Dodaj do ulubionych

Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzieck

23.11.11, 09:10
Oto link do artykułu:
bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,10692546,Wole_dobrze_wychowanego_psa_niz_rozwydrzone_dziecko.html
Lubię zwierzęta, miałam psa, którego kochałam przeogromnie, mam dziecko, rozumiem stanowisko i potrzeby zarówno właścicieli zwierząt jaki i rodziców, ale pani pisząca artykuł chyba nieco przesadziła.
Jak uważacie?
Obserwuj wątek
    • kolpik124 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:27
      Bo pies to pies, a dziecko (jakie by ono nie było) to człowiek. smile Nie każdy ma ochotę przebywać w "towarzystwie" zwierząt.

      "Argumenty" w stylu "przecież czlowiek to też zwierzę" darujmy sobie.
      • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:32
        Nie wyobrażam sobie restauracji, w której każdy z gości siedzi przy stole z psem smile Nie wierzę, że byłoby cicho i spokojnie.
        I z restauracji w której odbywał by się Kinderebal też bym uciekła smile
        • landora Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:33
          W Niemczech wprowadza się psy do restauracji. Pewnie nie do każdej - w ekskluzywnych nie bywałam, ale w normalnych knajpkach psy są mile widziane. Są zazwyczaj na smyczy, bez kagańców, i zachowują się grzecznie. Osobiście byłam zachwycona obecnością psów wszędzie - także w restauracjach.
          • bulgarian_rose Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 24.11.11, 12:23
            Dokładnie tak. Psy są dobrze wychowane i w ogóle nie przeszkadzają. Nikogo też nie dziwi ich obecność w restauracjach.
        • cherry.coke Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:13
          lelija05 napisała:

          > Nie wyobrażam sobie restauracji, w której każdy z gości siedzi przy stole z pse
          > m smile Nie wierzę, że byłoby cicho i spokojnie.

          Niekoniecznie. Z wizyt w Brukseli na przyklad pamietam, ze psow bylo pelno w tych ich kawiarnio-piwiarniach, lezaly sobie spokojnie pod stolikami i spaly, widac bylo, ze to dla nich normalka. Nigdy nie widzialam zadnego zajscia z udzialem psa. Czesto trzeba bylo naprawde zagladac pod stoliki, zeby zobaczyc, ze sa tam psy. Raczej byly tez male do srednich. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia zwierzat i klientow do takiego trybu zycia oraz kultury danego kraju. Mysle, ze gdyby w PL wprowadzic znienacka psy do knajp tak masowo, to bylaby jatka.
      • minnie_su Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 14:57
        > "Argumenty" w stylu "przecież czlowiek to też zwierzę" darujmy sobie.

        eh, dlaczego wlasciwie?
        bo kazdy gatunek powinien przebywac glownie z wlasnym gatunkiem?
        czy dlatego ze my mamy dusze? a inne gatunki nie? (hmmm, a jesli maja?)
        czy moze: "jesli tego nie rozumiesz, to ci nie bede tlumaczyc bo i tak nie zrozumiesz" czy cus takiego...?
    • harrison_bergeron Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:31
      Ja też wolę własnego psa od cudzych dzieci.
      Co w tym dziwnego?
      • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:33
        Nic. Oburzasz się, że nie możesz z nim wejść do restauracji?
        • harrison_bergeron Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:38
          Nie, bo nie jest dobrze wychowany smile
        • niutaki Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:40
          Jak jeszcze pracowalam jako kelnerka to zdazylo sie kilka razy, ze mielismy gosci z psem. Czasem byly to male pieski, czasem duze psiury. I serio serio: nigdy nie robily halasu, nie wpadaly kelnerkom pod nogi i nie rozlewaly sokuwink co nie znaczy ze dzieci, które zachowywaly sie wprost przeciwnie, byly traktowane gorzej.
          • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:47
            Ja też znam takie psy, siedzą grzecznie, bądź leżą i psa nie ma.
            Ale wyobraziłam sobie sytuację, gdy psów jest powiedzmy kilkanaście i nagle tym dobrze wychowanym, spokojnym psom włącza się funkcja zaszalejmy, albo agresor.
      • kolpik124 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 09:37
        Nie na temat i bez sensu.

        harrison_bergeron napisał:

        > Ja też wolę własnego psa od cudzych dzieci.
        > Co w tym dziwnego?
    • default Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:00
      Zdecydowanie wolę psy niż dzieci, na pewno rozwydrzony dzieciak w markecie wkurzy mnie bardziej niż pies (nawet źle się zachowujący, mam więcej wyrozumiałości dla psów niż dla dzieci, taka ze mnie zołza), ale za powszechnym przyzwoleniem na wprowadzanie psów do sklepów czy restauracji nie jestem.
      Ludzie masowo trzymają psy, ale niestety niewielu z nich potrafi psa odpowiednio wychować - to raz. Dla psa nie jest szczytem marzeń przebywanie w sklepie czy barze - to dwa.
      Moim zdaniem wystarczy kierowanie się po prostu zdrowym rozsądkiem, a nie sztywnymi przepisami. Zarówno ze strony właścicieli psów, jak właścicieli lokali. Mądry właściciel psa nie będzie się z nim pchał do supermarketu czy zatłoczonej kawiarni. Mądry właściciel lokalu pozwoli spokojnemu psu przycupnąć pod stolikiem czy wejść z jego panem na chwilę do sklepu podczas krótkich awaryjnych zakupów typu "chleb i paczka fajek".
      Naprawdę nie widzę potrzeby chadzania z psem do marketu na zakupy. Ani to przyjemne, ani wygodne. Zwłaszcza dla psa. Świadczy tylko o lenistwie pana, który myśli, że jak zabierze psa na zakupy, to ma już "z głowy" należny psu spacer.
      • bezpocztyonline Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:10
        Zgodnie z tym przepisem nie wolno psa zabrać nawet do sklepu zoologicznego.
        Nie przymierzy sobie na miejscu smyczy, obroży czy kagańca.
        • kropkacom Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:16
          A jak myślicie skąd ten zakaz?
      • kara_mia Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:18
        Naprawdę nie widzę potrzeby chadzania z psem do marketu na zakupy. Ani to przyjemne, ani wygodne. Zwłaszcza dla psa. Świadczy tylko o lenistwie pana, który myśli, że jak zabierze psa na zakupy, to ma już "z głowy" należny psu spacer.

        zgadzam sie, dodatkowo nie widzę potrzeby chadzania z dzieckiem lat 2,5 do eleganckiej restauracji. Ani to przyjemne, ani wygodne. Zwłaszcza dla dziecka. Świadczy tylko o lenistwie rodzica, który myśli, że jak zabierze dziecko do wypasionej knajpy to ma już "z głowy" należną dziecku zabawę.
        • kolpik124 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:21
          To znaczy z dziećmi należy chodzić do tylko do przaśnych barów?
    • a.nancy Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:29
      nie raz i nie dwa wchodziłam z psem do restauracji (zaraz posypią się gromy, hłe hłe). oczywiście nie do każdej, co rozumiem i akceptuję, bo to wielkie bydle i może komuś nie pasować.
      ale moja mama ma jamnika w wersji mini, noszonego pod pachą, i nie ma problemu z wizytą w banku czy gdzieś tam.
      nie mówiąc już o paniusiach z jorkami, które pchają się wszędzie zakładając widać, że jork to nie pies. tak więc oburzenie autorki artykułu uważam za przesadzone.
      • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:44
        Widziałam parę dni temu przed sklepem, malusieńkiego pieska, to był chyba szczeniak sarenki (nie znam fachowej nazwy smile ) Przywiązany do ogrodzenia, trząsł się strasznie, temperatura była minusowa.
        Jego właściciel chyba za bardzo się przejął zakazem, piesek tak malutki, że w kieszeni by się zmieścił.
        • dolores12 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:58
          Mam dwoje dzieci i zero psów ale poniekąd rozumiem autorkę artykułu.Coraz więcej jest ludzi dla których pies jest wygodniejszym obiektem uczuć niż dziecko; osobiście znam kilka kobiet w wieku rozrodczym, które właśnie na zwierzaki przelewają swe uczucia macierzyńskie(?). Mam ochotę to przytulę, nie mam, to poszedł won. Ma mniejsze wymagania co do lokum, mniej wydamy na karmę i odzież. Brudzi zdecydowanie mniej niż dziecko. Jak charakter nie podpasuje zawsze można do schroniska podrzucić. No i mamy go z głowy po tych max 12 latach.
          • gryzelda71 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:04
            Możesz mieć dużo racji.....
        • dziennik-niecodziennik Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:05
          te psy sie zawsze trzęsą wink
          • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:06
            Oj smile
            No tak mi się go szkoda zrobiło, tak żałośnie wyglądał.
            • dziennik-niecodziennik Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:17
              hehe
              i co mam Ci napisac, że one zawsze tak żałośnie wyglądają?... wink
              • lelija05 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:23
                Lepiej nie, za bardzo przejmująca jestem smile
    • nenia1 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:09
      Problem wart rozważenia, zupełnie jednak niepotrzebnie zestawia się psy z dziećmi.
      To jedynie antagonizuje i wywołuje niepotrzebne dyskusje poboczne, które rozmywaja problem główny.
      Chyba, że celem jest bicie piany, a to wtedy warto przywoływać porównania typu grzeczny pies kontra wrzeszczące dziecko.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:16
      przesadziła, ale lekko.
      niekoniecznie widzi mi sie wchodzenie z psem do restauracji czy do sklepu gdzie produkty spożywcze stoją tak że są dostępne. punkt pierwszy ze względów racjonalnych (po kiego czorta ciągnąć psa do knajpy, gdzie sie z założenia siedzi troche dłużej? dla psa to żadna przyjemnosc - siedziec bez ruchu w miejscu przesiąkniętym zapachami jedzenia, ktorego i tak nie skosztuje), a obydwa - zw względów higienicznych. rozumiem tez niechęć do psów na plazy - ostatecznie trudno zagwarantowac ze pies gdzies nie nabrudzi, jak nabrudzi to "sie przysypie piaskiem i nie bedzie widac", a potem w tym piasku sie dzieci bawią... no nie, niekoniecznie.
      natomiast szkoda ze niemozliwe są własnie pobyty psów w miejscach gdzie jest się z założenia dość krótko i gdzie ich obecnosc nie szkodzi - np na poczcie czy wlasnie na takich awaryjnych zakupach w miejscu gdzie pies nie ma dostpu do produktów żywnosciowych. byloby to dużym ulatwieniem. fakt, czasami wlasciciele pozwalają, ale wiąże się to z ryzykiem głównie dla nich - a przecież też trudno wymagac zeby sie ktos dobrowolnie Sanepidowi podkładał...

      PS. co do stwierdzenia tytułowego - ciśnie mi sie na palce ze chyba kazdy woli...
    • burza4 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 12:13
      Ja nie wolę. Dziecko, nawet rozwydrzone, nie zdejmie gaci na środku CH i i nie zrobi kupy, której nie będzie komu sprzątnąć, bo właściciele sprzątający po swoich pupilach to urban legend. Wszyscy się tym chwalą, nikt nie widział.

      Rozwydrzone dziecko nie dziabnie kogoś zębami, nie skoczy brudnymi łapami na płaszcz, nie obślini, nie zostawi fury kłaków. Dopiero by się zaczęła dyskryminacja, bo biorąc pod uwagę mentalność posiadaczy psów trudno byłoby wytłumaczyć co niektórym dlaczego gdzieś z yorkiem można, a z dogiem już nie. Do tego "grzeczność" piesków to też rzecz dyskusyjna i zależna od punktu widzenia (podobnie z dziećmi). No i psa można zostawić samego, jak jest wychowany to grzecznie zaczeka, a 3 latka już nie, nawet wychowanego.
      • niutaki Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:25
        burza4 napisała:

        > Ja nie wolę. Dziecko, nawet rozwydrzone, nie zdejmie gaci na środku CH i i nie
        > zrobi kupy,
        a tu bym polemizowalawink ale bez sensu jest w ogole to przeciwstawianie sobie dzieci i psow.
      • majenkir Re: 23.11.11, 17:16
        Na moich oczach dzieciak wzial paczka z polki sklepowej, zlizal lukier i odlozyl na miejsce.
        • niutaki Re: majenkir 24.11.11, 11:48
          a na moich walnal koopke na srodku restauracjitongue_out
    • aagnes Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:07
      Nie wiadomo co napisac. czasem naprawde wierzyc sie nie chce, ze takich glupot nie smazaa jakies redaktorzyny na zamowienie celem podkrecenia dyskusji? dziecko mamy zostawiac przywiazane przed wejsciem, czy jak??
      od kiedy do pies ma wieksze prawa od ludzi (chyba zapominamy, ze dziecko tez czlowiek, tylko jakas osobna kategorii, stosowanie okreslen 'bachor' tez swiadczy o braku chociazby szczatkowej kultury.
    • mathiola Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:29
      Nie mam w tym temacie nic konstruktywnego do powiedzenia, ponieważ mam dobrze wychowane dzieci i rozwydrzonego psa wink
    • pomarola Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:43
      Dla mnie w tym artykule poruszono tylko jedną naprawdę ważną i znaczącą kwestię - możliwość trzymania ukochanego zwierzaka przez pensjonariuszy domów opieki. To jest naprawdę bardzo ważna rzecz i nad nią rzeczywiście warto się "pochylić".
      Tylko że to akurat zostało w artykule zaledwie wspomniane, za to długo i bezsensownie autor ubolewa nad niemożnością spacerowania z psem po centrum handlowym czy przesiadywania z nim w restauracji. Mam psa, zawsze miałam, ale jakoś nigdy nie miałam takich ciągot. Po co mi pies w galerii handlowej ??? Jak będę mierzyć ciuchy to go uwiążę do wieszaka ???
      Kiedy idę do restauracji, to nastawiam się na dłuższe posiedzenie, w spokoju, przy dobrym jedzeniu, winie, rozmowie. Kręcący się pod stołem pies i świadomość, że mu się nudzi i się męczy raczej mi to uniemożliwi.
      Chyba że komuś wszystko jedno co czuje pies i ciąga go za sobą jak torbę sad
    • bea.bea Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:50
      A za chwile z papugą wężem, czy szczurem smile
      jest tylko jedno miejsce które mnie dziwi smile
      plaża - na której dwunożni zostawiają dziennie taki syf, że 100 psów nie nawali tego przez miesiąc smile i chyba wolałabym wdepnąć w gów...o psie niż rozbitą butelkę po piwie smile ;P
    • jkk74 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 13:56
      mam troje dzieci, żadnego psa, za to mam kota smile
      dzieci po galeriach handlowych nie ciągam, chyba że to im coś chcę kupić i muszą to coś przymierzyć...
      po restauracjach też się z nimi nie szlajam, chyba że idę tam z ich powodu - urodziny czy inna okazja, ale wtedy i restauracje dobieram do wieku dzieci...
      ani dla dziecka ani dla psa nie jest przyjemnością siedzieć cicho bo mamusia/tatuś/pan/pani jedzą obiadek albo wybierają kolejną lampę do salonu...

      mimo że sama jestem dzieciata, to tak samo przeszkadza mi szczekanie czy łażenie psa po restauracji jak i jęczenie, przeszkadzanie dziecka (czy to mojego czy cudzego)...

      i jeszcze jedno - właściciele psów pałają niechęcią do osób które psów nie mają, dokładając ogólnie roszczeniową postawę wielu Polaków, to jak pozwolimy wprowadzać pieski wszędzie wyjdzie nam mieszanka wybuchowa...
    • sumire Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 14:02
      myślę, że żyjemy w kraju, w którym niedobrze przyznawać się do tego, że woli się psy od dzieci.
      a to, że wielu zwierzakom zgromadzonym w jednym miejscu włączyłby się agresor lub zaczęłyby szaleć - to niezupełnie prawda.
      tak czy inaczej, to przegrana walka.
      • konwalka Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 14:59
        żyję wkraju, w którym zarówno dzieci, jak i psy sa bardzo mile widziane w pubach
        z tym, że dzieci tylko do którejs godziny wieczorem

        a przy jednym z wybiegów, w klimatycznej knajpeczce przy marinie, stoja miski z wodą
        wiedza tam, ze psiakom po gonitwach chce sie bardzo pić
        i sobie chłepcza, kiedy właścicele sącza drinka albo piwo (tzn psy sobie chłepcza, nie obsługa)

        nigdy nie widziałam spięc ani min barmanów
        raz tylko interweniowałam błyskawicznie, kiedy moj szczeniak rzucił sie serdecznie przywitac z gromadą dzieci grającą w bilard, skutecznie komus niwecząc dobry strzał
        • wioskowy_glupek Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 17:05
          Kilka uwag ode mnie smile

          Po pierwsze, też wolę psa od dzieci, szczególnie swojego psa, co nie zmienia faktu że artykuł jest idiotyczny.

          Mój pies jest dla mnie moim synem, przyjacielem i członkiem rodziny, co nie znaczy, że ciągam go ze sobą do hipermarketu. Moim zdaniem trzeba by na głowę upaść by ciągać psa do CH podobnie jak 2 letnie dziecko... Bez sensu, jedno i drugie się tam wynudzi, wystraszy i będzie przeszkadzać. Ponadto pies ma na sobie kupę zarazków (Tak nawet wykąpany, wyczyszczony pies w bucikach to nadal pies). Dlatego średnio widzę go w restauracji. Oczywiście jeden czy 2 psy, na ogródku - OK ale nie w sali... ? Chyba że jest to specjalna wydzielona restauracja gdzie można przyjść z pupilem to ok, ale nie żeby wszędzie.

          Poczta to też nie miejsce dla psa - można go przywiązać na zewnątrz... Plaża czy kąpielisko - WTF ???? Przecież pies się tam zsika walnie kloca itp... podobnie jak dziecko - tyle że to przynajmniej powinno być w pieluchach...

          Poza tym OK mały pies, a co z Rotwailerami, Pitbullami czy Amstafami ? Też mają sobie swobodnie hasać ? Sorry ale dla mnie przebywanie z 1 pokoju z psem takiej rasy to stres - już wolę drącego się bachora smile
    • sonniva powiem tylko jedno: 24.11.11, 11:55
      ludzie schodzą na psy!
      • wioskowy_glupek Re: powiem tylko jedno: 24.11.11, 12:56
        To akurat byłoby z wielką szkodą dla psów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka