Wózek nie jest wcale taki zły
Oczywiście chustuję tez moją małą... ale na zakupy do marketu [jak wiem jakie panują tam warunki etc] często idę z wózkiem lub fotelikiem samochodowym wpiętym w stelaż. Dlaczego?
Dlatego ze po 1 mam koszyk i nie muszę nic dźwigać [zwłaszcza większych zakupów]
po 2 nie muszę uważać na małą podczas brania produktów z półki...
po 3 wygodniej mi się idzie jak mam podparcie dla ciała [mam problemy z nogą]
Oczywiście jak idę tylko np po baterie a nie chce misie tachać wózka idę z chustą...
Ale ja nie jestem eko... korzystam z chusty, pieluch wielorazowych, zdarza mi się kupować jedzenie eko oraz proszki do prania dziecięcych ubranek i pieluch też mam eko, ale nie ze względu na ekologię tylko wygodę...
Jak mała była mniejsza musiałam ja pieluchować jednorazówkami bo zwykłe wielorazówki były za duże... i zdarzyło się, że gdzieś mi pieluszek zabrakło - na mieście czy spacerze... i trzeba było kombinować - oczywiście wtedy w ruch szla tetra, ale bez otulacza co kończyło się mokrym ubrankiem... teraz nawet jak zabraknie mi wkładów to zawsze mogę włożyć tetrę i użyć otulacza
Nie muszę pamiętać o tym że muszę kupić kolejną paczkę pieluch za 50-60 pln która wystarczy max na tydzień - to jest też oszczędność.
Ale wózki czy jednorazówki teżmaja swoje plusy... o plusach wózków z mojej perspektywy juz pisałam, a jednorazówki przydają się w szpitalach... zwłaszcza jak nie ma gdzie prać, a nie ma też nikogo kto by brudne pieluszki zabierał do domu i prał... co prawda pakiet moich 12 pieluszek wystarcza mi na 3,5 dnia... ale osikane/zasrane pieluszki nie pachną ładnie - nawet jak doda się krople/kilka kropel olejku herbacianego...
Jednorazówkę można po prostu wyrzucić... ale póki co nawet w szpitalach używamy wielorazówek - bo codziennie rodzice mnie odwiedzają i zabierają brudne pieluszki.