Dodaj do ulubionych

Podbudowałam się... wychowawczo

26.11.11, 18:12
Moje dziecko chodzi do przedszkola - do tej pory unikałam porównywania mojego stylu wychowywania z innymi, ale poczynione przeze mnie obserwacje podbudowują mnie i koniec.

Nie wychowuję idealnie, córka ogląda bajki, je słodycze i o zgrozo frytki i różne inne rzeczy, czasem krzyknę (cierpliwość ograniczona wszak) i tak dalej (pewnie bardziej spektakularne grzech też się trafią.

Ale czym się podbudowałam - otóż następującymi przykładami
1. Matka pryska dziecko perfumami przed wejściem na sale przedszkolną
2. Inna zaraz po wyjściu dziecka do szatki - wyciąga smoczek z torebki i podaje dziecku
3. Wszystkie dzieci przychodzą do przedszkola w rajstopach pod spodniami, ale to jeszcze nic
4. Jedno z dzieci (zdrowe - pytałam) jest przywożone do przedszkola w spacerówce okręcone kocem (na te nieszczęsne rajstopy i spodnie).

Wiem że te rajstopy to potraktujecie jako mój wymysł, ale chyba trzylatek jest w stanie przejść samodzielnie ten max kilometr (w końcu mieszkają na tym samym osiedlu co przedszkole).

Pewnie w jednym z pierwszych komentarzy spytacie po co to piszę, więc uprzedzę i odpowiem.
Piszę bo mogę - bo lubię - bo chcę - i tu każdy może sobie niepotrzebne skreślić.....
Z poważaniem
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:15
      W czym jesteś lepsza od matki pryskającej perfumami?
      • woisna82 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:17
        Nie powiedziałam że jestem lepsza, ale że się podbudowałam, bo jestem przekonana, że perfumy w tym wielu są zbędne. Lepsza woda z mydłem co wieczór.
        • gryzelda71 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:22
          Sądzisz,ze pani córy nie myje?
          I co cie podbudowało?
          • kropkacom Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:26
            Na bank, nie myje. Dorosła baka spryskana perfumą tez jest po to aby maskować smród. Teraz się możesz podbudować, ze się umyłaś big_grin
            • gryzelda71 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:27
              Ale ja się myje i psikam,to podbudować czy nie?
              • kropkacom Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:30
                To już poważny dylemat moralny. wink
                • grave_digger Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:03
                  co jest złego w perfumach? moje dziołchy też czasem mnie proszą bym je spryskała jak widzą, że sama się pryskam.
                  co jest złego w rajstopkach pod spodniami? rano jest mróz aż miło.
                  co jest złego w tym, że chce się chronić przed zimnem dziecko i się je otula kocem? przecież to dziecko siedzi i się nie rusza to nie może się samo rozgrzać.

                  to się podbudowałaś.... i pokazałaś swoją głupotę. nie gratuluję.
    • ciotka_lilka Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:19
      mój synek chodzi do przedszkola w rajstopach poniewaz narzeka że jak idą na dwór w ciągu dnia to mu zimno i marzną mu nózki- sama bym nie wpadła żeby mu juz je zakładać, ale szanuję jego potrzeby. I nie ma to żadnego związku z metodami wychowawczymi jakie stosuję
    • triss_merigold6 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:22
      Ja noszę rajstopy pod spodniami jeśli temperatura spada poniżej 7-8 stopni. Moje dziecko jest odporniejsze ale do przedszkola też nosiło rajstopy pod spodniami. Mój chłop też nosi coś w rodzaju cienkich kalesonów. Jaki, Twoim zdaniem, ma to wpływ wychowawczy i dlaczego poczułaś się lepsza?
    • kropkacom Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:24
      To ja mogę napisać co myślę? big_grin Niefajna jesteś. Mimo iż dzieci nie używały smoczka, perfumami nie spryskiwałam, w wózku do przedszkola nie woziłam, a ponad to że dzieciaki rajstopy miały zakładane na tyłki. Uff... Mamusia mnie dobrze wychowała.
    • baba06 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:24
      a jaki jest twój "styl wychowywania"?
    • mama_kotula Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:27
      Cytat
      ale chyba trzylatek jest w stanie przejść samodzielnie ten max kilometr


      Oczywiście, że jest w stanie. Pytanie, ile czasu mu to zajmie.
      Komentarze "można wstać wcześniej i wyjść wcześniej" sobie daruj. Już widzę jak z radością wstajesz o wpół do szóstej aby móc poświęcić pół godziny na dojście z dzieckiem do przedszkola, kiedy spieszysz sie do pracy na 7.
      O ile jestem generalnie przeciwna wożeniu starszych dzieci wózkiem, o tyle uznaję, że są sytuacje, kiedy przewiezienie wózkiem dziecka trzyletniego nie zabije go i nie sprawi, że dziecko zapomni jak sie chodzi. Nie mówiąc o tym, że imho niczym niemal nie różni się to od przewożenia ten kilometr samochodem.
      • triss_merigold6 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:31
        O toto. Dziękuję tej pani. Wózka parasolki używałam bardzo długo, zwłaszcza jeśli w planie miałam zakupy spożywcze. Nie upośledziło to potomka ruchowo, daję słowo.
        • grave_digger Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:05
          od wózka się umiera - nie wiecie? tongue_out
          • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:20
            grave_digger napisała:

            > od wózka się umiera - nie wiecie? tongue_out

            Moze sie komus wozek z krzeslem pomylil wink
    • gemmavera Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:28
      Przepraszam, a której części Twojej historii dotyczy określenie "wychowawczo"?
      • mama_kotula Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:33
        gemmavera napisała:

        > Przepraszam, a której części Twojej historii dotyczy określenie "wychowawczo"?

        No jak to której, ależ wy niedomyslne - chodzi o to, że matki innych dzieci popełniają BŁĘDY WYCHOWAWCZE. Wychowując dziecko na wzór dorosłego (psikanie perfumami) albo robiąc olaboga z dziecka małą dzidzię (wożenie wózkiem, ubieranie cieplej - noworodki się ubiera ciepło, nieprawdaż). A autorka jeno frytki daje i bajki pozwala oglądać, więc może czuć się Lepszym Rodzicem niż te sucze.
    • shellerka Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:33
      co do perfum - yyy... wiesz oczywiście, że są specjalne perfumy dla dzieci i że niektóre trzylatki, a nawet dwulatki same domagają się psik psik, o innych zabiegach kosmetycznych nie wspominając?
      nie widzę niczego niewychowawczego w rozwijaniu normalnych nawyków u dzieci.
      rzecz jasna poison diora byłyby przesadą wink

      co do reszty - a zwłaszcza rajstop - yyyy... ja słucham moich dzieci i ich potrzeb. Mój pięciolatek już pod koniec października żalił mi się, że mu zimno, jak jedzie na rowerze i mu wiatr wieje w nogawki od spodni. To co? miałam mu powiedzieć, nie dam ci rajstop, bo nie wolno mi Cię przegrzewać?
      No darujcie ludzie!
      A jeśli jemu było zimno na tym rowerze bez rajstop pod spodem, to chyba metodą dedukcji mogłam dojść łatwo do wniosku, że córce, siedzącej bez ruchu w spacerówce wypada również założyć dodatkową warstwę odzieży.

      Twoje dziecko nie ma zbyt mądrej matki wynika z Twojego postu. natomiast ma matkę zakompleksioną, obserwującą inne matki i utwierdzającą się w przekonaniu, że nie jest matką najgorszą....

      wyluzuj
      • jajko54 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:35
        shellerka napisała:

        > zeb. Mój pięciolatek już pod koniec października żalił mi się, że mu zimno, jak
        > jedzie na rowerze i mu wiatr wieje w nogawki od spodni.
        polecam taki wynalazek jak ciepłe podkolanówki smile sama noszę i dzieci też od października do grudnia.
        • shellerka Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:41
          smile szkoda, że tak późno zostałam uświadomiona wink
          zaraz poszukam na allegro
      • aqua48 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:36
        A w czym problem? Sama od paru tygodni noszę rajstopy pod spodniami, a ponieważ marznę, to często owijam się dodatkowo kocem. Nie, nie w spacerówce, tylko na własnym fotelu.
    • jajko54 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:34
      wiedziałam że będzie zj..ka smile
      ja się ostatnio podbudowałam wychowawczo obserwując dzieci wychodzące z basenu gdy czekałam na moje. wszystkie poza moim po basenie dostawały zestaw: chrupki, batonik, cola.
      • mama_kotula Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:38
        Cytat
        wszystkie poza moim po basenie dostawały zestaw: chrupki, batonik, cola.


        No pacz pani jak to sie ci rodzice zmówili, aby wszystkim dzieciom, które akurat były na basenie to samo dawać wink
        Może to jakiś flashmob był tongue_out
        • jajko54 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:45
          no niestety to nie był flash mob na moją cześć. cola i batoniki były z maszyny basenowej. a chrupki tylko z domu przyniesione.
          • mama_kotula Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:47
            jajko54 napisała:
            > no niestety to nie był flash mob na moją cześć. cola i batoniki były z maszyny
            > basenowej. a chrupki tylko z domu przyniesione.

            Nie żartuj, skoro wszyscy przynieśli z domu chrupki, to musieli się zmówić. Musieli.
            • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:55
              Oj Kotula nie czepiaj sie dla czepiania wink
              U nas tez tak jest.
              Pierwszy raz czulam sie nieco dziwnie, majac marchewke i owoce wink
              • mama_kotula Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:59
                nutka07 napisała:
                > Oj Kotula nie czepiaj sie dla czepiania wink
                > U nas tez tak jest.

                Jak? Że WSZYSTKIE dzieci dostają po zajęciach basenowych DOKŁADNIE TO SAMO? (no, poza waszym)

                Ja się nie czepiam dla czepiania. Tylko jakoś mi tak się nie chce wierzyć, że WSZYSCY dali nagle dzieciom taki sam zestaw (wszyscy oczywiście oprócz autorki, nieprawdaż).

                No chyba że tych "wszystkich" były ze 4 sztuki.
                • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:07
                  No DOKLADNIE uwazam ze sie czepiasz tongue_out
                  Mysle ze nie wszystkie dostaly dokladnie to samo.
        • mona_mayfair Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 20:06
          mama_kotula napisała:

          > Może to jakiś flashmob był tongue_out
          >

          zapewnebig_grinD
      • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:53
        Ja moim tez nie daje i bylam w szoku jak po zajeciach sporotwych opiekunowie serwowali takie cudenka.
        Akurat mnie to nie podbudowuje, tylko zastanawia jaki wplyw bede miala na dziecko w temacie zywienia jak pojdzie do szkoly. Zreszta chodza do przedszkola i godze sie na podawane tam jedzenie, jednak nie podoba mi sie ono do konca.
      • grave_digger Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:10
        moje dziecko po basenie jest wykonczone - ratuje je tylko dopalacz = batonik.
        znowu fail
        • viviene12 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 20:15
          grave_digger napisała:

          > moje dziecko po basenie jest wykonczone - ratuje je tylko dopalacz = batonik.
          > znowu fail


          ja daje red bulla
          polecam
    • 18_lipcowa1 znam to uczucie, mam je ciagle 26.11.11, 18:43
      , ale poczynione przeze mnie obserwacje podbudowują m
      > nie i koniec.
    • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:47
      Nie wiem ja u Ciebie jest odczuwalna temperatura, ale u nas przy 3 stopniach jest przeszywajace zimno. Poza tym wez pod uwage ze dziecko w wozku sie nie rusza, usiadz sobie na krzeselku i posiedz troche.
      • azjaodkuchni Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:05
        Jedna z moich znajomych opowiadała, że w zeszłym roku była w Pl na jesieni i jej dziecko mieszkające od lat pod równikiem chodziło w kombinezonie jednoczęściowym i w adidasach. Ludzie jej się pytali w co ubierze dziecko w grudniu a ona mówiła, że w sandały i szorty. Wszyscy rysowali kółko na czole lub mówili, że wariatka. A dziecku było zimno lepiej żeby marzło?
    • schere Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 18:58
      Moje dziecko "goli się" z tatusiem, a potem radośnie zlewa wodą toaletową.
      Ot, zwykła, codzienna patologia.
      Na zimne dni proponowaliśmy kalesonki, a ten wyrodny potomek głośno domaga się rajstop "bo wygodniejsze". Poza tym jak odbieram dziecko to widzę, że wszystkie, które akurat ubierają się w szatni mają rajstopy. (normalnie zbieranina niewydolnych matek smile).
      Sporo dzieci w grupie mojego dziecka jest z innych osiedli - pewnie to przez ten dobry dojazd wink.
      • nutka07 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:10
        Ja u syna w przedszkolu zaobserwowalam, dzieci biegajace w rajstopach ale to przedszkole 'gorszego' sortu.
        U corki w przedszkolu zjawiska nie zauwazylam.
    • graue_zone Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:23
      Szczerze mówiąc, głupie jest to co napisałaś.

      ad 1. Może mała nie chce chodzić do przedszkola i to pryskanie to nagroda za dzielność i zachęta. Skąd wniosek, że dziecka nie myje?
      ad 2. Moje młodsze dziecko całą pierwszą grupę jeszcze w domu używało smoczka. W przedszkolu nie. Widzisz coś w tym złego? W czy jesteś lepsza ode mnie?
      ad 3.Cóż, nie Tobie oceniać rajstopy pod spodniami. Może dzieci marzną, może rodzice przesadzają. Ty, rozumiem, wszystko robisz idealnie?
      ad 4. Matko z córką!!! No jak ono śmie jeździć w wózku! Powinno na piechotę iść, chce czy nie, najlepiej poganiane pejczykiem. Dziecko siedzące marznie bardziej i może stąd ten koc.

      Podbudowałaś się na kruchych podstawach. A może ktoś patrzy na Twoje metody i myśli, że to Ty robisz beznadziejne głupoty ze swoim dzieckiem?
      • kasia123_dwa Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:46
        POZDRAWIAM TROLA autora sad

        baba06 napisała
        "a jaki jest twój "styl wychowywania"? "
        cóż autorki styl to zapewne:
        1. zero perfum dla dzieci i siebie
        2. zero smoków itp
        3. rajstopy w lato w zimę szorty
        4. koc na trawkę a nie o zgrozo dziecko przykryć

        Moje dziecko "o matko " nosi rajstopy pod spodniami, w przedszkolu zdejmujemy spodnie i hop w spódniczkę, kocem przykrywam jak wiozę w wózku, bo zimno jest. Aha chodzimy częściej niż jeździmy, cóż patologia jestem i chyba kuratora nam przydzielą, bo rajstopki kocyk, i o dziwo czapkę dziecku zakładam też a co.
        a jakby mnie pani autorka spytała czy moje dziecko zdrowe że przykryte kocem, to spytałabym czy Tworki wietrzyli i zwiała im. (Tworki zakład psychiatryczny)
        Ale ja złośliwa JEZDEMwink
    • jdylag75 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:38
      Możesz jeszcze dodać, że Twoja córka się nie kłoci i nie przekrzykuje. Na przykład mój syn tego nie robił przez pierwsze 4 lata swojego życia, aż do pojawienia sie siostry, chłopak był do rany przyłóż, teraz wstępuje w niego zły duch. Matki jedynaków już mogą się podbudować wychowawczo.
      Kiedyś kumpela komentowała z niesmakiem, ze nasza znajoma kupiła spacerówkę dla 3 latki, no cóż, kumpela ma jedno dziecko i do przedszkola 100 m, tamta ma dzieci dwóję, ze wsi do przystanka 2 km, w mieście do przedszkola jeszcze 1 km, bety, siaty, tornister starszego dziecka, ale skomentować zawsze warto, znaczy... podbudować się wychowawczo.
      Moje dzieci do 15 listopada chodziły w wiatrówkach, można pomyśleć, że my tacy nowocześni nie przegrzewamy dzieci, nie, mamy zapiernicz na każdym polu, po prostu zapomnieliśmy że trzeba zmienić okrycia, sami lataliśmy niemal z gołymi tyłkami, zamiast podbudować się wychowawczo stwierdziłam, ze jestem stuknięta.
    • lineczkaa Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:39
      woisna82 napisała:


      > 4. Jedno z dzieci (zdrowe - pytałam) jest przywożone do przedszkola w spacerówc
      > e okręcone kocem (na te nieszczęsne rajstopy i spodnie).

      A to takie dziwne? Moje chodzą teraz bez rajstop i bez czapek (6 i 1). Ale jak młodszy jest w wózku to jest przykryty kocem. Usiądź sobie ubrana na balkonie chociażby, koniecznie w bezruchu i zobacz po jakim czasie zmarzniesz na kość. Gwarantuję, że bardzo szybko.
    • aagnes Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:43
      Zawsze znajdzie sie ktos lepszy i gorszy od nas. Grunt, ze Tobie to poprawia samopoczucie (wymienione punkty), ja olewam co robia inni, mam wewnetrzny barometr, ktory mowi mi kazdego dnia czy to byl dobry dzien czy nie (wychowawczo), taki mini rachunek sumienia. wcale nie gwarantuje mi to rzecz jasna, ze nie popelnie bledow, ktore wg mnie nimi byly, ale staram sie wyciagac wnioski.
      Kwestie rajstop (i czapek) litosciwie pomijam.
    • estelka1 Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 19:49
      Ubawiły mnie Twoje przykłady smile ale w sumie, skoro było Ci potrzebne takie dowartościowanie i podbudowanie i w dodatku odniosło ono pozytywny skutek, to nic mi do tego. Krzywdy nikomu nie robisz, jesteś zadowolona i dumna z siebie, mnie przy okazji poprawiłaś humor wink Ja tam widzę wyłącznie plusy
    • bulgarian_rose Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 20:02
      Moje dziecko też nosi rajstopy pod spodniami - albo długą bieliznę - jeśli jest zimno.

      Nie do końca rozumiem, jaki masz problem z przykrywaniem dziecka w wózku?

      A co do perfum, ponieważ mam z tym do czynienia zawodowo, mogę cię zapewnić, że nie są szkodliwe nawet dla dziecka (no, dopóki ich nie pijesz).

      Naprawdę musisz się doceniać, porównując siebie z innymi...?
    • aurita Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 21:10
      droga woisno82 musze cie zmarwic ale to co wymienilas jest marne i jezeli podbudowuje cie fakt, ze ktos nosi rajstopy, to, nie mowie tego zlosliwie, jest z toba niezbyt dobrze i potzrbujesz fachowej pomocy
    • rosabell Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 21:40
      nie ma to jak sie podbudowac cudzym kosztemsuspicious
    • yenna_m Re: Podbudowałam się... wychowawczo 26.11.11, 22:06
      ja pierdziu
      sama od niedawna nosze cos cieplego pod spodniami, bo jak wyjde rano czy wieczorem z psem na spacer, to ciagnie po nogach az milo, i czuję, że mi nerki zamarzaja plus bolą od zimna scięgna

      brrrrrr

      a Ty sie podbudowujesz
      piknie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka