sueellen
02.12.11, 13:15
Obok mnie mieszka(la) para z 3-letnim synkiem. Mieszkanie wlasnosciowe. Czasem z sasiadka pilysmy kawe w ogrodzie a dzieci sie bawily. Ktoregos letniego dnia kobieta mi powiedziala, ze wybieraja sie na 4 tygodnie na wakacje do rodziny na jesieni. Poprosila bym miala oko na dom. Wyjechali na poczatku pazdziernika i nie wrocili. Przed drzwiami ogrodowymi z tylu domu zostaly klapki i kocyk na sznurku. Kocyk zabralam bo pomyslalam ze po 4 tygodniach nic z niego nie zostanie. Jest grudzien a oni nie wrocili. Nie mam do nich zadnego kontaktu, nawet nazwiska nie pamietam. Jedyny slad jaki mam to numer kolegi sasiada (bo jest taksowkarzem i czasem mnie wozi). Wyjde na wariatke jesli zadzwonie? Prawie sie nie znamy.