Dodaj do ulubionych

Najgorsze ekranizacje

03.11.11, 12:23
Oglądałam wczoraj "Dumę i uprzedzenie" z 2005 roku, to ten film z Keirą Knightley. Bardzo kiepski film. Przeczytałam gdzieś, że aktor grający pana Darcy'ego nie oglądał innej ekranizacji tej powieści, samej książki też nie czytał, żeby się nie sugerować. O ile rozumiem, że nie oglądał, to nie wiem, czym miałoby mu grozić przeczytanie książki, że za dobrze wcieli się w rolę? Najgorsze, że chyba cała reszta pracujących nad tym filmem też nie czytała książki, z reżyserem włącznie. No, może panna Knightley czytała, ale nie załapała, że ma grać Elizabeth, a nie Lydię.
Dawno nie widziałam, żeby ktoś coś tak spierniczył.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:28
      Nie uważam, żeby to był taki fatalny film - po prostu ekranizacja z 2005 nas rozpieściła wink
      A w kategorii "najgorsza ekranizacja" zwycięzca może być tylko jeden. "Wiedźmin".
      • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:30
        Zgadzam się, chciałam to samo napisać.
        Podziwiam Sapkowskiego, że nie dokonał rzezi na twórcach tego gniotu.
        • gku25 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 14:03
          W "Wiedźminie" podobała mi się jedynie charakteryzacja Żebrowskiego. Zamachowski jako Jaskier? Wolszczak jako Yenneffer? Naprawdę należało kogoś zastrzelić za beznadziejny dobór aktorów i sknocenie fabułyuncertain
          • broceliande Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 17:31
            Mnie zawsze pasował Rutger Hauer, taki z "Zaklętej w sokoła".
            • gku25 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:41
              Wygooglałam sobie zdjęcia "Zaklętej..." i tak, masz rację. Sto razy lepiej by pasował.
          • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 08:36
            Jaskier był półelfem! Wysoki, szczupły, blondas.
            Czy wśród polskich aktorów naprawdę nie znalazł by się taki?
      • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:26
        Jak tylko przeczytalem tytul watku, pomyslalem o Wiedzminie wink
      • iuscogens Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:31
        Wersja kanoniczna DiU, czyli serial BBC z boskim Colinem jest z 1995. To coś z 2005 jako sam film byłoby całkiem fajne, ale jako ekranizacja książki jest kiepskie, mam wrażenie, że rezyser zbytnio się "Wichrowymi Wzgórzami" zainspirował, bo klimatu z książki tam w ogóle nie ma. No i chichocząca głupkowato Keira, która próbuje udawać Lizzy. O panu Darcym zamilczę litościwie, to było z góry skazane na porażce po tym co zrobił wczesniej Colin.
      • yenna_m Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 07:56
        dokladnie to samo pomyslalam

        natomiast ekranizacje Dumy i uprzedzenia z 2005 roku uwielbiam smile
    • solaris31 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:29
      oj, zgadzam się, film fatalny, i do serialu BBC z Colinem Firthem i Jennifer Ehle się nie umywa. nie ta liga. nie ci aktorzy i nie humor zawarty w książce. rozczarowałam się bardzo.
    • nutka07 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:31
      Ogniem i mieczem.
      Umeczylam sie w kinie.
    • empirical Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:39
      "Wiedzmin"
      "Samotnosc w sieci"
      • anetapzn Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 13:02
        empirical napisała:

        > "Samotnosc w sieci"
        Podpisuję się.
        • sueellen Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 16:14
          A to samotnosc w sieci mozna jeszcze bardziej spierniczyc? tongue_out
        • 3-mamuska Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:08
          anetapzn napisała:

          > empirical napisała:
          >
          > > "Samotnosc w sieci"
          > Podpisuję się.
          Ja tez.
      • angazetka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 14:13
        Ale "Samotność" to była ekranizacja słabej książki, to się nie liczy wink
        • sadosia75 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 15:41
          Nienawidzę tej książki! No nienawidzę! przeczytałam jak leżałam chora. a że chorując lubię sobie poczytać to przeczytałam tą książkę. Okropna jest ! No okropna no! jak można było coś takiego wydać?
          Co do ekranizacji jestem bardzo rozczarowana drzwiami w podłodze. Ksiązka była lepsza.
          Millenium jako książka fantastyczna. Jako film jest ok. ( czekam na amerykańską wersję, żeby palnąć " szwedzi są lepsi" big_grin taka podła jestem big_grin ) i Sherlocka z Robertem cośtam cośtam Jr nie trawię.
          Ale z kolei Nieznajomy z pociągu jako film i ksiązka jest genialne.
          • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:31
            Tylko ze Sherlock to nie ekranizacja ksiazki, tylko komiksu. Jesli czytalas komiks i uwazasz, ze zostal slabo zekarnizowany, to oczywiscie rozumiem.
            Ja przyznaje, nie znam komiksu, wiec nie moge sie wypowiedziec, czy ekranizacja byla kiepska, ale mam pewne wyobrazenie Holmesa i film mi sie nie do konca podobal. Ale tak jak mowie - byc moze ekranizacja komiksu byla dobra.
            • donkaczka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:51
              boszsz, alez sherlock jest absolutnie genialny od poczatku do konca, co jakis czas ogladam dla odswiezenia

              w pustyni i w puszczy w nowej wersji, masakra
    • euro18 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 12:42
      Jak przeczytałam tytuł posta to od razu wiedziałam, że chodzi ci o wczorajszą "Dumę i uprzedzenie". Zgadzam się z tym, że fatalne!!! Najgorszy był Pan Colins - gdybym nie czytała powieści i nie oglądała serialu BBC to w ogóle nie rozumiałabym w czym problem z jego osobą. W ogóle nie przedstawiono jego śmieszności i uniżoności. Najlepiej jeszcze wypadła Elżbieta. Zupełnie fatalnie Bingley - wyglądał jak błazen, a nie wart zachodu kawaler. Nie wspomnę o Wikhamie (nie pamiętam jak się pisze jego nazwisko) - ocena podobna jak w przypadku Pana Colinsa. Zupełne spłycenie tematu. Georgiana przedstawiona jak zupełnie inna osobowość. Zarówno scenarzysta, jak i aktorzy się nie popisali.
    • agaja5b Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 13:24
      Wersji z 1995 "Dumy i uprzedzenia" nic nie dorówna, każda następna to gniot, podobnie jak wg mnie " Wojna i pokój" ta ostatnia wersja włosko- francuzko-..., przykład jak można spłycić jedną z najpiękniejszych powieści. Wersja Bondarczuka wbija w fotel. Z kolei wymieniona "Samotność w sieci" mnie sie podobała, może dlatego że nie czytałam tej książki. Z polskich gniotów to typuję:"Ogniem i mieczem" i " Quo vadis", tak na szybko.
      • bi_scotti Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 13:29
        Tak bez zastanowienia, z pamieci:
        Forrest Gump
        Captain Correli's Mandoline
        • joanna_p2 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:07
          Aż się zalogowałam z oburzenia smile)
          Forest Gump to jeden z tych filmów które są o lata świetlne lepsze od książki . Książkę czytałam z 3 razy a film nie jestem w stanie policzyć ile razy oglądałam (minimum 20) i zawsze jest boski smile)
          • rosapulchra-0 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 23:40
            Zgadzam się.
            Bi_scotti znowu pod publiczkę pisze sciana
            • aandzia43 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 23:51
              rosapulchra-0 napisała:

              > Zgadzam się.
              > Bi_scotti znowu pod publiczkę pisze sciana

              surprised Zaskakujące, doprawdy. A pod jaką publiczkę? Czytałaś powieść?
            • angazetka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 23:59
              Pod jaką publiczkę?
              • bi_scotti Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 11:45
                Ksiazka jest smakowita satyra na spoleczenstwo amerykanskie, film jest bogo-ojczyznianym hollywoodzkim wyciskaczem lez - jak dla mnie zero konkurencji zarowno artystycznie jak i intelektualnie ale zapewne kwestia gustow tongue_out No i jak mozna krytykowac film, ktory zrobil TAAAKA kase plus zaowocowal siecia knajp seafood? No jak mozna, jak nie mozna? suspicious

                To ja mam tu swoja publiczke? Cool! Publiczko, ah publiczko, ujawnij sie! big_grin Juz stoje na pudle po mydle i czekam by glosic ...!
                • aandzia43 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 15:27
                  Nie jestem twoją publiczką, ale wielbicielką na pewno smile

                  Jeśli chodzi o "Foresta" to ja oglądałam tylko film. Podobał mi się bardzo, łez mi nie wycisnął, a ujęło mnie w nim chyba przede wszystkim przewrotne poczucie humoru. Poszukam książki, bo rozbudziłaś moją ciekawość.
                  A propos amerykańskich adaptacji amerykańskich powieści: najpierw obejrzałam film "Co gryzie Gilberta Grap'a" a potem przeczytałam książkę. Podobał mi się film, podobała mi się i książka, ale gdybym poznała te dzieła w odwrotnej kolejności, to sarkałabym na film. Dlaczego? Bo książka była dobra i gorzko-prawdziwa, a film dobry i ciut ckliwy. Taką manierę ma Hollywood i już, co zrobić. Podobną sytuację miałam z "Czułymi słówkami" - dobrze, że najpierw zaistniał dla mnie film (świetny zresztą), a potem książka.To jakby dwa różne światy, choć jakaś tam wierność fabule jest. Ale klimat, klimat nie ten!
                  Jak się Hollywood bierze za adaptacje, to nawet jeśli odwali naprawdę dobrą robotę i ogląda się produkt z przyjemnością, czuje się, że powieść i film opisują jakieś dwa zupełnie różne światy.
        • ciociacesia forrest gump? 04.11.11, 12:37
          film jest swietny, ksiazka jest znakomita. nie da sie ich porównac. w genialny sposob wywalono z ksiazki pewne watki ktore stanowily by zbedny balast przy ekranizacji a w ksiazce graja swietnie. zmieniono nieco wymowe i zakonczenie - no tu sie mozna spierac czy to bylo dobre rozwiazanie.
          to co zrobili z blade runnerem to jakis koszmar. dlugo sie nie moglam pozbierac, ale to glownie dlatego ze nie trawie forda. al;e wkurza mnie fakt ze o 180 stopni zminili przeslanie orginału
    • a-inka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 15:34
      "Wiedźmin" li i jedynie.Brak słów,po prostu.Przez ten nędzny film nie przeczytałam książki,bo mnie odrzuciło.A okazało się,że książka jest świetna i stała się jedną z moich ulubionych.
      • azjaodkuchni Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 15:38
        Wiedźmin mimo znajomości książki nie wiedziałam o co tam chodzi... sad
        --
        azjaodkuchni.blogspot.com/
    • paskudek1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 15:47
      o przepraszam, największym gniotem ekranizacyjnym była "Randka z diabłem" na motywach "Wszyscy jesteśmy podejrzani" oraz "Dom nad rozlewiskiem" razem z dalszymi częściami. I o ile Kalicińskiej tak nie kocham to za spier...lenie Chmielewskej bym co najmniej pogryzła.
      • skarolina Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 16:08
        Oprócz "Randki z diabłem" było jeszcze coś z lat '70 na podstawie "Upiornego legatu" - też okropne. Chyba "Skradziona kolekcja" się toto nazywało.
        • kostruszka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 17:20
          Oglądałam kilka minut - szkoda czasu na taki gniot, natomiast wersję z 1995 roku kocham miłością bezgraniczną, podobnie jak książki Austen.
      • kawka74 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 16:37
        Chmielewska chyba w ogóle nie miała szczęścia do ekranizacji, co jedna, to gorsza.
    • thorgalla Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 17:33
      A widziałyście najnowszą ekranizację Dumasa "Trzech muszkieterów"?
      Latające statki,sceny walki jak z matriksa. OJP popłynęli z pomysłami.
      Colin jako pan Darcy jest najlepszy i nikt go nigdy nie "pobije". Cały serial jest wspaniały i często do niego wracam.Kolejne ekranizacje nie są w stanie mu zagrozić.
      Najgorsze są zazwyczaj ekranizacje komiksów,dlatego nie czekam na Thorgala bo to będzie masakra.(gdyby ktoś się zdecydował).
      Nie podobają mi się ekranizacje książek A.Christie gdzie występuje Jane Marple.Herkules Poirot udał się znakomicie.
      • marzeka1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 18:11
        Ekranizacje, których podjął się Bajon: spieprzył zarówno "Przedwiośnie", jak i Śluby panieńskie".
        Zgadzam się co do "Wiedźmina"- czytałam całego Sapkowskiego, trzeba "talentu", aby schrzanić tak świetny tekst, tak dobrze napisane kreacje i tak źle dobrać aktorów (pomijam Żebrowskiego).
        Zgadzam się też, że nic nie dorówna ekranizacji "Dumy..." z 2005 roku, to kwintesencja J. Austen.
        • iuscogens Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:35
          A nie z 1995??? W 2005 był gniot z Keirą!
      • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:40
        Ekranizacje komiksow sa zazwyczaj najgorsze? A X-men, X2 i ostatni First Class? Batmany Burtona i dwa ostatnie Nolana? Blade, Spiderman 2, Ironman (1 i 2), The Crow? Sin City, Watchmen, Kick-ass, Hellboy (1 i 2), Asterix i Kleopatra, V jak Vendetta?
        W rekach dobrej ekipy Thorgal moze byc naprawde swietny. A za taka legende nie wezmie sie ktos, kto nagle wypadl psu spod ogona.
        • thorgalla Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:51
          Kwestia gustu i tego co się komu podoba.
          Ironmana I nie obejrzałam do końca,po trailerze II nawet nie brałam się za film,
          V jak Vendetta dobre? chyba inny film oglądałyśmy,
          Spiderman może jedynka
          X-meny takie sobie
          Rzeczywiście Asterix i Kleopatra oraz Batmany,które wymieniałaś były całkiem udane.

          > W rekach dobrej ekipy Thorgal moze byc naprawde swietny
          Pod warunkiem,że nie będą to Amerykanie.
          • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:13
            To moze inaczej - faktycznie mozemy miec rozny gust ("V jak Vendetta" ogladalem wersje z Portman i Weavingiem, mysle ze mowimy o tym samym wink ), ale nie sadze, zeby ktorąkolwiek z wymienionych przeze mnie ekranizacji mozna nazwac tragiczna. W kazdym razie w porownaniu z Fantastycznymi Czworkami, Daredevilem, Electra, Hulkiem, Batmanami i Robinami oraz dziesiatkami innych przykladow wink
            Chodzi mi tylko o to, ze powstaje sporo dobrych ekranizacji komiksow i mysle, ze Thorgal tylko czeka w kolejce.

            A najgrosze ever sa ekranizacje gier wink
            • donkaczka Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:56
              to chyba wylacznie kwestia gustu, bo ja tez uwazam, ze komiksy sa ekranizowane swietnie i sa to jedne z tych filmow, do ktorych z mezem wracamy
              hulk z nortonem jest dobry, liga niezwyklych dzentelmenow jeszcze super, podobnie sky captain
              to sa komiksy, szekspir z tego nie wyjdzie, a czesto jest to kawalek rewelacyjnego kina - sin city chociazby, uwielbiam
        • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 08:38
          A kogo byś widziała w roli Thorgala?
          • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 16:31
            Hmmm, myslalEm np. o Clive'ie Owenie.
    • triss_merigold6 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 18:38
      Sagę o Wiedźminie wielbię fanatycznie i ekranizacja cóż... "Wiedźmin" to bezdyskusyjny nr 1 na liście gniotów dekady. Dobrze wystylizowany był tylko Żebrowski (dopóki nie zaczynał mówić).
      "Ogniem i mieczem" - nie podobało mi się poza ścieżką dźwiękową
      "Samotność w sieci" - oglądałam tylko fragment, nie dało rady, bardzo zła ekranizacja bardzo złej literatury.
      • mirmunn Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 19:44
        w Wiedźminie kinowym były dobre tylko soczewki Żebrowskiegosmile mniam
        a smok - masakra jakaś i żenada (wystąpił chyba w kinowej wersji)
        serial lepszy , ale tylko trochę

        jak dla mnie , straszny brak konsekwencji - po co mieszać do cyklu powieściowego, jeśli już powstał w całości, zbierając tematy "wiedźmińskie" jeszcze większość wątków z opowiadań ??? i skakać po całości bez ładu i składu???
        kto czytał, zdegustował się, kto nie czytał, zraził się na wejściu
        • triss_merigold6 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 19:58
          Oglądałam tylko ze 2 odcinki serialu, a i to fragmentami, bo coś złego mi się w środku robiło. Jaskier, przypominam, był przystojny i uwodzicielski czego o Zamachowskim akurat nie można powiedzieć. Sapkowski się ani pod serialem ani pod filmem nie podpisał, za to gra "Wiedźmin" powstawała w konsultacji z nim i jest świetna.
        • izabellaz1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:01
          Ja nie rozumiem tego beztalencia polskich aktorów do ról fantasy/s-f. Wzdychają, przewracają oczami i oblepiają takim patosem kwestie, że nie sposób tego oglądać. Dlaczego za granicą potrafią wiarygodnie wcielać się w takie role? To kwestia szkoły, reżyserii czy czegoś innego?
          • atowlasnieja Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:38
            pal sześć kwestie! Ci nasi pożal się boże aktorzy w filmach fantasy nawet nie potrafią się poruszać w ciuchach jak w normalnych ubraniach. Po prostu bije po oczach to, że noszą kostiumy.
            • izabellaz1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:48
              Kostiumy, wzdychające, osłabiające kwestie, Yennefer jako kobieta słaba, z problemami depresyjnymi z powodu niemożności posiadania potomstwa...żenaaaaaaaaaaaaaaadaaaaaaaaaaaaa
          • kali_pso Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:17

            jak się ktoś na Wajdzie wychował to ni hu hu..heheh
      • izabellaz1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 19:58
        triss_merigold6 napisała:

        > Dobrze wystylizowany był tylko Żebrowski

        No weeeeź, z tymi ulepionymi białym łajnem włosami? big_grin
        • triss_merigold6 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:02
          Z daleka jakoś wyglądał... w grze jest fajniejszy Wiedźmin.wink
      • yenna_m Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 07:58
        ja przy Samotnosci polegalam chyba po 5 minutach smile
        sie nie dalo oglądać, fakt big_grin
    • izabellaz1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 19:57
      WIEDŹMIN jako numer jeden! big_grin
    • nangaparbat3 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:14
      A mnie ta ekranizacja zachwyciła, z nieprawdopodobnie wyrafinowanym poczuciem humoru zrobiony film, ale wydaje mi się, ze film trzeba koniecznie oglądać w kinie.
      • marzeka1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 20:47
        nangaparbat3 napisała:

        > A mnie ta ekranizacja zachwyciła, z nieprawdopodobnie wyrafinowanym poczuciem h
        > umoru zrobiony film, ale wydaje mi się, ze film trzeba koniecznie oglądać w kin
        > ie.

        - zgadza się,że tę akurat wersję powinno się oglądać w kinie; wtedy dostrzega się różne "smaczki" w tym filmie, mimo że część aktorów jest ewidentnie źle obsadzonych (patrz: przygłup Bingley- no tak wypada w tej kreacji); piękne są zdjęcia, ujęcia; cudne to zetknięcie dłoni, gdy pomaga Liz wsiąść do powodu, a potem prostuje rękę jakby po porażenie; ładna jest scena oświadczyn w deszczu.
    • hellulah Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 03.11.11, 21:28
      • marzeka1 Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 03.11.11, 21:32
        W sumie za "Wiedźmina" to Sapkowski powinien się domagać odszkodowania za straty moralne, bo JAK można aż tak skopać kawał tak dobrej literatury????
        • triss_merigold6 Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 03.11.11, 21:41
          Sapkowski odciął się zdecydowanie od filmu i jego... ekhem... tfórcóf. Nie wiem jak można było spieprzyć praktycznie gotowy scenariusz i to o niebo lepszy od Tolkienowskiego "Władcy pierścieni", bo bardziej krwisty, z pełnowymiarowymi postaciami, wątkami erotycznymi i jędrnymi dialogami. Qrde połowa uroku to ten język właśnie.
          • marzeka1 Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 03.11.11, 21:50
            " Qrde połowa uroku to ten język właśnie."

            - właśnie i słuchając w filmie tych drętwych gadek aktorów za Chiny nie pomyślałabym,że to teksty Sapka, straszliwie zamordowali mu tego Wiedźmina, straszliwie. Z tym, że czułam, iż tak będzie, gdy zobaczyłam, ze Jaskra ma zagrać Zamachowski- no nie da się, nie da przy takich warunkach fizycznych zagrać przekonująco biegłego w chędożeniu i tworzeniu artysty;
            • kali_pso Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 03.11.11, 22:15

              Sorry dziewczyny, ale czy marzyło wam się coś, co puszczać można było po 23?wink
              Nie tędy droga...zwłaszcza, że produkowała to TVP...jak mi się wydaje...
              • ciociacesia ogladajac gre o tron myslalam o wiedzminie 04.11.11, 12:48
                jakie to by piekne bylo jakby to hbo zrobilo...
                potem przeczytalam ksiazke i zdania nie zmienilam

                akle do wioedzmina nie wracam ostatni raz czytalam jak 'pani jeziora' wyszla, jakis czas temu chcialam zajrzec i mnie odrzucilo. za duzo wody w rzekach upłynelo, to co zachwycilo nastolatke wydaje sie mi teraz gniotem dla podlotków na poziomie niemal zmierzchu... brr
                • hellulah Re: ogladajac gre o tron myslalam o wiedzminie 04.11.11, 13:29
                  No ja mam inaczej. Patrz pani, pewnie hoduję w sobie wewnętrzną nastolatkę smile Kiedyś to się czytało pochłaniając, teraz to się dekonstruuje i analizuje, z całym warsztatem i te sprawy, i tak czy inaczej jest gites.

                  Fascynujące zresztą, jak ten tekst (saga w sensie) funkcjonuje jako dzieło mocno intertekstualne i jak równie ładnie wchodzi w czytelnika, który nie ma jeszcze wszystkich przydatnych odniesień. Nasze dziecko zaliczyło sagę i opowiadania jako jedną z pierwszych lektur przeczytanych "społecznie użytecznie", wraca do niej raz na jakiś czas. Mamy porównanie, my dziady stare smile jak to jest, gdy nie każda aluzja jest jasna.

                  Raz na półtora roku - dwa latka sagę czytam i jakaś tylko taka smutna refleksja, że te aluzje do naszej kultury, zwłaszcza politycznej, ciągle cholibka aktualne...

                  Zresztą nie ma nieciekawych tekstów, są tylko nieciekawe odczytania smile I Zmierzch dostarcza wielu radości, aczkolwiek nieco innego rodzaju smile
                  • ciociacesia szkoda czasu 04.11.11, 14:18
                    mi na zmierzchy
                    film moge obejrzec przy prasowaniu, ale ksiazke zeby czytac? ledwie mi starcza czasu na to co lubie. mecze ostatni dostepny tom gry o tron i mi zle ze znow trza bedzie czekac. oj czekalo sie czekalo na kolejne tomy sagi smile
                    • hellulah Re: szkoda czasu 04.11.11, 14:26
                      Pierwszy tom Zmierzchu przeczytałam, bo lubię krytykować tylko to, o czym mogę się rzetelnie wypowiedzieć tongue_out
            • ceide.fields Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 04.11.11, 14:04
              Tylko że ten język, tak się nam podobający, powoduje że Sapkowski jest bardzo hermetyczny i ograniczony do polskiiego rynku. Za dużo nawiązań do polskich realiów i niuansów zwiazaynch z naszą kulturą i historią. Owszem można przetłumaczyć np. na angielski czy francuski, ale wtedy to będzie literatura, która ma tony porownywalnych zagranicznych odpowiedników. Nawet grę celowo ogołocono z tych "smaczków", aby mogła wejśc na zagraniczne rynki.

              marzeka1 napisała:

              > " Qrde połowa uroku to ten język właśnie."
              >
              > - właśnie i słuchając w filmie tych drętwych gadek aktorów za Chiny nie pomyśla
              > łabym,że to teksty Sapka, straszliwie zamordowali mu tego Wiedźmina, straszliwi
              > e. Z tym, że czułam, iż tak będzie, gdy zobaczyłam, ze Jaskra ma zagrać Zamacho
              > wski- no nie da się, nie da przy takich warunkach fizycznych zagrać przekonując
              > o biegłego w chędożeniu i tworzeniu artysty;
              • hellulah Re: Wiedźmin, zwłaszcza film kinowy n/t 04.11.11, 14:20
                A to prawda z tym językiem, przekład na angielski jest hmm nie za ten tego, jak wieść niesie (jeśli wierzyć takim wieściom) robiony przez wziętą z łapanki tłumaczkę od broszur reklamowych smile (bo taniej, panie, taniej).

                Ale w filmie spaprali nawet to, co dałoby się przełożyć bez większego trudu: przecież u Sapkowskiego wiele jest scen narracyjnie wprost po filmowemu rozpisanych (pióro prowadzone no wprost jak kamera) i wiele humoru sytuacyjnego, także i niezależnego od naszego lokalnego kontekstu kulturowego.

                Co do książki, narzekać można, no ale i tak Sapkowski załapał się na Gemmela (musieć za to tak krytykowane tłumaczenie?) www.fantasybookreview.co.uk/blog/2009/06/22/sapkowski-wins-david-gemmell-legend-award/
    • poecia1 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:39
      Wszystkie ekranizacje powieści Kurta Vonneguta jakie widziałam.

      A z naszych rodzimych gniotów to za długo by wymieniać, ale zdecydowanie na podium ustawiłabym Pana Tadeusza. A akurat Ogniem i mieczem jest jednym z moich ulubionych filmów.
    • naomi19 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:40
      "Wyznania gejszy"
      • bi_scotti Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 21:54
        Jeszcze mi sie przypomniala adaptacja (dopisanej przez inna autorke) drugiej czesci "Przeminelo z wiatrem", ksiazka nazywa sie "Scarlett", nie pamietam jak sie ta adaptacja nazywala ale byla po prostu ponizej krytyki. Sama ksiazka wcale nie byla duzo gorsza od oryginalu, ktorego daptacja byla bardzo OK, ale o tym drugom filmie szkoda gadac. Bleee!
        • triss_merigold6 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:08
          Oglądałam! To nawet serial był. Straszny, straszny, egzaltacja + słodycz.
        • elske Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:25
          W podstawówce zakochałam się w "Zemście " Fredry. Książkę czytałam tyle razy, że w końcu mogłam ją recytować z pamięci. Papkin był moja ulubiona postacią.
          Z wypiekami na twarzy czekałam na film Wajdy. I bardzo się rozczarowałam. Gajos jako Cześnik był niesamowity. Za to Polański w roli Papkina? Nie tak był opisany. Papkin to pyszałek i krzykacz .

          A "Duma i uprzedzenie" , to tylko wersja z 1995 roku.
        • nangaparbat3 Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:33
          Ksiazke czytalam bardzo dawno temu i pamietam z niej tylko jedna scene - kiedy Scarlett na targu konskim podnosi spodnice i wyciaga zza ponczochy pieniadze - a te ponczoche zapamietalam jako kolorowa, w waskie paseczki. Na te scene czekalam przez prawie caly serial - i figa. Nie pojmuje, jak filmowcy mogli zrezygnowac z czegos podobnego.
    • kali_pso Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:09

      Bez przesady- KK była Elizabeth w każdym calu. Pan Darcy to dla mnie przystojny blondyn , więc ten filmowy mnie nie ująłwink

      Najnowsi Trzej Muszkieterowie to zdecydowanie ekranizacja wszech czasówwink
      Nawet mój syn, który ksiązki nie czytał, miał dziwną minę...
    • mozyna Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 22:57
      Cale zdanie nieboszczyka
      NIE DALO sie tego ogladac!
    • mathiola Re: Najgorsze ekranizacje 03.11.11, 23:06
      Samotność w sieci.
      Harry Potter i Insygnia śmierci (właściwie to już wcześniej kupa)
      P.S. Kocham cię.
      Wiedźmin przede wszystkim.
      No i Zmierzch. Co za kupa. W sumie nie widziałam, bo mi się odechciało.
      • 3-mamuska Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 02:15
        mathiola napisała:
        > No i Zmierzch. Co za kupa. W sumie nie widziałam, bo mi się odechciało.

        To jak mozesz mowic, ze kupa skoro nie widzialas?

        Moja mama ta Harry Poter nanawidzi i krytykuje ze ksiadz w kosciele mowil ze to czarowice i tak dalej ,ale filmu nie widziala a krytykuje,jak dla mnie glupie.

        Ja go wogole nie lubie Harry Potera ,ale widzialam ze 2 czesci.Nie moj typ ze tak powiem.
        • izak31 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 05:02
          Akurat Harrego Pottera to się czyta. Obejrzeć tego to się nie zawsze da.
          "Zmierzch" kupa gówna z przewagą kupy. Generalnie ksiązka tez nie jest wysokich lotów, pierwszą cześc jeszcze da się radę przeczytać, pozostałe naciągne jak guma z majtek.
          Rozczarował mnie film "Eragon". Ksiązka nawet może byc. Film już nie.
        • mathiola Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 15:38
          > To jak mozesz mowic, ze kupa skoro nie widzialas?

          Widziałam ile miałam widzieć, żeby wydać opinię.
          Chciałam obejrzeć, ale po jakimś czasie lekko mnie znudził, pobocznie zajęłam się czym innym aż w końcu całkiem zapomniałam, że oglądałam Zmierzch i zobaczyłam dopiero napisy końcowe.
          Skoro więc tak mnie porwał, to chyba mam prawo skrytykować.

          A Harry Potter taki sam grzech jak Zmierz, kroniki wampirów, Kleopatra i inne wink
    • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 08:41
      Blask Fantastyczny.
      Książka jest świetna, uśmiałam się przy niej do łez, natomiast film jest tak nudny, że ledwo wysiedziałam do końca.
      • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 10:22
        "The colour of magic" chyba?

        Pterry nie ma szczescia do ekranizacji, mam wrazenie. Film animowany "Soul music" tez byl mocno sredni.
        • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 10:32
          No niech bydzie: The Colour of Magic / Light Fantastic w jednym smile
          Nuda i jeszcze raz nuda, a o aktorze wcielającym się w Rincewinda ani nie chcę wspominać, nie tak go sobie wyobraziłam, nie pasował mi za grosz.
          • methinks Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 11:55
            I jeszcze Sean Astin w roli Dwukwiata, ktory powinien przypominac Azjate...
            • lelija05 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 11:57
              No nawet mi nie przypominaj.
        • dziennik-niecodziennik Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 11:55
          ale juz Wiedzmikołaj była całkiem klimatyczny.
          zobaczymy co zrobili z Piekła Pocztowego...
    • zabulin Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 10:23
      Wiedźmin n/t
    • annvangier Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 10:34
      największy zawód,
      www.filmweb.pl/film/Fahrenheit+451-1966-1494 - 451 stopni fahrenheita
      byłam tak ciekawa jak oddano tę grozę, uczucie inwigilacji (mechainczny pies)
      jak zrealizowali zakończenie a tu zmiany w fabule (coś na ksztłat happy endu otwartego)zero grozy - jedyny plus wykorzystanie jednej aktorki do dwóch głównych rol kobiecych.
    • iza232 Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 13:39
      "Ania z Zielonego Wzgórza". Może nawet nie tyle sama "Ania" co jej kolejne odcinki zatytułowane "Dalsze dzieje", "Dalsze losy" itp. głupoty. Moja ukochana książka dzieciństwa, młodości została sprofanowana przez denną ekranizację a jej szczytem był ostatni odcinek, w którym dorosła Ania pochowała męża i pisze jakąś książkę do ekranizacji telewizyjnej właśnie.
      • miruka Re: Najgorsze ekranizacje 04.11.11, 16:54
        wszystkie ekranizacje Trzech Muszkieterów włącznie z najnowszą o ile nie na czele, ale spoko spoko męczcie dalej, jak emerytury dożyję to się za scenariusz zabieram (mam już podręcznik!!!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka