Dodaj do ulubionych

Z ostatniej chwili - sejm i aborcja

01.07.11, 15:00
Tekst linka
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:02
      yyyyyyyy, a jak to się ma do sejmu? czyżby w związku z sytuacją, w której się znalazła sadosia sejm miał zakazać sprzedaży tych nieszczęsnych pomadek nivea? wink Z aborcją porówniania nie znajduję niestety tongue_out
    • attiya ups raz jeszcze - sory 01.07.11, 15:05
      https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9877532,Sejm_nie_odrzucil_obywatelskiego_projektu_ustawy_calkowicie.html

      może dlatego, że włąsnie czytalam wątek i przez pomyłkę wkleiłam - to apropos wątku Sadosi big_grin
      • aandzia43 Re: ups raz jeszcze - sory 01.07.11, 15:40
        Niestety, nie jestem zaskoczona. Oczywiście, to tylko pierwsze czytanie, to jeszcze o niczym nie świadczy, tralala, pierdupierdu. Świrów nigdy nie brakowało i nie zabraknie (jest ich chyba w każdych czasach podobny odsetek), ale jak się dobrze dzieje, to nie mają nic do gadania, a jak się dzieje źle, to tańczymy, jak nam zagrają. Nie jestem zaskoczona, bo od dawna czuję zimny a smrodliwy powiew piekła. Np. piekła kobiet. "Piekło kobiet" Boya-Żeleńskiego polecam, bo już niedługo przyjdzie nam strząsnąć kurz z tego zacnego antyku i włączyć do spisu polecanych przez podziemie lektur obowiązkowych. Zamiast odbijac bibułę na powielaczu i roznosić ulotki po mieście, będziemy drukować na domowych drukarkach rozdziały z tej książki i... też szerzyć w narodzie wink Postęp nie istnieje - są tylko zataczające kręgi ścieżki dziejów. Że też przyszło mi doczekać takiego paskudztwa, miałam nadzieję, że dokończę żywota w przyjemnych czasach, bleee.
        Z innych lektur niemile wieszczących rzeczy wydawałoby się niemożliwe, polecam "Pamiętnik podręcznej" Margaret Atwood.
        • triss_merigold6 Re: ups raz jeszcze - sory 01.07.11, 17:14
          Mam obie książki, przyjdzie czas kiedy będą na indeksie. uncertain
          • brak.polskich.liter Re: ups raz jeszcze - sory 01.07.11, 17:47
            I jeszcze cus-niecus autorstwa Ireny Krzywickiej moznaby dorzucic.
            Bedzie jak znalazl.
    • el_jot Złego linka wkleiłaś, chyba? 01.07.11, 15:08
    • triss_merigold6 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:17
      Teraz trafi do komisji i tam ugrzęźnie, Komisja Ustawodawcza i Biuro Legislacyjne zaopiniują negatywnie.
      Nawet gdyby został uchwalony to Senat może odrzucić Senat, a potem zawetować prezydent. Gdyby i to przeszło to zostaje Trybunał Konstytucyjny, na bank posłowie by wnioskowali.
      • drinkit Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:29
        Mam nadzieję.
        Ale mimo to dziwie się nie od razu projekt nie został odrzucony, jak prorokowano.
        Gorzkie brawa dla środowisk moherowych za umiejętność mobilizacji.
        • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:48
          Też oczywiście mam nadzieję, bo co mi pozostało.


          > Gorzkie brawa dla środowisk moherowych za umiejętność mobilizacji.

          Podejrzewam, że brawa należą się niewzruszonej pozycji finansowo-układowej KK w Polsce. "Rząd dusz" nei ma tu nic do rzeczy, bo nie mohery głosowały w Sejmie, tylko np. posłowie PO. Pewnie chłopcy nie mogli sobie pozwolić na inny ruch ;-/
        • kiddy Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 20:05
          Drinktit, to jest przedwyborcza zagrywka. Po co tracić potencjalnych wyborców w gronie tych, którzy są przeciwni aborcji? Lepiej wysłać ustawę do komisji, przeciągnąć ją przez całą ścieżkę legislacyją, wygrać wybory i potem odwalić ustawę na dowolnym etapie. Jednakowoż słowo daję, że jeśli PO jednak przyczyni się do przyjęcia tego, pożal się Boże, projektu, to oddam głos nieważny w wyborach.
    • gazeta_mi_placi Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:27
      I gdzie ten link?
      Nawet linku nie umiecie wstawiać poprawnie Kwoczki big_grin
      • izabellaz1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:41
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9877532,Sejm_nie_odrzucil_obywatelskiego_projektu_ustawy_calkowicie.html
      • kamelia04.08.2007 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:56
        to se gazeto otwóż gazete na głównej i przeczytaj, skoro cie temat interesuje. To nie trudne dla kogos z macicą wolną od embrionów i płodów (czyt. wspaniałego).
        Po co korzystasz z pomocy "kwok i garkotłuków"?
      • attiya Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:33
        oj, no bo ja pierdoła komputerowa jestem big_grin
        nie każdy może być Tobą big_grin
      • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:48
        Gazeto, sygnaturka tragiczna!
      • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 00:18
        Mały OT, ale co z Zią? Ślubu niet???
        • gazeta_mi_placi Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 12:13
          Ślub zapewne będzie, ale Księżniczka wystawiła mnie do wiatru więc sygnaturka zmieniona a na jej wątek nie mam zamiaru już zaglądać sad
          • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 17:20
            uncertain Nieładnie. No nic, może pogoda się nie poprawiwink
    • brak.polskich.liter Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:45
      Wlasnie czytalam.
      I smieszno i straszno. Ale - podobnie, jak Aandzia - zaskoczona nie jestem.
    • anorektycznazdzira Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 15:55
      Tylko gdzie spierniczać, w Skandynawii zabierają dzieci jeśłi sie dzieci nie uśmiechają, Hiszpania bankrutuje, w Stanach AlKaida, w Rosji mafia, w Indiach bieda tongue_out
      • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:02
        Na emigrację wewnętrzną się udać, warsztat wynieść na strych, a do wszystkiego ustawiać się bokiem, czyli wypracować sobie buddyjskie spokój wink Można też jeść korzonki i nie zażywać kąpieli - wersja dla odważnych wink
        • anorektycznazdzira Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:06
          Jak nie będę zażywać kąpieli odpowiednio długo spadnie też prawdopodobieństwo mojego zajścia w ciążę...
          Ale tak ogólnie, to o córkę i chodzi. w jakim, cholera, świecie ona będzie żyła?
          • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:12
            No właśnie, o dzieci strach.
            • wespuczi Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:11
              mam nadzieje ze minie - taki rozciagniety fin de siecle mamy,
              a najwieksza wiare pokladam w naszych dzieciach, co by tym moherom zrzucily berety!
              • triss_merigold6 Taaak? 01.07.11, 17:20
                Taaak? W dzieciach? Których?
                W tych egzaltowanych panienkach wychowanych na katechezie szkolnej, przykościelnych wystawach antyaborcyjnych i na zwrotach frazeologicznych typu "życie poczęte" i "dzieciątko pod sercem"? W tych chłopcach, którzy z ultrakonserwatywnym językiem spotykają się od dziecka i też przechodzą katechetyczne pranie mózgu?
                Współczesne nastolatki i dzieci nie pamiętają, że kiedyś istniał inny język i inny stosunek do decyzyjności kobiet względem własnego ciała.
                • cherry.coke Re: Taaak? 01.07.11, 17:34
                  Z przykroscia sie zgodze, rowniez obserwuje taki regres, a raczej polaryzacje - czesc Polski sie laicyzuje, a czesc bardziej ukosciolowuje. Zeby to jeszcze byl podzial geograficzny, to by sie mogla Polska rozpasc, a tak to bedzie wieczna napier***anka smile
                  • nangaparbat3 Re: Taaak? 01.07.11, 17:37
                    Ty z przykrością, a ja z przerażeniem, bo tu tkwię. Jeśli wyczyniają takie rzeczy na parę miesięcy przed wyborami, to naprawdę włos się jeży.
                    • triss_merigold6 Re: Taaak? 01.07.11, 17:49
                      Zauważ - dorosło pokolenie, które nie pamięta czasów liberalnej ustawy i nie ogarnia, że kiedyś, za podobno mrocznej komuny, kobieta mogła usunąć ciążę z tzw. przyczyn społecznych. Część dostała może inny niż ten powszechny medialno-kościelny, przekaz w domu, ale i tak nie są w stanie wyobrazić sobie, że kiedyś można było iść chociażby do spółdzielni lekarskiej i legalnie, bez strachu usunąć niechcianą ciążę.
                  • triss_merigold6 Re: Taaak? 01.07.11, 17:43
                    Wystarczy poczytać jakieś strony www dla małolatów albo chociażby wątki okołociążowe w innych portalach niż gazetowy. Hard core nie disco, panienki 17-20-letnie z totalnym, łzawym świrem antyaborcyjnym, wszystko jak leci i wszystkim niezależnie od stanu zdrowia kazałyby rodzić.
                    To są dzieci/młodzież osłuchane z innym językiem debaty publicznej niż jeszcze moje pokolenie, mają kodowane, że kilkutygodniowa ciąża jest święta, a największa deformacja płodu nie jest powodem, żeby usuwać. Do tego ogień piekielny, pojęcie grzechu i mamy emocjonalny koktajl, który spowoduje, że specjalnie masowych protestów nie będzie.
                    BTW ile ematek posyła potomstwo na katechezę i godzi się na przekazywanie dzieciom takich treści? Z tego co obserwuję to całkiem sporo, bo komunia, bierzmowanie, bo potem ślub kościelny.
                    • cherry.coke Re: Taaak? 01.07.11, 17:49
                      Dokladnie. Ja jestem z tego pokolenia, co to dostalo po praz pierwszy Bravo i Bravo Girl z tymi wszystkimi seksporadami, i internet zaczynal byc dostepny (na modem w kazdym razie), i mam wrazenie, ze to bylo najbardziej wyedukowane pokolenie pod tym wzgledem, bo mlodziactwo z wypiekami (ach ta nowosc) czytalo o prezerwatywach albo ryzyku wielu partnerow i opowiadalo kolegom. Teraz informacji niby wiecej, a jednoczesnie sa bardziej zlewane, a wiedza nizsza. Sa jeszcze te gazetki w ogole?...
                    • nangaparbat3 Re: Taaak? 01.07.11, 17:55
                      30 lat temu ludzie też chodzili na katechezę. Ale mam wrażenie, że kolejne pokolenia coraz łatwiej zmanipulować.
                      Empatia zanika i wykwita tylko w stosunku do nienarodzonych - bo są wirtualni.
                      Brrrrrrrrrrrrr.
                      • aandzia43 Re: Taaak? 01.07.11, 18:05
                        30 lat temu ludzie też chodzili na katechezę. Ale mam wrażenie, że kolejne poko
                        > lenia coraz łatwiej zmanipulować.
                        > Empatia zanika i wykwita tylko w stosunku do nienarodzonych - bo są wirtualni.
                        > Brrrrrrrrrrrrr.

                        Nie, to nie kwestia braku empatii u dzisiejszej młodzieży, czy jakiś emocjonalnych felerów tejże. To jest dokładnie to, o czym pisze Triss: indoktrynacja. Skoro można było zmanipulować młodych ludzi nie znających rzeczywistości komputerowej w kierunku histerycznego podpalania stosów/donoszenia na rodziców do KGB/strzelania do Żydów nad dołami, to nei widzę niczego dziwnego w takim obrocie sprawy, jaki obserwujemy dzisiaj.
                        • cherry.coke Re: Taaak? 01.07.11, 18:12
                          Zgadzam sie - to juz jest pokolenie, ktore zawsze znalo zycie z ksiedzem w szkole, religia na swiadectwie i pokatna aborcja, ktorej niby zadna nie robi, ale wszyscy jakos wiedza gdzie zrobic i za ile. Dla nich to norma, a normy ciezko sie obala. I o to przez caly czas chodzilo.
                • wuika Re: Taaak? 01.07.11, 18:28
                  A ja obserwuję mniej więcej taki podział u młodych ludzi: dziewczyny / kobiety to różnie, część za wyborem, część nie. Natomiast, co dla mnie było w pewnym momencie dosyć dużym szokiem, zdumiewająca większość facetów nie uważa prawa kobiety do wyboru za coś oczywistego. Bo zawsze to jakoś będzie, bo tatuś na pewno kiedyś się poczuje, blablabla. I to nie tylko u tych z moherowym przekrzywieniem horyzontów.
                  • aandzia43 Re: Taaak? 01.07.11, 18:40
                    Sprawy ciążowe są dla facetów tak obcym tematem, że często nie budują oni swoich opinii na bazie empatii i dogłębnego przeżucia problemu z każdej strony, tylko lecą konformistycznie z wiatrem wiejącym w otoczeniu. Poza tym wszelki konserwatyzm przychodzi im chyba łatwiej niż nam - szufladki w mózgu ;-P
                    • triss_merigold6 Re: Taaak? 01.07.11, 19:00
                      Bo dobrze funkcjonują w prostych hierarchicznych układach. P
                    • anorektycznazdzira Re: Taaak? 01.07.11, 20:48
                      Konserwatyzm to im jest po prostu na rączkę i wygodny, bo to konserwatyzm mówi, że mężczyzna jest ważniejszy, decyzyjny, pełni rolę właściciela własności materialnych i ma decydujący głos w sprawach potomstwa. Gdyby akurat konserwatyzm mówił to samo, ale o kobietach to w męskich szeregach konserwatystów byś miała, co kot napłakał, za to ja mogłabym być tongue_out
                      wink
                  • cherry.coke Re: Taaak? 01.07.11, 18:43
                    Ale to norma w patriarchacie. Decyduje maz wzglednie tesciowa, kobieta ma sie podporzadkowac. Jej czas przyjdzie dopiero wtedy, kiedy powije meskiego potomka i wygryzie pozostale zony z glownego stolka smile
                  • triss_merigold6 To prawda 01.07.11, 18:55
                    To prawda, ale za moich czasów też więcej było panów, którzy prezentowali podejście konserwatywne i pełne hipokryzji zarazem. Czyli jakby co, to "jakoś się załatwi" i "nie przesadzaj". Zresztą np. część panów ode mnie z roku ze studiów zasiliła tv puls i frondę.
                • wespuczi Re: Taaak? 01.07.11, 18:51
                  wiecie co nie znam zadnej polki, zadnej ktora by popierala prawo do aborcji, nawet badan prenatalnych, zadnej feministki, ani ateiski..
                  moze mam specyficzne srodowisko, bo to polonia amerykanska, ale zadna tam z jackowa tylko wyksztalceni i obyci ludzie pracujacy zawodowo.
                  aha a ostatnio dostalam feministyczny e-mail od mojej kolezanki muzulmanki, ot taki znak czasow, ona z kolei nie moze pojac dlaczego kobiety na zachodzie wzdrygaja sie na mysl o feminizmie.
                  • aandzia43 Re: Taaak? 01.07.11, 18:55
                    wespuczi napisała:

                    > wiecie co nie znam zadnej polki, zadnej ktora by popierala prawo do aborcji, na
                    > wet badan prenatalnych, zadnej feministki, ani ateiski..

                    Hmmm, a ja znam dużo takich. W Polsce mieszkam, w dużym mieście, środowiska różne zwiedzam.
                    • wespuczi Re: Taaak? 01.07.11, 19:09
                      szczerze zazdroszcze - w sumie to nie jest srodowisko z ktorym sie identyfikuje, ale spedzam tam jakis czas z nimi no i jestem dziwadlem.
                      poza tym to nie sa ludzie ktorzy wyimgrowali wiecej niz piec lat temu, ja osiem i jestem weteranem w tym towarzystwie.
                  • triss_merigold6 Re: Taaak? 01.07.11, 18:59
                    Polonia amerykańska... to wiele tłumaczy.
                    Ja znam sporo. Sama robiłam 2x inwazyjne badania prenatalne, robiła też niedawno moja koleżanka z pracy, znam też kobiety w moim wieku, które usuwały ciąże legalnie lub nie i nie mają żadnego syndromu.
                  • nanuk24 Re: Taaak? 01.07.11, 20:51
                    Mam te same spostrzezenia.
                  • anorektycznazdzira Re: Taaak? 01.07.11, 20:54
                    > taki znak czasow, ona z kolei nie moze pojac dlaczego kobiety na zachodzie wzdr
                    > ygaja sie na mysl o feminizmie.

                    Ja też do jakiegoś czasu nie mogłam pojąc, a potem zauważyłam taką prawidłowość, że tym bardziej się wzdrygają, im bardziej słucha ich akurat jakiś mężczyzna. wszystkie moje koleżanki, które kiedykolwiek skrytykowały feminizm pełnym głosem zawsze robiły to po to, żeby przypodobać się obecnym w towarzystwie samcom. a wiekszość nie zadała sobie trudu, zeby zrozumieć zagadnienie choćby z grubsza i maja oczywiście w główkach gazetowo-dziennikarską definicję feminizmu. Sama nie wiem, czy to bardziej smutne, bardziej głupie, czy bardziej krótkowzroczne.
                • poecia1 Re: Taaak? 01.07.11, 19:04
                  Triss muszę Cię pocieszyć, że w bardzo wielu osobach takie przedstawienie sprawy budzi bunt i sprzeciw jak tylko nabiorą świadomości o co w tym chodzi. W swoim życiu właśnie na katechezach i lekcjach typu wychowanie do życia w rodzinie kilkukrotnie byłam zmuszona to obejrzenie filmiki propogandowego z cyklu jak aborcja wygląda "od kuchni". Najwcześniej w wieku 13 lat, za bardzo nie wiedziałam nawet wtedy jak wygląda seks, ale widoku aborcji mi nie oszczędzono.
                  W wieku 8 lat gorliwie modliłam się na różańcu, żeby ocalić dzieci od aborcji ( jeden różaniec dziennie miał ocalić jedno dziecko - zadanie domowe z katechezy). W tym rzecz, że nie miałam wtedy pojęcia czym owa aborcja jest (bardziej podejrzewałam jakąś chorobę). Jak moja zszokowana mama wyjaśniła mniej więcej o co chodzi, poczułam się zwyczajnie oszukana, mówiąc krótko zrobiona w balona.
                  Mojej pierwszej w życiu randce z chłopakiem towarzyszyła w tle wystawa antyaborcyjna (wystawili na głównym placu w mieście w miejscu gdzie staruszki karmią gołębie, matki spacerują z dziećmi, nastolatkowe umawiają się na randki). Jak ja się wtedy potwornie czułam, jak przęstępca, który jeszcze nawet nie pomyślał o zbrodni o już został za nią skazany.
                  I powiem tylko, że to wszystko razem i jeszcze kilka aspektów przyczyniło się tylko do tego, że wszelkie kościoły szerokim łukiem omijam i wiem, że swojego dziecka do kościoła na pewno nie poślę. I wcale nie jestem odosobnionym przypadkiem wśród tych "katechyzowanych".
                  • triss_merigold6 Re: Taaak? 01.07.11, 19:11
                    Faktycznie pocieszające jest to co piszesz, ale chyba należysz do wyjątków.
                    Kodu kościelnego nie miałam, z definicji odrzucałam wszystko to co wiązało się z kk, a kontakt moich dzieci z instytucją zaliczam do opcji "po moim trupie".
                    • poecia1 Re: Taaak? 01.07.11, 19:15
                      A ja znam jednak sporo takich dziewczyn, może nie idą na manifach z transparentem, może nie pędzą do kościoła się wypisywać, ale coraz bardziej odrzucają takie postawienie sprawy, to że w najważniejszych dla kobiet sprawach próbują decydować faceci w sukienkach.
                      • bri Re: Taaak? 04.07.11, 02:41
                        Dziewczyny jeszcze stracone dla sprawy nie są. Większość doczeka tej pierwszej spóźnionej miesiączki, która może oznaczać niechcianą ciąże i wtedy mają okazję przemyśleć temat z bardziej realnej perspektywy. Gorzej z facetami.
                  • wespuczi Re: Taaak? 01.07.11, 19:20
                    zgadzam sie, mimo ze nie jestem owocem indoktrynacji antyaborcyjnej, bo mimo ze na religie chodzilam nigdy ich nie sluchalam, natomiast mialam przekonanie ze takich jak ja bylo sporo, ciezko przechodze swiadomosc tego ze jednak mniejszosc..
    • szpil1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:12
      Myślę, że gdyby taki projekt został uchwalony i wszedł w zycie (mam nadzieję, że nie) to i tak odbije się na najbiedniejszych. Bo te zamożniejsze i bardziej uświadomione co i gdzie, po prostu pojadą za granicę.
      • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:25
        To oczywiste, że biedni ucierpią najbardziej. Ale nie tylko. Nawet niebiedna trafi czasem do szpitala z poronieniem i zamiast zostać obsłużona, jak należy (wyskrobanie, środki przeciwbólowe) natknie się na mur obojętności na jej cierpienie i służbisty, pełen strachu stosunek lekarzy. Wywiady (czytaj: przesłuchania), czy coś brała, co brała, czym usiłowała spędzić płód, wstrzymywanie się od łyżeczkowania itd. Takie kwiatki mają miejsce w krajach południowoamerykańskich, gdzie właśnie obowiązuje całkowity zakaz aborcji. Zgony z powodu podyktowanej strachem i/lub włazidupstwem opieszałości służb medycznych też się zdarzają, a jakże. Morze cierpienia i upokorzenia kobiet jest ogromne, cichutkie i niezauważalne. Jak zawsze i wszędzie.
        • karesuando Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:18
          aandzia43 napisała:

          > To oczywiste, że biedni ucierpią najbardziej. Ale nie tylko. Nawet niebiedna tr
          > afi czasem do szpitala z poronieniem i zamiast zostać obsłużona,(...) Wywiady (czytaj: przesłuchania)
          > , czy coś brała, co brała, czym usiłowała spędzić płód,

          To już się dzieje. Nie trzeba nowej ustawy, by takie rzeczy miały miejsce i to nie w krajach południowoamerykańskich tylko w Polsce i wystarczy zwyczajny donos do prokuratury
          www.tok.fm/TOKFM/0,100495.html
          pod linkiem jak praktycznie wykonywana jest obecna ustawa
        • beataj1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 20:07
          To juz się dzieje. Miałam poronienie zatrzymane (wczesny etap ciązy) - czyli płód martwy ale brak reakcji organizmu na to. Trzeba było wykonać łyżeczkowanie macicy. Szukałam szpitala który przyjmie mnie od razu na ten zabieg. Udało się dopiero w 3 i to po znajomości. W innych szpitalach proponowali mi terminy za 2-3 tygodnie. W każdym szpitalu miałam ze sobą całą dokumentację mojego przypadku łącznie z wynikami beta hcg robionymi co dwa dni na przestrzeni 2 tygodni (beta malała więc nie było wątpliwości że nie ma nadziei) w każdym szpitalu zanim zaczynali ze mną rozmowę robili mi usg dopochwowe. W przeciągu 3 dni miałam 7 takich badan. Bo wydruk z przed 2 godzin się nie liczy (nawet jak był robiony przez ginekologa w tym samym szpitalu). Zabieg zrobili ostatecznie w 3 szpitalu jak trafiłam tam z polecenia. Potem dowiedziałam sie że oni zwykle dają tak długie terminy oczekiwania na zabieg bo liczą na to że sprawa się w miedzy czasie sama załatwi i organizm wydali płód. I wtedy nie będzie możliwości oskarżenia ich o wykonanie aborcji. Więc ten trzeci świat już u nas jest...
          • ciociacesia wiesz z drugiej mańki 03.07.11, 09:55
            znam opowiesci kiedy takie usg tuz przed uratowalo ciaze, bo dopiero 3 lekarz raczyl zauwazyc ze tam jednak cos jest.
            no i jakby nie patrzec organizm sam zalatwiajacy sprawe jest jednak korzystniejszy niz rzeznickie rozwieranie szyjki na chama i rzeznickie skrobanie macicy. zwlaszcza na wczesnym etapie ciazy
            • attiya Re: wiesz z drugiej mańki 03.07.11, 11:23
              rzeźnickich opowieści to ja znam bez liku
              natomiast na własne oczy nigdy nie widziałam rzeźnickiego otwierania (dobrze, że nie napisałaś jeszcze na żywca uncertain) szyjki macicy i rzeźnickiego skrobania jej
              Poza tym jak rozumiesz sformułowanie "rzeźnickie otwieranie szyjki macicy" ?
            • beataj1 Re: wiesz z drugiej mańki 03.07.11, 14:22
              Ginekolog który mnie prowadził sam przyznał że zdarzają sie takie sytuacje ze zarodek jest znajdowany w kolejnym usg. Ztego powodu by mieć absolutną pewność że to już koniec (bo nadzieja umiera ostatnia) miałam robioną Bete co dwa dni przez ponad dwa tygodnie. Teoretycznie gdy beta przestała przyrastać to już byl znak, że zdarzyło sie to czego sie obawialiśmy ale dla pewności poczekaliśmy az zacznie spadać. Więc same wyniki krwi dawały jednoznaczną informację że zarodek umarł.
              Co do samego zabiegu w szpilatu poinformowano mnie że moge miec ten zabieg już od razu za 15 minut ale wtedy będą mi szyjke macicy otwierać na siłę albo dostanę lek który za indukuje poronienie a to będzie się wiązać z bólem i oczekiwaniem aż szyjka macicy sie odpowiednio otworzy.
              Wiem ze mogłam poczekac w domu az organizm sam rozpocznie poronienie ale wolałam to zrobic w szpitalu bo czułam się tam bezpiecznie a po drugie akurat dla mnie czekanie aż poronię martwy zarodek było by straszne pod względem psychicznym i byłoby dla mnie torturą a i tak to poronienie bardzo źle zniosłam.
              • ciociacesia i tak cie niezle poinformowali 04.07.11, 13:24
                > Co do samego zabiegu w szpilatu poinformowano mnie że moge miec ten zabieg już
                > od razu za 15 minut ale wtedy będą mi szyjke macicy otwierać na siłę albo dosta
                > nę lek który za indukuje poronienie a to będzie się wiązać z bólem i oczekiwani
                > em aż szyjka macicy sie odpowiednio otworzy.
                sa takie miejsca gdzie drobiazgami takimi jak informowanie pacjentki sie nie przejmuja, a z reszta po co ja informowac skoro decyzja nie do niej nalezy bo szpital ma swoje swiete procedury, a lekarz przyzwyczajenia no i przeciez trzeba brac pod uwage oblozenie szpitala, nie?
                • beataj1 Re: i tak cie niezle poinformowali 04.07.11, 17:39
                  Cóż, myślę że zostałam tak potraktowana ponieważ trafiłam tam z polecenia. Jeśli nie było by tego polecenia informacji bym nie dostała.

                  Przy drugiej ciąży trafilam do innego szpitala i podczas obchodu dowiedziałam się że planują dla mnie zabieg łyżeczkowania macicy by sprawdzić czy ciąża nie jest pozamaciczna - w sensie jakby udało się wyskrobać zarodek to oznacza ze ciąża niepozamaciczna a jakby nie było zarodka znaczy ze trzeba zarodka szukac gdzie indziej. Oczywiście nikt mi tego nie powiedział tylko panowie lekarze tak sobie luźno ZE SOBĄ rozmawiali stojąc obok mojego łózka. Na szczęście podczas następnego usg znaleźli zarodek w macicy i zabieg był niepotrzebny. Zresztą to co sie działo w tamtym szpitalu to opowieśc na inny wątek. Jako przykład działalności tego szpitala moge jedynie powiedzieć, że oddział patologii ciąży nie wykonywał badań Beta HCG więc krew pobierano mi a ja jeszcze ciepłą fiolkę z własną krwią dawałam chłopu który wiózł ją do prywatnego laboratorium by zrobić to badanie prywatnie.
            • wuika Re: wiesz z drugiej mańki 04.07.11, 08:45
              Cudownie, jednak czekanie na rozpoczęcie zakażenia, żeby łaskawie jednak zrobić czyszczenie, jest równie rzeźnickie.
        • bri Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 02:53
          Powtórzę za przedmówczyniami: to już się dzieje. W końcówce swojej ciąży leżałam na patologii ciąży. Ze mną na sali kobieta, która kazali czekać aż urodzi martwy płód, oraz kobieta w drugim mc po chyba siedmiu poronieniach, której nie chcieli wypisać do domu i kazali leżeć, chociaż kolejna ciąża, a zwłaszcza zagrożona praktycznie rujnowała życie całej rodziny: traciła źródło utrzymania i nie miał się kto zająć dwójką pozostałych dzieci.
    • faga Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 16:48
      Aborcja to zło!!!!!!
      Nie wolno zabijać nienarodzonych dzieci!!!!!!
      Dziecko z gwałtu też ma prawo do życia i chore również!!!!!
      • nangaparbat3 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:35
        A matka, matka - ma?
      • izabellaz1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:51
        Ródź lub umieraj w imię moruli jeśli taka twoja wola.
    • moni692 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:32
      Jestem naprawde szczesliwa, ze wybralam emigracje.

      Czyli w razie czego jak matka bedzie zagrozona smiercia, to i tak nie zostanie przeprowadzona aborcja, zgwalcona - radz sobie kobieto sama - wychowaj dziecko zboczenca, dziecko uposledzone - who cares - twoja wina i tylko twoja wina.

      A potem sie znajduje niemowlaki na smietnikach uncertain
      • izabellaz1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:47
        Niech spróbują. To w kraju będą kisić się we własnym sosie, bo się połowa narodu stąd wyniesie uncertain
        • triss_merigold6 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:50
          Nie wyniesie się. Pogodzi i będzie kombinować. Wyłączenie sumienia lekarzy stanie się po prostu trochę droższe.
          Od początku lat 90-tych kobiety jakoś godziły się z narastającą falą konserwatyzmu, dlaczego teraz miałyby zrobić cokolwiek?
          • izabellaz1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:53
            A powiem Ci, że to jest taka moja granica, której przekroczenie będzie oznaką, że w kraju naprawdę źle się dzieje i trzeba myśleć o przyszłości w nieco innej rzeczywistości - zwłaszcza przyszłości mojej córki.
            • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:14
              Źle to się naprawdę zaczęło dziać dawno temu. Teraz tylko zbieramy plony. I obawiam się, że jest już za późno, bo wpływy pozaideologiczne KK w Polsce są tak duże, że możemy im naskoczyć. Namacalne, rzeczowe, finansowe.
              • cherry.coke Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:20
                To prawda. Nie musza trzymac w grasci ludzi (tutaj wplyw bedzie jednak kruszal), wystarczy, ze trzymaja w garsci tych, ktorzy ustanawiaja prawa.
                • aandzia43 W d.mają nasze sumienia bo mają w garści decydentó 01.07.11, 18:28

                  > To prawda. Nie musza trzymac w grasci ludzi (tutaj wplyw bedzie jednak kruszal)
                  > ,
                  > To prawda. Nie musza trzymac w grasci ludzi (tutaj wplyw bedzie jednak kruszal)
                  > , wystarczy, ze trzymaja w garsci tych, ktorzy ustanawiaja prawa..

                  No właśnie! To głoszę od jakiegoś czasu tu i ówdzie.
                  W dupie mają nasze sumienia, bo mają w garści kieszenie decydentów.
        • cherry.coke Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:55
          > Niech spróbują. To w kraju będą kisić się we własnym sosie, bo się połowa narod
          > u stąd wyniesie uncertain

          Juz sie calkiem sporo wynioslo, miedzy innymi z podobnych powodow. Jesli chodzi o utrate populacji, to duszna atmosfera opresji robi szkody wieksze niz zakaz aborcji przyniesie pozytku. Aborcje kto chce i tak sobie zrobi, a jeszcze troche kobiet przy okazji poumiera.
    • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 17:53
      Czemu ja miałam dziwne przeczucie, że wcale nie będzie tak szybko i tak różowo, jak niektórzy prorokowali?
      Gdy słuchałam tego kolesia w Trócje, do której zresztą nawet udało mi się dodzwonić, to oniemiałam - oszołom nad oszołomy, głupoty gada na potęgę, a lud ciemny za nim idzie??? Media powinny takie kreatury olewać, a nie zapraszać i jeszcze popularności in przysparzać.
      • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:07
        Jaki oszołom w Trójce, bo ostatnio nei słuchałam?
        • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:12
          Ten przewodniczący tego całego komitetu obywatelskiego.
          Dowiedziałam się np. że w przypadku ciąży pozamacicznej w grę wchodzi co najwyżej transportacja zarodka.
          sciana
          • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:21
            Ja pie...ę!!! To, że ktoś, kto chce obligatoryjnie transportować zarodek z ciąży pozamacicznej istnieje, chodzi, je, pieni się, wytrzeszcza oczy, pieprzy swoje głupoty, to jest normalne. To znaczy ekstremy były, są i będą. Ale wysłuchiwanie ich na antenie, przyjmowanie pod głosowanie w Sejmie ich wniosków i w ogóle traktowanie ich w kategoriach innych niż kuriozum, jest oznaką nadciągających złych czasów.
            Uprzejmie przypominam, że zdecydowana większość normalnych i niegłupich Niemców z pełnym przekonaniem mówiła, że Hitler to dziwoląg, który nie ostanie się w życiu publicznym dłużej, niż parę miesięcy.
            • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 18:47
              Może wreszcie pora głosować na jakąś partię kobiet, która przestanie kupczyć naszymi ciałami w imię Unii czy innej zgody parlamentarnej?
          • wespuczi Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:00
            proponuje matrix zbudowany z macic, oraz utrzymujacych je przy zyciu kobiet LOL
            niech sie pierolom..
          • izabellaz1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:40
            Qrwa dobrze, że nie teleportacja uncertain
          • panda_zielona Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 20:06
            kropkaa napisała:
            > Ten przewodniczący tego całego komitetu obywatelskiego.
            > Dowiedziałam się np. że w przypadku ciąży pozamacicznej w grę wchodzi co najwyż
            > ej transportacja zarodka.
            > sciana

            A na czym ta transportacja miałaby polegać? ciemna jestem, może mnie ktoś oświeci.
    • a.va Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:17
      Na forach się wszyscy gotują, a w realu nic nie zrobią. Zamiast gardłować, powinniśmy utworzyć swoją partię albo stowarzyszenie, grupę lobbingową itp., żeby zadbać o swoje interesy. Nie partię kobiet, bo kobiety są różne i nie wszystkie mają takie same poglądy. Partię, która powalczyłaby o nasze (kobiet z klasy średniej o liberalnym światopoglądzie, optujących za świeckością państwa i prawa - w uproszczeniu) interesy, skoro żadna z istniejących partii o nie nie walczy.
      • kropkaa Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:23
        Ale taki był mniej więcej program Partii Kobiet. I co z tego wyszło? Pstro!
        A Platformie ja też dałam się nabrać.
        • a.va Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:32
          Partia Kobiet nie wyszła, bo może była źle robiona? Może liderka zbyt kontrowersyjna? Może sama idea partii występującej w imieniu wszystkich kobiet była zła (ja tak uważam)? To nie znaczy, że nie powinno się próbować tworzyć więcej żadnych ruchów społecznych. Obawiam się, że to jest cecha charakterystyczna polskich inteligentów o liberalnych poglądach - ponarzekać, ponarzekać, ale samemu to się nie chce dupy ruszyć, żeby coś zrobić. A, jak widać, katolickie środowiska umieją się zmobilizować.
        • tezas To kto jeszcze zagłosuje na PO? 01.07.11, 20:05

          ---------------------------------
          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

          Pozbawieni majątku przez KM:
          www.wykop.pl/ramka/667741/pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa/
    • twinmama76 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:23
      wyniki głosowania

      Przy czym głosowanie było za odrzuceniem projektu.

      Proponuję fankom PO przemyślenie, dlaczego w klubie nie było dyscypliny oraz przestudiowanie, kto z PO głosował przeciwko odrzuceniu.

      Fankom SLD zwracam uwagę, że "antyklerykał" Napieralski był na głosowaniu nieobecny.

      W najbliższych wyborach oddam głos nieważny.
      • aandzia43 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 01.07.11, 19:32
        Pewnie, że nie ma na kogo głosować, bo panowie w czerni rulez, a ręka rękę myje, więc bez włażenia im w dupę do parlamentu nie wlezie jeden z drugim.
    • morgen_stern Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 10:35
      To tak a propos "a co ci szkodzi krzyż i religia w szkole". Tylko pozornie te rzeczy z tematem wątku nie mają nic wspólnego.
      • wuika Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 10:47
        Dorzuć jeszcze: ale przecież możesz ochrzcić, najwyżej później dziecko pójdzie swoją drogą suspicious
        • morgen_stern Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 10:51
          No tak, zapomniałam smile
        • beataj1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 12:46
          Ostatnio moja koleżanka powiedziała cos z czym sie całkowicie zgadzam i co wbiło mi sie w pamięć na przyszłość. I co powinno być powtarzana jak najczęściej.
          Jestem patriotką - nie chrzczę mojego dziecka.

          Ona sama przyznała że tylko tak możemy wpłynąć na to by przyszłe pokolenia miały lepiej od nas. By w przyszłości kościół nie podpierał sie tym że 90%społeczeństwa to katolicy. Jeśli spróbujemy wybić im tą broń z reki kościół zrozumie gdzie jest jego miejsce i ze nie może mieć wpływu na wszystkich Polaków en masse.
      • triss_merigold6 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 10:57
        Od dawna o tym mówię. Otóż szkodzi, bo tworzy pewien klimat i niepisane normy, koduje postawy.
      • attiya Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 11:38
        o to to uncertain
        i z pozoru co nam szkodzi - w przyszłości - w świetle prawa - zabić jedną, drugą, piątą, pięćdziesiątą kobietę, bo zarodek jest ważniejszy
    • rozaly Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 11:59
      Słuchałam trochę tego oszołoma w Trójce - mówił o EWAKUACJI zarodka. Całości nie dałam rady bo się zagotowałam.
      Myślę, że zagłosować trzeba, bo inaczej oszołomy nam zostaną - oni mają najwierniejszy elektorat niestety.
      • jogo2 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 13:02
        Ręce mi opadają. Zaznaczam, iż jestem wierząca i praktykująca. To jest jesień a nawet chyba wiosna pełnego średniowiecza i jedyny kraj gdzie czarownice płoną, nie na stosie, na fotelu ginekologicznym płoną - wychodzi na to samo. JPII nie jest święty bo stolerował Rydzola i beatyfikował Joannę Berettę Mollę. Miała baba fantazję umierać, jej sprawa. Nie każdy jest w jej sytuacji. Niestety zainspirowani tą myślą JPII kompletnie oderwani od życia księża, którzy nie umieją na dyżurze w kancelarii parafialnej składnie powiedziec, co trzeba zrobić, żeby dziecko przystąpiło do komunii w danej parafii, każą w imię tej idei umierać kobietom w trakcie poronienia i ciąży pozamacicznej razem zresztą z tym świętym zarodkiem.
        to co w Polsce teraz się dzieje to są rządy jakieś tłuszczy w rozumieniu biblijnym, która wołała na krzyż z nim, a teraz woła na krzyż z nią, bo wszystko co ją napędza to nienawiść nie wiadomo do kogo i za co, której musi jakoś dać ujście, a wszystkim pozostałym pozostawia wrażenie, że Jezus po to przyszedł na świat, żeby mordować kobiety, w których pierwszy zobaczył człowieka - chciałam to wyszystkim przypomnieć - polecam zresztą "Kobietę w czasach katedr" Regine Pernoud.
    • pali-kotka Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 17:56
      Czy skutkiem ewentulanego przejścia tej zmiany ustawy byłoby wycofanie z aptek takich środków jak Escapelle?
      • jogo2 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 20:58
        wszystko jest możliwe. Najwyraźniej aspirujemy do zostania w tyle za murzynami. Już zresztą zostaliśmy w niektórych aspektach. jestem w.... na na debila Tuska, na ktrego jednak trzeba zagłosować, chociaż wystawił mnie do wiatru nie raz i nie dwa, bo jak nie on to wygra właśnie ta już nie wiem jak to nazwać: tłuszcza pijana oparami własnego szaleństwa?
        • pali-kotka Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 02.07.11, 22:53
          W zasadzie ogólnie wiem jak zmiana moze zadziałać na poszczególne przypadki, np osoby w ciąży pozamacicznej. Rzecz oczywiście mnie oburza, chociaż chciałabym żeby nikt nie musiał mieć czy wykonywać aborcji -tak idealistycznie. Natomiast zastanawiam się czy dotknie to rzesze kobiet, takich którym prezerwatywa pękła czy zapomniały łyknąć tabletkę, takich mam wrażenie mogą być tysiące, pozbawionych tabletek po, sama wolałabym mieć taką ewentualność. Już były przecież protesty farmaceutów, myślę że mogą skorzystać z okazji i dolać oliwy do ognia i przeforsowć swoje.
          Oczywiście ogolnie zgadzam się, że nasi wybrańcy daja ciała, ale to że pokrzyczymy tutaj na forum nic absolutnie nie da.
          • nglka Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 02:25
            pali-kotka napisała:

            > W zasadzie ogólnie wiem jak zmiana moze zadziałać na poszczególne przypadki, np
            > osoby w ciąży pozamacicznej. Rzecz oczywiście mnie oburza, chociaż chciałabym
            > żeby nikt nie musiał mieć czy wykonywać aborcji -tak idealistycznie. Natomiast
            > zastanawiam się czy dotknie to rzesze kobiet, takich którym prezerwatywa pękła
            > czy zapomniały łyknąć tabletkę, takich mam wrażenie mogą być tysiące, pozbawion
            > ych tabletek po, sama wolałabym mieć taką ewentualność. Już były przecież prote
            > sty farmaceutów, myślę że mogą skorzystać z okazji i dolać oliwy do ognia i prz
            > eforsowć swoje.
            > Oczywiście ogolnie zgadzam się, że nasi wybrańcy daja ciała, ale to że pokrzycz
            > ymy tutaj na forum nic absolutnie nie da.

            Tak naprawdę to nie będzie skuteczna broń.
            Farmaceuci niewyznaniowi (a będzie ich sporo) zrobią na tym świetny biznes - zwiększy im się obrót. Nadal będziesz mogła kupować - tylko niekoniecznie w aptece, która będzie "przeciw". Swoją drogą takie apteki w większości padną bo ja choćby w imię samej zasady nic stamtąd nie kupię, głupiego plasterka. To adekwatnie tego co by było, gdyby pomysł farmaceutów przeszedł.
            Kolejna sprawa - żeby zabronić sprzedaży antykoncepcji postkoitanej, należałoby kolejny projekt ustawy wdrożyć i uznać ją za aborcję. Z automatu pod obecną ustawę się nie kwalifikuje bo aktualnie uznawana jest jednak za środek antykoncepcyjny, czyli zapobiegający powstaniu ciąży - a nie przerwaniu jej.
            Należałoby wówczas uznać antykoncepcję hormonalną za aborcję a tu byłoby o wiele trudniej choćby dlatego, że pełni ona funkcję hormonalnej terapii zastępczej przy schorzeniach endokrynologicznych. Bez problemu zatem do obejścia smile
      • veritas nie tylko delegalizacja Escapelle 02.07.11, 23:38
        Celem ostatecznym zwolenników ustawy jest nie tylko delegalizacja Escapelle, ale również tabletek antykoncepcyjnych.

        Jednym z ich możliwych (chociaż nie głównych) sposobów działania to uniemożliwienie implantacji zarodka w macicy już po zapłodnieniu. Czyli, wg niektórych, aborcja.

        Nie jest to tam wprost napisane, ale IMHO po ewentualnym przyjęciu ustawy taką jje interpretację spróbują narzucić.

        ------------------------------
        Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
        • citybeach1 Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 03.07.11, 06:43
          Jak ja sie ciesze ze to juz mnie nie dotyczy(menopauza)!!
          A swoja droga wspolczuje kobietom w wieku rozrodczym. Obawiam sie,ze coraz wiecej bedzie takich przypadkow jak u mojej przyjaciolki ktorej corka urodzila dzidzusia(aborcja fe) w wieku lat osiemnastu, i kto zajmuje sie dzieckiem? Oczywiscie babcia, bo dziewczyna mloda, chce sie bawic i nie w glowie jej opieka nad wlasnym potomkiem. Za to babcia pracujaca na caly etat zajmujaca sie domem i swoim jeszcze nieletnim synem doskonale sie do tego nadaje.
          To, ze jest schorowana i sama ledwie dycha jest nieistotne.
          Zgroza!
          • jogo2 Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 03.07.11, 11:12
            Ludzie znienawidzą KK za to, a podział społeczeństwa przekroczy głębokość rowu mariańskiego.
            Jak można się tak angażować w d.... sprawy. W związku z tym wszyscy się teraz zajmujemy d.... sprawami.
          • tezas Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 03.07.11, 11:18
            Nie chce sie wtraca, ale podejrzewam iz ta babcia jest juz po menopauzie. A to na nia wiele spadlo.

            Tak wiec nawet Polki po przekwitaniu nie mogą odetchnąć.
            ---------------------------------
            Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
            • citybeach1 Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 03.07.11, 13:57
              Ano po menopauzie.
        • nglka Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 04.07.11, 02:27
          Zakaz antykoncepcji hormonalnej nie przejdzie, bo tabletki i plastry pełnią też funkcję hormonalnej terapii zastępczej.
          • ola Re: nie tylko delegalizacja Escapelle 04.07.11, 08:56

            czyli że niby mogą służyć zdrowiu kobiet?
            a co to kogoś obchodzi?? Jeśli ktos jest w stanie machnąć ręką i skazać dla idei kobietę na powikłania wynikłe z uszkodzonej ciąży, co go obchodzi terapia hormonalna?
            Widocznie boski plan przewidywał zaburzenia hormonalne i kobiecym obowiązkiem jest ten krzyż dzwigać
    • miniofilka Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 13:07
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,9879702,Jak_glosowali__Ci_poslowie_nie_odrzucili_calkowitego.html
      • nasturcja0-1 Re: Z ostatniej chwili - sejm i aborcja 04.07.11, 13:51
        P.S. Jestem ciekawa co gdyby córka któregos z posłów, którzy w ten sposób głosowali, zaszła w ciaże jako nastolatka albo i bardzo wczesnie rozwinięte dziecko w wyniku gwałtu a ciaża zagrazałaby jej życiu, a cała ta sytuacja stałaby sie jawna czyli rodzina nie miałaby sposobności ukrycia nielegalnej aborcji (jesli by się na nią zdecydowano) przed cała Polską, he he he. Ciekawe czy taki ktoś zmieniłby zdanie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka