donnasanta
18.01.11, 13:04
ja oddaje zawsze ciuszki i zabawki po dzieciach konkretnej osobie, ktora ma gorsza sytuacje od mojej. Teraz dowiedzialam sie o pewnej osobce z dalszej rodziny, ze ma ciezko i juz szykuje pake z ciuchami dla dzieci. Jak pomysle, ze jakies dziecko mogloby zanac glodu i chlodu, to mi szalenie zal. Zal mi biednych dzieci, czesto wlasnie pokrzywdzonych przez wlasnych, czasami poprostu nieudolnych rodzicow. Dzieci sa zawsze niewinne i pol biedy jezeli zaznaja ciepla rodzinnego, bo czasami i tego brak, a to jest chyba najgorsze. Plakac mi sie chce na sama mysl...
Doroslym leniom np to chetnie bym natomiast nakopala do d..ska!