miaowi
23.04.11, 09:59
Zupełnie nieświąteczny temat.
jako lingwista dbam od początku o poprawność językową dziecka. A w przedszkolu inne dzieci nauczyły ją własnie takiego gadania jak w temacie. Uszy bolą. Bolom.
Czy ja naprawdę będę od tej pory przegrywać z grupą rówieśniczą?
Czy moje dziecko będzie zawsze ciągnąć w stronę nieuków?
Przykro mi, ale dla mnie poprawność językowa jest bardzo ważna. Podobnie jak parę innych rzeczy, ale tym razem tylko o tym.
Tłumaczyłam, że tak się nie mówi, że to nie po polsku i jeśli Stefka czy Zdzisia tak mówi, to jeszcze nic nie znaczy.
Ale niestety pół dnia w przedszkolu robi swoje...
I wesołego zająca na koniec!