nudno tu strasznie od wczoraj. tak się nic nie dzieje.
pomyslałam, moze to i w zwiazku z moja przedurodzinowa depresyjka coroczną, ze pora zmienic cos w sobie na lepsze (wewnetrznie, bo zewnetrznie trudno ulepszac cos tak dobrego

- żarcik)
i zaczelam sie zastanawiac nad swoimi wadami.
najwieksze to mściwość, pamiętliwość i złośliwość.
poza tym czesto projektuje swoje cechy na innych i tak ich postrzegam, co nie wypada na korzyść innych
ktoś się przyłączy do wymiany wadowej?