bez_seller 17.05.11, 19:26 odnioslyscie w zyciu sukces, na tym etapie zycia, na jakim aktualnie jestescie? I co dla Was jest tym sukcesem? ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
duzapanna Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 19:30 Ja poniosłam porażkę na wielu polach. Niestety stopniowo sobie to uświadamiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 19:55 duzapanna napisała: > Ja poniosłam porażkę na wielu polach. Niestety stopniowo sobie to uświadamiam. Niekoniczenie tak musi byc. To co wydaje sie byc aktualnie porazka, w przyszlosci moze okazac sie pozytywnym zdarzeniem i odwrotnie - obecne sukcesy moga szybko przerodzic sie w porazki. Ale jakis sukces odnioslas zapewne? Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 21:22 Sukces, takie wielkie slowo. Mnie tam po prostu fajnie jest Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 21:25 cherry.coke napisała: > Sukces, takie wielkie slowo. Mnie tam po prostu fajnie jest To, ze Ci fajnie, to dopiero sukces jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Cherry! 18.05.11, 15:54 cherry.coke napisała: > Sukces, takie wielkie slowo. Mnie tam po prostu fajnie jest Jesteś genialna! Czy mogę się podpisać? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 21:25 A nie wiem. Jetem w stałym związku. Powiłam syna. Jestem lokalną sławą. Robię wiele, rzeczy, które lubię, ale w niczym nie jestem genialna. Sukces to słowo ze słownika kogoś innego... Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 21:36 Cholera myslę usilnie...i d...nic mi nie przychodzi do głowy...ale może to dlatego,że od kilku dni mam strasznego doła, wszystko wali mi się na głowę a każdy dzień przynosi nowe coraz gorsze wiadomości.. Zajrzę w ten watek za kilka dni bo mam nadzieję, że tak ch....nie może być cały czas i za trochę los się odwróci. Jak na razie mogę tylko powiedzieć, że porażką jest moja praca, to że jej nie zmieniłam kiedy był dobry moment, to że nie ucze sie na błędach a wręcz wp...się następne takie same. Ale nie-jest jakiś sukces-nie zabiłam jeszcze osób winnych mojego podłego nastroju... Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Czy myslicie, ze .... 17.05.11, 22:02 Ło matko, pytasz jak moja koleżanka po dłuższym pobycie za granicą (kraj anglosaski) przyjechała, opowiedziała krotko o sobie i pyta: a wy, jakie macie sukcesy? A my popatrzyliśmy na siebie z przyjaciółmi i mówimy: żyjemy... Ja tam za sukcesem nie gonię, chcę przeżyć życie uczciwie, wykorzystać przyjemności, które mi ono przynosi, nacieszyć się każdym dniem, sprawiać bliskim takie radości na jakie mnie stać i żeby mnie wspominali z uśmiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 14:24 aqua48 napisała: > Ło matko, pytasz jak moja koleżanka po dłuższym pobycie za granicą (kraj anglos > aski) przyjechała, opowiedziała krotko o sobie i pyta: a wy, jakie macie sukces > y? A my popatrzyliśmy na siebie z przyjaciółmi i mówimy: żyjemy... Lo matko, zyjecie i ani jednego sukcesu? Co zlego w slowie sukcec? Sukcesem moze byc wszystko, to zalezy tylko od tego, co TY uznasz za sukces, i takie bylo pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxe-lka Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 15:24 Mam niedosyt zawodowy. Ambicja boli najbardziej Ale ogólnie to za sukces uważam, że utrzymuję siebie i dwoje dzieci na przyzwoitym poziomie samodzielnie, bez konieczności ciągnięcia nieciekawego związku. Za sukces uważam także to, że realizuję swoje pasje i żyję normalnie bez niesienia krzyża pt "samodzielne macierzyństwo" Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 15:45 mam wrażenie że to wciąż przede mną... Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 15:44 Ja tak na moje życie nie patrzę, nie ma sensu. To co dla mnie jest sukcesem, niektórzy uznaliby za nic nie znaczace wydarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 16:21 Ja się sobie zawsze wydawałam taką szarą myszką. Z drugiej strony na pewno udało się nam z mężem stworzyć fajny związek, który przetrwał ponad 20 lat-więc to na pewno sukces. Jakimś sukcesem mógłby być fakt, że zdobyłam podwójny tytuł magistra. Mógłby być, ale w związku z tym,że właśnie ograniczono mi etat z braku pracy-sukcesem raczej nie jest. Mój tata mi powtarza, że on w naszym wieku nic nie miał- my mamy własny, w miarę dobrze wyposażony dom, samochody i jakoś nam się kręci- to pewnie też ważne. Teraz , gdy będę miała pół etatu to wydaje mi się ,że cały byłby sukcesem. Tak jak napisała suazi1- to co dla mnie sukcesem- dla innych nic nie znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Czy myslicie, ze .... 18.05.11, 19:14 Na obecnym etapie życia nie mam poczucia sukcesu - te z przeszłości już mnie nie uskrzydlają, nowych na horyzoncie nie widać. Może kiedyś to się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
zjedzmy_polaka Re: Czy myslicie, ze .... 19.05.11, 00:13 Tak. Mam b. udane życie osobiste, zdrowe dziecko, fajnego męża. Mam b. dobry zawód, trudny, ale przynoszący wiele satysfakcji i dobre pieniądze. Nikomu nic nie zawdzięczam. Wiodę takie życie, jakie chciałam mieć, a będzie lepiej. W Himalaje się nie wybieram, bo nie chcę, więc sukcesu na miarę DDTVN nie odniosę, ale nie tym jestem zainteresowana. Wszystko, co zależało ode mnie, mam - jednym słowem SUKCES. Odpowiedz Link Zgłoś