Dodaj do ulubionych

macie wspolne konto z mezem/niemezem?

    • bifka też wspólne 28.10.10, 07:22
      i jakoś sobie inaczej nie wyobrażam żeby z mężem robić co miesiąc ściepkę na jedzenie, rachunki, utrzymanie domu, dzieci itp., skoro wiadomo, że i tak regularnie sporą część naszej kasy trzeba na to wydać. oszczędności też mam wspólne i razem decydujemy na co je wydamy, czasem zakładamy sobie konto "celowe", np. oszczędzamy na wymarzoną wycieczkę albo zmianę auta ... limitowanie dostępu do swoich pieniędzy małżonkowi oznacza brak zaufania, ja nie chciałabym takiego małżeństwa, nie zdecydowałabym się na dzieci z facetem, który ze swojego konta wydziela mi kwoty na dom i dziecko, a co robi z resztą, że żona nie może o tym wiedzieć? ja mojemu mężowi nie żałuję pieniędzy na jego hobby, on się nie krzywi jak kupię kolejną torebkę czy buty, ale wszystko jest jawne, nikt po kryjomu nie odkłada sobie na mercedesa aby nim jeździć z kochankiem! wielu moich znajomych ma oddzielne konta, ale jest to zazwyczaj kość niezgody i powoduje stałe spory o pieniądze, o to kto za co zapłaci, kto ile wydał i na co, z czego opłaci się dziecku zajęcia czy nową kurtkę - dla mnie to objaw patologii związku! moja przyjaciółka nie ma nawet pojęcia ile zarabia jej mąż i na co go naprawdę stać, ostatnio odkryła że w tajemnicy przed nią kupuje mieszkanie choć kilka tygodni temu odmówił jej pieniędzy na prywatnego lekarza i pożyczała ode mnie - trudno się nie domyślić po co mu te mieszkanie, awantura za awanturą - rozwód jest już tylko kwestią czasu, niestety! robienie tabu z pieniędzy w związku to prosta droga do rozstania, bo co to za wspólne życie, skoro jedno nie ma na lekarza a drugie robi wielotysięczne inwestycje?
    • coppermind Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 08:03
      biedny ten facet, który słyszy przy jedzeniu obiadu, ile on kosztował wysiłku jego głupiej żony.

      Pani do sprzątania, mycia podłogi, prasowania i gotowania kosztuje około 800-1000 zł
      miesięcznie.

      Idę o zakład, że samica pieprząca głupoty o swojej wielkiej pracy w domu miałaby
      duże problemy,żeby zarobić uczciwie te 1000zł.

      I tutaj leży prawdziwa przyczyna założenia wątku - problem z poczuciem własnej wartości i próba jej podleczenia - mąż mi daje kasę na wszystko - znaczy jestem tego warta.

      A może daje kasę,bo jego święty spokój jest wart więcej niż te parę złotych ?

      Ach te samice i ich niezmienna koorewska natura wink
      • poppy_pi Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 08:24
        My mamy osobne konta. Ja zarabiam trochę więcej niz mój facet. Na rachunki, jedzenie itp składadamy sie po połowie. Nie mogłabym miec z nim wspólnego konta bo mamy zupełnie inne podejście do pieniędzy.
    • floress Wspólne 28.10.10, 08:27
      Wspólne od czasów, kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy ze sobą. Ja wydaję więcej na kosmetyki, pierdoły, ja robię zakupy jedzeniowe (jakby Mąż kupował, wydawałby 1/3 tego co ja wydam), za to M. wydaje na swoje pasje. Szala wydatków przeważa się na jedną ze stron w zależności od miesiąca. Nigdy nie było z tego powodu kłótni. Wszystko co mamy traktujemy wspólnie, jak trzeba to jedną szczoteczką zęby myjemy. Gacie też mogę ubrać jego.
      Aha, ja zarabiam 1/3 tego co Mąż. Mąż czuwa nad rachunkami. Gdy idziemy do sklepu, do kina, restauracji czy gdziekolwiek, nie ma problemu kto ma zapłacić, jak rozliczyć, komu przelać. Gdy ja zachorowałam, to nie czułam dyskomfortu, że nie stać mnie na leczenie i muszę prosić o pieniądze. Bo po prostu wszystkie pieniądze są nasze i bez wahania ani zbędnych rozmów były płacone horrendalne rachunki w aptece czy klinice.
      Jesteśmy razem i razem dbamy o siebie, o dom, o zdrowie, o rachunki, o przyjemności.
    • mmena Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 08:54
      Wspolne.
      Niczego mezowi nie przypominam.
      Nie istotne jest to, ze zarabiam wiecej i ze wiecej robie w domu.
      Kazdy wnosi tyle ile moze i daje od siebie tyle ile potrafi. Wypominanie jest nie na miejscu.
    • miska_malcova Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 09:56
      lilka69 napisała:

      > my od poczatku mamy wspolne, dysproporcje zarobkow bardzo duze. maz zawsze byl
      > zwolennikiem wspolnych kont bez wzgledu na zarobki. ajestesmy juz malzenstwem
      > dobrze ponad 10 lat. przez 1/3 naszego malzenstwa bylam na jego wylacznym utrz
      > ymaniu. karte mialam, dostep bez ograniczen z jego strony. bardzo jestem zadowo
      > lona z tej sytuacji. mam kilku znajomych , ktorzy maja osobne konta, razem wiek
      > sze dochody niz my ale i uwaga! wiecej klotni zwiazanych z pieniedzmi. ciagle u
      > nich jest taka dyskusja-twoje- moje.


      mamy osobne konta i pełny wgląd do nich. Tak jest idealnie. Nie wiem po co komu wspólne konto. Nie gwarantuje ono ani spokoju w domu, ani udanego związku big_grin
      >
      > ja zajmuje sie wiecej dzieckiem (praca na pol etatu, 3 letni wychowawczy) , dom
      > em i moj maz chyba to widzi. zreszta STALE przypominam mu, ze opieka nad dzieck
      > iem, mycie podlogi i obiad na stole KOSZTUJA SPOROsmile

      Tak, tak, powtarzaj mu, bo nie daj Bóg zapomni. Boskie traktowanie!
    • mmagi Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 28.10.10, 10:02
      nie wyobrazam sobie zebym miała wspólne konto z mezem czy niemezemuncertain

      rozumiem ze przypominaniem dajesz mu do zrozumienia ze ma Ci płacic za mycie podłogi i takie tam???
    • douglas.beauty Osobne!! n/txt 31.10.10, 22:23

    • ma_gala Re: macie wspolne konto z mezem/niemezem? 31.10.10, 22:38
      jeszcze jako niemałżeństwo założyliśmy sobie wspólne konto. Mamy więc swoje osobne konta i pieniądze na własne wydatki, do których druga strona się nie wtrąca oraz konto wspólne, gdzie gromadzimy pieniądze na: inwestycje, remonty, wakacje itp., a o tych wydatkach decydujemy wspólnie, również o kwotach, ajkie wpłacamy na to konto (są lepsze i gorsze miesiące, poza tym ja zarabiam więcej niż mój obecny mąż). Uważam, że tak jest w porządku. Kłótnie o pieniądze? tak, były, dopoki nie mielismy wspólnego konta, bo w pewnym momencie nie mogliśmy ustalić kto ile wydanie na utrzymanie, jedzenie itp. Odkąd mamy wspólne konto jest OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka