Dodaj do ulubionych

Pozory mylą.

19.02.12, 12:53
Każdy ma swoje tajemnice, ale jak one wyjdą na światło dzienne, to się okazują wręcz nie do przyjęcia. Przynajmniej na początku.
Nie mogę wyjść ze stanu lekkiego szoku, bo właśnie się dowiedziałam, że mąż mojej znajomej jest w areszcie, a ona i ich dwóch synów są bezdomni.
Obserwuj wątek
    • thaures Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:00
      O tak... Ja właśnie dwa tygodnie temu przeżyłam szok, gdy po latach spotkałam się z rodziną. Ludzie, kiedyś bardzo bogaci, zwiedzający świat i mający go u stóp, żyją obecnie na granicy ubóstwa. Tajemnice, które teraz wyszły na światło dzienne zszokowały mnie... Mam nadzieję, że da się im pomóc.
    • kropkacom Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:06
      Współczuje tej twojej znajomej i jej dzieciom. Mam nadzieje, ze ktoś im pomorze.

      Ja bym powiedziała, ze może nie KAŻDY ma zaraz jakieś tam tajemnice, ale nikt nie ma idealnego życia. I ja nie mam złudzeń. Znam masę ludzi, którzy za fasadą szczęścia skrywają niezły brudek albo coś co komuś może wydać się szokujące.
      • kropkacom Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:10
        Na przykład nasze dziecko w wieku dwudziestu lat będzie szokiem dla takiego Lipca. Mimo, że dziecko już trzy razy odchowane, a małżeństwo ni pęka w szwach. O, my nie mamy własnego mieszkania. To nawet dla mojej kuzynki mieszkającej kątem u rodziców byłby szok big_grin
      • mamaemmy Re: Pozory mylą. 19.02.12, 14:36
        kropkacom napisała:
        > .
        >
        > Ja bym powiedziała, ze może nie KAŻDY ma zaraz jakieś tam tajemnice, ale nikt n
        > ie ma idealnego życia. I ja nie mam złudzeń. Znam masę ludzi, którzy za fasadą
        > szczęścia skrywają niezły brudek albo coś co komuś może wydać się szokujące.

        niestety naprawdę jest tak jak piszesz..
        Mam kilka przyjaciółek takich od dziecka- z którymi przyjaznie niezmiennie się od lat dwudziestukilku itd.
        W tym momencie na dzien dzisiejszy-KAŻDA z nas jest w innym momencie zycia,kazda boryka się z jakimś mega problemem.wszystkie jestesmy w podobnym wieku..Moznaby ksiązke napisac..Oczywiscie dla wiekszosci ludzi,z boku,ich sytuacja wygląda normalnie i pospolicie..

        Niestety.Każdy ma jakiegoś trupa w szafie;/
    • bez_seller To nie pozory. 19.02.12, 13:08
      To zmienne koleje losu. Niczego nie mamy "na zawsze".
    • cherry.coke Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:08
      Tak z ciekawosci, a czemu sa bezdomni na skutek jego aresztu?
      • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:20
        Pobił całą trójkę, dlatego jest w areszcie. Dom jest jego. Jeszcze dziś mają gdzie spać, jutro już nie sad
        • konwalka Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:27
          mam nadzieję, że nie mówisz o mnie
          i że dowiedziałas się z fejsbuka szybciej od zony uncertain
          • konwalka Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:28
            a nie, nie pobił mnie
            jedyne co sie może zgadzac, to to, że siedzi w bejruckim pierdlu
            o szok!
            • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:33
              Nie, konwalka, nie o Ciebie chodzi tą razą tongue_out
            • ib_k Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:36
              że siedzi w bejruckim pierdlu

              twój mąż siedzi w bejruckim pierdlu??
              • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:43
                Nie. Jej mąż zwiedza Bejrut. Turystycznie.
        • azjaodkuchni Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:28
          Czekaj to da radę jakoś ułożyć jeśli mieli współwłasność małżeńską to pół chaty jest jej wiec nie będą bezdomni.
          W mojej dalekiej rodzinie też był przypadek ogólnego szoku najrozsądniejszy facet pod słońcem narobił długów, zrobił się niewpłacany w końcu zlicytowali mu chatę a on nadal jeździ mercedesem i uważa się za bogacza...
          • ib_k Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:37
            jeśli mieli współwłasność małżeńską to pół chaty
            > jest jej
            przecież pisała że dom jest jego
          • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 19.02.12, 13:42
            Nie. Oni od pięciu lat nie są małżeństwem, więc o wspólnocie małżeńskiej nie ma mowy. Ona mu uwierzyła i zaryzykowała wszystko, zostawiła Polskę, zabrała dzieci, uwierzyła mu.
            • lucysienna Re: Pozory mylą. 19.02.12, 14:12
              Jeśli rzecz ma miejsce w UK to prawdopodobieństwo tego, ze matka z dziećmi zostaną bezdomnymi równa się zeru.
              • lucysienna Re: Pozory mylą. 19.02.12, 14:25
                National Domestic Violence -0808 2000 247 (numer bezpłatny, czynny całą dobę) mają polskiego tłumacza

                Foyle Women's Aid- 0800 917 1414 ( numer bezpłatny i czynny całą dobę )
                www.foylewomensaid.org ,

                National Child Protection Line - 0800 022 3222 (numer bezpłatny),

                NSPCC Child Protecion Helpline -0808 800 5000 ,

                Childline - 0800 1111 (numer bezpłatny dla młodzieży i dzieci)

                National Centre for Domestic Violence (NCDV) www.ncdv.org.uk
                • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 19.02.12, 14:28
                  Dzięki wielkie. Zaraz jej przekażę.
    • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 20.02.12, 13:41
      Dziewczyna jest w urzędzie miasta od ósmej rano. Z dzieciakami i kotem, w samochodzie ma dobytek. Czeka na decyzję. Bardzo mocno trzymam za nich kciuki.
    • chipsi Re: Pozory mylą. 20.02.12, 14:17
      Koleżanka kiedyś rzuciła wszystko dla wspaniałego mężczyzny. Pobrali się i żyli jak w bajce. Potem wpadła policja, męża posadzili, dobytek zarekwirowali. Niepotrzebnie koleżanka zaufała mężowi w kwestiach dochodów, które okazały się nie być legalne. Niepotrzebnie koleżanka brała sugestie bliskich że coś z mężem jest nie tak jako oznakę zazdrości i brak życzliwości.
      • rosapulchra-0 Re: Pozory mylą. 20.02.12, 20:27
        Dostała miejsce w hostelu.
        Jutro mają szukać domu dla niej i dzieci. Jej mąż ma zakaz zbliżania się do nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka