Dodaj do ulubionych

Znikniecie sasiadow

02.12.11, 13:15
Obok mnie mieszka(la) para z 3-letnim synkiem. Mieszkanie wlasnosciowe. Czasem z sasiadka pilysmy kawe w ogrodzie a dzieci sie bawily. Ktoregos letniego dnia kobieta mi powiedziala, ze wybieraja sie na 4 tygodnie na wakacje do rodziny na jesieni. Poprosila bym miala oko na dom. Wyjechali na poczatku pazdziernika i nie wrocili. Przed drzwiami ogrodowymi z tylu domu zostaly klapki i kocyk na sznurku. Kocyk zabralam bo pomyslalam ze po 4 tygodniach nic z niego nie zostanie. Jest grudzien a oni nie wrocili. Nie mam do nich zadnego kontaktu, nawet nazwiska nie pamietam. Jedyny slad jaki mam to numer kolegi sasiada (bo jest taksowkarzem i czasem mnie wozi). Wyjde na wariatke jesli zadzwonie? Prawie sie nie znamy.
Obserwuj wątek
    • tempera_tura Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:17
      Miejmy nadzieje ze wyjdziesz na wariatke i wszytsko z nimi ok.
      Zadzowon, moze kogos zaalarmujesz ze cos sie dzieje.
      • melancho_lia Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:19
        Zadzwoń. Obyś wyszła na wariatkę i oby wszystko było ok.
    • majowadusza Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:20
      Troska o innych nie będzie źle widziana.
      Wścibstwo tak, natomiast Ty masz jak najlepsze pobudki.

      Sąsiadka z którą piłaś kawę poprosiła Cię abyś zwróciła uwagę na ich mieszkanie. Sam ten fakt mówi o tym, że powinnaś się zainteresować nimi.
    • jkk74 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:20
      zadzwoń...
      powiedz chociażby że ktoś ich szukał a ty nie wiesz kiedy mają wrócić...
      na wariatkę nie wyjdziesz...
    • ola Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:23
      Jak najbardziej bym zadzwoniła.
      Chyba też zawiadomiłabym policję o ich zniknięciu. Prosiła cię o opiekę nad domem, mówiła, kiedy majązamiar wrócić i przepadli. Dla mnie to podejrzane.
    • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:27
      Jeśli to nie żaden troll to dzwoń.
      I daj koniecznie znać co i jak bo sprawa wygląda dosyć dziwnie
    • pieskuba Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:28
      Ojej. Ja bym zadzwoniła...
      • asiaiwona_1 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:30
        też bym zadzwoniła. Żadna z Ciebie wariatka. Oby każdy z nas miał takiego sąsiada jakim ty jesteś.
    • babunia_wygodka Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:28
      sueellen napisała:

      > Obok mnie mieszka(la) para z 3-letnim synkiem. Mieszkanie wlasnosciowe. Czasem
      > z sasiadka pilysmy kawe w ogrodzie a dzieci sie bawily. Ktoregos letniego dnia
      > kobieta mi powiedziala, ze wybieraja sie na 4 tygodnie na wakacje do rodziny na
      > jesieni. Poprosila bym miala oko na dom. Wyjechali na poczatku pazdziernika i

      Mogli się zasiedzieć u tej rodziny, ale rzeczywiście nie zaszkodzi się popytać. Najpierw u kolegi, a jak to nic nie da to zgłosić na policję.
      I nie ma co wymyślać bajek tylko po prostu mówić jak jest.

    • lelija05 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:33
      Ciekawe czy czynsz jest płacony, bo jeśli tak, to pewnie sąsiedzi się zasiedzieli u rodziny i tyle.
      No ale to raczej ciężkie do sprawdzenia, telefon do kolegi łatwiejszy.
      • mallina Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:37
        zasiedziec to sie chyba mozna dzien lub dwa, a nie miesiac?
        • babunia_wygodka Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:52
          mallina napisała:

          > zasiedziec to sie chyba mozna dzien lub dwa, a nie miesiac?

          Zależy jaką się ma pracę. Jak zdalną to co za różnica gdzie się siedzi?
          • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:59
            Facet jest taksowkarzem tak jak jego kolega, ale glownie wozi niepelnosprawne dzieci do szkoly i potem rozwozi do domow.
            • babunia_wygodka Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:11
              sueellen napisała:

              > Facet jest taksowkarzem tak jak jego kolega, ale glownie wozi niepelnosprawne d
              > zieci do szkoly i potem rozwozi do domow.

              No to trochę dziwne. Jakby zaczął taksówkarzyć w innym mieście to by przecież chyba się przeprowadzili.
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:43
        czynsz moga placic tak jak ja - stalym przelewem lub direct debit. Jesli tylko kasa jest na koncie dlugo dlugo nikt moze sie nie zainteresowac.

        Do kolegi sasiada zadzwonilam. Nic nie wie, - nie mial kontaktu z sasiadem od wrzesnia czy pazdziernika, ale powiedzial, ze zadzwoni na jego komorke i da mi znac.

        Sasiadke znaja mamuski z playgroup (sasiadka byla fryzjerka i wiem ze babki chodzily do niej do domu, przyjaznily sie). Pojde w przyszlym tygodniu i popytam jesli taksowkarz sie nie odezwie. Z Policja chyba sie jeszcze wstrzymam.
        • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:50
          weź ty zajrzyj do środka przez okno (jak się da) czy oni jakiegoś grupowego suicide nie dokonali.........
          • babunia_wygodka Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:53
            upartamama napisała:

            > weź ty zajrzyj do środka przez okno (jak się da) czy oni jakiegoś grupowego sui
            > cide nie dokonali.........

            No ale jak? I klapki by zostawili na zewnątrz?
            • lelija05 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:55
              No i chyba byłoby czuć?
            • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:07
              No fakt, samobójcy zawsze klapki chowają tongue_out
        • lelija05 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:51
          No tak, faktycznie, przy takiej opcji to nie problem z płatnością.
          Fajnie, że się zainteresowałaś, dobrze, że są jeszcze ludzie, których obchodzi los innych.
    • nika_75 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:49
      Trochę szkoda, że sąsiadka poprosiła Cię o zerkanie na dom, nie zostawiając do siebie żadnego kontaktu na wypadek gdyby coś się działo - włamanie, pożar, etc.
      • bri Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:52
        To mi się najbardziej dziwne wydaje. Co za sens z tego zerkania skoro nie ma do niej kontaktu.
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:57
        Bo my tu dopiero od maja mieszkamy w tym sami chyba z miesiac bylismy na wakacjach. Tych kawek z sasiadka bo moze ze 3 czy 4. Prawie sie nie znamy wiec ta prosba o zerkanie na dom byla tez taka proforma. Nawet nie wiem kiedy dokladnie wyjechali. Po prostu zauwazylam, ze nie ma samochodu, a okna stale pozamykane i ciemno wieczorem, dziecka nie slychac. Zmylil mnie jednak ten kocyk i klapki zostawione w ogrodzie.
    • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:51
      w sumie gdyby coś się im stało (wypadek) to już pewna część rodziny by się koło domu kręciła
      • mallina Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 13:56
        i policja tez.

        • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:01
          No niekoniecznie. Oni obydwoje sa z Australii czy tam Nowej Zelandii, nawet nie pamietam...
          • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:08
            aaaa to wyjaśnia sprawę. Może tak im się spodobało w Polsce że zabawili na dłuższym wyjeździe?

            serio tak mnie zaintrygowała ta historia że sauleen nie opuszczę tego wątku aż sąsiedzi się nie znajdą.
            • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:18
              smile Nie w Polsce, mieszkamy w Londynie. Dlatego przypuszczam, ze jednak nic im sie nie stalo. Do domow rodzinnych mają kawelek i faktycznie mogli sie zasiedziec. Moze postanowili zostac N BN? Stad moje pytanie czy nie wychodze na wariatke dzwoniac po ludziach ktorych dwa razy w zyciu na oczy widzialam w sprawie sasiadow ktorych nawet nazwiska nie znam?
    • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:06
      a może ten początek października to było kolo 15 go a potem wrócili jak ty byłaś gdzieś na weekendzie i stąd ten koc i klapki. Chyba że koc i klapki leżały tam od początku a ty poprostu nie zwróciłaś na nie uwagi? co ty na to Watsonie?
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:11
        Nie, klapki byly od poczatku ale dopiero po kilku dniach zauwazylam ze ani samochodu nie ma ani swiatlo sie nie pali wieczorem a okna zawsze zamkniete. Samochod taksowkarski wiec bardzo charakterystyczny, nawet ja, kompletna ignorantka motoryzacyjna jestem w stanie zauwazyc. Kocyk sciagnelam ze sznurka gdy juz bylam pewna ze wyjechali czyli wlasnie w polowie pazdziernika mniej wiecej.
        • lelija05 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:19
          A są na fejsbuku? Sprawdzałaś?
          • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:23
            Nie znam nazwiska. Taksówkarz oddzwonił, że komorka wyłączona ale wyśle sasiadowi wiadomość na facebooka właśnie.
        • mallina Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:22
          sprawdz jak wyglada ich skrzynka na listy
          • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:26
            Nie mają. Tak jak ja mają dziurę w drzwiach - listy lądują na podlodze w przedpokoju. Aaaale zaraz - wstrzymali dostawę mleka. Zapytam przy najblizszej okazji mleczarza do kiedy. Może odpowie?
    • nika_75 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:24
      Sąsiadka pracuje czy wychowuje dziecko w domu? Pytam bo pozostaje kwestia ponad dwumiesięcznego urlopu wypoczynkowego, który raczej w rachubę nie wchodzi... A jak jest z taksówkarzami - czy taksówkarz zatrudniony w korporacji musi brać urlop czy po prostu jego sprawa kiedy pracuje kiedy nie?
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:34
        Nie wiem jak mają taksówkarze. Jeździ taksówką korporacji ale oni chyba mają rożne umowy z samozatrudnieniem wlącznie. Może wykorzystuje caly zaległy urlop z nadgodzinami do konca roku? Sasiadka sie żaliła, że mąż wiecznie w pracy nawet po kilkanaście godzin. On jest fryzjerką ale od kiedy urodziła nie pracuje - tylko dorywczo w domu czesze znajome.
    • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:35
      na e-mamie szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza smile a sąsiedzi miejmy nadzieję plaszczą gdzieś tyłki u znajomych.
      • niutaki Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 14:52
        smile
    • feniks_z_popiolu Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 15:27
      Cóż za intrygujący wątek. Nie zapomnij nas poinformować jak się dowiesz co się wydarzyło.
      Bo te klapki i kocyk będą mnie w snach prześladować!
      • hugo43 Re: Znikniecie sasiadow 02.12.11, 22:36
        pewnie "przezimuja" w australii.
    • pod.sufitka Re: Znikniecie sasiadow 09.12.11, 20:40
      jak tam sasiedzi, wrocili juz?
      • 1margot1 Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 02:10
        Jakieś wieści?
        • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 09:09
          Nie. Zero odzewu na facebooku i telefon wlaczony. Znajome z parku tez nic nie wiedza. Z tego co wiem, ta rodzina nie ma zadnych krewnych w Londynie. Policja niby zgloszenie przyjela ale nie wiem co z tego bedzie. Pytali mnie o ich problemy zdrowotne, telefony, numer konta w banku i fotografie a ja nie mam zupelnie zadnej z tych rzeczy. Na to ja ze chyba najlatwiej by bylo odnalezc ich rodzine w Australii. Ona na to, ze wyglada to na wyjazd do rodziny a nie zaginiecie. Nie wiem co z tego bedzie.
    • bea.bea Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 08:56
      Na poczatku nadmieniam, ze w żaden sposób nie jest to napad na autorkę postu...
      ale smutne jest to w jakim anonimowym świecie żyjemy. dziewczyny piją kawę i tak naprawdę nic o sobie nie wiedzą...nazwiska znajomych...
      Kobieta prosi o przypilnowanie domu ale nawet telefony nie zostawiła.
      A gdyby rzeczywiście ktoś się włamał to kogo powiadomić ?
      jeśli sie niepokoisz to nie ma co sie czaić tylko działać , a jak leżą zamordowani we własnym domu ?
      Poszła bym nawet na policję.
      To bardzo dobrze ze sie martwisz, działaj...mój sasiad tez patrzył na mnie jak na czubka kiedy poszłam zapytać, czy nic sie nie stało bo waliło o góry strasznie a do tego wrzeszczał w niebo głosy, a zawsze było cicho...okazało sie, że syn ma 18 stkę smile
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 09:17
        To jest specyfika Londynu. Większość ludzi ciągle się tu przemieszcza. Mieszkam w Londynie 3 lata, przeprowadzałam się już 4 razy. W obecnym domu mieszkam od maja. Nie ma szans na nawiązanie bliższych kontaktów z sąsiadami. Ludzie przyjeżdżają z drugiego konca świata, nie mają żadnych krewnych, tylko garstkę poznanych na miejscu znajomych którzy niewiele na ich temat wiedzą.
        • wioskowy_glupek Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 18:42
          Wow, normalnie aż ciary przechodzą, dziwna sprawa, miejmy nadzieję, że to tylko wyjazd świąteczny. Ale chyba nie ma się co łudzić skoro nawet kom wyłączona.
          • mruwa9 Re: Znikniecie sasiadow 11.12.11, 18:44
            albo dlugow narobili i uciekli przed wierzycielami..
    • i_love_my_babies Re: Znikniecie sasiadow 12.12.11, 23:12
      i co z sąsiadami?

      znaleźli się??
    • upartamama Re: Znikniecie sasiadow 13.12.11, 12:28
      Wiadomo już coś o sąsiadach?
      • melancho_lia Re: Znikniecie sasiadow 13.12.11, 12:33
        napisała wyżej że nic, tel wyłączony., fb milczy
    • mondovi Re: Znikniecie sasiadow 13.12.11, 12:48
      Nie byliście blisko, wyjechali/zmienili plany - i tyle. Co z tego,że rodzinę mają daleko, gdyby naprawdę zaginęli szukali by ich chyba.
    • zona_mi wklejone przez moderatora 28.12.11, 21:59
      upartamama
      nie mogę się dokopać do wątku. Czy sąsiedzi wrócili i żyją?


      nika_75
      Właśnie, sueellen, odezwij się, to był jeden z bardziej intrygujących i zagadkowych wątków smile
      Wrócili wreszcie?

      i_love_my_babies
      mnie też to nie daje spokoju, co z sąsiadami???

      dzoaann
      jak widac suellen temat olala, a moze zapomniala juz, ze stworzyla taka historyjke...
    • foro-estupido Re: Znikniecie sasiadow 28.12.11, 22:11
      Ale naprawdę nie do pomyślenia,żeby tak mogli zniknąc i ani widu ani słychu....Strasznie to ciekawe....
      • sueellen Re: Znikniecie sasiadow 28.12.11, 22:32
        im dłużej ich nie ma, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze postanowili zostac na świeta u rodziny.
        • zona_mi sueellen 28.12.11, 22:37
          Nie ma potrzeby ponownego kopiowania tego, co już zostało skopiowane i wklejone w odpowiednim miejscu, kilka minut wcześniej.
          Epitety też sobie daruj - netykieta na forum wciąż obowiązuje.
          • sueellen Re: sueellen 28.12.11, 23:27
            stosuj sie lepiej sama do regulaminu i prywaty pisz na priv.
            • zona_mi Re: sueellen 29.12.11, 10:11
              Jeśli nick admina wyświetla się na czerwono, to nie jest prywata.
              • sueellen Re: sueellen 29.12.11, 11:11
                jeśli nick admina... admin wszystko może... weź już się lepiej nie kompromituj i nie zaśmiecaj mi wątku!
                • a74-7 Re: sueellen 29.12.11, 12:56
                  obawiam sie ze admin ma racje smile
                • morgen_stern Re: sueellen 29.12.11, 13:07
                  Sama zaśmiecasz wątek i jesteś chamska.
    • zona_mi sąsiedzi suellen - wątek kreatywny 28.12.11, 22:33

      joxanna
      Proszę o potencjalne scenariusze: co się wydarzyło.

      #1
      Dzień x, godzina 12.00: Kobieta wyszła na spacer z dzieckiem i siedząc w piaskownicy pomyślała: dłużej nie wytrzymam. Wróciła do domu, spakowała dziecko, pojechała na lotnisko, kupiła bilety na pierwszy samolot do kraju, który nie wymagał wizy i polecieli...

      Dzień x, godzina 12.00: mężczyna. Wyszedł z biura, kupił bułę, usiadł na ławce i zadumał się nad tą bułą. Dłużej nie wytrzymam, pomyślał. Wrócił do biura, wziął teczkę, z szafki wyciągnął ulubione rękawice bokserskie, notes, od drzwi jeszcze zawrócił po ładowarkę do telefonu i pojechał na lotnisko. Kupił bilety na pierwszy samolot do kraju, który nie wymagał wizy i poleciał...


      I żyli długo i szczęśliwie.... smile

      mewa000
      Pojechali do tej rodziny, puścili totka, trafili szóstkę i postanowili już nie wracać do Londynu big_grin
    • a74-7 Re: Znikniecie sasiadow 29.12.11, 10:50
      tjaaa i zapomnieli sprzedac mieszkania wlasnosciowego ,hehehe ta polska rozrzutnosc na pokaz big_grin
    • sueellen Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 12:29
      I zasłonił kuchenne drzwi (od ogrodu) niebieską folią. Nie wiem kiedy to zrobił, zauważylam dopiero dzisiaj. Wczesniej tej folii na pewno nie było (wczesniej czyli na poczatku grudnia bo wtedy ostatni raz im bezczelnie zagladałam do kuchni)...
      • madame_zuzu Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 12:48
        Może sprzedali to mieszkanie, a niebieska folię rozwiesił nowy właściciel, bo będzie robił remont.
        Albo, znalleziono w mieszkaniu 3 rozkładające sie trupy i zasłonili folia bo będa teraz oczyszczać miejsce i nie chca mieć widowni suspicious
        • imogen0 Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 13:37
          Jezu...czytam ten wątek jak niezły kryminał...i ta folia brrr...
          • majenkir Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 13:42
            I to "live"! Na naszych oczach! big_grin
            • mama_gromadki Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 13:46
              Masakra jakaś. Moja wyobraźnia związana z tym wątkiem mnie już przeraża.
      • jak_matrioszka Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 13:51
        Jak zaloza czarna folie na wszystkie okna, to alarmuj policje ze w domu jest szklarnia z maryska. Niby-tesciowie mojej szwagierki wyjechali na placowke na rok i wynajeli na ten czas swoj dom, po powrocie sie okazalo ze maja plantacje smile
        • majenkir Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 14:06
          Tylko nie mow, ze sie zmartwili big_grin wink.
          • jak_matrioszka Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 14:28
            A powiem! On jest pastorem, wiec przejac biznesu nijak nie mogl ze wzgledu na swojego etatowego pracodawce, a dom byl caly do remontu...
            • edelstein Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 19:22
              A to Bog zabrania hodowli maryski?tongue_out
      • 18_lipcowa1 Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 14:32
        jaka masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • jak_matrioszka Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 14:38
          Syndrom Sheldona mnie dopadl: to miala byc ironia czy nie?
      • hukop Re: Ktoś był w mieszkaniu sąsiadów 06.01.12, 23:02
        sueellen napisała:

        > I zasłonił kuchenne drzwi (od ogrodu) niebieską folią. Nie wiem kiedy to zrobił
        > , zauważylam dopiero dzisiaj. Wczesniej tej folii na pewno nie było (wczesniej
        > czyli na poczatku grudnia bo wtedy ostatni raz im bezczelnie zagladałam do kuch
        > ni)...


        A ty jeszcze nie przestałaś trollować? Hmm wytrwała, wytrwała...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka