mamakasienki1
18.11.10, 10:20
Sprzątam wczoraj w naszym nowym mieszkaniu i przy okazji kończę myć okna, i zaczepia mnie Pan z pieskiem - sąsiad (niecierpię psów w blokach, dosłownie mam alergię), szczególnie jak mi ktoś pod okno psa wyprowadza. Wracając do zaczepiania, zagaduje grzecznie to ja mu krótką odpowiedź żeby nie ciągnął rozmowy.
Wieczorem mówię do męża, że sąsiad mnie dziś zaczepiał. Mąż zazdrosny od razu ciekawy, który sąsiad, co mówił i takie tam. To mu mówię, że z psem i mąż odetchnął z ulgą.
Najlepsze, że matką dwójki dzieci w 9-tym m-cu ciąży nikt by się raczej nie zainteresował.