andaba
28.02.11, 17:55
Ani razu nie natknęłam się na forum na watek dotyczacych starszych czy chorych rodziców. Dziwię, się, bo nie wszystkie emamy są dzwudziestolatkami, ale widać rodziców mają zdrowych, lub tez zeszli oni z tego świata nie robiąc zamieszania.
Natomiast ja mam problem - może nie tyle z rodzicami, bo moja mama jeszcze jest w miarę sprawna, a teściowa umierająca przynajmniej raz dziennie mieszka z nami, więc nie sprawia większego kłopotu, ale z dalsza krewną. Siostra mamy, dla której jestem własciwie (poza jej mężem, mocno wiekowym) najbliższą osobą. Ciotka choruje na jakieś postępujące paskudztwo, które coraz bardziej uniemożliwia jej porusznaie. Juz jest fatalnie i niestety będzie coraz gorzej. I nie wiem co zrobić... Wujek sobie nie poradzi w przypadku, gdy ciotka z łóżka przestanie wstawać. Ja mam do niej niby niezbyt daleko, ale trzeba liczyć godzinę na dojazd - mogłabym po południu pojechać wykąpać czy zrobić cos innego, ale w trakcie dnia tez przydałaby się pomoc.
Najlepszym wyjściem byłoby sprowadzenie ciotki do nas - tyle, ze wiązałoby sie to albo z wyrzucenia dzieci z pokoju i rozklokowaniu ich nie wiem gdzie, albo z dokwaterowaniem ciotki do teściowej. Co pewnie żadnej by nie zachwyciło, zwłaszcza ciotki, która dostałaby bzika.
Pomijając juz to, ze ciotka za cholere nie chciałaby byc dla nikogo ciężarem, sprowadzenie jej do nas, choć z jednej strony najkorzystniejsze, niestety odbyłoby sie kosztem wszystkich.
Jak to rozwiązać? Czy któraś miała podobną sytuację?