Dodaj do ulubionych

żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!!

14.06.04, 18:53
Zamykam konto w tym cholernym w banku! Hurrrraaaaaaaaaaa!
I nic nie stłumi mojej radości! Nic! Nawet to, że stałam dziś w sześciu
kolejkach:
2 razy do kasy - 2 godz.
raz do obsługi konta - 40 min
raz do zastrzegania karty (której zresztą na oczy nie widziałam) - 30 min.
dwa razy do kredytów w ROR - 1,5 godz.
Razem czas spędzony w banku: uwaga.............. 5 godzin i 20 min !!!!!!!!!

Proszę bardzo, ktoś pobije mój rekord? I na dodatek jeszcze tego konta nie
zamknęłam sad Muszę iść znowu pojutrze. Ale zamknę! PKO może się bronić, ale
ja się nie ugnę! będę walczyć! smile

Dziewczyny, na miłość boską, zastanówcie się 50 razy zanim założycie konto w
PKO BP.


Obserwuj wątek
    • mamamarka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 18:56
      Hehe gratuluję!!!!
      tylko uważaj bo za miesiąc przyślą Ci pismo, że musisz zapłacić opłaty
      manipulacyjne w kwocie 3.14 czy coś w tym rodzaju smile
      pozdrawiam
      • gag10 Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 08:43
        No własnie, ja jak zamknełam konto to jeszcze 3 razy dostawałam wyciągi o
        rzekomym zadłużeniu w wysokości 0,94 zł i to w kilku kopertach. Kilkakrotne
        chodzenie i wyjaśnienia, że już nie mam konta nic nie dawały bo niby ktos się
        pomylił i nie pobrał ode mnie opłaty przy zamykaniu. Stwierdziłam OK weźcie ode
        mnie te 0,94 i wtedy okazało się, że mam zapłacic ale nie 0,94 tylko cos ok. 2
        zł dokładnie nie pamietam. Dla świętego spokoju powiedziałam dobrze tylko był
        numer jak poszłam zapłacic bo Pani w kasie nie chciała mi przyjąć pieniedzy. Z
        prostego powodu - konto na które chciałam wpłacic juz nie ISTNIAŁOsmile Brawo
        tylko ona jedna to stwierdziła. W końcu udało mi sie sprawę wyjasnić ale
        dopiero ja zrobiłam awanturę, że następnym razem będe szła od razu do
        kierownika a nie do dysponentek. A zapomnniałabym, jak zamykałam konto to pani
        w okienku zabrała moje czeki, podarła je, przecięła kartę a na samym końcu
        poprosiła mnie o dowód osobisty! Tym sposobem mogłam zamknąć konto każdego
        innego. Oj dobrze, że sie z nimi rozstałam. Nie zdizw sie więc jak w niedługiej
        przyszłości zobaczysz w skrzynce pocztowej korespondencję z PKO BP, po nich
        można sie wszystkiego spodziewać. Pozdrawiam.
      • jukka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 15:05
        a wiecie, że możecie mieć rację? jedna baba w okienku, zastnawiała się, czy
        doliczyć mi za coś tam 4 zł. Wreszcie nie doliczyła, za rok sie pewnie obudzi,
        i każe mi płacić z odstekami...
    • mamaestery Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 19:23
      zazdroszczesmile
      kilka lat temu tez robilam "podchody" ze zrezygnowaniem z konta w tymze
      baku,niestety zabraklo mi czasu i cierpliwosci.ale obiecuje sobie ze juz
      niedlugo pojde i zrezygnuje,zapre sie smilejak slowo honorusmilesmile
    • niutaki Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 20:06
      Cześć szczęśliwa osobo!!!!! jak tylko zamknę tą cholerną rok-linię to od razu
      idę zamknąć konto i zrobię papa tym wszystkim chamowatym i tępym babskom!
      pozdrawiamsmile
      • grzalka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 16.06.04, 13:26
        niutaki napisała:

        > Cześć szczęśliwa osobo!!!!! jak tylko zamknę tą cholerną rok-linię to od razu
        > idę zamknąć konto i zrobię papa tym wszystkim chamowatym i tępym babskom!
        > pozdrawiamsmile

        proponuje wziac w tym celu tydzien urlopu z pracy wink)
    • amyk Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 20:15
      A co konkretnie macie do zarzucenia PKO BP. Może ja żyję w nieświadomości.
      W moim ddziale jest bardzo miła obsługa, nie robią żadnych problemów jak coś od
      nich potrzebuję, nigdy nie miałam problemów z reklamacją (nawet po terminie)
      opłaty są porównywalne z innymi bankami.
      A więc czemu ... oświećcie mnie ?????
      Pozdrawiam AniaZ
      • jukka PKO - moja historia 15.06.04, 14:59
        Dlaczego nie cierpię PKO?
        Cała sprawa ciągnie się długo... trzy lata temu, przeprowadziliśmy się do
        nowego mieszkania i to pociągnęło za sobą niemiłe konsekwencje smile

        1. Przez te trzy lata nie dostałam ani jednego wyciągu z konta. Powód? Panie w
        banku nie potrafią przeprwadzić zmiany adresu klienta. Wyciągi ciągle
        przychodziły na stary adres. Zgłaszałam brak wyciągów, nie wiem, z 10 razy?
        Za każdym razem musiałam przejechać kilkadziesiąt km (przeprowadzka) do swojego
        odziału, odstać godzinę w kolejce i wypełnić stertę dokumentów dot. zmiany
        danych. Wykłócałam się z obsługą, kierownikiem... A w sieci nadal jestem pod
        starym adresem...

        2. Brak wyciągów to brak informacji, co się dzieje na koncie, ile wpłynęło, ile
        mozna wypłacić itd. Próbowałam dostać takie informacje w najbliższej mi agencji
        PKO. Jezu, ile się musiałam naprosić, natłumaczyć, bo:
        "przecież są wyciągi, a ja tu nie jestem od udzielania informacji, tylko od
        przyjmowania pieniędzy"
        "teraz nie mogę sprawdzić, bo system już nie pokazuje stanu konta, trzeba było
        wczesniej mówić" (pewnie wtedy, kiedy jeszcze stałam w kolejce smile
        "nie mogę wydrukować operacji w tym komputerze"
        "nie, nie mogę, bo nie ma połączenia z systemem"
        "ależ proszę bardzo, 10 zł poproszę" (sorry, na mózg mi jeszcze nie padło żeby
        płacic 10 zł za coś co mi się należy jak psu zupa)
        itd. itp.

        3. W zeszłym roku "uprzejma" kasjerka podała mi ustnie stan środków pieniężnych
        do wykorzystania. Niech to piorun strzeli!
        Zamiast kwoty do wykorzystania, podała mi kwotę, która pozostała do spłacenia
        kredytu (odnawialny kredyt w rachunku). I w ten sposób niechcący przekroczyłam
        dopuszczalne saldo debetowe, co kosztowało mnie ok. 200 zł kosztów
        manipulacyjnych przy odnawianiu kredytu, o odstekach od tego przekroczonego
        debetu nie wspominając.

        4. W zeszym roku nasze karty do bankomatu straciły ważność. Mąż dostał nową
        kartę (na nowy adres! o! a wyciągów nadal nie ma ) ja nic nie dostałam sad
        Znowu pojechałam do banku, zażądali jakiejś opłaty manipulacyjnej za kartę dla
        mnie, choć konto ma dwóch współwłaścicieli i właściwie każdy powinien mieć
        swoja kartę za darmo. Mam sporo kart innych banków, więc stwierdziłam, że sobie
        tę daruję i nie będę jej wznawiać.
        I zgadnijcie: czego zażądała ode mnie pani przy zamykaniu konta? smile
        Oczywiście: karty, której nigdy nie miałam. Bo u niej w sieci widnieje, że
        karta była wznowiona.
        Kto wznowił? System
        A jak się wznawia kartę? wysyła się na adres właściciela konta
        Domyślacie się? smile karta poszła na stary adres
        I co teraz? Muszę oddać tę kartę... hmm... no ewentualnie mogę zgłosić, że
        karta mi zaginęła i ją zastrzec.
        Ale zanim zastrzeżenie pojawi się w sieci to pewnie upłyną dwa dni...

        I dlatego zamknę to konto pojutrze, mam nadzieję ...

        Cóż, o opryskliwości i komptenecjach pań pracujących w tym banku nie chce mi
        się juz pisać...
    • joannaku Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 22:01
      No własnie dlaczego??????:o
      • bzeebze Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 14.06.04, 22:47
        no własnie? ja też nie wiem?
        • mabrulki Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 07:49

          Czy jesli polecę pewien bank,z którego jestem BAAAArdzo zadowolona,to będzie to
          reklama i czeka mnie odpowiedzialność karna?
          Na razie tyle:W kolejce dłuższej niż 2 osoby przedemną nie stałam nigdy.
          Obsługa rewelacyjna.
          Większość spraw mozna załatwić telefonicznie,internetem lub przysyłają pocztą.
          Błyskawiczne działanie(miałam już kilka spraw,które tzreba było załatwić
          natychmiast,co wiązało się z akceptacją centrali.Nie było problemów)
          Nigdy nie czekałam na nic.
          Lubię mój bank smile

          ---

          "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
          Woody Allen
    • koleandra Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 07:54
      Nooo, baby rzeczywiście chamowate siedzą i robią problemy, jeszcze z facetem
      jakoś idzie załatwić choć ostatnio tez spędziłam tam 2 godz. (z dzieckiem).
      Proszę wyślijcie mi na skrzynkę pocztową jaki bank polecacie, żeby nie robić tu
      publicznie reklamy.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 09:29
      Przyjmij moje głębokie wyrazy podziwu. Ja bym tak nie mogła (5 godzin w banku).
      Mamy z mężem konto z możliwością dokonywania operacji przez internet i
      telefonicznie i moja noga nie postała w banku od dobrego rokusmile. A szczytem
      wszystkiego jest PKO S.A. Dawno temu musiałam tam otworzyć konto dla 1
      operacji - zapytana przez mnie pani w banku o saldo - niespojarzwaszy na
      komputer stwierdziła, że po co pytam przecież SYSTEM NA PEWNO JEST ZEPSUTY.
      Tragedia.
      pozdrawiam
      • skrzatka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 10:50
        Ja też zamknęłam konto w PKO, i też wiele wysiłku i nerwów mnie to kosztowało!
        Też się uparłam i dopiełam swego, bo oporni byli niemiłosiernie, a ile
        problemów robili!
        Przy zamykaniu konta spędziłam w banku tylko ze 40 min., ale potem okazało się,
        że mam debet (!!!) na koncie 2,40 (za zabezpieczenie karty, która od ponad m-ca
        była pocięta w banku). Panie do mnie wydzwaniały (a dane powinny przecież być
        wykasowane!), przyszło pismo polecone o debecie 2,40, a UWAGA! bank na opłatę
        listu wydał 3,50.
        Zacięłam się, że nie zapłacę, kłóciłam się z paniami, które do mnie
        telefonowały, nie wiem po co. W trakcie rozmowy w tle słyszałam rozmowy innych
        bab (tak, bab) z pokoju: czy Maciuś już zjadł kotlecika i czy tatuś już wrócił
        do domu?
        Skończyło się na tym, że przysłali mi pismo Z PRZEPROSINAMI (!!!) znów za 3,50.
        Za całą tą operację bank zapłacił 7 PLN plus koszt telefonów pań biurw
        (przepraszam), koszty papieru, druku itp. Przepraszam: Za to (i tysiące
        podobnych nieprzemyślanych operacji)zapłacili inni klienci tego banku, którzy
        jeszcze tkwią w swojej naiwności, bądź nie są na tyle silni by wyrwać się z
        silnych ramion tej instytucji.

        Przeprosiny zostawiłam sobie na pamiątkę jako trofeum walki i wszelki wypadek,
        gdyby za jakiś długi czas się okazało, że moje konto wciąż istnieje i mam tam
        jakiś debet...
      • jukka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 15:08
        ania.silenter_exunruzanka napisała:

        > Przyjmij moje głębokie wyrazy podziwu. Ja bym tak nie mogła (5 godzin w
        banku).

        Dziękuję smile
        To był po prostu jedyny dzień, w którym mogłam załatwić te sprawy. Wierz mi, że
        w pewnym momencie miałam ochotę usiąść tam na podłodze (wszystkie krzesła
        zajęte przez staruszków po emeryturę) i najzwyczajniej się rozpłakać z
        bezsilności i złości. Ale widzę juz światełko w tunelu smile
    • carri Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 11:05
      Jak będę miała trochę czasu, a raczej duuużo czasu, to też się pokuszę o
      zamknięcie konta w PKO BP. Poza kolejkami najbardziej mnie wkurza, że aby
      załatwić najprostszą sprawę w dziale obsługi klienta, trzeba wypełniać mnóstwo
      papierów danymi, które oni już od dawna mają jak np. adres, imiona rodziców
      itd. W innych bankach klient przychodzi i dostaje wszystko wydrukowane, tylko
      do podpisu!!!
    • aluc Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 11:36
      pożegnałam się równo 10 lat temu, rozumiem entuzjazm smile))))
      • aniamr Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 15.06.04, 13:24
        Tak samo jak banki - wszelakiego rodzaju, również omijam Pocztę Polską -
        dostaje białej gorączki gdy tam mam iść. Tak też całkowicie rozumiem Twój
        entuzjazm. GRATULACJE!!!
    • chalsia A ja na odwrot 15.06.04, 23:49
      A ja tam jestem zadowolona. Operacje wykonuję przez telefon (i w ogóle wszystko
      np. ostatnio faxem zmianę danych osobowych - numer dowodu i adres). Stan konta
      i wszystkie operacje na koncie dostaję Internetem.
      Bywam tam tylko by odebrać kartę. Nigdy długo nie czekam (dawno temu najdłużej
      z godzinę). Bankomatów PKO BP i filii gdzie bez kolejki można wziąć kasę pełno
      dookoła.
      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • czamon Re: A ja na odwrot 16.06.04, 09:27
        ja tez jestem zadowolona z PKO BP, nigdy nie miałam z nimi problemów w
        przeciwieństwie do innych banków (nie polecam banku Nordea). Wszystko jest ok.
        pozd.
        Monika
    • anetadr Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 16.06.04, 10:45
      Mam konto w PKO BP od 8 lat i nigdy nie miałam z nimi najmniejszych problemów.
      W banku się zjawiam najwyżej 2 razy do roku. Odkąd w moim oddziale
      zainstalowali taki automat kolejkowy (co karteczki wydaje), to kolejek nie ma.
      Wiem ile mam czekać, zwykle to nie trwa długo. Na mojej trasie z dworca do
      pracy (10 min.!) mam po drodze 6 bankomatów. Gdy przez pomyłkę zrobiono za
      wcześnie przelew ze stałego zlecenia, to zanim dostałam wyciąg, już był telefon
      z banku z przeprosinami. Naprawdę nie mogę narzekać.

      Aneta
      • mamakacperka Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 16.06.04, 11:54
        Witam!!!
        ja od drugiej strony!bylam pracownikiem tej "instytucji" i postanowilam stanac
        w obronie nie samego banku jak pracownikow-to nie tak ze sa zli i wredni-
        oczywiscie zdaza sie,ale to glownie z powodow zbyt duzego obciazenia jednej
        osoby nalozonymi z gory zadaniami do "zrealizowania"-bunt pracownikow nie
        pomaga-"nie pasuje to sie pakuj jest setki na twoje miejsce"-pisze o mniejszych
        placowkach nie oddzialach-uwierzcie jest straszny nacisk-a co do samego banku
        to roznie z tym bywa-ale nie chcialabym miec w nim kontasmile!!!
    • p_swiat Re: żegnam się z PKO BP - huraaaa!!!!!! 16.06.04, 14:29
      To masz szczęście bo ja założyłam w tym cholerstwie konto firmowe i zgroza
      żałuje po sto kroćsadsad Fatalna obsługa fatalne wszystko jedno okienko do wypłat
      inne pomieszczenie do przelewów chodzenia załatwiania godzinami - brrrrrrr.
      Małe możliwości bankowe typu usługa internetowa.
      Chyba też zaraz zmienie bank , ale jak sobie pomyślę ile czasu na to muszę
      poświęcić to mnie trafi i do tego już sama nie wiem na jaki bank bo każdy
      potrafi świetnie się zareklamować,tylko później w praktyce okazuje sie inaczej
      niż miało być sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka