alexa0000
28.03.12, 22:14
Po szczeniecych latach nepewności własnych sądów przyszedł wiek, kiedy wreszcie wykrystalizowały mi się poglądy na kwestie życiowe, nierzadko kontrowersyjne.
Od jakiegos czasu pogorszyło mi się jednak w tej materii. Nie jestem w stanie zająć wyraznego stanowiska. Co czytam watek, czy to na temat aborcji, czy Koscioła, surogatek, psa zlicytowanego przez komornika-nie mogę zając konkretnego stanowiska. Normalnie niemoc. Każdy dylemat i próba poukładania go sobie w głowie rodzi kolejny dylemat i zostaje bez ostatecznej odpowiedzi. Czuje, że wiem mniej, niż wiedziałam i nie jest to miłe uczucie.
Wszysko przez ematkę.