Dodaj do ulubionych

pies w windzie

04.09.10, 22:19
Mieszkam w bloku na jednym najwyższych pięter. Niestety psy w moim bloku mają
jedną cechę są niewychowane, uprawianie seksu z nogą, skakanie na ludzi,
obszczekiwanie to norma (w windzie). Jeżeli w windzie jest już pies to nie
wsiadam.
Dotychczas jeździłam z dzieckiem wózkiem więc właściciel z psem się nie mieścił.
Teraz dziecko w wózku nie jeździ, ja jestem w ciąży, jeżeli wejdzie
właściciel z psem będę musiała dziecko dla jego bezpieczeństwa brać na ręce a
to i tak nie gwarantuje ze pies nie wejdzie na mnie łapami jeden z większych
spokojnie dosięgnie brzucha i mam obawy w kwestii bezpieczeństwa moich dzieci
(tego w brzuchu również)
Z drugiej strony obawiam się konfliktu z sąsiadami rozkochanymi w swoich psach.
Doradźcie proszę jak mam reagować.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: pies w windzie 04.09.10, 22:24
      makaronnauszy napisała:

      > Mieszkam w bloku na jednym najwyższych pięter. Niestety psy w moim bloku mają
      > jedną cechę są niewychowane, uprawianie seksu z nogą, skakanie na ludzi,
      > obszczekiwanie to norma (w windzie). Jeżeli w windzie jest już pies to nie
      > wsiadam.
      > Dotychczas jeździłam z dzieckiem wózkiem więc właściciel z psem się nie mieści
      > ł.
      > Teraz dziecko w wózku nie jeździ, ja jestem w ciąży, jeżeli wejdzie
      > właściciel z psem będę musiała dziecko dla jego bezpieczeństwa brać na ręce a
      > to i tak nie gwarantuje ze pies nie wejdzie na mnie łapami jeden z większych
      > spokojnie dosięgnie brzucha i mam obawy w kwestii bezpieczeństwa moich dzieci
      > (tego w brzuchu również)
      > Z drugiej strony obawiam się konfliktu z sąsiadami rozkochanymi w swoich psach.
      >
      > Doradźcie proszę jak mam reagować.

      a są jakieś przepisy zabraniające przewożenia zwierząt windą?
      • zona_mi rosapulchra-0 05.09.10, 12:49
        A Ty jak z kimś rozmawiasz, to też najpierw powtarzasz w całości to, co powiedział?
        Spójrz - jeden wers Twojej odpowiedzi i pół kilometra cytatu. I po co?
        • rosapulchra-0 Re: rosapulchra-0 05.09.10, 13:04
          zona_mi napisała:

          > A Ty jak z kimś rozmawiasz, to też najpierw powtarzasz w całości to, co powiedz
          > iał?
          > Spójrz - jeden wers Twojej odpowiedzi i pół kilometra cytatu. I po co?

          a czy to jest niezgodne z regulaminem?
          • owianka Re: rosapulchra-0 05.09.10, 13:10
            Tak, to jest niezgodne.

            "Niedopuszczalne jest również umieszczanie na łamach Forum Gazeta.pl oraz w
            komentarzach pod artykułami treści uznanych powszechnie za naganne moralnie,
            społecznie niewłaściwe oraz naruszających zasady Netykiety, dostępnej pod adresem
            forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html "

            A tam:
            "Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. "

          • nutka07 Re: rosapulchra-0 05.09.10, 16:21
            To zle sie czyta. Poza tym do tego sluzy drzewko, zeby wiedziec kto komu odpisuje.
            • miliwati Re: rosapulchra-0 06.09.10, 15:06
              nutka07 napisała:

              > To zle sie czyta. Poza tym do tego sluzy drzewko, zeby wiedziec kto komu odpisu
              > je.

              1) Cytowanie nie jest po to żeby wiedzieć "kto komu". Cytowanie jest po to żeby odpowiedzi widzieć w kontekście. Jak się kontekst odcina to wychodzą takie dziwactwa jak właśnie Twoja wypowiedź - nikt nie mówił że cytuje się dla informacji "komu odpowiadam" - a Ty ustawiłaś sobie takiego chochoła i próbujesz go obalać. Gdybyś zacytowała wypowiedź rosapulchry zobaczyłabyś że piszesz nie na temat. Ale nie zacytowałaś.

              2) Drzewko i tak się nie sprawdza do tego co twierdzisz. "Poprzedni" nie działa, robi tyle że przenosi o linijkę wyżej na drzewku, a nie do poprzedniego węzła. Czyli bardzo często w porządnie rozbudowanym wątku odpowiedzi bez cytatu są nie wiadomo do kogo i nie wiadomo do jakiej wypowiedzi. Na czym, jak w punkcie 1, bardzo cierpi merytoryczna wartość.
    • gazeta_mi_placi Re: pies w windzie 04.09.10, 22:29
      Polecam dobrego psychiatrę.
      Jak psy Ci tak bardzo przeszkadzają polecam wybudowanie własnego domku.
      Tam nie będziesz musiała podróżować windą.
      W Polsce w zdecydowanej większości w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych mieszkańcy mogą posiadać psy.
      Są też wspólnoty ( z gatunku bardziej ekskluzywnych) gdzie mieszkańcy nie mogą posiadać zwierząt (regulamin wspólnoty tego zabrania),ale myślę,że mieszkania w tych wspólnotach raczej nie na Twoją kieszeń...
      • sanna.i Re: pies w windzie 05.09.10, 18:27
        Sama się wybierz do psychiatry. Mnie też by przeszkadzały psy, które skaczą na
        mnie w windzie. Tylko, że ja - w przeciwieństwie do autorki - potrafię mówić i
        taki sąsiad już dawno usłyszałby co na ten temat myslę.
    • czar_bajry Re: pies w windzie 04.09.10, 22:30
      Doradźcie proszę jak mam reagować.

      Proponuje zmienić miejsce zamieszkania
      Co to jest że sobota wieczór i takie trollowate posty się mnożą?
      Do tej pory jedna wiki robotę odwalała a teraz co, konkurencja jej wyrasta jak
      grzyby po deszczu?
      • slonko1335 Re: pies w windzie 04.09.10, 22:33
        > Proponuje zmienić miejsce zamieszkania

        dokładnie, może gdzieś mają lepiej wychowane psy....i
        Sygnaturka się zgubiła....
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 04.09.10, 22:45
        nie jestem trolem crying
    • karra-mia Re: pies w windzie 04.09.10, 22:30
      ale co? wszystkie psy na Ciebie skaczą, uprawiają seks z twoimi nogami?? big_grin
      no bez przesady...
      • gazeta_mi_placi Re: pies w windzie 04.09.10, 22:40
        To troll.Znam inne nicki tego trolla (mam znajomości w administracji),niestety
        nie mogę więcej powiedzieć nic ponad to...
        • czar_bajry Re: pies w windzie 05.09.10, 00:39
          gazeta nie ściemniej to pewnie koleżankatongue_out
    • niezwykladziewczyna Re: pies w windzie 04.09.10, 22:44
      jeżeli wejdzie
      > właściciel z psem będę musiała dziecko dla jego bezpieczeństwa brać na ręce a
      > to i tak nie gwarantuje ze pies nie wejdzie na mnie łapami jeden z większych
      > spokojnie dosięgnie brzucha i mam obawy w kwestii bezpieczeństwa moich dzieci
      > (tego w brzuchu również)


      Proste: dziecko wstawić w kąt windy, Ty stoisz brzuchem naprzeciw dziecka stojącego w kącie, pies
      widzi tylko Twoje plecy.
      • kozica111 Re: pies w windzie 04.09.10, 22:50
        "Proste: dziecko wstawić w kąt windy, Ty stoisz brzuchem naprzeciw dziecka stoj
        > ącego w kącie, pies
        > widzi tylko Twoje plecy. "


        ............nogi też widzi............chyba ze kucnie wink
        • niezwykladziewczyna Re: pies w windzie 04.09.10, 22:58
          Tak przy mniejszych kucanie, jak wejdzie ten jeden z wiekszych to zalecam stanie. smile
      • czar_bajry Re: pies w windzie 05.09.10, 00:41
        Proste: dziecko wstawić w kąt windy, Ty stoisz brzuchem naprzeciw dziecka stoj
        > ącego w kącie, pies
        > widzi tylko Twoje plecy.

        Nie wiem czy odwracanie tyłem do psa który lubi uprawiać seks w windzie jest
        bezpiecznetongue_out
    • mikas73 Re: pies w windzie 04.09.10, 22:52
      19 lat mieszkałam w wieżowcu, na 10 piętrze, i najeździłam się windą, nie zdażyło mi się żeby
      napastował mnie pies a jeden sąsaid i owszem....
      • gazeta_mi_placi Re: pies w windzie 04.09.10, 23:39
        >nie zdażyło mi się żeby
        napastował mnie pies...

        Oj,czyli na sucho pojechał sad
      • czar_bajry Re: pies w windzie 05.09.10, 00:42
        nie zdaży
        > ło mi się żeby
        > napastował mnie pies a jeden sąsaid i owszem....

        ...bo ten sąsiad to pies na baby byłtongue_out
        • julek_i_ja Re: pies w windzie 05.09.10, 13:05
          Dobre smile
    • aurita Re: pies w windzie 04.09.10, 23:32
      Moja sasiadka, mieszkajaca na tym samym pietrze co ja i posiadajaca psa amstafa
      (dluuuuugi wstep ale ja tez sobie dzis chlapnelam smile) zawsze prowadzala go w
      kagancu i na smyczy i nigdy nie wsiadla z kimkolwiek do windy. Poprostu
      przepuszczala ludzi. Raz mnie poprosila aby zjechac pierwsza bo piesek juz
      przestepowal z nogi na noge. Ale widze po powyzszych postach ze mieszkanie wsrod
      kulturalnych ludzi to rzadkosc na tym forum suspicious (desperados bylo pyszne)

      1) stawaj tak aby juz nie bylo miejsca w windzie
      2) nie ucz dziecka ze wszystkie pieski sa zle
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 07:07

        > 1) stawaj tak aby juz nie bylo miejsca w windzie

        big_grin
        Aż taka duuuża to ja jeszcze nie jestem smile
    • imasumak To proste 04.09.10, 23:33
      Kup procę. Jak taki psi napaleniec będzie dybał na Twą niewinność, to z procy mu
      w samo przyrodzenie. Się nauczy.

      P.S. A dużo tych psów uprawia seks z Twoją nogą?
      • gazeta_mi_placi Re: To proste 04.09.10, 23:39
        >Jak taki psi napaleniec będzie dybał na Twą niewinność...

        Jaką niewinność? Matka dzieciom chyba dawno ją straciła...
        • imasumak Re: To proste 04.09.10, 23:59
          gazeta_mi_placi napisała:

          Jaką niewinność? Matka dzieciom chyba dawno ją straciła...


          To taki żart był Gazetko tongue_out
      • makaronnauszy Re: To proste 05.09.10, 07:13

        > P.S. A dużo tych psów uprawia seks z Twoją nogą?

        Tylko ten jeden. Ale na pocieszenie dodam że jeżeli w windzie jadą jeszcze inne
        osoby (oprócz mnie i właściciela)to pies zwykle zajmuje się kimś innym ;p jakoś
        nawet zazdrosna nie jestem. Pan tylko mówi że pies nie gryzie ale jeszcze jakby
        miał po tym wszystkim ugryźć to już zupełna przesada by była smile
      • miaowi Re: To proste 05.09.10, 16:34
        Ej, naraz to chyba jeden może. No, góra dwa, bo człowiek ma dwie nogi,ale to już by była istna psia
        orgia.

        Ale pomysł z procą przedni big_grin własnie sobie wyobraziłam jurnego psiaka, jak skucząc zmyka w kąt lizać
        obolałe kulki.
    • marghe_72 Re: pies w windzie 05.09.10, 00:11
      A nie wystarczyłoby POWIEDZIEĆ właścielowi, żeby przytrzymał psa?
    • vivaluna Re: pies w windzie 05.09.10, 00:22
      Trzeba się teleportować. Trudne, ale jak się bardzo skupić to się udasmile
    • mathiola yyy 05.09.10, 00:44
      a co pies zrobi brzuchowi oraz dziecku?
      • marghe_72 Re: yyy 05.09.10, 00:48
        porwie i zakopie w ogródku.
      • makaronnauszy Re: yyy 05.09.10, 07:08
        oczywiście bardzo wskazane jest aby duży pies mógł skakać swoimi łapami po
        brzuchu ciężarnej ;/
        • mia_siochi Re: yyy 05.09.10, 09:58
          makaronnauszy napisała:

          > oczywiście bardzo wskazane jest aby duży pies mógł skakać swoimi łapami po
          > brzuchu ciężarnej ;/


          To się nie kładź na ziemi.
          Bo inaczej chyba nie ma możliwości, żeby pies skakał Ci łapami po brzuchu big_grin
          • nanuk24 Re: yyy 05.09.10, 16:56
            A Ty mialas kiedykolwiek duzego psa, ze tak blysnelas?
        • nangaparbat3 Re: yyy 05.09.10, 19:42
          Mojemu psu z czasow, kiedy byłam w ciąży, jak najbardziej się to zdarzało - był
          spory (wyżeł). Ale w żaden sposób to nie zaszkodziło - ani mnie, ani dziecku.
          Zresztą - psy są mądre, rozumieją, co do nich mówisz. Jak widzisz, że się
          przymierza do skoku, powiedz cichym, spokojnym i jak najgrubszym głosem: nie wolno.
          • nanuk24 Re: yyy 05.09.10, 19:59
            Wiesz, psy i owszem madre sa i to bardzo, za to mniej madrzy sa wlasciciele, ktorzy nawet nie
            pomysla, zeby taka komende wydac, a nie jestem pewna czy pies, ktory w domu nie jest uczony
            posluszenstwa, od razu poslucha jakiegos intruza w windzie.

            Moj owczarek tez skakal i byl jeszcze szczeniakiem, ale robil z tak sila, ze myslalam, ze pluca mi
            plecami wylecawink Oczywiscie reagowalam, ale to madry pies i zaczal skakac na plecy, bo wiedzial, ze
            moja reakcja bedzie utrudniona i mial racje bo zanim zareagowalam, to juz rysowalam nosem o
            beton lub trawewink
    • allija Re: pies w windzie 05.09.10, 03:17
      Wiele lat miałam psa , sąsiedzi także, mieszkałam w bloku na 8 piętrze i ani razu nie widziałam ani u
      swojego psa ani u innych żeby w windzie zachowywały sie w sposób opisany przez ciebie. Pies,
      który wreszcie po kilku godzinach ma okazje wyjść na spacer, jedyna dla siebie atrakcję, na pewno
      ma co innego w głowie niz twoja noga. Poza tym winda to nie salon, nie bardzo widzę miejsce,
      przy co najmniej dwóch dorosłych osobach i dziecku, na skakanie po ludziach i seks z nogą. Chyba
      ciąża na wyobraźnie ci się rzucila.
      Natomiast pamiętam jednego ze swoich sasiadów, który nienawidził zwierząt, a w bloku z braku
      innych, psów i on to własnie zrobil szum w spółdzielni wskutek czego pojawiło sie ogłoszenie na
      klatce schodowej zabraniajace przewożenia psów windą. Aferę, jaka ja potem zrobilam w
      spółdzielni chyba na długo zapamietali, oparło sie o prezesa i TOZ. Potem okrężnymi drogami przez
      moją matke prosili mnie zebym wycofała swoją skargę. Oczywiscie ogłoszenie z klatki zniknęło.
      Moze ty z tego samego gatunku co tamten sąsiad?
      Generalnie masz prawo tylko wymagać zeby pies miał kaganiec i był na smyczy, co w przypadku
      windy to ostatnie i tak nie ma znaczenia. No i za chwile znowu będziesz miała wózek, pies sie nie
      zmiesci. Pocieszające.
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 07:28
        Pies,
        > który wreszcie po kilku godzinach ma okazje wyjść na spacer, jedyna dla siebie
        > atrakcję, na pewno
        > ma co innego w głowie niz twoja noga.
        Sąsiedzi w tym aspekcie dbają o swoje zwierzaki wzorcowo, psy są bardzo często i
        długo na spacerach większość psów zdecydowanie może im tego pozazdrościć. Szkoda
        tylko że z posłuszeństwem krucho.

        Poza tym winda to nie salon, nie bardzo w
        > idzę miejsce,
        > przy co najmniej dwóch dorosłych osobach i dziecku, na skakanie po ludziach i s
        > eks z nogą.
        To nie jest kwestia miejsca tylko chęci, w salonie wystarczy alby osoba która
        nie chce aby pies na nią skakał może się odsunąć aby być poza zasięgiem psa na
        smyczy w małej windzie takiej możliwości nie ma crying

        • allija Re: pies w windzie 06.09.10, 01:52
          > Sąsiedzi w tym aspekcie dbają o swoje zwierzaki wzorcowo, psy są bardzo często
          > i
          > długo na spacerach większość psów zdecydowanie może im tego pozazdrościć. Szkod
          > a
          > tylko że z posłuszeństwem krucho.
          Zwyczajowo psy wyprowadzane sa 3 razy dziennie, w tym raz dłuzej, a i tak każdy spacer je
          cieszy, chcesz powiedzieć, ze te psy sa wyprowadzane czesciej? nieustannie? właściciele nie maja
          nic do roboty tylko lataja całymi godzinami z psami po dworze? a tak w ogóle to skąd ty to wiesz?

          > To nie jest kwestia miejsca tylko chęci, w salonie wystarczy alby osoba która
          > nie chce aby pies na nią skakał może się odsunąć aby być poza zasięgiem psa na
          > smyczy w małej windzie takiej możliwości nie ma crying
          >

          To jest kwestia miejsca. Piszesz o jednym z psów, że jest duzy, jak duzy pies w windzie ok. 1x1m
          moze na ciebie skakac i to kiedy poza toba w tej windzie jest przynajmniej druga osoba /wlaściciel/
          i dziecko /twoje/. To jest raczej mało mozliwe, kiedy ja wchodzilam do windy ze swoim wilczurem
          to tam z ledwością wchodzil jeszcze jeden pasażer, o żadnym ruchu, no moze poza ręką, nie mogło
          być mowy.
          Poza tym to to w ogóle jest grubymi nićmi szyte, nawet jesli ten pies rzeczywiście istnieje i
          zachowuje sie nagannie to nie prosi się o reakcje właściciela tylko nalezy od niego tego zażądać.
          nie wyobrażam sobie jak dorosła osoba nie potrafi sobie poradzic z tak prostą sprawą.
          • makaronnauszy Re: pies w windzie 06.09.10, 02:23
            > Poza tym to to w ogóle jest grubymi nićmi szyte, nawet jesli ten pies rzeczywiś
            > cie istnieje i
            > zachowuje sie nagannie to nie prosi się o reakcje właściciela tylko nalezy od n
            > iego tego zażądać.
            > nie wyobrażam sobie jak dorosła osoba nie potrafi sobie poradzic z tak prostą s
            > prawą.

            W moim bloku jest przyzwolenie na tego typu zachowania u psów, część ludzi
            patrzy przez palce,kilka osób próbuje rozmawiać ale skutek żaden, (pobłażliwy
            uśmiech, usprawiedliwianie psa) a pewnej starszej (ogólnie bardzo spokojnej)
            pani nieźle się oberwało.
            Ogólnie masz rację teraz będę żądać uspokojenia psa albo zatrzymam windę na
            najbliższym piętrze i wysiądę (może to da do myślenia), następnym razem
            ewentualnie powiem żeby właściciel poczekał na druga windę jeżeli nie potrafi
            nad psem zapanować.
          • makaronnauszy Re: pies w windzie 06.09.10, 02:38
            > Zwyczajowo psy wyprowadzane sa 3 razy dziennie, w tym raz dłuzej, a i tak każ
            > dy spacer je
            > cieszy, chcesz powiedzieć, ze te psy sa wyprowadzane czesciej? nieustannie? wła
            > ściciele nie maja
            > nic do roboty tylko lataja całymi godzinami z psami po dworze? a tak w ogóle to
            > skąd ty to wiesz?

            Psy powinny być wyprowadzane co najmniej 3 razy dziennie, jeżeli są wyprowadzane
            częściej bo np właściciel nie pracuje to należy go tylko za to chwalić. Spacery
            przecież nie muszą trwać co najmniej godzinę. Wyjdą sobie z psami, przespacerują
            się do sklepu, posiedzą pod blokiem, pójdą zjeść do domu, pochodzą po osiedlu i
            nie mam z nimi problemu (ja nie mam) przecież nie muszę podchodzić do nich na
            ulicy na odległość kilkudziesięciu centymetrów.tylko to zachowanie w windzie.
            Ogólnie za częste wyprowadzanie psów mają u mnie plus ale jeszcze żeby byli
            bardziej krytyczni wobec ich zachowania w windzie to byłoby super.
    • zebra12 Re: pies w windzie 05.09.10, 07:25
      Mieszkam od urodzenia w bloku. Nie zdarzyło mi się NIGDY, żeby jakikolwiek pies mnie w windzie
      napastował. Przypuszczam więc, że masz jednego takiego psa w bloku. Jego zachowanie nie ma
      NIC wspólnego z seksem! To próba dominacji. Psy tak robią względem siebie ustalając hierarchię.
      Dlatego również samce skaczą na siebie, a sukie na siebie i na samce a tekże na właścicieli. Widac
      pies jest dominujący. Gdy widzisz, ze pies w charakterystyczny sposób zbliża się do Ciebie i zaczyna
      wąchać (zwykle pies porusza się sztywno) to odsuń się tak, by mu to uniemożliwić. Albo zwróć
      zwyczajnie właścicielowi uwagę, by trzymał psa krótko i stań w drugim końcu windy.
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 07:42
        Jego zachow
        > anie nie ma
        > NIC wspólnego z seksem! To próba dominacji. Psy tak robią względem siebie ustal
        > ając hierarchię

        trzy psy:
        1- bardzo duży- bardzo często skacze + czasem ujada jak nie w humorze
        2- skacze ale najczęściej seks
        3- ujadanie, atakowanie, czasem skakanie
        Nie jestem jedyną "szczęściarą" te psy tak już mają, większość sąsiadów już się
        chyba przyzwyczaiła nawet nie reagują (oprócz ostatnio zwyzywanej pani), ja
        prawie też przywykłam tylko teraz ta sytuacja z ciążą (bardzo wyczekiwaną) mnie
        niepokoi w związku z zachowaniem tych psów
        Seks to skrót myślowy. Chodzi o wykonywanie ruchów poziomych w kierunku od i do
        nogi trzymanej łapami.
        • gryzelda71 Re: pies w windzie 05.09.10, 08:05
          I te psy same jeżdżą windą?Bez właściciela?
          • nanuk24 Re: pies w windzie 05.09.10, 17:04
            No przeciez napisala o zwyzwanej pani(w domysle pani, ktora zwrocila wlascicielowi uwage, na co
            odpowiedzi dostala mocny ochrzan). Wiesz, sa ludzie i ludziewink ktorzy absolutnie nie powinni miec
            psow.
        • zebra12 Re: pies w windzie 05.09.10, 08:08
          W takim razie pozostaje poważna rozmowa z właścicielem. Pies ujawa w windzie? Matko, to
          zupełnie nie wychowany pies. Pewnie sam wlaścieciel się go boi. Mają kaganiec? Powinny mieć, gdy
          są agresywne. Można też uderzyć z problemem do spóldzielni, gdy wlaścieciele nada są beztroscy.
          Sama mam psa i jestem psiarą od zawsze, ale pies to wizytówka właściciela. Powinien byc ułożony,
          grzeczny, nieagresywny, czysty i kulturalny, jak jego pan/pani. Ja nie pozwalam mojemu psu nawet
          dotykac nosem ludzi, bo nie każdy to lubi. Wiem, że pies w ten sposób "patrzy" i to jest problem,
          ale szczekanie na ludzi, czy jazgot w windzie, skakanie po innych to niepojęte! Slowo daję, że ja
          bym tego tak nie zostawiła. Pogadaj z tymi ludźmi koniecznie!
          • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 09:07
            w kwestii kagańca:
            pies nr 1 kiedyś nosił kaganiec a teraz nie
            pies nr 2 nigdy nie miał kagańca, właściciel mówi ze nie gryzie. Deodyma
            przestraszyła psa uwieszonego u nogi ja tak robić nie będę bo po pierwsze pies
            wtedy może ugryźć i wtedy by to było z mojej winy po drugie to właściciel
            powinien reagować ale tego nie robi nawet na wyraźna prośbę (nie tylko moją)
            pies nr 3 (jakiś mix z wilczurem) ostatnio ma zakładany kaganiec

            Do spółdzielnie na skargę chodzić nie zamierzam, ja chcę tylko bezpiecznie
            zjechać windą, dziecka w kąt wciskać nie będę, pozostaje wzięcie go na ręce i
            stanięcie lekko tyłem w stosunku do psa, innych pomysłów nie mam. Nie zamierzam
            się wyprowadzać bo tacy sąsiedzi wszędzie się mogą trafić. crying
            • jowita771 Re: pies w windzie 05.09.10, 09:54
              Dla mnie To jest nie do pomyślenia, że właściciel pozwala na to, żeby pies
              skakał na kogokolwiek, a niereagowanie, kiedy ten ktoś prosi o zabranie psa to
              już w ogóle jakiś kosmos. Ktoś, kto nad psem nie panuje, nie powinien go mieć i
              tyle.
    • deodyma Re: pies w windzie 05.09.10, 08:48
      tylko raz pies sredniej wielkosci uwiesil sie mojej nogi, kiedy moja suka miala cieczke, ale psa
      postraszylam i zwial.
      moze Ty przewrazliwiona jestes?
      a tak w ogole to wlasciciel psa ma zaginac iles tam pieter w dol i w gore, bo Tobie sie nie podoba
      to, ze pies jedzie z nim winda?
      moze, owszem, tylko pies po drodze moze sie zalatwic gdzies na schodach, albo na pietrzebig_grin
      • tata311 Re: pies w windzie 05.09.10, 09:21
        makaronnauszy natychmiast idz do dobrego lekarza ale naprawde dobrego bo w Twoim przypadku
        slaby nieda rady
        • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 09:26
          wink
          przyznaje okropna jestem ty pewnie byś się cieszył z możliwości jazdy windą z
          tak doskonale ułożonymi psami.
        • gazeta_mi_placi Re: pies w windzie 05.09.10, 09:33
          Tata,to troll.
          Ma inne nicki,a ten służy jej do trollingu.
          • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 09:37
            gazeta_mi_płaci dlaczego karmisz trola? Dlaczego się wypowiadasz skoro sprawa
            jest dla ciebie oczywista?
            • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 09:44
              gazeta_mi_płaci dla ciebie co drugi internauta to troll. Czyżby paranoja? ;0 ;p ;D
              Skoro jestem trolem to nie odpisuj na moje posty
              Może ty jesteś trolem, masz kilka nicków i dlatego posądzasz o to innych?
              Nie karmić trola gazeta ;D !!! wink
              • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 09:54
                gazeto jesteś już na tyle dużą dziewczynka że mogę ci powiedzieć że INTERNET NIE
                ISTNIEJE.!!! nasze komputery są połączone jednym kablem i to całe forum tworzymy
                tylko ty i ja ;P
                Przyznaję że min. nicki
                alexa0000 ctryna czerwcowa_anulka dorotakatarzyna glauka inguszetia_2006
                jowita771 makaronnauszy martabmw najma78 serei triss_merigold6 velika
                zuzanna.reszka
                należą do mnie big_grin + wiele wiele innych
                • jowita771 Re: pies w windzie 05.09.10, 09:56
                  > Przyznaję że min. nicki
                  > alexa0000 ctryna czerwcowa_anulka dorotakatarzyna glauka inguszetia_2006
                  > jowita771 makaronnauszy martabmw najma78 serei triss_merigold6 velika
                  > zuzanna.reszka
                  > należą do mnie big_grin + wiele wiele innych

                  Dobrze, że się przyznałaś, że jesteśmy jedna osobą, bo ja nie miałam odwagiwink
      • iwles Re: pies w windzie 05.09.10, 11:18
        > a tak w ogole to wlasciciel psa ma zaginac iles tam pieter w dol i w gore, bo T
        > obie sie nie podoba
        > to, ze pies jedzie z nim winda?


        no bez przesady.
        Wystarczy, że pies będzie mial kaganiec, będzie na smyczy i postoi w miarę spokojnie tuż przy
        nodze właściciela. Chyba dobrze ułozony pies potrafi wytrzymać w takiej "pozycji" 10 sekund ?
        • nanuk24 Re: pies w windzie 05.09.10, 17:11
          Iwles, ale o czym Ty piszesz?wink Emamom wyobrazni juz nie starcza...

          Watek jest o rzeczach, ktorych pies absolutnie nie powinien(obcym ludziom) robic, a wlasciciel jest
          od tego, zeby psa utemperowac
    • jkk74 Re: pies w windzie 05.09.10, 12:13
      a nie można zwyczajnie zwrócić uwagi?
      poprosić właściciela, aby trzymał psa blisko siebie...
      niech pilnuje, żeby pies nie skakał na ciebie czy twoje dziecko...

      jeśli zaczną coś kwękać przypomnieć, że w miejscach publicznych pies musi mieć
      kaganiec i powinien być na smyczy...

      a tym które sobie szydzą i podśpiewują się z autorki przypominam, że to
      właściciel ma pilnować aby jego pupil nie nasikał na klatce lub windzie, aby nie
      zakłócał spokoju sąsiadów w części wspólnej jaką jest właśnie korytarz czy winda...
      owszem blok rządzi się swoimi prawami, ale to nie psy je ustanawiają ani ich
      właściciele...

      na koniec przypomnę, że mało kto lubi jak mu się lepi do nóg cudzy bachorek,
      nieprawdaż?
      • falka32 Re: pies w windzie 05.09.10, 15:39
        Zależy, jakie masz układy z sąsiadami. Może możesz po prostu powiedzieć "nie
        chcę jechać z pana psem w jednej windzie, bo jestem w ciąży i z małym dzieckiem
        a pana pies na mnie skacze i drze mi rajstopy. Proszę poczekać na następny kurs
        windy".
        • miaowi Re: pies w windzie 05.09.10, 16:37
          Przypomniał mi się Dzień Świra. Tam też jechał windą z uciążliwym psiakiem.
    • kol.3 Re: pies w windzie 05.09.10, 14:27
      W moim bloku akurat mieszkają same psy - rozkoszniaki, ale w zimie na ulicy zostałam obskoczona przez
      2 biegające duże psy (właścicielki obok rozmawiały sobie nie pilnując ich), które zaczęły mnie szarpać za
      rękawy palta.Jedna pani natychmiast odciągnęła psa, druga wcale nie, jeszcze pyskowała, że
      przesadzam.Oczywiście skończyło się mega awanturą. Gdyby takie panie woziły psy windą, nie byłabym
      zachwycona podróżowaniem z nimi i też bym się obawiała o dziecko i siebie. Tyle tylko, że w bloku
      takie osoby łatwo zlokalizować i powiadomić policję.
    • insomnia0 pies w windzie powinien byc na smyczy. 05.09.10, 17:30
      a dlaczego(niektórzy) wlasciciele psów uwazają ze ich piesek ma prawo do
      dotykania innych ludzi w windzie? moze oni sobie tego nie zyczą... czemu taki
      pies w windzie nie jest na smyczy?
      i ten głupkowaty argument " piesek jest łagodny i nie ugryzie"..
      Jak dla mnie to zwykły objaw braku kultury...
      Mi nie przeszkadza pies w windzie mi przeszkadza ten pies który jest bez smyczy
      i dotyka pyskiem moje dziecko.
      Niech wlasciciel trzyma psa przy sobie.. moje dziecko nie dotyka raczkami
      wszystkich podróżujących windą- bo mam swidomosc ze nie każdy sobie tego by
      zyczył.. i nie mam zamiaru tłumaczyc" dziecko ma czyste rączki"..
      Czy cięzko to zrozumieć?
    • drinkit Re: pies w windzie 05.09.10, 18:18
      > Doradźcie proszę jak mam reagować.

      Przede wszystkim puknąć się w głowę, a później przenieść się z takimi problemami na CiP. Tam
      znajdziesz więcej zrozumienia.
      • gazeta_mi_placi Re: pies w windzie 05.09.10, 18:20
        drinkit napisała:

        > > Doradźcie proszę jak mam reagować.
        >
        > Przede wszystkim puknąć się w głowę, a później przenieść się z takimi problemam
        > i na CiP. Tam
        > znajdziesz więcej zrozumienia.

        Dobre big_grin
      • nanuk24 Re: pies w windzie 05.09.10, 19:13
        Puknac to Ty sie powinnas, glupolku.

        Pies/kot/dziecko/sasiad nie ma prawa na kiokolwiek rzucac sie, skakac, slinic, obwachiwac, gryzc i
        obszczekiwac i obsikiwac(znam taki przypadek). jezeli to zdarzy mu sie zrobic(czy moze uwazasz, ze
        zwierzeta tego nie robia?) reakcja wlasciciela powinna byc natychmistowa. W opisanym wypadku
        wlasciciel udaje , ze nie widzi.

        Szkoda, ze nie jestes moja sasiadka. Chetnie bym wyprobowala Twoja cierpliwosc. Wiesz, mam
        takie dwa rozkoszne psiaki, ktore bym dla proby(skoro taka madra jestes i nie widzisz problemu)
        spuscila ze smyczy i ciekawa jestem jakbys spiewala, gdyby taki moj rozkoszny owczarek niemiecki i
        moze jeszcze dog niemiecki? rzucil sie z radosci przednimi lapami na twoja klate(wywrotka
        murowana ) i polizal rozkosznym, mokrym jezykiem twoja wymalowana mordke, moze usteczka?
        Zerwal lancuszek, pobrudzil jasne spodnie(a wlasnie sie spieszysz na wazna konferencje), podarl
        ponczoszki, sciagnal spodnice, a na koniec zarzygal nowe zamszowe szpilki.

        Sama rozkosz.
      • falka32 Re: pies w windzie 05.09.10, 19:29
        > Przede wszystkim puknąć się w głowę, a później przenieść się z takimi problemam
        > i na CiP. Tam
        > znajdziesz więcej zrozumienia.

        Dlaczego? Ja na przykład ją rozumiem. Mnie niedawno skoczył na plecy (przywitać
        się) wilczur koleżanki. Miałam zadrapania od psich pazurów na plecach, chociaż
        byłam w t-shircie. O mało mnie nie przewrócił. Taki skok na brzuch ciężarnej
        mógłby się skończyć bardzo źle. Nie mówiąc o tym, że t-shirt miałam zasyfiony
        błotem. "On się tak cieszy, jak cię widzi" usłyszałam od właścicielki.
        • nanuk24 Re: pies w windzie 05.09.10, 19:32
          Alez to jest niemozliwe!wink
          • falka32 Re: pies w windzie 06.09.10, 00:57
            > Alez to jest niemozliwe!wink

            No właśnie się ze zdziwieniem dowiedziałam big_grin
            A specjalnie odwróciłam się do niego tyłem, jak zobaczyłam, że leci do mnie, bo
            nie chciałam wiedzieć, co jego pazury zrobią z moim biustem.
            • makaronnauszy Re: pies w windzie 06.09.10, 01:41
              falka32 napisała:

              > > Alez to jest niemozliwe!wink
              >
              > No właśnie się ze zdziwieniem dowiedziałam big_grin
              > A specjalnie odwróciłam się do niego tyłem, jak zobaczyłam, że leci do mnie, b
              > o
              > nie chciałam wiedzieć, co jego pazury zrobią z moim biustem.

              http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.bet.com/Assets/BET/Published/image/jpeg/c598635b-5f26-eceb-aa8d-b7b1d9272de3-life_fb_Tattoos_Eve.jpg&imgrefurl=http://www.bet.com/Lifestyle/Style/lifestylestylecelebritytattoos.htm%3Fi%3D28&usg=__3vc7kCBKNYM9R9ebW-FOqrL-YyY=&h=400&w=536&sz=53&hl=pl&start=89&sig2=YVHsGTpVslL_ma37czbY_A&zoom=1&tbnid=90ITb9FvRityaM:&tbnh=158&tbnw=209&ei=uimETPr-JouuOKTq3MIO&prev=/images%3Fq%3Deve%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3Deo4%26sa%3DG%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1280%26bih%3D808%26tbs%3Disch:10%2C2080&itbs=1&iact=hc&vpx=786&vpy=434&dur=996&hovh=194&hovw=260&tx=136&ty=137&oei=LCmETOmMG92iOKrZzI4O&esq=4&page=4&ndsp=27&ved=1t:429,r:18,s:89&biw=1280&bih=808


              Coś jak u eve ale w wersji hardcore smile
              Wiedza o tym że piesek cię lubi po tym jak ci zmasakruje plecy to jakieś słabe
              pocieszenie tongue_out
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 19:31
        drinkit napisała:

        > > Doradźcie proszę jak mam reagować.
        >
        > Przede wszystkim puknąć się w głowę, a później przenieść się z takimi problemam
        > i na CiP. Tam
        > znajdziesz więcej zrozumienia

        Wpisuję w google i nadal nie wiem co skrót CiP oznacza. Gazetko może ty mi
        wytłumaczysz skoro tak doskonale znasz skróty organizacji (zapewne) niosących
        pomoc ludziom z problemami. tongue_out
        • niezwykladziewczyna Re: pies w windzie 05.09.10, 19:39
          Ciąża i Poród
          • makaronnauszy Re: pies w windzie 05.09.10, 19:44
            smile
        • miaowi Re: pies w windzie 05.09.10, 21:24
          A jużmyślałam, że ci... ci... ci... jakieś rolnicze forum.
    • vivaluna Re: pies w windzie 05.09.10, 21:42
      No to na poważnie. Skoro twoje prośby o zabranie psa nie działają to jest pewien sposób. Psy się
      boją nagłego hałasu (nie myśle tu o urywającej się windzie). Wystarczy rzucić coś ciężkiego na
      podłogę np. łańcuch lub butelkę plastikową z wodą. Ja stosuję takie metody na podbiegaczo-
      oszczekiwaczy. Jako właścicielka dwóch psów mam często do czynienia z niechcianymi gośćmi i
      zdzierać gardła mi się nie chce, prosić też już nie. Zazwyczaj te ohałasowane psy trzymają się ode
      mnie z daleka już do końca swoich dni (właściciele teżwink)
      • makaronnauszy Re: pies w windzie 06.09.10, 01:33
        vivaluna napisała:

        > No to na poważnie. Skoro twoje prośby o zabranie psa nie działają to jest pewie
        > n sposób. Psy się
        > boją nagłego hałasu (nie myśle tu o urywającej się windzie). Wystarczy rzucić c
        > oś ciężkiego na
        > podłogę np. łańcuch lub butelkę plastikową z wodą. Ja stosuję takie metody na p
        > odbiegaczo-
        > oszczekiwaczy. Jako właścicielka dwóch psów mam często do czynienia z niechcian
        > ymi gośćmi i
        > zdzierać gardła mi się nie chce, prosić też już nie. Zazwyczaj te ohałasowane p
        > sy trzymają się ode
        > mnie z daleka już do końca swoich dni (właściciele teżwink)

        dziękuję za pomysł smile ale w windzie raczej go nie wykorzystam bo w ciasnym
        pomieszczeniu pies w stresie jak nie może uciec to może zaatakować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka