polla10
25.02.11, 12:42
od kilku dni mam dola, mam dwoje dzieci starszy syn w pierwszej klasie, mlodszy ma 2,5 roku. nigdy nie pracowalam(nie z mojej winy) mialam ciagle ten sam problem brak mozliwosci zeby zostawic z kims dziecka wczesniej teraz dzieci.
moi rodzice nie zyja, tesciowa tez. wiec na rodzine nie mamy co liczyc. starszy syn ciagle choruje w lutym byl az tydzien czasu w szkole. mlodszego chce dac teraz do przedszkola, ale watpie czy sie dostanie bo nie pracuje to raz, a dwa musza isc w tym roku piecialatki wiec dla tych trzylatkow moze braknac miejsca. no i zaczna sie choroby. jak mam isc do pracy w tej sytuacji??
ciezko o dochodzaca nianie, zreszta wynioslaby mnie wiecej niz bym zarobila z pewnoscia. a co niektorzy strasza mnie ze emerytury nie bede miec, ze moze zmieni sie prawo i po mezu nie bede mogla miec emerytury itd. plakac sie chce. pomozcie, moze widzicie w tym jakies plusy?? a moze ktos jest w pdobnej sytuaji??