Dodaj do ulubionych

mdłości w ciąży

27.07.11, 12:24
Powiedzcie, młodsze koleżanki-matki, czy teraz coś się zmieniło w przeżywaniu ciąży?
W pierwszej ciąży mdłości nie miałam wcale, w drugiej trochę - głównie zaś nadwrażliwość zapachową.
Teraz - co się odwrócę - to ciężarna na zwolnieniu, bo ma mdłości. Niektóre nawet w szpitalu - bo odwodnione od wymiotów. Jedna w domu, ale leżąca - z ciążą i jej zdrowiem wszystko ok, ale ma mdłości, więc leży, bo się boi wstać.
To jakaś norma?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:27
      Nie wiem, czy na to wpadłaś, ale ludzie są różni. To, że ty przez ciążę przeszłaś spiewająco, nie znaczy, że każdy musi.
      • frustratka-surykatka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:33
        Ależ ja nie twierdzę, że każdy musi śpiewająco. Wiem, że są różne komplikacje zdrowotne - i nikomu ich nie życzę.
        Mówię tylko o mdłościach.
        Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?
        A może - zamiast na mnie naskakiwać na "dzień dobry" - podrzuciłabyś parę sposobów na mdłości?
        • jowita771 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:37
          > Mówię tylko o mdłościach.
          > Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?

          A to zależy, jak kto mdłości znosi. Jeden wsadzi dwa palce do gardła, jak mu niedobrze, przepłucze gębę i idzie dalej, a drugi nie może się utrzymać na nogach.
        • mama_kotula Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:38
          Cytat
          Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?


          W pierwszych dwóch ciążach zakrzyknęłabym gromko "oczywiście że nie" tongue_outtongue_out a teraz już jestem bogatsza o inne doświadczenia wink
        • angazetka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:39
          Ale ty nie pytasz o sposoby na mdłości, tylko naskakujesz na te, którym uniemożliwiają im normalne życie (moja przyjaciółka np. - wyjść z domu mogła, ale problem był w jakimkolwiek środku komunikacji).
        • kawka74 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:41
          > Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?

          Tak.
        • esr-esr Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:54
          w pierwszej ciąży miałam mdłości 4 miesiące i rzygałam jak kot, miskę musiałam mieć ze sobą zawsze i wszędzie. nawet w nocy budziłam się, wystawiałam łeb z łóżka i ... wierzę, że można się odwodnić.
          w drugiej ciąży mdłości również 4 miesiące ale bez wymiotów, nawet prowokowanie nic nie dawało - wyobraź sobie 4 miesiące, 120 dni i nocy non stop jest Ci niedobrze, można się otrzeć o depresję, a zobojętnienie, ogólna apatia i niechęć do krycia pojawią się na pewno.
        • irina_katodina Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:54
          frustratka-surykatka napisała:

          >
          > Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?
          >

          Zaraz, zaraz, to one umierają czy rzygają?

          A mdłości, owszem, czasami uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, pracę, podróżowanie itepe.
        • poziomka555 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 14:54
          tak, mdłości to może być powód do przebywania na zwolnieniu lekarskim! co więcej ktoś kto tego nie doświadczył pewnie i tak nie zrozumie, ja miałam mdłości, wymioty, zawroty głowy przez 24 godziny na dobę, nie byłam w stanie wyjść z domu nawet po "marchewkę" do warzywniaka, do którego mam 20 m, o przygotowywaniu jakiegokolwiek posiłku nie było mowy, otwarcie lodówki kończyło się natychmiast w łazience
          oczywiście WSZYSTKIE możliwe sposoby przeciwmdlościowe wypróbowałam, nie pomogło NIC, po około 2 miesiącach takiej fazy, jak już mogłam w miarę funkcjonować i chodziłam do pracy musiałam przynajmniej 2 razy wysiadać z tramwaju bo nie byłam w stanie dojechać do pracy, (a czas dojazdu to zaledwie 20 minut)
          i bynajmniej nie należę do osób rozczulających się nad sobą i zawsze miałam mocne postanowienie pracowania przez całą ciążę

          dlatego też jak czytam takie teksty "Czy mdłości to powód do zalegania w łóżku i ogłaszania się śmiertelnie chorą?" to mnie trafia i nie życzę nikomu żeby się musiał przekonać jak może być
        • przeciwcialo Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 18:23
          Moja kolezanka wylądowała odwodniona w szpitalu. Siostra nie byłą w stanie wejśc miedzy ludzi bo kazdy zapach powodował wymioty. No zadna to frajda jak ci urzedniczka czy pani w sklepie wymiotuje pod nogi.
    • ciociacesia nie wiem 27.07.11, 12:31
      wokol mnie same wesole ciezarne smigajace w ciazy jak racze lanie i sporadycznie skrzace sie na malego pawika.
      ja mdlosci mialam takie ze do 5 mies zrzucilam 7 kg. odrzucalo mnie od niemal kazdej potrawy, ale bylam razej odosobnionym przypadkiemk posrod znajomych ciezarnych
    • mama_kotula Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:33
      W pierwszej ciązy miałam mdłości krótko, chyba ok. tygodnia, w drugiej prawie wcale (potem, w drugim trymestrze, wymiotowałam).

      W trzeciej wyparłam z pamięci pierwsze 3 miesiące, bo przez te 3 miesiące w ciagu doby funkcjonowałam własciwie jakieś 2 godziny rano (tak przeważnie między 11 a 13), pozostałe leżałam w łóżku i starałam się nie zarzygać wszystkiego naokoło. Nie byłam w stanie pracować. W sumie nie byłam w stanie robić czegokolwiek.
      Ludzie są różni i ciąże też sa różne. Po prostu.
    • mondovi Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:33
      Nic się nie zmieniło, każda ciążę przeżywa inaczej.
      • ciastolina84 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:39
        Ja najgorzej zniosłam pierwszy trymestr właśnie przez mdłości, a i wymioty się zdarzały (ale były to wymioty niestandardowe- wszystko mi się w brzuchu wywracało,były tak silne że miałam wybroczyny na policzkach,nie chciałabym tak zwymiotowac w autobusie w drodze do pracy npsmile. natomiast 2 trymestr był super, czułam sie bardzo dobrze, a trzeci też ok. Każda ciąża jest inna. moja ciocia 40 lat temu będąc w ciąży wymiotowała 9 miesięcy (lekarz nie chciał dać zwolnienia mimo jej usilnych prób),za to po porodzie od razu poprosiła o obiad bo w końcu przestało ją mulić. Dobrze że urodziła w porze obiadowej hehesmile
    • jowita771 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:35
      Nie tylko każda ciężarna przechodzi ciążę inaczej, ale nawet ta sama kobieta może różnie przechodzić kolejne ciąże. Co w tym dziwnego? Kiedyś słyszałam, że mdłości są tylko na początku ciąży, w pierwszym trymestrze, a sama znam dwie ciężarne, które wymiotowały całe dziewięć miesięcy, a jedną, która zaczęła w czwartym miesiącu i tak jej zostało do porodu. Nie ma reguł.
    • wuika Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:35
      Trudno powiedzieć. Ja mdłości w ciąży bliźniaczej, gdzie mogą przybierać jakieś masakryczne rozmiary i trwać przez całą ciążę) miałam przez kilka tygodni raptem, nie były mega upierdliwe, wymioty zdarzyły się kilka razy. Za to, kiedy leżałam w szpitalu, obok mnie leżała panna, która wymiotowała nawet wodą, schudła w bardzo krótkim czasie ładnych kilka kg (a i tak nie bardzo miała z czego chudnąć). Bez kroplówek i leżenia niemal bez ruchu (każdy ruch głową to zwrotki) przekręciłaby się, zanim dotrwałaby do końca pierwszego trymestru. To też mogę powiedzieć - skoro mnie nie utrudniały życia, nie mają prawa utrudniać życia nikomu? smile
    • kawka74 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:38
      > Teraz - co się odwrócę

      To się nie odwracaj i problem z głowy.
    • m_m_mama Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:42
      Przez pierwsze cztery miesiace wymiotowalam 4-6 razy dziennie. Schudlam szesc kilo. Maz musial odstawic wszelkie pachnace kosmetyki. Wyrzucilam nawet doniczke z bazylia. Wech mialam tak przeczulony, ze zapach jablek byl nie do zniesienia.
    • dentek_85 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 12:59
      pierwszy trymestr ciąży to był dla mnie koszmar. Rzygałam jak kot, gdzie popadnie...z jednej strony to dobrze, bo znaczyło, że miałam dobry poziom progesteronu we krwi, niestety jednak wizualnie to jakoś nie wyglądało, jak poprzestawałam nad skwerkiem w centrum miasta i puszczałam pawiana winkA Tobie surykatko pozazdrościć werwy i odwagi, ze atakujesz inne biedne progesterowiczki...
      • lumja Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 13:11
        rzygalam do 6 miesiąca. Czasem jadąć do pracy (a mam blisko) musialam 2 razy zatrzymywać się na poboczu. W pracy też ciagle do ubikacji latalam. Ale poza tym czulam sie świetnie więc na zwolnieniu nie bylam. a przez te wymioty to prawie wcale w ciąży nie utylamsmile Ale ja zawsze znajduje plusy w każdej sytuacjismile
        • niektorymodbija Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 13:27
          Spotkalam kiedys w szpitalu dziewczyne, ktora wymiotowala kilkanascie razy dziennie (!), nawet woda, kroplowka (byla odwodniona). Niby jak miala pracowac?
          • verdana Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 13:32
            Mnie w trzech ciążach nie zemdlilo ani razu. Moja przyjaciółka przeleżała dwa miesiące w szpitalu pod kroplowką. Trudno jej bylo, cholera, wytłumaczyć, że ma fanaberie, skoro o mało nie umarła.
            • agniesia1973 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 13:45
              Byłam na zwolnieniu przez całą ciążę, ale nie ze względu na mdłości i wymioty (chociaż mocno dały mi w kość). Do 4 m-ca leżałam, potem było trochę spokoju i znowu się zaczęło po zastosowaniu Fenoterolu. W pewnym sensie nawet się cieszyłam z tych objawów, ponieważ znaczyły, że z ciążą jest wszystko ok.
              Jednak większość moich znajomych normalnie pracowało, nawet do 9 m-ca.
    • tosterowa Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 13:56
      Ja do 4. miesiąca byłam w stanie jeść wyłącznie suchary bez pawia, mdłości miałam okrutne, schudłam 6kg, rzyg w publicznym kiblu nie należy do najprzyjemniejszych, o ile w ogóle do tego kibla zdąży się dolecieć.
      Dziś bym poszła na zwolnienie.
    • gacusia1 U mnie to norma :) 27.07.11, 13:58
      W obu ciazach,mimo ze oddalonych od siebie o 10 lat ,wyladowalam w szpitalu. W obu ciazach na poczatku-do 5 miesiaca zamiast tyc,ja chudlam (5kg). Gdy poszlam na wizyte kontrolna w polowie 4 miesiaca,lekarz pyta o wymioty,ja ze owszem czesto. On-ile-2-3 razy dziennie. Ja w smiech-20 panie doktorze big_grin
      No i skierowanie na oddzial.
    • korusiar Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 18:12
      Ja miałam okropne mdłości w obu ciążach do końca 4 m-ca.
      U mnie powiedzenie "poranne mdłości" oznaczały "mdłości całodobowe".
    • misiamama Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 18:47
      Hej
      w obydwu ciążach pierwsze 4 miesiące było mi niedobrze 24/7, śniło mi się że płynę statkiem i szukam gdzie by tu zwymiotować. nie bylam w stanie dojechać bez dwukrotnego postoju na wymioty do lekarza (7 minut samochodem). Musiałam zresztą zmienic przychodnię, ponieważ moja "pracowa" mieściła się w Mariotcie, w którym dookoła nie ma koszy na śmieci, a ja nie byłam w stanie przejść o własnych nogach od przystanku do wejscia bez wymiotowania w specjalnie zabrane torebki. Musiałam usmarowana, z tymi torebkami, słaniając się szukać toalety wewnątrz. Masakra. byłam odwodniona, ponieważ nie przyjmowałam żadnych płynów. bez znaczenia, leżałam, siedziałam, itp itd. Do pracy dotarłam jeden raz, zwymiotowałam w kuchni, bo do łazienki nie zdążyłam dobiec. Naprawdę uważam, że tzw. mdłości mogą uniemożliwić wyjście z domu, uzasadniać hospotalizację (kroplówa) i na pewno izolację od ludzi, tych w pracy i tych przypadkowych, których w zyciu nie chciałabym ponownie zmusić do takiego widoku, jaki im niechcący zafundowałam z okazji własnej ciąży.
    • kozica111 Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 19:01
      Mnie zemdliło raz.Moja przyjaciółka tak wymiotowała że z wysiłku wysunęła jej się gałka oczna.Bywa wiec rożnie.

      Nie zmienia to jednak faktu że wiele osób w ten sposób wyłudza zwolnienie- w końcu jest to niesprawdzalne.
      • frustratka-surykatka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 19:08
        dzięki za odpowiedzi
        Posta napisałam - celowo - w tonie zdziwionym, bo "za moich czasów" nie słyszałam tak często opowieści o TAKICH mdłościach, jak zdarza mi się to od ciężarnych, z którymi mam obecnie do czynienia. I nie chodzi tu tylko o moje bezproblemowe ciąże, ale i o ciąże znajomych - dlatego pomyślałam, że może jakieś słabsze te współczesne kobiety się stają? albo mniej wytrzymałe? albo użalające się nad sobą?
        Ale po odpowiedziach widzę, że to jednak kwestia osobnicza (i to bardziej tego, co w brzuchu, a nie tej, co nosi, hehe).
        Wszystkim przeżywającym ciężko ciążę serdecznie współczuję.
        • verdana Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 19:33
          Cóż, podejrzewam, ze za Twoich czasów, to i tak jest znacznie później niż "za moich czasów". A ja "za moich czasów" jakos słyszałam o mdłościach uniemożliwiających funkcjonowanie.
          Ale internetu nie było, wiec przypadków, znanych osobiście, jest jednak znacznie mniej, niz o tych, o ktorych czyta się w necie.
    • shellerka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 21:16
      nie wiem. się nie znam. dla mnie to sprawa indywidualna, ale tak jak w pierwszej nic. zero. tak w drugiej dość długo byłam przekonana, że mam klasyczną masakryczną grypę żołądkową, na którą żadne krople, żadne węgle nie działały. gdzieś po dwóch tygodniach męczarni zaczęłam podejrzewać aliena.
      potem było ciutke lepiej, ale przez pierwszy trymestr latałam do kibla w najmniej oczekiwanych momentach.
      na zapachy reagowałam dość agresywnie - zwłaszcza na chloe.
      wcześniej przewracałam oczami na filmach typu i kto to mówi.
      • konwalka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 21:51
        w pierwszej ciąży wymioty zaczely sie ok 5 tyg i potrwały do 5 mca
        to był koszmar
        wymiotowałam kilkanascie razy na dobe, sr raz na godzine, czasem czesciej
        ponieważ nie mogkam NIC jesc, nie mialam czym rzygać
        pilam miete- tak wygladal moj pierwszy trymestr
        mieli mnie wziąć na odział, ale nie było miejsc uncertain
        zapach perfum, mydla, szamponu, miesa, kawy, masła, wedlin, warzyw, kremow, kwiatow, pizzy- wszytsko konczyulo się wymiotami w miejscu, gdzie stałam
        moglam tylko zawąchiwac się piwniczną stęchlizną...
        beczałam i rzygałam
        dojscie do łazienki było jak zdobycie mount everest
        jak szlam do lekarza, to po scianach i murze
        zawroty głowy nie pozwalaly mi byc w pionie

        nie wiedze miejsca na prace zawodową
    • piekielna-diablica Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 22:28
      pierwsze 5 miesięcy to było jedno wielkie całodobowe rzyganie - byłam tak wyczerpana, że któregoś dnia położyłam sobie poduszkę i kołdrę pod kiblem i taka spędziłam dzień na przemian rzygając i podsypiając - już nie miałam siły wstawać i lecieć do łazienki
      to był koszmar - i tak - nie nadawałam się do pracy
      po prostu wymioty mnie okrutnie wyczerpały
      i to były mdłości i wymioty całodobowe a nie tylko poranne
      wszystko mi śmierdziało - do tego stopnia, że jak weszłam do bloku mojej matki ją odwiedzić to puściłam pawia na klatce tak mi coś cuchnęło
      każdemu, kto tego nie rozumie życzę z całego serca dwutygodniowego zatrucia pokarmowego z całodobowym rzyganiem
      • konwalka Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 22:38
        każdemu, kto tego nie rozumie życzę z całego serca dwutygodniowego zatrucia pokarmowego z całodobowym rzyganiem

        ototo
        a ja kazdemu ujowi, ktory powie, ze migrena to fanaberia francuskich panienek,wrzuce dwie tabletki nitrogliceryny do kawy\
        i sie osra
        i NIGDY już nie powie, że migrena to ból głowy uncertain
        serio
    • jantarowo Re: mdłości w ciąży 27.07.11, 23:07
      nie wiem czy norma ale ja w pierwszej ciazy nie wiedzialam co to mdlosci, w drugiej sie dowiedzialam i faktycznie najlepiej bylo lezec i sie nie ruszac -wtedy bylo najmniejsze prawdopodobienstwo puszczenia pawia...
    • karro80 Re: mdłości w ciąży 28.07.11, 00:55
      rzygałam w obu i to koszmarnie - niestety w pierwszej(i tak poronionej) pracowałam i było maskarycznie(wracając autobusem z pracy już zmęczona wysiadałam kilkakrotnie na hafta, do pracy wzoił mnie mąż to jechałam z torbą foliową, w pracy nie lepiej było), w drugiej odpoczywałam na maksa i jak człowiek dospany i wypoczęty to jest jednak lepiej, choć i tak było strasznie.
    • syswia Re: mdłości w ciąży 28.07.11, 04:11
      mialam okropne mdlosci przez 7 miesiecy, ostatni raz rzygnelam sobie zdrowo podczas porodu

      ale... na to mozna a nawet trzeba (zeby sie nie odwodnic) brac leki - sa bezpieczne - Diclectin. Normalnie funkcjonowalam na lekach, choc nie bylo lekko

      nie rozumiem, dlaczego w Polsce daje sie L4 a nie daje sie bezpiecznych lekow

      PS. na takie porzadne ciazowe mdlosci, to zadne domowe sposoby nie dzialaja, zadne imbiry, herabtki malinowe, ziolowe, sevenUp, coca-cola, ciagle pelen zoladek, migdaly do przegryzienia, herbatniki zanim sie wstanie - nic, nic co ludzkosc wymyslila na mnie nie dzialalo oprocz Diclectinu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka