kawa74
01.06.04, 08:54
co ja pzreżywam, Nie wiem, co powiedziećć. czego ja chce. Nie szukam tutaj
krytyki, ale pocieszenia, i rady!. Wiem, zadję sobie sprawę z tego, ze ja nie
pierwsza i nie ostatnia. Gosiaczek, był przede mnąa, ale ona sie otrżasneła
ale z tego co wiem, to Wy pomogłyście Jej., na co i ja liczęe. Pozanaliśmy
sie na 4 m-ce temu, był czat, potem rozmowy przez tel. o wszytkim, o
marzenach o pragmnienich.. Nie mielsmy pred sobąą ządnych tajemnic. No sie
zakochalismy w sobie., Trwało to ponad 3 m-ce temu. Ja , Go zawiodłam,
oklamałam, i Ona pzrestal ze mną rozmaiwaćć, zerwal ze mną wszelkie
kontakty,. To mezczyna, ktrego życie wogóle nie oszczędzało. Przeszedł wiele
w swoim, życiu. ie potrafie sie z tym pogodzićc, ze Go nie ma przy mnie.. ze
nie rozmawaimy tak jak daweniej..
Tak, nie wspomniłam, ze mam mea od 4 lat i cudownąa córenńke. Mój mąz
oczywiscie sie niczego nie domyślamm, ale ja go nie kochm tak jak powinnam,
tak jak Tamtego Faceta..
Nie moge sie pogodzićć z tą cała sytuacjąą. Nie wiem co mam robićć.
POtzrebuję pomoccy a najlepiej to Jego, potzrebujęę. Wczraj ktoś mi
powiedziałm, ze ma dziewczynąą z netu, z ktrąa długoo rozmawia, i ktróą
kochaaa, to zarzazz to prawdopodobnie byłyśmy dwie>>???
Nie wiemm, nie sadzee, ja Mu ufałam i ufałmm, wiem, ze ie jestem mu
obojetnaaa, ale to mi nie wystarczaa. Nie mogęe sie pogodzićć z tym, ze On
rozmawai z inna kobitaą w ten sam sposób co ze mnąą. Nie chce mi sie żyćć,
jak patzre na moja córkęe, to same łzy płyną z oczu..
Nigdy sie nie widzeliśmy, i prawodpodobnie nigdy sie nie spotakmy, nie
dotkniemyy, tak jak tego bradzo pragneliśmy...
Pomóżcie mi Kobitkii, proszęę. Wiem, ze ja niejstem jedna jedyna w takiej
sytuacji..
czeekamm, na raddy,,!!Pozadrwaim was, KAWA30..