Dodaj do ulubionych

A co tam, Wam też si pochwalę ;)

14.01.11, 12:15
Od końca ubiegłego roku mamy szczęście w postaci stale powiększającej się menażerii wink.
Najpierw mały kotek, a tydzień temu nasza suka powiła 4 szczenięta smile
Oto one big_grin


Obserwuj wątek
    • imasumak się pochwalę oczywiście ;) 14.01.11, 12:16
      • andaba Re: się pochwalę oczywiście ;) 14.01.11, 12:19
        Słodziaczek smile
    • attiya Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:18
      cudo smile
      naprawdę śliczne smile
    • agatina8 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:24
      Chwale i zazdroszcze, zwlaszcza odwagi posidania zwierzat w domu. Jakos nie moge sie przekonac, przeszkadza mi balagan, ktory robia siersc itp. Ponadto chyba nie lubilabym pozostawic zwierzaka w domu samego na 7-8 h...
      Moze mi ktos zarzuci, ze moze nie lubie zwierzat, ale to nieprawda, lubie, bardzo, dowodem na to sa zachowania psiakow i kociakow znajomych, ktore zawsze to mnie laduja sie na kolana, wachaja i liza, smieszne. nawet jak jest kilkoro gosci to wybieraja mnie smile
      • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:33
        U nas nie opcji, żeby zwierzaki zostały całkiem same na 7-8 godzin smile
        Mam firmę na terenie posesji, więc zaglądam do nich co jakiś czas.
        • agatina8 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:48
          imasumak napisała:

          > U nas nie opcji, żeby zwierzaki zostały całkiem same na 7-8 godzin smile
          > Mam firmę na terenie posesji, więc zaglądam do nich co jakiś czas.

          No, wyobrazam sobie, przy szczeniakach to obowiazkowe. Ale sporo ludzi ma zwierzaka poprostu i sam w domku siedzi przez wiekszosc dnia, kot to spoko, ale pies..dlatego zwlekam z decyzja, chyba w wiecznosc...
    • meliissa Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:24
      O mamo! Jakie śliczne! Gratulacje dla dzielnej mamysmile
      To lepsze niż telewizor! Skutecznie pewnie też odciągnęło by mnie od gotowania i innych obowiązkówwink
    • aniela_z_gazowni Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:26
      gratuluję i zazdroszczę smile
      uwielbiam zapach psich szczeniaków!
    • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:31
      fajne kluski smile gratulacje smile
      kiedys zastanawialam sie, czy mojej suki nie kryc, ale jakos nie umiem sie odwazyc
      boje sie, ze bedzie przy szczeniakach naprawde duzo roboty...
      • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:37
        Tym razem są tylko 4, ale 5 lat temu nasza sunia miała aż.... 12 big_grin
        Przez pierwsze 3 tygodnie właściwie nic nie musisz robić, poza gotowaniem dodatkowych porcji dla karmiącej mamy - w tym czasie sama po nich sprząta (zjada odchody), sama ich pilnuje.
        Potem zaczyna się zabawa, bo szczeniaki jedzą już dodatkowo inne pokarmy, więc suka przestaje po nich sprzątać, a poza tym są coraz bardziej ruchliwe i trzeba uważać, żeby gdzieś to to nie wlazło wink
        • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 15:26
          no wlasnie tego "potem" sie boje big_grin
    • echtom Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:34
      Znaczy dumna babcia jesteś wink Zdradź tylko, jaka to rasa.
    • morgen_stern Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:37
      Najfajniejsze są już takie letko podrośnięte, z klapniętymi uchami, za dużymi łapami i miękkim ogonkiem smile
    • katia.seitz Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 12:38
      To jeszcze dawaj kotka!
      A co to za rasa? Śmieszne małe kluchy smile
      • imasumak rasa :D 14.01.11, 12:47
        no więc nasza suczka zrobiła nam w wieku 9 lat niespodziankę, co na początku niespecjalnie mnie ucieszyło.
        Byliśmy przekonani że wyszła już z wieku produkcyjnego, bo od prawie roku nie zaobserwowałam u niej cieczki i w związku z tym nie zamknęliśmy jej w czasie strategicznych dni w mniejszym, zabudowanym kojcu.
        No wiec nasza suka rasy owczarek niemiecki puściła się nie wiadomo z kim i przyszły wygląd szczeniaków jest dla nas zagadką wink
        • krokre Re: rasa :D 14.01.11, 13:07
          Nieważne z kim nieważne gdzie ważne że piekne i zdrowe. Gratuluję big_grin
          • bsl Re: rasa :D 14.01.11, 13:14
            pewnie się narażę wink ale proponuję sunię wysterylizowac

            a szczeniaczki cudne
        • baltycki Re: rasa :D 14.01.11, 13:20
          > No wiec nasza suka rasy owczarek niemiecki puściła się nie wiadomo z kim

          Znaczy, kolejni pensjonariusze schroniska..
          • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 13:32
            Bo jak mieszaniec to od razu do schroniska?
            Już mam dwie osoby chętne, znajdę dla wszystkich dom.
            Oczywiście nie będę sprzedawać.
            • majenkir Re: rasa :D 14.01.11, 15:12

              > Już mam dwie osoby chętne, znajdę dla wszystkich dom.


              Znaczy sie, bedziesz na sile wciskac wszystkim znajomym?
              I nie bajdurz, ze masz kolejke chetnych. W PL jest ogromna nadpopulacja psow.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
              • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 15:18
                Wciskać nie mam zamiaru.
                I nie napisałam, że jest kolejka chętnych
            • gazeta_mi_placi Re: rasa :D 14.01.11, 18:20
              Gratulacje skuteczności, może z czasem poszukasz też domu dla kundli ze schroniska, co prawda niejednego młodego i ładnego kundelka ( a czasem nawet w typie rasy ) trzeba ogłaszać kilka miesięcy aby znalazł się jakiś SENSOWNY dom, ale widać wolontariusze od tych kundli jacyś lewi są, powinni się skuteczności w znajdowaniu domów uczyć od Ciebie.
              • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 19:00
                Gaziu, odczep się od mła, ok?
                Dopóki nie znajdą domu, będą u mnie, krzywda im się nie stanie.
          • pelapa Re: rasa :D 14.01.11, 13:38
            Też sie narażę, nie mogę zachwycać się bezrozumnym rozmanażaniem kundli. Nie ma czy się chwalić. Zbyt długo uczestniczyłam w adopcjach bid ze schronisk. Suki się pilnuje albo jej nie ma. Cieszyć się ze szczeniaków to może hodowca suki dopuszczonej do rozrodu, przebadanej i ze starannie dobranym tatusiem szczeniąt.
            • iwles Re: rasa :D 14.01.11, 13:47

              oooooooooooo.........
              chcesz powiedzieć, że ludzie, którzy lubią mieszańce i chcieliby takie posiadać - nie istnieją ?
              • b.bujak Re: rasa :D 14.01.11, 14:46
                iwles napisała:

                >
                > oooooooooooo.........
                > chcesz powiedzieć, że ludzie, którzy lubią mieszańce i chcieliby takie posiadać
                > - nie istnieją ?

                zgłaszam się! ja należę do takich!
                nawet powoli poszukuję takiej psiny...
            • gibon301 Re: rasa :D 14.01.11, 13:48
              też się podpisuję pod tym co napisała pelapa.
              fajnie, że nie wywalisz szczeniaków, ani nie utopisz tylko znajdziesz im dom, ale pomyśl, że ten dom mogły dostać jakieś psiaki ze schroniska...no ale już teraz to 'po ptakach'
            • jkk74 Re: rasa :D 14.01.11, 13:58
              jasne... bo tylko RASOWE, dobrze dobrane psy mają prawo biegać po świecie...
              ja tam wolę takie kundelki... fajne są...
              a że psów w schroniskach tyle, to się ludzie powinni wstydzić, którzy bezrozumnie psy sobie fundują nie mając pojęcia ILE PRACY wymaga posiadanie psa...

              do autorki - szczeniaki cudne smile
              i fajnie że dbasz aby wszystkie dom znalazły...
              • bsl Re: rasa :D 14.01.11, 14:06
                ja mysle, ze nie o to chodzi ze tylko rasowce ,chodzi o bezsensowne rozmnazanie,
                w tym przypadku "się przydazyło " ale lepiej wysterilowac sunie na przyszłosc
              • pelapa Re: rasa :D 14.01.11, 14:12
                Jak ludzie kochają kundelki to niech udadzą się do schroniska, tam są ich tysiące wszystkich maści i rozmiarów. I niech nie dodają kolejnych.
                Oczywiście, że nie jest to gwarancją ale istnieje duża szansa że jak ktoś wyda 2-3 kafle na rodowodowego szczeniaka to zastanowi się nad kupnem. I jest szansa ze zapewni mu opiekę, a nie wywali przy pierwszej okazji. Ponadto adopcją rodowodowych psiaków zwykle zajmują się stowarzyszenia miłośników ras, kundelki nie mają takiego szczęścia.
                Ciekawe czy jakby piesków było 14 to też autorka znalazłaby im dobre domy.
                • katia.seitz Re: rasa :D 14.01.11, 14:51
                  Oczywiście, że nie należy rozmnażać nierasowych zwierząt, ale przecież autorka nie zrobiła tego celowo. Napisała, że suka, którą uważała za bezpłodną z racji wieku, okazała się nieoczekiwanie być żywotna wink Dajcie imiesumak spokój, to nie przez takich jak ona schroniska zapełniają się niechcianymi zwierzętami.
                  • pelapa Re: rasa :D 14.01.11, 14:57
                    No proszę Cię, wczesniej napisała że poprzednio suka miała 12 szczeniąt. Też niecelowo jak sadzę? Oczywiście że schroniska są pełne przez takich jak ona.
                    • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 14:59
                      Wcześniej suka było celowo zapładniana prze owczarka niemieckiego z rodowodem. Jeszcze jakieś pytania?
                      • specjalniedla130xe Re: rasa :D 14.01.11, 15:02
                        Czy suka miała hodowlankę, a szczenięta metryczki
                        • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 15:15
                          Byłą dopuszczona do rozrodu, szczeniaki miały metryczki.
                          • specjalniedla130xe Re: rasa :D 14.01.11, 15:23
                            No i luz. Suczkę można wysterylizować, 9 lat to nie tak dużo, a ropomacicze straszne jest. Nowych właścicieli uczulić odnośnie rozmnażania klusków i niech się zdrowo chowajątongue_out
                          • pelapa Re: rasa :D 14.01.11, 15:24
                            W takim razie biję się w piersi i przepraszam.
                    • katia.seitz Re: rasa :D 14.01.11, 15:08
                      Widzisz, mi się wydaje że ima jest świadoma faktu, że nie należy rozmnażać kundelków, a to co się zdarzyło, to niecelowa wpadka.

                      Naprawdę, ja popieram gorąco kwestię nierozmnażania nierasowców, mam w domu trzy wysterylizowane koty, jedną kotkę poddałam sterylizacji aborcyjnej. Ale przez takie bezkompromisowe akcje wymierzone w osoby które nie są - jak uważam - bezmyślnymi rozmnażaczami, tylko przyklejamy obrońcom zwierząt łatkę fanatyków.
                      • nenia1 Re: rasa :D 14.01.11, 15:30
                        katia.seitz napisała:

                        > Naprawdę, ja popieram gorąco kwestię nierozmnażania nierasowców, mam w domu trz
                        > y wysterylizowane koty, jedną kotkę poddałam sterylizacji aborcyjnej. Ale przez
                        > takie bezkompromisowe akcje wymierzone w osoby które nie są - jak uważam - bez
                        > myślnymi rozmnażaczami, tylko przyklejamy obrońcom zwierząt łatkę fanatyków.

                        Generalnie się z tobą zgadzam, jednak coś mi się po głowie kołacze, że kotek jakiego nabyła imasumak, to chyba kotek pochodzący z pseudohodowli.
                        Teraz z kolei suka zapłodniona przez "niewiadomokogo", bądźmy szczerzy, co wyrośnie z szczeniaków, jaki cechy charakteru odziedziczą to totalna loteria, nie wiadmomo, że samca nie cechowała agresja, co przy mieszańcach tych gabarytów może się różnie dla nabywcy skończyć. Jak wiadomo wszystkie szczeniaki są słodki, tyle że potem rosną.

                        Ogólnie wskazuje to jednak na niską wiedzę i świadomość pewnych zjawisk u założycielki wątku.
                        • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 15:36
                          kotka nabyłam od znajomych. Akurat w przypadku kota nie byłam zdeterminowana, żeby był rasowy.
                          Owszem, w przypadku suki, daliśmy ciała, ale co mam teraz robić? Przecież nie potopię, prawda?
                          • imasumak Re: rasa :D 14.01.11, 15:36
                            No i kota planuję wykastrować gdy skończy 8 miesięcy.
                            • nenia1 Re: rasa :D 14.01.11, 15:41
                              Oksmile. Najważniejsze, że dbasz o małe i starasz się jakoś wybrnąć z sytuacji.
                              Zdrowia dla maluchów życzę.
                            • bsl Re: rasa :D 14.01.11, 15:57
                              zaproponuj znajomym żeby zrobili to samo wink
                              • gazeta_mi_placi Re: rasa :D 14.01.11, 18:15
                                A z czego będą sobie dorabiać?
    • inge.borga Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 15:06
      Uma, są prześlicznesmile.
      • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 18:31
        nie chwal sie
        na emamie sie nie umieszcza zdjec szczeniakow/doroslych/suk w ciązy/wysterylizowanych/niewysreylizowanych
        nie pisze sie tez, ze sie psy tarmosi z milosci gdyz - nie wolno kochac i tulic bezkarnie, poniewaz niewykluczone, ze pies chcial spac akurat
        nie powinno sie kupowac psów rasowych, poniewaz "tyle jest kundelkow w schroniskach"
        jak juz sie kupi, nie powinno sie dopuszczac, gdyz tyle jest kundelkow...
        jak juz sie dopusci, to wg wzorca ojca psiego wg emamy

        doszło do kolejnego paradoksu, ktory wali po oczach koncertowo- niewinny chwalpost szczeniakowy zmienil sie w serie tłumaczeń z Twojej strony
        masakra
        kupilam szczeniaka NA SWIETA!, pod choinkę! dzieciakom!
        mam z nia pewne denerwujące problemy, ale to jest wpisane w koszta- poza tym cierpliowsc to drzewo o najslodszych owocach swiata
        i teraz druga zbrodnia- mam zamar dopuscic ją za dwa -trzy lata normalnie dla szmalu, z cudnym jak ona sama owczarkiem
        pomimo, ze tyle jest kundelkow

        ps.ciekawa jestem, kto jest szczesliwym tatusiembig_grin w pierwszej chwili skojarzyły mi sie maluchy z rottweilerami
        • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 18:59
          konwalka napisała:
          ps.ciekawa jestem, kto jest szczesliwym tatusiembig_grin

          ja też, uwierz wink

          w pierwszej chwili skojarzyły mi sie maluchy z rottweilerami


          A wiesz, że one wcale się nie różnią od tych z przed pięciu lat, czyli całkiem rasowych, rodowodowych owczarków niemieckich? No ale czas pokarze, co z nich wyrośnie. W każdym razie są traktowane przez nas identycznie, jak ich starsi o pięć lat bracia i siostry. Pod tym względem nie ma dla mnie różnicy, czy rasowy, czy kundelek.
        • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:15
          konwalka napisała:

          > >> > i teraz druga zbrodnia- mam zamar dopuscic ją za dwa -trzy lata normalnie dla s
          > zmalu, z cudnym jak ona sama owczarkiem
          > pomimo, ze tyle jest kundelkow
          >
          > ŻEnadasad Można pisać, tłumaczyć, gadać w TV, TVN, Polsacie i wszystkich razem wziętych. Nie dociera.
          • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:23
            ale co nie dociera, bo nie kleje ramy modalnej?
            co ten Polsat mi przekazuje?
          • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:32
            el jot na tej samej zasadzie nalezaloby zamknac wszystkie hodowle psow i kotow w PL - bo przeciez tyle bezdomnych kundelkow/piwniczakow

            malo tego - rasowcow tez pelno w schronach, bo jako hodowca tez nie masz 100 proc gwarancji, ze zwierzak trafi na pewno w dobre rece i ludziom sie nie znudzi
            • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:35
              Kilkadziesiat lat zamordyzmu zrobiło ludziom duże kuku po prostu
              jakikolwiek komentarz byłby tutaj żenujący
              ale pomysł, żeby nie rozmnażać rasowych psów chyba do momentu, az nie znikną mieszance ze schronisk...
              i wszyscy mamy jednakowe żołądki, i ogólnie te klimaty...
              • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:43
                konwalka, to byla ironia
                generalnie popieram to, co napisalas
                mnie tutaj ten fanatyzm i prawomyslnosc rozwala

                jakby obroncy zwierzat nie wiedzieli, z jakim ryzykiem dla suki wiaze sie sterylka

                generalnie najlepiej jezdzic po Bogu ducha winnej kobiecie

                trudno - stalo sie

                teraz trzeba odchowac maluchy i znalezc im fajne kochajace domy
                i tyle
                i nie ma co na dziewczyne wsiadac bo i tak musztarda po obiedzie

                poza tym bedac calkiem swiadoma, ze odchów szczeniakow to naprawde mase roboty i sprzatania - to dziewczynie poza tym, ze oblednie zazdroszcze tych klusek, to jednak i wspolczuje
                ale co miala zrobic? sterylke aborcyjna 9-letniej suce?
                szczeniaki zaniesc do weta zeby uspil?
                no bez jaj...
                • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:48
                  Ale kto tu napisał, żeby nie rozmnażać zwierzat w legalnych hodowlach.

                  Sprawa rozbija się o to, że te szczeniaki, podobnie jak można wnioskować, przyszłe
                  szczeniaki konwalki, nie pochodzą z legalnej hodowli.

                  Dobrze, że imasumak się nimi zajmuje i o nie dba, ale też nie można bić z tego powodu wielkich braw.

                  Tym bardziej, że proceder z kotem potwierdza pewnien rys beztroski.
                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:03
                    neniu, powtarzam jak zdarta plyta - nie kazdego po prostu stac na kota z hodowli

                    akurat teraz do mnie dzwoni masa ludzi i pyta o moje norwegi
                    i wiesz co? jak podaje cene, to opada caly entuzjazm
                    ludzie by kupili, ale nie maja kasy
                    nawet jak sporo zjade z ceny to dalej dla wielu jest za drogo - kryzys

                    wiec pojda do pseudo, zeby miec kota w typie
                    i przyznam, ze mnie to coraz mniej dziwi, choc generalnie na pseudo mozna sie baaaardzo przejechac

                    ale tez osoba kupujaca kota/psa w typie rasy zdaje sobie sprawe, ze rozne stwierzenie moze wyrosnac z takiego malucha

                    smutne to wszystko ale na tym wlasnie sie kreci "hodowanie" zwierzat w typie rasy
                    • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:11
                      yenna_m napisała:

                      > neniu, powtarzam jak zdarta plyta - nie kazdego po prostu stac na kota z hodowl
                      > i

                      A jak ja zdarta płyta odpowiadam, trudno, na niektóre rzeczy nas nie stać.
                      Nie każdego stać na mercedesa. Czy to znaczy, że w porządku jest kupować dużo tańszy bo kradziony?
                      Jeśli kogoś nie stać na rasowe to schroniskach pękają w szwach - tam jest mnóstwo psiej i kociej biedy, którą również można kochać.
                      Nie powinno usprawiedliwiać się brakiem pieniędzy ludzi kupujących w pseudohodowlach.
                      Dokładają rękę do psiej i kociej krzywdy.
                      • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:19
                        a tam, spalić te wszystkie schroniska z zawartością, spokój będzie!
                        a potem zabrać się za amatorskich pseudohodowców, najlepiej wysterylizować na żywca, żeby do kolejnych pokoleń nie dopuszczać! niech ta społeczna zgnilizna zginie! przepadnie! tfu! tfu! na psa urok!
                        devil
                      • imasumak a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 20:38
                        wzięłam kota od znajomych. Nie na zamówienie, po protu zgodziłam się wziąć, chociaż wcześniej tego nie rozważałam.
                        I powiem - gdzieś mam, czy ma on wszystkie cechy rasy, czy nie. Ważne, że jest fajny i zdrowy. I nie zamierzam go trzymać jako reproduktora, tylko dać mu dom, a gdy skończy 8 miesięcy, wysterylizować.
                        Nie wiem Nenia, o jakim procederze mówisz, dla mnie było to po prostu wzięcie fajnego zwierzaka pod swój dach.
                        • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 20:51
                          Jeśli rzeczywiście go wziełaś nie płacąc, ewentualnie zwracając koszty szczepień czy karmy, dlatego, że twoim znajomym kotka okociła, bo z jakiś względów jej nie dopilnowali i nie mieli co zrobić z małymi kotkami to ok.
                          Inaczej zasiliłaś pseudohodowlę, utwierdzając swoich znajomych w opłacalności takiego procederu.
                          Nie wiem z jakich powodów twoi znajomi rozmnożyli kotkę, skoro nie są hodowcami, zazwyczaj najważniejszym czynnikiem jest kasa. Może tu była inna motywacja, ale trudno mi odgadnąć jaka?
                          Kotek pewnie z wyglądu jak rasowy?
                          • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 20:53
                            Już nie musisz odpowiadać, doczytałam.
                            Zasiliłaś pseudohodowlę i tyle.
                            • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:03
                              nenia1 napisała:

                              Zasiliłaś pseudohodowlę i tyle.


                              No to źle doczytałaś. Pseudohodowla to jest wtedy, kiedy ktoś jest nastawiony na stały zysk. W tym przypadku nie było o tym mowy.
                              • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:15
                                Taaaa, z pewnością to są dobrzy i szlachetni ludzie, którzy koteczkę rozmnożyli
                                "dla zdrowia" bo z pewnością nie dla zysku "oddając" kotki po 1.000,- zł za sztukę.

                                Mały cytat z pierwszej lepszej strony:

                                MITY I STEREOTYPY

                                - to nieprawda, że każda suczka/kotka musi przynajmniej raz w życiu mieć młode dla zdrowia. Nie ma bowiem różnic w kondycji psychicznej i fizycznej między samicami, które rodziły, a tymi, które nie rodziły. Rozmnażanie suki/kotki niczego pozytywnego dla niej nie przyniesie.
                                • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:22
                                  no dobra, niech Ci będzie, wzięłam kota od oszustów. Ale chyba tym lepiej, że znalazł on prawdziwy dom, a nie trafił do schroniska, albo (co gorsze) na wysypisko śmieci?
                                  • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:32
                                    Ima, nie zrozumie mnie źle. Generalnie jakoś tak czuje, ze nie miałaś złych intencji i że kotkowi będzie u ciebie dobrze. Czasem człowiek nie ma pełnej świadomości, nie wie wszystkiego. Zakładam, że chciałaś jak najlepiej i faktycznie masz na celu dobro zwierzaków.

                                    Nie można jednak nie wskazać na to, że generalnie taka droga nabycia zwierząt nie jest najszczęśliwsza. Z wielu powodów, często również z takich, że ludzie widząc ile mogą zarobić
                                    i mając chętnych eksploatują zwierzaki do ostatecznych granic.

                                    I tylko o to mi chodzi, żeby zwrócić uwagę na pewien aspekt, gdy bez złych intencji możemy przyłożyć rękę do złego procederu.

                                    Przepraszam, jeśli ostro zabrzmiały moje słowa, w gruncie rzeczy wiem, że kotek będzie
                                    miał u ciebie szczęśliwy dom.
                                    • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:54
                                      nenia1 napisała:
                                      Z wielu powodów, często również z takich, że ludzie w
                                      dząc ile mogą zarobić i mając chętnych eksploatują zwierzaki do ostatecznych granic.


                                      Po pierwsze, estem bardzo wrażliwa na dobro zwierząt.
                                      Ludzie od których wzięłam kotka, z pewnością mogli nie rozmnażać zwierząt, ale też wiem, że nie robili świadomie niczego złego. A już z całą pewnością nie traktowali jednorazowego rozrodu jako źródła dochodu wink.
                                      Wiem, że kotka jest już wysterylizowana - był to jej pierwszy i ostatni miot. Kota odebraliśmy z książeczką zdrowia, z zaznaczonymi datami kolejnych szczepień, naprawdę nie czuję, żebym wzięła go od nieodpowiedzialnych ludzi smile
                                      • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 22:12
                                        imasumak napisała:

                                        > Po pierwsze, estem bardzo wrażliwa na dobro zwierząt.

                                        Oksmile Ja też i pewnie w twoim przypadku zbyt emocjonalnie zareagowałam.
                                        Sorrysmile

                                        Niech ci się cały zwierzyniec zdrowo chowa.
                          • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 20:59
                            Zapłaciłam, bo dlaczego nie miałabym tego robić?
                            Kot nie jest efektem wpadki, tylko świadomego krycia, dla tzw zdrowia. Był to pierwszy i ostatni miot tej kotki. Nie osądzam tego, dla mnie takie zwierze nie różni się niczym od innego. Twoim zdanie lepiej, żeby trafiło do schroniska?
                            • yenna_m Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:01
                              ima, dalas sie zrobic w bambuko
                              dla zdrowia to sie kotke sterylizuje a nie kryje wink
                              • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:11
                                Nie dałam się zrobić w bambuko Yenna. Wiem, że można wysterylizować przed prokreacją i w zasadzie nie jest to szkodliwe, ale generalnie weterynarze uważają, ża lepszy jest wcześniejszy rozród, a dopiero później sterylizacja. Wiem, nie jest to do końca spójne z zaleceniami hodowców, ale z punktu widzenie zdrowia zwierzęcia, nie tak do końca nieuzasadnione.
                                Ale tak jak pisałam wcześniej - dla mnie istotne było, że daję zwierzęciu dom.
                                • yenna_m Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:14
                                  > Ale tak jak pisałam wcześniej - dla mnie istotne było, że daję zwierzęciu dom.
                                  rozumiem smile
                                  • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:17
                                    Za mniej więcej rok będziesz miała kocie maluchy do sprzedaży?
                                    Zakochałlam się w Twoich norwegach smile
                                    • yenna_m Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:20
                                      nie mam pojecia czy nie zrobie kotce dluzszej przerwy
                                      miala bardzo duzy miot i do tej pory zdarza sie jej karmic maluchy
                                      to jednak obciaza organizm
                                      • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:24
                                        Nie ma sprawy, możemy poczekać smile
                                • specjalniedla130xe Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:21
                                  Tak veci tak uważają, tylko zapytaj się skąd to przekonanie się bierze, na jakim przedmiocie w czasie studiów im to przekazali. Znam córkę weta, która mówi, że tatuś nie sterylizuje bo sam sobie chleba odbierał nie będzie... Przy takim podejściu to ja serio wierzę, że oni tak uważają
                                • nenia1 Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:21
                                  imasumak napisała:

                                  > Ale tak jak pisałam wcześniej - dla mnie istotne było, że daję zwierzęciu dom.

                                  A można wiedzieć dlaczego nie dałaś domu małemu kotkowi, który wygląda jak dachowiec
                                  tylko wybrałaś takiego, który wygląda jak rasowy?
                                  I na dodatek zapłaciłaś za niego 1.000,- zł.?

                                  Przecież gdyby główną ideą twoich znajomych było znalezienie domu dla kotka cena byłaby
                                  znacznie niższa?

                                  • imasumak Re: a ja powtarzam jeszcze raz 14.01.11, 21:29
                                    Gdybyś pomyślała, znalazłabyś odpowiedź we wcześniejszych postach.
                                    Ale skoro tak, się stało, że nie pomyślałaś, to Ci wyjaśnię.
                                    Otóż NIE PLANOWAŁAM wcześniej ani kupna, ani adopcji kota. Znajomi zwrócili się do mnie z taką propozycją. Po naradzie rodzinnej postanowiliśmy kupić zwierzaka, który i tak już istniał. Co do cholery w tym złego?
                    • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:12
                      Po pierwsze pokaż kociarniętongue_out Po drugię ci co bardzo chcą zaoszczędzić często dopłacają, vet kosztuje.
                      • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:16
                        alez ja odsylam do schroniska, tylko ze jak ktos sie zaprze na kota w typie rasy to sie zaprze i kupi od pseudo - po prostu

                        na tym ten caly biznes hula
                    • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:20
                      yenna_m napisała:

                      > neniu, powtarzam jak zdarta plyta - nie kazdego po prostu stac na kota z hodowl
                      > i akurat teraz do mnie dzwoni masa ludzi i pyta o moje norwegi

                      Kurcze, w ferworze dyskusji przeoczyłam...masz norwegi, są boskie!!!

                      > akurat teraz do mnie dzwoni masa ludzi i pyta o moje norwegi
                      > i wiesz co? jak podaje cene, to opada caly entuzjazm
                      > ludzie by kupili, ale nie maja kasy
                      > nawet jak sporo zjade z ceny to dalej dla wielu jest za drogo - kryzys

                      Dla niektórych z pewnością jest droga, jednak tu mentalność jest taka, że zwierzę
                      można mieć za darmo, więc kwota dajmy na to 2.000,- powala.
                      Sama znam bardzo bogatego człowieka w domu za parę milionów, w którym biega
                      pies z pseudohodowli, bo kto to widział tyle wydać na psa.
                      Dla wielu ludzi rodowód to niepotrzebny gadżet.

                      Chcą aby pies czy kot wyglądał jak rodowodowy, ale najlepiej zapłacić za niego parę złotych.


                      • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:29
                        nenia i 1200, i 1000 powala - jak napisalam - kryzys.
                        • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:39
                          Ale chyba nie sądzisz, że przed kryzysem nie było chętnych na tańsze zwierzątka
                          z pseudohodowli?
                          Ludzi nie interesuje dobro zwierząt, oni chcą mieć ładne zwierzątko, a pseudohodowca
                          je im daje w lepszej cenie niż hodowca. Skoro taniej to nad czym się tu zastanawiać?

                          Wczytanie się jaka jest róznica między sytuacją zwierząt z hodowli a pseudohodowli,
                          jaka różnica pomiędzy rodowodem a jego brakiem wymaga czasu i zaangażowania, a po co
                          jak na oko zwierzę wygląda podobnie, a jest o 30, czy 50% tańsze.
                          • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:48
                            alez oczywiscie

                            ino widzisz, mentalosc ludzka jest taka, ze sie podejrzewa hodowcow o naciagactwo finansowe i swoisty lobbing oraz chwyty marketingowe, gdy ostrzegaja ludzi przed kupowaniem zwierzat w typie rasy od pseudohodowcow

                            choc z trzeciej strony sie nie dziwie, ze np woleliby zwierze nieskrzywione schroniskiem czy dziecinstwem spedzonym w piwnicy, podswiadomie czujac, ze przebywanie z czlowiekiem od pierwszych chwil zycia jest istotne dla socjalizacji zwierzecia

                            zwierzak po przejsciach to dosc specyficzny zwierz - ale tez nie ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze zwierze z pseudohodowli bedzie miec ogromne deficyty. i zdrowotne i emocjonalne.

                            Mam kolezank,e ktora ulitowala sie nad briardzicą przechodzac obok takiego pseudo chyba na jakims placu. I niestety - zwierze nie jest stabilne emocjonalnie. O zdrowiu psa juz nie bede opowiadac. Niestety - dobre zywienie w pierwszych 4 miesiacach zycia jest nie do odrobienia potem.
                            • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:52
                              a z trzeciej strony zupelnie - mialam kiedys piwniczna kotke
                              cudne zwierze, kochane bardzo
                              ale widac bylo, ze po przejsciach byla i lekliwa byla strasznie, bidulka
                          • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:49
                            nenia1 napisała:

                            Ludzi nie interesuje dobro zwierząt, oni chcą mieć ładne zwierzątko,


                            Słucham?? Wzięłam zwierzę bez rodowodu od znajomych, zapłaciłam wcale nie mało, bo prawie tysiąc złotych, a mam świadomość, że za niewiele więcej mogłabym kupić kota z rodowodem (poczytaj posty Yenny), dbam o nie jak umiem, czytam na temat prawidłowej pielęgnacji, dokształcam się gdzie mogę, a Ty mi będziesz pisać, że nie mam na względzie jego dobra?
                          • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:02
                            to musi być strasznie podniecające takie wypowiadanie słowa pseudohodowca i jeszcze ten silny akcent na pseudo:

                            PSEUDO-hodowca

                            kurna, normalnie orgastyczna przyjemność!
                • marychna31 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:00
                  > jakby obroncy zwierzat nie wiedzieli, z jakim ryzykiem dla suki wiaze sie stery
                  z jakim? Bo ja wiem tylko, że brak sterylizacji wiąże się z ropomaciczem.
                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:35
                    sterylizacja - na przyklad nietrzymanie moczu po sterylce
                    poza tym poniewaz jest to zabieg i otwarcie powlok brzusznych - to zawsze istnieje ryzyko, ze cos sie stanie (statystyka) i ze suka nie przezyje sterylki
                    • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 00:01
                      www.artax.pl/kastracaj_sterylizacja.html#WADY%20STERYLIZACJI
                      przeklejam linka ze strony hodowcy sznaucerow srednich, podejrzewam, ze hodowca wie, co pisze wink
                  • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:48
                    Brak sterylizacji ponoć nie ma wpływu na ropomacicze.
                    Natomiast niektórzy weterynarze twierdzą, że suka przed sterylizacją powinna raz się rozmnożyć. Zaznaczam, że nie czuję się na tyle kompetentna żeby potwierdzać czy negować tę tezę.
              • gazeta_mi_placi Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:44
                Co innego rozmnażanie u licencjonowanego hodowcy z doświadczeniem ( wie jakie badania, z kim krzyżować aby ograniczyć ryzyko wad genetycznych ) co innego psuedohodowla amatorszczyzna.
                Psy z licencjonowanej hodowli są pod kontrolą, mają chipy, tatuaże.
                • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:50
                  konwalka, Ty pseudohodowlana amatorko! suspicious
                  jak śmiesz tak grzeszyć na emamie?? suspicious
                  devil
                  big_grinbig_grinbig_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:10
                    To akurat śmieszne nie jest.
                • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:51
                  bawiles sie kiedys w hodowle?
                  mysle, ze sie nie ma co podniecac, bo rozni sa hodowcy tzw licencjonowani i w roznych warunkach te psy hoduja
                  co do wiedzy na temat genetyki - jedni maja wieksza, inni mniejsza
                  badania genetyczne - owszem. Ale tez nie wszyscy badaja. Roznie bywa.
                  Poza tym, o ile dobrze pamietam, kazda hodowla jest amatorska wink
            • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:36
              Pokaż mi to pełno. Trafiają się zgoda. Tylko dziwnym trafem jakoś ich mniej, są ludzie którzy je wyciągają i po tatuażu zazwyczaj można trafić do właściciela
            • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:38
              yenna_m napisała:

              > el jot na tej samej zasadzie nalezaloby zamknac wszystkie hodowle psow i kotow
              > w PL - bo przeciez tyle bezdomnych kundelkow/piwniczakow

              To byłoby zupełnie bez sensu, właśnie z hodowli zrzeszonych w odpowiednich związkach
              powinny pochodzić szczeniaki i kotki.

              > malo tego - rasowcow tez pelno w schronach, bo jako hodowca tez nie masz 100 pr
              > oc gwarancji, ze zwierzak trafi na pewno w dobre rece i ludziom sie nie znudzi

              Owszem, zdarzają się, choc jeśli chodzi o koty, to zazwyczaj nabywce szybko znajdują.
              Generalnie podejrzewam, że trafiają tak glownie zwierzęta wyglądajace jak rasowe, czyli
              z pseudohodowli.
              • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:48
                nenia polecam poczytanie np oferii czy gratki, ile tam kotow juz 7-miesiecznych i nadal siedzacych w hodowlach
                poza tym malo kogo stac na zakup kota na kolanka (czyli do kastracji) za 1500-2000 zetow...
                kryzys
                to sie naprawde odczuwa
                • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:51
                  Normalny hodowca jeśli nie może sprzedać kociaka obniża znacznie cenę.
                  Zdarzają się nawet adopcje - takie kociaki rozchodzą się jak świeże bułeczki.

                  > poza tym malo kogo stac na zakup kota na kolanka (czyli do kastracji) za 1500-2
                  > 000 zetow...
                  > kryzys
                  > to sie naprawde odczuwa

                  A to wtedy można pofatygować się do schroniska i uratować dachowca czy kundelka, a nie ratować swój budżet kotem czy psem z pseudohodowli.
                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:58
                    oczywiscie
                    a potem czasami trafiaja na allegro takie koty, bo sie kupujacemu odwidzialo

                    codziennie na forum hodowcow na miau ktos znajduje w necie na jakims portalu aukcyjnym kota rodowodowego wystawionego na allegro po to, zeby sie go pozbyc

                    sama jakis czas temu znalazlam sliczna kotke norweska po amputacji pazurow uncertain

                    wiesz, ja wychodze z zalozenia, ze u nas w PL wielu ludzi ma beznadziejne podejscie do zwierzat i jak sporo za to zwierze nie zaplaci to go zwyczajnie nie szanuje...
                    ale to juz temat na zupelnie inna dyskusje
        • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:26
          konwalka napisała:
          > i teraz druga zbrodnia- mam zamar dopuscic ją za dwa -trzy lata normalnie dla s
          > zmalu,
          z cudnym jak ona sama owczarkiem
          > pomimo, ze tyle jest kundelkow

          Wydania? Bo raczej na tym nie zarobisz...
          • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:29
            no niestety, na hodowli to raczej sie nie zarabia tongue_out
            jak wyjdziesz na zero to sie powinnas cieszyc tongue_out
            • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:33
              jeszcze w Pl zerowaly mi sie koszty ciąży suki, utrzymania młodych, etc i sprzedaży szczeniąt
              ale małe nie miały wzorcowych rodziców, więc faktycznie z tego nie było zarobku
            • gazeta_mi_placi Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:38
              Naprawdę wierzysz, że Konwalka to licencjonowany hodowca, zarejestrowany w Związku Hodowców itp.?
              Bo ja raczej obstawiam pseudohodowcę amatora.
              • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:45
                licencja dla suki - pewnie 2 oceny dokonale wystarcza zeby pociagnac hodowle
                obrobi w ciagu jednej wystawy
                repa znajdzie w bazie klubu - ktos jej te suke pokryje

                do tego rejestracja w zwiazku - placisz wpisowe, rejestrujesz przydomek, oplacasz rejestracje i jestes hodowca
                zadna filozofia
                • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:52
                  Ale proszę cie, o czym Yenna piszesz. Wierzysz, że pani Konwalka będzie miała profesjonalną hodowlę? Te wszystkie koszty to w przypadku hodowli z prawdziwego zdarzenia, z psami z rodowodowymi, u Konwalki to się zanosi raczej na typową, pseudohodowlę z psami w type owczarka niemieckiego.
                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:54
                    a skad wiesz?
                    • gazeta_mi_placi Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:07
                      Sama napisała niżej, zresztą nie musiała nawet pisać tego, samo podejście do tematu nawet laikowi wystarczy...
                      Na profesjonalnego hodowcę nijak nie wygląda uncertain
                      • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:20
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Sama napisała niżej, zresztą nie musiała nawet pisać tego, samo podejście do te
                        > matu nawet laikowi wystarczy...
                        > Na profesjonalnego hodowcę nijak nie wygląda uncertain
                        >
                        Już odpowiadać nie muszę.
                  • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:55
                    Oczywiście, ze nie będzie miała.
                    Sama pisze, że nabyła psa bez rodowodu. O czym tu więcej pisać.
                • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:05
                  Zdaje się, że trzy wystawy. U niektórych ras obowiązkowe badania (dysplazja, serce), testy "zachowania". Ale zgoda, że zdarzają się "chodowcy". Dlatego warto poświęcić trochę czasu by znaleźć psa dla siebie. Albo wybrać się do schroniska.
                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:10
                    alez ja to wiem, ze badanie genetyczne, niektore wysylane do zagranicznych laboratorow i bijace totalnie po kieszeni
                    mi tego nie musisz tlumaczyc
                    tyle, ze tez nie ma sie co podniecac wizja tego tzw "licencjonowanego" hodowcy
                    bo rozni sa po prostu hodowcy
                    raczej chodzilo mi o to, ze rejestracja przydomku to naprawde nie jest totalna filozofia
                    • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:30
                      Wiem, że ty wiesz. Ja bardziej w psach "siedzę", ale meritum co do hodowców zostaje takie samo. W innym poście piszesz o względach finansowych i kryzysie. I tego ni cholery nie rozumiem. Ja rozumiem, że ktoś chce mieć zwierzę o określonym wyglądzie i określonym zachowaniu, ale płaci czasami 70% ceny rasowca (u psów się zdarza) za zwierzaka, który "ma być" podobny do mamusi i "ma być" zdrowy. Przecież to jawne naciąganie ludzi.
                      • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:34
                        no oczywiscie

                        sama znam ludzi, ktorzy od pseudo kupili bardzo chore zwierzeta i leczyli, leczyli, leczyli

                        pal licho, ze ten miot jest nierodowodowy, gdy jest wychuchany, wypieszczony, dobrze karmiony i objety opieka weterynarykna

                        gorzej, ze najczesciej maluchy w peudo sa zle karmione, weta nie widza na oczy, sa nieodrobaczone, nieszczepione, niesocjalizowane czesto, sa po chorych, nieprzetestowanych rodzicach, siedza w piwnicy czy gdzie tam w jakims pozal sie Boze pseudopomieszczeniu z matka, ktora co pol roku albo i co 4 miesiace rodzi miot za miotem
            • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:48
              yenna_m napisała:

              > no niestety, na hodowli to raczej sie nie zarabia tongue_out
              > jak wyjdziesz na zero to sie powinnas cieszyc tongue_out
              Oczywiście,że tak. Na pierwszym miocie się nie zarabia, no chyba, że wypuści szczeniaka, który nie widział na oczy weterynarza, bez szczepień, odżywianego byle jaką karmą.
          • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:30

            > Wydania? Bo raczej na tym nie zarobisz...
            prawdopodobnie mam kiepski dzien, bo znowu nie rozumiem?
            wydania - co?
            i dlaczego nie zarobię raczej?
            szczeniak kosztuje od 400 f, wiec zarobie
            • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:56
              W f liczymy? To jeszcze lepiejtongue_out Nawet zakładając, że bedziesz obniżać drastycznie nakłady na szczeniaki, ( z tym ostrożnie bo ichni toz radykalniej niż nasz działa) to duża rasa, dysplazje się zdażają często. Skoro masz wyjść na plusie to badania rodziców i szczeniolków nie wchodzą w grę ( vet swoje kosztuje), niech ci się trafi jeden chory, pozew od nowych właścicieli nasz jak w banku. Niezgodność przedmiotu umowy ze stannem faktycznym. Nawet u nas ostatnio były takie sprawy wygrane. A społeczeństwo tam bardziej uświadomione odnośnie swoich praw. Odszkodowanie to zazwyczaj całkowity zwrot kosztów leczenia. Leczenie jest droższe od diagnostyki.
              • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:54
                liczymy w walucie kraju, w ktorym nierozwaznie rozmnażamy psy w typie
                dysplazje owszem,ale to raczej w starszym wieku(nawet i tutaj glukozamina działą cuda)
                powtorze kwestie o ubezpieczeniu zdrowotnym psa
                i jeszcze jedna kwestia na zakonczenie- NIGDY nie ma gwarancji na to, ze kupuje sie psa zdrowego
                sporo sie ostatnio naczytalam o fiksacjach w hodowlach owczarków, co w rezultacie doprowadza do wypaczania rasy, chorób psychicznych
                nie spinałam pośladów, żeby wywalić 1200 f na psa z rodowodem, szukałam jak powiedziałam, wg zasad ww
                • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:08
                  Taaa dysplazja w starszym wieku... jak wyjdzie z domu "chodowcy". Jakaś magiczna glukozamina regenerująca panewki z 4. Może ty lepiej zrób bussines na sprowadzaniu tego cudownego specyfiku do kraju, a nie za rozmnażanie zwierzaków się bierz? I z łaski swojej sprawdź co obejmuje bezpieczenie twojego psa.
                  • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 22:38
                    Jakaś magiczna glukozamina regenerująca panewki z 4.

                    ???????????????????????

                    i "nie ma takiego miasta Londyn.Jest Lądek..."
                    • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 22:49
                      Dysplazja ma różne stopnie zaawansowania. Określa się je cyfrowo.
                      • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:46
                        pytajniki dotyczyły czego innego\
                        dlaczego glukozamina to ma byc "magiczny" specyfik?
                        znacznie polepszyła stan schorowanego psa moich przyjaciół
                        leczył też "domowy" weterynarz, dość kumaty gość, jak wynika z jego osiągnięć zawodowych
                        • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:50
                          jak pies jest totalnym dysplastykiem, to glukozamina go nie uzdrowi
                          no, moze dzieki niej pies bedzie chodzic, ale... wlasnie
                          komfort zycia masakryczny - psa tak czy inaczej nogi beda bolec i bedzie niepelnosprawny

                          moja szwagierka ma takiego dysplastyka
                          • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:54
                            opinie weterynarzy są bardzo rożżne
                            mówię o konkretnym przypadku psa, ktoremu - po żmudnym i długim leczeniu, udało się poprawić jakość życia
                            jak jest teraz, czy ból nie pozwala jej chodzić- nie wiem
                            • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:55
                              no tak, ale dysplazja nie zniknela i generalnie pies dysplastyk to naprawde problem dla wlasciciela
                              poza tym tak po ludzku i psa szkoda, bo jednak cierpi
                            • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 00:12
                              Czyli co? Rozmnażamy pieski na wyczucie, jak się zdarzy chory to najwyżej nieznacznie poprawimy mu komfort życia glukozaminką? Bo jakiejś psince o bliżej nieokreślonym stopiniu dysplazji pomagła na bliżej nieokreślony czas? Ty serio lepiej sprawdź co obejmuje twoje ubezpieczenie.
                              P.S. w poście powyżej strzeliłam potwornego ortografa, sorry
                              • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 00:36
                                uważam, ze dalsza rozmowa mija sie z celem
                                mam psa po dobrych rodzicach
                                tak, rozmnażamy, bo chce mieć akurat od tej suki szczenieta
                                strach przed chorobami powinien w ogóle zastopować prokreację jako zjawisko
                                nie wiem, czy zachoruje w przyszłości czy nie
                                jesli bedzie chorować to zrobie wszytsko, zeby jej pomoc - taki miał być wydźwiek postow wyżej
                                rodowód i dokumenty nie sa dla mnie czynnikiem sine qua non, żeby zdecydowac się na dopuszczenie suki
                                cała otoczka dot dorobienia sie ogrodu i tego, ze pies musi na siebie zapracować, jest czesto spotykanym na tym forum nadwymiarowo-dialektycznym zabiegiem bez znaczenia strategicznego, mającym na celu zwrocenie rozmowy na inne tory
                                niech wiec sie stanie(albo juz sie stało)- jestem pseudohodowcą-amatorem, bezrefleksyjnie rozmnażającym być może chorego psa typu owczarek niemiecki, korzystającym z ogrodu, zapewne oszczedzajacym na jedzeniu i wszelkich ustrojstwach dla szczeniąt; przeze mnie polsat tworzy swoje programyl
                                i tefałen tez

                                chyba wszystko
                                wobec powyższego pozostaje mi tylko pożegnać się w stylu Greka Zorby krótkim-dobranoc panstwu i pozostać przy swoich małostkowych wyobrażeniach, ktore kiedyś wcielę w czyn
                                wobec problemów, które pojawiły sie w moim życiu przed dwiema czy tzrema godzinami, rozmowa na temat :co powinnam z psem, a jesli nie, to dlaczego nie, jest zbyt energochłonna
                                tak więc miłego weekendu pomimo
                                EOT
                                • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 01:36
                                  > uważam, ze dalsza rozmowa mija sie z celem

                                  Zgadzam się w 100 %

                                  > mam psa po dobrych rodzicach

                                  Rzecz względna. Znasz ich wyniki badań i psychotestów?

                                  > tak, rozmnażamy, bo chce mieć akurat od tej suki szczenieta

                                  Mówimy o szczenieciu, które miesiąc temu zawitało do waszego domu? Grunt to jasno postawione cele.

                                  > strach przed chorobami powinien w ogóle zastopować prokreację jako zjawisko
                                  > nie wiem, czy zachoruje w przyszłości czy nie

                                  Dlatego są badania. Profilaktyka jest lepsza ( w twoim przypadku tańsza) niż leczenie

                                  > jesli bedzie chorować to zrobie wszytsko, zeby jej pomoc - taki miał być wydźwi
                                  > ek postow wyżej

                                  Ale szczeniaki muszą być. Dla szmalu.

                                  > rodowód i dokumenty nie sa dla mnie czynnikiem sine qua non, żeby zdecydowac si
                                  > ę na dopuszczenie suki

                                  Wiem, badania suki też nie , bo one wykluczają zarobek. A szmal ma być. Sama to napisałaś.

                                  cała otoczka dot dorobienia sie ogrodu i tego, ze pies musi na siebie zapracowa
                                  > ć, jest czesto spotykanym na tym forum nadwymiarowo-dialektycznym zabiegiem bez
                                  > znaczenia strategicznego, mającym na celu zwrocenie rozmowy na inne tory

                                  Na miły Bóg, to nie ja o tym wspominałam. Jeśli stosowałaś ten zabieg to na jakie tory chciałaś sprowadzić tę rozmowę?

                                  > niech wiec sie stanie(albo juz sie stało)- jestem pseudohodowcą-amatorem, bezre
                                  > fleksyjnie rozmnażającym być może chorego psa typu owczarek niemiecki, korzysta
                                  > jącym z ogrodu, zapewne oszczedzajacym na jedzeniu i wszelkich ustrojstwach dla
                                  > szczeniąt;

                                  Sama to wiesz najlepiej. Jeśli sunia jest jeszcze szczeniakiem, a ty nie masz w ręce chociażby wyników prześwietleń stawów łokciowych i biodrowych a już myślisz o szczeniakach to tak. Ogród nie rekompensuje braku spacerów i socjalizacji, ale jest niewątpliwym plusem w wypadu rasy twojego psa. Jeśli chcesz zarobić na szczeniolach to będziesz musiała na czymś oszczędzić.

                                  > przeze mnie polsat tworzy swoje programyl
                                  > i tefałen tez

                                  Nic nie wiem o takich programach na tych kanałach. Daj znać o jakie ci chodzi

                                  > wobec powyższego pozostaje mi tylko pożegnać się w stylu Greka Zorby krótkim-do
                                  > branoc panstwu i pozostać przy swoich małostkowych wyobrażeniach, ktore kiedyś
                                  > wcielę w czyn

                                  Zrobisz jak zechcesz. Licz się tylko z kontrolą RSPCA (przypomniał mi sięsmile) i ewentualnych roszczeniach swoich "klientów". Jeśli nie myslisz o przyszłości szczeniaków twojej suki pomyśl przynajmniej o swoim portfelu.

                                  > tak więc miłego weekendu pomimo

                                  A i nazwajem. Poczochraj psicę za lewym uchem ode mnie.
          • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:31
            Pewnie zarobi, raczej hodowli nie prowadzi, więc sporo wydatków odpada.
            • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:35
              ale w sensie: jakich wydatkow?
              wyzywienie miotu, zaszczepienie, odrobaczenie, serwis weterynaryjny to naprawde duuuuze koszty (maluchy sa zarloczne jak piranie big_grin )
              do tego wypadaloby dac zwierzakowi na nowy dom wyprawke (karma, zabawka, jakis kocyk z zapachem gniazda czy cos w tym rodzaju) - to tez nie jest za darmo

              no nie masz pewnosci, czy znajda sie chetni na zwierzaki
              i czasem, jak chetnych brak to albo zostajesz ze zwierzakiem albo sprzedajesz bardzo tanio (bywa, ze sporo ponizej kosztow wychowu) - i to tez sprzedajesz, o ile znajdzie sie chetny na zakup zwierzaka
              • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:51
                yenna, pwoiem tak
                szukanie szczenięcia zajęło mi kilka miesięcy
                nie miał być z rodowodem, ale pewne warunki musiały być spełnione- tzn rodzice do wglądu, wczesniejsza obserwacja, takie tam
                kupilam psa odrobaczonego, bez kompletu szczepien- to podnosi cene min o 100 f, na dzien dobry
                moja ma matke, która pracuje w firmie ochroniarskiej i ojca, który jest stróżem więźniów
                TEORETYCZNIE szczeniaki mają dobre geny odważnych psów stróżujących
                żywione były surowym miesem zmieszanym z sucha karma- zmienilam jej teraz forme żywienia
                jak wyprawkę dostalismy kocyk i troche jedzenia
                mylślę, ze wlaściciele zarobili jakiś grosz na miocie
                zaoferowali dobrą cenę, zadbali o promocję,
                czasami w pakiecie otrzymuje sie także ubezpieczenie zdrowotne na psa na kilka tygodni- ja tego nie dostałam; sama ja bede ubezpieczac
                ew miot przysposobię na okres wiosenno-letni, żeby psiaki mogly spedzac dużo zcasu w ogrodzie
                wbrew pozorom żywienie nie jest w UK masakrycznie drogie; reszta kosztow tez do opanowania
                myslę, ze przy odrobinie pomyslunku można zarobić
                od razu uprzedzam ew ataki-nie, nie mam zamiaru uczynic z Nessie ofiary rozpłodowej i dopuszczać ją dwa razy w roku, a po pieciu latach uśpic
                • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:53
                  no to musisz troche powystawiac suke i dobrego repa szukac, zeby szczeniaki ladne wyszly smile
                  • izak31 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:02
                    Autorko, gratuluje powiększenia rodziny i proszę wstawiaj zdjęcia w miarę rozwoju szczeniaczków...
                    Są cudne i słodkie...
                    Bardzo bym chciałą miec psiaka w domu to chociaz sobie zdjecia obejrze...
                  • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:02
                    ach, jak to mawiała Babunia, świeć Panie -"komuś zgniłe, matce miłe"big_grin
                    bedziemy kochac, nawet jak w chwili uniesienia sunia pojdzie w tango ze staffem zza płotu

                    a tak poważnie- tutaj wszystko lege artis, są "qrewskie" ogłoszenia na wszelkich portalach oferujące usługi szcześliwego tatusia in spe
                    oczywiscie nic gratisowo, na wlasna odpowiedzialność dopuszczajacych- ryzyko jest takie, e zostanę z siódemką wilczków (ożesz!)

                    i nie ma sensu chyba szafować określeniami o nielegalnych pseudohodowlach
                    w uk nielegalne to sa walki psów; chwalic Pana jeszcze eurokynolodzy nie rozliczają z tego, czy mój wilk poszedł na balety big_grin

                  • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:03
                    yenna_m napisała:

                    > no to musisz troche powystawiac suke i dobrego repa szukac, zeby szczeniaki lad
                    > ne wyszly smile
                    Można wystawiać sukę bez rodowodu?
                    • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:20
                      el_jot a do sluzby wiezennej trafiaja owczarki bez rodowodow?

                      i czy takie owczarki kryja suki w ciemnych ulicach nielegalnie?

                      bo mi sie wydawalo, ze sluzby mundurowe to maja psy rodowodowe, malo tego, po specjalnych szkoleniach (pies towarzyszacy, pies obronny - i tu tez chyba sa stopnie, niech mnie ktos madrzejszy, siedzacy w ONkach poprawi)
                • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 19:58
                  Dokładnie tak jak myślałam. Pseudohodowca z psem w typie owczarka będzie rozmnażać co rok psy w typie owczarka. Cudne. Szkoda tylko suki i tych jej psiaków, bo na rozsądną pańcię nie trafiły.
                  • bsl Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:07
                    ręce opadają sad
                    el_jot , nie dotrzesz niestety do takichsad

                    mam sunię, z rodowodem śliczna , mogłabym zrobic jej hodowlanke , ale ma "lekkie"ucho i uwazam ze przekazłaby w genach ten feler dalej wiec pozostanie panna wink
                    • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:13
                      ja tez mojej suki kryc nie bede, pomimo jakis tam sukcesow wystawowych
                      ale to ze wzgledow pragmatycznych
                      nie widze sie ze szczeniakami w domu big_grin
                      • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:17
                        szczeni eta w domu to jest orka na ugorze
                        jak dorobilam sie ogrodu, to inaczej postrzegam kwetię zwierząt
                        • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:35
                          Dorobiłaś się? I dlatego psica na dla szmalu szczeniaki dawać?
                          • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:38
                            nie
                            i dlatego Nessie i jej miot mogą mieć fajne warunki
                            • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:56
                              Jakie warunki? Sama napisałaś, że dopuścisz psiacę dla szmalu. Znaczy zarobić chcesz. Jesli chcesz przed zapłodnieniem zapłacisz za pożądnego repa, przebadasz rodziców, zapewnisz opiekę veta szczeniakom, bedziesz je rozsądnie żywić (nawet BARF'em), poświęcisz czas na socjalizację i podliczysz zniszczenia domu (w ogrodzie w twoim przypadku) to nie ma opcji wyjść na plusiesmile Jeśli będziesz ograniczać te koszty to dolicz do tego ewentualne kary od tozu ( jak to się tam nazywa, bo zapomniałam) i ewentualne roszczenia od przyszłych właścicieli.
                              Być może ogrodu się dorobiłaś, ale twoje psy muszą zarabiać na siebie....
                              • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:00
                                bardzo trafne podsumowanie smile
                                • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:08
                                  yenna_m napisała:

                                  > bardzo trafne podsumowanie smile

                                  ja bym jeszcze dodała: gorliwość jest gorsza od faszyzmu suspicious
                                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:12
                                    mialam psa od pseudo (dawno temu)
                                    nigdy wiecej

                                    czesto za leczenie sie placi wiecej niz za psa z zadatkami na championa big_grin
                                    to nie chodzi o jakas religie
                                    takie sa fakty
                              • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:02
                                specjalniedla130xe napisała:

                                > Być może ogrodu się dorobiłaś, ale twoje psy muszą zarabiać na siebie....
                                Smutne to. Przypomina mi to podejście ludzi na wsi do zwierząt, jak kot łapie myszy to dobry kot, bo zarabia na siebie, jak nie łapie - to darmozjad. Jak pies pilnuje na łańcuchu - to zasługuje na żarcie.
                                • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:03
                                  a jak kot na balkonie zlapie ptaszka (ktory przecisnal sie nie mam pojecia jak przez siatke) to darmozjad?
                                  bo musze chyba z moim kocurem sobie pogadac wink
                                  tym bardziej, ze znow w misce siedzi wink
                                  • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:05

                                    yenna_m napisała:

                                    > a jak kot na balkonie zlapie ptaszka (ktory przecisnal sie nie mam pojecia jak
                                    > przez siatke) to darmozjad?
                                    > bo musze chyba z moim kocurem sobie pogadac wink
                                    > tym bardziej, ze znow w misce siedzi wink

                                    Nie, to morderca. Zasługuje na karcer o chlebie i wodziebig_grin
                                    • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:07
                                      el_jot napisała:

                                      > Nie, to morderca. Zasługuje na karcer o chlebie i wodziebig_grin

                                      to ide mu kanapeczke zrobic wink
                                      • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:12
                                        Ty się lepiej pochwal tym drapieżnikiemsmile
                                        • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:19
                                          rudy wredny morderca wink
                                          https://forestgate.pl/gallery2/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=74&g2_serialNumber=2
                                          • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:23
                                            Cudny smile Serio norwegi mają tyle "psich" cech? Jak na kocille oczywiście.
                                            • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:28
                                              moj norweg wylizuje glowy moim dzieciakom smile takie czulostki poranno-wieczorne wink

                                              to takie towarzyskie koty
                                              bardzo przywiazuja sie do ludzi

                                              no, pies to to nie jest, szczekac nie potrafi wink
                                              • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:32
                                                Kumpel twierdzi, że to najbardziej psi kot jakiego miał. Łaził za człowiekiem, reagował na imię i przynosił smycz domagając się wyprowadzenia. A i aportował piłkitongue_out Niestety nie miałam okazji poznać tego stworasad
                                                • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:35
                                                  na imie reagują, fakt
                                                  aportowac nie bardzo aportuja, bo juz nie kociaki wink
                                                  ale generalnie laza za czlowiekiem, gadaja, potrafia cudownie terroryzowac, mozna se z nimi pogadac wink ale co kot to inny charakter

                                                  na pewno bardziej psowate od moich poprzednich kotow
                                                  mniej niezalezne, mniej maja fochow z cyklu "kot to pan a ludzie personel pomocniczy" wink
                                                  • nenia1 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:42
                                                    Ja mam maine coona, jest bardzo psi w zachowaniu, aportowanie to codzienna zabawa, ale
                                                    podobnie jak twój, nie szczekasmile
                                                    Czy norwegi też wydają takie dosć dziwne dźwięki, jak maine coony? Bo mój kiedy miauczy to brzmi jakby śpiewał, takie dziwne trelesmile
                                                    Generalnie norwegi dość podobne są do maine coonów z wyglądu.
                                                    Ja hodowli nie mam, żeby nie było, więc się tak dobrze nie znamsmile
                                                    Jako laik czasem mam problem odróżnić te dwa gatunki.

                                                    A rudzielce cudne są.
                                                  • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:46
                                                    generalnie jest cala masa dzwiekow
                                                    inne trele matki do kociakow
                                                    inaczej znow do nas
                                                    a zupelnie inaczej spiewaja moje dorosle koty do siebie wink
                                                    jest tez jedno straszliwe, męczące, przeciągłe i powtarzane przez 15 min. bez przerwy MIAAUUUU! smile
                                                    (oznacza: no wypusc mnie wreszcie na balkon wink )
                                                • imasumak Pff ;) 14.01.11, 23:29
                                                  Tak to się zachowywał mój dachowiec, którego przygarnęłam dawno temu i który się wyprowadził do sąsiadki, bo się obraził na nas, gdy kupiliśmy psa wink. Teraz ma 18 lat smile

                                                  specjalniedla130xe napisała:

                                                  > Kumpel twierdzi, że to najbardziej psi kot jakiego miał. Łaził za człowiekiem,
                                                  > reagował na imię i przynosił smycz domagając się wyprowadzenia. A i aportował p
                                                  > iłkitongue_out Niestety nie miałam okazji poznać tego stworasad
                                      • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:25
                                        yenna_m napisała:

                                        > el_jot napisała:
                                        >
                                        > > Nie, to morderca. Zasługuje na karcer o chlebie i wodziebig_grin
                                        >
                                        > to ide mu kanapeczke zrobic wink
                                        Ale bez masła i wędlinysmile
                          • yenna_m Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:38
                            no cos Ty
                            na hodowli to mozna sie dorobic smile)))))))))))))))
                            (wiekszego debetu na koncie tongue_out )
                            • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:45
                              yenna_m napisała:

                              > no cos Ty
                              > na hodowli to mozna sie dorobic smile)))))))))))))))
                              > (wiekszego debetu na koncie tongue_out )

                              Ja kupiłam dwa swoje psy z pierwszej hodowli tej rasy w Polsce. Hodowla istnieje od 95 roku do teraz, z tego co wiem psy apni sprzedaje wszystkie. Skoro tyle czasu istnieje, a są hodowle, które istnieją dłużej, to kiedyś w końcu chyba zaczyna się to opłacać.
                              • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 23:36
                                Hodowla z prawdziwego zdarzenia, to pasja do której się raczej dokłada, a nie nastawienie na zysk. No chyba, że mowa o hodowli tuczników - to co innego. wink
                                • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 11:08
                                  To cię rozczaruję, swoje psy kupiłam w hodowli z prawdziwego zdarzenia, nie zaglądam tej pani do portfela, nie pytałam jej czy dokłada czy ma z tego zysk, nie bardzo mnie to interesuje. Skoro hodowla istnieje tyle lat, to może to zaczyna przynosić jakieś zyski kiedyś. A tak na marginesie, ostatnio jesteś jakaś strasznie złośliwa wobec mnie, czy może coś ci zrobiłam przez przypadek?
                                  • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 11:35
                                    Ale dlaczego wyrażenie swojego zdania odbierasz jak złośliwość?
                                    • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 13:28
                                      Wyraziłaś swoje zdanie w bardzo złośliwy sposób.
                                      • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 15.01.11, 13:57
                                        el_jot napisała:

                                        Wyraziłaś swoje zdanie w bardzo złośliwy sposób.



                                        Bo napisałam, że hodowla to raczej hobby, do którego trzeba dokładać, niż dochodowy interes?
                                        Powiem szczerze, że nie znam hodowcy psów czy kotów, którego jedynym źródłem utrzymania była hodowla właśnie. Piszesz, ze Ty kogoś znasz, ok, ale jesteś pewna, że to ich jedyne źródło utrzymania?
                          • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:54
                            a psica to za darmo je?
                      • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:45
                        yenna, mała jest z nami niecały miesiąc
                        na razie ciężko mi coś powiedzieć,
                        jest uparta jak osioł, odporna na wiedzę pt nie wchodzimy na łóżko
                        stosuję zasadę karania biernego w treningu czystości, ale mam tabuny watpliwośći, czy faktycznie brak jakichkolwiek bodźcow negatywnych przyniesie rezultat
                        za mało czasu miałam, zeby ja przejrzeć tak do bólu
                        wciąż sie poznajemy i sprawdzamy, kto ile wytrzyma
                        generalnie- w tej chwili mam trzecie dziecko w domu
                        mąż zrobił rekonesans i chce wyjechać z nia na szkolenie (jeśli przyjmą taką niedoróbe oczywiscie- mowie o nierasowym psie w typie owczarka, nie o moim facecie)
                        • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:59
                          Mała od miesiąca, ale zarobić na siebie musi...
                          • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:17
                            specjalniedla130xe napisała:

                            > Mała od miesiąca, ale zarobić na siebie musi...

                            pewnie, że musi, za darmo ma jeść?
                        • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:16
                          konwalka napisała:


                          > mąż zrobił rekonesans i chce wyjechać z nia na szkolenie (jeśli przyjmą taką ni
                          > edoróbe oczywiscie- mowie o nierasowym psie w typie owczarka, nie o moim faceci
                          > e)
                          >

                          a już myślałam, że nie podasz sprostowania big_grin
                    • specjalniedla130xe Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:17
                      Pokaż pannetongue_out
                    • gazeta_mi_placi Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 21:15
                      A miałabyś śliczne szczeniaczki, a przy odrobinie zaradności dorobiłabyś do macierzyńskiego, a tak... sad
                  • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:15
                    Droga Eljot
                    ze swoją przenikliwością umysłu musisz w dyrdy otworzyć gabinecik przy Baker Street w Londynie i kontynuować dzieło niejakiego Holmesa...
                    a nie, przepraszam
                    on rozumiał słowo pisane
                    ergo:powtórzę, choć bez wiekszej nadziei że pojmiesz tym razem
                    kupilam psa rasowego- to raz
                    NIE MAM zamiaru jej rozmnażać zgodnie z Twoim chorym zarzutem to dwa(odnośnik:post wyżej, gdzie to podkreśliłam)- to dwa

                    tyle
                    uff
                    niejaki Daniel G.z szostej C szybciej pojął fenomen przydawek niż Ty prosty przekaz, więc powiem tak - ja pas
                    • el_jot Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:22
                      Twoja suka nie ma rodowodu to znaczy, ze nie jest psem rasowym, jest tylko w typie owczarka niemieckiego. Taka jest brutalna prawda. Te dyrdymały o psie rasowym mozesz próbować wciskać swoim potencjalnym nabywcom, nie mnie. Wbrew temu co sądzisz dokładnie zrozumiałam co napisałaś, ja już nie mam nadziei, ze do ciebie coś dotrze.
                      • rosapulchra-0 Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:27
                        no nic do tego zakutego łba nie dociera! suspicious
                        devil
                      • konwalka Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:29
                        Wbrew temu co
                        > sądzisz dokładnie zrozumiałam co napisałaś, ja już nie mam nadziei, ze do cieb
                        > ie coś dotrze.

                        gratuluję
                        a teraz pozwól, ze pozostawię Cie w bólu beznadziei
                        jak sie znam, to wcisne pewnie takim samym naiwniakom jak ja szczenieta w typie owczarka, i tak dalej
                        świat powiekszy o małe postacie psiakow bez dokumentu
                        to chyba coś pomiedzy kundelkami na pastwie a błekitnokrwistymi Jedynie Słusznie RAsowymi
                        EOT
                        • bsl Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:39
                          pojęcia nei masz o czym piszesz dziewczynosad
                    • bsl Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:37
                      konwalka ty nie masz psa rasowegobig_grin
    • hummer Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:21
      imasumak napisała:

      > Od końca ubiegłego roku mamy szczęście w postaci stale powiększającej się menaż
      > erii wink.
      > Najpierw mały kotek, a tydzień temu nasza suka powiła 4 szczenięta smile
      > Oto one
      > big_grin

      Trzymam za nie kciuki. Niech znajdą dobre domy, gdzie nikt ich nie wyrzuci z 8mego piętra.
      • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 14.01.11, 20:52
        hummer napisał:
        Niech znajdą dobre domy, gdzie nikt ich nie wyrzuci z 8mego piętra.


        Już moja w tym głowa Hummerku, byle komu nie oddam smile
    • imasumak Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:09
      oto Borys jeszcze przed przybyciem do nas:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/qa/se/bwsv/BUU8boHYrIbPzY1LyB.jpg
      • specjalniedla130xe Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:14
        Z kanapą komponuje się uroczo, nie znam się, ale to "brytyjczyk"?
        • imasumak Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:29
          nie śmiem tak go nazwać, bo wszak nie ma rodowodu smile
          • bsl Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:37
            jezeli twierdzisz ze masz rodowodowego psa z prawami hodowlanymi to powinnas wiedziec ze kot to to pseudo brytyjczyk

            a jeszcze jak pseudohodowca oddziela go świadomie od matki w ktorym tygodniu?? przypomnij
            • imasumak Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:54
              Słuchaj, ale po co ten wykład? Przecież pisałam wcześniej, że nie planowaliśmy kota, znajomi nam zaproponowali urodzonego już zwierzaka, przedyskutowaliśmy to w domu i kupiliśmy go.
              Kotek jest zdrowy, od matki został odłączony w 10 tygodniu, nie jest to jeszcze najgorzej, biorąc pod uwagę, że kotka nie karmiła kociąt od ósmego tygodnia. Gorsze rzeczy na świecie się zdarzają, zapewniam.
          • specjalniedla130xe Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:44
            Ale poznałam dobrze? smile Wiesz o co chodzi, że papierek to nie sztuka dla sztuki. Kocilla fajna, byleby miała fajnych i mądrych właścicieli. A ta chyba ma. I serio przemyśl temat sterylki suki, ropomacicze to straszna choroba i łatwo przegapić TEN moment, a nikomu nie życzę patrzeć na psa, któremu już nie można pomóc. Zrobisz jak uważasz, ja tylko proszę.
            • imasumak Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 00:58
              Teraz to już na pewno ją wysterylizuje smile
              I owszem, wiem, że papierek to nie sztuka dla sztuki, a kotek jest w typie brytyjczyka wink, czyli dobrze poznałaś smile
            • imasumak Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 01:01
              Czyli podsumowując - mam sukę owczarka niemieckiego, kota w typie brytyjczyka i cztery kundelki wink
              Chociaż jeśli chodzi o sukę, to muszę doczytać, czy teraz, jak się puściła, nadal ma rodowód?
              • specjalniedla130xe Re: Ktoś się upominał o zdjecie kotka, 15.01.11, 01:50
                Rodowód masmile Co najwyżej mogli by was wywalić ze związku za lewy miot. Ale jeśli suka ma 9 lat, to i tak na "papierowe szczeniaki" za późno, z kontekstu wnoszę, że na wystawach nie bywacie. Więc różnicy to dużej nie robi. A sama pisałaś, że więcej szczeniolków po tej suni nie będzie. Ja wiem, że z tą sterylką jestem nudna, ale naprawdę patrzeć na psiaki, którym nie możesz pomóc to dramat, a patrzeć na własnego psa w tej sytuacji - wrogowi nie życzę.

                Co by nie mówić inwentarz masz teraz imponujący smile pzdr
    • imasumak Re: A co tam, Wam też si pochwalę ;) 02.04.11, 11:38
      Wszystkie 4 szczeniaczki są już w dobrych rękach. Ciężko było się z nimi rozstawać, ale jestem szczęśliwa, że trafiły do fajnych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka