Dodaj do ulubionych

tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alimenty

14.07.11, 17:01
to się przytrafiło mojemu ojcu 37 lat po rozwodzie ( z pierwszą żoną ) , pozwała go o alimenty wykorzystując lukę w prawie ( rozwód został orzeczony z winy ojca) .
Ja jestem córką ojca z drugiego małżeństwa ( to też się rozpadło w 1996roku) i jedyną osobą, która się nim opiekuje- pracuję dlatego na 1/4 etatu i jednocześnie samotnie wychowuję synka. Ojciec ma 1500 emerytury, ja zarabiam 311 złotych( plus zaiłek z opieki bez alimentów) i z tego się ledwie utrzymujemy. Była żona żąda 400 zł jednocześnie obwiniając ojca o swój dzisiejszy zły stan zdrowia, gdyż to rzekomo przez niego musiała pracować ponad siły na dwoje ich wspólnych dzieci, a ojciec miał na nie zasądzone alimenty i zawsze terminowo je płacił ( w 2005 roku wynosiły nawet 1600 zł). Dzisiaj ich dzieci są dorosłe i zdrowe- zdolne do pracy i wiem, że to one podpowiedziały mamie jak ma wydoić do końca ojca alimenciarza, który ich porzucił ( ja bym się cieszyła, z ojcem się żyje nie za wesoło)
Dzisiaj ojciec wymaga stałej kontroli lekarskiej ( psychiatra i psycholog) nadzoru w poruszaniu się poza domem, przygotowaniu posiłków i podawania leków. Wiem, że na pierwszą rozprawę mogę przysłać zwolnienie lekarskie od psychiatry bo ojciec nigdzie sam nie pojedzie i nie wiem czy jest w stanie zeznawać. Ale chciałabym wiedzieć, czy po kilku wysłanych zwolnieniach sąd umorzy tą farsę ( bo jak inaczej to nazwać) ??? Mogę też napisać wniosek o odrzucenie pozwu,który ojciec podpisze, ale czy taki wniosek mogę napisać po kolejnym wezwaniu na kolejną rozprawę czy musi być on napisany już po pierwszym wezwaniu???
Obserwuj wątek
    • policjawkrainieczarow Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:10
      mvszka napisała:

      > to się przytrafiło mojemu ojcu 37 lat po rozwodzie ( z pierwszą żoną ) , pozwał
      > a go o alimenty wykorzystując lukę w prawie ( rozwód został orzeczony z winy oj
      > ca) .

      to nie jest luka w prawie, tylko prawo chyba? niemniej: zawsze słyszałam, że to się tyczy 5 lat po rozwodzie, nie 37, ale nie weryfikowalam tego. A czy ojciec nie ma przypadkiem prawa żądac alimentów od pozostałych dzieci, skoro sam jest schorowany i wymaga opieki? może by dzieciom taki pozew wybił takie pomysły z głowy.
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:21
        >to nie jest luka w prawie, tylko prawo chyba?

        upewnić się musisz sama, ja tu szukam pomocy
        • policjawkrainieczarow Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:29
          mvszka napisała:

          > >to nie jest luka w prawie, tylko prawo chyba?

          JA się mam upewniac? zartujesz? sorry, ze w ogole probowalam pomoc.
          • woman_in_love musze to napisac (o iuscogens) 15.07.11, 00:13
            mysle, ze z ciebie jest niezly p@j$b. Dawno nie widzialam takiej skumulowanej nienawisci i pseudozalow.
            Mysle, ze potrzebujesze naprawde specjalistycznej opieki terapeuty.
            • nangaparbat3 Re: musze to napisac (o woman in love) 15.07.11, 00:29
              Ciekawe jest obserwować dysonans miedzy twoim nickiem a treścią postów, jakie wytwarzasz.
              • woman_in_love Re: musze to napisac (o woman in love) 15.07.11, 01:16
                dziekuje za komplement, lipcowa moja idolka
      • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:22
        , że to się tyczy 5 lat po rozwodzie, nie 37, ale nie weryfikowalam tego
        Może być i 100 lat o rozwodzie.
    • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:15
      była żona po 37 latach po rozwodzie żąda alimentów? Rozumiem, że jest wdową/panną/rozwódką. I że nie ma drugiego męża?
      • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:23
        Obowiązek alimentacyjny małżonków, wobec których sąd orzekł rozwód bez orzekania o winie (lub z winy obojga ) wygasa po pięciu latach od orzeczenia rozwodu. Sąd ma prawo wydłużyć ten okres, gdy sytuacja osoby składającej pozew o alimenty jest wyjątkowo trudna.
        Jednakże sądzę, że po 37 latach od rozwodu żaden sędzia nie zasądzi na rzecz byłej żony alimentów. Poza tym w tym wypadku to chyba jednak dzieci mają obowiązek alimentacyjny wobec zubożałych rodziców - także w sumie nie dziwię się, że dzieci podpowiedziały zupełnie co innego - widocznie nie chcą na matkę płacić.
        • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:26
          Obowiązek alimentacyjny małżonków, wobec których sąd orzekł rozwód bez orzekani
          > a o winie (lub z winy obojga ) wygasa po pięciu latach od orzeczenia rozwodu.

          wyraźnie napisałam, że rozwód był z winy ojca i dlatego pani z tego dziś korzysta, bo jeśli wina jest po czyjejś stronie to nie ma cezury czasowej ograniczającej pozywania męża/żony o alimenty, na kolanie wniosku nie pisała- musiała kontaktować się z prawnikiem
          • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:31
            ale te alimenty właśnie wygasają po 5 latach - w wypadku twojego taty - skoro to była jego wina jeśli chodzi o rozwód
            poza tym pani ex musi udowodnić, że przez tyle lat nie miała czasu aby dokształcić się, aby zdobyć zawód - zakładając, że wcześniej nie miała żadnej szkoły. Naprawdę po takim czasie będzie musiała nieźle się gimnastykować, żeby coś udowodnić, tym bardziej, że twój ojciec regularnie przez tyle lat alimenty na dzieci płacił.
            I jak wcześniej: obowiązek wobec zubożałej osoby w pierwszej kolejności mają dzieci. Nawet, NAWET jak sąd coś zasądzi, to zapewne rozłoży to na wszystkie dzieci i twojego tatę. No ale naprawdę nie wierzę, że po 37 latach itd
            • jowita771 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:36
              Wygasają, jak jest rozwód bez orzekania o winie, a i to niekoniecznie. Tu jest z winy ojca. Ale faktycznie, trudno będzie pani cokolwiek wyciągnąć od chorego eksmęża po tylu latach.
        • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:23
          Jednakże sądzę, że po 37 latach od rozwodu żaden sędzia nie zasądzi na rzecz byłej żony alimentów.
          To nie słyszałaś srawie, tórej ostatnio było głośno. Wszystkie sądy kazały mu płacić.
    • annajustyna Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:18
      Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jeszcze w 2005 roku? Przeciez wtedy musialy one miec ponad 25 lat?! I czy aby to nie one maja w pierwszej kolejnosci obowiazek alimentacyjny wzgledem swej matki?
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:23
        płacił skoro sąd zasądzał, nigdy się nie uchylał, utrzymywał również mnie i moją siostrę, więc to on pracował ponad siły i faktycznie mógłby wystąpić o alimenty ale nie jest tego rodzaju człowiekiem co była żona
        • sabciasal Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 00:29
          czegoś nie rozumiem. jeżeli rozwód był 37 lat temu, a dzieci jak rozumiem sprzed rozwodu, to w 2005 r. najmłodsze miało 30 lat I ojciec płacił alimenty?
          Proponuje wystąpić z pozwem do dzieci. niezaleznie od kwestii uczuciowych (dzieci zostawione przez ojca itd), występowanie po ćwierćwieczu o alimenty jest wredne. szczególnie jeśli ojciec faktycznie płacił jak opisujesz.
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 00:46
            sabciasal napisała:

            > czegoś nie rozumiem. jeżeli rozwód był 37 lat temu, a dzieci jak rozumiem sprze
            > d rozwodu, to w 2005 r. najmłodsze miało 30 lat I ojciec płacił alimenty?
            > Proponuje wystąpić z pozwem do dzieci. niezaleznie od kwestii uczuciowych (dzie
            > ci zostawione przez ojca itd), występowanie po ćwierćwieczu o alimenty jest wre
            > dne. szczególnie jeśli ojciec faktycznie płacił jak opisujesz.

            Nie płacił wtedy, autorka potem stwierdziła, że rok 2005 to była pomyłka.
      • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:25
        zapewne studiowały, dlatego też tak długo alimenty otrzymywały
        zapewne część kasy oddawały matce, teraz ich wspólne dochody są o 1600 zł mniejsze, więc wykalkulowały sobie, że dla odmiany ojciec będzie płacił na byłą żonę - byłą od 37 lat.
      • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:26
        Alimenty mógł płacić jeszcze na 26letnie dziecko, pod warunkiem, że się jeszcze kształciło.
        Ale masz rację, obowiązek alimentacyjny wobec tej pani w pierwszym rzędzie spoczywa na dorosłych dzieciach, a nie na schorowanym człowieku, który się z nią rozwiódł 37 lat temu.
        • ichi51e Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 14:04
          Przede wszystkim jesli placil to na dzieciach rowniez spoczywa obowiazek wspierania go gdy jego sytuacja jest jaka jest - poradz sie adwokata i pozywaj kochane rodzenstwo...
      • ib_k Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:46
        > Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jeszcze w 2005 r
        > oku?

        czyli to dziecko musiałoby mieć co najmniej 37 lat?
        • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:54
          ib_k napisała:

          > > Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jeszcze w
          > 2005 r
          > > oku?
          >
          > czyli to dziecko musiałoby mieć co najmniej 37 lat?

          nie wiedziałam, że wszystkie dzieci rodzą się pół roku po ślubie uncertain
          • ib_k Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:02

            > nie wiedziałam, że wszystkie dzieci rodzą się pół roku po ślubie uncertain

            raczej po rozwodzie...w tym przypadku
            • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:08
              ib_k napisała:

              >
              > > nie wiedziałam, że wszystkie dzieci rodzą się pół roku po ślubie uncertain
              >
              > raczej po rozwodzie...w tym przypadku

              masz ty rację big_grin
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:08
            attiya napisała:

            > ib_k napisała:
            >
            > > > Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jesz
            > cze w
            > > 2005 r
            > > > oku?
            > >
            > > czyli to dziecko musiałoby mieć co najmniej 37 lat?
            >
            > nie wiedziałam, że wszystkie dzieci rodzą się pół roku po ślubie uncertain

            Data slubu nie ma tu nic do rzeczy, ważna jest data rozwodu - 37 lat temu, dzieci w 2005 były jeszcze w wieku alimentacyjnym, max. 26 lat powiedzmy. Coś tutaj się jednak w rachunkach nie zgadza i pół roku po ślubie nie ma tu nic do rzeczy.
            • ib_k Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:33
              iuscogens napisał:

              > Data slubu nie ma tu nic do rzeczy, ważna jest data rozwodu - 37 lat temu, dzie
              > ci w 2005 były jeszcze w wieku alimentacyjnym, max. 26 lat powiedzmy. Coś tutaj
              > się jednak w rachunkach nie zgadza i pół roku po ślubie nie ma tu nic do rzecz
              > y.

              no ty to raczej na matematyce przysypiałaś
        • chloe30 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:09
          ib_k napisała:

          > > Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jeszcze w
          > 2005 r
          > > oku?
          >
          > czyli to dziecko musiałoby mieć co najmniej 37 lat?

          w 2005 zatem 31 i nie ma takiej siły, żeby miało alimenty
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:15
            chloe30 napisała:

            > ib_k napisała:
            >
            > > > Zaraz, zaraz - jak to placil na dzieci z pierwszego malzenstwa jesz
            > cze w
            > > 2005 r
            > > > oku?
            > >
            > > czyli to dziecko musiałoby mieć co najmniej 37 lat?
            >
            > w 2005 zatem 31 i nie ma takiej siły, żeby miało alimenty

            i to najmniej 31, przy założeniu, że pan olał rodzinkę właśnie w tym momencie, w którym dzieci się urodziły, a mogły mieć 3,4 latka, więc tym bardziej ta teoria się nie trzyma kupy.
            • forum_codzienne Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:22
              czekajcie, ja myślę, że autorka miała na myśli dzieci z drugiego małżeństwa, czyli zapewne siebie i zapewne młodszą siostrę bądź brata. W tym wypadku zgadzałoby się.
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:40
                forum_codzienne napisała:

                > czekajcie, ja myślę, że autorka miała na myśli dzieci z drugiego małżeństwa, cz
                > yli zapewne siebie i zapewne młodszą siostrę bądź brata. W tym wypadku zgadzało
                > by się.

                z kontekstu wyraznie widać, że chodzi o dzieci z pierwszego małżenstwa. Zresztą jesli chodziłoby o dzieci z drugiego to byłby to kuriozalny agrument, co do sytuacji wczesniejszych dzieci i ich matki ma fakt, że facet dalej się rozmnażał, dalej rozwodził i miał koleje zobowiązania alimentacyjne??
    • atowlasnieja Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:51
      Podziękuj przyrodniemu rodzeństwie o tym że sobie o ojcu przypomniało i w jego imieniu wnieś o alimenty od nich.

      Kochana! Ojciec się unosi honorem i nie ciągnie od nich alimentów ale wstyd mu, że ty opiekując się nim robisz za psie pieniądze? Były by alimenty, byłaby opiekunka, ty mogłabyś pracować.
      • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 17:56
        o to to
        naprawdę nie wpadłaś na to, że teraz spokojnie ojciec może się upomnieć o alimenty od swoich dzieci?
        zrób to i nie oglądaj się na ex
        choremu ojcu płacącemu regularnie przez tyle lat alimenty teraz coś od dzieci się należy
        • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:05
          attiya napisała:

          > o to to
          > naprawdę nie wpadłaś na to, że teraz spokojnie ojciec może się upomnieć o alime
          > nty od swoich dzieci?
          > zrób to i nie oglądaj się na ex
          > choremu ojcu płacącemu regularnie przez tyle lat alimenty teraz coś od dzieci s
          > ię należy


          Piszesz tak jakby płacenie alimentów było jakąś łaskawością, to był jego obowiązek a nie dobra wola. Narobił dzieci, potem puścił rodzinkę kantem, płacenie alimentów to minimum przyzwoitości w takiej sytuacji, pewnie całe wychowanie, cała organizacja życia rodzinnego była na matce. No naprawdę zrobienie przelewu raz na miesiąc to taki wyczyn, że dzieci teraz powinny go po nogach całować za łaskawość.
          • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:11
            nie powinny i nie muszą, mają prawo mieć żal ale nie o żalu jest mowa w pozwie.
            chcą kasy? proszę niech wezmą ojca pd swoją opiekę, ja pójdę na cały etat i nie będę się martwić , że w domu ojciec włącza czajnik bez wody albo wychodzi z domu w bieliźnie.
            zrobić przelew to żaden wyczyn ale zarobić na przelew na czworo dzieci to jest wyczyn, przy czym mój ojciec nikomu tego nie wypomina
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:32
              mvszka napisała:

              > nie powinny i nie muszą, mają prawo mieć żal ale nie o żalu jest mowa w pozwie.
              > chcą kasy? proszę niech wezmą ojca pd swoją opiekę, ja pójdę na cały etat i nie
              > będę się martwić , że w domu ojciec włącza czajnik bez wody albo wychodzi z do
              > mu w bieliźnie.

              Czekaj to dzieci chcą dla siebie te alimenty?? Bo raz piszesz, że to eks żona chce, a raz, ze dzieci chcą. Mieszasz wersje. To, że one namawiają matkę nie oznacza, ze one chcą dla siebie, piszesz jak panowie, który uważają, że matki ich dzieci przeznaczają alimenty na luksusy dla siebie. Chyba jednak jest tak, że oni namawiaja matkę, a nie że oni chcą. sama bym na ich miejscu namawiała. I z jakiej racji oni mają brać ojca do siebie, jak rozumiem po rozwodzie tata ich do siebie nie zabrał.

              > zrobić przelew to żaden wyczyn ale zarobić na przelew na czworo dzieci to jest
              > wyczyn, przy czym mój ojciec nikomu tego nie wypomina

              Ale chyba nikt nie kazał twojemu tacie rozmnażać się cztery razy, mógl się zastopować na dwójce. Wyczynem to jest dzieci wychować, a nie zrobić, ulotnić się i płacić alimenty.
              • lineczkaa Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:33
                iuscogens napisał:


                > Czekaj to dzieci chcą dla siebie te alimenty?? Bo raz piszesz, że to eks żona c
                > hce, a raz, ze dzieci chcą.

                Yyy, ale przecież to Ty kilka postów wyżej napisałaś, o alimentach na dzieci. To Ci zostało odpowiedziane.
                • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:49
                  lineczkaa napisała:

                  > iuscogens napisał:
                  >
                  >
                  > > Czekaj to dzieci chcą dla siebie te alimenty?? Bo raz piszesz, że to eks
                  > żona c
                  > > hce, a raz, ze dzieci chcą.
                  >
                  > Yyy, ale przecież to Ty kilka postów wyżej napisałaś, o alimentach na dzieci
                  >
                  . To Ci zostało odpowiedziane.

                  nie rozumiesz, koleżanki wcześniej stwierdziły, że sam fakt płacenia na dzieci alimentów jest powodem dla którego dzieci teraz mają się nim zająć.
                  Jednocześnie teraz eks zona faceta, chce dostać na siebie alimenty, choć autorka pisząc o tych alimentach na zonę używa sformułowania, że to dzieci chcą teraz od niego wyciągnąć kasę. A to wyciągniecie polega na tym, że skłoniły matkę do złożenia pozwu.
            • nangaparbat3 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 00:43
              Ojciec robił przelew, niech i oni robią przelewy. Nie ma powodu, żeby cała odpowiedzialność za ojca spadała na Ciebie.
          • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:11
            tak, w dzisiejszych czasach gdy dłużnik alimenciarz ciągle przez gro społeczeństwa jest traktowany jako niewielkie zło(na pewno jest na niższej pozycji niż "zwykły" dłużnik), to faktycznie nie jest to coś czym można się chwalić ale jeśli przez tyle lat owe alimenty były płacone, to chyba te minimum przyzwoitości zostało zachowane.
            Poza tym to mimo wszystko jednak ojciec; autorka wątku też z rozbitego domu pochodzi, ów alimenciarz takoż na nią alimenty płacił, ale jednak ojcem się zajęła
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:26
              attiya napisała:

              > tak, w dzisiejszych czasach gdy dłużnik alimenciarz ciągle przez gro społeczeńs
              > twa jest traktowany jako niewielkie zło(na pewno jest na niższej pozycji niż "z
              > wykły" dłużnik), to faktycznie nie jest to coś czym można się chwalić ale jeśli
              > przez tyle lat owe alimenty były płacone, to chyba te minimum przyzwoitości zo
              > stało zachowane.

              No właśnie to jest minimum, a nie podstawa do tego, żeby czegoś od tych dzieci potem oczekiwać. Jeśli ktoś mógłby oczekiwać to raczej matka, która pewnie oprócz swoich pieniędzy poświęcały cały swój czas, żeby samotnie wychować dzieci i stawała na głowie, żeby wszystko poustawiać. Widziałam ile to wymaga poświęcenia w przypadku mojej mamy, dzień po dniu, ojca kocham, ale jakby mi wyskoczył z opcją, że mam mu płacić alimenty, albo się nim zając to bym go wyśmiała i odesłała do mojego brata przyrodniego, którego w odróżnieniu ode mnie wychowywał. Mamie, choć bywa wybitnie nieznośna, pomogę zawsze.
              I zaczęłam to doceniać dopiero z czasem po latach, jak sobie uświadomiłam tę ogromną dysproporcję pomiędzy wkładem alimentacyjnego ojca, a wkładem osoby, która na co dzień jest z dzieckiem, je wychowuje. Dlatego jakoś nie mam współczucia dla alimenciarzy.

              > Poza tym to mimo wszystko jednak ojciec; autorka wątku też z rozbitego domu poc
              > hodzi, ów alimenciarz takoż na nią alimenty płacił, ale jednak ojcem się zajęła

              a nie wiemy jak wyglądała sytuacja, ile lat miały tamte dzieci, gdy je zostawił, ile lat miała autorka, jak wyglądały kontakty.
              • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:02
                jak to nie wiesz? Przecież autorka napisała, że i jej matkę zostawił a jednak ojcem się zajęła
                poza tym minimum to minimum jak piszesz ale w wypadku chorego człowieka trochę inne te "minimum" obowiązuje.
                Nie pomogłabyś przyrodniemu bratu w jakikolwiek sposób jakby twój ojciec był ciężko chory?
                • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:21
                  attiya napisała:

                  > jak to nie wiesz? Przecież autorka napisała, że i jej matkę zostawił a jednak o
                  > jcem się zajęła

                  pisałam już o tym dwa razy, pomiędzy pierwszym i drugim rozwodem minęło prawie 20 lat, facet mógl spokojnie wychowywać autorkę i odejsc jak była nastolatką, nie wiemy ile lat miały pierwsze dzieci jak odchodził, ale biorąc po uwagę, że facet ma 65 lat, a rozwód był 37 lat temu, to nie ma szans, żeby dzieci z pierwszego małżenstwa były duże.

                  > poza tym minimum to minimum jak piszesz ale w wypadku chorego człowieka trochę
                  > inne te "minimum" obowiązuje.
                  > Nie pomogłabyś przyrodniemu bratu w jakikolwiek sposób jakby twój ojciec był ci
                  > ężko chory?

                  Mam chorą mamę i dwie niepełnosprawne siostry, choćby u ojca się palilo i waliło ZAWSZE najpierw im będę pomagać, zresztą w chwili obecnej to robię i to w dużym zakresie.
              • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:03
                czyli co? Ty mimo wszystko składałabyś o alimenty od chorego na Alzheimera człowieka?
                • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:16
                  attiya napisała:

                  > czyli co? Ty mimo wszystko składałabyś o alimenty od chorego na Alzheimera czło
                  > wieka?

                  Nie czytasz ze zrozumieniem, dzieci nie składają o alimenty, tylko namówiły eks żonę, żeby złożyła. Zresztą ma do tego prawo. Może rzeczywiście kobieta musiała zaiwaniać jak nakręcona norka, żeby wychować i ogarnąć wychowawczo i logistycznie dwójkę dzieci, w czasie kiedy pan kolejne płodził.
                  • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:34
                    iuscogens napisał:

                    > attiya napisała:
                    >
                    > > czyli co? Ty mimo wszystko składałabyś o alimenty od chorego na Alzheimer
                    > a czło
                    > > wieka?
                    >
                    > Nie czytasz ze zrozumieniem, dzieci nie składają o alimenty, tylko namówiły eks
                    > żonę, żeby złożyła. Zresztą ma do tego prawo. Może rzeczywiście kobieta musiał
                    > a zaiwaniać jak nakręcona norka, żeby wychować i ogarnąć wychowawczo i logistyc
                    > znie dwójkę dzieci, w czasie kiedy pan kolejne płodził.

                    tak, tak, widzę, że jesteś ciętą na takich facetów kobietą ale wiesz, że to też w drugą stronę działa? Że mimo to jemu też się coś od dzieci w takim wypadku należy?
                    Poza tym to jest twoje pobożne życzenie, ze się nimi nie zajmował itd
                    Poza tym bardzo prawdopodobne, że była ex po raz drugi wyszła za mąż i to ten drugi mąż ma ów obowiązek
                    i jeszcze dzieci, które najprawdopodobniej będą musiały mamusi pomóc
                    aha i sąd, który to w odpowiedni sposób rozstrzygnie, bo gdybyś ty miała takie sprawy rozstrzygać....strach pomyśleć
          • lineczkaa Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:18
            iuscogens napisał:

            > Narobił dzieci, potem puścił rodzinkę kantem, płacenie al
            > imentów to minimum przyzwoitości w takiej sytuacji, pewnie całe wychowanie, cał
            > a organizacja życia rodzinnego była na matce. No naprawdę zrobienie przelewu ra
            > z na miesiąc to taki wyczyn, że dzieci teraz powinny go po nogach całować za ła
            > skawość.

            Imponującą masz wiedzę odnośnie tej sprawy tongue_out.

            No tak, bo przecież to zawsze z winy mężczyzny się małżeństwo rozpada. To on syn suczy bachorów narobi i potem z Miss Universum ucieka. A biedna porzucona, zaznaczmy, niewinna żona, szlocha w drzwiach odziana w fartuszek z napisem "witaj wytrzyj nogi" tongue_out.
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:08
        to nie jest tylko kwestia unoszenia się honorem tylko chęć a wręcz potrzeba w jego stanie, życia w spokoju, ani ja ani on nie zamierzamy się ciągać po sądach a już na pewno nie w ramach odwetu- to nie w naszym stylu i to nie załatwi sprawy
        • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:11
          mvszka napisała:

          > to nie jest tylko kwestia unoszenia się honorem tylko chęć a wręcz potrzeba w j
          > ego stanie, życia w spokoju, ani ja ani on nie zamierzamy się ciągać po sądach
          > a już na pewno nie w ramach odwetu- to nie w naszym stylu i to nie załatwi spra
          > wy

          Ale jaki odwet?? Tatusia na dzieciach, które zostawił?? Czegos tu nie rozumiem.
          Chyba, ze w grę wchodzi ich odwet na ojcu (ale po 37 latach??), tylko wtedy twoja wypowiedz jest lekko bez sensu.
          • laaisa obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:14
            i ciekawa jestem jak ze swoich 300 zł, solidarnie z rodzeństwem, płacic będzie tatusiowi alimenty. No chyba, że i rodzeństwo bedzie woleć nie kasę ale świadczenia tatusiowi wyświadczasz. Swoja drogą żyjesz z taty kasy i warczysz, że inni też chcą.
            • forum_codzienne Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:21
              ale chyba całodobowa opieka też jest przeliczalna na kasę?
              W W-wie takowa nad schorowaną osobą kosztuje 2000-2500 tysiąca i więcej.
              • mvszka Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:26
                dokładnie- czas to pieniądz
            • sadosia75 Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:22
              Jak ona żyje z kasy ojca? przecież ona się nim opiekuje! to jakim cudem ma iśc na cały etat do pracy ( a pracuje na 1/4 ) jeśli jej ojciec wymaga opieki?
              • mvszka Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:27
                dziękuję , że są tu również osoby , które myślą a nie tylko gdaczą, ja się naprawdę nie prosiłam o opiekę nad ojcem i jego emeryturę
                • ib_k Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:37
                  mvszka napisała:

                  > dziękuję , że są tu również osoby , które myślą a nie tylko gdaczą, ja się napr
                  > awdę nie prosiłam o opiekę nad ojcem i jego emeryturę

                  tutaj nikt nie gdacze, po prostu wygląda na to że kłamiesz lub nie piszesz wszystkiegosad
                  • rosapulchra-0 Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 21:38
                    ib_k napisała:
                    >
                    > tutaj nikt nie gdacze, po prostu wygląda na to że kłamiesz lub nie piszesz wszy
                    > stkiegosad

                    Ale że co? Dziewczyna ma się wam wyspowiadać z każdej minuty życia teraz, żeby otrzymać radę? surprised suspicious
                    • iuscogens Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 21:51
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > ib_k napisała:
                      > >
                      > > tutaj nikt nie gdacze, po prostu wygląda na to że kłamiesz lub nie piszes
                      > z wszy
                      > > stkiegosad
                      >
                      > Ale że co? Dziewczyna ma się wam wyspowiadać z każdej minuty życia teraz, żeby
                      > otrzymać radę? surprised suspicious

                      no bo to co pisze nie trzyma się kupy, próbuje nam wmówić, ze biedny ojciec płacil alimenty zdrowym 30-latkom (30 lat to wersja minimalna).
                      • rosapulchra-0 Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 22:00
                        Oj tamzarazzdrowymtrzydziestolatkom. Pośrednio można to tak zrozumieć, dzieci dorosłe mają obowiązek alimentować zubożałych rodziców, a że matce podpowiedzieli, żeby byłego męża pozwała, to pośrednio te pieniądze i dla tych trzydziestolatków ulgą mogą być znaczną. Ja to tak rozumiem.
                        • mvszka Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 22:06
                          przyznaję, datę 2005 pomyliłam, ale nie będę prostować, bo mi zaspokajanie ciekawości "kogośtam" w niczym nie pomaga
                        • iuscogens Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 22:55
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Oj tamzarazzdrowymtrzydziestolatkom. Pośrednio można to tak zrozumieć, dzieci d
                          > orosłe mają obowiązek alimentować zubożałych rodziców, a że matce podpowiedziel
                          > i, żeby byłego męża pozwała, to pośrednio te pieniądze i dla tych trzydziestola
                          > tków ulgą mogą być znaczną. Ja to tak rozumiem.

                          Ale to bylo napisane wprost, że sa 37 lat po rozwodzie i że w 2005 ojciec na te dzieci (wtedy w najlepszym razie 30-letnie) płacił 1600 zł. Miało to dowodzić ogromnego poświecenia ojca. jakby facet płacił 1600 na zdrowe 30-latki to rzeczywiście byłoby to poświecenie. wtedy nawet bym autorkę rozumiała, ale autorka już zmieniła zdanie.
                • atowlasnieja Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 18:38
                  Nie unoś się. Tak naprawdę TY dajesz "alimenty" w naturze - poświęcasz ojcu swój czas, swoją energię. Gdyby rodzeństwo płaciło alimenty mogłabyś opłacić opiekunkę i mogłabyś się zatrudnić na większy etat.

                  Rozumiem, że twoje poczucie przyzwoitości nie pozwala ci np. postawić ojca bratu/siostrze pod drzwiami. A co oni robią?
            • imasumak Babo, a ty mylisz coś, czy tylko tak klepiesz? 14.07.11, 18:38
              Wszak ona zapewnia ojcu opiekę, w przeciwieństwie do rodzeństwa.

              laaisa napisała:

              > i ciekawa jestem jak ze swoich 300 zł, solidarnie z rodzeństwem, płacic będzie
              > tatusiowi alimenty. No chyba, że i rodzeństwo bedzie woleć nie kasę ale świadcz
              > enia tatusiowi wyświadczasz. Swoja drogą żyjesz z taty kasy i warczysz, że inni
              > też chcą.
            • rosapulchra-0 Re: obowiązek alimentacyjny jest solidarny 14.07.11, 21:36
              Swoja drogą żyjesz z taty kasy i warczysz, że inni
              > też chcą.


              Oo! "Najmądrzejsza" się odezwała suspicious
              A przyszło ci do głowy tłuczku do schabowych, że dziewczyna jako jedyna ze wszystkich dzieci opiekuje się schorowanym ojcem? suspicious
              Głupich nie sieją.. sciana
            • nangaparbat3 Laaisa 15.07.11, 00:49
              nie masz pojęcia, o czym mowisz. W dodatku bezpodstawnie obrażasz Autorkę wątku.
          • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:17
            >Ale jaki odwet?? Tatusia na dzieciach, które zostawił?? Czegos tu nie rozumiem.

            nie musisz i nie próbuj , bo nie pytałam jak mam się zemścić na byłej żonie ojca lub jej dzieciach
        • atowlasnieja Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:18
          Ty masz jeszcze naturalną siostrę, dobrze zrozumiałam?

          I z całego przychówku ojca jedynie ty się poczuwasz do opieki nad nim? Ile lat w tej chwili ma wasz ojciec? Ile jeszcze może pożyć? Masz współmałżonka który dokłada się do TWOJEGO utrzymania? Jaką będziesz miała potem emeryturę jeśli ojciec długo pożyje? Wiesz jak działa ta choroba, lepiej z nim już nie będzie.

          To nie jest kwestia zemsty tylko zadbania konkretnie o TWOJE interesy.
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:33
            atowlasnieja napisała:

            > Ty masz jeszcze naturalną siostrę, dobrze zrozumiałam?
            >
            > I z całego przychówku ojca jedynie ty się poczuwasz do opieki nad nim? Ile lat
            > w tej chwili ma wasz ojciec?
            Ile jeszcze może pożyć? Masz współmałżonka który d
            > okłada się do TWOJEGO utrzymania? Jaką będziesz miała potem emeryturę jeśli ojc
            > iec długo pożyje? Wiesz jak działa ta choroba, lepiej z nim już nie będzie.
            >
            > To nie jest kwestia zemsty tylko zadbania konkretnie o TWOJE interesy.

            w temacie masz, 65 lat.
            Wymaganie opieki czy kasy od dzieci, które ojciec zostawił i sam nie sprawował opieki nad nimi jest po prostu nieprzyzwoite.
            • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:39
              maganie opieki czy kasy od dzieci, które ojciec zostawił i sam nie sprawował opieki nad nimi jest po prostu nieprzyzwoite
              To już oceni sąd.
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:45
                naomi19 napisała:

                > maganie opieki czy kasy od dzieci, które ojciec zostawił i sam nie sprawował
                > opieki nad nimi jest po prostu nieprzyzwoite

                > To już oceni sąd.

                Jak dojdzie do sprawy to zapewne tak, ale ja nie mówię o kwestii prawnej, z ludzkiego punktu widzenia to nieprzyzwoitość. Sam fakt spłodzenia dziecka i płacenia zasądzonych alimentów jakoś szczególnie wybitny nie jest.
                • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:10
                  wybitne też nie jest żądanie alimentów po 37 latach od rozwodu od ciężko chorego człowieka
                • aurita Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:45
                  moj maz placi alimenty ojcu, ktory go zostawil i NIE wywiazywal sie z obowiazku alimentacyjnego (komornik, sady itp)
                  Placi dobrowolnie bo MOPS sie do nas zglosil
                  W Polsce wszystko mozliwe...
                  • burza4 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:42
                    aurita napisała:

                    > moj maz placi alimenty ojcu, ktory go zostawil i NIE wywiazywal sie z obowiazku
                    > alimentacyjnego (komornik, sady itp)
                    > Placi dobrowolnie bo MOPS sie do nas zglosil
                    > W Polsce wszystko mozliwe...

                    Masz pretensje do Polski, bo mąż płaci dobrowolnie? ręce opadają...
                    Bał się iść do sądu, to niech płaci jak frajer, tylko co Polska ma wspólnego z jego naiwnością?
                    • ichi51e Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 14:11
                      Z calym szacunkiem - nie jest to zadne frajerstwo tylko zwykla ludzka przyzwoitosc
                      • burza4 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 15:50
                        Dla mnie dobrowolne łożenie na pijusa, którego nie interesowały moralne obowiązki wobec własnych dzieci jest skrajną głupotą i zwyczajnym okradaniem własnych dzieci, a nie przyzwoitością.
            • atowlasnieja Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:45
              Ją również porzucił a jakoś nie widzisz nieprzyzwoitości sytuacji że on się nim opiekuje?
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:00
                atowlasnieja napisała:

                > Ją również porzucił a jakoś nie widzisz nieprzyzwoitości sytuacji że on się nim
                > opiekuje?

                Jeśli by ktoś od niej tej opieki wymagał, to tak byłoby to nieprzyzwoite.
                Poza tym powtarzam, nie wiemy ile lat miała autorka a ile jej przyrodnie rodzeństwo jak tatuś się ulotnił.
                Jeśli pierwszy rozwód był 37 (74 rocznik) lat temu, a drugi w 96 to autorka spokojnie mogła być nastolatką, a tamte dzieci mogły mieć rok-dwa jak. Jest różnica prawda? Autorka w szczegóły się nie wdaje, ale mam wrażenie, że to jednak nie są tożsame sytuacje.
            • imasumak Chyba żartujesz? 14.07.11, 18:48
              On nie zostawił dzieci, a rozwiódł się z ich matką.
              Wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego wobec nich, zapewne też widywał, więc o czym mowa?

              iuscogens napisał:
              Wymaganie opieki czy kasy od dzieci, które ojciec zostawił i sam nie sprawował
              opieki nad nimi jest po prostu nieprzyzwoite.
              • iuscogens Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 19:11
                imasumak napisała:

                > On nie zostawił dzieci, a rozwiódł się z ich matką.
                > Wywiązywał się z obowiązku alimentacyjnego wobec nich, zapewne też widywał, wię
                > c o czym mowa?
                >
                > iuscogens napisał:
                > Wymaganie opieki czy kasy od dzieci, które ojciec zostawił i sam nie sprawował
                > opieki nad nimi jest po prostu nieprzyzwoite.
                >


                Chyba ty żartujesz, autorka pisze tylko o alimentach, o widywaniu nic, to twoje założenie, zresztą co ma widywanie, nawet raz w tygodniu do wychowania. Wychowasz dziecko przez godzinę tygodniowo??
                Zazdroszczę idealizmu, w większości przypadków jak facet zostawia matkę, zostawia też dzieci, tak to wygląda, z postów autorki nie wynika, żeby jakoś aktywnie w życiu dzieci uczestniczył.
                • imasumak Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 19:18
                  Jessu, ale to jest norma wśród rozwiedzionych ludzi, że jedno przejmuje całodobową opiekę, a drugie jest z doskoku. Czy z tego powodu nie należ się temu drugiemu opieka w razie choroby od dorosłych już dzieci?
                  • iuscogens Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 19:35
                    imasumak napisała:

                    > Jessu, ale to jest norma wśród rozwiedzionych ludzi, że jedno przejmuje całodob
                    > ową opiekę, a drugie jest z doskoku. Czy z tego powodu nie należ się temu drugi
                    > emu opieka w razie choroby od dorosłych już dzieci?

                    Czyli sam fakt oddania nasienia nawet jak ojciec się na dziecko wypiął i swoją opiekę ograniczył do alimentów sprawia, że potem ma prawo oczekiwać takiej opieki??
                    Ciekawa wizja rodziecielstwa, zadnych obowiązków, za to wymagania już tak.
                    Ja już napisałam, w analogicznej sytuacji o wiele bardziej bym się przejmowała matką niż ojcem.
                    • attiya Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 19:38
                      a gdzie to autorka napisała, że jej ojciec spłodził i natychmiast ulotnił się?
                      Może z pierwszą żoną nie układało mu się ale jako ojciec był w porządku - wyciągasz od razu zbyt daleko idące wnioski - w twoim wypadku nawet nie dziwię się
                      • iuscogens Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 20:51
                        attiya napisała:

                        > a gdzie to autorka napisała, że jej ojciec spłodził i natychmiast ulotnił się?
                        > Może z pierwszą żoną nie układało mu się ale jako ojciec był w porządku - wycią
                        > gasz od razu zbyt daleko idące wnioski - w twoim wypadku nawet nie dziwię się

                        autorka wyraznie napisała, że był ojcem BEZNADZIEJNYM, to jej słowa, zamiast mędrkować z personalnymi tekstami przeczytaj po prostu.
                        I ja wlasnie nie wiem kiedy ojciec się ulotnił, co pisałam kilka razy, autorka wybitnie omija ten temat.
                        • attiya Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 21:19
                          gdy to pisałam autorka jeszcze nie napisała, że był "beznadziejnym" ojcem, więc wnioski można w takim momencie różne wyciągac
                        • nangaparbat3 Re: Chyba żartujesz? 15.07.11, 00:59
                          Nawet jeśli ojcem był beznadziejnym, to wypada moze pomóc siostrze? OK - w takiej formie i zakresie, jakie są dla nich do przyjecia - ale pomóc.
                          A obowiązek wspomagania chorego ojca jest zwyczajnie prawny, nie ma tu o czym dyskutować.
                          • iuscogens Re: Chyba żartujesz? 15.07.11, 01:28
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Nawet jeśli ojcem był beznadziejnym, to wypada moze pomóc siostrze? OK - w taki
                            > ej formie i zakresie, jakie są dla nich do przyjecia - ale pomóc.
                            > A obowiązek wspomagania chorego ojca jest zwyczajnie prawny, nie ma tu o czym d
                            > yskutować.

                            Dziwne, ze nikt w tym wątku nie zwrócił uwagi, że matka też jest chora i ma trudną sytuację finansową. Emerytura 1500 to jak na polskie warunki dobra emerytura, mogę się założyć, że eks żona ma emeryturę znacznie niższą, naprawdę watpię, żeby sobie te alimenty wymysliła dla hecy, bo jej się nudziło, tudież chciała wydoić męża (po 37 latach zresztą).
                            Piszesz, ze wypada siostrze pomóc, a zwróciłaś uwagę, jak ładnie ta siostra o swoim przyrodnim rodzeństwie pisze, jak miło się wypowiada o ich matce?? Coś nie widzę tu głębokich wiezi rodzinnych.
                            Może mam wrażliwość na poziomie dżdżownicy, ale naturalne wydaje mi się, zeby skupić się na pomocy matce, a nie ojcu. Jakby ojciec zachowywał się w porządku do swoich dzieci, to zapewne tego problemu by nie było.
                            Co do obowiązku prawnego, to alimenty w stosunku do rodziców nie są czymś nagminnie stosowanym w naszym prawie, natomiast alimenty na młodociane dzieci to norma. Nie ma tak, że chory ojciec z zasady dostaje alimenty.
                            Jak sąd im kaze, to będą musieli płacić, ale przyzwoite to nie będzie.
                            Zresztą podejrzewam, że mimo, że autorka tego wprost nie pisze, że sytuacja jej i dzieci z pierwszego małżeństwa nie jest taka sama.
                            • nangaparbat3 Re: Chyba żartujesz? 15.07.11, 11:48
                              Autorka zrezygnowala z pracy, zeby się zajmować chorym ojcem. Zakładam, że pisze prawdę. Niczego dotkliwszego nie umiem sobie wyobrazić.
                              Starsze rodzeństwo rzeczywiście może i powinno skupić się na pomocy matce - ale finansowo, chocby symbolicznie, powinni wesprzeć ojca i opiekującą się nim przyrodnią siostrę.
                              Inna kwestia, że brat (czy siostra?) Autorki wątku bezwzględnie powinien (powinna) właczyć sie w opiekę nad tatą, znowu - i ze względu na ojca, i na siostrę.
                              Iuscogens - ja jestem porzucona żoną, samotną matką z córką, która ma teraz dwoje młodszego rodzeństwa (nota bene związek exa z ich mama też się rozpadł). Mam nadzieję, że w razie powaznej choroby ojca cała trójka (a może kiedyś będzie ich więcej?) zajmie sie solidarnie tatą, opiekując nim i wspierając siebie nawzajem. Chwalę sobie moje samotne życie - z pełną świadomością, że jest to możliwe TEŻ dzięki pomocy i wsparciu rodziny, też finansowemu, ale też emocjonalnemu, organizacyjnemu etc. Mam poczucie, że wspierająca się, kochająca rodzina (rozszerzona!) to kapitał nie do przecenienia. Ojciec się nie udał - ale to nie powód, by wszyscy byli dla siebie nawzajem nieudani.
                              • iuscogens Re: Chyba żartujesz? 15.07.11, 21:24
                                nangaparbat3 napisała:


                                > Iuscogens - ja jestem porzucona żoną, samotną matką z córką, która ma teraz dwo
                                > je młodszego rodzeństwa (nota bene związek exa z ich mama też się rozpadł). Mam
                                > nadzieję, że w razie powaznej choroby ojca cała trójka (a może kiedyś będzie i
                                > ch więcej?) zajmie sie solidarnie tatą, opiekując nim i wspierając siebie nawza
                                > jem. Chwalę sobie moje samotne życie - z pełną świadomością, że jest to możliwe
                                > TEŻ dzięki pomocy i wsparciu rodziny, też finansowemu, ale też emocjonalnemu,
                                > organizacyjnemu etc. Mam poczucie, że wspierająca się, kochająca rodzina (rozsz
                                > erzona!) to kapitał nie do przecenienia. Ojciec się nie udał - ale to nie powód
                                > , by wszyscy byli dla siebie nawzajem nieudani.

                                Nanga moja droga, ty nie myśl o eks męzu tylko o sobie smile
                                Dla mnie przy takiej sytuacji kluczowe jest jak ojciec zachowywał się w stosuknu do dzieci?? Czy tak jak ojciec autrki, czyli przelew i wsjo, czy mimo rozwodu uczestniczył w ich życiu, w ich wychowaniu??
                                I zgodzę się, że kochająca się, wspierająca się rodzina to skarb, tylko taki ojciec brakiem zainteresowania swoimi dziećmi sam się niejako z tej rodziny wykluczył (nie samym rozwodem, żeby nie było wątpliwości).
                  • attiya Re: Chyba żartujesz? 14.07.11, 19:35
                    tak, wg Iuscogens nic mu się nie należy
            • atowlasnieja Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:55
              Nieprzyzwoite żądać od dzieci by było gdyby on nie dawał na nie ani złotówki.
              on był alimenciarzem nie dłużnikiem alimentacyjnym.

              płacił im w terminie.
              • nangaparbat3 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 01:02
                No i nie można wykluczyć, że pani, która teraz żąda alimentów, 30 lat temu nie pozwalała dzieciom na kontakty z ojcem. To się zdarza.
                • alexa0000 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 09:44
                  No w takim razie nie możemy również wykluczyć, że ojceiec lał dzieci i był niedobry dla matki.

                  Autorka pisze wprost,że ojcem był beznadziejnym. Zostawił 2 dzieci pierwszego małżeństwa i zapewne, skoro pisze,że rodzicem by słabym, w du.pie je miał i tyle.
                  Płacił alimenty i łaski nie robił. Teraz one maja prawny obowiązek płacic na niego. Prawny, bo czy moralny-weług nich pewnie nie. Czy maja prawo tak czuć-weług mnie tak, bo płacą właściwie za to,że dzieki jego plemnikom urodzili się, za nic wiecej.Czy maja prawo być wobec niego obojętni?Czy maja prawo go nienawidzieć? Czy maja prawo być obojętnym wobec rodziny, która powstała wskutek porzucenia ich rzez ojca? Moim zdaniem mają i wcale nie musza dla dobra swojego i innych udać się na terapię w celu "przepracowania złych emocji."
                  Co do alimentów na matkę. Ma prawo o nie wystąpić, tak samo, jak autorka ma prawo o wystapienie o alimenty od dzieci. Autorka oburza się "jak mozna od chorego człowieka", a chwile potem pada "oi sa oburzeni, bo ich kiedys porzucił, ja bym się cieszyła". Durna argumentacja, on biedny, oni zli. Niech se każdy egzekwuje swoje prawa na tyle, ile może.
    • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:34
      Ojciec ma czworodzieci, a tylko Ty się nim opiekujesz? Wnieś o alimenty na ojca, trójeczka powinna się poczuwać do obowiązku, sKoro się nim nie zajmują(a mają taki OBOWIĄZEK!) to niech przynajmniej płacą, bo Twoje dochody, to sa głodowe.

      Jeśli była żona udowodni, że przez Twojego tatę podupadła na zdrowiu to ma szanse na alimenty, niezależnie od teg ile lat temu był rozwód. biorąc pod uwagę jego dochody nie będą one wysokie, choć moim zdaniem nie ma do tego przesłanek- to on pracował ponad siły, poza tym jest chory.
      • mia_siochi Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:45
        naomi19 napisała:

        > Ojciec ma czworodzieci, a tylko Ty się nim opiekujesz? Wnieś o alimenty na ojca
        > , trójeczka powinna się poczuwać do obowiązku, sKoro się nim nie zajmują(a mają
        > taki OBOWIĄZEK!) to niech przynajmniej płacą, bo Twoje dochody, to sa głodowe.
        >

        Obowiązek zajmowania się ojcem, który je porzucił?
        Jaja sobie robisz big_grin
        • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:54
          Owszem, mają taki obowiązek. Zwłaszcza, że ojciec wywiązywał się ze swoich obowiązków przez całe lata, a teraz jest chory.
          • mia_siochi Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:05
            Obowiazek to mogą mieć PŁACIĆ, ale nie zajmować się nim.
            • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:20
              No to niech PŁACĄ, a nie namawiają matkę, żeby wnosiła sprawę o alimenty przeciwko niemu.
            • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:26
              Obowiazek to mogą mieć PŁACIĆ, ale nie zajmować się nim.
              KOlejny błąd. Mają obowiązek zapewnić mu godne życie i opiekę. Jeśli ich stać mogą zatrudnić w tym celu opiekunkę/opiekunki/wysłąć do domu starców, jeśli nie mają pieniędzy muszą zorganizować we własnym zakresie.
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:13
            imasumak napisała:

            > Owszem, mają taki obowiązek. Zwłaszcza, że ojciec wywiązywał się ze swoich obow
            > iązków przez całe lata, a teraz jest chory.

            Wg Ciebie jedynym obowiązkiem rodzica jest płacenie alimentów??
            • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:22
              NIE, ale chyba nie urodziłaś się wczoraj i zdajesz sobie sprawę, że rozwiedzeni ludzi nie mieszkają już razem i nie są wstanie zajmować się dziećmi w takim samym wymiarze?
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:28
                imasumak napisała:

                > NIE, ale chyba nie urodziłaś się wczoraj i zdajesz sobie sprawę, że rozwiedzeni
                > ludzi nie mieszkają już razem i nie są wstanie zajmować się dziećmi w takim sa
                > mym wymiarze?

                No oczywiscie, tylko że wymiar ojca autorki ograniczał się do przekazu.
            • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:31
              iuscogens napisał:

              > imasumak napisała:
              >
              > > Owszem, mają taki obowiązek. Zwłaszcza, że ojciec wywiązywał się ze swoic
              > h obow
              > > iązków przez całe lata, a teraz jest chory.
              >
              > Wg Ciebie jedynym obowiązkiem rodzica jest płacenie alimentów??

              no widzisz ale mimo że cię to tak boli i że tobie to się tak cholernie nie podoba, to jednak ojcu mimo wszystko w tak skrajnym wypadku należą się od dzieci alimenty
        • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:54
          mia_siochi napisała:

          > naomi19 napisała:
          >
          > > Ojciec ma czworodzieci, a tylko Ty się nim opiekujesz? Wnieś o alimenty n
          > a ojca
          > > , trójeczka powinna się poczuwać do obowiązku, sKoro się nim nie zajmują(
          > a mają
          > > taki OBOWIĄZEK!) to niech przynajmniej płacą, bo Twoje dochody, to sa gło
          > dowe.
          > >
          >
          > Obowiązek zajmowania się ojcem, który je porzucił?
          > Jaja sobie robisz big_grin

          Kobieto, przywracasz mi wiarę w ludzi, już myślałam, że wszystkim w tym wątku masowo rozum odjęlo, tak bronili dzielnego ojczulka-alimenciarza.
          • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 18:56
            To wam baby rozum odjęło.
            To, że pan rozstał się z żoną, automatycznie oznacza, że porzucił dzieci?
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:08
              Wybacz, ale z postów autorki nie wynika, aby osobiście się nimi zajmował, za to ona podkreśla ciągle, ze płacił alimenty. Nie pisze, że zabierał je na weekendy, wakacje, że chodził na wywiadówki, spędzał święta, pomagał w nauce, że użerał się z nimi w okresie dojrzewania. Pisze, że płacił. I nic więcej.
              • alexa0000 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:14
                "i wiem, że to one podpowiedziały mamie jak ma wydoić do końca ojca alimenciarza, który ich porzucił ( ja bym się cieszyła, z ojcem się żyje nie za wesoło)"

                Ten tekst mnie rozwalił.
              • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:29
                ale nie wynika też z kolei, że się nie zajmował nimi
          • zuzann-a Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:59
            Tez nie wierze w to co czytam, byc moze gdyby autorka wyjasnila kilka poruszonych tu kwestii (podejrzewam, ze celowo tego nie robi bo stawialoby to ojca w jeszcze gorszym swietle) niektore opinie bylyby inne ( a moze nie). Moje zdanie, w kazdym razie, pokrywa sie w zupelnosci z Twoim Iuscogenssmile
        • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:12
          no widzisz, niektórzy jednak mimo tego potrafią zaopiekować się rodzicem, choć ten przez większość życia nie wywiązywał się z rodzicielskich obowiązków
        • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:29
          Obowiązek zajmowania się ojcem, który je porzucił?
          Jaja sobie robisz

          Nie, nie jaja. Dzieci mają OBOWIĄZEK w świetle prawa, nawet jeśli z ojcem nigdy nie zamieniły ani jednego zdania. Takie mamy prawo w Polsce.
          Miałam np taką sytuację w szpitalu- pacjent po udarze mózgowym, niezdolny do samodzielnej egzystencji. Nie miał rodziny poza synem, z którym nigdy nie miał kontaktu. I syn został "przywołany" do opieki nad ojcem, bo taki jest jego obowiązek, czy mu się to podoba czy nie.
          Szpital nie mógł wypisać tego pacjenta do momenty poinformowania syna o sytuacji.
    • purpurowa_komnata Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:25
      Bez żartów.
      Jakim cudem mógł płacić w 2005 roku alimenty na dzieci pierwszej żony- skoro od rozwodu minęło 37 lat.
      Jeśli płacił na dzieci z drugiego małżeństwa- w tym na autorkę wątku, to żadne poświęcenie nie jest ze strony ojca...łaski nie robił.
      • purpurowa_komnata Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:28
        skoro obowiązek alimentacyjny obowiązuje ogólnie rzecz biorąc do ukończenia przez dziecko nauki- powiedzmy 26 letnie
      • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:33
        Tak, w 2005, obudź się królewno, mamy 2011
        • purpurowa_komnata Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:41

          > Tak, w 2005, obudź się królewno, mamy 2011
          to było 6 lat temu- więc 31 od rozwodu- zakładając,ze dziecko urodziło się do 9 miesięcy po rozwodzie- to niech będzie 30 letni człowiek, na którego ojciec nie płacił już alimentów- skoro jak pisze autorka- dzieci są zdrowe
    • moofka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:40
      zbierz dokumentacje o stanie zdrowia ojca i przedstaw sądowi
      razem z udokumentowaniem waszych dochodow, wydatkowi i aktualnej sytuacji
      to juz sad oceni czy i dlaczego ojciec powinien bylej zonie placic alimenty, chociaz faktycznie brzmi to cokolwiek dziwnie
      co do dzieci, byloby ostatnim dranstwem zadac od porzuconych dzieci opieki albo datkow na stare lata
      alimenty placic laskawca bo musial
      poki co za nieplacenie do wiezienia sie idzie
      • konwalka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:43
        > poki co za nieplacenie do wiezienia sie idzie

        byłoby pięknie...
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 19:53
        byłoby ostatnim draństwem żądać od osoby nieuleczalnie chorej utrzymującej swoją emeryturą 3 osoby alimentów na siebie mając dwoje dorosłych pracujących dzieci, i uwierz jeśli by sąd takie draństwo zasądził to ja w momencie kiedy ojciec zacznie wymagać całodobowej opieki, występuję natychmiastowo o alimenty na niego od porzuconych dzieci w świetle prawa i przy biadoleniu emocjonalnie skrzywdzonej iuscogenes

        jutro idę do prawnika pisać wniosek o oddalenie pozwu i dokumentację mam już przygotowaną

        ojciec był beznadziejnym ojcem nie tylko dla dwojga porzuconych dzieci ale również dla mnie i mojej siostry
        • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:13
          Wybacz, ale to wlasnie z twoich postów przebija jakieś skrzywienie, szczególnie w ocenie pierwszych dzieci męża i byłej zony, przeczytaj sobie co i nich piszesz. Kuriozum jest tekst, że powinny się cieszyć, że je zostawil. Rozumiem, że dla obrony ojca jesteś w stanie przełknąć każdą bzdurę.
          Jesli kobieta ma prawo do tych alimentów, jeśli rzeczywiście musiala cięzko pracować, żeby wychować i utrzymać dzieci to ja się dzieciom nie dziwię, że wspierają matkę, to calkiem naturalne, że będą wspierać tego rodzica, który był przy nich, a nie tego co się na nich wypiął i jak sama piszesz był beznadziejnym ojcem.
          Sama jesteś samotną matką, to chyba powinnaś wiedzieć, że samodzielne wychowanie i utrzymanie dziecka (w tym wypadku dwójki) to nie jest bułka z masłem, rozwód był z winy męża, kobieta znalazła się w tej sytuacji z jego winy a nie swojej. Przez wiele lat nie prosiła go o pomoc, skoro się zwraca po 37 latach to pewne nie ze złośliwości tylko ma powody. Inna sprawa, że pewnie nic nie dostanie.
          Jestem bardzo ciekawa ile lat miały te dzieci jak ojciec je zostawił i jakim cudem płacił na nie w 2005 alimenty??
          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:17
            Piszesz z ironią, że rzekomo przez niego jej się pogorszyło zdrowie, bo musiała pracować na jego dzieci. Skoro to on odszedł i rozwód był z jego winy to nie ma rzekomo, to jest realna sytuacja, w której jego odejscie sprawiło, że została sama z dwójką dzieci. Alimenty pokrywały całość kosztów dzieci?? Pewnie nie, więc kobieta musiała pracować i opiekować się dwójką dzieci, oczywiscie, że mogło to jej wpłynąć na zdrowie.
            • konwalka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:24
              izi, mvszka
              sposród miliarda spraw sądy najbardziej koncertowo zlewają te alimentacyjne
              tatuś nie bedzie płacił
              • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:15
                nie byłabym taka pewna
                a z niego taki tatuś jak z koziej(....) znacie dalej
            • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:32
              dziękuję za przebłysk litości w moim kierunku i stwierdzenie, że też mam dwoje dzieci w domu bo mam, czyli mogę swoją sytuację porównać z sytuacją pani sprzed 37 lat

              zrozum dziewczyno, że ja nie bronię ojca, tylko siebie, bo ojcu jest obojętne czy ma na koncie 1500 czy -700,
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:35
                mvszka napisała:

                > dziękuję za przebłysk litości w moim kierunku i stwierdzenie, że też mam dwoje
                > dzieci w domu bo mam, czyli mogę swoją sytuację porównać z sytuacją pani sprzed
                > 37 lat

                Pokaż proszę gdzie piszę, że TY masz dwójkę dzieci w domu??
                >
                > zrozum dziewczyno, że ja nie bronię ojca, tylko siebie, bo ojcu jest obojętne c
                > zy ma na koncie 1500 czy -700,

                ale broń, tylko nie dziw się, że ojciec będzie płacił za swoje zachowania z przeszlosci.
                • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:06
                  iuscogens napisał:

                  ale broń, tylko nie dziw się, że ojciec będzie płacił za swoje zachowania z przeszlosci.


                  Nie przypuszczam, że jakikolwiek sąd się przychyli do tak bzdurnego wniosku.
                  • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:58
                    imasumak napisała:

                    > iuscogens napisał:
                    >
                    > ale broń, tylko nie dziw się, że ojciec będzie płacił za swoje zachowania z prz
                    > eszlosci.

                    >
                    > Nie przypuszczam, że jakikolwiek sąd się przychyli do tak bzdurnego wniosku.

                    akurat tutaj użyłam słowa "płacił" w znaczeniu przenośnym, ale czy sąd się przychyli to nie wiem, nie jestem prawnikiem, jakbym miała stawiać, to też myslę, że nie.
                    • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:25
                      W znaczeniu przenośnym, to ten pan płaci teraz aż z nawiązką.
                      • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:40
                        imasumak napisała:

                        > W znaczeniu przenośnym, to ten pan płaci teraz aż z nawiązką.

                        mogłabyś rozwinąć??
                        na czym polega to jego płacenie??
                        Z nawiązką to płaciła jego była żona, bo to ona dzieci wychowywała i też obecnie jest schorowana. On wtedy nowe dzieci powoływał na świat.
                        • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:10
                          No tak, bo choroba Alzheimera to jest pestka, prawda?
                          I przestań wreszcie epatować tą schorowaną matką - mogła wnosić o podwyższenie alimentów, gdy dzieci były jeszcze małe, nie musiałaby tyle pracować, a i ojciec miał zapewne zupełnie inne możliwości finansowe niż teraz.
                          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:22
                            imasumak napisała:

                            > No tak, bo choroba Alzheimera to jest pestka, prawda?

                            a jaki jest związek Alzheimerma z jego decyzjami o tym, zeby zostawić rodzine i nie uczestniczyć w zyciu swoich dzieci?? Przez to, że musiał płacić alimenty to zachorował??
                            bo ja o tym pisałam mówiąc o płaceniu, o tym, że ponosi konsekwencje decyzji z przeszłosci, związku z Alzheimerem mimo wielkiego wysiłku nie widze.

                            > I przestań wreszcie epatować tą schorowaną matką - mogła wnosić o podwyższenie
                            > alimentów, gdy dzieci były jeszcze małe, nie musiałaby tyle pracować, a i ojcie
                            > c miał zapewne zupełnie inne możliwości finansowe niż teraz.

                            to ty nie epatuj chorym ojcem, jak facet chory to wszystkie takie wrażliwe serduszka mają, jak kobieta to już jest epatowanie...
                            Argument o tym, że mogła wcześniej walczyć o podniesienie alimentów jest kuriozalny, nie ma to jak dowalić kobiecie za to, ze sobie radziła. Mogła oczywiście udawać biedną liliję, nie pracować, ale wolała pracować i nie żerować tylko na mężu, ale to jak widać też zle. Zresztą ciekawe jakie miał możliwości finansowe facet, który zrobił 4 dzieci i na wszystkie musiał płacić alimenty. Obstawiam, że niesamowite wręcz.
                            Zresztą równie dobrze można powiedzieć, że facet mógł sobie wcześniej odłożyć na starość.
                            • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:00
                              iuscogens napisał:

                              a jaki jest związek Alzheimerma z jego decyzjami o tym, zeby zostawić rodzine
                              i nie uczestniczyć w zyciu swoich dzieci??


                              Dziewczyno, ale to Ty podniosłaś kwestię płacenia za postępowanie w przeszłości.
                              Gdy napisałam, że pewnie żaden sąd się do wniosku o alimenty w takiej sytuacji nie przychyli, odpowiedziałaś, że miałaś na myśli płacenie w przenośni.
                              No to ja na to, że w przenośni to ten płaci w tym momencie z nawiązką, bo choruje na jedną z najgorszych chorób, jaka o mogła spotkać.
                              Rozumiesz, czy nadal nie?



                              to ty nie epatuj chorym ojcem, jak facet chory to wszystkie takie wrażliwe serduszka mają, jak kobieta to już jest epatowanie...

                              Bo tak się składa w tym przypadku, że to owa kobieta chce obciążyć niewielką emeryturę swojego schorowanego eksmęża, a nie odwrotnie.

                              Argument o tym, że mogła wcześniej walczyć o podniesienie alimentów jest kuriozalny

                              Nie jest kuriozalny, jest racjonalny. Jeśli sobie uważała, że środki od męża są niewystarczające, jej obowiązkiem było wnieść o podniesienie alimentów wtedy.

                              nie ma to jak dowalić kobiecie za to, ze sobie radziła.

                              No właśnie sobie nie radziła.

                              Mogła oczywiście udawać biedną liliję, nie pracować, ale wolała pracować i nie żerować tylko na mężu, ale to jak widać też zle.

                              Za to teraz udaje biedną liliję, która chce żerować na marnej emeryturce eksmęża.
                              Zresztą nigdzie nie napisałam, że miała w ogóle nie pracować. Miała pracować, ale mniej.

                              Zresztą ciekawe jakie miał możliwości finansowe
                              facet, który zrobił 4 dzieci i na wszystkie musiał płacić alimenty. Obstawiam,
                              że niesamowite wręcz.


                              Na pewno o wiele większe, niż teraz.
                        • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:12
                          No i jeszcze chciałabym się dowiedzieć, co Ty miałaś na myśli pisząc, że pan ma teraz zapłacić za swoje postępowanie przed laty?
            • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:35
              odejscie sprawiło, że została sama z dwójką dzieci. Alimenty pokrywały całość kosztów dzieci?? Pewnie nie, więc kobieta musiała pracować i opiekować się dwójką dzieci, oczywiscie, że mogło to jej wpłynąć na zdrowie.
              Ty jesteś samotną lub 'samotną' matką, prawda?
              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:48
                naomi19 napisała:

                > odejscie sprawiło, że została sama z dwójką dzieci. Alimenty pokrywały całoś
                > ć kosztów dzieci?? Pewnie nie, więc kobieta musiała pracować i opiekować się dw
                > ójką dzieci, oczywiscie, że mogło to jej wpłynąć na zdrowie.

                > Ty jesteś samotną lub 'samotną' matką, prawda?

                Nie, ja bezdzietna jestem tongue_out
                Ale jestem dzieckiem wychowywanym przez samotną matkę i widziałam w praktyce jak wygląda wkład jednej i drugiej strony. I choć jak bylam głupia i mlodociana to załowałam, że nie mieszkam z ojcem, kłociłam się z mamą ile wlezie, to jak doroslam to zaczęłam widzieć te róznice, ile czasu/energii/pieniedzy wymaga wychowanie dziecka i jaki procent do mojego wychowania dołożyl ojciec. Nie ma co udawac, że samotna kobieta z dwójką dzieci ma luksus, i że facet się przemęczał w związku z posiadaniem dzieci.
                Także biedni tatusiowie-alimenciarze mnie nie wzruszają.
                • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:16
                  jestem dzieckiem wychowywanym przez samotną matkę
                  To tłumaczy Twój stosunek. Myślę, że powinnaś każdą sytuację rozpatrywać indywidualnie, bo nie wszystko jest czarno-białe.
                  Przemyśl na spokojnie tę konkretną sytuację, postaw się na moment w sytuacji mężczyzny. Każdy ma prawo do godnego życia, alimenciarz (tzn osoba płacąca alimenty na kogokolwiek) również.
                  • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:21
                    żartujesz Naomi?
                    wg niej każdy alimenciarz to podczłowiek i ma płacić, płacić, płacić i żreć suchy chleb
                    grunt, żeby płacił
                    nawet po 37 latach
                    jak nie dzieciom, to obcej kobiecie
                    • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:31
                      wg niej każdy alimenciarz to podczłowiek i ma płacić, płacić, płacić
                      Nie pierwszy raz się z tym spotykam. Przerażające to jest.
                      Tak mi się skojarzyło... Moja koleżanka ostatnio do mnie- wygrałam ostatnio sprawę o podwyższenie alimentów (na córkę), wreszcie mogę sobie cycki zrobić. smile Jej były ma ciężko... Dlatego wiem, że nie wszystko jest czarno-białe.
                      • policjawkrainieczarow Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 17:53
                        naomi19 napisała:

                        > Nie pierwszy raz się z tym spotykam. Przerażające to jest.
                        > Tak mi się skojarzyło... Moja koleżanka ostatnio do mnie- wygrałam ostatnio spr
                        > awę o podwyższenie alimentów (na córkę), wreszcie mogę sobie cycki zrobić. smile J

                        no, ja tez nie pierwszy raz się spotykam z tym, że jak samotna matka smie nie chodzić w rzeczach ze szmateksu, to "przepuszcza alimenty na siebie zamiast na dziecko".
                        Zazwyczaj jednak samotna matka nei ma osobnej kopertki typu "to na mnie, to na dziecko, dzisiaj dziecku kupimy polędwicę, a ja sobie zjem pomidora z przeceny". Do tej pory matka nie mogła sobei odłozyc na cycki, nawet ze swojej pensji, bo miała mniejsze alimety na dziecko, teraz może. Wybatożyc ją, zdzirę jedną.
                  • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:37
                    naomi19 napisała:

                    > jestem dzieckiem wychowywanym przez samotną matkę
                    > To tłumaczy Twój stosunek. Myślę, że powinnaś każdą sytuację rozpatrywać indywi
                    > dualnie, bo nie wszystko jest czarno-białe.
                    > Przemyśl na spokojnie tę konkretną sytuację, postaw się na moment w sytuacji mę
                    > żczyzny. Każdy ma prawo do godnego życia, alimenciarz (tzn osoba płacąca alimen
                    > ty na kogokolwiek) również.

                    Oczywiscie, ze moje doswiadczenia wpływają, zastanawiam się czy te co tak zaciekle alimenciarza bronią to nie sa panie, które z takimi alimenciarzami są zwiazane i im by odpowiadało, zeby kontakt z wczesniejszymi dziecmi ograniczał się do przekazu tongue_out
                    Najniższego dodajmy, bo przecież tatuś musi zyc godnie...
                    A czy ja zabraniam panu zyć godnie, to czy eks żona dostanie alimenty to zadecyduje sąd, wydaje mi się, że skoro po tylu latach się w tej sprawie odzywa to musi być w podbramkowej sytuacji, a prawo daje jej taką możliwośc to chce z niej skorzystac.
                    Pan przez wiele lat zył wygodnie, opiekę nad wspólnymi dziecmi zostawił byłej zonie, nie ma co ukrywać, że jego decyzja o odejsciu nie wplyneła na jej zycie, cały proces wychowania dzieci, który w pełnej rodzinie dzieli się na dwie osoby, byl na niej. Ciekawe czy ona wtedy miała godne życie??
                    • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:54
                      że skoro po tylu latach się w tej sprawie odzywa to musi być w podbramkowej sytuacji,
                      Przeciez wiemy co się stało, jej dzieci nie dostają juz 1600zł alimentów bo skończyły edukację/przekroczyły iek 26 lat. I tera zjak to tak? Juz nie sępić/ Na dzieci się nie da, cholercia, trzeba cos było wymyśleć.

                      A czy ja zabraniam panu zyć godnie,
                      Jsteś ewna, że przeczytałaś dokładnie tekst autorki? Ile ma emerytury, że jest chory, że pozostała trójka się wypięła, ile zarabia córka, że ma dzieci.

                      cały proces wychowania dzieci, który w pełnej rodzinie dzieli się na dwie osoby
                      > , byl na niej. Ciekawe czy ona wtedy miała godne życie??

                      I stąd wysokie alimenty. Ojciec pokrywa cały koszt wychowania, matka daje swój czas i wychowuje, chodzi na wywiadówki itp. Tak to jest i ja nie twierdzę, że tak jest idealnie, ale tak ustanawia sąd. Jeśli tatuś uczestniczy w życiu dzieci pomimo, że nie jest z była żoną, wtedy alimenty są mniejsze. Ja myślę, że żyła godnie. Dostawała wysokie alimenty, sama pewnie też pracowała (wszak zdrowie popsuło się dopiero, jak dzieci nie mogły otrzymywać kaski od tatusia), być może miała kolejnego męża/ konkubenta, a więc dodatowe wsparcie i pieniądze. Nie róbmy z wszystkich 'samotnych' matek mate rezczywiście samotnych.
                      • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:06
                        naomi19 napisała:

                        > że skoro po tylu latach się w tej sprawie odzywa to musi być w podbramkowej
                        > sytuacji,

                        > Przeciez wiemy co się stało, jej dzieci nie dostają juz 1600zł alimentów bo sko
                        > ńczyły edukację/przekroczyły iek 26 lat. I tera zjak to tak? Juz nie sępić/ Na
                        > dzieci się nie da, cholercia, trzeba cos było wymyśleć.

                        nawet jakby uwierzyc w tę absurdalną sytuację, że ponad 30-letnie dzieci dostawały tak wysokie alimenty to zwróc uwagę, że było to 6 lat temu. Wolalabym, żeby autorka uscisliła jakim cudem ojciec płacił na ponad 30-latków i czy były to alimenty tylko na tę dwojkę. Może chodziło o dzieci z drugiego małżenstwa. Niby z jej tekstu wynika, że na dzieci z pierwszego, ale nie znam nikogo kto by po skonczeniu 25 roku dostawal aliementy, a już na pewno nie w okolicach 30, to byłby ewenement. Mam nadzieję, że autorka to wyjasni.
                        >
                        > A czy ja zabraniam panu zyć godnie,
                        > Jsteś ewna, że przeczytałaś dokładnie tekst autorki? Ile ma emerytury, że jest
                        > chory, że pozostała trójka się wypięła, ile zarabia córka, że ma dzieci.

                        No przeczytałam, absolutnie się nie dziwię, że pozostala trójka się wypięła, konsekwenscja tego, ze wczesniej ojciec się na nie wypiął.
                        >
                        > cały proces wychowania dzieci, który w pełnej rodzinie dzieli się na dwie os
                        > oby
                        > > , byl na niej. Ciekawe czy ona wtedy miała godne życie??

                        > I stąd wysokie alimenty. Ojciec pokrywa cały koszt wychowania, matka daje swój
                        > czas i wychowuje, chodzi na wywiadówki itp. Tak to jest i ja nie twierdzę, że t
                        > ak jest idealnie, ale tak ustanawia sąd. Jeśli tatuś uczestniczy w życiu dzieci
                        > pomimo, że nie jest z była żoną, wtedy alimenty są mniejsze. Ja myślę, że żyła
                        > godnie. Dostawała wysokie alimenty, sama pewnie też pracowała (wszak zdrowie
                        > popsuło się dopiero, jak dzieci nie mogły otrzymywać kaski od tatusia), być moż
                        > e miała kolejnego męża/ konkubenta, a więc dodatowe wsparcie i pieniądze. Nie r
                        > óbmy z wszystkich 'samotnych' matek mate rezczywiście samotnych.

                        Poczekajmy az autorka dokładnie wyjasni tę kwestię wysokich alimentów, bo jak pisałam powyzej, są dziwne niejasnosci .
                        Mam pytanie, czy ty nie masz przypadkiem męża rozwodnika, bo jakaś dziwna niechęc do samotnych matek bije z twoich postów.
                        >
                        • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:20
                          No przeczytałam, absolutnie się nie dziwię, że pozostala trójka się wypięła, konsekwenscja tego, ze wczesniej ojciec się na nie wypiął
                          To, że on się wypiął, nie oznacza, że one mogą, tak po prostu. Ja już wcześniej pisałam, może na je do opieki bądź łożenia na chorego ojca zmusić.
                          Dziwi mnie swoją drogą takie myślenie- ktoś mnie skrzywdził, krzywdzić więc mogę i ja. Ktoś mnie kiedyś np okradł, mogę i ja kraść do woli.

                          nie znam nikogo kto by po
                          > skonczeniu 25 roku dostawal aliementy, a już na pewno nie w okolicach 30, to by
                          > łby ewenement. Mam nadzieję, że autorka to wyjasni.

                          To prawda, też chciałabym wiedzieć. Może zwykła pomyłka, błąd w liczeniu?
                          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:51
                            naomi19 napisała:

                            > No przeczytałam, absolutnie się nie dziwię, że pozostala trójka się wypięła,
                            > konsekwenscja tego, ze wczesniej ojciec się na nie wypiął

                            > To, że on się wypiął, nie oznacza, że one mogą, tak po prostu. Ja już wcześniej
                            > pisałam, może na je do opieki bądź łożenia na chorego ojca zmusić.
                            > Dziwi mnie swoją drogą takie myślenie- ktoś mnie skrzywdził, krzywdzić więc mog
                            > ę i ja. Ktoś mnie kiedyś np okradł, mogę i ja kraść do woli.

                            Ale rozumiem, ze piszesz tak z teorii, a nie z wlasnego doswiadczenia?? Jesli nie to masz zadatki na święta, szczerze podziwiam. Dzieci mają też matkę, która jak widać też ma problemy ze zdrowiem i problemy finansowe, mozliwosci wiekszosci są ograniczone i calkowiecie normalne jest, że skupią się na pomocy matce (zapewne ma znacznie niższą emeryturę). Pisałam już wczesniej, ja jestem w takiej sytuacji, mam chorą mamę, niepełnosprawne siostry i zawsze dla mnie priorytetem bedzie to, żeby im pomóc. Jakbym musiala to bym stanęła na głowie, żeby to zrobić. Jesli bym miała sporo kasy, a ojciec byłby w trudnej sytuacji to mogę pomoc, ale jesli kasa/czas/mozliwosci są ograniczone to zawsze wybiorę mamę. Mój ojciec ma syna, którego wychowywał, z którym jezdził na wakacje, z którym spedzal czas, uwazam, że to on ma moralny obowiazek, żeby się nim zając w razie czego, a nie ja. Ja mam się kim zajmowac i mimo, że teraz mam całkiem dobry kontakt z ojcem, to nie widzę powodu, zeby udawać, że był dobrym ojcem bo nie był. I myśle, ze on sam sobie z tego zdaje sprawę.
                            >
                            > nie znam nikogo kto by po
                            > > skonczeniu 25 roku dostawal aliementy, a już na pewno nie w okolicach 30,
                            > to by
                            > > łby ewenement. Mam nadzieję, że autorka to wyjasni.

                            > To prawda, też chciałabym wiedzieć. Może zwykła pomyłka, błąd w liczeniu?

                            Chyba tak, autorka juz się z 2005 roku wycofała, obstawiam, że te 1600 to tez pomyłka, że to na czwórkę dzieci a nie na dwoje z pierwszego małżenstwa, tym bardziej, że trzeba przesunąć czas płacenia tych 1600 parę lat w tył, kiedy dzieci były w wieku alimentacyjnym, co jeszcze bardziej sprawia, że ta kwota nie jest wiarygodna.
                            • purpurowa_komnata Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:59
                              Właściwie to tylko jedno mam do powiedzenia-podziwiam autorkę wątku,ze zajęła się chorym ojcem. Co do problemów- winnym całej tej sytuacji jest właśnie ten chory człowiek, który skrzywdził 2 kobiety oraz swoje własne dzieci.
                              Pretensję więc powinnaś mieć autorko do własnego ojca- nie do jego byłej żony i dzieci z pierwszego małżeństwa.
                    • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:57
                      zastanawiam się czy te co tak zaciekle alimenciarza bronią to nie sa panie, które z takimi alimenciarzami są zwiazane
                      Załóżmy, że tak, że wszystkie osoby broniące 65-latka są żonami/konkubinami alimenciarzy bądź same płacą komuś alimenty. Być może te włąśnie osoby znają drugą stronę medalu, jak trudno połączyć kwestie finansowe, opiekuńcze i inne. że im również należy się odrobina szacunku i prawo do godnego życia, na takim samym poziomie jak osoba, na którą łożą.
                    • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:22
                      ja będę bronić tego pana i uważam, ze to dziewczyny maja racje, a Ty kompletnie nie - jestes zaślepiona przez swoje osobiste doświadczenia.
                      dla Twojej informacji - nie jestem związana z alimenciarzem, moj ojciec porzucił mamę dla innej pani, gdy byłam malutka i był tym tzw. alimenciarzem. ale dzieki bogu nie skrzywiło mnie to az tak, by nie być w stanie obiektywnie oceniać sytuacji innych ludzi.
                      • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:28
                        claudel6 napisała:

                        > ja będę bronić tego pana i uważam, ze to dziewczyny maja racje, a Ty kompletnie
                        > nie - jestes zaślepiona przez swoje osobiste doświadczenia.
                        > dla Twojej informacji - nie jestem związana z alimenciarzem, moj ojciec porzuci
                        > ł mamę dla innej pani, gdy byłam malutka i był tym tzw. alimenciarzem. ale dzie
                        > ki bogu nie skrzywiło mnie to az tak, by nie być w stanie obiektywnie oceniać s
                        > ytuacji innych ludzi.

                        Kolejna matka Teresa w wątku??
                        • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:38
                          dlaczego matka teresa? nienoszenie w sobie urazy i nienawiści przez całe życie za jakieś głupie błędy rodziców dziesiąt lat temu jest przejawem zdrowia psychicznego
                          • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:51
                            claudel6 napisała:

                            > dlaczego matka teresa? nienoszenie w sobie urazy i nienawiści przez całe życie
                            > za jakieś głupie błędy rodziców dziesiąt lat temu jest przejawem zdrowia psychi
                            > cznego

                            Znaczy się uważasz, że dzieci, które teraz olewają ojca choć mają powód nie są zdrowe psychicznie. To jak nazwać ojca, który te dzieci olewa bez powodu??
                            Wymaganie od olewanych przez całe zycie dzieci, żeby się teraz tym ojcem zajmowały to wyczyn godny matki Teresy. Często czytam na forum, że zajmowanie sie swoim wlasnym niepelnosprawnym dzieckiem to ogromny heroizm, a zajmowanie się chorym ojcem, który miał gdzieś własne dzieci to już norma.
                            Chyba już nic mnie tu nie zdziwi.
                            Zrozum, one nie muszą nosić w sobie nienawisci, ojciec może być im całkowiecie obojetny, mogą nie mieć z nim zadnej wiezi, bo jej nie wytworzył, więc teraz się nim nie interesują.
                            • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:00
                              ale ja tego nie wymagam, gdzie Ty to wyczytałaś? strasznie projektujesz.
                              wypowiadam się na temat alimentów eks-żony i jej moralnym prawie do nich.
                              • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:22
                                laudel6 napisała:

                                > ale ja tego nie wymagam, gdzie Ty to wyczytałaś? strasznie projektujesz.
                                > wypowiadam się na temat alimentów eks-żony i jej moralnym prawie do nich.

                                jakbyś przeczytała cały watek, to byś zobaczyła, że niektórzy własnie tak pisali, że to ojciec, że płacił alimenty, że dzieci sobie ekstrasy kupowały za jego pieniądze, więc teraz powinny się "odwdzięczyć". To nie moje projekcje, chociaż to może pasuje do twojej teorii.
                • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:18
                  ten tatuś alimenciarz wywiązał się z podstawowego obowiązku płacenia alimentów
                  poza tym jest starym chorym człowiekiem
          • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:23
            iuscogens napisał:
            Jesli kobieta ma prawo do tych alimentów, jeśli rzeczywiście musiala cięzko pra
            cować, żeby wychować i utrzymać dzieci to ja się dzieciom nie dziwię, że wspierają matkę, to calkiem naturalne, że będą wspierać tego rodzica, który był przy nich, a nie tego co się na nich wypiął i jak sama piszesz był beznadziejnym ojcem.


            No to niech że ją wspierają na boga chińskiego, ale nie kosztem chorego człowieka.
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:42
              imasumak napisała:

              > iuscogens napisał:
              > Jesli kobieta ma prawo do tych alimentów, jeśli rzeczywiście musiala cięzko
              > pra
              > cować, żeby wychować i utrzymać dzieci to ja się dzieciom nie dziwię, że wspier
              > ają matkę, to calkiem naturalne, że będą wspierać tego rodzica, który był przy
              > nich, a nie tego co się na nich wypiął i jak sama piszesz był beznadziejnym ojc
              > em.

              >
              > No to niech że ją wspierają na boga chińskiego, ale nie kosztem chorego człowie
              > ka.

              a nie pomyslalas, że skoro kobieta po tak dlugim czasie zwraca się po alimenty to widać jest w wyjątkowej sytuacji?? I, że gdyby pan jej nie puscil kantem, to jej zycie wygladałoby calkiem inaczej. Pisze w pozwie, że ze względu na to, ze facet ją zostawił ona została sama z dziecmi, musiała na nie pracować i je utrzymać. Nie pomysłałaś, że to moglo mieć wplyw na jej zdrowie, na jej sytuację finansową?? Autorką wyraznie napisala, że facet był ojcem beznadziejnym, więc wszystkie obowiązki były na barkach tej kobiety.
              Ona też ma problemy ze zdrowiem, to nie jest tak, że zdrowa kobieta chce wykorzystać biednego, schorowanego staruszka.
              Jesli jest taka mozliwośc prawna to niech ją wykorzysta, ona pewnie przez wiele lat latała na najwyższych obrotach, żeby utrzymać i wychować rownież JEGO dzieci. Teraz przez to ma problemy zdrowotne, a autorka kombinuje jak tu zmusić olane przez ojczulka dzieci do opieki nad facetem.
              • imasumak Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 21:03
                Autorka nic takiego nie kombinuje, wręcz napisała, że nie zamiaru namawiać ojca o to, żeby wnosił wniosek o alimenty. Napisała tylko, że jeśli zostaną zasądzone alimenty wobec jej chorego ojca, ona się postara o to samo, wobec jego dzieci.
                • iuscogens Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 21:29
                  imasumak napisała:

                  > Autorka nic takiego nie kombinuje, wręcz napisała, że nie zamiaru namawiać ojca
                  > o to, żeby wnosił wniosek o alimenty. Napisała tylko, że jeśli zostaną zasądzo
                  > ne alimenty wobec jej chorego ojca, ona się postara o to samo, wobec jego dziec
                  > i.

                  ten sam, nie dzieci chcą tych alimentów tylko jego eks zona, jak to się niby ma przekładac na to, żeby wymagać od dzieci, którymi ojciec nigdy się nie zajmowal, żeby teraz na niego placily. Na miejscu dzieci skupilabym się na pomocy matce, a nie ojcu.
                  • imasumak Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 21:49
                    Ale dzieci go namówiły do tego:

                    Dzisiaj ich dzieci są dorosłe i zdrowe- zdolne do pracy i wiem, że to one podpowiedziały mamie jak ma wydoić do końca ojca alimenciarza
                  • claudel6 Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 23:31
                    ale Ty naprawde w swoim zaslepieniu nie rozumiesz, ze ta "pomoc" odbędzie się kosztem jej i jej dzieci, bo ona jest darmowa 24h opiekunka dla ojca i ma w zamian udział w marnej jego emeryturze nie mogąc pójśc do pracy na etat i zapewnić godnego życia SWOIM dzieciom? ona nie ma obowiązku wspierać byłej zony, bo dla niej to OBCA kobieta, a zasądzenie alimentów dla eks odbędzie sie kosztem tej dziewczyny, nie ojca, który prawdopodobnie wszystko ma w d.. bo nie pamieta nawet jak się nazywa.
                    jak masz taki nieprzepracowany zal do swojego ojca, to może idź na jakąś terapię, bo Ci odbiera zdolnośc obiektywnej oceny.
                    • iuscogens Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 23:46
                      claudel6 napisała:

                      > ale Ty naprawde w swoim zaslepieniu nie rozumiesz, ze ta "pomoc" odbędzie się k
                      > osztem jej i jej dzieci, bo ona jest darmowa 24h opiekunka dla ojca i ma w zami
                      > an udział w marnej jego emeryturze nie mogąc pójśc do pracy na etat i zapewnić
                      > godnego życia SWOIM dzieciom? ona nie ma obowiązku wspierać byłej zony, bo dla
                      > niej to OBCA kobieta, a zasądzenie alimentów dla eks odbędzie sie kosztem tej d
                      > ziewczyny, nie ojca, który prawdopodobnie wszystko ma w d.. bo nie pamieta nawe
                      > t jak się nazywa.
                      > jak masz taki nieprzepracowany zal do swojego ojca, to może idź na jakąś terapi
                      > ę, bo Ci odbiera zdolnośc obiektywnej oceny.

                      Nie mój żal tu ma znaczenie, bo ja z moim ojcem mam obecnie wyprostowane relacje, znaczenie ma tu fakt, że 3/4 dzieci tego pana ma do niego żal, bo jego zainteresowanie ich życiem, ich wychowaniem i ich problemami ograniczalo się do alimentów. Autorka parę razu pisala, że facet był beznadziejnym ojcem. I w związku z tym, że swoje dzieci miał głęboko w de, teraz te dzieci nie poczuwają się do opieki nad nim. I ja to rozumiem, ludzie maja ograniczone mozliwosci, czas/kasa nie rozciąga się jak z gumy, te dzieci mają też chorą matkę, więc to calkowiecie naturalne, ze skupią się na tym, żeby jej pomoc, a nie ojcu, który je olewał.
                      Ja wiem, że tu na forum wszystkie świętobliwe, że będa się zajmować rodzicami, którzy je olewali, ale na forum nie takie rzeczy już widziałam.
                      Sam fakt tego, że pan był dawcą spermy nie powinien sprawiać, że teraz dzieci mają w stosunku do niego jakiś dług. Ojciec sobie sam zapracował na tą sytuację.
                      Ze też wszystkim żal biednego tatusia, a tamtej kobiety już nie.
                      A autorka ma jedno dziecko, zamiast popisywać się personalną pseudopsychoanalizą, poświeć czas na czytanie ze zrozumieniem.
                      • claudel6 Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 14.07.11, 23:54
                        coś czuję, ze tą swoją pseudopsychoanalizą trafiłam w sedno.
                        Nie wiem, skad wyciągasz wniosek, ze osoby uważające ten pzoew o alimenty za nieprzyzwoity są "świętojebliwe" i na pewno by sie zajęły ojcem typu tego pana.
                        Fascynuje mnie ta logika - skąd ten wniosek?
                        Tu nie ma żadnej mowy o obowiazku opieki nad tym panem. Oceniam tylko ten pozew o alimenty.
                        • iuscogens Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 00:00
                          claudel6 napisała:

                          > coś czuję, ze tą swoją pseudopsychoanalizą trafiłam w sedno.
                          > Nie wiem, skad wyciągasz wniosek, ze osoby uważające ten pzoew o alimenty za ni
                          > eprzyzwoity są "świętojebliwe" i na pewno by sie zajęły ojcem typu tego pana.
                          > Fascynuje mnie ta logika - skąd ten wniosek?
                          > Tu nie ma żadnej mowy o obowiazku opieki nad tym panem. Oceniam tylko ten pozew
                          > o alimenty.

                          jakbyś poświęcila trochę czasu na przeczytanie całego wątku, to byś odkryła, że jak najbardziej jest mowa o obowiązku opieki nad panem, bo on (klękajcie narody) płacił alimenty. Szlachetny taki, mógl przcież nie placić.
                          Ba, jakbyś łaskawie przeczytała wątek zamiast się na mnie rzucać z kiepskimi zagrywkami to byś przeczytała, że właśnie ta teoria wzbudziła moje oburzenie.
                          • claudel6 Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 10:02
                            przeczytałam wątek. jest mowa o PRAWNYM obowiązku opieki nad ojcem, a nie moralnym. dziewczyny stwierdzaja fakt - jest taki obowiazek zapisany w prawie. jest to dokładnie takie samo mało sprawiedliwe prawo, które daje jakiejś eks-żonie możliwość o ubiegania się o alimenty po 40 latach.
                      • attiya Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 07:20
                        chyba nie do końca masz ustalone i wyprostowane relacje, śmiem wątpić w to....
                        • iuscogens Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 10:25
                          attiya napisała:

                          > chyba nie do końca masz ustalone i wyprostowane relacje, śmiem wątpić w to....

                          możesz sobie sądzić co chcesz, to już twoja sprawa wink
                          • attiya Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 10:32
                            iuscogens napisał:

                            > attiya napisała:
                            >
                            > > chyba nie do końca masz ustalone i wyprostowane relacje, śmiem wątpić w t
                            > o....
                            >
                            > możesz sobie sądzić co chcesz, to już twoja sprawa wink

                            dziękuję, dziękuję big_grin
                  • attiya Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 09:55
                    bo to dzieci podsunęły matce pomysł
                    wygodniej jest żądać od niego alimentów niż samemu pomóc matce
                    a jak ojciec umrze, to kogo pozwą tym razem do sądu?
                    • mvszka Re: Na pewno czytamy ten sam wątek? 15.07.11, 17:33
                      >a jak ojciec umrze, to kogo pozwą tym razem do sądu?

                      mnie, o mieszkanie w którym mieszkam, będą żądać podziału spadku
          • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:11
            ja wiem, że niektórzy na słowo "rozwodnik dzieciaty" dostają spazmów
            ale odpuść sobie wojnę przeciwko wszystkim "złym alimenciarzom"
            mówimy tu o starym, chorym człowieku, 37 lat po rozwodzie
            to ty chciałabyś aby nawet po 37 latach ktoś na obcego już człowieka płacił, bo ten nagle sobie przypomniał, że można kogoś podoić?! Sory, ja rozumie, że rok, dwa po rozwodzie, gdy faktycznie może pogorszyć się sytuacja matki pozostawionej z dziećmi
            ale pomijając to - co ta pani przez 37 lat robiła? I nie jest ona pierwszą i ostatnią rozwodniczką
            no ematki - bierzcie przykład - która tam dawno po rozwodzie jest - składajcie o alimenty
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:25
              oczywiście zła kobieta, która chce wydoić starego, schorowanego czlowieka.
              I ty niby patrzysz obiektywnie??
              Własnie to, że sobie radziła przez te 37 lat, świadczy o tym, że go nie chce wydoić, tylko znalazła się trudnej sytuacji i w związku z tym po to sięga. Jakby chciała wydoić, to by doiła jak była mlodsza i zdrowa, a nie teraz. Ona też zapewne jest stara i schorowana.
              zresztą ja akurat nie jestem jakoś fanką tego, żeby jej płacil te alimenty.
              Mnie oburzyło, to, że niektóre panie pisały, ze fakt płacenia przez ojca alimentów (czyli absolutne minumum przy wychowaniu dzieci) sprawia, że dzieci powinny się potem do opieki poczuwac. Jak ktoś chce być matką Teresą to niech będzie, facet dał d... jako ojciec,to nie dziwne, że dzieci (poza autorką) się na niego wypięly.
              • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:38
                >zresztą ja akurat nie jestem jakoś fanką tego, żeby jej płacil te alimenty. <

                WOW!
              • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:43
                dla mnie ubieganie się o alimenty po 20-30-40 latach od kompletnie obcego człowieka to jest sukinsyństwo czystej wody, bez wzgledu na okolicznosci. trzeba nie mieć - nie wiem - godnosci, poczucia przyzwoitości. co ona robiła przez te 40 lat? jak tzreba spieprzyć swoje życie, by po 40 latach dojśc do wniosku, ze jej sytuacji winny temu jest jakis facet, z którym babka była związana kilkadziesiat lat temu??
                pytam się - co robiła przez te kilkadziesiąt lat, żeby zabezpieczyć swoją przyszłość? liczyła na alimenty od eks??
                • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:56
                  claudel6 napisała:

                  > dla mnie ubieganie się o alimenty po 20-30-40 latach od kompletnie obcego człow
                  > ieka to jest sukinsyństwo czystej wody, bez wzgledu na okolicznosci. trzeba nie
                  > mieć - nie wiem - godnosci, poczucia przyzwoitości. co ona robiła przez te 40
                  > lat? jak tzreba spieprzyć swoje życie, by po 40 latach dojśc do wniosku, ze jej
                  > sytuacji winny temu jest jakis facet, z którym babka była związana kilkadziesi
                  > at lat temu??
                  > pytam się - co robiła przez te kilkadziesiąt lat, żeby zabezpieczyć swoją przys
                  > złość? liczyła na alimenty od eks??

                  Obstawiam, że przez większość tego czasu wychowywala ich wspolne dzieci, czyli robiła coś na co jego nie bylo stać. A co pan robil przez te 40 lat, żeby swoją przyszlośc zabezpieczyć??
                  Liczył na dobre serduszka olewanych dzieci?
                  Powtarzam, wbrew pozorom to, że kobieta dopiero teraz chce alimentów świadczy o tym, ze nie chce go wykorzystać, bo jakby chciała to mogła to zrobić dawno, wczesniej widać sobie radziła, była zdrowa, pracowała. Teraz pewnie dostaje głodową emeryturę i nie ma za co żyć i pewnie stąd ten drastyczny krok.
                  • jowita771 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 12:25
                    Aż dziwne, że te dzieci, którym tak bardzo się poświęcała, jakoś się nie rwą do pomocy jej. Strasznych egoistów wychowała, tak swoją drogą.
                    • moofka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 12:27
                      a to gdzies napisano, ze sie nie rwą?
              • nangaparbat3 Iuscogens 15.07.11, 01:12
                Znałam dziewczynę, której ojciec, alkoholik, całkiem się na nią i jej brata wypiął. Sytuacja była tym bardziej dramatyczna, że jej matka umarła, kiedy miała rok, chowała ją ciotka.
                Ta dziewczyna przeprowadziła prawnie odebranie ojcu praw rodzicielskich - właśnie dlatego, ze nie była w stanie wyobrazić sobie nawet, że będzie mu kiedyś musiała pomagać.
                Krótko potem tego pana potrącił samochod, przez kilka dni leżal nieprzytomny na OIoMie, a ona siedziała obok, dzień i noc, do jego śmierci. Wtedy juz nie musiała - ale chciała.
                Ojciec to ojciec, jaki by nie był.
                Tamtymi się nie opiekował, tylko słał kasę - niech go nie odwiedzają, ale ślą kasę (także ze wzgledu na przyrodnia siostrę). To mu sie nalezy na pewno.
                • iuscogens Re: Iuscogens 15.07.11, 01:41
                  Nanga, ale tam jest jeszcze chora matka, o której wszyscy zapominają, a jak piszą w tylko tyle, że wredna, bo chce męża wydoić, albo głupia, bo se nie zorganizowała środków na starość. Pieniądze/ czas nie są z gumy, absolutnie nie dziwię się dzieciom, ze najpierw myslą o osobie, która ich całe życie wychowywała, a nie o tej, która ich olała. No niestety ojciec ponosi konsekwencje pewnych swoich wyborów.
                  Moze to okrutne, ale tak myślę. Może z wiekiem stanę się bardziej miłosierna, ale to chyba nieprędko.
                  Piszesz o względzie na siostrę, zobacz jakie ona ma zdanie o tym swoich rodzeństwie, jak pisze o ich matce, trudno mieć wzgląd na taką siostrę.
                  Zresztą dla mnie osobiście więzy krwi to trochę sciema, moje dwie siostry też sa przyrodnie, brat od strony ojca też (mam wybitnie porypaną sytuację rodzinną tongue_out) i co z tego, ze i to rodzenstwo przyrodnie i to?? A no nic. Z bratem mam kontakt kolezensko-smsowy, siostry kocham nad życie, absolutnie tego się nie da porównac. Dla siostr zrobię o wieeeeeele więcej niż dla brata. Ba, nawet zazwyczaj jak myślę o moim rodzeństwie to myslę o siostrach, brat to tak jak jakiś dalszy kuzyn.
                  • analist73 Re: Iuscogens 15.07.11, 07:41
                    A jakie ma mieć zdanie o swoim rodzeństwie? Została sama z całym tym bałaganem. Opiekuje się ich ojcem, choć nie musi. W tej chwili to nie ojciec ponosi konsekwencje swoich wyborów, tylko jego córka.
                    • moofka Re: Iuscogens 15.07.11, 09:15
                      analist73 napisała:

                      > A jakie ma mieć zdanie o swoim rodzeństwie? Została sama z całym tym bałaganem.
                      > Opiekuje się ich ojcem, choć nie musi. W tej chwili to nie ojciec ponosi konse
                      > kwencje swoich wyborów, tylko jego córka.

                      ona chce
                      albo musi, bo zyja w symbiozie
                      ojciec jej zapewnia srodki, ona mu opieke
                      a oni nie chcą, co sadzac z ktorkiego opisu sytucji nie dziwi

                      ciezko mi wyobrazic sobie sytuacje, w ktorej ktos zmusza trzydziestokilkuletnia osobe, do zajecia sie obcym badz co badz facetem, ktorego nei bylo, kiedy byl potrzebny, bo mial inne priorytety
                      teraz oni mają swoje
                      kazdy swoja karme tworzy
                      • analist73 Re: Iuscogens 15.07.11, 09:49
                        Ojciec dostarcza jej środki, ona opiekę. Ale jeżeli nie dostarczałaby opieki to pewnie mogłaby pracować i zarabiać. Pewnie lepiej na tym by wyszła, ale się opiekuje. Przy takim ojcu to nie widzę powodu aby którekolwiek dziecko miało moralny obowiązek podjęcia się takiej opieki. Ale podjęła się, szkoda że reszta rodzeństwa utrudnia jej życie. Pewnie sąd oddali pozew, ale to ona będzie musiała stawiać się w sądzie, chodzić po lekarzach, załatwiać wszystko i organizować na ten czas opiekę dla ojca.
                        • moofka Re: Iuscogens 15.07.11, 09:53
                          ona ma przede wszystkim moralny obowiazek wobec wlasnego dziecka
                          ktore nei dosc, ze sampo wychowuje sie w niepelnej rodzinie, to jeszcze w biedzie z i nieobliczalnym nieuleczalnie chorym dziadkiem
                          ktoremu matka poswieca pewnie wiekszosc swojego czasu
                          • iuscogens Re: Iuscogens 15.07.11, 10:20
                            moofka napisała:

                            > ona ma przede wszystkim moralny obowiazek wobec wlasnego dziecka
                            > ktore nei dosc, ze sampo wychowuje sie w niepelnej rodzinie, to jeszcze w biedz
                            > ie z i nieobliczalnym nieuleczalnie chorym dziadkiem
                            > ktoremu matka poswieca pewnie wiekszosc swojego czasu

                            no oczywiscie, że tak. Rodzeństwo tak samo może mieć swoje rodziny i na nich się skupiają, a jak mają pomoc rodzicom to pomogą matce, a nie ojcu.
                            Chyba, że uwazasz, że rodzeństwo powinno swoją rodzinę poswięcać dla jej dziecka??
                            Ale coś wątpię.
                    • iuscogens Re: Iuscogens 15.07.11, 10:17
                      analist73 napisała:

                      > A jakie ma mieć zdanie o swoim rodzeństwie? Została sama z całym tym bałaganem.
                      > Opiekuje się ich ojcem, choć nie musi. W tej chwili to nie ojciec ponosi konse
                      > kwencje swoich wyborów, tylko jego córka.

                      no masz racje, konsekwencje ponosi córka.
                      A ty się dziwisz reszcie rodzeństwa?? Bo ja zupełnie. Piszesz, że ona się opiekuje ,choć nie musi, oni też nie muszą, o ile nie ma wyroku sądowego. Biorać pod uwagę wczesniejsze zachowanie ojca, nie ma nic dziwnego, że z tego korzystają.
                      • imasumak Re: Iuscogens 15.07.11, 10:40
                        Ale oni jej teraz chcą utrudnić tę opiekę, rozumiesz?
                        • nangaparbat3 Re: Iuscogens 15.07.11, 15:26
                          A potem zgłoszą się po spadek. I zażądają równej części z siostrą, ktora latami się ojcem opiekowała.
                • moofka Re: Iuscogens 15.07.11, 08:49
                  Krótko potem tego pana potrącił samochod, przez kilka dni leżal nieprzytomny na OIoMie, a ona siedziała obok, dzień i noc, do jego śmierci. Wtedy juz nie musiała - ale chciała.
                  Ojciec to ojciec, jaki by nie był.


                  pustosłowie
                  bardzo duzo zalezy od tego jaki byl
                  jak czlowiek przepracuje pewne rzeczy, to sobie nie da wmowic ze kazdemu nalezy sie takie same traktowanie tylko z racji tego ze to ojciec
                  i ze milosiernie nalezy wybaczyc wszystkie krzywdy
                  • nangaparbat3 Re: Iuscogens 15.07.11, 11:59
                    > pustosłowie
                    > bardzo duzo zalezy od tego jaki byl
                    Był nałogowym alkoholikiem, wałkoniem, którego nie obchodziły w ogóle własne dzieci (w każdym razie one tak to odczuwały).
                    Wiem, czym się ta dziewczyna kierowała, pozbawiając go praw - i uważałam, że ma rację.
                    Nie wiem, co nia kierowało, kiedy nie odstępowała go w szpitalu - ale nie odstępowała. Takie są fakty. Nie pustosłowie - to tylko opowiedzenie zdarzeń.
                    > jak czlowiek przepracuje pewne rzeczy, to sobie nie da wmowic ze kazdemu nalezy
                    > sie takie same traktowanie tylko z racji tego ze to ojciec
                    > i ze milosiernie nalezy wybaczyc wszystkie krzywdy
                    >
                    Nigdzie nie piszę, że każdemu się nalezy takie samo traktowanie. Ale COŚ - cokolwiek - ojcu się nalezy. Właśnie dlatego, że ojciec.
              • attiya Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 09:53
                skoro radziła sobie przez tyle lat, to niech sobie radzi dalej, od pomocy ma dzieci anie obcego zupełnie człowieka
                i już weź przestań jak mantrę powtarzać o tych alimentach co płacił i o Matce Teresie, bo ile można
            • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:42
              attiya napisała:

              > ja wiem, że niektórzy na słowo "rozwodnik dzieciaty" dostają spazmów

              dzieciaty rozwodnik mimo rozwodu może się angażować w wychowanie dziecka, dzieciaty rozwodnik, który ogranicza się do płacenia zasądzonych alimentów i robi kolejne dzieci, a poprzednimi się nie zajmuje rzeczywiście nie wzbudza mojej sympatii. Znacznie wiecej mam empatii w stosunku do kobiety, która z powodu decyzji faceta nagle zostaje sama z dwójką dzieci. Inna jest sytuacja jak rozwód jest z powodu winy obojga małżonków, ale nawet jakby to była wina żony to nie zwalnia faceta od tego, żeby być ojcem dla swoich dzieci.
              • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:54
                cała twoja tyrada w moim wątku jest wygłaszana z pozycji dziecka, które patrzyło się na cierpienia mamy porzuconej przez męża, i żal jaki masz do ojca swojego odreagowujesz na moim

                a ja znowu nie umiem się ulitować chociażby w sercu nad kobietą która po 37 latach wciąż rozpatruje jak jej było ciężko wtedy i tym się podpiera żeby coś dziś wysępić- to jest szujostwo połączone z nieudacznictwem życiowym

                moja matka sama uciekła od ojca, i przy nim byłoby jej tylko gorzej a nie lepiej, na tej podstawie wiem, że z tą byłą żoną jest coś nie tak
                • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:12
                  mvszka napisała:

                  > cała twoja tyrada w moim wątku jest wygłaszana z pozycji dziecka, które patrzył
                  > o się na cierpienia mamy porzuconej przez męża, i żal jaki masz do ojca swojego
                  > odreagowujesz na moim

                  Absolutnie nie trafiłas, moja mama nie została porzucona, nie cierpiała z tego powodu, natomiast prawda jest, że ojciec się kompletnie nie przykładał do swoich obowiązków.
                  >
                  > a ja znowu nie umiem się ulitować chociażby w sercu nad kobietą która po 37 lat
                  > ach wciąż rozpatruje jak jej było ciężko wtedy i tym się podpiera żeby coś dziś
                  > wysępić- to jest szujostwo połączone z nieudacznictwem życiowym

                  No widzisz, widać, że ty masz wybitny żal do niej i do temtych dzieci, widać, to po słownictwie jakim ją opisujesz, przykład jest na przykład ponieżej...
                  >
                  > moja matka sama uciekła od ojca, i przy nim byłoby jej tylko gorzej a nie lepi
                  > ej, na tej podstawie wiem, że z tą byłą żoną jest coś nie tak
                  • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:18
                    >Absolutnie nie trafiłas<

                    ale i tak nie zremisuję z Tobą, bo Ty tu już pudłowałaś ze 20 razy
                    • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:24
                      mvszka napisała:

                      > >Absolutnie nie trafiłas<
                      >
                      > ale i tak nie zremisuję z Tobą, bo Ty tu już pudłowałaś ze 20 razy

                      w kwestii tych bardzo wysokich alimentów na 30-letnie, zdrowe dzieci z pierwszego małżeństwa też?? tongue_out
                  • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 23:35
                    no trudno, żeby nie miała żalu, jak ten absurdalny pozew udrerza de facto w nią i w sytuację jej rodziny.
        • aurita Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:58
          Podziwiam Cie muszko za spokoj pomimo tej ... dyskusji.
          Podziwiam za nie wdawanie sie w pyskowki
          Podziwiam za opieke nad ojcem
          Trzymaj sie!
          • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:06
            zupełnie nie ruszy mnie argumentacja podwórkowa z pianą na ustach - serio na poddawanie się temu jestem za stara wink
            dziękuję za wsparcie
            myszka jestem wink
            • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 21:10
              Ja też Cię podziwiam... bardzo.
    • alabama8 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:29
      Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego:
      "Obowiązek alimentacyjny małżonka winnego rozpadu rodziny nie wygasa
      z czasem. Jest kontynuacją małżeńskiego zobowiązania do
      bezterminowego świadczenia wzajemnej pomocy - także materialnej.”
      Tak Trybunał Konstytucyjny uzasadnił wyrok o zgodności z konstytucją
      przepisów regulujących zasady alimentowania rozwiedzionych
      małżonków. Zaskarżył je Andrzej H., który uważa, że dożywotnie
      płacenie alimentów na żonę, z którą rozwiódł się ponad 20 lat temu,
      narusza normy konstytucyjne. Rozwód był orzeczony z wyłącznej winy
      Andrzeja H., ale jego żona nie żądała alimentów do chwili, gdy z
      powodu choroby popadła w niedostatek. Wtedy, po 19 latach od
      rozwodu, wystąpiła o alimenty i uzyskała je w kwocie 500 zł
      miesięcznie. Andrzej H. odwoływał się od tego wyroku, ale
      bezskutecznie. W swojej skardze konstytucyjnej do Trybunału napisał,
      że dożywotni obowiązek alimentacyjny ma charakter kary i narusza
      m.in. zasadę sprawiedliwości społecznej. Trybunał nie uznał jego
      argumentów. - Małżeństwo jest stosunkiem prawnym o nieokreślonym
      czasie trwania - uzasadniał wyrok sędzia TK Marian Zdyb. -
      Niezależnie więc od istnienia instytucji rozwodów i separacji
      zakłada się, że zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa jest śmierć
      jednego z małżonków. Ochrona roszczeń majątkowych małżonka o
      słabszej pozycji materialnej musi istnieć mimo rozwodu. Z założenia
      powinna mieć charakter dożywotni, bo najczęściej osoby rozwiedzione
      nie mają już szans na zbudowanie materialnej samodzielności. Gdyby
      rozwodu nie było, każdy z małżonków miałby prawo oczekiwać od
      swojego partnera pomocy w zaspokajaniu uzasadnionych potrzeb
      życiowych - wywodził prof. Zdyb. Dlatego Trybunał uznał prawo
      rozwiedzionego małżonka do alimentacji za prawo majątkowe w
      rozumieniu konstytucji, które podlega ochronie. A to uzasadnia
      ingerencję we własność i inne prawa majątkowe drugiego z
      rozwiedzionych małżonków (sygn. SK 57/04). Wyrok jest ostateczny.
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 20:36
        dziękuję za fachową wypowiedź, nie wiem jak było z pieniędzmi u pana Andrzeja, pewnie on nie miał po prostu ochoty płacić byłej żonie a mojego ojca na to zwyczajnie nie stać
        • sarah_black38 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 14.07.11, 22:12
          Jest duch i litera prawa. Ta druga nakazuje płacenie alimentów na byłą żonę. Trudno sobie wyobrazić aby działo się to prawie pół wieku po rozwodzie. Moim zdaniem w pierwszej kolejności matką w kiepskiej sytuacji finansowej i zdrowotnej powinny zając się te w pocie czoła wychowane dzieci. Tak naprawdę nawet autorka wątku nie wie co się dzieje w tamtej rodzinie, ta dwójka zapewne uchyla się od pomagania matce. Stąd tez ten pomysł, aby obarczyć alimentacją starego, schorowanego człowieka.

          A autorka wątku ma faktycznie dwoje dzieci - jedno małoletnie, drugie chore na poważną nierokującą chorobę.

          Podziwiam dziewczynę za to ,ze mimo wszystko zajmuje się ojcem. Mam w rodzinie osobę chorą na tę chorobę ... kto nie doświadczył opieki w takiej sytuacji ten nie wie jaki to ciężar.
    • imasumak A propos dzieci z poprzedniego związku 14.07.11, 22:31
      Dużo się tu pisze o ich opuszczeniu przez ojca autorki.
      Jednak warto zauważyć, że ona sama nie jest niczemu winna, a jest jedyną osobą obciążoną opieką nad ich wspólnym ojcem.
      Chociażby z tego względu jej rodzeństwo powinno sobie odpuścić buntowanie matki.
      Skoro nie chcą pomóc siostrze w opiece nad ojcem, trudno. Ale niech przynajmniej nie utrudniają jej tego zadania.
      • iuscogens Re: A propos dzieci z poprzedniego związku 14.07.11, 22:59
        A teraz tak poważnie abstrahując od tej podłej baby, co chce twojego ojca do końca wydoić.
        Nie myślałaś o opiekunce z opieki społecznej, mogłabyś wtedy pracować więcej?
        Nawet jak coś dopłacisz to koszty i tak są mniejsze niż w przypadku opieki prywatnej.
        • derena33 Re: A propos dzieci z poprzedniego związku 14.07.11, 23:29
          Nie moge Cie czytac spokojnie, takiej bezdusznosci dawno nie widzialam. jestem porzucona zona a zarazem corka osoby chorej na Alzheimera i nie osielilabym sie atakowac autorki watku, bo jest dzielna dziewczyna ktora swoje zale do ojca zakopala i dzielnie sie nim opiekuje. A pozostale dzieci ktore cale zycie dostawaly od tego "niedobrego" ojca kase na nauke , swoje potrzeby i ekstrasy, teraz nie dosc ze nie pomagaja swojej siostrze to jeszcze szczuja swoja matke by ojcu zabrac ostatnie pieniadze ktore mozna przeznaczyc na leki ( ktore kosztuja majatek) lub opieke ktora odciazylaby ich siostre w opiece nad ojcem i umozliwilaby jej prace.
          Ohydnie sie zachowuja, mam nadzieje ze autorka, slusznie ,w imieniu ojca wystapi o alimenty na niego i " kochajace" dzieci poczuja jak to milo jest.

          Trzymaj sie myszko.
          • naomi19 Re: A propos dzieci z poprzedniego związku 15.07.11, 10:42
            derena, mądra kobita z Ciebie. Prztwracasz miw iarę w baby smile
          • aurita Re: A propos dzieci z poprzedniego związku 15.07.11, 13:40
            Niektore nie zdaja sobie sprawy co to jest opieka nad osoba chora na Alzheimera ( w dodatku przy tak malych dochodach). Opieka niemalze calodobowa. Niewdzieczna. Patrzysz jak osoba ktora sie opiekujesz stacza sie coraz bardziej.

            Autorka nic nie chce od rodzenstwa ani od bylych zon. Chce tylko aby nie utrudniac jej zycia jeszcze bardziej.

            Powiem brutalnie: ja bym wolala nie miec alimentow i nie zajmowac sie osoba z Alzheimerem.
    • emigrantka34 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 00:08
      Forum e-mama, to jest ostatnie miejsce gdzie powinnas szukac rzetelnej porady prawnej w takiej sprawie. Nawet nie chce mi sie komentowac niektorych glupot, ktore sa tutaj wypisywane. Sprawa z ojcem nie jest skomplikowana pod wzgledem prawnym, jest do wygrania, ale jest kwestia umiejetnego przedstawienia stanu faktycznego . ojciec potrzebuje prawnika (kuratora - nie wiem, czy ze wzgledu na chorobe ma ograniczona zdolnosc do czynnosci prawnych ?). Powinnas zajrzec na fora tematyczne, prawnicze (sporo jest, gdy wygoogujesz), lub ewentualnie szukac w Twoim miescie lub okolicach organizacji pro bono. Napisz, gdzie mieszkasz. Ojciec powinien miec w tej sprawie adwokata z urzedu. jakby co, to pisz do mnie na prive'a, postaram sie pomoc znalezc Ci organizacje pro bono.
      • iuscogens Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 00:44
        Napiszę jeszcze raz bo widzę, że w ogólnej nagonce na moją osobę mój post zaginął.
        Nie myslałaś o opiekunce z opieki?? Dzięki temu mogłabyś więcej pracować i wasza sytuacja, bo się polepszyła. Albo chociaż odpocząć od opieki.
        Opieka prywatna jest bardzo droga, ale przy waszym dochodzie powinniście dostać opiekunkę z gminy. Dowiadywałaś się cos w tej sprawie??
        • kowalka33 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 08:52
          Moim zdaniem sąd nie zasądzi alimentów, w sytuacji choroby twojego ojca (stan będzie tylko gorszy). Sady zawsze orzekają na podstawie konkretnej sprawy a tutaj wystarczy że pójdziesz do pracy i konieczność wynajęcia opiekunki po prostu nie pozwoli ojcu funkcjonować .....
          myślę ze jesli ex jest chora , to lokalny mops podpowiedział twojej mamie jak to mozna załatwić (oni się wtym specjalizują ) może twoje rodzeństwo nie bardzo chce wspomagać i opiekować się swoją mamą to wymyślili sobie ten cyrk. ja na twoim miejscu zadzwoniłabym i powiedziałabym ze jesli nie przestaną się wygłupiać to im ojca podstawisz pod drzwi lub co prawdopodobniejsze o alimenty pozwie ich ojcec i tu wygraną masz jak w banku raczej. Ja myślę ze problemem możesz być ty- moze oni nie wiedzą w jakim stanie jest tata ( stosunki raczej nie są serdeczne) może myslą ze to ty zyjesz z jego emerytury. A moze wiedzą ze ojciec za długo nie pozyje a w grę wchodzą sprawy spadkowe i moze ta sprawa to takie straszenie i ma drugie dno....A myślę ze rozpatrywanie jakim ojcem był twój i kto kogo porzucił po 37 latach nie ma sensu. Dorosłe dzieci powinny przepracować ta sprawę i olać dla swojego dobra by ojciec skurczybyk nie truł im w myslach zycia
          • claudel6 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:10
            Tak, ja też uważam, ze powinnas ich zawiadomić, ze jeśli nie wycofają tego pozwu, to ojciec z Twoją pomocą ich pozwie o alimenty i jest duża szansa, że sąd takie alimenty przyzna – a oni na swojej pazernosci wyjdą jak Zabłocki na mydle – bo jeśli przedstawisz koszty leczenia, opiekunki itd. to te alimenty mogą być całkiem wysokie.
    • moofka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 09:00
      a jeszcze przeciez
      ojciec moze znalezc miejsce w domu opieki, gdzie bedzie mial zapewniony 24 godzinny dozor i opieke
      koszty utrzymania pokryte beda czesciowo z emerytury, i wtedy nie bedzie z czego alimentow dla zony odciagac - to faktycznie dosc absurdalny wniosek

      ty bedziesz mogla isc do pracy i zarobic jak czlowiek, wszyscy beda zadowoleni
      • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:38
        moofka napisała:

        a jeszcze przeciez
        ojciec moze znalezc miejsce w domu opieki, gdzie bedzie mial zapewniony 24 godz
        > inny dozor i opieke


        Oczywiście, że może, ale chciałam zwrócić uwagę, że miejsce w DPS czeka się lata.
        Więc to nie jest rozwiązanie na już.
    • lejla81 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:24
      Jestem w szoku!
      200 postów, z których może 5 na temat.
      Jakim prawem i po co rozkminiacie sytuację autorki, która poprosiła o poradę prawną?
      • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:43
        Całe szczęscie pojawiłaś si e Ty i rozwiązałaś wszystkie problemy. Dziękujemy!
        • lejla81 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:53
          Ależ proszę, zawsze do usług :p
          Nie rozwiążę problemów Mvszki, bo nie jestem prawnikiem. Tak jak i większość osób klepiących tu bez sensu.
    • burza4 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 10:59
      Ja to widzę tak - żona alimenty pewnie dostanie, bo jej się zwyczajnei należą, a dochody twojego ojca są relatywnie wysokie. Alimenty od dzieci mu się nie należą, bo emerytura, ktorą dostaje jest wystarczająca, skoro ty i twoje dziecko żyjecie z renty ojca. Tak to wygląda z boku, nie wmówisz nikomu że utrzymujesz was oboje za 300-500 zł. Prawda jest taka, że gdybyś miała dochody to i nie byłoby takiego problemu żeby związać koniec z końcem.
      Nie przekonasz sądu, że ojcu nie wystarcza, skoro żyjecie na jego koszt.

      Rozwiązaniem byłoby załatwienie ojcu miejsca w domu opieki, przebywanie w placówce MOPSu uchroniłoby go przed alimentami, a ty nie miałabyś pętli na szyi i mogłabyś zacząć normalnie funkcjonować. Jesteś przede wszystkim odpowiedzialna za własne dziecko, tymczasem skazujesz je na życie bez przyszłości. Jak długo masz zamiar pracować zarabiając kieszonkowe? Jakie będą twoje możliwości zarobkowe, kiedy odpadnie renta ojca po latach pracy na 1/10 gwizdka? na jaki los skazujesz swoje dziecko kiedy ty będziesz stara i bez emerytury?
      • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:42
        burza4 napisała:

        Ja to widzę tak - żona alimenty pewnie dostanie, bo jej się zwyczajnei należą,
        a dochody twojego ojca są relatywnie wysokie


        Ale tutaj wchodzi w grę jeszcze choroba, która wymaga stałej opieki, co się przekłada na koszty.
        • burza4 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 15:41
          imasumak napisała:

          > Ale tutaj wchodzi w grę jeszcze choroba, która wymaga stałej opieki, co się prz
          > ekłada na koszty.

          Ale ona tych koszów nie jest w stanie przedstawić, bo główny koszt - to JEJ utracone dochody. Co innego gdyby facet był w domu opieki.

          Wielu emerytów ma znacznie, ale to znacznie niższe dochody, a też chorują, wniosek, że radzą sobie z mniejszymi środkami skoro nie umierają masowo pod płotem.

          Na miejscu sędziego uznałabym, że skoro z emerytury ojca utrzymuje się też córka i jej dziecko to gdyby na nim nie wisieli finansowo - to na jego potrzeby 1500 zł by wystarczyło.
          • z_lasu Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 17:19
            > gdyby na nim nie wisieli finansowo
            czytaj: gdyby córka nie świadczyła ojcu całodobowej opieki
            > to na jego potrzeby
            czytaj: na opłacenie tejże opieki
            >1500 zł by wystarczyło
            Nie byłabym taka pewna. A po zapłaceniu alimentów nie wystarczyłoby już z pewnością.
          • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 20:23
            burza4 napisała:

            Ale ona tych koszów nie jest w stanie przedstawić, bo główny koszt - to JEJ utracone dochody.

            Ale to są wymierne koszty, które sąd weźmie pod uwagę. Plus leki.

            Co innego gdyby facet był w domu opieki.

            NIe ma czegoś takiego jak dom opieki. Są DPSy, do których nader trudno się dostać ze względu na wiadomą przyczynę zwalniania się miejsc. Dlatego trudno uznać DPS za rozwiązanie na teraz, czy na najbliższe miesiące.

            Wielu emerytów ma znacznie, ale to znacznie niższe dochody, a też chorują, wniosek, że radzą sobie z mniejszymi środkami skoro nie umierają masowo pod płotem.

            Zapewne pomaga im rodzina, nie uważasz?


            Na miejscu sędziego uznałabym, że skoro z emerytury ojca utrzymuje się też córk a i jej dziecko to gdyby na nim nie wisieli finansowo - to na jego potrzeby 1500 zł by wystarczyło

            JA dobrze, że nie jesteś sędzią wink.
      • mvszka Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 22:16
        > Ja to widzę tak >
        Tak to wygląda z boku>

        no kiepsko widzisz, nawet zeza masz, jak stąd do forum prawnego

        nie wmówisz nikomu że utrzymujesz w
        > as oboje za 300-500 zł.

        Ty też nikomu nie wmówisz, że liczyć umiesz i czytać ze zrozumieniem
    • perd-ido Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:08
      Po 37 latach to ona niewiele wskora. Zamiast tracic czas na forum zacznijcie zbierac cala dokumentacje medyczna o stanie zdrowia Twojego ojca.
      • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:19
        Po 37 latach to ona niewiele wskora.
        Chyba nie przeczytałaś wątku, czas nie ma tu żadnego znaczenia jeśli rozwód był z jego winy.

        Po 100latach od rozwodu też można się ubiegać o alimenty.
        • imasumak Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:41
          Nie musiałby być nawet z jego winy.
          • naomi19 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 11:48
            Chyba tak, ograniczenie czasowe obowiązuje w przypadku rozwodu za porozumieniem stron, ale nie jestem pewna.
            • aurita Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 13:55
              Powróce do tematu DPS: w Wwie to koszt ok 3000 zl. Z emerytury ojca pobiora 70% czyli ok 1000 zl, reszte doplacaja dzieci a ma ich rozumiem 4, proporcjonalnie do ich dochodu smile

              Opiekunka w Wwie do osoby chorej na Alzheimera przy takich dochodach to ok 26 zl/ godzine...kto tam twierdzil ze prywatnie drozej? smile ale do tej opiekunki takze dokladaja sie dzieci w zaleznosci od dochodu

              Ogolnie MOPS zajmuje sie glownie dochodami rodziny
              • burza4 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 15.07.11, 15:33
                3 tysiące to kosztuje prywatny dom opieki.
                W państwowym biorą emeryturę i tyle, resztę dopłaca państwo, w praktyce nikt nie ściąga alimentów od dzieci w trudnej sytuacji materialnej, np. samotnej matki, bo sądy AŻ tak się nie kwapią do tego, żeby ulżyć MOPSom. Od tego jest chyba właśnie pomoc społeczna?
                jak ktoś ma sobie opiekę finansować sam/przy pomocy rodziny to MOPS mu łaski nie robi
                • imasumak Ale na te nieprywatne DPSy (nie domy opieki!!!Nie 15.07.11, 20:26
                  ma czegoś takiego!!!) czeka się miesiącami, a nawet latami. Więc nie jest to rozwiązanie na już.
                • aurita Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 16.07.11, 19:55
                  BZDURA
                  burza4 napisała:

                  > 3 tysiące to kosztuje prywatny dom opieki.
                  > W państwowym biorą emeryturę i tyle, resztę dopłaca państwo
    • mvszka po wizycie u prawnika 15.07.11, 18:18
      forum nie traktuję jako wyroczni, doskonale wiem, że emama to kurnik - oczywiście nie ubliżając nikomu myślącemu logicznie

      sedno sprawy w wątku ujęły : claudel6, analist73, aurita i derena, nie wymienię wszystkich po mojej stronie bo nie chodzi tu o to by tworzyć jakiś mój fanklub głaszczących mnie po głowie.
      Nie zamierzam stawiać się w roli ofiary.
      Dziękuję zatem również za wypowiedzi iuscogens bo spełniła rolę adwokata osoby oskarżonej przeze mnie w tym wątku, a każdy oskarżony ma prawo do adwokata.

      Za rady na temat opiekunki z opieki albo pisania listów (do siostry i brata- osób tak naprawdę mi obcych) - dziękuję. Oni nie napisali mi listu, ja idę drogą na którą zostałam zaproszona- sąd.
      W sprawie zostałam powołana na świadka, ojciec ma adwokata z urzędu, i dostarczam całą dokumentację na co idzie jego emerytura.
      wg prawnika, a niestety dla iuscogens obowiązek alimentacyjny wobec starszych rodziców mają przede wszystkim dzieci*, i to ojciec, nawet gdyby nie płacił w przeszłości na nich alimentów, ma prawo wystąpić o nie
      ponadto wiązanie obecnego stanu zdrowia z tym co było 37lat temu jest niedorzeczne biorąc pod uwagę fakt, iż ojciec posyłał zasądzone alimenty- czyli pieniądze na dzieci miała

      *dopiero potem były mąż/żona ( wg dochodów i stanu majątkowego) no i oczywiście, że sąd może zasądzić alimenty ojcu na byłą żonę, ale ja stanę na głowie i udowodnię im, że to nie jest Michael Jackson
      • el-an Re: po wizycie u prawnika 15.07.11, 19:53
        Kilka faktów:
        - o alimenty była żona może wystąpić, jeśli rozwód był z winy męża. To, kiedy orzeczono rozwód, nie ma znaczenia.
        - ojciec może wystąpić o alimenty dla siebie od dzieci. Ale zanim sąd je orzeknie, zbada sytuację majątkową ojca. Jeśli tata ma jakiś majątek, przede wszystkim oszczędności lub mieszkanie, sąd raczej nie orzeknie alimentów. Bo jeśli jest tak poważnie chory, że wymaga opieki, można sprzedać mieszkanie i umieścić w domu opieki. Domy opieki są w 100 % odpłatne, od dawna nie dokłada do tego państwo. Płaci sam zainteresowany lub rodzina. I kosztują mniej niż 3 tys., można pod Warszawa znaleźć miejsce za 2 tys., a czasem jeszcze mniej.
        - żeby uniknąć tego, można wystąpić do sądu okręgowego o ubezwłasnowolnienie ojca, jeśli jest zupełnie niesprawny umysłowo. Osoba ubezwłasnowolniona całkowicie nie płaci alimentów. Sąd rejonowy ustanowi opiekuna prawnego, możesz być nim Ty, myszko. Opiekun zarządza majątkiem i dba o interesy ubezwłasnowolnionego. To tak, jakby ojciec był Twoim dzieckiem, całkowicie zarządzasz jego sprawami.
        - w całej tej sprawie kluczowy jest osobisty majątek ojca, jeśli go ma, mogą być orzeczone różne rzeczy, jeśli nie ma, to raczej spokój.
        - jeśli ojciec faktycznie płacił na dzieci alimenty do 31 roku życia, jak piszą dziewczyny, to rozumiem, że dzieci są niezdolne do pracy zarobkowej z powodu choroby – obowiązek alimentacyjny wobec chorych od dzieciństwa dzieci nie wygasa nigdy.
        Nie bierzesz pod uwagę faktu, że jeśli była żona ojca otrzyma alimenty, to będzie miała prawo do renty rodzinnej po jego śmierci, może o to chodzi.
    • zolla78 Re: tata chory na alzheimera 65lat pozwany o alim 16.07.11, 01:19
      Niech odpisze na pozew opisując waszą sytuację i wniesie o jego oddalenie z uwagi na zasady współżycia społecznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka