Dodaj do ulubionych

Wiem, że nic nie wiem

28.03.12, 22:14
Po szczeniecych latach nepewności własnych sądów przyszedł wiek, kiedy wreszcie wykrystalizowały mi się poglądy na kwestie życiowe, nierzadko kontrowersyjne.
Od jakiegos czasu pogorszyło mi się jednak w tej materii. Nie jestem w stanie zająć wyraznego stanowiska. Co czytam watek, czy to na temat aborcji, czy Koscioła, surogatek, psa zlicytowanego przez komornika-nie mogę zając konkretnego stanowiska. Normalnie niemoc. Każdy dylemat i próba poukładania go sobie w głowie rodzi kolejny dylemat i zostaje bez ostatecznej odpowiedzi. Czuje, że wiem mniej, niż wiedziałam i nie jest to miłe uczucie.
Wszysko przez ematkę.

Obserwuj wątek
    • iuscogens Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 22:33
      To zależy, w wielu sprawach mam wątpliwości czy niejednoznaczne zdanie, ale w sumie w kwestiach podstawowych, śwatopoglądowych mam ustalone poglądy. I zauważyłam, że się radykalizuje z wiekiem (zabrzmiało to jakbym 50 lat miała smile.
    • borys314 Re: 28.03.12, 22:40
      > Co czytam watek, czy to na temat aborcji, czy Koscio
      > ła, surogatek, psa zlicytowanego przez komornika-nie mogę zając konkretnego sta
      > nowiska.

      A mnie się nie chce zająć stanowiska, bo to tematy, które przedyskutowywałem już trzy miliony razy w gronie znajomych - więcej, w różnych gronach znajomych (no, może z wyjątkiem tego psawink). Zawsze będą te same frakcje, te same argumenty, a na koniec i tak wszyscy pozostaną przy swoim zdaniu.
    • kropkacom Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 23:00
      Masz wątpliwości. To normalne.
    • nangaparbat3 Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 23:11
      smile
      Ja tak od czterdziestki - własciwie dopiero jak uświadomię sobie, że nie wiem, uspokajam sie i uważam, że do czegoś doszłam. Mam podobnie jak Ty, ale lubie ten stan - i bynajmniej nie przeszkadza w podejmowaniu decyzji, bo wreszcie świadoma bezradności rozumu, kieruję się intuicją i - póki co - dobrze na tym wychodzę.
      • alexa0000 Re: Wiem, że nic nie wiem 29.03.12, 09:23
        >bo wreszcie świad
        > oma bezradności rozumu, kieruję się intuicją i - póki co - dobrze na tym wychodzę.

        Tak, zaczynam robić to samo. Wyłącznie rozumowo-nie daję rady.
        • nangaparbat3 Re: Wiem, że nic nie wiem 29.03.12, 22:58
          Ostatnio całą - całkiem poważną - ksiazke przeczytałam o tym, że intuicja wygrywa smile
          • nabakier Re: Wiem, że nic nie wiem 30.03.12, 08:39
            bo to wszystko jest JEDNYM
    • lisciasty_pl Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 23:19
      alexa0000 napisała:
      > Czuje, że wiem mniej, niż wiedziałam i nie jest to miłe uczucie.
      > Wszysko przez ematkę.

      Ba, ja siedząc tutaj już dłuższy czas, codziennie sprawdzam czy mam jeszcze własnego ptaka,
      człowiek robi się niepewny i podejrzliwy tongue_out
      • anel_ma Re: Wiem, że nic nie wiem 29.03.12, 09:15
        to po co tu siedzisz? idź na jakies męskie forum, na e-tacie chyba nędznie z wątkami, może ich wspomożesz?
        • borys314 Re: 29.03.12, 18:56
          No właśnie, na etacie nic się nie dzieje, a połowa wątków i tak zakładana jest przez kobiety - nie ma alternatywy. Nie, żebym narzekał.wink
        • lisciasty_pl Re: Wiem, że nic nie wiem 29.03.12, 21:48
          anel_ma napisała:
          > to po co tu siedzisz? idź na jakies męskie forum, na e-tacie chyba nędznie z wą
          > tkami, może ich wspomożesz?

          Dobrze znać sposób myślenia i intencje wroga tongue_out
      • borys314 Re: 29.03.12, 18:55
        Bo to trzeba być prawdziwym mężczyzną, żeby nie dać się takiemu forum wykastrować. tongue_out Ja nic nie muszę sprawdzać.
        • lisciasty_pl Re: 29.03.12, 21:48
          borys314 napisał:
          > ać. tongue_out Ja nic nie muszę sprawdzać.

          Współczuję, mi jeszcze coś zostało ;P
          • borys314 Re: 29.03.12, 22:09
            Mógłbym się odciąć a propos tego "czegoś", co zostało, ale nie będę się wdawał w rozmowę o penisach. tongue_out
            • lisciasty_pl Re: 30.03.12, 07:24
              borys314 napisał:
              > Mógłbym się odciąć a propos tego "czegoś", co zostało, ale nie będę się wdawał
              > w rozmowę o penisach. tongue_out
              Postarajmy się sprawiać wrażenie kulturalnych, bo się jematki zbulwersują suspicious
              • borys314 Re: 30.03.12, 14:16
                Eee, ja tam myślę, że ematki wcale nie tak łatwo zbulwersować.wink
    • demonii.larua Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 23:27
      Albowiem ematka to zuoooo :F
    • goodnightmoon Re: Wiem, że nic nie wiem 28.03.12, 23:42
      alexa0000 napisała:

      > Wszysko przez ematkę.

      Ale którą konkretnie? suspicious
      • alexa0000 Re: Wiem, że nic nie wiem 29.03.12, 09:23
        W ogólnoścismile
    • mgd3 Re: Wiem, że nic nie wiem 30.03.12, 08:35
      Na tym chyba podlega dojrzałość i inteligencja - że kończysz z młodzieńczym radykalizmem i zaczynasz rozumieć argumenty różnych stron. smile
    • nabakier Re: Wiem, że nic nie wiem 30.03.12, 08:38
      To bardzo dobrze o Tobie świadczy- widzisz zjawiska w ich złożoności.
      Pewne poglądy i tak się wykrystalizują-czy tego chcesz, czy nie.. Ale krystalizacja taka na amen to znak, że trza się szykować do trumny.
    • zlotarybka_1 Re: Wiem, że nic nie wiem 30.03.12, 08:47
      Mam podobnie, ale ja to widzę w inny sposób. Moim zdaniem to świadczy o dojrzałości umysłu, im jesteś starsza tym więcej masz na koncie doświadczeń, tym lepiej wiesz, że (prawie) nic nie jest czarno-białe. Że wiele osądów lub poglądów zmienia się pod wpływem okoliczności.
      Jako dwudzieso-kilku latka, przez całą dekadę miałam bardzo mocno wyrobiony światopogląd, w wielu sprawach bezkompromisowy. Cieszyłam się, że jestem taka dojrzała i pewna swoich racji. Po 30-ce nastąpiła zmiana i dobrze, bo tak naprawdę jest tylko kilka rzeczy, których możemy być na 100% pewni. Reszta to sprawy względne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka