Widziałyście ten tekst o ekoterrorze?
www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,11252404,Macierzynski_ekoterror___6_zasad__ktore_mozesz_zlamac.html
Poziom agresji ekomatek sięgnął bruku. Naprawdę nie wypada mieć odmiennej opinii w tym kraju albo napisać czegoś lekko, żartobliwie bo od razu babony zlinczują. Co takiego jest w tym tekście, że komentarze są tak agresywne? Współczuję dziennikarzom, napisanie czegoś wbrew aktualnej modzie to jak kij w mrowisko

Dla mnie niektóre poglądy Jusis to brednie - czytałam jej książkę i masę bzdur wyczytałam.
Ja karmiłam tylko 4 miesiące bo nie miałam pokarmu, używałam wózka, dzieci mają i drewniane i plastikowe zabawki, gotuję zupki i używam też słoiczków bo mam alergika i tak zalecił lekarz. Chusty nie miałam, wydaje się fajna, ale bałabym się ze maluch się tam poddusi zwłaszcza że latem, gdy urodziłam były straszne upały. Poza tym moje dzieci były bardzo duże gabarytowo i byłoby ciężko gdyby wisiały cały czas na mnie. Ubranka po dzieciach rozdaję i dostaję po dzieciach brata i znajomych, czasem dokupuję nowe. Używam pampersów, nie znam nikogo kto używałby pieluch ekologicznych! Pewnie są ale drogie albo mało skuteczne. Używam dobrych ekologicznych kosmetyków, wyłączam światło w zbędnych miejscach, nie marnuję jedzenia, segreguję śmieci, unikam używania auta kiedy się da choć na co dzień się nie da - mieszkam pod miastem. A jak jest u was z tym ekomacierzyństwem?