, no coz. Ja glownie siedze w
wodzie wiec z grilujacymi sie nie kloce, ale rozumiem ze jak ktos
sie opala a tu mu skwarka na glowe skacze albo duszacy dym wali
prosto w twarz no to ma prawo byc niezadowolony.

Dzis akurat za mna rozlozylo sie liczne towarzystwo, z 15 osob, z 4
rodziny tego bylo, rodzice w wieku kolo 40ki i nastolatki. Grila
mieli poteznego, dwoch panow go nioslo. Jadla tyle ze cala plaze
mogliby obkarmic, troche zbaranialam jak uslyszalam ze pani gar
rosolu odgrzewa na tym grilu no ale przyjelam to z rozbawieniem i
czytalam ksiazke. Po chwili slysze ze kobieta siedzaca po boku
towarzystwa prosi czy nie mogliby przesunac grilla dalej bo dymi sie
prosto w twarz jej malego dziecka. Pan machajacy szczypcami nad
tona kielbasy burknal ze nie ma gdzie przestawic. Po chwili kobieta
poprosila znowu po czym uslyszala ze ma sie 'odwalic'. Poszla po
straz i sie zaczelo. Straznik kazal grilla odsunac z plazy, dalej
pod drzewa, doslownie 10m. Towarzycho podnioslo wrzask ze wszystko
im ostygnie nim trafi na talerz przez te 10m! Nawrzeszczeli na
kobiete, zaczeli wykrzykiwac zeby straznik wrocil bo ta pani to ma
na kocu psa. Straznik wytlumaczyl ze zakazu psow na plazy nie ma,
jedynie nie wolno ich wprowadzac do wody a ten piesek jest
ewidentnie suchy, grzecznie lezy na kocu obok swojej pani, nawet nie
szczeka, nie wstaje. A oni dalej sie dra ze im ten pies smierdzi i
zadaja go usunac. Straznik odmowil usuniecia psa i odszedl a tamci
jeszcze z 10min sie znecali nad biedna kobieta, az zaszczuta zwinela
dzieci i odeszla.

Dlaczego ludzie sa sobie tak niezyczliwi i msciwi? Dlaczego nie
potrafia uwzglednic w swoim postepowaniu innych, jak trzeba to
przeprosic i nie przeszkadzac? Czyzby nie wiedzieli ze msciwosc
rodzi msciwosc? Bo ja np. mialam ochote pozniej im strzasnac koc z
piasku prosto w tego grilla, ktorego nota bene po godzinie znowu
przyniesli gdzie byl.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 15.08.10, 23:40
      to nie mściwość, tylko zwykłe, pospolite chamstwo i buractwo
      • heca7 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 00:00
        Hmm. Ja dziś miała sytuację podobną choć mniej drastyczną. Rzecz się
        działa nad rzeką. Trochę wyżej rozsiadło się towarzystwo z grillem w
        ilości ok. 10 osób. Tłumy były z racji upału. Jak na niewielką
        rzeczkę. Po najedzeniu się i wypiciu piwa towarzystwo poszło grać w
        piłkę do wody( woda do kolana najwyżej), wszyscy siedzący na brzegu
        dostawali piłką lub byli obryzgiwani wodą bo pan rzucił się za piłką
        i walnął do wody jak długi. Porzucone dzieci robiły co chciały. Do
        moich podeszła ok 4-letnia dzieczynka. Ok, zabawa trwała na brzegu.
        w pewnym momencie dziecko stwierdziło, że chce pić i mamy mu dać.
        zaraz potem, że jest głodne! i też mamy je nakarmić. Na sugestie, że
        tam jest mama i może jej dać jeść i pić w ogóle nie reagowało,
        poczęstowane ciastkiem drugie wyrwało mojemu synowi! Potem zażądało
        żeby ją zanieść pod górkę bo ona iść po piachu nie będzie( jakieś
        2,5 metra po stoku, moje młodsze biegały). Kiedy odmówiliśmy
        zniszczyła zamek, który usypywał mój mąż. Potem sobie poszła
        (sama,hmm), niestety wróciła po jakimś czasie. Zażądała żebym ją
        zaprowadziła do jej matki stojącej dosłownie 3metry od nas w wodzie
        (znów piłka), bo ona sama nie chce-ja, że może poprosić matkę ona
        nadal swoje. Ja niestety nie przyjechałam bawić cudzych dzieci co
        dość głośno i dobitnie powiedziałam. Mamusia się wreszcie po raz
        pierwszy zainteresowała i dziecko o dziwo samo te 3 metry przeszło.
        Takiej smarkatej manipulantki dawno nie widziałam.
        • memphis90 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 09:28
          Może jestem wredna zołza, ale obcemu bachorowi nie dawałabym ani jeść, ani pić,
          ani też nie zajmowałabym się nim. Gdyby zaczęło coś niszczyć- usłyszałoby kilka
          ostrzejszych słów na temat swojego zachowania.
        • lalka-on-line Re: Niezyczliwosc i msciwosc 20.08.10, 00:16
          to mialas do "dziewczynki" cierpliwosc,ja bym mamusie zawolala od
          razu i oddala jej dzieciatko a nie karmila ciasteczkami i znosila
          fochy rozwydrzonej gown#iary.
          nie moj cyrk nie moje malpy,jakby grzecznie poprosila to
          jeszcze ,ale nie cierpie takich roszczeniowych bachorow,przekonanych
          ze sa pepkiem swiata[uklon w strone rodzicow]
      • vincentyna Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 21:49
        pod Lublinem...hmmmm...to wyjasnia wszystko
        • sanna.i Re: Niezyczliwosc i msciwosc 17.08.10, 15:35
          Zaintrygowałaś mnie. Możesz szerzej? Ja co prawda z tamtych okolic nie jestem,
          ale mogłabym długo pisać o chamstwie i buractwie w W-wie. O, na ten przykład.
          Wczoraj, po raz szósty czy siódmy już, zastawił mnie na parkingu pod blokiem
          kierowca autokaru, z którego wysypały się dzieci. Następnie zabrały się za
          bardzo powolne wypakowywanie toreb, przerywane powitaniami z rodzicami i
          rozmowami w grupkach. Na moją sugestię, żeby się przestawił, bo jadę z dzieckiem
          do lekarza i się spieszę, odpowiedział: to trzeba wcześniej z domu
          wychodzić....Dopiero wyjęcie komórki i krótki tekst o straży miejskiej sprawił,
          że pan odjechał i odblokował mi wyjazd.
          Kierowcy upatrzyli sobie ten parking i ok, rozumiem, że tu im wygodnie, ale jak
          do jasnej ciasnej ktoś musi wyjechać i nie ma czasu czekać godzinę, to trzeba
          ruszyć d...ę i odjechać te pięć metrów do przodu.
        • lili-2008 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 20.08.10, 15:48
          Tak, bo pod Warszawą, Krakowem, Poznaniem itp. mieszka sama kulturalna yntelygencja.
    • loganmylove Re: Niezyczliwosc i msciwosc 15.08.10, 23:44
      Zwykłe chamy i tyle
    • kropkacom Re: Niezyczliwosc i msciwosc 15.08.10, 23:58
      Ludzie już tacy są. Niestety ... Nawet na tym forum to widać bardzo wyraźnie.
      • gazeta_mi_placi Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 11:38
        To może przenieś się Kropciu na jakieś życzliwsze forum,może czeskie?
        Skoro w Czechach lepiej niż w Polsce to pewnie i fora mają lepsze smile
        • kropkacom Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 20:05
          > fora mają lepsze smile

          Chyba wiesz więcej niż ja. Jakieś konkretne fora?
      • vincentyna Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 21:50
        Kropka, wywolalas chama, tfu, wilka z lasu big_grin
    • gacusia1 Bo to cecha narodowa Polakow n/t 16.08.10, 00:22

      • zaziza Mów za siebie, nie za ogół.nt. 18.08.10, 08:45
    • czar_bajry Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 00:51
      Bo ja np. mialam ochote pozniej im strzasnac koc z
      > piasku prosto w tego grilla, ktorego nota bene po godzinie znowu
      > przyniesli gdzie byl.

      Trzeba było strząchnąć udając że koc trzepieszsmile
      Faktycznie buraki jakich małotongue_out
      Na plażach powinny być wydzielone miejsca gdzie można grilla palić a już nad
      głowami opalających to powinno być surowo zakazane.
      • sarling Re: a zakaz palenia jest 16.08.10, 09:51
        czy nie w końcu? Chodzi mi o palenie na plaży.
        Ostatnio codziennie siedzimy na plaży i naokoło po prostu sobie palą
        i kipują w piasek.
        Byłam pewna, ze jest zakaz palenia na plaży, bo czytałam o tym
        gdzieś. Ostatnio grupka babek kopciła sobie i pety w piasek. Kiedy
        jedna kończyła - zapalała następna. Poprosiłam, żeby nie paliły,
        powołując sie na zakaz, ale usłyszałam, żebym "wypie...ła ze
        swoimi bachorami z plaży jak misięnie podoba".
        Ręce mi opadły.
        • lila1974 W Szczecinie 16.08.10, 10:01
          będzie obowiązywał na miejskich kąpieliskach od listopada tongue_out
          • a-ronka Re: W Szczecinie 16.08.10, 10:04
            a to dlatego,że w grudniu tłumy wylegają przy minus 20 i
            grilująsmile)))))
        • duch_mariana Re: a zakaz palenia jest 17.08.10, 19:04
          > Poprosiłam, żeby nie paliły,
          > powołując sie na zakaz, ale usłyszałam, żebym "wypie...ła ze
          > swoimi bachorami z plaży jak misięnie podoba".

          Ja bym się w takiej sytuacji nie wdawał w pyskówki, tylko wysyłał dzieci na siku
          i kupkę pod kocyk tamtych damulek. A i sam też bym siknął im tam. Tacy ludzie
          inaczej nie kumają.
    • gandzia4 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 09:55
      Z powodu nagromadzenia buractwa z grilami ja nad te jeziora pod Lublinem jeżdżę
      tylko na tygodniu, a w weekendy wolę wypady do lasu.
    • ciocia_ala Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 10:38
      O co chodzi z tymi grillami??? To chyba faktycznie narodowy sport
      polakow.

      Zadko bywam nad jakimkolwiek jeziorem, ale musze przyznac, ze u mnie
      w lubuskiem byl tylo jeden malutki grill na plazy. Wiecej nie
      widzialam. Oraz tylko jedni ludzie z magnetofonem. Aaaa bylam
      jeszcze nad jednym jeziorem (tez lubuskie), ale tam tez nie bylo
      grilla w zasiegu wzroku. Ludzie mili, osobna czesc dla maluchow.
    • an_ni Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 10:59
      grillowanie na plazy, na polanach lesnych, w innych miejscach
      nieprzeznaczonych do tego to po prostu zwykle buractwo
      ale zazwyczaj ludzie nie reaguja na to, bo pewnie sami robia to samo
      (w innym czasie i miejscu)
      ale skoro palenie, picie piwska do stanu upodlenia sie, smiecenie w
      takich miejscach jest spolecznie akceptowane to grill staje sie
      szczytem kultury!
      • ledzeppelin3 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 11:31
        Typowe polskie chamstwo
        Gryl, piwko i towarzycho i nie ma na nas mocnych
        Jeszcze do tego głośna muzyczka umcy-umcy, piesek bullterier i cała plaża nasza
        • thegimel Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 21:16
          Albo amstafeksmile
      • falka32 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 19:58
        > ale skoro palenie, picie piwska do stanu upodlenia sie, smiecenie w
        > takich miejscach jest spolecznie akceptowane to grill staje sie
        > szczytem kultury!

        Dym z grilla jest ponoć milion razy bardziej toksyczny, niż dym z papierosów.
        Siedzenie koło grilla było swego czasu porównywane do wypalenia jakichś tysięcy
        papierosów na jedną sesję.
    • martishia7 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 11:37
      Dres to stan umysłu.
    • reszka2 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 19:15
      Bo to Polska właśnie.
      W pełnej krasie - buractwo, chamstwo, pyskówa.
      • kropkacom Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 20:09
        > Bo to Polska właśnie.

        Nawet ja tego nie napisałam. big_grin

        Wszędzie można trafić na chamstwo ale jakoś pieniactwo ludzi z postu autorki
        wątku mi się wybitnie z Polską kojarzy.
    • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 20:09
      > Ja glownie siedze w
      > wodzie wiec z grilujacymi sie nie kloce

      No dobra. A co Ty konkretnie zrobilas w tej sytuacji oprocz przygladania sie, a
      potem zdania nam relacji na forum?
      • ledzeppelin3 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 20:17
        O, to tez jest polskie. Wziąć się teraz za autorkę wątku tongue_out.
        • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 20:20
          Co to znaczy "wziac sie teraz za autorke". Ja nie rozumiem takiego podejscia
          "przeszkadza mi chamstwo, ale sobie popatrze i nie bede reagowac".
          • kropkacom Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 21:03
            Autorka miała się dołączyć do kłótni? Bo nie skumałam. tongue_out
            • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 21:24
              > Autorka miała się dołączyć do kłótni? Bo nie skumałam. tongue_out

              Nie wiedzialam, ze proba wyegzekwowania prawa to klotnia. Ale rozumiem, ze
              niektorzy wola sie przygladac jak inni to robia. A samemu utyskiwac ile to w
              okolo chamstwa.
              • kropkacom Re: Niezyczliwosc i msciwosc 17.08.10, 10:16
                > Nie wiedzialam, ze proba wyegzekwowania prawa to klotnia.

                Tak, w Polsce to często kłótnia. Przeczytaj pierwszy post jeszcze raz.
                Zobaczysz, że autora weszła by tylko w środek pyskówki która nic nie dała.
              • ariana1 dosia 17.08.10, 10:43
                Ciekawa jestem czy ty byś tak od razu poleciała "egzekwować swoje
                prawa"? Jeżeli tak, to gratuluję odwagi. Niejeden już był taki
                chętny i za "egzekwowanie" swoich (albo cudzych) praw, wącha teraz
                kwiatki od spodu. Ostatni przykład: policjant w cywilu skądś tam,
                który zwrócił uwagę dwóm gnojkom za dewastowanie przystanku. Wyszedł
                z tej opresji z nożem w plecach. Nie dziwię się ludziom, że wolą
                omijać buractwo z daleka niż wdawać się w chamską pyskówkę i jeszcze
                narażać swoje zdrowie i życie.
                • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 11:11
                  Porownujesz grilujaca rodzinke z gnojkami dewastujacymi przystanek?
                  Grunt to uzyc demagogicznych argumentow w prostej zyciowej sytuacji.

                  Skoro Pani z dziecmi i pieskiem byla w stanie zwrocic im uwage i nie
                  bala sie noza w plecach, znaczy, ze rodzinka nie wygladala na mafie
                  rosyjska. Skoro tak to autorka mogla poprzec reakcje Pani,
                  przylaczyc sie na zasadzie "przepraszam, ze sie wtracam, ale Pani ma
                  racje, a Panstwo rzeczywiscie przeszkadzaja z tym grillem".
                  Najprawdopodobniej dwie, trzy osoby wspolnie uprzejmie zwracajace
                  uwage zadzialalyby lepiej niz wolanie policjanta. Nie sadzisz?

                  Problem Polakow jest taki, ze nie potrafia asertywnie i grzecznie
                  dopomniec sie o swoje prawa, a od razu najczesciej wylatuja "z
                  morda", co tylko nakreca sytuacje. A inni sie temu przygladaja, bo
                  im sie nie chce w pyskowce uczestniczyc.
                  • ariana1 Re: dosia 17.08.10, 13:53
                    Tak, porównuję, bo nie wiem jak wyglądała owa "grilująca rodzinka".
                    Może mieli zakazane gęby a na pewno niewyparzone jęzory. A może owe
                    gnojki dewastujące przystanek też wyglądali na miłych nastolatków?
                    Dlatego policjant ośmielił się zwrócić im uwagę, bo nie wiedział, że
                    to zwyrodnialcy. Tamta sytuacja też była niby prosta i życiowa. Poza
                    tym pani z psem wezwała strażnika po DWUKROTNYM zwróceniu im uwagi.
                    Problem polactwa polega na "wyjeżdżaniu z mordą" nawet (albo
                    zwłaszcza) po uprzejmym zwróceniu im uwagi przez normalnych polaków.
                    Bo nie widzą nikogo i niczego poza czubkiem własnego nochala.
                    • kropkacom Re: dosia 17.08.10, 14:00
                      > tym pani z psem wezwała strażnika po DWUKROTNYM zwróceniu im uwagi.
                      > Problem polactwa polega na "wyjeżdżaniu z mordą" nawet (albo
                      > zwłaszcza) po uprzejmym zwróceniu im uwagi przez normalnych polaków.

                      Wtrącę się. Tu nie chodzi o to by się bać zwrócić uwagę. Bo akurat trzeba w
                      sobie zbierać siły aby reagować. Nie ma nic gorszego niż to, że ludzie nie
                      reagują kiedy dzieje się jakaś krzywda, coś jest dewastowane. W tym przypadku
                      jednak już się rozpętała awantura. Kolejna gęba (za przeproszeniem) była już
                      zbędna do krzyczenia. Można by najwyżej po raz kolejny zawołać strażnika.
                      • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 14:09
                        > jednak już się rozpętała awantura. Kolejna gęba (za
                        przeproszeniem) była już
                        > zbędna do krzyczenia

                        Ja nie mowie o dolaczeniu sie gdy rozpetala sie awantura, tylko
                        zanim sie rozpetala. Z drugiej strony nawet w awanturze czasem
                        pomaga gdy ktos studzi atmosfere i takim studzicielem moze byc
                        osoba, ktora uprzejmie sie wtraci. Bardzo czesto to
                        dziala. "Przepraszam bardzo, widze, ze Panstwo zajeci i
                        rozentuzjazmowani, a kielbaski sie pala, ale jesli moge chcialabym
                        sie wtracic...".
                        • kropkacom Re: dosia 17.08.10, 14:20
                          > Ja nie mowie o dolaczeniu sie gdy rozpetala sie awantura, tylko
                          > zanim sie rozpetala.

                          Autorce to nie przeszkadzało. Ten grill znaczy. Przeczytaj pierwszego posta.

                          > pomaga gdy ktos studzi atmosfere i takim studzicielem moze byc
                          > osoba,

                          Bez przesady. Studzić? Raczej można dodatkowo oberwać odłamkiem smile Co innego gdy
                          faktycznie dzieje się jakaś krzywda. Wtedy trzeba zakasać rękawy i rozdzielić
                          towarzystwo.
                          • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 14:31
                            > Autorce to nie przeszkadzało. Ten grill znaczy. Przeczytaj
                            pierwszego posta.


                            No to, przyznam, takiej logiku juz w ogole nie rozumiem. W takich
                            sprawach trzeba stanac po stronie osoby, ktora ma racje, a nie
                            udawac, ze nas to nie dotyczy, albo nam nie przeszkadza. Inaczej
                            nazywa sie to znieczulica. Jednemu nie bedzie przeszkadzal gril,
                            innemu, ze ktos kogos bije, albo okrada. Skutek jest ten sam -
                            osoba, ktora chce z tym walczyc, albo walczy z wiatrakami, albo
                            uslyszy bluzga, albo zarobi nozem w plecy. Wlasnie dlatego, ze
                            publika ma to w dupie i na to przyzwala. Gdyby nie bylo przyzwolenia
                            spolecznego na antyspoleczne zachowania takie jak ten nieszczesny
                            grill, znalazloby sie dziesiec osob, ktore poparlyby ta biedna
                            kobiete, a rodzinka stulilaby uszy, pieknie przeprosila i poszla
                            gdzie indziej. A tak, jak zwykle, Pani zostala pozostawiona sama
                            sobie, nastepnym razem bedzie wiedziala, ze lepiej sie nie odzywac,
                            a chamstwo zajmie cala plaze z grilami. Az pewnego dnia autorce
                            zacznie to przeszkadzac. Tylko ciekawe co wtedy biedna zrobi?
                            • kropkacom Re: dosia 17.08.10, 14:38
                              > No to, przyznam, takiej logiku juz w ogole nie rozumiem. W takich
                              > sprawach trzeba stanac po stronie osoby, ktora ma racje, a nie
                              > udawac, ze nas to nie dotyczy,

                              Dołączasz się do każdej napotkanej pyskówki?

                              > Tylko ciekawe co wtedy biedna zrobi?

                              A kogo to obchodzi. Nie o tym dyskusja. Zrobi pewnie to samo co ta pani z koca
                              (o ile dobrze kojarzę). Zwróci uwagę licząc, że nie trafi na pieniaczy.
                              • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 15:06
                                > Dołączasz się do każdej napotkanej pyskówki?

                                Oczywiscie, ze nie do kazdej. Nie wiem o co chodzi w kazdej
                                napotkanej pyskowce. Ale jesli cos dzieje sie w moim bezposrednim
                                otoczeniu, to staram sie nie byc tylko gapiem. Skoro sprawa dzieje
                                sie tuz obok mnie, to tak, jak najbardziej reaguje, a nie tylko
                                przygladam sie, a potem lece z rewelacjami na forum.

                                > (o ile dobrze kojarzę). Zwróci uwagę licząc, że nie trafi na
                                pieniaczy.


                                A potem napisze na forum, ze wokol znieczulica i nikt jej nie
                                poparl, a jej sie dostala zjebka.
                                • kropkacom Re: dosia 17.08.10, 15:13
                                  Ostatni raz napiszę, jeśli nikomu nie dzieje się krzywda nie ma co włączać się w
                                  obcą pyskówkę. To już lepiej pójść po strażnika czy inną władzę. I odczep się
                                  kobieto od autorki wink
                                • ariana1 Re: dosia 17.08.10, 15:14
                                  d.o.s.i.a napisała:
                                  > A potem napisze na forum, ze wokol znieczulica i nikt jej nie
                                  > poparl, a jej sie dostala zjebka.

                                  No bo jest znieczulica. I to coraz większa. Nie zauważyłaś tego
                                  jeszcze? Ludzie boją się reagować i mają słuszność.
                                  • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 15:56
                                    > No bo jest znieczulica. I to coraz większa.

                                    No i wlasnie probuje Ci wytlumaczyc skad sie bierze. Jesli glupi
                                    gril nie jest Twoja sprawa, to nie dziw sie pozniej jak bedziesz
                                    dostawac w zeby od dwoch osilkow, ze to rowniez nie jest niczyj
                                    problem.
                                    • ariana1 Re: dosia 17.08.10, 18:48
                                      d.o.s.i.a napisała:
                                      > No i wlasnie probuje Ci wytlumaczyc skad sie bierze. Jesli glupi
                                      > gril nie jest Twoja sprawa, to nie dziw sie pozniej jak bedziesz
                                      > dostawac w zeby od dwoch osilkow, ze to rowniez nie jest niczyj
                                      > problem.

                                      Ależ niczego nie musisz mi tłumaczyć! Doskonale cię rozumiem skąd
                                      się bierze ta znieczulica. I zmartwię cię: będzie ona coraz większa,
                                      bo ludzie boją się reagować. I to z kolei ja ci próbuję wytłumaczyć.
                                      I wcale się nie zamierzam dziwić, że nikt nie stanie w mojej
                                      obronie, w obecności dwóch osiłków.
                                      Ale bardzo staram się ciebie zrozumieć: chcesz zbawić świat w
                                      pojedynkę? Powodzenia - będziesz miała mało zwolenników.

                                      • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 20:16
                                        > Ale bardzo staram się ciebie zrozumieć: chcesz zbawić świat w
                                        > pojedynkę?
                                        >


                                        Zwrocenie uwagi towarzystwu od grila nazywasz zbawianiem swiata? No, z takim
                                        podejsciem to rzeczywiscie nie ma szansy w Polsce na spoleczenstwo obywatelskie.
                                        Znieczulica jest juz w Tobie, wiec nie gadaj mi o tym jak to ludzie sie boja
                                        reagowac, bo to czcza gadka.

                                        > Powodzenia - będziesz miała mało zwolenników.

                                        Niestety wiem to. Dlatego w Polsce nie mieszkam. Slabe to zycie wiedzac, ze
                                        otaczaja cie ludzie Twojego pokroju, niestety sad Ktorzy po prostu nie reaguja,
                                        bo to nie ich sprawa i swiata zbawiac nie maja zamiaru.


                                        > Ależ niczego nie musisz mi tłumaczyć! Doskonale cię rozumiem skąd
                                        > się bierze ta znieczulica. I zmartwię cię: będzie ona coraz większa,
                                        > bo ludzie boją się reagować.

                                        Sama ten system tworzysz. Nie reagujac w blahych sytuacjach, otwierasz droge
                                        patologii. Ale rozumiem, ze wolisz siedziec cicho w kaciku i utyskiwac na
                                        panoszace sie chamstwo. Chamstwo, ktorego jestes wspoltworca, dajac mu nieme
                                        przyzwolenie.
                                        • duch_mariana Re: dosia 17.08.10, 21:09
                                          > Zwrocenie uwagi towarzystwu od grila nazywasz zbawianiem swiata? No,
                                          > z takim podejsciem to rzeczywiscie nie ma szansy w Polsce na
                                          > spoleczenstwo obywatelskie

                                          Nie ma szansy na społeczeństwo obywatelskie, ale nie dlatego, że nikt nie
                                          reaguje, ale dlatego że nawet jak zareaguje, to zostanie w najlepszym wypadku
                                          zbluzgany. Wezwana na miejsce Policja przyjedzie może za godzinę, może za dwie.
                                          A jak przyjedzie, to świadków nie będzie, bo "ja nie widziałem, ja nie
                                          słyszałem, mnie nie było". I co mamy? Ano to, że buc popełnia wykroczenie, łamie
                                          normy współżycia społecznego, wyzywa osobę, która zwraca mu uwagę i jest
                                          bezkarny. To po co ludzie mają reagować? Żeby ewentualnie dostać po ryju po
                                          odjeździe Policji? Najpierw służby muszą reagować szybko i skutecznie. Gdyby
                                          państwo od grilla poproszeni o jego przestawienie uskuteczniali dyskusje ze
                                          strażnikiem, dostali stówkę mandatu, a potem dodatkowo 500 za obrażanie kobiety,
                                          która zwróciła im uwagę, to by się nauczyli kultury. Tu masz źródło problemów.
                                          Co ja mogę zrobić jak jestem ja, moja narzeczona i dwójka albo trójka dzieci i
                                          przyjedzie na plażę trzech drechów i będą zakłócać spokój? Zęby mi trzeci raz
                                          nie wyrosną, a zanim nasza dzielna Policja łaskawie raczy przyjechać, to drechów
                                          już nie będzie. A i tak nie zmienia to faktu, że zęby już powybijane.
                                          • d.o.s.i.a Re: dosia 18.08.10, 00:42
                                            > odjeździe Policji? Najpierw służby muszą reagować szybko i skutecznie. Gdyby>
                                            państwo od grilla poproszeni o jego przestawienie uskuteczniali dyskusje ze>
                                            strażnikiem, dostali stówkę mandatu, a potem dodatkowo 500 za obrażanie kobiety>
                                            która zwróciła im uwagę, to by się nauczyli kultury.

                                            Z tym sie troche zgadzam.

                                            Jednoczesnie ciekawi mnie sposob rozwiazywania konfliktow przez policje w UK,
                                            ktory zauwazylam przy paru okazjach. Nie chce mowic, ze tu nie ma przestepczosci
                                            i chamstwa, ale mimo wszystko policja cieszy sie tu wiekszym zaufaniem. Otoz,
                                            bylam swiadkiem dwoch bardzo nieciekawie wygladajacych akcji -jedna to byla b.
                                            glosna impreza pod jednym z budynkow mieszkalnych, ktora rozwijala sie w dosc
                                            nieciekawym kierunku, druga to niemal bojka troche zbyt wstawionej i bojowo
                                            nastawionej mlodziezy. Wygladalo to tak, ze przyjechal patrol i (ku memu
                                            zdziwieniu) nie bylo legitymowania, zakuwania w kajdanki, mandatow itp. Otoz
                                            nie, panowie policjanci staneli sobie po srodku, podparli sie pod boki i
                                            rozpoczeli z uczestnikami... mila pogawedke, ktora trwala tak ok. 15 minut w
                                            pierwszym przypadku, ciut dluzej w drugim, az towarzystwo sie uspokoilo,
                                            pozartowalo, poklepalo sie po plecach i spokojnie rozeszlo. I w tym, moim
                                            zdaniem, wyraza sie sila policji. A nie w mandatach. To tak dla przemyslenia.
                                    • madzioreck Re: dosia 17.08.10, 22:54
                                      > No i wlasnie probuje Ci wytlumaczyc skad sie bierze.

                                      Ja też mogę Ci wytłumaczyć, skąd się bierze: agresywny pies sąsiadki atakuje
                                      mojego męża. Nie my jedni zwracaliśmy kobiecie uwagę, ze mogłaby go pilnować. W
                                      akcie zemsty sąsiadka przysyła nam do domu dwóch młodych osiłków z pogróżkami.
                                      Przyjeżdża policja - i olewa problem.
                                      Druga sytuacja. U tej samej sąsiadki pod jej nieobecność jej babcia krzyczy,
                                      wzywa pomocy. Lecimy z inną panią zobaczyć, co się dzieje, nikt inny. Prawnuczek
                                      staruszki nie chce otworzyć, babcia krzyczy dalej. Dzwonimy po policję. Od
                                      policji słyszymy, że kobieta jest psychicznie chora, a my się tu bawimy i
                                      zawracamy im głowę, bo za to nie płacimy. Od sąsiadki, zamiast podziękowania za
                                      zainteresowanie się w ogóle sytuacją (przynajmniej ja bym tak zrobiła) i
                                      wyjaśnienie, że babcia chora, słyszymy stek wyzwisk w obecności policji.

                                      I wiesz co? M<am teraz w doopie. Nie widzę, nie słyszę, nie wiem. I powiedziałam
                                      to również panom funkcjonariuszom, żeby pamiętali, jak będą apelować, żeby
                                      reagować. Nie będę więcej robiła z siebie idiotki i narażała się na kolejne
                                      wizyty przyjemniaczków.
                                      • d.o.s.i.a Re: dosia 18.08.10, 00:34
                                        > I wiesz co? M<am teraz w doopie. Nie widzę, nie słyszę, nie wiem.

                                        OK. Ale chcesz powiedziec, ze przez to, ze sie raz, czy dwa razy sparzylas na
                                        sasiadce to nie bedziesz reagowac rowniez jak np. inny sasiad bedzie bil
                                        dziecko? Bo jakos nie za bardzo rozumiem puente Twojego postu.

                                        Sorry, zycie jest brutalne i nie zawsze za nasze dzialanie spotyka nas
                                        wdziecznosc. Nie oznacza to, ze trzeba jedynym rozwiazaniem jest obrazenie sie
                                        na swiat. To troche dziecinne, nie sadzisz?
                                        • madzioreck Re: dosia 18.08.10, 02:07
                                          Nie sparzyłam się na sąsiadce, tylko na policji, która ma w doopie. I nie raz,
                                          wymieniłam po prostu dwie pierwsze z brzegu sytuacje. Następnym razem sąsiad
                                          bijący dziecko pewnie zagada, że spadło z rowerka i znów wyjdę na kretynkę.
                                          Zareaguję, ale po cichu i nie na policji. Nie obraziłam się, tylko boję się o
                                          bezpieczeństwo moje i męża. Sąsiadów mam, jakich widać. Nie zamierzam się
                                          codziennie zastanawiać, czy maż dostanie w łeb wracając o północy z pracy.
                                          Jeśli masz ochotę - zbawiaj świat, proszę bardzo. Ja się boję.
                                          • madzioreck Re: dosia 18.08.10, 02:10
                                            Aha, piesek sąsiadki był zgłaszany wielokrotnie. Nie ma dnia, żeby kogoś nie
                                            zaatakował, nadal jest wypuszczany sam z domu, rzuca się na ludzi i gryzie inne,
                                            prowadzone na smyczy psy. I co? I nic. Nikt nic z tym nie robi. Co mam zrobić,
                                            zarżnąć psa?
                                            • d.o.s.i.a Re: dosia 18.08.10, 11:00
                                              > Aha, piesek sąsiadki był zgłaszany wielokrotnie. Nie ma dnia, żeby
                                              kogoś nie zaatakował, nadal jest wypuszczany sam z domu, rzuca się
                                              na ludzi i gryzie inne> prowadzone na smyczy psy. I co? I nic. Nikt
                                              nic z tym nie robi. Co mam zrobić,
                                              > zarżnąć psa?


                                              Nie dziwie sie, ze konczy Ci sie cierpliwosc, ale tak naprawde to Ty
                                              i Twoja rodzina jestescie jedynymi osobami, ktore ewentualnie
                                              poniosa konsekwencje niezalatwienia tej sprawy. Piesek nie pogryzie
                                              jakiegos policjanta, ktoremu sie nie chcialo, tylko Was. Prawda?
                                              Gdybym byla na Twoim miejscu nie odpuscilabym tak tej sprawy. Jesli
                                              policja nie reaguje na zgloszenia, jesli nie wlepia tej pani
                                              mandatu, to zostaje skarga na dzielnicowego, albo do towarzystwa
                                              ochrony zwierzat z prosba o odebranie psa wlascicielce.
                            • ariana1 Re: dosia 17.08.10, 15:12
                              No wybacz, ale zdecydowana większość naszego społeczeństwa woli
                              skulić usy po sobie i to jest właśnie tan NORMALNA część. A po czym
                              to poznać? Ano po tym właśnie, że takie "grilujące rodzinki"
                              rozwalają się ze swoim chamstwem coraz szerzej i mają w nosie czy to
                              komuś przeszkadza czy nie. A jak przeszkadza, to won stąd! Wiesz
                              kiedyś myślałam podobnie jak ty: chamstwo trzeba zwalczaś "siłom i
                              godnościom osobistom" wink A teraz mam to gdzieś podobnie jak
                              większość z nas i autorka wątku. Bo sama świata nie naprawię, wolę
                              się usunąć chamstwu z drogi niż narazić się na stek wulgarnych
                              wyzwisk pod swoim adresem. Wygoda i lenistwo, ale trudno.
                              • d.o.s.i.a Re: dosia 17.08.10, 15:57
                                > to poznać? Ano po tym właśnie, że takie "grilujące rodzinki"
                                > rozwalają się ze swoim chamstwem coraz szerzej i mają w nosie czy
                                to
                                > komuś przeszkadza czy nie.

                                Oczywiscie, ze sie rozwalaja, bo nie ma nikogo z wyjatkiem
                                nielicznych wariatow, kto by zwrocil im uwage. Bo przeciez "mnie to
                                nie przeszkadza"...
                        • rosapulchra-0 Re: dosia 18.08.10, 06:05
                          a ty, d.o.s.i.a to z której choinki się urwałaś?
                          • ariana1 Re: dosia 18.08.10, 12:29
                            rosapulchra-0 napisała:
                            > a ty, d.o.s.i.a to z której choinki się urwałaś?

                            Dobre pytanie. Weź ty się dosia ode mnie odstosunkuj ze swoimi
                            zbawczymi teoriami na temat chamstwa. Chamstwo kwitnie nie dlatego,
                            że na nie nie reaguję, tylko m.in. dlatego, że rodzice nie wychowują
                            swoich dzieci, zwalając wszystko na szkołę, przedszkole itp.
                            instytucje. Rośnie sobie potem taki jeden gnojek z drugim, zakłada
                            szczęśliwą grilującą rodzinkę i uważa, że bluzganie na prawo i lewo
                            to norma. A zrwócenie mu uwagi traktuje jak zamach na swoją wolność.
                            Nie będę się narażać na bluzgi bezczelnego gó...arza, bo od tego
                            świat się nie stanie lepszy. Wystąp ze swoją odezwą na jakimś blogu
                            albo wywieś flajers na ścianie szczytowej jakiegoś mrówkowca, ażeby
                            społeczeństwo reagowało na akty chamstwa. Jeszcze raz powodzenia
                            zbawicielko.
                            • d.o.s.i.a Re: dosia 18.08.10, 13:17
                              Oj, widze, ze zabolalo...

                              Rodzice nie wychowuja swoich dzieci, mowisz? A Ty jak je
                              wychowujesz? Metoda "nie widze, nie slysze" to Twoim zdaniem
                              wychowanie? Ale ustyskiwac na znieczulice to widac pierwsza jestes.
                              • ariana1 Re: dosia 18.08.10, 17:58
                                d.o.s.i.a napisała:
                                > Rodzice nie wychowuja swoich dzieci, mowisz? A Ty jak je
                                > wychowujesz? Metoda "nie widze, nie slysze" to Twoim zdaniem
                                > wychowanie? Ale ustyskiwac na znieczulice to widac pierwsza jestes.

                                Wątek jest na temat sytuacji na plaży, która zainteresowała autorkę.
                                To ty się wpieprzyłaś ze swoimi trzema groszami na zasadzie: huzia
                                na autorkę! Wątek nie jest o metodach wychowawczych a tym bardziej
                                nie moich. Jeżeli będę chciała zapytać kogoś o zdanie na temat
                                wychowania dzieci, to na pewno nie ciebie - zbawicielke świata od
                                siedmiu boleści. I powiem ci jeszcze raz tym razme jasno i dobitnie,
                                bo widać inaczej do ciebie nie dociera: odwal się już ode mnie i
                                koniec. Czasy siłaczek i judymów dawno minęły.

                              • ariana1 Re: dosia 18.08.10, 18:02
                                I może zamiast naprawiać świat nauczysz się czytać ze zroumieniem:
                                nie ja pierwsza narzekam na znieczulicę (przeczytaj dokładnie cały
                                wątek). Ja W OGÓLE nie narzekam, tylko stwierdzam fakt, że takowa
                                istnieje i będzie się pogłębiać. No chyba że jakaś nawiedzona dośka
                                ją zlikwiduje.
                                • d.o.s.i.a Re: dosia 18.08.10, 19:53
                                  Bez wzgledu na to jak bardzo sie jeszcze naprodukujesz nie zmieni to faktu, ze
                                  na swiecie jest (na szczescie) jeszcze wielu ludzi, ktorzy nie udaja, ze nie
                                  widza chamstwa wokol siebie. Nie chowaja sie w swoich norkach i nie udaja, ze
                                  problem ich nie dotyczy. Tylko reaguja, jesli moga. I sa to, smiem watpic,
                                  normalni ludzie, a nie nawiedzeni, jak piszesz. Ale rozumiem, ze dla osoby,
                                  ktora "zbawiac swiata" nie ma zamiaru, bo interesuje ja wylacznie czubek
                                  wlasnego nosa, albo opowiada dramatyczne bajki jak to sie boi "dostac nozem od
                                  bawiacej sie na plazu rodziny z grilem", to to co ja mowie brzmi jak
                                  nieogarniety kosmos.

                                  Nie zmieni to faktu, ze znieczulica poglebia sie dzieki takim jak Ty, bez
                                  wzgledu na to ile razy mnie jeszcze obrazisz i nazwiesz nawiedzona.
                                  • ariana1 Re: dosia 18.08.10, 23:48
                                    Ależ wzruszające....
                                    • d.o.s.i.a Re: dosia 19.08.10, 00:37
                                      Wiedzialam, ze nic madrego nie napiszesz big_grin
                                      A teraz dobranoc i idz zajmij sie pilnowaniem wlasnego nosa, bo jak widac
                                      wychodzi Ci to lepiej niz argumentowanie na forum.
                                      • ariana1 Re: dosia 19.08.10, 09:55
                                        Silna to ty jesteś, ale widać że tylko w gębie. Najłatwiej pyskować
                                        na forum i popisywać się swoim fikcyjnym altruizmem. Dziewczyny ci
                                        udowadaniają co chwila jakie jest wychowanie współczesnego polactwa
                                        w naszej najjaśniejszej pomrocznej a ty nic tylko w kółko swoje
                                        głupoty walisz: zwracać uwagę, zwracać uwagę, zwracać uwagę...... aż
                                        do wyżygania. jeszcze ci się nie znudziło?
                                        • d.o.s.i.a Re: dosia 19.08.10, 11:25
                                          Dziewczyny?? No, jak na razie to Ty mielesz jezorem nie na temat. W
                                          dodatku probujesz udowodnic, ze to nie Twoj tu-mi-wisizm, ale
                                          jakies "wychowowywanie" przez ONYCH swoich dzieci prowadzi do
                                          rozpanoszenia sie chamstwa w narodzie. Jak zwykle ONI, ONI, ONI. Oni
                                          zle wychowuja, a potem ONI pozwalaja na chamstwo, ONI kreuja
                                          znieczulice. A Ty, swieta lelija. Jedyna prawa, dobrze wychowania,
                                          nieskalana i och jakze dramatyczna w swym osamotnieniui i
                                          bojazliwosci przed odwetem ludzkim.

                                          Zawsze latwo zrzucic na innych. A sama dokladnie w takim samym duchu
                                          wychowujesz swoje dzieci. Tak trudno Ci sie do tego przyznac prawda?

                                          I nie, nie pyskuje na forum i nie popisuje sie. Jestem wygadana na
                                          codzien i nie mam problemu w zwroceniu uwagi wlascicielowi srajacego
                                          psa, sasiadowi palacemu na balkonie, ani nawet rodzicowi bijacemu
                                          swoje dziecko w supermarkecie. Robie to z taktem, spokojnie, nie
                                          rozwieram chalapy i nie dre sie, i to dziala w 90% przypadkow. I
                                          jakos nie boje sie tego, ze zdarza sie, ze ktos chamsko odpowie. I
                                          co z tego? Na drugi raz moze zapamieta, a przynajmniej otrzymal
                                          sygnal, ze chamskie zachowania nie sa tolerowane.

                                          Nie dajesz za wygrana w wysmiewaniu mojego stylu zycia, bo doskonale
                                          zdajesz sobie sprawe z tego jak bardzo znieczulica dotknela Ciebie i
                                          zwyczajnie Ci glupio, prawda ze sie nie myle?
                                          • ariana1 Re: dosia 19.08.10, 12:28
                                            O matko jak mi głupio! Jak mi wstyd, że z mojego powodu panuje
                                            znieczulica na świecie! Jakże się cieszę, żem trafiła na to forum na
                                            którym jedna taka nieomylna dosia mnie oświeciła.
                                            A tak na poważnie, to na razie zdaję sobie sprawę z twojej tępoty,
                                            bo nic do ciebie nie dociera. Czekam na dalszy ciąg twoich żałosnych
                                            popisów. Jeszcze nie dotarło, że ośmieszasz się w tym wątku?
                                            • d.o.s.i.a Re: dosia 19.08.10, 13:32
                                              O prosze jaki popis "erudycji" i chamstwa. Odwracasz kota ogonem i
                                              rozpaczliwie probujesz zdyskredytowac moje argumenty rzucajac
                                              obrazliwymi epitetami, bo na merytoryczna dyskusje Cie nie stac, co
                                              juz udowodnilas dawno temu. Jesli kogokolwiek to osmiesza to tylko i
                                              wylacznie Ciebie, moja droga.

                                              Rob jak chcesz, wolisz nie widziec, nie wiedziec, Twoja sprawa. Mam
                                              nadzieje, ze kiedys nie przekonasz sie na wlasnej skorze jak to jest
                                              gdy inni nie widza, nie slysza.
                                              • ariana1 Re: dosia 19.08.10, 17:08
                                                Ty, nawiedzona leć pod krzyż. Tam potrzebują kolejnej pieniaczki
                                                oszołomki.
                                                • d.o.s.i.a Re: dosia 19.08.10, 18:52
                                                  Naprawde tylko na tyle Cie stac? Zalosne.
                • memphis90 Re: dosia 19.08.10, 09:34
                  Oczywiście, przecież po to jedziesz nad jezioro, żeby przez cały dzień łazić od
                  kocyka do kocyka i egzekwować prawa "proszę nie palić, państwo niech zgaszą tego
                  grilla, niech pan nie wyprowadza psa na sr.. na kąpielisko, proszę pozbierać po
                  sobie butelki po piwie" itd.

                  Najlepiej być wielkim, silnym facetem. Znałam nurka, który po dwóch grzecznych
                  prośbach o zachowanie ciszy nocnej wziął towarzystwo za szmaty, wpakował do
                  samochodu, a na tylne siedzenie dołożył jeszcze grilla z kiełbaskami. Przez
                  zamknięte okno. Wtedy zrozumieli grzeczną prośbę.
                  • d.o.s.i.a Re: dosia 19.08.10, 09:37
                    > Oczywiście, przecież po to jedziesz nad jezioro, żeby przez cały dzień łazić od
                    > kocyka do kocyka i egzekwować prawa "proszę nie palić, państwo niech zgaszą teg
                    > o
                    > grilla, niech pan nie wyprowadza psa na sr.. na kąpielisko, proszę pozbierać po
                    > sobie butelki po piwie" itd.


                    Jak zwykle przesada i demagogia...
                    Moze jakbys raz zwrocila uwage, to nastepnym razem nie musialabys lazic "od
                    kocyka do kocyka".
    • ariana1 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 16.08.10, 22:26
      Strażnik się pomylił: obowiązuje zakaz wstępu psów (zwierząt
      generalnie) na plażę. Obojętnie czy morską czy jakąś inną.
      • lipsmacker Re: Niezyczliwosc i msciwosc 17.08.10, 01:05
        Byc moze, ale tam gdzie siedziala pani z peskiem akurat piasek juz
        sie skonczyl i byla trawka. Bezposrednio przed nia zaczynal sie
        piasek i tam siedzialo grilujace towarzycho, a jeszcze przed nimi
        ja.

        Natomiast moje nieprzylaczenie sie do pyskowki - hmmm, prawda
        wyglada tak ze ja jestem aktualnie bardzo negatywnie nastawiona do
        wszelkich objawow chamstwa wystepujacego w Polsce w stezeniu powyzej
        normy swiatowej. Usiluje tlumic w sobie te negatywne uczucia wlasnie
        po to zeby nie wdawac sie w awantury bo juz sie nauczylam ze to
        walka z wiatrakami nie warta moich nerwow. Ja tu nie potrafie zyc i
        dlatego niedlugo wyjezdzam. Nie pisze tez tego po to aby ublizyc
        Polsce, stwierdzam tylko fakt mnie dotyczacy.
    • derena33 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 18.08.10, 09:28
      Chamstwo w Polsce zyje i ma sie dobrze, a walka z nim rodzi jeszcze
      wieksze chamstwo. Chamstwo jest w internecie, na ulicy i w innych
      miejscach publicznych, bo chamstwu sprzyja anonimowosc. Te wszystkie
      postawy, jestem najmadrzejsza, mnie sie wszystko nalezy, inni sa
      beznadziejni,niezaradni, glupi, grubi, brzydcy, to wszystko jest
      chamstwem. To wieczne porownywanie sie, ta pycha, to ocenianie
      innych w nieraz wulgarny sposob to tez jest chamstwo.

      Ale to wszystko anonimowo, wsrod znajomych oficjalnie chamstwo jest
      mile, sympatyczne i dobrze wychowane. Ale niech tylko wyjdzie za
      prog.. wtedy sie zaczyna.
    • ewag12 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 18.08.10, 09:39
      No a potem sie dziwimy, że Polska to taki dziki kraj...
      Moje wrażenia z pobytu na plaży:
      - psy, psy i jeszcze raz psy - i tu mam troche dylemat bo z jednej
      strony ludzie traktują ich jako członków rodziny, zabieraja ze sobą,
      dbają, nie podrzucają byle gdzie, byle komu i tu duży szacun a z
      drugiej strony jest wyraźnie napisane: plaża strzeżona. zakaz
      wprowadzania zwierząt. Plaża dla osób ze zwierzętami była dalej ale
      świeciła pustkami.

      - kiepowanie petów wszędzie i bez krępacji (mimo że kosz na śmieci
      co 20-30 metrów) no ale co w końcu jesteśmy na wywczasach nie będę
      dooopy ruszał/a bez potrzeby, przy budowaniu zamku z piasku można by
      uzbierać małe wiaderko petów

      - toalety na plaży a właściwie ich brak to skandal. A potem
      słysze: "mamooooo możemy iść sie wysiakać do morza? mama: taaak!"

      Mniej więc w połowie naszego pobytu nad morzem zamknięto plaże z
      powodu bakterii...

      To tyle. Chamstwa jako takiego nie spotkałam no może raz, gdy ktoś
      zwrócił uwagę właścicielce takiego duże psa, buldoga zdaje się, żeby
      trzymała go na smyczy a nie pozwalała swobodnie biegać po plaży,
      między ręcznikami.

      Bardziej martwi mnie ten cały ogólny syf w narodzie. I że wiekszości
      on nie przeszkadza.
      • ariana1 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 18.08.10, 12:32
        Podobne wrażenia z gór. Do parku narodowego jest m.in. zakaz wstępu
        psów, stoi jak byk na tablicy informacyjnej. Zwróciłam raz uwagę
        jednemu facetowi. Myslisz, że się zawstydził? Buhahahaha! Bezczelny
        dyskutował ze mną, że rowery też mają zakaz a było to tuż obok
        ścieżki rowerowej ze wielkim wymalowanym na niej znakiem roweru.
        Chore polactwo nie tylko nie odczuwa wstydu, ale jeszcze wyjeżdża z
        gębą o swoje racje.
      • memphis90 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 09:41
        > - toalety na plaży a właściwie ich brak to skandal.
        Nawet jak są, to niewiele to daje. Ostatnio miałam okazję widzieć takiego
        toi-toi'a przy plaży. Otworzyłam drzwi i smród mnie powalił, nie byłabym w
        stanie wejść do środka i zamknąć się w tych wyziewach. DObrze, że musiałam tylko
        wyrzucić chusteczkę po wytarciu pupy córci (zmiana pieluchy), a nie wprowadzać
        ją tam "na siku". I dobrze, że miałam żel dezynfekujący do rąk...
    • memphis90 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 09:26
      A czy wolno grillować na plaży? Bo mi si wydaje, że to zabronione. Wystarczy
      wezwać straż miejską.

      > Osobiscie postrzegalabym to jako srednia przyjemnosc taskac grilla w
      > tak tloczne miejsce, wolalabym kawalek lasu, polanki
      W żadnym razie nie wolno rozpalać grilla w lesie! Szczególnie, że
      wilgotność ściółki wynosi teraz kilka %, czyli jest palna jak papier.

      Bo ja np. mialam ochote pozniej im strzasnac koc z
      > piasku prosto w tego grilla,
      Ja bym strząsnęła big_grin
      • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 09:44
        > Bo ja np. mialam ochote pozniej im strzasnac koc z
        > > piasku prosto w tego grilla,
        > Ja bym strząsnęła big_grin

        Prosze bardzo. Najpiekniejsze cechy narodowe Polakow w pelnym rozkwicie smile
        Zwrocic uwage grzecznie, co to to nie (nie moja sprawa, a co ja sie bede
        handryczyl, nie chce zarobic noza w plecy). Ale siedziec cicho, zgrzytac zebami,
        a na koniec z przytupem odwalic chamowe - tak, to jest zdecydowanie najlepsze
        rozwiazanie! I jakiez pokojowe big_grin Po czyms takim na pewno nie bedzie ani
        pyskowy, ani w zeby nie zarobimy.

        Ech, myslenie jak zwykle mocne w narodzie.
        • ledzeppelin3 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 13:37
          Najbardziej charakterystyczna cecha Polaków to frustracja i przysrywanie innym,
          jakie prezentujesz w tym wątku. Było spokojnie i kulturalnie, dopóki się nie
          pojawiłaś. Acha, i śliczny uśmiechnięty emotikonek po wrednym tekście.
          • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 13:50
            Oj, nie wiedzialam, ze prawda az tak zabolala...
            • ariana1 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 17:14
              Oj, tępe to jak scyzoryk... Nic a nic nie dociera do baby.
              Pustogłowie masz od urodzenia czy trochę później?
              • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 18:54
                Oj, widze, ze wscieklizna ogarnela kolezanke.
                Poza tym zmien scyzoryk, bo jakis badziewny masz, skoro tepy.
                • ertyla Re: Niezyczliwosc i msciwosc 19.08.10, 23:14
                  dosia, tak czytam i jestem z Toba całym sercem
                  trzymaj się, świetnie sobie radzisz z panną , która wymiękła i poległa
                  całkowicie w dyskusji z Tobą i siegnęła własnie po to w co sama nie ingeruje
                  nigdy wg niej: chamstwo w najczystszym gatunku
                  dosia - wygrywasz na całej linii, fajna z ciebie babka
    • ariana1 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 20.08.10, 14:48
      Jest takie powiedzonko: głupiemu zawsze trzeba ustąpić. Odstępuję ci
      zatem pola: jazgocz dalej, ujadaj, pluj się i miej dziką
      satysfakcję, ze mnie zaszczekałaś i że uciekłam z podkulonym ogonem.
      Ciesz się, ze ostatnie słowo należy do ciebie. Ja znikam, bo
      głupiemu trzeba ustąpić.
      • grudniowa377 Re: Niezyczliwosc i msciwosc 20.08.10, 15:21
        To nie jest niezyczliwość i mściwość, tylo chamstwo i buractwo,
        którego w naszym społeczeństwie dużo, i które trzeba zwalczac.
      • d.o.s.i.a Re: Niezyczliwosc i msciwosc 20.08.10, 16:50
        Slonce, ale to Ty mnie obrazasz, a nie ja Ciebie (chyba nie musze
        cytowac, prawda?). Wiec nie odwracaj kota ogonem, kochana, bo Ci nie
        wychodzi. Tak, rzeczywiscie ucieklas z podkulonym ogonem, bo nie
        stac Cie na merytoryczna dyskusje tylko na epitety, ktorych nie
        oszczedzilas sobie nawet w tym poscie.

        Zapultalas sie kompletnie, naobrazalas mnie, w dodatku probujesz
        ostatkiem sil blysnac inteligencja, szkoda, ze jedyne co Ci
        przychodzi do glowy to kolejny epitet. To jest tak zenujace, ze az
        mi Ciebie szkoda jak sie miotasz.

        W przeciwienstwie do Ciebie ja nie jazgocze, nie ujadam i nie pluje
        w tym watku. Jedyne co to przedstawiam Ci argumenty, na ktore
        kompletnie nie masz pomyslu jak odpowiedziec.

        Zegnam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka