Dodaj do ulubionych

wk..wil mnie chłop

22.07.11, 18:41
Nie wiem może powiecie że przesadzam ale wkurzyłam sie na chłopa. Uścisle sytuacje jak sie da. Otóż chodzi o to że mój mąż przyjechał do polski sprzedać kompy. Troche tego jest i czas goni -i zabrał naszego syna. A dzis okazuje sie że nagle ma czas i kase na wożenie bratanicy w sumie 50 km do tego nowego centrum kopernika(z bratem mam kiepskie stosunki delikatnie mówiąc -jak byłam w ciąży to była taka sytuacja że musieliśmy uciekać z drugim bratem i sie barykadować w pokoju a on groził nam pobiciem-a nasze dzieci pan wujek ma serdecznie w dooopie). Mówiłam mu żeby nie woził jej bo po pierwsze i najważniejsze ma jeszcze kupe pracy z kompami a po drugie mam na pieńku z nim i nie widze powodu żeby robić wycieczki jego dzieciom. Doatkowo brat ma prace, a mój mąż jest bezrobotny bo tu za granicą nie może znależć żadnej pracy.


Do dooopy to wszystko.
Też byście sie wkurzyły czy olały sprawe???
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 18:51
      to niby bratanicy wina ze masz na pienku z bratem ?????
    • anna_geras Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 18:52
      A bratanica coś Ci zrobiła?
    • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 18:57
      nie no nic, oprócz tego ze tłukła mojego syna i nie działały żadene prośby ani grożby -to nic. ale chyba z tego już wyrosła
    • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:00
      z resztą to chodzi bardziej o męża niż o bratanicę...
    • angazetka Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:07
      Nie widzę, gdzie jest problem.
    • sylki Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:08
      A w czym ci to dziecko zawiniło?
      Oprócz tego, że biła się z twoim synem i ma ojca z którym ty masz na pieńku?
    • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:12
      W tym że mąż zamiast pilnowac swoich spraw i swojej niewesołej sytuacji znajduje dodatkowe pare godzin na to co nie potrzeba. Dzisiaj zarzuca na wożenie bratanicy swoje zajęcia, a jutro będzie jęczał że nie zdąży wszystkiego zrobić.

      • angazetka Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:15
        No to sobie pojęczy. Albo nie, bo sprawił teraz przyjemność bratanicy i sobie samemu, więc będzie mial nową energię. Nie marudź.
    • milenka_net Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:13
      To bardzo ładnie ze strony twojego męża , w końcu co jest winne dziecko.
    • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:19
      Jutro nie zdąży przygotować kompów i zrobić zakupów i będzie latać z wywieszonym jęzorem...
      I będzie ``o rany`` bo on sie nie wyrabia...

      A poza tym dlaczego ja mam fundować atrakcje dzieciakom brata w czasie gdy brat ma moje dzieci całkowicie w dooopie??? bo co??? i tak staram sie być w porządku i co rok jak przyjeżdżam funduje im jakieś fajne prezety.
      • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:23
        no i co więcej oni niedaleko mieszkają 25 km to sobie moga jeżdzić kiedy chcą, a mój mąż zaiwaniał samochodem 600 km z towarem i jeszcze znrzuca czas na takie coś zamiast pilnowac swoich spraw
    • sebaga Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:30
      a Twoj syn tez pojechal do muzeum?

      jesli faktycznie mąz nie wyrobi się z komputerami i bedą przez to problemy no to dał ciala. A moze jeszcze mu się uda wszystko załatwic, co?
      • asiaiwona_1 Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:40
        a może mąż też miał ochotę te centrum kopernika zobaczyć i jak się nadażyła okazja żeby tam pojechać to się zdecydował. Skoro jechał 600 km to bycie w odległości 50 km od miejsca, które się chce zobaczyć to superokazja by połączyć przyjemne z pożytecznym.
        Jak już dziewczyny wyżej napisały dziecko nic nie winne, że masz na pieńku z bratem. masz jakiś problem, że ty dzieciom brata prezenty kupujesz, a brat twoim nie? Bo jakoś tak to zabrzmiało.
        • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:49
          masz jakiś problem, że ty dzieciom brata prezenty kupujesz, a brat twoim
          > nie? Bo jakoś tak to zabrzmiało.

          Tak dokładnie jest, pisałam już że mój brat (i bratowa z resztą też) mają moje dzieci całkowicie w dooopie?
          Ale o tym nie pisałam że to problem. Ale tak jest.
          Problemem jest to że mój małż zarzuca swój czas i swoje sprawy, a potem nie może ich dopilnować. To że ja mam na pieńku z bratem to tylko szczegół.
      • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:43
        No syn tez pojechał ale mąż musi nadrabiać dodatkowe 50 km żeby ją zawieżć do tego centrum i z powrotem, a brat może wozić córke kiedy chce ale nie chciało mu sie...

        a mąż zawsze ma na wszystko czas -a na koniec sie okazuje że czasu nie masad((
        I jutro będzie latał i nie będzie miał czasu na własne sprawy i dla naszego dziecka.

        Wkurza mnie ten chłop, no!

        • marzeka1 Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:47
          Czepiasz się i to okropnie, na dodatek widać z postów tak wielką niechęć do brata i jego dziecka. Nie widzisz tego, ze być może mąż i twój syn CHCIELI zobaczyć to miejsce. I z góry już wiesz, że jutro z niczym nie zdąży i nic nie zrobi. Nakręcasz się niedobrymi emocjami zupełnie bez sensu.
          • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:57
            No mam tą niechęć do brata od wielu wielu lat -nie ukrywam tego. Ciekawe jak wy byście w tej sytuacji sie zachowały??? ta akcja jak musieliśmy z drugim bratem uciekać i sie barykadować przed nim (przypadkiem tak wyszlo że tam byłam) a on walił w dżwi jak wariat i sie darł ``że wpier..li obojgu``. Bałam sie że pobiegnie po siekiere i zacznie walić w dżwi ( w przeszłości była akcja że po pijaku gonił kolege z siekierą) A ja byłam w ciąży i bałam sie strasznie....to we mnie siedzi do dzisiaj. Teraz mój drugi brat obok mieszka i ne ma spokoju, ciągle sprzeczki i awantury, było nawet niedawno wzywana policja...teraz sie boje czy nie dojdzie do czegoś gorszego

        • asiaiwona_1 Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:50
          shavarma napisała:

          > No syn tez pojechał

          > I jutro będzie latał i nie będzie miał czasu na własne sprawy i dla naszego dzi
          > ecka.
          >
          >
          No ty chyba sobie żartujesz. Ojciec zabiera syna do centrum kopernika a ty już jesteś zła że na następny dzień nie będzie miał czasu dla syna???? OMG uncertain
          • marzeka1 Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 19:51
            Jak chce się psa uderzyć, kij zawsze się znajdzie. jak chce się o coś przyczepić, każdy powód urośnie do monstrualnych rozmiarów.
          • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:01
            asiaiwona_1 napisała:
            > No ty chyba sobie żartujesz. Ojciec zabiera syna do centrum kopernika a ty już
            > jesteś zła że na następny dzień nie będzie miał czasu dla syna???? OMG uncertain
            >
            Moja droga to jest święto że go zabrał, bo na codzień to on nie ma oczywiście czasu dla naszego dziecka. jeżdzi sobie na ryby albo grzebie w komputerach
            • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:08
              acha a brat za tą akcje którą opisałm parę postów wyżej niegdy nawet słowa przepraszam nie powiedział.
              • sylki Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:33
                czytam, czytam i nijak nie potrafię cię zrozumieć
            • jantarowo Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:36
              Moja droga to jest święto że go zabrał, bo na codzień to on nie ma oczywiście czasu dla naszego dziecka. jeżdzi sobie na ryby albo grzebie w komputerach

              to chyba powinnas sie cieszyc,ze pojechal tam z synem i spedzili troche czasu razem.A co Twoja siostrzenica winna, ze ma ojca debila, mala tez jest winna, ze jej rodzice podarkow nie kupuja twojemu synowi? wez wyluzuj, scen nie rob...
              • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:41
                Ja do dziecka osobiście nic nie mam, naprawdę, ale niech brat się zajmuje swoimi dziećmi i im organizuje wypady -a mój mąż o tym myśli, a potem nie pilnuje własnego interesu... i jutro będzie wszystko na ostatnią sekunde...
                • sylki Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:45
                  shavarma napisała:

                  > Ja do dziecka osobiście nic nie mam,

                  Z twoich postów niestety wynika zupełnie co innego.
                • asiaiwona_1 Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 20:46
                  ale to mąż będzie robił wszystko na ostatnią sekundę, a nie ty, więc poluzuj poślady. I z wszystkich postów wynika, że jednak sporo masz do tej siostrzenicy. Mąż też zawsze winny 0 co by nie zrobił to będzie źle. Nie spędza czasuz własnym dzieckiem - be. Spędza z dzieckiem i jeszcze sprawia radość inzemu dziecku - też be.
                  • shavarma Re: wk..wil mnie chłop 22.07.11, 21:05
                    Powtarzam: do dziecka nic nie mam, lubie bratanice ale mam BARDZO dużo do mojego brata. Ciekawe czy wy byście w tej sytuacji gdzie brat wcześniej zrobił coś co podchodzi pod paragraf(naprawde sie bałam że zrobi nam krzywde) -nie miały żalu i radośnie bawiły jego dzieci kosztem swojego czasu. A jak mąż będzie sie potem spinał i nie zdąży sprzedać kompów to jakby nie patrzył ja pośrednio na tym strace.
                    • pruszynkaaa Re: wk..wil mnie chłop 23.07.11, 00:46
                      Ale Twoja bratanica i Twój brat to DWIE różne osoby!
                      Spróbuj to jakoś dzielić...
                      Mogę się domyślać, że bałaś się o własne życie i masz do niego duży uraz - normalne. Ale nie przekładaj tego na jego dziecko. Dziecko prawdopodobnie i tak ma nieciekawie z powodu ojca więc niech ma tą chwilę przyjemności z wujkiem (Twoim mężem).
                      Odpuść sobie - traktuj to jak "dobry gest wujostwa" i zapomnij... . Czasami naprawdę jest lepiej zacisnąć zęby, przełknąć ślinę i zapomnieć.
                    • czarnaalineczka Re: wk..wil mnie chłop 23.07.11, 08:58
                      >Ciekawe czy wy byście w tej sytuacji gdzie brat wcześniej zrobił coś c
                      > o podchodzi pod paragraf(naprawde sie bałam że zrobi nam krzywde) -nie miały ża
                      > lu i radośnie bawiły jego dzieci kosztem swojego czasu
                      za kija nie zrozumiem twojej logiki
                      jesli podpadnie ci tesciowa to przestaniesz bawic sie z jej synem ?? suspicious
                      teraz jestes wkurzona na meza wiec zgodnie z ta logika powinnas obrazic sie na swojego syna tongue_out
    • sueellen Napij się melisy - przesadzasz n/t 23.07.11, 00:56

      • 3-mamuska Re: Napij się melisy - przesadzasz n/t 23.07.11, 01:30
        A ja cie doskonale rozumiem,bo miala tak samo z moja siostra.Ona samotna matka, wiec mamuska nasza uwazala ze wszycy powinni jej pomagac,byl okres ze mieszkalismy razem,i tak :ona nie prala, nie gotowala, nie sprztala,moja mama zajmowala sie jej dzieckim,ale mojego do parku nie wziela (w koncu babcia ich objga)ona z cholota chodzic nie bedzie.Jak kupili M.. lody to moj syn siedzial i patrzyl,a jak mysmy szli do parku to wezcie M.. ze soba.jak chcialam dzieciom swoim zrobic zdjecie to babcia na sile wciskala M...i nie bylo mowilam odsun sie odejc ,a ona potrafil go w ostatniej chwili wepchnac .Moj syn bardzo lubil kuzyna ,i zawsze o nim pamietal,jak dostal nowa zabwake to leciel bawic sie razem ,jak tamten cos dostal to chowali go w pokoju i zamykali sie od srodka, zeby moj syn nie bawil sie z nim.Babcia wychodzac kazala zamykac drzwi na klucz i szla do sklepu.
        tamtem mogl chciec pobyc sam, bo ma prawo do prywatnosci ,nam siostra do pokoju wchodzila nawet pozno wieczorem bez pukania.
        I tez mnie maz draznil jak go o cos prosily to lecial ,a to napraw kompa, a to skrec zabawke,a to cos tam jeszcze,I czas ktory mogl spedzic z nami poswiecal im.
        Do tego idac gdzies biore syna i to znim spedzam czas umacniam wiez,a nie z ogonem ktory zawsze wszystko musi zrobic pierwszy.
        Gdyby moja siostra zajela sie czasem moim dzieckiem,to ok mozna sie wymieniac,ale ona nigdy nie pomyslala zeby wziasc mojego syna gdzies ze swoim,ale wy tamtego wezcie.
        Naszczescnie szybko sie wyprowadzilsmy,ale ja dlugo nie lubilam tego dziecka,nie przez jego samego (chodz moze troche,ale to do konca nie jego wina) teraz odkad babcia wyjechala do polscki ,minelo 3 lata i teraz moge z chlpoakiem pogadac,bo jest zupelnie inny.A troche mial za uszami,np. w trakcie wigilji z goscmi, wlaczy sobie jakas muzyke jakie murzysko rapowe kilmaty na caly regulator, usiadl bokiem i powiedzial, ze on nic nie chce jesc i za ma gdzies taka kolacje.Ani babcia ani mama nie mogly wplynac na jego zachowanie.
        • czarodziejka000 3-mamuska Twoja sytuacja byla inna niz autorki 23.07.11, 10:00
          bo Wy mieszkaliscie razem,to moglo w...rwiac,bo tez przez pewien czas taka sytuacje mialam,wiec Cie rozumie. Ale maz autorki i ona sama,nie mieszkaja z bratem i jego rodzina pod jednym dachem,wiec te sytuacje nie sa czeste,a kruszenie kopi o taki jeden "wyskok" na rok...to doprawdy przesada smile
          • shavarma Re: 3-mamuska Twoja sytuacja byla inna niz autork 23.07.11, 13:34
            3-mamuśka mieszkała ale już nie mieszka, zadałam sobie trud przeczytania jej postu....
            • czarodziejka000 Dokladnie...opisala sytuacje kiedy mieszkala :) 23.07.11, 13:44
              n/t
          • 3-mamuska Re: 3-mamuska Twoja sytuacja byla inna niz autork 23.07.11, 14:01
            czarodziejka000 napisała:

            > bo Wy mieszkaliscie razem,to moglo w...rwiac,bo tez przez pewien czas taka sytu
            > acje mialam,wiec Cie rozumie. Ale maz autorki i ona sama,nie mieszkaja z bratem
            > i jego rodzina pod jednym dachem,wiec te sytuacje nie sa czeste,a kruszenie ko
            > pi o taki jeden "wyskok" na rok...to doprawdy przesada smile

            Mozliwe ,ale czasem jest tak, ze kika spraw sie nazbiera i sie czlowiekowi przeleje.
        • tully.makker OJP 23.07.11, 10:54
          jak chcialam dzieciom swoim zro
          > bic zdjecie to babcia na sile wciskala M...i nie bylo mowilam odsun sie odejc
          > ,a ona potrafil go w ostatniej chwili wepchnac .

          Starszna historia, po prostu straszna.
          • troll_only Re:tjaaa 23.07.11, 11:23
            e matki wolą być niż mieć i z radoscia przyjmują wiadomosc ze ich bezrobotny i goły mąż w czasie możliwego zarobkowania oddaje sie kulturze wyzszej. Pogratulowac tolerancji dla CUDZYCH mężów
            • shavarma Re:tjaaa 23.07.11, 13:47
              troll_only napisała:

              > e matki wolą być niż mieć i z radoscia przyjmują wiadomosc ze ich bezrobotny i
              > goły mąż w czasie możliwego zarobkowania oddaje sie kulturze wyzszej. Pogratul
              > owac tolerancji dla CUDZYCH mężów


              oooo dokładnie chciałabym zobaczyć te same osoby, które piszą że mam coś do dziecka, jak w tej samej sytaucji mówią mężowi: o jak wspaniale kochanie że poświęciłeś cenny czas bratanicy, to nic że nie sprzedasz kompów, to nic że stracą na wartości jak będą leżały co najmniej parę miesięcy. Ponad to wszytsko liczy sie robienie przyjemności dziecku brata. A że brat ma mnie i moje dzieci w dokładnym poważaniu to nic nie znaczy w tej całej sytuacji. Liczy sie tylko dobro.
              • marzeka1 Re:tjaaa 23.07.11, 13:51
                Kurczę., twój bezrobotny i goły mąż poświęcił ten czas nie tylko bratanicy, ale wziął to tego centrum także waszego syna.Chcesz, ciskaj się dalej, zrób awanturę za 3 powiaty.
                • shavarma Re:tjaaa 23.07.11, 14:00
                  Ale żeby ją wziąć to musiał ją zawieść i spowrotem odwieżć nadkłądając NADPROGRAMOWE 50 km. A mój brat może sobie jechac kiedy chce bo ma niedaleko. Mój mąż jednak będąc parę dni w pl i to tylko w celach handlowych traci czas na inne sprawy, a potem własne zaniedbuje. Czy to tak trudno pojąć?? Uważam że najpierw powinien swoj interes doprowadzić do ładu a potem ewentualnie jak mu starczy czasu niech wozi dzieciaki brata

                  Na a dzisiaj stękał że zakupów chyba nie będzie robił.....
                  • czarnaalineczka Re:tjaaa 23.07.11, 14:11
                    chyba nie tylko w celach handlowych skoro zabral syna
                    • shavarma Re:tjaaa 23.07.11, 14:32
                      Syna zabrał bo bilet na prom byłdla dziecka za darmo. Ja z córką już nie zabrałyśmy sie ze względu na to że koszty wzrosną, poza tym nie chciałam męczyć rocznego dziecka podróżami. A mąż pojechał podreperować nasz cienki budżet....żadne wielkie interesy. Ale jak kompów nie sprzeda i będą leżały co najmiej pół roku jesli nie rok, to nie wiem czy sie zwróci ta podróż...
                      • imasumak A ja nie rozumiem 23.07.11, 18:58
                        bezrobotny, ale kompy sprzedaje?
                        Na jakiej zasadzie?
              • czarodziejka000 Re:tjaaa 23.07.11, 13:54


                , to nic że nie sprzedasz kompów, to nic że stracą na
                > wartości jak będą leżały co najmniej parę miesięcy.

                Chcesz powiedziec ze beda zwiedzac/zwiedzaja to centrum kopernika pare miesiecy??????
                Ogromne musi byc.... tongue_out
                • marzeka1 Re:tjaaa 23.07.11, 13:56
                  Nie, bo te parę godzin, które z własnym synem i bratanicą spędził w Centrum Kopernik na bank zachwiały jego biznesową przyszłością.
                  Kurczę, są sprawy, o ktore warto drzeć koty, nie odpuszczać, miałabym do chłopa pretensje, gdyby syn był w domu, a wziął bratanicę, ale gdy na tym skorzystało własne dziecko?
                • shavarma Re:tjaaa 23.07.11, 14:03
                  jesooooooo czytaj najpierw to na co odpisujesz

                  mój mąż wyjechał na pare dni do pl sprzedać kompy. Jeśli nie zdązy to będą leżały do jego następnej wizyty i stracą na wartości.

                  dobra musze lecieć potem ew odpisze
                  • troll_only Re:tjaaa 23.07.11, 14:36
                    Facet do Polski przyjechał zalatwiac biznes a nie w odwiedziny do rodziny i jezeli te dwie rzeczy sie wykluczają to priorytetem jest zajmowanie sie biznesem a nie wycieczkami krajoznawczymi - i nie mowcie za kobieta majaca na utrzymaniu rodzine ma sie cieszyc ze facet zamiast szukac okazji do zarobku urzadza rozrywki dla rodziny bo jestescie niewiarygodne
                    • czarodziejka000 Biznesu nie zalatwia sie pod pacha z dzieciakiem.. 23.07.11, 15:02
                      n/t
                      • troll_only Re: Biznesu nie zalatwia sie pod pacha z dzieciak 23.07.11, 16:26
                        no w sumie masz racje mógł dziecko zostawic z wujkiem (moze dobry wujek zorganizowałby dziecku jakąś atrakcję) a sam spokojnie mógłby zająć sie biznesem. Moze jak stanie na nogi to nastepnym razem on mogłby siostrzenicę gdzies zabrac w ramach rekomesaty.
                        • shavarma Re: Biznesu nie zalatwia sie pod pacha z dzieciak 23.07.11, 17:41

                          troll_only napisała:

                          > no w sumie masz racje mógł dziecko zostawic z wujkiem (moze dobry wujek zorgani
                          > zowałby dziecku jakąś atrakcję) a sam spokojnie mógłby zająć sie biznesem. Moze
                          > jak stanie na nogi to nastepnym razem on mogłby siostrzenicę gdzies zabrac w r
                          > amach rekomesaty.

                          ooooooo tak big_grin mój brat tylko na to czeka tongue_out

                          aż sie uśmiałam big_grin
                        • czarodziejka000 O wlasnie...trzeba byc dobrej mysli :P 23.07.11, 18:57

    • selavi2 Re: wk..wil mnie chłop 23.07.11, 21:35
      Ja rozumiem, ze masz coś do brata i wkurzasz się na męża, że czas marnuje.
      Ale robisz to w taki sposób, ze mam wrażenie, że jakbyś mogła, to byś za tego męża oddychała, myślała i decydowała. Ale jak się człowiek boi, to tak ma..
      Takiego go wybrałaś, prawda. Wygląda na nie do końca Twój mąż chce podjąć odpowiedzialność za zarobienie na rodzinę. Nie chce mu się zapitalać i tyle. Ani w czasie tego wyjazdu ani na miejscu.
      Rozumiem Twój strach o to, że zmarnuje okazję i nie przywiezie pieniędzy, ale to jego wybór.
      I wożenie bratanicy niewiele ma z tym wspólnego.
      Chociaż dzieciaki na tym wyjeździe skorzystały.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka