Dodaj do ulubionych

Zazdrosny mąż - na luzie :)

18.11.10, 10:20
Sprzątam wczoraj w naszym nowym mieszkaniu i przy okazji kończę myć okna, i zaczepia mnie Pan z pieskiem - sąsiad (niecierpię psów w blokach, dosłownie mam alergię), szczególnie jak mi ktoś pod okno psa wyprowadza. Wracając do zaczepiania, zagaduje grzecznie to ja mu krótką odpowiedź żeby nie ciągnął rozmowy.
Wieczorem mówię do męża, że sąsiad mnie dziś zaczepiał. Mąż zazdrosny od razu ciekawy, który sąsiad, co mówił i takie tam. To mu mówię, że z psem i mąż odetchnął z ulgą.
Najlepsze, że matką dwójki dzieci w 9-tym m-cu ciąży nikt by się raczej nie zainteresował.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:32

      jesteś w 9 miesiącu ciąży i zasuwasz przy myciu okien i sprzątaniu poremontowym ?
    • gryzelda71 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:33
      Znaczy cieszy cię,że mąż zazdrosny,czy o cos innego chodzi?
      • mikas73 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:45
        > Znaczy cieszy cię,że mąż zazdrosny,czy o cos innego chodzi?

        Aj gryzelda, daj spoój, ja tam rozumiem; zazdrość męża w dziewiątym miesiącu ciąży może być- nazwijmy to - miła wink
        Wybaczę autorce nawet to "niecierpię psów w bloku" a mycie okien potraktuję jako metodę wywołania porodu..
        • akseinga Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:47
          Znam przyjemniejsze metody wywołania poroduwink
        • pierwsze-wolne Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:48
          >mycie okien potraktuję jak
          > o metodę wywołania porodu..

          Bezpieczniej podłogę na kolanach przelecieć wink - a i mąż nie miałby powodów do zazdrości wink
        • mikas73 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:52
          >zazdrość męża w dziewiątym miesiącu ciąży

          wyszło, że ten mąż w tej ciaży chodzi.. big_grin
      • akseinga Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:46
        Niepotrzebnie napisałaś o tej 9-cio miesięcznej ciążywink Faktycznie bardziej razi w Twoim wątku mycie okien w zaawansowanej ciązy niż zazdrosny mąż.
        • changeone Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:48
          Ale dlaczego razi? Przeciez to jeden ze sposobów przyspieszenia akcji porodowej wink

          Ale o co chodzi w całym wywodzie to ja nie wiem big_grin
        • mona_mayfair Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:48
          Ja w 9 m-cu miałam takiego powera, że z szorowaniem szłam jak burza i nic mi od tego nie było, nie urodziłam od razu, a miałam nadzieję, że może sie uda przyspieszycwink Szorowałam łazienkę, zdzierałam tapetę, ciągle szukałam zajęcia. Także mycie okien autorki mnie jakoś nie dziwi wink
      • mamakasienki1 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:50
        A no cieszy mnie, że po wspólnie spędzonych latach i odchowanego przychówku jeszcze odrobinę zazdrosny. Znaczy, że mu na mnie zależy.
        Co do sprzątania poremontowego to ja uwielbiam sprzątać szczególnie swoje.
        Cudem się wywinęłam od pomocy teściowej, bo chciała wziąć urlop i nam sprzątać, ale zaproponowałam żeby się dziewczynkami zajęła w tym czasie kiedy ja będę sprzątać to ani urlopu nie wzięła ani się dziećmi nie zajęła smile
        • mamakasienki1 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 10:54
          Co do tego mycia okien to dla mnie to przyjemność, ani się nie wspinam niewiadomo jak wysoko, siedzę sobie na szafce i ręką macham, luz. Nie dźwigam ciężarów, nie przesuwam mebli, nie skaczę z wysokości, nie powinnam raczej dziecku zaszkodzić. Jak się zmęczę to odpoczywam.
          A podłogę mopem myłam wink
          • pierwsze-wolne Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:01
            Z ta podłogą to na poważnie - położna mi radziła, wtedy jakoś dziecko się lepiej ustawia - ale to juz krótko przed porodem... Chociaż ja przeleciałam prawie 100m2 w terminie 1-go porodu wink a potem prawie dwa tygodnie leżałam na wywoływaniu uncertain
            • mamakasienki1 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:07
              NO właśnie, ja też bardzo odporna na poród, przy pierwszej córce tydzień po terminie poszłam na porodówkę piechotą z dwiema torbami kolorowych czasopism i jedzenia, żeby na patologii już zostać, pogadać z dziewczynami. No i jeszcze tego samego dnia urodziłam.
    • nowi-jka Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:11
      ja bym to za ciekawosc wzieła nie zazdrosc
      • bezia_80 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:30
        no właśnie, też myślę, ze to raczej ciekawość zwykła była. jak mój mąż wspomni że rozmawiał z naszym sąsiadem to też pytam, co ciekawego sąsiad powiedział, i uwierzcie mi, nie jestem zazdrosna, ze mąż zamienił kilka słów z kimkolwieksmile
        • matsuda a gzdie ta zazdrość???? 18.11.10, 11:39
          czytałam kilka razy i nie mogę się jej dopatrzeć. Zwykłe wścibstwo z niego wylazło, a nie zadrość.
          • iwles Re: a gzdie ta zazdrość???? 18.11.10, 11:55

            > a gzdie ta zazdrość????

            może we wzroku była big_grin
      • mikas73 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:45
        Myślę, ża autorka wie lepiej czy ma wścibskiego czy zazdrosnego męża ale nie... emamy wiedzą lepiej wink
        • iwles Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 11:58

          musi, że wie lepiej, bo inaczej nie odpowiadałaby sąsiadowi szybciutko i króciutko smile
          • matsuda wiemy na pewno, że: 18.11.10, 12:12
            autorka ma córkę Kasię, kupili mieszkanie na parterze, ma męża- nie konkubina, mąż pracuje, uprawiają sex...
            • mikas73 Re: wiemy na pewno, że: 18.11.10, 12:27
              Matsuda, zaczynam się Ciebie bać.. a tak naprawdę już od dawna się boję big_grin
              • a-ronka o rany ale ta autorka głupia 18.11.10, 12:53
                ......Wracając do zaczepiania, zagaduje grzecznie to ja mu krótką odpowiedź żeby nie ciągnął rozmowy. .........
                sąsiad zagadał do NOWEJ lokatorki a to go szybko zbyła bo po co gadać.Póżniej zdziwi się,że ludzie z osiedla nie mówią dzień dobry

                ........a ten z psem to dobrze......
                to znaczy ,że szanowny małzonek wydziela z kim można gadać? Z psem można,z kotem można ale pani z warzywniaka po zawodówce i bez psa to już be?

                Nie wiem czy mam złyydzień czy ta cała mamakogośtam jest mega infantylna (głupia?)
                • matsuda coś Ty, sam nick już o tym nie świadczy, n/t 18.11.10, 13:47
                • koleandra Re: o rany ale ta autorka głupia 18.11.10, 16:19
                  Ja zrozumiałam, że autorka wątku nie lubi psów więc jej mąż jest o nią spokojny, w sensie że taki gość z psem jej nie zainteresuje smile
    • kali_pso Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 17:49


      hehehehhe...usmiałam się czytając Twoje wypowiedzismile

      Po lekturze forum to trudno przypuszczac, że w Polsce sa jeszcze kobiety, które ciązy nie traktują jak choroby, która to od momentu pojawienia się dwóch kresek unieruchamia je na długi czaswink

      Zuch baba z Ciebie..i nawet to dziwne potraktowanie sąsiada Ci jestem skłonna wybaczyć.
      Szczęśiwego rozwiązania.
    • lilly_about Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 18:30
      Mąż ciekawski, a nie zazdrosny, już tak sobie nie wlewaj.
    • anorektycznazdzira Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 18:32
      No jak nie zainteresował. 9 miesiąc, to będzie zdatna do zainteresowania za małą chwilęwink
      • mamakasienki1 Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 18.11.10, 18:48
        a-ronka nie interesujesz mnie zupełnie, a to że określiłaś moje dziecko jako kogośtam świadczy tylko i wyłącznie o Tobie.
        Mąż jest zazdrosny i ciekawski trochę też, to napewno.
        Nie oceniam ludzi pod względem wykształcenia czy wykonywanego zawodu, mam w rodzinie osoby z różnym wykształceniem od zawodowego do wyższego i jakoś mnie to ani grzeje ani ziębi, ważne jaką się jest osobą, a nie ile szkół skończyło.
        Ponadto jestem raczej lubianą sąsiadką, przynajmniej wszyscy mówią mi dzień dobry i zatrzymują się żeby chwilkę porozmawiać.
        Fakt czasami ciąża pada mi na mózg.
        • a-ronka mamocostamcostam 18.11.10, 20:56
          mamakasienki1 napisała:

          > a-ronka nie interesujesz mnie zupełnie, a to że określiłaś moje dziecko jako ko
          > gośtam świadczy tylko i wyłącznie o Tobie.
          > Mąż jest zazdrosny i ciekawski trochę też, to napewno.
          > Nie oceniam ludzi pod względem wykształcenia czy wykonywanego zawodu, mam w rod
          > zinie osoby z różnym wykształceniem od zawodowego do wyższego i jakoś mnie to a
          > ni grzeje ani ziębi, ważne jaką się jest osobą, a nie ile szkół skończyło.
          > Ponadto jestem raczej lubianą sąsiadką, przynajmniej wszyscy mówią mi dzień dob
          > ry i zatrzymują się żeby chwilkę porozmawiać.
          > Fakt czasami ciąża pada mi na mózg.
          bla,bla,bla
          a twoje zdrobnione dziecię (nie pomnę imienia) mam naprawdę bardzo głeboko.
    • potworski Hahahaha! 18.11.10, 22:08
      Muszę przyznać, że fantastycznymi historiami się tu dzielicie=mąż zazdrosny o sąsiada z psem. mamakasienki=przy twoich przygodach Indiana Jones i Lara Croft razem wzięci mają życie nudne jak niedźwiedź podczas zimowego snu. Słyszałem, że James Cameron już wysyła do ciebie faks z prośbą o użyczenie twojej historyjki do napisania scenariusza jego nowego thrillera.

      mamakasienki1 napisała:

      > Sprzątam wczoraj w naszym nowym mieszkaniu i przy okazji kończę myć okna, i zac
      > zepia mnie Pan z pieskiem - sąsiad (niecierpię psów w blokach, dosłownie mam al
      > ergię), szczególnie jak mi ktoś pod okno psa wyprowadza. Wracając do zaczepiani
      > a, zagaduje grzecznie to ja mu krótką odpowiedź żeby nie ciągnął rozmowy.
      > Wieczorem mówię do męża, że sąsiad mnie dziś zaczepiał. Mąż zazdrosny od razu c
      > iekawy, który sąsiad, co mówił i takie tam. To mu mówię, że z psem i mąż odetch
      > nął z ulgą.
      > Najlepsze, że matką dwójki dzieci w 9-tym m-cu ciąży nikt by się raczej nie zai
      > nteresował.
    • czar_bajry Re: Zazdrosny mąż - na luzie :) 19.11.10, 10:47
      Wieczorem mówię do męża, że sąsiad mnie dziś zaczepiał. Mąż zazdrosny od razu ciekawy, który sąsiad, co mówił i takie tam. To mu mówię, że z psem i mąż odetchnął z ulgą.
      Najlepsze, że matką dwójki dzieci w 9-tym m-cu ciąży nikt by się raczej nie zainteresował.
      • matsuda zazdrościcie zwyczajnie, że sex uprawiali, n/t 19.11.10, 10:51
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka