Dodaj do ulubionych

Ekoterror matek

01.03.12, 12:03
Widziałyście ten tekst o ekoterrorze?

www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,11252404,Macierzynski_ekoterror___6_zasad__ktore_mozesz_zlamac.html
Poziom agresji ekomatek sięgnął bruku. Naprawdę nie wypada mieć odmiennej opinii w tym kraju albo napisać czegoś lekko, żartobliwie bo od razu babony zlinczują. Co takiego jest w tym tekście, że komentarze są tak agresywne? Współczuję dziennikarzom, napisanie czegoś wbrew aktualnej modzie to jak kij w mrowisko wink Dla mnie niektóre poglądy Jusis to brednie - czytałam jej książkę i masę bzdur wyczytałam.

Ja karmiłam tylko 4 miesiące bo nie miałam pokarmu, używałam wózka, dzieci mają i drewniane i plastikowe zabawki, gotuję zupki i używam też słoiczków bo mam alergika i tak zalecił lekarz. Chusty nie miałam, wydaje się fajna, ale bałabym się ze maluch się tam poddusi zwłaszcza że latem, gdy urodziłam były straszne upały. Poza tym moje dzieci były bardzo duże gabarytowo i byłoby ciężko gdyby wisiały cały czas na mnie. Ubranka po dzieciach rozdaję i dostaję po dzieciach brata i znajomych, czasem dokupuję nowe. Używam pampersów, nie znam nikogo kto używałby pieluch ekologicznych! Pewnie są ale drogie albo mało skuteczne. Używam dobrych ekologicznych kosmetyków, wyłączam światło w zbędnych miejscach, nie marnuję jedzenia, segreguję śmieci, unikam używania auta kiedy się da choć na co dzień się nie da - mieszkam pod miastem. A jak jest u was z tym ekomacierzyństwem?
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:07
      Nie zaobserwowałam takiego trendu wokół siebie. To raczej ja jestem ekologiczna.
      I zaraz cię sterroryzuję: jakbyś karmiła, to miałabu=yś pokarm, nie znika sobie ot takbig_grin
      • gku25 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:19
        W takim razie jak wytłumaczyć fakt, że:
        - nigdy nie miałam żadnego nawału pokarmu
        - dziecko ssało po kilkanaście godzin na dobę, mimo to przybierało na wadze bardzo skromnie
        - po zakończeniu przeze mnie karmienia po pół roku męczarni pokarm zanikł samoistnie bez żadnych leków w ciągu kilku godzin - bez żadnego upuszczania, zbierania się pokarmu czy czegoś w tym guście. Po prostu go nie było już następnego dnia.
        • ola Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:24
          e tam, za słabo się starałaś. Nie kochałas swojego dziecka dostatecznie. Każda DOBRA ekomatka ci to powie wink
        • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:25
          gku25

          Z ust mi to wyjęłaś u mnie wbrew opinii broceliande pokarm nie zanikl ale nigdy go po prostu za duzo nie było choc stawalam na głowie by zwiekszyc laktacje. Kto tego nie przezyl nie zrozumie. W końcu powiedzieli pediatrzy, ze dziecko wychudzone i kazali mi dokarmiać MM. I odzyło, ja też. Super sie karmi gdy ma się dostatecznie duzo pokarmu - pewnie wtedy robilabym to do przedszkola. A dziecko piekne, dorodne, lubi jeść wszystko teraz,kazdy nowy smak przyjmuje z radosci. Inna sprawa ze nie może bo ma uczulenie na mleko, jajka itp. ale to juz genetyczne obciazenie alergia a nie kwestia karmienia.


          gku25 napisała:

          > W takim razie jak wytłumaczyć fakt, że:
          > - nigdy nie miałam żadnego nawału pokarmu
          > - dziecko ssało po kilkanaście godzin na dobę, mimo to przybierało na wadze bar
          > dzo skromnie
          > - po zakończeniu przeze mnie karmienia po pół roku męczarni pokarm zanikł samoi
          > stnie bez żadnych leków w ciągu kilku godzin - bez żadnego upuszczania, zbieran
          > ia się pokarmu czy czegoś w tym guście. Po prostu go nie było już następnego dn
          > ia.
          • gku25 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:32
            Cóż, ja trafiłam na takich lekarzy, którzy propagowali KP za wszelką cenę, w ten sposób dziecko z wagą urodzeniową 4200 kg w wieku 5 m-cy ważyło 5600 kg. I wtedy dopiero trafiłam na lekarkę, która przyszła na zastępstwo do przychodni. Kobieta kazała od razu zmienić dietę córki, miałam nakaz wprowadzania już nowych pokarmów i soczków i polecenie przerzucenia na MM. Ale kiedy wcześniej sugerowałam, że chyba coś jest nie tak, to wszyscy twierdzili że jest jak najbardziej ok.
        • 18_lipcowa1 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:47
          ja tez nigdy nie mialam nawału, bezbolesnie zakonczyłam karmienie ktore trwało 18 MIESIECY

          kity wciskasz
          • ola Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:50
            znowu to samo. "Ja tak nie miałam, więc zjawisko w przyrodzie nie występuje".
            Doucz się, Lipcowa. Zaburzenia w produkcji pokarmu są i występują u niektórych kobiet, niezależnie od tego, czy ty je miałaś czy nie
            • hanalui Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:49
              ola napisała:

              > znowu to samo. "Ja tak nie miałam, więc zjawisko w przyrodzie nie występuje".
              > Doucz się, Lipcowa. Zaburzenia w produkcji pokarmu są i występują u niektórych
              > kobiet, niezależnie od tego, czy ty je miałaś czy nie

              I dziwne ze na tym forum jakies 90% dotyka ta rzadka przypadlosc...pewnie to te ktore oczekiwaly ze im bedzie sikac strumieniami mleko od pierwszego dnia, bo jak nie sika to znaczy ze nie ma big_grin
              • gku25 Re: Ekoterror matek 02.03.12, 12:46
                NOomi przez pół roku nie sikało mimo picia dużo wody i goownianych herbatek. A dodatkowo przy ściąganiu laktatorem ściągałam od 20 do 50 ml, potem już leciała krew. Dziecko było przystawiane tak jak położna kazała.
                • ola Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:33
                  Na poporodówce lezała ze mną dziewczyna. Leżałyśmy razem 7 dni (ona - spadek masy urodzeniowej ponad normę, ja-żółtaczka). Od początku nie miała mleka. Praktycznie nie odstawiała dziecka od piersi, dzieciak chciał ssać jak cholera, ale nic nie leciało. Więc co rusz dosysał się do niej, ciągnął jak odkurzacz by po chwili wpadać w histerię. Prawie nie spał, płakał, masa urodzeniowa spadała. Przez naszą salę przewinęły się tabuny położnych, które "uczyły" ją jak przystawiać dziecko, instruowały, katowały laktatorem w chwilach kiedy dziecko na chwilę zasypiało. Lekarze nie pozwalali dzieciaka dokarmiać butelką, bo przecież przez pierwsze kilka dni z głodu nie umrze, a jak bedzie głodne, będzie chętniej ssało. Dziewczyna po kilku dniach miała sutki tak zmasakrowane, że szkoda było patrzeć. Zamiast mleka płynęła krew. Płakała, kiedy przystawiała dzieciaka. A nad nią wianuszek fachowców pouczających, żeby się bardziej starała, cycek w prawo, cycek w lewo, pani źle lezy itd. Wreszcie jej mąż nie wytrzymał, pogonił to całe nawiedzone towarzystwo i sam nakarmił córkę butelką mieszanką przyniesioną z zewnątrz. Dzieciak pierwszy raz od tygodnia się najadł i spał bite 5 godzin spokojnie.
                  Od tej pory mam alergię na to pitolenie, że każda jak chce to może karmić ile wlezie.
                  • gku25 Re: Ekoterror matek 02.03.12, 21:09
                    U mnie było bardzo podobniesad Jeżeli kiedykolwiek jeszcze zdecyduję się na dziecko, a raczej na to się nie zanosi - żadnego cycka nie będzie. I koniec. A pitolenie, że dziecko zdrowsze, że odporność i przeciwciała. Do 12-ego m-ca córka była 4 razy w szpitalu, w tym raz z rotawirusem. U nas KP się nie sprawdziło, tym u których jest ok - mogę tylko zazdrościć.
            • franczii Re: Ekoterror matek 02.03.12, 05:01
              Pewnie sa zaburzenia laktacji u niektorych kobiet ale najczesciej te zaburzenia sa wynikiem bledow. Dopoki sie bledow nie wyeliminuje to nie mozna przypisywac tych zaburzen naturze.
              Znam kilka kobiet, ktore nie karmily piersia i wszystkie tlumaczyly, ze albo nie mialy wcale albo, ze mialy malo ale nawet ja, zadna ekspertka, karmiaca bezproblemowo i znajaca w zasadzie tylko abc karmienia, widzialam kardynalne bledy w ich postepowaniu.
          • gabi683 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:09
            18_lipcowa1 napisała:

            > ja tez nigdy nie mialam nawału, bezbolesnie zakonczyłam karmienie ktore trwało
            > 18 MIESIECY
            >
            > kity wciskasz

            Geniuszu przyjmij do siebie ze nie każdy będzie karmił 18 miesięcy bo ty karmiłaś tongue_out
        • broceliande Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 01.03.12, 13:15
          Kiedys byłam stradszną terrorystką, a teraz zwyczajnie mi żal, jak sie komuś karmienie nie udało.
          Dla mnie to był wspaniały czas.
          • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 01.03.12, 14:30
            Czemu wspaniały?
            • broceliande Re: Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 01.03.12, 15:34
              Byłam szczęśliwa, urodziło mi się dziecko. Całymi dniami leżałam z nim na kanapie, karmiłam, albo tylko się na nie gapiłam.
              Albo spacerowałam z wózkiem po parku albo czytałam na ławce.
              Zero problemów z jakimiś nawałami czy zastojami. Tylko strasznie dużo jadłam, całkiem bezkarnie.
              Taki styl życia to był, zawsze z dzieckiem, na każde zawołanie, ale mi to pasowało.
              • gazeta_mi_placi Re: Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 01.03.12, 15:50
                Leżenie na kanapie jest przyjemne, w pełni rozumiem smile
          • malila Broceliande, 01.03.12, 15:31
            jeśli ktoś Cię zna, to się zorientuje. Ale jeśli nie zna - to biorąc pod uwagę mnogość buziek, które nie oznaczają żartu, tylko euforię i zachwyt własną wypowiedzią -może mieć z orientacją trudność.
            • broceliande Re: Broceliande, 01.03.12, 15:35
              Aaa, a ja napisłam pierwszy sztandarowy zarzut, który by powstał a propos karmienia i myślałam, że jestem dowcipna...
          • gabi683 Re: Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 01.03.12, 16:10
            broceliande napisała:

            > Kiedys byłam stradszną terrorystką, a teraz zwyczajnie mi żal, jak sie komuś ka
            > rmienie nie udało.
            > Dla mnie to był wspaniały czas.

            dobrze powiedziane DLA CIEBIE tongue_out
          • edelstein Re: Dziewczyny, żartowałam, nie widać tej buźki? 02.03.12, 12:08
            No zobacz,a ja z ulga przyjelam koniec karmienia gdy lekarz zalecil mm.Teraz bylabym madrzejsza i od razu podala butle.
        • beti222 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:04
          Moja mama też nie miała pokarmu i już i nie miała na to wpływu. Jestem cała i zdrowa, jako dziecko bardzo rzadko chorowałam i tak mi zostało do dziś, a jak już czasem się rozchoruję, to łagodnie to przechodzę, także nie wierzę w tę mityczną odporność w pokarmie matki i jej braku przy nie karmieniu piersią.
          Mam nadzieję, że sama będę karmić piersią jak najkrócej się da.
          • blekitny.zamek Re: Ekoterror matek 03.03.12, 11:16
            także nie wierzę w tę mityc
            > zną odporność w pokarmie matki i jej braku przy nie karmieniu piersią.

            bo to jest bzdura,odporność dziedziczy się w genach.
            Gdyby zależało to od karmienia piersią,to chyba ciągle byłabym chora.Mój brat był karmiony przez miesiąc,ja chyba tylko trzy dni,a nigdy nie chorowaliśmy.

            I wierzę,że są Mamy,które nie mają pokarmu,choćby nie wiem,jak się starały.
            Ja karmiłam jedno 14 miesięcy,a drugie 6,ale jakbym mogla cofnąć czas,to na pewno byłoby to o połowę krócej,jak nie wcale.
            Męczyłam się strasznie,bo starszy syn był duży i żeby się najadł to non stop wisiał u piersi,w nocy budził się co półtorej godziny,a młodszy i tak szybko wylądował na nutramigenie,bo dieta jaką bym musiała stosować by mnie wykończyła.
      • attiya Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:03
        bzdury
        z zasady kobiety mają pokarm ale zdarza się, że mają go minimalnie i żadne pobudzanie do większej ilości pokarmu, herbatki, masaze, ciągłe przystawianie dziecka a w przerwach ciągłe sciąganie pokarmu nic nie daje
        też jestem tego przykładem
        a po drodze jeszcze operacja mi się przytrafiła i tak skończyła się ma niecała trzymiesięczna przygoda z karmieniem piersią
        moja siostra pomijając operację miała podobnie - taka rodzinna przypadłość
        moja siostra cioteczna karmiła niecały miesiac, po tym jak okazało się, że dziecku waga z 3,5 spadła do niecałych 3 i groziła jemu zwyczajnie śmierć głodowa, a lekarz zagroził zgłoszeniem tego do odpowiednich służb, to moja siostra w końcu przeszła na butelkę
        naprawdę nie mogę czytac tekstów "jakbyś chciała, to karmiłabyś" - tylko ekoterrorystki laktacyjne tak lekko mogą to napisac
        • broceliande Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:40
          Toteż sprostowałam.
          Tak serio to przecież nie można się czepić, jeśli ktoś chce karmić, ale nie wychodzi z jakiegoś powodu.
          Kiedyś chętnie bym sterroryzowałam takie mamy, co nie karmią, "żeby papierosa zapalić, na imprezkę pójść", ale nikogo naprostować chyba nie można.
          Ja byłam chwalona na początku, że karmię, ale po roku to już było be.
          • gazeta_mi_placi Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:54
            Ale co ma papieros do karmienia? Nie rozumiem. Przecież dym nie przenika do wydzielin ciała.
      • nabakier Re: Ekoterror matek 01.03.12, 18:23
        ale przywaliłaś, Broceliande big_grin
        Tylko, że nie masz racji.
        Mówi Ci to ta, która karmiła ponad dwa lata. ale ja wiem, że moja mleczność to nie moja zasługa, ale matki natury.
        Aaa. i jeszcze...zrobiłam źle tym karmieniem moim dzieciom alergikom- żeby nie było, że karmienie takie fajne jest.
        • broceliande Nabakier, no please:-) 01.03.12, 18:33
          Serio źle, że karmiłaś, bo alergicy? To, co lepszy jednak pokarm od krowy jakoś wypreparowany?
          Bo jeśli chcesz napisać, że musiałabyś stosować dietę, a nie wiedziałaś, no to ok przecież.
          Ja nie miałam alergika, mogłam wszystko jeść, karmienie nie wymagało żadnych poświęceń oprócz bycia na zawołanie - za smoczek też robiłam - ale nie odbierałam tak tego.
          I tak żyłam dwa lata, dwa miesiące, żeby nie było, że krótkosmile
          • edelstein Re: Nabakier, no please:-) 02.03.12, 12:12
            Sa mieszanki bez mleka krowiego wlasnie dla alergikow.
            • ola Re: Nabakier, no please:-) 02.03.12, 13:19
              dla niektórych alergików te mieszanki sa jedyną opcją, bo mleko matki szkodzi i uczula.
              • broceliande Re: Nabakier, no please:-) 02.03.12, 13:56
                To bym dostała załamania nerwowego.
                Zresztą dostałam, po odstawieniu.
                • ola Re: Nabakier, no please:-) 02.03.12, 14:00
                  dla mnie to była niesłychana ulga. Wreszcie po 3 miesiącach spedzonych w szpitalach nos się młodej przetkał, przestała kaszleć i wyszłyśmy do domu. Od tamtej pory była chora może z dwa razy...
    • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:13
      Nie bedac matka chce mi sie smiac z tego artykulu.
      Orzechy brazylijskie sie je. Afera z MOM u Gerbera. Pieluchy ekologiczne sa nawet w Rossmanie albo mozna uzywac takich wielorazowych. Dziecka noszonego w chuscie to ta baba na pewno nie widziala.
      Tak jak swinia nie porywa sie na doktorat z astronomii tak ta pani powinna przestac pisac cokolwiek. To nie jest nawet smieszne tylko zalosne.
      • to_ja_tola Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:18
        Głupi ten artykuł i tyle.Miałam chustę,ale dla wygody a nie dla eko.KP dzieci do 2r.ż jednego i drugiego,bo nie chciało mi się wstawać i robić w nocy MM.Poza tym i tak go nie lubiły.Słoiczki też bywały.Na zabawki zwracam uwagę czy odpowiednie wiekowo,a nie żeby koniecznie drewniane miały.Jak sie podobają i odpowiadają to kupuje.
        Uzywam pampersów bo wygodnie.Odpady segreguję,ale co z tego jak smieciara i tak wrzuca wszystko razemwink
        • ola Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:23
          Mam dwoje dzici - jedno uwielbiało chustę, nie chciało jeździć w wózku. Drugie dostawało w chuście histerii. I nie dlatego, że było źle zawiązane...
          Pierwsze karmiłam piersią rok i było super, drugie miało tak masakryczną alergię na mleko, że nawet po moim lądowało co 2 tygodnie w szpitalu z zapaleniem oskrzeli. Dopiero Nurtamigen od 5 miesiąca spowodował, że młoda z dnia na dzień odzyskała drożność dróg oddechowych.
          Starsza nie znosiła słoiczków, młoda zje wszystko jak leci.
          itd. itp.
          Mody modami, ale używanie mózgu zawsze się przydaje...Takie artykuły to strata czasu
          • arkanna Re: Ekoterror matek 03.03.12, 10:55
            ola tak bez zlosliwosci ale z ciekawosci co ma wspolnego kp z zapaleniem oskrzeli bo jestem bardzo ciekawa.
      • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:20
        thank you

        Widać ze matką nie jesteś bo nie masz pojęcia - poużywaj sobie wielorazowych przy dwójce dzieci fanatyczko albo wykarm jakieś dziecko i wychowaj w chuście i dopiero wtedy się wypowiadaj - przemądrzałe teoretyczki są zwykle gorsze w praktyce wink To forum dla mam nie dla wszystkowiedzących niemam.
        • ally Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:26
          > Widać ze matką nie jesteś bo nie masz pojęcia - poużywaj sobie wielorazowych pr
          > zy dwójce dzieci fanatyczko

          To już wiadomo, dlaczego artykuł ci się spodobał. Po prostu lubisz obrażać ludzi smile Fanatycy, terroryści - ten sam poziom.
        • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:44
          Moja droga, matka zostane za kilka tygodni. Co do pieluch wielorazowych - moja siostra pracujaca(olaboga) na pelen etat jakos dala rade wychowac dwojke dzieci na nich. Jesli dla ciebie wielka filozofia byloby wrzucenie kilku dodatkowych sztuk do pralki to nie mam wiecej pytan. Nawet najwiekszy leser wie, ze wyprawa do supermarketu zajmie wiecej czasu. Ja rowniez spedzajac czas z jej dzieciakami nie widzialam problemu w pozbyciu sie papierka z kupa i wyrzuceniu pieluszki/wkladu do specjalnego kosza w lazience. Coz, pampersa najlepiej od razu pozbyc sie z domu. I generalnie mam w nosie kto i czego uzywa , nasmiewam sie tylko z ignorancji autorki i do niczego nie namawiam.
          A od przemadrzalych teoretyczek gorsze sa takie chamice jak ty.
          • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 14:00
            thank you

            No widze ze cie troche hormony poniosly wink Chamica - i kto tu obraza?
            Podszkol sie jeszcze troche w praktyce bo sie naczytalas za duzo poradnikow, zycie je weryfikuje czesto a nianczenie raz na stol lat u siosytry to co innego niz wlasne dziecie wink Przekonasz sie, spokorniejesz. A nie pomyslalas ze dziecko na poczatku nie robi kilka razy na dobe kupy tylko nawet kilkanascie i to przez cala dobe, a gdy ma na przyklad biegunke i robi co 15 minut rzadka kupe ktora wylewa sie z pieluszki to co wtedy? A podstawowy zestaw wielorazowy kosztuje 1500 zl i ciekawe ile matek na to stac. Niedlugo stwierdzimy, ze najbardziej ekologiczne jest robienie do nocnika od urodzenia, w USA juz tego probuja, przeszkol sie thank you, przyda ci sie wink



            thank_you napisała:

            > Moja droga, matka zostane za kilka tygodni. Co do pieluch wielorazowych - moja
            > siostra pracujaca(olaboga) na pelen etat jakos dala rade wychowac dwojke dzieci
            > na nich. Jesli dla ciebie wielka filozofia byloby wrzucenie kilku dodatkowych
            > sztuk do pralki to nie mam wiecej pytan. Nawet najwiekszy leser wie, ze wyprawa
            > do supermarketu zajmie wiecej czasu. Ja rowniez spedzajac czas z jej dzieciaka
            > mi nie widzialam problemu w pozbyciu sie papierka z kupa i wyrzuceniu pieluszki
            > /wkladu do specjalnego kosza w lazience. Coz, pampersa najlepiej od razu pozbyc
            > sie z domu. I generalnie mam w nosie kto i czego uzywa , nasmiewam sie tylko z
            > ignorancji autorki i do niczego nie namawiam.
            > A od przemadrzalych teoretyczek gorsze sa takie chamice jak ty.
            • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 14:22
              Ja nie obrazam tylko stwierdzam fakt. smile I gdyby nie twoje inwektywy, to zachowalabym to dla siebie, ale coz...
              Rozczaruje cie - u mnie z hormonami wszystko w porzadku - z racji ciazy badam regularnie. Moze ty sprawdz swoje? Przy okazji przeskanuj zyly, bo a nuz jakas ci peknie. wink
              Ja wiem ile dziecko robi kup przez pierwsze dwa miesiace - wtedy mozna uzywac pieluch ekologicznych (ty z gory zalozylas, ze sa beznadziejne). Potem mozna przerzucac sie - o ile ktos chce - na wielorazowe. Coz, nasze matki trzymaly nas w tetrach, teraz jest komfort wyboru. I ty sobie trzymaj dzieci w zwyklych pampersach - ja z wielu wzgledow robic tego nie bede. A z dziecmi siostry siedzialam baaardzo duzo - dzieki temu nie musialam tak jak ty czytac poradnikow - bo widze, ze twoja „wiedza” to chyba stamtad?
              A co do cen pieluch - mnie nie stac na 50 zl za paczke Pampkow, ale wydam i dwa razy tyle na jedna wielorazowa. W ostatecznym rozrachunku wyniosa mnie one taniej. smile
              Pokorniec to zacznij ty. I przestan pluc jadem, bo nie daj boze ukasisz sie w jezyk. wink A tego bys nie przezyla - zaden syntetyk, to taka bio-trucizna. big_grin
              • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 14:40
                Zal mi cię thank you i twojego dziecka, bo będzie musiało mieć taką matkę wink Pluć jadem w ciazy? A gdzie ten hormon szczęscia? Chyba zaburzone jest jego wytwarzanie w twoim przypadku... A ja mialam w ciaży duzo zyczliwosci dla swiata i nie pouczałam doswiadczonych matek wink O tempora o mores!

                • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:02
                  Ha ha ha, szkoda ze na czas po ciazy zabraklo ci tej zyczliwosci. wink)) Wiesz, on z reguly trwa dluzej. smile))
                  Coz z tego, zes doswiadczona, jak nawet czytac ze zrozumieniem i wyciagac wnioskow nie umiesz? smile))
                  A argumentu „fspolczuje twoim dziecia” nawet nie skomentuje. smile
                • syswia Re: Ekoterror matek 02.03.12, 04:10
                  Bergamotka - jezus-maria i wszyscy swieci... zapewniam Cie, ja matka jestem i syna wykarmilam piersia, stosowalam pieluchy wielorazowe, jednoczesnie byl wysadzany prawie od urodzenia wink no czekam na ladunek od Ciebie. PMS, czy co?
          • attiya Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:10
            ot i naczynie mądrości nam się odezwało
            zobaczymy jak będziesz te "kilka" pieluch do pralki wrzucała....wpierw płukania, bo pieluchy obesrane, tony wody idą na ich choć powieszchone umycie, bo przecież obesranej nie wrzucisz....przesiąkają bokiem, więc od razu dziecko trzeba przebrać z ubrań - nawet fachowe załozenie takiej pieluchy nic nie daje....później pranie, płukanie tak ze trzy razy - odpowiedni proszek, płyn dla dzieci - niech mnie ktoś teraz przekona, że takie w kółko codzienne pranie jest ekologiczne....przecież nie będizesz takiej obsikanej i przepraszam ze tak dosłownie piszę - obesranej pieluchy trzymała dwa dn w czekaniu na kolejne pranie....
            no ale poteoryzujesz sobie jak urodzisz ....
            • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:19
              Przebieralas kiedys dziecko z pieluchy wielorazowej? Ja tak, dwojke, setki razy. I wybacz, ale dyrdymaly piszesz. Zastanawia mnie tylko jak nasze matki nas wychowaly - coz, wynika z tego ze zadna nie pracowala, tylko ciagnela etat praczki w domu. One - nie majac takich udogodnien jak my - super pralek, proszkow antybakteryjnych oraz przymusu prasowania wielorazowek - nie psiocza tak jak wy. I zrozum, ja mam w dupie w co sika twoje dziecko? Ja na pranie nawet 5 razy dziennie bede miala czas i nic tobie do tego. Skoncz swoja indoktrynacje i pouczanie mnie, bo nie stosuje takich zabiegow wzgledem ciebie.
              • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:37
                attiya
                uciekaj bo i tobie sie od ekocieżarnej dostanie zes leniwa i niedouczona wink "Nie podchodz bez kija" w stanie niby blogoslawionym - hehe...Na was tez tak ciąża wpływala? Bo ja mialam inne nastawienie do ludzi, nadal mam, ale nabylam tez pewnej asertywnosci bo juz bardziej doswiadczona jestem i nie dam sobie zrobic z mozgu wody wink

                Kiedys sama tez zakladalam ze to czy tamto bede robila a gdy pol roku nie spalam przy pierwszym maluchu to troche inaczej spojrzalam na matki i nabralam pokory i sluchalam co robia a nie madrzylam sie - coz glupota niedoswiadczonych. Wiele mam in spe stosuje zasade przysrywania innym jakie to one beda idealne matki, a potem nie wyrabiaja ze swoja checia doskonalosci i koncza z depresja poprorodowa bo macierzynstwo je przerasta. Myslaly ze bedzie inaczej, latwiej a przy dzieciach nie zawsze jest lekko i idealnie jak na reklamie, choc to najpiekniejsze co mi sie w zyciu zdarzylo - moje dzieci.

                nanuk
                nie pisz tego bo cie wymelduja z forum tu jedynie sluszne poglady mozna glosic wink
                • attiya Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:53
                  ojtam, ojtam, nie takie oszołomki tu już bywały :d nie mam 20 lat, żeby jakiejś nawiedzonej pannicy się przestraszyć big_grin
                  a że dziewczęciu woda sodowa uderzyła do głowy razem z eko i zaczęła tu swe mądrości głosić, cóż, niech głosi, nie ona pierwsza i nie ostatnia, nauczyłam się nie zwracać uwagi na takowe :d
                  odbierz meila :d
              • attiya Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:51
                tak, przebierałam, pieluchę trzeba umyć pod bieżącą wodą i albo od razu do prania albo do michy z wodą i czekać na większą ilość pieluch. I wcale nie trzeba długo czekać
                a potem do pralki, w sumie jakby się chciało, to spokojne codziennie jedno pranie
                a tu to już chyba nie jest się pro eko
                poza tym moje dziecko to, że przewinęłaś kilka razy dzieci siostry nie stawia się na pozycji eksperta
                co innego czyjemuś dziecku tyłek podcierać - och, wiele ematek zapitalało jako opiekunki do dzieci, więc się nie mądrzyj - co innego własnym dzieckiem zajmować się
                a jak po dwóch trzech miesiącach za wodę zapłacisz ze dwa razy więcej, to szybko ci przejdą te wielorazowe pieluchy
                i ty też dziecko przestań mnie pouczać, zgłoś się tu za pół roku, wtedy może coś do ciebie dotrze
                • ola Re: Ekoterror matek 02.03.12, 11:30
                  najbardziej masakryczne jest nie pranie, ale prasowanie tego cholerstwa. Zwłaszcza po nieprzespanej setnej z kolei nocy, kiedy ledwo stoisz, szew w kroku ciągnie, łapa od żelazka boli. Ja tez byłam nastawiona eko, ale mnie masakryczne noce z pierwszym dzieckiem (karmienie, kupa, ryk, przewijanie, usypianie, 20 minut snu, pobudka na karmienie, kupa, przewijanie, usypianie, 20 minut snu... i tak przez całą noc przez 6 miesięcy) szybko przekonały do pampersów.
                  • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:11
                    Pieluch wielorazowych sie nie prasuje, bo w ten sposob zmniejsza sie ich chlonnosc. I kazdy dostosowuje sposob wychowywania do swoich mozliwosci.
                    A teraz dziecko grzeczniejsze? smile
                    • ola Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:18
                      >I kazdy dostosowuje sposob wychowywania do swoich mozliwosci
                      to bardzo mądre zdanie i powinno być puentą tego wątku. Każdy robi jak mu wygodnie i tyle.

                      Mam dwoje i wcale nie sa grzeczniejsze. Młodsza ma 2 lata i nadal budzi się przynajmniej 3 razy w nocy. Korzystaj ze świętego spokoju póki mozesz...
                      • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:31
                        O kurde, niezle. smile Ale nie pociesze Cie
                        - cora siostry ma 6 lat i budzi sie raz w nocy (domaga sie zarcia, trzeba ja splawiac), a wstaje codziennie o 5.30 niezaleznie od tego, o ktorej poszla spac. big_grin
                        Ja juz zle sypiam w nocy, chyba matka natura tak sprawila, ze przygotowuje nas do nocnego wstawania. Ale to i tak luzik w porownaniu z tym, co masz Ty. smile
                        - -
                        Producentka hormonu szczęścia smile
                        • ola Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:35
                          Nie musisz mnie pocieszać. Mam dwoje dzieci i już na prawdę wiele sytuacji awaryjnych za sobą. Jeszcze więcej przede mną. Dlatego mam uczulenie na tych, co wiedzą lepiej.
                        • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:38
                          thank you

                          nie kompromituj sie tu wiecej - i ty zdecydowalas się na dziecko z taka agresją do kazdego kto mysli inaczej? Zle sypiasz w nocy? Hehe dobre, zobaczysz co to znaczy W OGOLE nie spac w nocy co cie wkrotce czeka smile Twoja agresje tlumacze ta bezsennoscia no bo Matka Polka i bezrefleksyjne krowy? Chyba nie mozesz sie juz doczekac porodu. Ale jak juz na tym etapie jestes taka zmeczona to jak dasz rade z tymi wielorazowkami? wink Trzymam kciuki - daj znac bo jakichs trzech miesiacach wink
                          • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 14:18
                            Polecalabym ci skierowac swoj przenikliwy wzrok w swoja strone. Widzisz/czytasz rzeczy, ktorych nie napisalam. To jakis dar? Zainwestuj w to, nie zakopuj talentu.
                            A. Nie potrzebuje sekundnika. A ty dalej odswiezaj strone sprawdzajac, czy juz sie wpisalam. Dla mnie to koniec rozmowy z toba. Nie bede kopala sie z koniem.
                  • nanuk24 Re: Ekoterror matek 03.03.12, 06:01
                    jezusmaria, ale co ty chcesz prasowac? Tu nie jest mowa o zwyklych tetrowych, tylko o wielorazowych chlonnych z wymienna wkladka.
                    • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 10:12
                      Nie pouczaj. wink
                • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:08
                  Primo - troche wiecej kultuty. Sloma z butow Ci wylazi, a to wstyd - przeciez to eko. Skoro jednak zastosowalas wzgledem mnie agresywna retoryke to...
                  Ad rem, bezrefleksyjna krowo, ktora dotknal analfabrtyzm wtorny:
                  - Gdzie ja ciebie pouczam? Czy wtracam sie w twoj sposob wychowywania dzieci? Dla mnie to mozesz karmic je sciegnami i polewac ropa - ich los szczerze mi zwisa.
                  - O moje rachunki za wode sie nie martw, jesli przyjdzie mi zaplacic trzy razy wieksze to zaplace i nie zbiednieje od tego. Mowisz, ze to nie jest eko? Ha ha na, wskaz mi to tajemnicze miejsce, w ktorym propaguje ten nurt. Czekam z niecierpliwoscia. Wysmianie bzdur z tekstu i wola wychowywania SWOJEGO dziecka tak a nie inaczej to ekoterroryzm? Jestes ze swoja popleczniczka bergamotka po prostu smieszna.
                  - Gdzie stawiam sie w roli eksperta? Wskaz mi. Gdzie?
                  - Napisalam, ze dzieci przebieralam SETKI razy. Wyjezdzalam z nimi SAMA na wakacje. To zadna filozofia. Jesli dla ciebie owszem, to trudno. Ja za czyjs rozwoj (albo niedorozwoj) umyslowy nie odpowiadam.

                  I taka chytra bylas, zeby odpowiedziec komus, kto jeszcze nie jest matka? Idz i o tych rzekomych trudnosciach w pieluchowaniu wielorazowym poopawiadaj innym dziewczynom, ktore przyznaly sie w tym watku, ze wlasnie tak pieluchuja dzieci. Pogadaj o tej wodzie(ciekawe ile wody idzie do wyprodukowania jednej konwencjonalnej pieluchy) i KAZDEJ ubrudzonej kupa pieluszce (co te wasze dzieci jedza..?).
                  I nie bedxiesz mi mowila gdzie i kiedy mam wracac. Zapewniam cie tylko, ze dla mie to koniec rozmowy z toba.Nie przywyklam do znizania sie do takiego poziomu.
                  • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 02.03.12, 13:48
                    pomijając kwestie kultury, to słoma z butów to Tobie, Tank , wyłazi

                    udowodniłaś to tekstem o wodzie i rachunkach
                    • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 14:14
                      Czy ja zagladam w Twoja kieszen? Czemu wiec zagladasz w moja?
                      A teraz badz laskawa porownac ilosc wody potrzebna do wyprodukowania Pampersow z iloscia potrzebna do wyprania pieluch wielorazowych.
                      Mnie koszt wody nie przeraza - zwroci sie dzieki oszczednosciom na Pampersach.
                      A co do kultury - przeczytaj jak attiya zwracala sie do mnie. Per pannico i dziecko. Moze Ty lubisz udawac, ze gdy pluja Ci w twarz to deszcz pada. Twoja sprawa. Ja nie.
                      • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 09:20
                        Thank, w przeciwienstwie do Ciebie ja nie mam taki problemów, że ktoś mi pluje w twarz
                        natomiast ja Ci w kieszeń nie zaglądam, jednak Twoje stwierdzenia "stac mnie o może się lać" swiadczy o buractwie

                        nawet jak Cie stać to człowiek na poziomie nie gada takich głupot i tyle, bo własnie takie zwroty świadcza o słomie

                        i nawet jak ktoś Ci wylicza, ktos sugeruje że rachunki będziesz miała za wysokie- to nie ma znaczenia

                        więcej dystansu, to zwykle plotki przy internetowej kawie, a nie walka o niepodległość
                        • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 10:09
                          Napisz, ze chcesz uzywac wielorazowek, to bedziesz miala. smileDziewczyny tlumacza jak chlop krowie na rowie, a tu ludzie nawet artykulu nie zrozumieli. Witki opadaja.
                          Zas wg mmie o buractwie swiadczy fakt, ze mimo jasnego i klarownego wyjasnienia, iz nawet piorac codziennie wielo, to zuzycie wody bedzie mniejsze niz te potrzebne do produkcji Pampkow, to nadal wpierasz mi, iz jest tam napisane - a, u mnie woda moze sie lac, zarabiam 48k/m-c wiec mnie stac. A to, ze rachunki wzrosna i bede je placila - do cholery, co w tym dziwnego?? Czytanie ze zrozumieniem oraz brak doszukiwania sie drugiego dna w wypowiedziach jest w dzisiejszych czasach za cene zlota?
                          • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 13:16
                            Thank
                            witki to przy Tobie opadaja
                            nie rozkręcaj się
                            napisałas wyraźnie
                            "przyjdzie mi zaplacic trzy razy wieksze to zaplace i nie zbiednieje od tego"

                            i do tego sie odnosiłam, nic nie dopowiadałam

                            niezdrowo się nakręcasz i mówisz że na ciebie plują gdy deszcz pada.Taka prawda

                            I zaczynasz strzelać na oślep
                            • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 14:35
                              Och, wielka szkoda, ze nie zauwazylas przy okazji, iz od poczatku pisze, ze te pieluchy w ostecznym rozrachunku wychodza taniej. Dlategl nie zbiednieje. Paniala wreszcie? Czy moze rozrysowac trzeba? A jesli nakrecanie nazywasz odpowiadanie na posty - coz innego sama robisz? Wybacz, koncze dialog z Toba, bo nie chce mi sie po raz enty powtarzac. Pozdrawiam i zycze milego dnia, szkoda tak pieknego dnia na forum.
              • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 01.03.12, 19:52
                thank you
                a co bedziesz robila gdy bedzie upalne lato, ty z dala od domu, na spacerku
                dziecko sie zalatwilo, pieluch zmienilas i co?
                do reklamówki i na dno wózka, do kosza? po 3 h, po 5 h ( bo jestescie na grillu) otwierasz taka zaparzoną zapackaną pieluchę i robisz to co w domu?

                a jak pojedziecie z dzieckiem na impreze do znajomych, np z nocowaniem?

                a jak bedziesz oddawala do zlobka etc?

                czy te pieluchy zakupkane nie smierdzą w łązience, gdy tak czekaja na swoją kolej?

                i myslisz, ze to naprawdę ekologiczne? w kraju gdzie prad ciagnie sie z węgla? najbardziej nieekologicznego surowca?
                • ally Re: Ekoterror matek 02.03.12, 00:20
                  To, że ktoś używa wielorazowych pieluch, nie znaczy, że robi to zawsze, wszędzie i nie dopuszcza wyjątków.
                  • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 02.03.12, 12:36
                    no to zaraz
                    wyjscie na dluzej z domu to nie wyjatek- to raczej czynnośc regularna

                    więc jesli ktos uzywa i taki i takich to nie nie pisze ze uzywa tylko wielorazówek, tylko stosuje metode mieszaną

                    dlatego sie spytalam bo autorka tego tematu bardzo krytycznie wypowiada sie na temat jednorazówek
                    • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 14:35
                      Odpowiem Ci na Twoje pytania. Nie wypowiadam sie krytycznie o pieluchach jednorazowych, bo naprawde obojetnym jest mi sposob wychowywania dzieci przez innych ludzi. Los mojego dziecka zalezy w duzy sposob ode mnie, wiec tak jak ja preferuje kaszmir/bawelne i w zyciu nie zaloze akrylu, to czemu mialabym stosowac inny model wzgledem mojego syna i trzymac go w pochodnej ropy? Moj chlop chodzi po domu nago - tak jest zdrowo, wiec czemu mam kisic i przegrzewac jadra swego syna? Tylko dlatego zeby jedna z druga nie nazwaly mnie ekoterrorystkami (przy czym ja nigdzie nikogo nie namawiam, wypunktowalam bzdury z tego artykulu). Laczne zuzycie wody wychodzi na niekorzysc Pampersow - dlatego tez fakt, iz przez iles miesiecy czy lat zaplace wiecej za wode po prostu mnie nie przeraza. Summa summarum te pieluchy wyniosa mmie taniej.
                      A co do pytan:
                      - Na spacer bede brala wielorazowe i ekologiczne, np.z Rossmana. W ilosciach takich jak Ty bys brala. Jak sama wiesz, w pieluchy mozna wlozyc papierek - o ile dziecko jest starsze i zdrowe to wydala zwarte stolce i naprawde pielucha nie jest ufajdana. A jak bedzie, to po powrocie do domu zapiore. Teraz piore co dwa dni, przy dziecku bede prala codziennie. Eeentualny zapach (?) zniweluja olejki eteryczne, antybakteryjne, np. z drzewa herbacianego. Z tego co wiem, to ludzie rowniez nie wychodza do smieci z kazdym pampersem??
                      Dziecka do zlobka nie oddam, nie musze pracowac, moge
                      spedzac z nim czas. Calonocne-imprezy to nie miejsce dla dzieci. W podroz wezme jednorazowe ekologiczne i wielorazowe. Masz jesxcze jakies pytania? Moze warto je zadac tym, ktore pieluchuja tak swoje dzieci. Ja pieluchowalam tylko te siostry. A. W poczatkowym okresie oczywiscie bede uzywala jednorazowek, dopoki synowi nie unormuje sie wyproznianie.
                      -
                      Producentka hormonu szczęścia smile
                      • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 09:23
                        Calonocne-imprezy to nie miejsce dla dzieci.

                        ja nie móie o calonocnych imprezach
                        mówie o wyjezdzie do znajomych na pogaduszki, gdzie uznajecie ze zanocujecie, albo zostaniecie na weekend

                        nie trzeba od razu chlac i nie musi bębnić muzyka


                        i wyluzuj sie, bo zaraz pekniesztongue_out
                        • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 10:18
                          Nie zaraz tylko za kilka tygodni. big_grin O moj luz sie nie martw, mam go w nadmiarze. wink Jedyny luz jaki mnie martwi, to ten po porodzie. wink))

                          Naprawde nie widze potrzeby ciagania wszedzie dziecka z soba. Ale skoro zostane na noc, to tylko u ematki, zeby w razie „W” poratowala Pampersem. smile))
                          • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 13:23
                            no widzisz, tak się z Tobą rozmawiam
                            ja mówie, ze czasem może będziecie chcieli z dzieckiem pojechac gdzies na weekend- to ty walisz- nie ma potrzeby WSZEDZIE go ciągac?

                            a czy ja mówie, ze dziecko trzeba wszedzie ciagać? otoz nie, ale czasem cchemy z nim gdzieś wyjechać, wyjść, pojechać, kogos odwiedzić, zostacz nim na noc,a czasem bez oczywiscie, ale wtedy nie ma problemu, o ktorym rozmawiamy, więc tej kwestii nie poruszam

                            i kto tu sobie dopowiada?
                            • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 14:46
                              Nieprawda. Wcale nie piszesz, ze moze chcielibysmy wyjechac gdzies czasami na weekend, tylko o odwiedzinach u znajomych, zmianie planow i calonocnej imprezie. smile
                              Otoz nie zwyklam zostawac u kogos na noc bez zapowiedzenia, upieram sie przy swoim, ze to nie miejsce dla dziecka (za małe), a jak wyjezdzam na weekend np. w gory albo jade ponurkowac, to oczywiste jest dla mnie, ze zabieram z soba sprzet. W tej sytuacji pieluchy mojego dziecka to pikus zarowno pod wzgledem gabarytowym jak i logistycznym.
                              • thank_you Re: Ekoterror matek 03.03.12, 14:52
                                I wiesz, wydaje mi sie, ze wychowanie takiego malucha na przyzwoitego czlowieka to wyzwanie wieksze, niz zabranie dla niego odpowiedniej ilosci pieluch badz znalezienie sklepu. Ale coz, sa ludzie, ktorzy kochaja stwarzac sobie problemy. Ja wierze , ze wszystko da sie jakos po ludzku rozwiazac - nawet gdyby za pieluche miala sluzyc koszula taty. Adieu.
                                • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 15:00
                                  i widzisz Thank? zacznij robic to co mówisz, a nie tylko gadac

                                  20 min wcześniej mówisz ze konczysz z forum, bo za łądna pogoda, ze skzoda czasu, a nada 20 min później siedzisz i odpisujesz

                                  i międlisz w kółko jedno i to samo, na jedno zdanie Ty odpowiadasz 50, zapewniając wszystkich wokoło jaka jestes i bogata i doświadczona i pewna, jakie masz zwyczaje, a przy okazji poprawiasz sobie humor jazda po innych. Jakbyś była taka och i ach to byś była ponad tą głupią dyskusję o ekologi młodych matek, a tak przyganiał kocioł garnkowi

                                  idź na spacer, przeiwetrz się, a i tak wrócisz i opowiasz, przysrywając albo mi ( bogu ducha winnej, albo innej) jaka jestes wspaniała i doświadczona, jak to nikt nie umie czytać, a jedynie Ty wiesz kto co miał na mysli i jaki jest
                                  good luck
                • syswia Re: Ekoterror matek 02.03.12, 04:21
                  o matko, rzeczywiscie - problem straszny

                  po pierwsze - na wyjatkowe okazje typu podroz, wizyta u lekarza itd. mozna zalozyc wyjatkowo pieluche plastikowa
                  a po drugie jak nie - to pakujesz zawinieta brudna pieluche do torebki a w domu wrzucasz do pralki - w czym problem? ja nigdy niczego nie strzasalam ani nie plukalam, jesli sie nie dalo - wszystko szlo do pralki
                  nie wiem, jak jest w zlobkach... byc moze rzeczywiscie jest to problem, jesli personel jest twardoglowy
                  po trzecie - u mnie nie smierdzialy, bo wrzucalam je od razu do pralki z woda i proszkiem (mam ladowana od gory) i pod koniec dnia pralam ladunek - to juz sobie wyobrazam jak cuchna gory plastikowych pieluch (z kazda z osobna paradujesz do zsypu ?)
                  • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 02.03.12, 12:39
                    ja mialam pieluchowego syna 10 lat temu, wiec uzywałam wtórnie reklamówek z auchansuspicious

                    i pakowałam je w woreczek, do kosza zamykanego, ktory czesto oprózniałam- nie pamietam czy raz dziennie czy 2
                    wreczałam chłopu lub sama wyrzucałam jak wychodziłam

                    i przepraszam za dociekliwośc
                    ale jak dziecko juz robiło twardsza kupke i dośc dużą, to też nie strząchałas do wc tylko wszystko do pralki?
                    • syswia Re: Ekoterror matek 03.03.12, 02:42
                      Jak twardsza, to strzasalam do kibelka. To chyba zadna filozofia wink
                      • nanuk24 Re: Ekoterror matek 03.03.12, 06:04
                        to nawet na pampersach jest napis, by przed wyrzuceniem pieluchy, zawartosc wyrzucic do sedesu
                      • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 03.03.12, 09:25
                        syswia napisała:

                        > Jak twardsza, to strzasalam do kibelka. To chyba zadna filozofia wink
                        >

                        pewnie że nie filozofia, tylko uderzylo mnie " ja tam nic nie strzasam, wrzucam wszystko do pralki"
                        • syswia Re: Ekoterror matek 03.03.12, 18:38
                          chcialam byc taktowna, ale sama sie prosisz....
                          to jest dokladny cytat z mojej wypowiedzi:
                          "ja nigdy niczego nie strzasalam ani nie plukalam, jesli sie nie dalo"
                          wystarczy czytac dokladnie, bez zafiksowania na swojej racji...
                          ot tyle
              • aneta-skarpeta Re: Ekoterror matek 01.03.12, 19:53
                i jeszcze jedno
                moja mama mawiała- boze jaki macie teraz luksus z tymi pieluchami, mi sie wnetrznosci przewracaly jak musialam paprac sie w tych pieluchach dzien w dzien

                i mama zyła, ale jak sama mówi- co to bylo za zycie?suspicious
                • thank_you Re: Ekoterror matek 02.03.12, 15:02
                  Widzisz, ile kobiet, tyle opinii i sposobow wychowywania. Moja mama - gdy urodzil jej sie
                  pierwszy wnuk - zainwestowala nawet w mini magiel. Zeby mozna bylo szybko tetre prasowac. To bylo kilka lat temu, potem dowiedziala sie o wielorazowkach. Nie rozumiem negowania tego systemu pieluchowania. Tym bardziej, ze nikt w tym watku nie szydzi z Pampersow a broni sie ich jak niepodleglosci. smile
              • pinkdot Re: Ekoterror matek 03.03.12, 14:02
                Ja na pranie nawet 5 razy dzie
                > nnie bede miala czas i nic tobie do tego. Skoncz swoja indoktrynacje i pouczani
                > e mnie, bo nie stosuje takich zabiegow wzgledem ciebie.

                Jednego mnie życie nauczyło, lepiej nie być zbyt pewnym tego co się BĘDZIE robić, na co się BĘDZIE miało czas. Pisałam tu identycznie będąc w ciąży, też przeszłam fazę "eko" i teraz mam już chyba bardziej zdroworozsądkowe podejście do życia...Na cholerne pieluszki wielorazowe wydałam ponad 200 funtów, używałam parę miesięcy i było mi z tym źle - dziecko miało wielki odwłok (formowanka i otulacz) i nie miało takiej swobody ruchów jak w pampersie, ciągłe pranie i suszenie mnie wykańczało, machnęłam ręką, przesiadłam się na pampersy i nagle jakoś łatwiej się zrobiło. Teraz trochę śmieję się z siebie-ekowojowniczki z czasów ciążowych i po części zwalam to na jakieś hormonalne zaćmienie...jak przyszło co do czego wolałam czas poświęcić na odpoczynek z maluchem wtulonym we mnie, nie na wieczne pranie-wieszanie prania.
        • donkaczka Re: Ekoterror matek 01.03.12, 13:20
          bergamotka, wez wyluzuj
          ja mam trojke i uzywalam wielorazowek, jakos sie dalo
          robilas co ci pasuje, innym pasuja pieluchy, noszenie, karmienie itd, po co afere robic?
          wokol mnie chustuja znajomi z checia, pozyczam chusty, ucze wiazac, kazdy zadowolony
          wielorazowek sporo matek uzywa, choc osobiscie znam tylko jedna, wiekszosc tez karmi i gotuje dzieciom
          ale kiedys juz zauwazylam, ze ciagnie swoj do swego i najczesciej znamy ludzi o podobnych postawach i pogladach
          • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 13:52
            Wyluzować to powinny ekomatki - teraz widzę ze naprawdę to są terrorystki wink A niech każdy robi co chce i uważa za stosowne i dobre dla swojego dziecka. Moim zdaniem tekst był na luzie a jesli chodzi o chuste to mi lekarze mówili, ze opinie są różne. Na pewno trzeba sie wyszkolic s jak ja wiązać, nosić maluszka i nie kazde dziecko ja lubi. Jeden maluch lubi być bujany w wózeczku, drugi noszony na rękach, trzeci zasypia bedac glaskanym po pupie, czwarty z pieluszka w lapce i co komu do tego? Uszczesliwanie ludzi na siłę wink Moje dzieci są wychowywane w duchu eko ale troche innym niz proponują ekoterrorystki. A mamy ktore tez maja do tego dystans czesto boja sie odezwac by nie wyjsc na zacofane wink
    • katia.seitz Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:28
      Ja się z tym słynnym ekoterrorem spotkałam tylko w internecie... A tak, w realu, to wszyscy używali pampersów i wózków, karmili dzieci słoiczkami. Owszem, większość kobiet karmiła piersią, ale jak któraś dokarmiała MM lub przechodziła na butelkę, to nikt tego faktu nijak nie komentował. Nie znam nikogo, kto miałby wyłącznie drewniane zabawki i nosił dziecko tylko w chuście smile
    • 18_lipcowa1 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:30

      >
      > Ja karmiłam tylko 4 miesiące bo nie miałam pokarmu,

      kocham te mity wink


      Natomiast uwazam ze przegiecie w zadną strone nie jest dobre, Reni J to sie powinna leczyc.
      Ja jestem tak lekko za eko ale tylko troszke.
      • ally Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:33
        > Natomiast uwazam ze przegiecie w zadną strone nie jest dobre, Reni J to sie pow
        > inna leczyc.

        Eee tam. Przynajmniej ją do telewizji śniadaniowej regularnie zapraszają i ma dziewczyna po raz drugi swoje 5 minut wink
      • gryzelda71 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:51
        Mity powiadasz....
        Cóż gdybym miała jedno dziecko dałabym sobie wmówić,że to wina mojego nastawienie,wszak pokarm w głowie powstaje hehe,że nie wyrabiałam z produkcją pokarmu.
        Ale przy drugim było dokładnie to samo.
        Ale czy syty głodnego zrozumie?Nie.smile
    • mama_kotula Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:36
      bergamotka77 napisała:
      > Co takiego jest w tym tekście, że komentarze są tak agresywne?

      Poczytaj komentarze, to się dowiesz - przecież komentujacy zarzucają głównie to, że autor artykułu nie zrobił ŻADNEGO researchu, nawet nie skorzystał z google i umieścił w artykule stek nieprawdziwych informacji (choćby to, że w chuście nosi się noworodka ze złączonymi nogami czy to, że nie ma ekologicznych pampersów).

      Serio, nic tylko zostać dziennikarzem. Można nie wykazywać żadnych pozorów inteligencji i płodzić takie pseudoslajdshowy jeden za drugim, i mieć z tego konkretną kasę. Chyba o tym pomyślę, zgłoszę się gdzieś.
      • best_bej Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:42
        i już usuneli artykułsmile
        to jest siła opinii ematkismile
      • bergamotka77 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:43
        Wszyscy piszą, że bzdury ale nikt nie podaje faktów - masakra to eko to jak jakaś religia zaczyna być. Temat jest na topie, nie wypada podważyć jedynej słusznej prawdy - chore to jakieś. Używam rozsądku choć idea eko jest mi bliska.

        Ally co jest obraźliwego w nazwaniu kogoś fanatykiem - to stwierdzenie faktu:

        "Fanatyzm (łac. fanaticus - zagorzały, szalony) – postawa oraz zjawisko społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."

        Warto znać znaczenie słów wink


        • ally Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:49
          > "Fanatyzm (łac. fanaticus - zagorzały, szalony) – postawa oraz zjawisko s
          > połeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś pogląd
          > ów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest skrajna
          > nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."


          Pasuje jak ulał do wypowiedzi niejakiej thank you w tym wątku, prawda? smile
          • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:55
            Jak nie jak tak? wink
        • mama_kotula Re: Ekoterror matek 01.03.12, 13:10
          bergamotka77 napisała:
          > Wszyscy piszą, że bzdury ale nikt nie podaje faktów

          ?? ale o czym ty piszesz?
          jakich faktów?

          Ona nie pisze, że niebycie eko jest lepsze niż bycie eko, tylko podaje NIEPRAWDZIWE informacje na temat bycia eko, celem udowodnienia, że eko jest złe.


          Autorka artykułu napisała "noworodka nosi się w chuście ze złączonymi nogami i to jest be"
          wejdź na jakąkolwiek stronę chustową i poczytaj, jakie pozycje są zalecane dla noworodka - tego autorka nie zrobiła. jakby zrobiła, to by się dowiedziała, że wiązanie w pozycji kołyski jest mniej zalecane niż pozycja z nogami na żabkę; nie mówiąc o tym, że większość dzieci tej pozycji nie lubi i 99% znanych mi chustowych lasek wiąże tak, aby ten nieszczęsny noworodek miał nogi odwiedzione (czyli w pozycji zalecanej przez ortopedów i zdrowej)

          Autorka wątku napisała również, że nie ma ekologicznych pieluch jednorazowych - to samo. Wystarczy wpisać w google i wtedy się okazuje, że - niespodzianka, jednak są.

          Autorka wątku napisała też, że pieluchy wielorazowe = tetra. owszem, tetra jest rodzajem pieluch wielorazowych, ale na litość, oprócz tetry jest 150 rodzajów pieluch wielorazowych.

          brak jakiejkolwiek wiedzy o tym, o czym się chce napisać artykuł - to jest główny grzech pani ałtoreczki. bo można, oczywiście można a nawet trzeba polemizować z trendem eko, ale najpierw trzeba wiedzieć, z czym się polemizuje. Problem w tym, że informacje, które można było wygooglać, obaliłyby wszystkie argumenty autorki i nie miałaby czego napisać. Tyle.

          A artykuł zniknął. ciekawe dlaczego tongue_out (choć pewnie zaraz się dowiem, że za chamstwo w komentarzach)
      • ally Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:44
        Pocieszę Cię, że ta kasa to jednak mała. Choć i tak za coś takiego powinnam być żadna. No ale może napisał to praktykant wink
        • thank_you Re: Ekoterror matek 01.03.12, 12:54
          Przekladajac poziom wiedzy tego autora - coz, dobrze ze nie zostal lekarzem. wink Wzroslaby smiertelnosc w jego rejonie. smile))
    • glagonia Re: Ekoterror matek 01.03.12, 13:01
      Ja też jakoś nie obserwuję ekoterroru wokół siebie. Raczej totalny brak eko-świadomości (nie tylko u matek tylko tak ogólnie).
      A artykuł jest załamująco głupi, o czym pisały tu już niektóre emamy.
    • triss_merigold6 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 13:19
      Najwyraźniej funkcjonuję w dość normalnym otoczeniu, bo z ekoterrorem w realu się nie spotkałam: wszystkie równo używają pampersów, piorą w dzieciowych proszkach do prania, dają słoiczki, koło 5. miesiąca zaczynają wprowadzać nowe pokarmy, dają smoczek niemowlakowi w dziób, a jak chcą to dokarmiają mlekiem modyfikowanym.
      Chusty (takiej łódki, a nie wiązanej) używałam tylko przy bardzo małym niemowlaku, tak do 3-4. miesiąca życia i to na krótkie wyjścia.
      • ally Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:31
        > Najwyraźniej funkcjonuję w dość normalnym otoczeniu, bo z ekoterrorem w realu s
        > ię nie spotkałam:

        Wiesz, ja znam wielu ludzi zajmujących się ekologią i mających dzieci i też żadnego terroru nie zaobserwowałam.

        > Chusty (takiej łódki, a nie wiązanej) używałam tylko przy bardzo małym niemowla
        > ku, tak do 3-4. miesiąca życia i to na krótkie wyjścia.

        Podejrzewam, że niektórym to wystarczy, by określić Cię mianem oszołomki. Pytanie tylko, czy to aby nie projekcja smile
        • glagonia Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:37
          Ja podejrzewam, że wręcz ja z moimi ekologicznymi zachowaniami (a wcale nie jestem ekologiczną fanatyczką) jestem nieraz postrzegana jako dziwadło. No bo po co segregowac śmieci i zanosić je 300 m do odpowiednich koszy, jak pod domem stoi kosz na wszystko?
          A co do gotowania i słoiczków - to dla mnie różnica jest przede wszystkim ekonomiczna. Przy okazji - moje jedzenie było smaczniejsze smile
        • triss_merigold6 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 16:43
          Projekcja. Nie robiłam tego z powodów ideologicznych tylko dlatego, że te parę razy latem nie chciało mi się brać wózka, żeby odprowadzić/przyprowadzić starszaka.
          Chustę wiązaną uważam za przereklamowaną pomyłkę i w ogóle długie noszenie dziecka uważam za pomyłkę szkodliwą dla kręgosłupa.
    • gazeta_mi_placi Re: Ekoterror matek 01.03.12, 14:33
      U mnie ekologia objawia się oszczędzaniem wody i kosmetyków (mam stosunkowo mało kosmetyków, zaś biorę prysznic co 2-3 dni).
    • izabellaz1 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 14:43
      W dzisiejszym środowisku bycie eko, to w zasadzie postawa, która może jedynie dobrze działać na nasze sumienie smile
    • nanuk24 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:03
      A ja nie wiem, co nieekologicznego jest w wozku.
      A chusty uwazam za przereklamowane talatajstwo.
    • na_pustyni Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:29
      Karmiłam 10 miesięcy, chciałam do roku, ale ze względów zdrowotnych nie mogłam. Dziecko nie rozpaczało, samo się odstawiło można rzec. Miałam cc, a po nim mega wielki i bolesny nawał pokarmu. Nikt mnie w szpitalu nie pytał, czy chcę karmić, czy nie - przyniesiono mi dziecko z poleceniem nakarmienia. Samo karmienie traktowałam jak niezbędną czynność, nie dorabiałam do tego ideologii o nawiązywaniu więzi i innych pierdołach. I nie wiedziałam, że moje piersi będą tak paskudnie wyglądać po karmieniu... smile
      • beti222 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 18:27
        na_pustyni napisała:

        > Karmiłam 10 miesięcy, chciałam do roku, ale ze względów zdrowotnych nie mogłam.
        > Dziecko nie rozpaczało, samo się odstawiło można rzec. Miałam cc, a po nim meg
        > a wielki i bolesny nawał pokarmu. Nikt mnie w szpitalu nie pytał, czy chcę karm
        > ić, czy nie - przyniesiono mi dziecko z poleceniem nakarmienia. Samo karmienie
        > traktowałam jak niezbędną czynność, nie dorabiałam do tego ideologii o nawiązyw
        > aniu więzi i innych pierdołach. I nie wiedziałam, że moje piersi będą tak pasku
        > dnie wyglądać po karmieniu... smile

        Eh, no właśnie, dzisiaj nawet z koleżanką rozmawiałam na temat karmienia i szpitalnych historii, że nikt nie pyta o zdanie tylko masz i karm. Ja jeszcze nie zdecydowałam do końca czy chcę karmić piersią, jeśli się zdecyduję, to pewnie na krótko i mam nadzieję, że są sposoby na zatrzymanie laktacji. Tak silna propaganda na karmienie piersią i presja społeczna powodują, że kobiety często decydują się na ten sposób karmienia wbrew sobie, co nijak ma się do nawiązywania bliskości emocjonalnej z dzieckiem.
        • arkanna Re: Ekoterror matek 03.03.12, 11:16
          Jaka propaganda. piszesz takie idiotyzmy ze az zal czytac.
    • nanuk24 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 15:39
      ja sie ogolnie za ekomame nie uwazam, ale uzywam pieluch ekologicznych jednorazowych(tak, sa takie na rynku, wbrew temu, co pisze autor), mialam epizod z pieluchami wilokrotnego uzytku i musze powiedziec, ze fajne sa, niestety, w moim przypadku, lenistwo zwyciezylo, ale i tak do nich wroce wkrotce.
      Zupki gotuje sama, sloiczki(organic) podaje sporadycznie, kiedy jestem poza domem albo nie mam czasu gotowac. Nawet te organic sloiczki wszystkie smaukuja tak samo, mimo innego skladu, co mnie to zastanawia. Soki sama wyciskam z owocow, uzywam szklanych miseczek, wczesniej szklanych butelek.
    • marychna31 niemogę nie napisać 01.03.12, 16:16

      że to problem z dupy.

      Bardzo, ale to bardzo chciałabym mieć takie problemy.
      • marychna31 "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 16:17

        • ledzeppelin3 Re: "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 16:43
          Po 4 dzieci wiem, ze może być RÓZNIE, a dla każdego jego problemy sa najwieksze na swiecie..
          Choć zgadzam się, że przy takich problemach jak przewlekła choroba czy strata dziecka czy niemozność nakarmienia dziecka nie dlatego, ze mamy ambicyjkę byc matka roku i karmić cycusiem 18 miesiecy, ale dlatego, ze nie mamy kasy od pierwszego do pierwszego, to sa smieszne problemy,
          • liberica1 Re: "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 16:55
            Ze mnie kiepska matka bo ja w ogóle pokarmu nie dostałam, nic a nic. Próbowano wywołać i nici. Wtedy to nie było śmieszne, pranie mózgu miałam że hej.
            • izabellaz1 Re: "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 17:04
              Pewnie się nie starałaś!!!

              (żartuję oczywiście)
              • liberica1 Re: "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 18:43
                Ojjj tak tongue_out
                Wkur... mnie takie podejście do karmienia. Pierwsze pytania lekarzy, znajomych mam: "A dziecko jest karmione piersią?" Nie kur... drobiu jeszcze nie je! Niech sobie matki karmią piersią nawet do 18 r.ż., ich sprawa. Każda musi mieć wybór, nie sprowadzajmy jakości bycia dobrą matką do roli dojnej krowy. Nie licytujmy się wyższością pieluch jedno lub wielorazowych, prania w proszku czy w orzechach, w pralce czy na tarce.
          • 18_lipcowa1 Re: "nie mogę" oczywiście nt 01.03.12, 18:29
            dla niektorych karmienie 18 mies to norma a nie ambicyjka
            dziwne ze lekarz tego nie wie
    • undoo Re: Ekoterror matek 01.03.12, 18:16
      Ten artykul to stek niesprawdzonych nigdzie bzdur. Zenada, Dziecko jako gazeta siegnelo nizej poziomu Faktu. Zaden redaktor naczelny dzieciowego pisma nie powinien byl czegos takiego do druku puscic. Mnie osobiscie rozsmieszyl i przerazil, ale nie pierwszy raz pani redaktor J.R. popisala sie ignorancja. Gdzies cos uslyszy, zabrzeczy jej i skrobie artykulik, jak wymienione wyzej zwierze o astronomii.
    • nabakier Re: Ekoterror matek 01.03.12, 18:25
      Nie przejmuj się, niektórzy tak mają, że muszą sobie uporządkować świat wedle szufladek, a potem tych szufladek bronic jak niepodległości. Nie potrafią inaczej. Ich strata, nie Twoja. Współczuj, i rób swoje smile
    • kawka74 Re: Ekoterror matek 01.03.12, 19:00
      Tekst widziałam - kolejny twór eDzieckowy, do którego pisania autor się nie przygotował.
      Ekoterror obserwuję wyłącznie w internecie, i to na niektórych forach, a i to nie zawsze w tak wynaturzonej postaci. W realu nikogo z takim ekozajobem nie znam.
      • czar_bajry Re: Ekoterror matek 02.03.12, 00:14
        Absolutnie nie jestem ekologiczna. Moje dzieci są butelkowe i słoiczkowesmile
        Były wożone w wózku i nawet mi nie przyszło do głowy aby wsadzić dziecko do chusty.
        Auta używam codziennie, dzieci jedzą maca i pizze oraz słodycze.
        Mam tv w domu i nie wydzielam czasu spędzonego przed nim.
        I o zgrozo wytłumaczyłam córce iż to, że karmi butelką nie oznacza iż jest złą matką.
        Położna w szpitalu była oburzona na moje stwierdzenie .... jeżeli są problemy z karmieniem to trzeba butelkę podać....

        Chyba trzeba odebrać mi dziecitongue_out
    • franczii Re: Ekoterror matek 02.03.12, 04:46
      Nie widze ekoterroru w otoczeniu. Sama jestem eko zrownowazona a nie nawiedzona. Czyli jestem pozytywnie nastawiona do eko ale nic na sile i wbrew zdrowemu rozsadkowi. Czyli jak sie nie za bardzo da to nie rozpaczam. Korzystam z samochodu umiarkowanie, kiedy i gdzie sie da to pieszo i rowerem jezdze i ucze tego samego dzieci, nauczylam tez meza co jest nie lada sukcesem zwazywszy ze Wlosi maja tylki przyspawane do siedzen samochodowych.
      Karmilam piersia do okolo roku po czym odstawilam bez zadnego wysilku. Znow zadzialal zdrowy rozsadek bo dzieci jadly juz tylko w nocy, co mnie wykanczalo wiec postanowilam z tym skonczyc.
      Pieluch wielorazowych nie uzywalam bo nie bylo w normalnym handlu ale gdybym mogla na probe kupic w sklepie to jestem pewna , ze bym sprobowala i calkiem mozliwe, ze bym uzywala bo wypranie nie jest dla mnie zadna robota. Oczywiscie z pampersow na dluzszych wyjsciach czy wyjazdach bym nie zrezygnowala.
      Dzieci karmilam samodzielnie przygotowanymi daniami. Jest to naturalna kolej rzeczy bo ja sie odzywiam malo przetworzonym jedzeniem wiec takie nawyki zywieniowe chce dzieciom przekazac. Korzystalam ze sloiczkow z miesem, ryba, owocami na wyjazdach i wyjsciach.
      Kosmetyki nie sa eko, musze kupowac specjalne bo mam dzieci zagrozone azs. Ale kieruje sie zasada im mniej kosmetykow tym lepiej. Nigdy nie uzywalam chusteczek nawilzanych w domu, zawsze wode i mydlo przy przewijaniu. Chusteczki tylko w miejscach gdzie nie bylo lazienki. Nie uzywam plynow do zmiekczania tkanin.
      Chuste zakupilam przy drugim dziecku i malo uzywalam ze wzgledu na upaly. Gdybym mieszkala w innym klimacie niz wloski to niewukluczone, ze chusta bylaby wygodniejsza niz wozek.
      Zabawki moje dzieci wola plastikowe wiec takie glownie dostaja.
      • franczii Re: Ekoterror matek 02.03.12, 04:47
        Aha, my sie generalnie zdrowo odzywiamy ale raz na jakis czas do Mcd chodzimy.
    • stukostrach-jeden Re: Ekoterror matek 02.03.12, 07:23
      Artykuł to stek bzdur, jak zwykle z reszta na gazecie. Napisany pewnie przez osobę co dzieci najwyżej widzi na spacerze albo na obrazku.
      • vero-ni Re: Ekoterror matek 02.03.12, 08:30
        Chyba wczoraj taka ekomatka, cos tam przemawiała w tv sniadaniowej...taka troche nawiedzona mi sie wydała, natomiast ja zupełnie nie zauważyłam tego trndu w swoim otoczeniu, a młodycz mam tu sporowink
    • mama_kotula ;-) 02.03.12, 11:19
      A jednak tongue_out

      www.edziecko.pl/edziecko/1,79313,11270895,_Macierzynski_ekoterror___6_zasad__ktore_mozesz_zlamac_.html
      • mysia125 Re: ;-) 02.03.12, 11:56
        mama_kotula napisała:

        > A jednak tongue_out

        Pozytywnie zostalam zaskoczona tongue_out

        (tylko dlaczego why ten slajdoprzesuwacz przebil sie?)

      • ally Re: ;-) 02.03.12, 12:11
        Jak ja nienawidzę tej retoryki: "6 zasad, które MOŻESZ złamać" (Naprawdę mogę? Uff!) , "10 swetrów, które MUSISZ mieć", "15 szminek, które POKOCHASZ". Aaa.
    • edelstein Nie jestem eko! 02.03.12, 12:23
      1.karmilam 3tyg.i z ulga przeszlam na butle,moje piersi duzo lepiej sprawdzaja sie w funkcji reprezentacyjnej i seksualnej,niz jako mleczarnia.Zaluje,ze wogole karmilam piersia.
      2.uzywalam tylko wozka,moje dziecko urodzilo sie z waga ponad 4kg,z powodow zdrowotnych wolno mi nosic ciezary do 3kg,a i tak nie uniknelam rehabiltacji,bo syna musialam podnosic.
      3.Zabawki ma plastikowe i drewniane,woli plastikowe.Moim ulubionym gadzetem byla kolyska FP na baterie,dzieciak bujal sie kazdego dnia,4grube baterie starczaly na tydzien.
      4.ubranka wylacznie nowe,stare sprzedaje lub oddaje
      5.pampersy,i bez tego mialam prania nadmiar.
      6.uzywam kosmetykow jakie mi pasuja,mam w nosie ich ekologicznosc.
      Pierwsze dwa lata dziecka wspominam super,przespane noce od 4tyg.zycia,luz,czas na zabawe i macierzynstwo.Bunt dwulatka byl najgorszy.Teraz znow jest lajt.

      --Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
      • pulcino3 Re: Nie jestem eko! 02.03.12, 13:14
        nie otwiera mi się strona, czyżby poleciała w kosmos?suspicious
        • aagnes Re: Nie jestem eko! 02.03.12, 13:59
          A od kiedy to 'ekologiczne' wielorazowe pieluchy sa eko???? pranie ich w kolo macieju, proszki, zużycie wody i pradu to pies?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka