Dodaj do ulubionych

Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!!

16.06.04, 12:23
Witam, znacie już moją historię (wątki "20-letnia mama" i "Tatuś nie dość dobry") - Oskarek skończ jutro miesiąc, jestem szczęśliwą mamą, a tutaj zdarzyło się coś najgorszego na świecie!!!W piątek może się okazać, że zostanę samotną matką... No ale wszystko od początku. Mój narzeczony to anioł nie człowiek, o czym już pisałam, ale za młodu takim aniołkiem nie był (ma 23 lata), mianowicie był punkiem - wiecie o co chodzi - długie włosy (z resztą do teraz) i anarchistyczne ideały. Potem się oczywiście uspokoił - jak wiecie założył rodzinę, której jestem częścią i pracuje... Ale jest sprawa, która się za nim ciągnie i właśnie wypłynęła niedawno. Kiedy miał 20 lat dostał wezwanie do wojska, jest zdrowy więc dostał kat. A ale jako "rasowy punk" do wojska nie zamierzał oczywiście iść. W tym celu razu pewnego w pociągu posłużył się podrobionym dokumentem, aby nie zostać złapanym. Ja też się takim "przerobionym dowodem" za młodu posługiwałam, żeby piwko sobie kupować - młode czasy... nawet nie wiedziałam, że to poważne przestępstwo. No ale jego złapali i dostał rok w zawieszeniu na 3 lata + kurator. Dużo moim zdaniem, za tak niską szkodliwość społeczną czynu, ale nie mnie to sądzić (znajomy za to samo nie dostał nic - sprawę umorzono). W każdym razie rzecz najważniejsza - kurator narzeczonego szukał w miejscu zameldowania - czyli ho ho daleko od mniejsca, gdzie faktycznie mieszkał (Gdynia). Tam, gdzie był zameldowany kiedyś wynajmował długo mieszkanie i wezwania odbierała właścicielka - narzeczonego nie powiadamiając. No i czas mijał, a mój ukochany (wiem - STRASZNY BŁĄD) - o kuratorze i całej sprawie zapomniał. A teraz - na pół miesiąca przed końcem "zawiasów" przychodzi pismo, że kurator - w odpowiedzi na nie stawianie się na wezwania wnosi do sądu o pozbawienie narzeczonego wolności. W piątek (ten) - sprawa w sądzie. JEZUS MARIA!!! Co ja mam teraz zrobić? Ani ja ani narzeczony nie znamy się na prawie - rzeczywiście mogą go wsadzić? Przecież w gruncie rzeczy on nic nie zrobił! Przestępcy groźni są zwalniani a on ma pójść do więzienia? Nadmieniam, że w ciągu całych "zawiasów" nie miał ŻADNYCH konfliktów z prawem. Narzeczony chciał to z kuratorem wyjaśnić ale za poźno - sprawa już trafiła na wokandę. Ja od 2 dni chodzę cała w nerwach - Mały mój chyba czuje, bo mniej jada i ciągle płacze, a zwykle jest grzeczny niezwykle. Ja postanowiłam, że w piątek idę do sądu z moim niemężem - kupię mieszankę dla Małego i będziemy się zamartwiać we trójkę... W domu czekając - chyba bym zwariowała. Nie wyobrażam sobie w ogóle życia bez ukochanego - na samą myśl o tym płaczę i serce mi pęka. Nie wiecie może Kochane, gdzie możemy uzyskać jakąś pomoc? Nie wiemy na prawdę co robić - na prawnika nas nie stać. A może któraś z was sama jest prawnikiem i wie - co nam realnie grozi i co robić, by uniknąć więzienia? Naprawdę proszę o pomoc - jestem załamana i zdesperowana. Już myślałam, że wszystko w naszym życiu się układa, a tu taka KATASTROFA! W piątek się okarze, czy Oskar zostanie bez taty...
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 12:30
      Obawiam się, ze musicie jednak zasięgnąć porady prawnika. Sprawa wcale nie
      wydaje się błaha - najpierw jedno przestępstwo - podrobiony dokument, potem
      zniknięcie - z tego może wyniknąć odsiadka. A swoją drogą rzadka lekkomyślność.
      I o ile sobie przypominam wyrzekając na swoją rodzinę w poscie "Tata nie dość
      dobry" zapomniałas dodać, ze tata jest karany - a to trochę zmienia obraz
      rzeczy.
      • sakada Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 12:34
        Wiem, nie wspomniałam, bo nawet dla rodziny, która wie o tym starym wyroku nie była to sprawa godna szczególnej uwagi. Dla mnie podobnie nie było to nigdy ważne i wiem że to straszna lekkomyślność, ale cóż fakt się dokonał i teraz tylko najważniejsze - CO ROBIĆ? A na prawnika nas powtarzam nie stać - finansowo jakoś sobie radzimy, choć nie jest lekko ale pod koniec miesiąca - żaden dodatkowy wydatek nie wchodzi w grę...
    • mabrulki Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 12:33
      O rety,fatalna sytuacja...
      Nie będę ci tu moralizować,zamiast tego 2 radysadtylko nie wiem czy w
      Trójmieście jest wydział prawniczy,ale coś mi świta że tak)na uniwerku na
      prawie powinny być dyżury darmowych porad prawnych; przeklej swój post na Prawo
      i pieniądze,ktoś tam może ci pomóc.
      Życzę powodzenia

      ---

      "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
      Woody Allen
    • l.e.a Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 13:11
      Sakada

      koniecznie jak najszybciej idźcie albo dzwońcie do sądu , w którym macie się
      wstawić, macie prawo do obrony z urzędu. Napiszcie też takie pismo, w którym
      żądacie z przyczyn finansowych pomoc prawną właśnie z urzędu.
      Pomyslne rozwiązanie sprawy życzę - lea
    • sakada Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 15:07
      Proszę nie olewajcie mnie - naprawdę potrzebuje pomocy...A może któraś z was zna dobrego prawnika z 3-miasta, który mógłby się podjąć sprawy i napisałaby mi ile to nas będzie kosztowało mniej więcej. Nie mamy pieniędzy, ale jeżeli to nie będzie strasznie dużo, to może uda mi się coś pożyczyć choć wątpię...
      • l.e.a Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 15:09
        Sakada
        Dlaczego nie chcecie skorzystać z pomocy prawnika z urzędu ?

        lea
        • sakada Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 16.06.04, 16:14
          Chcę skorzystać, ale nie wiem, czy to będzie możliwe. Jutro z rana narzeczony zadzwoni w tej sprawie do sądu. Obawiam się jednak, że może być za późno. Dziękuję lea za radę, dam znać, jak się czegoś dowiemy. Narazie obgryzam ręce z nerwów, mój Mały jest jak barometr - wyszystko wyczuwa - płacze coraz donośniej...
    • sakada Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 18.06.04, 18:50
      Uuuuufffffffff....... Sędzia stwierdził, że skoro narzeczony sam się zresjocjalizował, ma pracę, dziecko i rodzinę - bezsensem i krzywdą byłoby pozbawiać go wolności. Nawet kurator nie podtrzymał własnego wniosku o wykonanie kary. Upiekło nam się - znowu mogę się cieszyć życiem, a Malutki jest już spokojny - Tatuś zostaje z nami!
      • ktosik8 Re: Chcą mi zabrać narzeczonego!!!RATUNKU!!! 18.06.04, 19:36
        cieszę się że już jest u Was wszytsko w porządku.
        ja od 2 tygodni jestem bez męża. zamknęli go. sparaw była 8 lat temu. dostał 14
        miesięcy. 4 odsiedział. adwokat zapomniał teraz wysłać pismo o odroczenie i mi
        zamknęli męża na odbycie reszty kary. moje życie legło w gruzach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka